Reklama

Pakistan: 15-letni męczennik

2017-09-02 18:17

RV / Burewala / KAI

Republica/pixabay

W Pakistanie zamordowano w szkole 15-letniego chrześcijanina, bo nie chciał wyrzec się Chrystusa i przyjąć wiary Mahometa. Zbrodni dokonali jego muzułmańscy rówieśnicy, którzy od dawna znęcali się nad chłopcem, by w ten sposób przekonać go do islamu.

Morderstwo miało miejsce 30 sierpnia w publicznej szkole średniej w Burewala w prowincji Pendżab. Sharon Masih wielokrotnie skarżył się, że doświadcza szykan ze strony swych muzułmańskich kolegów i przymierzał się już nawet do zmiany szkoły. Nie zdążył. Ostatnie pobicie okazało się śmiertelne.

Zdaniem Anjuma Jamesa Paula, chrześcijanina stojącego na czele Stowarzyszenia Pakistańskich Nauczycieli Mniejszościowych, zbrodnia ta jest konsekwencją indoktrynacji, jakiej doświadczają uczniowie w pakistańskich szkołach publicznych. Podkreśla on, że oficjalne podręczniki już w szkole podstawowej promują islam i jego cywilizację, a zarazem wpajają uczniom nienawiść do niemuzułmanów, ich religii i kultury. Nauczyciel ten przyznaje, że po licznych protestach ze strony mniejszości rząd wprowadził już pewne zmiany w podręcznikach, ale są one niewystarczające.

Tagi:
islam

Dziś obchody Dnia Islamu w Kościele katolickim w Polsce

2018-01-26 09:01

tk / Warszawa (KAI)

Pod hasłem "Chrześcijanie i muzułmanie: troska o wspólny dom" dziś obchodzony będzie XVIII Dzień Islamu w Kościele katolickim w Polsce. Podczas centralnych obchodów, które odbęda się w Warszawie, przedstawiciele obydwu religii czytać będą Biblię i Koran, modlić się i dyskutować. Inicjatywa polskiego Episkopatu jest pionierską w skali światowej.

Orhan Çam/pl.fotolia.com

Oprócz hierarchów katolickich i chrześcijan różnych wyznań w spotkaniu w Akademiku Praskim przy ul. Floriańskiej 3A przy katedrze na warszawskiej Pradze wezmą udział polscy muzułmanie. Przybędą także ambasadorowie państw muzułmańskich w Polsce. Gospodarzem spotkania będzie bp Henryk Ciereszko, przewodniczący Komitetu KEP ds. Dialogu z Religiami Niechrześcijańskimi.

„Szanując inne tradycje, mamy trwać, rozwijać się w wierze chrześcijańskiej, głosić Chrystusa i być Jego świadkami wobec innych” – powiedział KAI bp Ciereszko tłumacząc ideę Dnia Islamu. Podkreślił, że nie należy uprzedzać się wobec innych tradycji religijnych dostrzegając w nich jedynie coś negatywnego. „Negatywy są wszędzie, także w postawach chrześcijan i wyznawców innych religii, gdy ktoś nie jest wierny przyjętej drodze” – zaznaczył.

Spotkanie rozpocznie się o godz. 16.00 przy dźwiękach muzyki Orientu. Po powitaniu i wprowadzeniu w temat tegorocznych obchodów – "Chrześcijanie i muzułmanie: troska o wspólny dom" – odbędzie się dwugłos na ten temat. Prelekcję pt. „Chrześcijańskie spojrzenie na człowieka i przyrodę jako Boże dzieło w perspektywie encykliki ‘Laudato si’ wygłosi o. Stanisław Jaromi OFMConv. Natomiast „Muzułmańskie odniesienie do świata przyrody jako Bożego stworzenia” przybliży Andrzej Saramowicz.

Kolejnym punktem spotkania będzie czytanie fragmentów Ksiąg Świętych – Biblii i Koranu po czym nastąpi cyđc modlitewna. Muzułmanie wzniosą modlitwę spontaniczną – „Dua” natomiast chrześcijańską modlitwę wiernych zakończy odmówienie „Ojcze nasz”, po czym uczestnicy spotkania przekażą sobie nawzajem znak pokoju. Całość zakończy się agapą – wspólnym posiłkiem chrześcijan i muzułmanów.

Dzień Islamu obchodzony będzie też m.in. w Krakowie. O 15.30 w bazylice ojców franciszkanów odbędzie się nabożeństwo Słowa Bożego. Liturgii przewodniczyć będzie ks. Prof. Łukasz Kamykowski, referent Archidiecezji Krakowskiej ds. Dialogu Międzyreligijnego.

Ponadto zaplanowano wspólną zbiórkę krwi, która odbędzie się w parafii św. Mikołaja i szpiku – w Centrum Muzułmańskim.

O 16.30 na Uniwersytecie Jana Pawła II w Krakowie odbędzie się panel pt. „pokój w czasach kobiet. O tym, co robimy i co jeszcze możemy zrobić dla pokoju między religiami rozmawiają muzułmanka, żydówka i chrześcijanka”.

Pytany o istotę obchodów Dnia Islamu bp Ciereszko powiedział, że Kościół w Polsce idzie „po linii” nauczania Kościoła, zwłaszcza w soborowej deklaracji „Nostra aetate”. „Chcemy dostrzegać w innych religiach pierwiastki dobra i tego, co służy budowaniu wspólnoty ludzkiej oraz rozwojowi duchowemu i religijnemu” – powiedział biskup. Taka postawa służy też, jak dodał, budowaniu zgody, współpracy i dialogu.

Bp Henryk Ciereszko, wskazuje, że spotkania nie służą poważnym debatom na tematy doktrynalne lecz przebiegają w luźniejszej atmosferze. Przewodniczący Komitetu KEP ds. Dialogu z Religiami Niechrześcijańskimi przypomniał, że Polskę od wieków zamieszkują Tatarzy.

Biskup przyznał, że w ramach Komitetu odbywają się rozmowy na temat takich konkretnych zagadnień jak małżeństw mieszane, w tym ich aspektów prawnych, ale do wypracowania konkretnych uzgodnień jeszcze daleko.

„Na pewno trzeba wystrzegać się nieufności i wierzyć w dobrą wolę, a jednocześnie stawać w prawdzie i wspólnie przeciwstawiać się przemocy, niesprawiedliwości” – zaznaczył bp Ciereszko. Ocenił też, że od strony muzułmańskiej powinno się wymagać wyraźniejszego potępienia aktów terroru dokonywanego w imię religii.

***

Idea dialogu chrześcijan i muzułmanów w Polsce, obecna wyraźniej pod koniec XX w., nawiązuje do ponad trzechsetletniej tradycji obecności muzułmanów i tolerancyjnej postawy ludności chrześcijańskiej wobec nich.

Pod koniec ubiegłego stulecia odbywało się wiele spotkań międzyreligijnych z udziałem wyznawców islamu.

Współorganizatorem niektórych z nich była m.in. Fundacja D.O.M, która przyczyniła się do powstania w 1997 r. Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów. To właśnie od Rady na czele z jej prezesem, Zdzisławem Bieleckim, (ówczesnym współprzewodniczącym Rady ze strony katolickiej) pochodzi idea Dnia Islamu.

W 2001 r. Konferencja Episkopat Polski wpisała to wydarzenie do oficjalnego kalendarza Kościoła katolickiego w naszym kraju, powierzając organizację Dnia Islamu Komitetowi ds. Dialogu z Religiami Niechrześcijańskimi Konferencji Episkopatu Polski. Obecnie funkcję tę pełni bp Henryk Ciereszko.

Regularne obchody Dnia Islamu odbywają się także w Lublinie i Krakowie (od 2004 r.), a okazyjne w Olsztynie (2001), Opolu (2002) i Poznaniu (2008).

Tematykę obchodów Dnia Islamu wyznacza przesłanie kierowane do muzułmanów przez papieża z okazji corocznego święta na zakończenie miesiąca postu, ramadanu.

Od początku XVI do lat osiemdziesiątych XX wieku polskimi muzułmanami byli niemal wyłącznie Tatarzy – zwraca uwagę Muzułmański Związek Religijny. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX w. do mieszkających od wieków w Polsce Tatarów zaczęli dołączać nowi przybysze z krajów muzułmańskich, zwiększając liczebność wyznawców islamu w Polsce. Byli to głównie Arabowie podejmujący studia na polskich uczelniach, w mniejszym stopniu imigranci.

Większość z nich po zakończeniu studiów wracała do rodzinnych stron, niektórzy jednak zostawali w Polsce na stałe.

W Polsce funkcjonują dwa religijne związki muzułmańskie wpisane do rejestru Kościołów i Związków Religijnych.

Muzułmański Związek Religijny w RP, uznany oficjalnie w 1925 r., liczy obecnie ok. 6 tys. członków, zrzesza przede wszystkim Tatarów Muzułmanów Polskich. Największe ich skupiska mieszkają w województwie podlaskim (w Białymstoku, Sokółce, Suchowoli i Dąbrowie Białostockiej). Zabytkowe meczety znajdują się w Bohonikach i Kruszynianach, gdzie mieszkają już tylko pojedyncze rodziny tatarskie.

Drugim związkiem wyznawców islamu jest zarejestrowana w 2004 r. Liga Muzułmańska w RP. Zrzesza ona muzułmanów przybywających do Polski na studia oraz do pracy, a także osoby przyjmujące islam za swoją religię. Według szacunków liczy ok. 25 tysięcy członków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Wiceszefowa MSZ Izraela: akt wandalizmu na budynku ambasady RP w Tel Awiwie jest niedopuszczalny

2018-02-19 19:21

wpolityce.pl

Wiceminister spraw zagranicznych Izraela Cipi Hotoweli napisała w poniedziałek na Twitterze, że akt wandalizmu na budynku ambasady RP w Tel Awiwie jest niedopuszczalny i nie ma dla niego miejsca w kraju demokratycznym, który przestrzega zasad rządów prawa.

Julien Menichini / Foter / Creative Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0)

Akt wandalizmu, do którego doszło wobec polskiej ambasady, jest niedopuszczalny i nie ma dla niego miejsca w demokracji, która przestrzega zasad rządów prawa. Wszczęto śledztwo w tej sprawie — brzmi wpis Hotoweli.

Wcześniej rzecznik izraelskiego resortu dyplomacji Emmanuel Nahszon napisał również na Twitterze, że „naród żydowski był ofiarą ludobójstwa dokonanego przez nazistowskie Niemcy, w którym pomagali niezliczeni Europejczycy, w tym niektórzy Polacy”, a ich działania wynikały „z nienawiści, chciwości i oportunizmu”.

Jakakolwiek próba zatarcia granicy między ofiarami, a sprawcami jest kłamstwem i nikczemnym historycznym rewizjonizmem — podkreślił Nahszon.

W sobotę, na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium, podczas jednego z paneli dziennikarz Ronen Bergman, zwracając się do premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie nowelizacji ustawy o IPN, przedstawił historię swojej urodzonej w Polsce matki, która przeżyła Holokaust, ale wielu członków jej rodziny zginęło, ponieważ zostali zadenuncjowani na Gestapo przez Polaków. Następnie oświadczył:

Gdybym opowiedział jej historię w Polsce, byłbym uznany za przestępcę? Co wy próbujecie zrobić? Dolewacie oliwy do ognia.

Odpowiadając na pytanie Bergmana, Morawiecki powiedział m.in.: Jest to niezmiernie ważne, aby zrozumieć, że oczywiście nie będzie to karane, nie będzie to postrzegane, jako działalność przestępcza, jeśli ktoś powie, że byli polscy sprawcy (ang. perpetrators). Tak jak byli żydowscy sprawcy, tak jak byli rosyjscy sprawcy, czy ukraińscy - nie tylko niemieccy.

W Izraelu odebrano wypowiedź Morawieckiego jako stwierdzenie, że wśród sprawców Holokaustu byli także Żydzi, co wywołało ostrą reakcję.

W niedzielę dyrektor Biura Rzecznika Prasowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Artur Lompart potwierdził, że na wejściu do polskiej ambasady w Izraelu ktoś namalował sprayem swastyki i wypisał wulgarne, antypolskie hasła.

Polska zwróciła się do władz Izraela, by wyjaśniły ten incydent oraz podjęły działania w celu zapewnienia ochrony polskiej placówki dyplomatycznej.

Lompart potwierdził, że izraelska policja wszczęła w tej sprawie śledztwo. Dyrektor oświadczył też, że „zdaniem MSZ należy zdecydowanie obniżyć temperaturę dyskusji, jaka toczy się w obu państwach, gdyż obecny jej poziom nie sprzyja dialogowi”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mirosław Baka zagra postać ks. Romana Kotlarza w filmie „Klecha”

2018-02-20 20:56

rm / Radom / KAI

Mirosław Baka zagra postać ks. Romana Kotlarza w powstającym filmie fabularnym „Klecha”. Wcześniej w tej roli występował Ireneusz Czop, który musiał opuścić plan filmowy. Premiera obrazu zaplanowana została na 17 października 2018 roku, w 90. rocznicę urodzin niezłomnego kapłana i męczennika czasów komunizmu i jednocześnie dzień po 40. rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyła na Stolicę Piotrową.

Sławek/pl.wikipedia.org

Realizowane zdjęcia dotyczą wydarzeń z protestu Radomskich Robotników w czerwcu 1976 r. Jednym z bohaterów tego zrywu był ks. Roman Kotlarz, który był prześladowany przez Służbę Bezpieczeństwa i zmarł na skutek pobicia przez "nieznanych sprawców".Mirosław Baka przyznał, że pierwszy raz zagra księdza przed kamerą. - Wychowywałem się w rodzinie katolickiej.

Cała moja młodość to było bycie ministrantem. A więc wiele chwil spędziłem przy ołtarzu. Poznałem wielu księży w swoim życiu. To obserwacje, które zapamiętałem. Nie jest trudno zagrać księdza, ale trudne jest zagrać tego konkretnego księdza, wspaniałego człowieka, jakim był Roman Kotlarz – mówił gość Radia Plus Radom.Według niego ks. Kotlarz to postać nietuzinkowa. - Ten człowiek w sutannie był kimś, kto wyprzedził w czasie ks. Jerzego Popiełuszkę. Już w latach 70. ubiegłego wieku ks. Kotlarz stawał w obronie robotników. Trzeba tu również wspomnieć jego batalię ze Służbą Bezpieczeństwa. Oni nie przebierali w środkach. W tym filmie musimy tchnąć jak najwięcej życia i prawdy. Szersza widownia zasługuje, by poznać ks. Kotlarza – przekonywał Mirosław Baka.Przed aktorem jest zagranie roli w największej scenie z udziałem tysiąca statystów. Będzie to moment błogosławienia protestujących robotników przez ks. Romana Kotlarza ze schodów kościoła św. Trójcy w Radomiu. - Najważniejsze to wejść w skórę mojego bohatera – mówi aktor.Mirosław Baka jest kojarzony głównie z ról tzw. czarnych charakterów.

- Tym bardziej rola ks. Romana Kotlarza będzie dla mnie wyzwaniem. Jest ciekawa dla mnie jako aktora - przyznał. Reżyser filmu Jacek Gwizdała przyznał, że Mirosław Baka był jego pierwszym wyborem. - Spotkaliśmy się w marcu ubiegłego roku. Scenariusz filmu bardzo mu się spodobał. Okazało się, że miał zaplanowany duży serial i nie mógł wziąć udziału w naszym przedsięwzięciu. Cieszę się, że mogłem wrócić do Mirosława Baki. Mam nadzieję, że będzie to dobry ruch dla naszego filmu. Z kolei Ireneusz Czop musiał wrócić do wcześniejszych zobowiązań filmowych. Gra bowiem w filmie o polskich himalaistach. Po prostu nałożyły się terminy realizacji zdjęć do obu filmów – wyjaśnił reżyser „Klechy”.

Kuria Diecezji Radomskiej jest koproducentem filmu, który powstaje na bazie scenariusza autorstwa Wojciecha Pestki. W ostatnich tygodniach Polski Instytut Sztuki Filmowej podjął decyzję, ze przekaże 2 mln złotych na realizację filmu.Ks. Roman Kotlarz w chwili śmierci miał 47 lat. Był inwigilowany przez ówczesne władze. W dniu protestu, 25 czerwca 1976 r., pobłogosławił idących w proteście. Był potem nachodzony i dotkliwie bity przez tzw. „nieznanych sprawców” na plebanii w Pelagowie-Trablicach, gdzie był proboszczem. Kapłan zmarł 18 sierpnia 1976 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem