Reklama

Abp Kupny: nie można traktować Bożego prawa wybiórczo

2017-09-03 15:10

xrk / Wrocław / KAI

Paweł Siciński

Nie może być tak, że człowiek sobie wybiera dziedziny, w których będzie kierował się Bożym prawem i te, w których jego obowiązywanie będzie zawieszał - mówił abp Józef Kupny podczas Mszy św. rozpoczynającej dolnośląskie dziękczynienie za plony. Tegoroczne dożynki wojewódzkie odbyły się w położonej niespełna 30 km od Wrocławia wsi Uraz.

Metropolita wrocławski, rozważając czytany dziś fragment Ewangelii na temat rozmowy Pana Jezus ze św. Piotrem skupił się na słowach Chrystusa: "Zejdź mi z oczu szatanie, jesteś mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże ale o tym, co ludzkie". Podkreślił przy tym, że zdanie to doskonale wyznacza sens tegorocznych dożynek, tłumacząc jednocześnie jego oryginalne brzmienie. Ewangelista Mateusz - jak mówił abp Kupny - dosłownie zapisał je w formie: "Stań za mną przeciwniku, jesteś pułapką (zapadnią), bo nie myślisz o sprawach Bożych, ale o własnych".

- Warto zwrócić uwagę na to polecenie, by Piotr stanął za Panem – mówił pasterz Kościoła wrocławskiego, dodając, że pobożny chrześcijanin to ten, który w swoim życiu idzie „po Bogu, po Jego śladach, po Jego myśli, po Jego wskazaniach, a nie przed Bogiem”. – Dziś wielu próbuje wyznaczać Chrystusowi drogi i myśli. Próbuje niejako na nowo pisać Boże przykazania, jakby zdawało się mówić, że wie lepiej czego człowiek potrzebuje. To jest jakiś problem naszych czasów, że człowiek chce rozsiąść się na miejscu Boga i samemu decydować o tym, co dobre, a co złe. Co więcej, jest gotowy Boże słowa aplikować do życia innych, a nie do własnego. Tutaj jest droga odnowy, którą proponuje nam Jezus: byśmy się stali ludźmi pobożnymi, to znaczy idącymi za Bogiem w każdej dziedzinie życia – nauczał abp Kupny.

Skrytykował przy tym sytuacje, kiedy człowiek wybiera dziedziny, w których kieruje się Bożym prawem i te, w których jego obowiązywanie zawiesza. - Wtedy staje się niestety, ale przeciwnikiem Boga, a także często zapadnią, przez którą inni wpadają w grzech – zauważył metropolita wrocławski, dopowiadając, że każdy ma wokół siebie ludzi, dla których powinien być fundamentem. – Źle, gdy ktoś ma być fundamentem, a staje się pułapką, przyczynia się do upadku drugiego człowieka – zaznaczył abp Kupny.

Reklama

Jak podkreślił, słowa Jezusa dotyczą ludzi, zajmujących ważne stanowiska publiczne na każdym szczeblu, rodziców, którzy mają być fundamentem dla swoim dzieci, małżonków, którzy mają być fundamentem dla siebie nawzajem. Dotyczą wszystkich Polaków. - Czas byśmy w końcu zmienili nasze myślenie i chcieli być dla siebie wzajemnie punktem oparcia, a nie walki i niszczenia – tłumaczył arcybiskup.

W dalszej części rozważania hierarcha zauważył, że ostre słowa Jezusa padły w momencie kiedy Piotr zaczął bardziej myśleć o sobie, niż o Bogu. Przestrzegał przy tym przed takim nastawieniem, w którym myśli człowieka zaczynają krążyć jedynie wokół jego potrzeb, planów i zamiarów, lekceważąc zupełnie braci i siostry. - Czy nie tutaj leży źródło problemów w naszym życiu rodzinnym, zawodowym czy społecznym, że drugi człowiek - jego potrzeby, jego zdanie przestają mieć dla mnie znaczenie? – pytał abp Kupny.

Na zakończenie arcybiskup przywołał gest przekazania w procesji z darami podczas chleba, prosząc, by nie pozostał on pustym, wykonywanym mechanicznie ze względu na zwyczaj. - Dając komuś chleb pokazujemy, że jesteśmy gotowi traktować go jak brata, a nie przeciwnika czy wroga. Jesteśmy gotowi do rezygnacji z siebie i ze stawiania jedynie siebie w centrum. Oddaję chleb, zatem jestem gotowy do tego, by także coś stracić. Nie mówimy tu jedynie o rzeczach materialnych, ale także o gotowości do ustępstw, szukania możliwości porozumienia. Chleb ofiarowany, łamany i dzielony ma nas łączyć z ludźmi. I dlatego tak ważne są te dożynki, które odbywają się w różnych miejscach naszego kraju i na różnych szczeblach: od parafialnych, gminnych aż do wojewódzkich czy krajowych. Wszędzie można zobaczyć ludzi dzielących się chlebem. Niech ten znak nie pozostanie jedynie reliktem przeszłości, ale niech zmienia nasze myślenie i uczy miłości i szacunku do każdego człowieka – dodał abp Kupny.

Tagi:
abp Józef Kupny

Abp Kupny rozdał 300 paczek z żywnością od Caritas

2018-03-31 14:52

pat/Caritas, tk / Wrocław (KAI)

Trzysta paczek z żywnością przygotowanych przez Caritas archidiecezji wrocławskiej przekazał dziś potrzebującym abp Józef Kupny.Obdarowani na co dzień korzystają z pomocy jadłodajni i łaźni prowadzonych przez Caritas Archidiecezji Wrocławskiej.

Caritas Archidiecezji Wrocławskiej

– Szynka, ser, konserwy, herbata i świeży bochenek chleba, nie zabraknie czegoś słodkiego i mleka – wylicza zawartość wielkanocnej paczki Michał Brzezicki, koordynator jadłodajni Caritas.

Takich paczek przygotowano 250 ale w zapasie było jeszcze dodatkowych 50. Pakowali je wolontariusze – uczniowie ze szkoły podstawowej nr 107 we Wrocławiu. W Wielką Sobotę Abp Józef Kupny poświęcił wielkanocne pokarmy i złożył ubogim serdeczne życzenia.

– Życzę, aby okres Świąt Wielkanocnych był także dla was okresem pełnym radości, tej wewnętrznej z odkupienia, tej ze zmartwychwstania. Życzę byście nie utracili tej nadziei, tej ufności na zwycięstwo dobra nad złem, dobra nad nienawiścią, nad złością, byście nie utracili nigdy nadziei zwycięstwa życia nad śmiercią - mówił metropolita wrocławski.

Abp Kupny życzył też podopiecznym Caritas, żeby mnie zabrakło im ani uśmiechu ani niczego, co jest potrzebne do życia. "Te paczki przygotowane przez Caritas mają wam też zapewnić trochę radości, że tam gdzie jesteście znajdzie się trochę wędliny, znajdzie się chleb, znajdzie się to wszystko, co jest nam potrzebne do życia. Wszystkim życzę błogosławionych świąt" - powiedział metropolita wrocławski.

Złożywszy życzenia abp Kupny wraz z pracownikami Caritas rozdawał torby wypełnione żywnością.

– Zawsze w zapasie mamy jeszcze toreb kilka gdyby pod naszą bramą ktoś pojawił się prosząc o pomoc – deklaruje siostra Aneta Banyś, na co dzień posługująca w łaźni Caritas. Dodaje, że te paczki nie są w żaden sposób wyszukane ale są bardzo potrzebne.

– To pakiet bardzo podstawowy, w który wyposażamy podopiecznych łaźni i jadłodajni, osoby bezdomne i wykluczone na święta – wyjaśnia ks. Dariusz Amrogowicz dyrektor Caritas Archidiecezji Wrocławskiej. Zaznaczam że jest to bardzo ważna pomoc, ponieważ w świąteczne dni jadłodajnia jest nieczynna.

W Poniedziałek Wielkanocny ubodzy zasiądą do śniadania wielkanocnego w jadłodajni Caritas. Świąteczne śniadanie rozpocznie się o godzinie 9.00 i będzie przygotowane dla 50 zaproszonych osób. Pokarmy poświęci ks. bp Jacek Kiciński.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Posłowie PiS popierają aborcję?

2018-04-24 07:23

Artur Stelmasiak

Niektórzy posłowie Prawa i Sprawiedliwości coraz mocniej krytykują obywatelski projekt ustawy zakazujący eugeniki prenatalnej. Personalnie atakując Kaję Godek, atakują prawie milion obywateli oraz Kościół, który stanowczo popiera projekt #ZatrzymajAborcję.

Artur Stelmasiak

Niestety wygląda na to, że Prawo i Sprawiedliwość ustami swojej posłanki dystansuje się od obywatelskiego projektu "Zatrzymaj Aborcję". Choć projekt zakłada jedynie zakaz aborcji eugenicznej, to Joanna Lichocka podczas spotkania w Bochni określiła go mianem "nieludzkiego". Jest to pierwsza tak bardzo proaborcyjna wypowiedź polityka PiS.

Pani poseł przypomnę, reprezentuje partię, która do tej pory odwoływała się wartości chrześcijańskich i przez cały okres długiej opozycji zawsze głosowała za życiem. Można powiedzieć, że projekt ZatrzymajAborcję został napisany na życzenie PiS i pod jego dyktando. Przecież prezes Jarosław Kaczyński wielokrotnie mówił o tym, że jest za zakazem aborcji eugenicznej. Pod tym projektem publicznie podpisał się marszałek Sejmu Ryszard Terlecki. I pani mówi mi teraz, że prezes PiS i marszałek z PiS popierają "nieludzkie" prawo. Przecież to są słowa wyjęte z ust feministek, posłów PO i Nowoczesnej. Pani poseł życie ludzkie jest ważniejsze, od życia zwierząt futerkowych, których pani tak zaciekle broni.

Na naszych oczach dokonuje się przemiana Prawa i Sprawiedliwości. Partia coraz bardziej ochoczo toleruje, a nawet wspiera pomysły lewicowe i jednocześnie krytykuje wartości konserwatywne i katolickie. Atak na Kaję Godek i jej środowisko jest przecież atakiem na mnie i na innych katolików, którzy na serio traktują nauczanie Kościoła, ale także potrafią oceniać osiągnięcia medycyny, biologii i genetyki. Mówienie, że ochrona dzieci podejrzanych o chorobę lub niepełnosprawność jest "nieludzkie" źle świadczą o sumieniu człowieka, który je wypowiada. Natomiast mówienie o tym, że projekt Zatrzymaj Aborcję "jest bardzo radykalny, bo zakłada nadrzędność interesów dziecka nienarodzonego nad życiem i zdrowiem kobiety", albo wynika z niewiedzy, albo jest zwykłym kłamstwem i celową manipulacją. Obywatelski projekt zakłada zakaz aborcji eugenicznej, czyli ochronę życia dzieci, które w żaden sposób nie zagrażają życiu i zdrowiu kobiety.

Chciałbym zaapelować do pozostałych polityków PiS, by nie szli tą lewicową i proaborcyjną drogą, którą zmierza prawie cała europejska polityka. Gdy staniecie się partią bez autentycznych wartości, to przegracie zarówno jako politycy, a przede wszystkim, jako ludzie, przyczyniając się do śmierci ponad tysiąca dzieci rocznie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Brat ks. Popiełuszki i jego małżonka z medalem od Prezydenta RP

2018-04-24 19:04

Łukasz Krzysztofka

Prezydent Andrzej Duda wręczył w Pałacu Prezydenckim Medal za Długoletnie Pożycie Małżeńskie Józefowi i Alfredzie Popiełuszkom, starszemu bratu i bratowej bł. ks. Jerzego Popiełuszki.

Jakub Szymczuk/KPRP

Odznaczeni są małżeństwem od pięćdziesięciu lat. - Dostojni Jubilaci, cieszę się z Waszego święta. To ogromny zaszczyt, że mogę Państwu osobiście wręczyć odznaczenie. Z wielką radością przyjmujemy Państwa w Pałacu Prezydenckim. Życzę Państwu kolejnych pięćdziesięciu lat razem w zdrowiu i spokoju. Życzę, by w rodzinie Państwa układało się wszystko jak najlepiej – mówił po wręczeniu odznaczeń Prezydent Andrzej Duda.

Zobacz zdjęcia: Medal prezydencki dla państwa Popiełuszków

W uroczystości uczestniczyła rodzina i przyjaciele państwa Popiełuszków. Prezydent po wręczeniu odznaczeń żartował, że państwo Popiełuszkowie mają ponad dwa razy większy staż małżeński od niego i żony Agaty.

- Fundamentem naszego małżeństwa jest wiara w Boga oraz wzajemne zrozumienie, miłość, przebaczanie sobie wzajemnie – powiedzieli „Niedzieli” państwo Popiełuszkowie. W swoim życiu przeżyli wiele doświadczeń. - Kogo Bóg miłuje, temu daje krzyże. Pochowaliśmy syna, miał niecałe 18 lat. Ale czujemy, że Bóg się nami opiekuje i pomaga nam w życiu. Przez męki i cierpienia bł. ks. Jerzego otrzymujemy wiele łask od Boga – podkreślali Złoci Jubilaci.

Uroczystość zakończyło wspólne „Sto lat”, zaintonowane przez Pierwszą Damę Agatę Kornhauser-Dudę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem