Reklama

Domasłów: uroczystości ku czci św. Idziego opata

2017-09-03 20:30

Marian Banasik

Michał Janik/TV Niedziela

„Nie wolno nam rezygnować ze świętej ambicji, jaką jest droga do świętości” – te sowa św. Jana Pawła II z jego „Notatek osobistych” przypomniał w homilii ks. Mariusz Frukacz, redaktor tygodnika katolickiego „Niedziela”, który 3 września przewodniczył Mszy św. w parafii pw. św. Idziego opata w Domasłowie, w diecezji kaliskiej, z racji uroczystości ku czci św. Idziego opata.

Odnosząc się do czytań mszalnych ks. Frukacz podkreślił, że „Jezus pokazuje Krzyż jako zasadniczy punkt swojego przesłania” - Ten Krzyż jest nie tylko zgorszeniem dla świata, ale początkowo jest również zgorszeniem dla Kościoła. Piotr nie może się pogodzić z tym, że Mistrz będzie cierpiał i próbuje odsunąć prawdę o cierpieniu. Myśląc tylko po ludzku pragnie uniknąć cierpienia – mówił ks. Frukacz, cytując słowa znanego teologa szwajcarskiego Hansa Ursa von Balthasara.

Michał Janik/TV Niedziela
Ks. Arkadiusz Wieczorek, wokalista i gitarzysta zespołu "Wielebny Blues Band"

„Życie czasem bardzo boli. Dlatego święci uczą nas jak dźwigać nasz codzienny krzyż. Uczą nas tego, że podejmując codzienny trud jesteśmy blisko Jezusa” – kontynuował ks. Frukacz.

Redaktor „Niedzieli” podkreślił, że „chrześcijanin naśladując Chrystusa staje się Jego świadkiem wobec świata i człowieka” - Czasem jednak głoszenie słowa Bożego na co dzień jest bardzo trudne, a nawet trudne do uniesienia. Człowiek staje w sytuacji proroka Jeremiasza i w obliczu trudnego głoszenia prawdy niejako ma ochotę się wycofać z roli świadka. Wielka w sercu człowieka rodzi się pokusa, by wobec trudności zamilknąć. Jednak słowa, które pozostają nie wypowiedziane trawią serce świadka jakby ogień – mówił redaktor „Niedzieli”.

Reklama

Kaznodzieja przypomniał, że „droga do świętości to nasze codzienne zmaganie się o łaskę wiary” – Dlatego patrzmy na św. Idziego i starajmy się realizować w naszym życiu codziennym to wszystko czego nas nauczy, bo święci są po to, aby zawstydzać- mówił kaznodzieja.

„Święty to człowiek ciągłego niepokoju o zbawienie. Święty to ktoś, kto umie kochać, uczy nas jak podnosić się z grzechów” – kontynuował ks. Frukacz.

„Święty to człowiek, który wskazuje nam drogę do Boga, który uczy nas miłości bliźniego. A czasem to bardzo trudna i wymagająca miłość, kiedy bliźniego, drugiego człowieka trzeba dźwigać przez życie jak krzyż. Św. Idzi uczy nas takiej właśnie miłości. Uczy również tego, że oddanie się Bogu na zawsze ma wymiar ofiary” – dodał kaznodzieja.

Redaktor „Niedzieli” wskazał, że obecność św. Idziego w tajemnicy świętych obcowania i jego kult to „zobowiązanie do podjęcia w sposób właściwy i odpowiedzialny naszych obowiązków w życiu”.

Ks. Frukacz zwrócił uwagę na to jak ważne jest zmaganie się o duszę, o cały wymiar duchowy naszego codziennego życia. Wiara musi być żywa. „ Albo będę człowiekiem żywej wiary albo będę niczym, czyli ciężarem dla siebie i innych”. - cytował „Notatki osobiste” św. Jana Pawła II.

Redaktor „Niedzieli” zaznaczył, że św. Jan Paweł II bardzo dobrze rozumiał to jaką rolę odgrywają święci w naszym życiu, dlatego głosił „pedagogię świętości”.

Ks. Frukacz przywołał również osobiste świadectwo fotografa papieskiego Arturo Mari, który opowiadając o św. Janie Pawle II podkreślił, że „Ojciec Święty miał odwagę upominać wielkich tego świata, by szanowali godność człowieka. Potrafił powiedzieć jednemu z prezydentów: Kim ty jesteś? Dlaczego niszczysz swój naród?”.

„W Korei spotkał się z 800 trędowatymi. Podszedł do każdego z tych cierpiących ludzi. Każdego pobłogosławił i ucałował. Podczas podróży do Ameryki Łacińskiej w faveli podarował swój papieski pierścień dla biednych. To była miłość Jana Pawła II” – kontynuował ks. Frukacz cytując Arturo Mari.

„Bez świętych jest nam trudno żyć, dlatego idziemy do nich po pomoc, jak do przyjaciół” – zakończył ks. Frukacz.

Uroczystości zakończyły się modlitw litanii do św. Idziego i procesją z Najświętszym Sakramentem.

Od dwóch lat duszpasterzem w parafii w Domasłowie jest ks. Arkadiusz Wieczorek, lider, wokalista i gitarzysta zespołu „Wielebny Blues Band”. Zapytany przez „Niedzielę” jako godzi swoją pasję muzyka bluesowego z posługą kapłańską podkreślił, że „chociaż oczywiści kapłaństwo jest w jego życiu na pierwszym miejscu to muzyka bluesowa jest muzyką, która płynie z serca”.

„Kapłan daje ludziom serce i czasem przez muzykę można dotrzeć do ludzkiego serca. Blues to rytm całego życia naznaczonego radością i bólem, a kapłan to przecież ktoś, kto ma towarzyszyć człowiekowi” – powiedział „Niedzieli” ks. Wieczorek i dodał: „Ma dwie wielkie pasje: kapłaństwo i blues. One sprawiają, że jestem blisko człowieka”.

W księdze łacińskiej Liber fundationis episcopatus Vratislaviensis (Księga uposażeń biskupstwa wrocławskiego) spisanej za czasów biskupa Henryka z Wierzbna w latach 1295–1305 miejscowość Domasłów wymieniona jest w zlatynizowanej formie Domazchulawo. Od około połowy XVI w. aż do roku 1676 Domasłów był własnością rodu Trzcińskich.

Kościół w Domasłowie pełnił funkcję świątyni parafialnej pod wezwaniem św. Stanisława BM od wieku XIV do XVIII. W czasie reformacji z końcem XVI wieku kościół przeszedł w ręce protestantów, aż do roku 1654. W początkach wieku XVIII zbudowano nowy kościół pod wezwaniem św. Idziego.

Ostatnim proboszczem w Domasłowie był do roku 1758 ks. Cauza. W roku 1829 Domasłów przyłączono do parafii Turkowskiej. W styczniu 1929 roku kard. August Hlond utworzył w Domasłowie samodzielną parafię, w której skład weszły także Miechów i Koza Wielka. W roku 1820 wymurowano nowy kościół pokryty gontem. Ten kościół stał niecałe 100 lat, bo w roku 1916 wskutek uderzenia pioruna spalił się. Nowy kościół wybudowano w 1923 r.

Święty Idzi żył na przełomie VII i VIII wieku. Francuski opat eremita z Gallii ze stolicą w Narbonie. W średniowiecznej Europie był jednym z najpopularniejszych świętych. Ku jego czci wystawiono wiele kościołów we Francji, w Belgii, Niemczech, a także w Polsce. Jego kult w parafii Domasłów datuje się na I połowę XVIII w.

Tagi:
parafia

Święty legion i tajemnice słocińskiego dworu

2018-09-19 10:33

Arkadiusz Bednarczyk
Edycja rzeszowska 38/2018, str. IV

Parafia w Słocinie powstała w średniowieczu za czasów Pileckich, z których wywodziła się trzecia żona króla Władysława Jagiełły. Kościół, który dzisiaj możemy oglądać, powstał na początku XX wieku. Na miejscu dzisiejszej świątyni znajdowały się wcześniejsze – średniowieczna, później kolejna, palona przez Tatarów i odbudowana

Arkadiusz Bednarczyk
Dwór w Słocinie

Już z daleka widać piękną sylwetę kościoła średniowiecznego. W ołtarzu głównym znajdziemy ołtarz pozłacany z wizerunkami Matki Boskiej Szkaplerznej, św. Marcina, św. Franciszka z Asyżu, św. Kazimierza i św. Wojciecha. W podziemiach kościołów – jak to zazwyczaj bywa – chowano plebanów kościoła. Do dzisiaj na zewnętrznych murach świątyni słocińskiej zachowały się dwie tablice epitafijne upamiętniające: ks. Adama Podgórnego (zm. 1629) – proboszcza Słociny oraz Daniela Sulikowskiego (zm. 1892) – kanonika przemyskiego. Spoczywają oni w dawnych kryptach dostępnych jeszcze w starym kościele.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Patriarcha Bartłomiej potwierdził, że chce udzielić autokefalii Kościołowi prawosławnemu na Ukrainie

2018-09-24 19:39

kg (KAI/RISU) / Stambuł

Patriarcha konstantynopolski Bartłomiej na zakończenie liturgii w cerkwi św. Focjusza w Stambule oznajmił, że rozesłał wszystkim zawiadomienie, iż Ukraina niebawem otrzyma autokefalię, gdyż ma do tego prawo. Poinformował o tym 23 września portal fanarion.blogspot.com .

pl.wikipedia.org

Według tegoż źródła, honorowy zwierzchnik światowego prawosławia wspomniał o tym przy okazji obecności na liturgii teologa czeskiego. Przypomniał, że Kościół prawosławny Ziem Czeskich i Słowacji jest najmłodszym Kościołem lokalnym, jaki otrzymał autokefalię od Konstantynopola (w 1998) i "teraz przyszła kolej na Ukrainę". "Mam nadzieję, że otrzyma ona status autokefalii w najbliższym czasie, mimo istniejących przeszkód i stanie się to, ponieważ ma do tego prawo" - stwierdził z mocą Bartłomiej.

Wyjaśnił przy tym, że z jednej strony jest to jej (Ukrainy) wyłączne prawo do otrzymania takiego statusu, z drugiej zaś prawo do nadania go "należy wyłącznie do naszego Patriarchatu Ekumenicznego, jak to było ze wszystkimi nowymi Kościołami prawosławnymi, począwszy od Rosji w XVI wieku, a kończąc na Kościele Czech i Słowacji, o czym wspomniałem wcześniej".

Mówca zapewnił, że nie lęka się gróźb. Podkreślił, że w jednym z niedawnych swych przemówień zaznaczył, iż Patriarchat Konstantynopolski ani nie grozi, ani sam nie znajduje się pod zagrożeniem, jednakże wykonując święte kanony, konsekwentnie nadal udziela ze swej strony autokefalii oraz trzyma się poważnych przywilejów, jakie przyznały mu sobory powszechne. "Tych uprawnień i kanonów soborowych, przyznanych nam jako Prymasowskiemu Kościołowi Konstantynopolskiemu, nie zdradzimy. Przestrzegamy i trzymamy się tych kanonów i będziemy wcielać je w życie w przypadku zarówno Ukrainy, jak i w każdym innym, jeśli zajdzie taka konieczność" - zapewnił na zakończenie patriarcha Bartłomiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Polacy żyjący na świecie często nie czują się wykorzenieni

2018-09-25 21:19

lk / Płock (KAI)

Polacy żyjący na świecie, który jest globalną wioską, często nie lubią być nazywani emigrantami. Granice mają dla nich charakter umowny i wcale nie czują się wykorzenieni, gdyż podtrzymują kontakt z ojczyzną – powiedział KAI bp Wiesław Lechowicz. Delegat KEP ds. Emigracji Polskiej relacjonował sprawy duszpasterstwa Polonii na 380. zebraniu plenarnym KEP w Płocku.

Ks. Rytel-Andrianik

Bp Lechowicz podziękował pozostałym biskupom za to, że doceniają duszpasterstwo polonijne m.in. poprzez wysyłanie księży do pracy z Polonią. Pracuje wśród niej na całym świecie ok. 2 tys. polskich kapłanów. W ub. roku wyjechało w tym celu 18 kapłanów, w tym roku będzie ich trzynastu.

W Polsce w tym roku, m.in. z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości, odbywały się w kraju liczne wydarzenia o charakterze polonijnym, jak II Kongres Młodzieży Polonijnej (lipiec-sierpień) i V Światowy Zjazd Polonii i Polaków z Zagranicy (wrzesień). Wzięli w nim udział młodsi i starsi Polacy z całego świata.

W ramach Światowego Zjazdu Polonii i Polaków z Zagranicy odbyło się Światowe Forum Duszpasterstw Polonijnych. – Była to okazja do wymiany doświadczeń i zastanowienia się, w jaki sposób możemy nadal troszczyć się w ośrodkach polonijnych o ducha religijnego i patriotycznego. Chodzi też o podtrzymywanie kontaktów nie tylko od święta, ale systematycznie – wyjaśnił bp Lechowicz.

Jego zdaniem, nie ma z tym problemu w Europie, gdzie dobrze działają Polskie Misje Katolickie. Nieco słabiej więź z ojczyzną jest podtrzymywana za oceanem: w obu Amerykach czy w Australii.

W opinii delegata KEP ds. Emigracji Polskiej, nie ma takiej grupy Polaków na obczyźnie, która nie byłaby szczególnym wyzwaniem duszpasterskim dla Kościoła w Polsce. – Na tyle, na ile nas stać, próbujemy docierać z naszymi księżmi do Polonii, nawiązywać kontakty z Kościołami lokalnymi poprzez miejscowych biskupów, tak, aby Polacy nie tworzyli zagranicą enklaw, ale byli częścią tamtejszych Kościołów – powiedział bp Lechowicz.

Przypomniał, że współcześnie żyjemy w świecie, który jest globalną wioską. Najnowsza fala polskiej emigracji nie ma charakteru ideowego, ale ekonomiczny. Polacy jednak często nie obawiają się osłabienia swoich więzi z krajem, uważając, że mogą podtrzymywać tożsamość narodową równie dobrze mieszkając poza Polską.

– Oni często nie lubią, jak się ich nazywa emigrantami. Żyją bowiem w świecie, granice mają dla nich charakter umowny, mogą niemal w każdej chwili wrócić do kraju i nie czują się wykorzenieni – dodał bp Lechowicz.

Zdaniem delegata KEP ds. Emigracji Polskiej, warto ponadto rozważyć częstsze uhonorowanie Polaków, którzy pracują wśród rodaków na obczyźnie na rzecz podtrzymania więzi z ojczyzną i wspierają w pracy duszpasterskiej duchownych.

Bp Wiesław Lechowicz wybiera się niedługo do Chicago, gdzie z tamtejszą Polonią będzie świętował 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem