Reklama

Biały Kruk 2

„Helokanie południa” – Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” wyrusza w trasę koncertową na południe Europy

2017-09-06 16:45

AK

Archiwum Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk”
Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” tańczy i śpiewa na całym świecie
11 września w Bratysławie, 14 września w Budapeszcie i 17 września w Zagrzebiu – Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” wystąpi z koncertami w ramach projektu „Helokanie Południa”. Projekt pod nazwą „Helokanie Południa – muzyka, śpiew i taniec wspólnymi korzeniami cywilizacji europejskiej, na przykładzie Słowacji, Węgier, Chorwacji i Polski”, zakłada promocję polskiej kultury za granicą poprzez cykl wspólnych warsztatów oraz trasę koncertową na południu Europy. Południowoeuropejskie tourneé poprzedziły wspólne zajęcia taneczne i wokalne realizowane z partnerami projektu. Od listopada 2016 r., podczas wizyt studyjnych, pedagodzy „Śląska” pracowali z artystami chorwackiego Narodowego Zespołu Pieśni i Tańca „Lado” z Zagrzebia, Węgierskiego Państwowego Zespołu z Budapesztu oraz słowackiego Narodowego Zespołu Pieśni i Tańca „Sluk” z Bratysławy. Podczas tygodniowych warsztatów artyści wzajemne poznawali narodowe tańce i śpiew oraz techniki i metody ich nauki. Efekty współpracy warsztatowej poznamy podczas trasy koncertowej „Helokanie Południa”, kiedy to artyści Zespołu „Sluk” z Bratysławy wykonają poloneza i oberka, a solistki Zespołu „Lado” z Zagrzebia zaśpiewają z chórem Zespołu „Śląsk” słynne „Helokanie”. Podczas wszystkich spotkań z publicznością słowacką, węgierską i chorwacką, Zespół „Śląsk” zaprezentuje swój przebojowy program ludowo-narodowy, pieśni i tańce, charakterystyczne dla poszczególnych regionów Polski, wzbogacone choreografiami tańców narodowych. W programie nie zabraknie również choreografii autorstwa Juraja Kubanki związanego z Zespołem „Sluk” i współpracującego ze „Śląskiem” od końca lat 60. Tytułowe „Helokanie” to pieśń skomponowana przez Stanisława Hadynę, zainspirowana pracą pasterzy Beskidu Śląskiego. Jest to wokalna ilustracja dialogu dwóch pasterek, które nie widząc się, nawołują do siebie podczas pracy. Komunikują się białym, tradycyjnym głosem. Całość spotęgowana jest brzmieniem chóru, nadającym efekt przestrzeni górskiej. Kompozycja weszła na stałe nie tylko do repertuaru Zespołu “Śląsk”, jest również elementem kultury mieszkańców Beskidów, gdzie melodia „Helokania” stała się hejnałem Cieszyna. Tym razem hymn Zespołu „Śląsk” - jak często postrzegane jest „Helokanie” – stał się inspiracją do wymiany doświadczeń i współpracy międzynarodowej w ramach projektu łączącego artystów z Południa Europy: Węgier, Słowacji i Chorwacji. Partnerzy projektu „Helokanie Południa” to zespoły, z którymi „Śląsk” od wielu lat współpracuje i buduje wzajemne relacje. Z Państwowym Zespołem Węgierskim w latach 2014 i 2015 realizował projekt „Edukowanie folklorem w Polsce i na Węgrzech” – cykl warsztatów tańców węgierskich. Narodowy Zespół Pieśni i Tańca „Lado” z Chorwacji, występował w Koszęcinie w 2012 roku, podczas obchodów jubileuszu 60-lecia Zespołu „Śląsk”. Z Narodowym Zespołem Słowacji „Sluk”, „Śląsk” jest w kontakcie niemal od początków istnienia obydwu zespołów. Związany ze „Slukiem” wybitny tancerz i choreograf Juraj Kubanka jest autorem wieli znakomitych choreografii w repertuarze Zespołu „Śląsk”, m.in. „Orawy”, „Harnasia i zbójników” do muzyki Wojciecha Kilara.
Tagi:
Śląsk zespół

Konkurs Plastyczny Zespołu „Śląsk”

2017-11-29 18:05

www.zespolslask.pl

Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” zaprasza uczniów szkół podstawowych w całej Polsce do wzięcia udziału w Konkursie Plastycznym – LUDOWA KARTKA ŚWIĄTECZNA 2017 r. Zwycięska praca zostanie umieszczona na stronie internetowej „Śląska”: www.zespolslask.pl oraz portalu społecznościowym Facebook Zespołu, jako zdjęcie w tle na czas miesiąca tj. od 22.12.2017 r. do 26.01.2018 r. Spośród nadesłanych prac zostaną wyłonione w sumie trzy zwycięskie kartki – ich autorzy otrzymają również wyjątkowe prezenty od Zespołu.

SZTAJNER BOŻENA
Zespół Śląsk

Organizatorzy proszą uczestników o zapoznanie się z regulaminem na stronie internetowej www.zespolslask.pl , pobranie formularza zgłoszeniowego oraz przesłanie pracy wraz z wypełnionym formularzem pod adresem: Zespół Pieśni i Tańca "Śląsk" im. Stanisława Hadyny, ul. Zamkowa 3, 42-286 Koszęcin. Prace będą oceniane pod względem interpretacji tematu podanego w tytule konkursu oraz oryginalności pomysłu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Pjongczang: Sport, muzyka i modlitwa

2018-02-19 18:13

Rozmawia Anna Wyszyńska

Z dr n. med. Markiem Krochmalskim, członkiem Polskiej Misji Medycznej na XXIII Zimowej Olimpiadzie w Pjongczang rozmawia Anna Wyszyńska

Archiwum Marka Krochmalskiego

– Cieszymy się wynikiem konkursu drużynowego naszych skoczków, ambitnie wywalczonym brązowym medalem, cieszymy się złotym medalem Kamila Stocha na dużej skoczni. Ale pozostanie w pamięci gorycz tamtej soboty, kiedy w indywidualnym konkursie na skoczni normalnej nasi zawodny zostali poza podium.

– Tamtej soboty było bardzo zimno, temperatura odczuwalna wynosiła chyba minus 25 stopni. Były duże porywy wiatru i czekaliśmy, że organizatorzy przerwą zawody, ale tak się nie stało. To nie nasze decyzje. Taki jest sport. To prawda, że po pierwszej serii już witaliśmy się z gąską, i spotkał nas bolesny zawód. Natomiast dobrze, że w kolejnych startach nasi skoczkowie pokazali swoje możliwości.

– Dzięki Panu możemy też dowiedzieć się trochę o tym, co dzieje się poza zawodami.

– Niedawno mieliśmy na igrzyskach Dzień Polski. W Gangneung odbył się koncert fortepianowy pod patronatem honorowym Agaty Kornhauser-Dudy, żony prezydenta RP Andrzeja Dudy. Obecni byli przedstawiciele polskiej ambasady, przedstawiciel prezydenta RP odczytał w jego imieniu list. W tym wydarzeniu uczestniczył bp Marian Florczyk – duchowy opiekun sportowców. Był też koncert fortepianowy w wykonaniu Łukasza Krupińskiego. W programie – muzyka Fryderyka Chopina i Ignacego Jana Paderewskiego. W koncercie uczestniczyli przedstawicieli Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, narodowych komitetów olimpijskich, goście koreańscy, misja olimpijska, medyczna, trenerzy, zawodnicy. Nasi goście dowiedzieli się trochę o Polsce, o naszej historii i kulturze, o przypadającym w tym roku 100-leciu odzyskania niepodległości.

– W środę 14 lutego przypadał Popielec.

– W Środę Popielcową były odprawione trzy Msze św. w języku polskim w Pjongczang, w Gangneung oraz w miejscowości, gdzie mieszkają sponsorzy igrzysk. Oczywiście była również Msza św. w niedzielę 18 lutego, na którą przyszli wszyscy skoczkowie, a także inni sportowcy. To zawodnicy odczytali przypadające na ten dzień czytania liturgiczne. Mszę św. odprawił ks. Edward Pleń, bardzo lubiany i dzięki swojej serdeczności i otwarciu na innych, bardzo pomocny kapłan. Wręczał zawodnikom medaliki poświecone przez papieża Franciszka, natomiast bp Marian Florczyk, który opuścił już Pjongczang, wcześniej wręczył zawodnikom obrazki z relikwiami św. Jana Pawła II.

– Żałujemy, że nasi zawodnicy wywalczyli dotąd tak mało medali.

– Te igrzyska nie są naszym sukcesem pod tym względem, ale mimo wszystko było wiele sportowych emocji, jak chociażby ambitna rywalizacja naszych skoczków. Pięknie wystartowali nasi olimpijscy debiutanci w łyżwiarstwie figurowym, para taneczna Natalia Kaliszek i Maksym Spodyriew. Warto wiedzieć, że ich trenerką jest była polska zawodniczka w tej dyscyplinie Sylwia Nowak, która obecnie cały swój czas poświęca naszej parze tanecznej i młodemu narybkowi. Patrząc na ich występy, nie zawsze zdajemy sobie sprawę jak dochodzi się do olimpijskiego startu. To są tysiące godzin ćwiczeń i żelazna dyscyplina.

– Media piszą o niewielkiej liczbie kibiców na zawodach.

– To zależy od konkurencji. Tam, gdzie startują Koreańczycy np. w konkurencjach łyżwiarskich, jak jazda figurowa, short track, publiczności jest bardzo dużo. A z kolei skoki narciarskie, które dla nas były tak ważne, nie były transmitowane przez koreańską telewizję, bo nie było tam zawodników koreańskich. Faktem jest, że kibiców z Europy nie ma tutaj zbyt wielu. To zapewne sprawa odległości. Z Polski do Seulu leci się 8 godzin, z Europy Zachodniej jest to jeszcze dłuższy dystans. Z Korei Północnej przyjechała dużą grupa czirliderek, które pięknie dopingowały swoich zawodników. Dodam też, że nic się nie zmieniło, jeżeli chodzi o najwyższą ocenę igrzysk od strony organizacyjnej: świetne jedzenie, które chwalą wszyscy nasi sportowcy, czystość, punktualność. To wszystko jest naprawdę znakomite.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wiceszefowa MSZ Izraela: akt wandalizmu na budynku ambasady RP w Tel Awiwie jest niedopuszczalny

2018-02-19 19:21

wpolityce.pl

Wiceminister spraw zagranicznych Izraela Cipi Hotoweli napisała w poniedziałek na Twitterze, że akt wandalizmu na budynku ambasady RP w Tel Awiwie jest niedopuszczalny i nie ma dla niego miejsca w kraju demokratycznym, który przestrzega zasad rządów prawa.

Julien Menichini / Foter / Creative Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0)

Akt wandalizmu, do którego doszło wobec polskiej ambasady, jest niedopuszczalny i nie ma dla niego miejsca w demokracji, która przestrzega zasad rządów prawa. Wszczęto śledztwo w tej sprawie — brzmi wpis Hotoweli.

Wcześniej rzecznik izraelskiego resortu dyplomacji Emmanuel Nahszon napisał również na Twitterze, że „naród żydowski był ofiarą ludobójstwa dokonanego przez nazistowskie Niemcy, w którym pomagali niezliczeni Europejczycy, w tym niektórzy Polacy”, a ich działania wynikały „z nienawiści, chciwości i oportunizmu”.

Jakakolwiek próba zatarcia granicy między ofiarami, a sprawcami jest kłamstwem i nikczemnym historycznym rewizjonizmem — podkreślił Nahszon.

W sobotę, na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium, podczas jednego z paneli dziennikarz Ronen Bergman, zwracając się do premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie nowelizacji ustawy o IPN, przedstawił historię swojej urodzonej w Polsce matki, która przeżyła Holokaust, ale wielu członków jej rodziny zginęło, ponieważ zostali zadenuncjowani na Gestapo przez Polaków. Następnie oświadczył:

Gdybym opowiedział jej historię w Polsce, byłbym uznany za przestępcę? Co wy próbujecie zrobić? Dolewacie oliwy do ognia.

Odpowiadając na pytanie Bergmana, Morawiecki powiedział m.in.: Jest to niezmiernie ważne, aby zrozumieć, że oczywiście nie będzie to karane, nie będzie to postrzegane, jako działalność przestępcza, jeśli ktoś powie, że byli polscy sprawcy (ang. perpetrators). Tak jak byli żydowscy sprawcy, tak jak byli rosyjscy sprawcy, czy ukraińscy - nie tylko niemieccy.

W Izraelu odebrano wypowiedź Morawieckiego jako stwierdzenie, że wśród sprawców Holokaustu byli także Żydzi, co wywołało ostrą reakcję.

W niedzielę dyrektor Biura Rzecznika Prasowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Artur Lompart potwierdził, że na wejściu do polskiej ambasady w Izraelu ktoś namalował sprayem swastyki i wypisał wulgarne, antypolskie hasła.

Polska zwróciła się do władz Izraela, by wyjaśniły ten incydent oraz podjęły działania w celu zapewnienia ochrony polskiej placówki dyplomatycznej.

Lompart potwierdził, że izraelska policja wszczęła w tej sprawie śledztwo. Dyrektor oświadczył też, że „zdaniem MSZ należy zdecydowanie obniżyć temperaturę dyskusji, jaka toczy się w obu państwach, gdyż obecny jej poziom nie sprzyja dialogowi”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem