Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Franciszek: Kolumbio, otwórz swe serce ludu Bożego i pozwól się pojednać

2017-09-09 07:58

tłum. st (KAI) / Villavicencio / KAI

www.papafranciscoencolombia.co

Kolumbio, otwórz swe serce ludu Bożego i pozwól się pojednać. Nie bój się prawdy i sprawiedliwości - wezwał Franciszek podczas Wielkiego Zgromadzenia Modlitewnego o Pojednanie Narodowe w Parku Las Malocas w Villavicencio. Papież przekonywał: "Nadszedł czas, aby rozbroić wrogość, zrezygnować z zemsty i otworzyć się na współistnienie w oparciu o sprawiedliwość, prawdę i stworzenie prawdziwej kultury braterskiego spotkania".

Publikujemy tekst papieskiego przemówienia.

Drodzy Bracia i Siostry!

Od pierwszego dnia pragnąłem, by nadeszła ta chwila naszego spotkania. W waszym sercu i w waszym ciele nosicie ślady żywej i najnowszej historii waszego narodu, naznaczonej wydarzeniami tragicznymi, ale pełnej również czynów heroicznych, wielkiego humanizmu i wzniosłej wartości duchowej wiary i nadziei. Przybywam tutaj z szacunkiem i jasną świadomością, że podobnie jak Mojżesz kroczę po ziemi świętej (por. Wj 3,5). Ziemi zbroczonej krwią tysięcy niewinnych ofiar i rozdzierającym cierpieniem ich krewnych i znajomych. Ranami, które trudno zagoić i które wszystkich nas bolą, gdyż wszelka przemoc popełniona wobec osoby ludzkiej jest raną na ciele ludzkości; każda gwałtowna śmierć „pomniejsza” nas jako osoby.

Reklama

Jestem tutaj, nie tyle, aby mówić, ile żeby być blisko was i spojrzeć wam w oczy, aby was wysłuchać i otworzyć moje serce na wasze świadectwo życia i wiary. I jeśli pozwolicie, chciałbym was również wziąć w ramiona i płakać wraz z wami, chciałbym byśmy razem się modlili i abyśmy sobie przebaczyli – także i ja muszę prosić o przebaczenie – i abyśmy w ten sposób wszyscy razem mogli patrzeć i iść naprzód z wiarą i nadzieją.

Spotykamy się u stóp Ukrzyżowanego z Bojayá, który 2 maja 2002 roku był świadkiem i cierpiał z powodu rzezi dziesiątków osób, które schroniły się w Jego kościele. Obraz ten ma silną wartość symboliczną i duchową. Patrząc nań rozważamy nie tylko to, co wydarzyło się tamtego dnia, ale również wiele bólu, śmierci, wiele unicestwionych istnień i krwi przelanej w Kolumbii w ostatnich dziesięcioleciach. Widząc Chrystusa w takim stanie, okaleczonego i poranionego odczuwamy wyzwanie. Nie ma On już ramion, Jego ciało już nie istnieje, ale zachowuje Jego oblicze i patrzy na nas, kocha nas. Chrystus rozdarty i pozbawiony kończyn jest dla nas jeszcze bardziej „Chrystusem”, gdyż ukazuje nam po raz kolejny, że przyszedł, aby cierpieć za swój lud i wraz ze swoim ludem. Przyszedł też, aby nas nauczyć, że nienawiść nie ma ostatniego słowa, że miłość jest silniejsza od śmierci i przemocy. Uczy nas, aby przekształcać cierpienie w źródło życia i zmartwychwstania, abyśmy obok Niego i wraz z Nim poznali moc przebaczenia, wielkość miłości.

Dziękuję tym naszym braciom, którzy chcieli podzielić się swoim świadectwem w imieniu wielu innych. Jakże dobrze, że słyszymy ich historie! Jestem wzruszony. Są to historie cierpienia i goryczy, ale także i przede wszystkim, są to historie miłości i przebaczenia, które mówią nam o życiu i nadziei; by nie pozwolić, żeby w naszych sercach zapanowały nienawiść, zemsta czy ból.

Końcowa wyrocznia Psalmu 85: „Łaskawość i wierność spotkają się ze sobą, ucałują się sprawiedliwość i pokój” (w.11) ma miejsce po dziękczynieniu i błaganiu, w którym Psalmista prosi Boga: Odnów nas! Dziękuję Boże za świadectwo tych, którzy wyrządzili cierpienie i proszą o przebaczenie; tych, którzy cierpieli niesprawiedliwie i przebaczają. Jest to możliwe tylko z Twoją pomocą i Twoją obecnością... i jest to już ogromny znak, że pragniesz odbudowania pokoju i zgody na tej kolumbijskiej ziemi.

Pastora Miro, powiedziałaś to bardzo dobrze: chcesz złożyć cały swój ból, a także cierpienie tysięcy ofiar u stóp Jezusa Ukrzyżowanego, aby złączył się z Jego cierpieniem i w ten sposób został przekształcony w błogosławieństwo i zdolność do przebaczenia, aby przerwać cykl przemocy, który panował w Kolumbii. Masz rację: przemoc rodzi inną przemoc, nienawiść kolejną nienawiść a śmierć inną śmierć. Musimy przerwać ten łańcuch, który zdaje się nieunikniony, a jest to możliwe tylko poprzez przebaczenie i pojednanie. A ty droga Pastor i wielu innych, podobnych jak ty, ukazaliście nam, że jest to możliwe. Tak, z pomocą Chrystusa żyjącego pośród wspólnoty można pokonać nienawiść, można pokonać śmierć, można zacząć od nowa i dać początek nowej Kolumbii. Dziękuję, pani Pastor; jakże wielkie dobro czynisz dzisiaj nam wszystkim poprzez świadectwo twego życia! To Ukrzyżowany z Bojayá obdarzył ciebie mocą, by przebaczyć i kochać, i dopomógł ci dostrzec w koszuli, którą twoja córka Sandra Paola podarowała twemu synowi Jorge Aníbalowi, nie tylko pamięć o ich śmierci, ale także nadzieję, że w Kolumbii ostatecznie zatriumfuje pokój.

Wzrusza nas także to, co powiedziała w swoim świadectwie Luz Dary: że rany serca są głębsze i trudniejsze do zaleczenia niż rany ciała. To prawda. A co ważniejsze, zdałaś sobie sprawę, że nie można żyć urazami, że miłość wyzwala i buduje. I tak zaczęłaś leczyć rany także innych ofiar, odbudować ich godność. To wyjście z własnych ograniczeń ciebie ubogaciło, pomogło ci patrzeć w przyszłość, odnaleźć pokój i pogodę ducha. Jest to też motyw, aby nieustannie iść dalej. Dziękuję za ofiarowaną mi kulę. Chociaż odczuwasz nadal konsekwencje fizyczne twoich ran, to twój postęp duchowy jest szybki i mocny, ponieważ myślisz o innych i chcesz im pomóc. Ta twoja kula jest symbolem tej drugiej ważniejszej kuli, której wszyscy potrzebujemy, to znaczy miłości i przebaczenia. Z twoją miłością i przebaczeniem pomagasz wielu osobom podążać przez życie. Dziękuję.

Chciałbym podziękować również za wymowne świadectwo Deisy i Juana Carlosa. Uświadomili nam, że wszyscy w końcu, w ten czy inny sposób, jesteśmy ofiarami, niewinni lub winni, ale wszyscy jesteśmy ofiarami. Wszyscy zjednoczeni w tym zatraceniu człowieczeństwa, jakie pociąga za sobą przemoc i śmierć. Deisy powiedziała to wyraźnie: zrozumiałaś, że sama byłaś ofiarą i potrzebowałaś, aby dano ci szansę. Zaczęłaś studiować, a teraz pracujesz, aby pomóc ofiarom i aby młodzi ludzie nie wpadli w sieci przemocy i narkomanii. Jest też nadzieja dla tych, którzy dopuścili się zła; nie wszystko jest stracone. To prawda, że w tym odrodzeniu moralnym i duchowym oprawców sprawiedliwości musi się stać zadość. Jak powiedziała Deisy, trzeba pozytywnie przyczynić się do uzdrowienia społeczeństwa, które zostało zranione przez przemoc.

Trudno zaakceptować przemianę ludzi, którzy odwołali się do okrutnej przemocy, aby osiągnąć swoje cele, aby chronić nielegalne interesy i wzbogacić się lub złudnie uważają, że bronią życia swoich braci. Z pewnością wyzwaniem dla każdego z nas jest nabranie ufności, że ci ludzie, którzy wyrządzili cierpienia całym wspólnotom i całemu krajowi mogą podjąć jakieś kroki pozytywne. Jasne, że na tym wielkim polu, jakim jest Kolumbia, nadal jest miejsce dla chwastów... Uważajcie na owoce: troszczcie się o ziarno i nie traćcie pokoju z powodu chwastów. Siewca, kiedy widzi chwasty wschodzące pośrodku pszenicy, nie reaguje paniką. Znajduje sposób, aby Słowo wcieliło się w konkretnej sytuacji i wydało owoce nowego życia, chociaż pozornie wyglądają na niedoskonałe lub niepełne (por. Adhort. ap. Evangelii gaudium, 24). Nawet jeśli dalej trwają konflikty, przemoc, albo uczucia zemsty, nie przeszkadzajmy, by sprawiedliwość i miłosierdzie spotkały się w uścisku, który zakłada historia cierpienia Kolumbii. Uleczmy ten ból i zaakceptujmy każdego człowieka, który dopuścił się przestępstw, uznaje je, żałuje i postanawia je naprawić, przyczyniając się do budowy nowego porządku, w którym jaśnieją sprawiedliwość i pokój.

Jak zasugerował w swoim świadectwie Juan Carlos w całym tym długim, trudnym procesie, który jest jednak pełen nadziei na pojednanie, konieczne jest również zaakceptowanie prawdy. To wielkie, ale konieczne wyzwanie. Prawda jest nieodłącznym towarzyszem sprawiedliwości i miłosierdzia. Połączone ze sobą są niezbędne do budowania pokoju, a z drugiej strony każda z nich wyklucza, aby druga zamieniła się i przekształciła w narzędzie zemsty wobec najsłabszych. Prawda nie powinna w istocie prowadzić do zemsty, a raczej do pojednania i przebaczenia. Prawda, to powiedzenie rodzinom rozdartym cierpieniem, co stało się z ich zaginionymi krewnymi. Prawda to wyznanie, co się stało z małoletnimi zaciągniętymi przez ludzi dopuszczających się przemocy. Prawda to uznanie cierpienia kobiet, które stały się ofiarami przemocy i wykorzystywania.

Wreszcie, jako brat i ojciec, chciałbym powiedzieć: Kolumbio, otwórz swe serce ludu Bożego i pozwól się pojednać. Nie bój się prawdy i sprawiedliwości. Drodzy Kolumbijczycy: nie bójcie się prosić o przebaczenie i przebaczać innym. Nie opierajcie się pojednaniu, które was zbliża do siebie, sprawia, że odnajdujecie siebie jako bracia i pokonujecie wrogość. Nadszedł czas, aby zaleczyć rany, budować mosty, załagodzić różnice. Nadszedł czas, aby rozbroić wrogość, zrezygnować z zemsty i otworzyć się na współistnienie w oparciu o sprawiedliwość, prawdę i stworzenie prawdziwej kultury braterskiego spotkania. Obyśmy mogli żyć w zgodzie i braterstwie, jak tego chce Pan. Prośmy, byśmy byli budowniczymi pokoju; abyśmy wszędzie tam, gdzie panuje nienawiść i niechęć siali miłość i miłosierdzie (por. Modlitwa przypisywana św. Franciszkowi z Asyżu).

Chcę zanieść wszystkie ten intencje przed obraz Ukrzyżowanego, czarnego Chrystusa z Bojará:

* * *

O Chryste czarny z Bojará, który nam przypominasz Twą mękę i śmierć; wraz z Twymi rękoma i stopami wyrwano Tobie Twe dzieci w Tobie szukające schronienia.

O Chryste czarny z Bojará, patrzący na nas czule, z pogodnym obliczem; pała również Twe serce, by nas przyjąć w Twej miłości.

O Chryste czarny z Bojará, spraw, byśmy postanowili przywrócić Twe ciało. Byśmy byli Twoimi stopami, żeby wyjść na spotkanie potrzebującego brata; Twymi ramionami, aby objąć ludzi, którzy utracili swą godność; Twoimi rękami, aby błogosławić i pocieszyć płaczących w samotności.

Spraw byśmy byli świadkami Twej miłości i nieskończonego miłosierdzia.

Tagi:
Franciszek w Kolumbii

Papież odwiódł od eutanazji Kolumbijkę podczas spotkania w Bogocie

2017-09-13 20:13

mz (KAI/El Mundo) / Bogota / KAI

Franciszek podczas swojej wizyty w Kolumbii odwiódł od eutanazji kobietę cierpiącą na depresję i toksoplazmozę. Po rozmowie z papieżem na dziedzińcu nuncjatury w Bogocie 56-letnia Consuelo Córdoba zrezygnowała z zaplanowanego na koniec września br. poddania się tzw. śmierci asystowanej. Ojciec Święty wysłuchał jej tragicznej historii i wzruszony przytulił ją.

elpapacol/instagram

Córdoba popadła w depresję w wyniku ataku ze strony swojego męża, który 16 lat temu oblał ją kwasem. Na skutek tego Kolumbijka odniosła poważne obrażenia twarzy i straciła dłoń. Po tym tragicznym wydarzeniu musiała poddać się ponad 80 operacjom. Kobieta, którą w ostatnich latach opuścili także najbliżsi, kilkakrotnie próbowała odebrać sobie życie.

Chora potwierdziła, że zrezygnowała z eutanazji po spotkaniu z papieżem w czasie jego pielgrzymki do Kolumbii. Poddanie się tzw. śmierci asystowanej miało nastąpić 29 września br. "To dzięki tobie żyję. Teraz chcę dożyć starości" – powiedziała, zwracając się do Franciszka w jednym z telewizyjnych wywiadów, 56-letnia kobieta.

Papież powrócił z Kolumbii do Rzymu 11 września po południu. W czasie swojej pięciodniowej wizyty odwiedził cztery miasta tego południowoamerykańskiego kraju: Bogotę, Villavicencio, Medellin i Cartagenę. Miejscowe media oceniają, że w mszach, którym przewodniczył, mogło uczestniczyć nawet ponad 1 mln Kolumbijczyków.

W ostatnim dniu swego pobytu w tym kraju Ojciec Święty odprawił w Cartagenie Mszę św., podczas której zwrócił się ponownie z apelem o pojednanie narodowe. Powiedział, że trwały pokój wymaga dążenia do dobra wspólnego, równości i sprawiedliwości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Nie jesteście OK!

2018-02-19 13:09

Tomasz Królak / Warszawa (KAI)

Proaborcyjna retoryka środowisk feministycznych właśnie osiągnęła dno. Inicjatorki billboardowej akcji „Nie jesteś sama” dowodzą mianowicie, że – tu cytat – „aborcja jest OK”.

Artur Stelmasiak

To nie koniec: za akcją stoi grupa o nazwie Aborcyjny Dream Team. O czym marzą bojowniczki pro-choice? O tym, by „zmienić negatywne przekonania o aborcji” i by kobiety, które jej dokonały, nie bały się o tym mówić, bowiem aborcja jest czymś powszechnym. Przekonują: „1 z 3 twoich znajomych miała aborcję. Nie jesteś sama”. Dodając kobietom otuchy, wmawiają im, że aborcja jest autonomiczną decyzją kobiety oraz że stanowi jedną z banalnych czynności życiowych. Feministki nie zawracają sobie głowy etycznym wymiarem takiego „wyboru”. I trudno się dziwić: skoro aborcja należy do życiowej rutyny, to trudno poddawać ją etycznej ocenie. Ostatecznie nikt nie ocenia moralnie farbowania włosów czy seansu w solarium. Logiczne.

„Aborcyjna drużyna marzeń” tłumaczy, że ich kampania to odpowiedź na „kontrowersyjne billboardy przeciwników aborcji”. Owszem, można mieć różne opinie na temat eksponowanych na ulicach ogromnych zdjęć rozczłonkowanych ciał abortowanych dzieci, ale tłumaczenia „marzycielek” są absolutnie nie do obrony. Zdaje się, że dostrzegli to już nawet niektórzy liberalni komentatorzy. I to jest chyba jedyne światełko w tej ponurej sprawie.

screen/Wysokie Obcasy
Okładka "Wysokich Obcasów" budzi sprzeciw

Pomimo ogromnej temperatury sporów wokół aborcji, jakie co jakiś czas elektryzują opinię publiczną, nie przypuszczałem, że feministki (pewnie nie wszystkie, ale marna to pociecha) uciekną się do chwytów tak żenujących i cynicznych. W dodatku zapewne nie są świadome, że biorą na siebie odpowiedzialność nie tylko za obniżenie poziomu dyskusji o ludzkim życiu, ale też za ewentualne proaborcyjne decyzje tych kobiet, które zdołają omamić kłamliwym i żałosnym hasłem „aborcja jest OK”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

10 celów młodzieżowego spotkania przedsynodalnego w Rzymie

2018-02-20 14:16

abd (KAI) / Rzym

19 marca w Rzymie rozpocznie się młodzieżowe spotkanie przedsynodalne z udziałem młodych ludzi, wybranych przez konferencje episkopatów na całym świecie. Sekretarz generalny Synodu Biskupów kard. Lorenzo Baldisseri podaje 10 powodów, dlaczego to wydarzenie jest ważnym wstępem do październikowego Synodu Biskupów nt. "Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania".

ACKI/pixabay.com

1. Przygotowanie Synodu "młodych i z młodymi"

Jak wyjaśnia kard. Baldisseri, spotkanie przedsynodalne, to wydarzenie, którego bohaterami i protagonistami sa młodzi ludzie, którzy opowiedzą o swoim pokoleniu "swoim językiem, entuzjazmem i swoją wrażliwością". Podkreśla, że jesienny Synod Biskupów jest w swym zamierzeniu wydarzeniem nie tylko "o" młodzieży i "dla" młodych, ale też "Synodem młodych i z młodymi".

2. Słuchanie młodych - kluczowym zadaniem

Kard. Baldisseri przypomina, że słuchanie, to słowo-klucz, wielokrotnie przypominane przez papieża Franciszka. "Podczas tego spotkania przedsynodalnego, będziemy słuchać młodych ludzi 'na żywo', 'bezpośrednio', aby spróbować jak najlepiej zrozumieć ich sytuację: co myślą o sobie samych i o dorosłych, jak przeżywają wiarę i jakie trudności napotykają na drodze bycia chrześcijanami, jak planują swoje życie, z jakimi problemami stykają się rozeznając swoje powołanie, jak widzą Kościół, a jakiego Kościoła pragną" - wylicza purpurat.

3. Wyjście na peryferie

Ważnym aspektem spotkania przedsynodalnego będzie okazja do wysłuchania i zaproszenia do dyskusji młodzieży pochodzącej z tzw. "peryferii egzystencjalnych" i tych, którzy zazwyczaj nie mają możliwości ani odwagi opowiedzieć w Kościele o swojej sytuacji i oczekiwaniach. W marcowych obradach w Rzymie wezmą udział także ci młodzi, którzy nie są katolikami oraz ci, którzy nie są chrześcijanami i nie uważają siebie za ludzi wierzących.

4. Dogonienie młodych

Jak wyjaśnia kard. Baldisseri, Synod w swojej definicji zakłada podjęcie pewnej wspólnej drogi, w tym wypadku: z młodzieżą. Wymaga to wpierw "dogonienia młodych", także tych, którzy są z dala od Kościoła, zrozumienia w jakim momencie życia się znajdują, a następnie wyjaśnienia im, w jaki sposób Kościół chce towarzyszyć im w codzienności.

5. Zdefiniowanie dróg duszpasterskich

"Podążanie naprzód z młodymi oznacza także zdefiniowanie dróg duszpasterskich, które pomoże skonsolidować i wzmocnić inicjatywy, podejmowane w duszpasterstwie młodzieży, odpowiednio do wymagań współczesnej młodzieży" - wyjaśnia kardynał.

6. Wysłuchanie tych, którzy towarzyszą młodym

Spotkanie przedsynodalne będzie okazją do tego, by wysłuchać nie tylko przedstawicieli młodzieży, ale też wychowawców, animatorów i duszpasterzy, którzy są "ekspertami" w dziedzinie towarzyszenia młodym ludziom i umieją zagłębić się w sytuację młodych ludzi.

7. Prowadzenie dialogu międzypokoleniowego

Wymiana doświadczeń i współpraca międzypokoleniowa ludzi młodych i dorosłych, którzy w codzienności nie zawsze potrafią prowadzić konstruktywny dialog - to kolejny cel wspólnego spotkania. Jego owocem będzie opracowanie dokumentu, który zostanie przekazany papieżowi i ojcom synodalnym.

8. Współpraca ponad różnicami kulturowymi

Kard. Baldisseri wyraża też nadzieję, że spotkanie przedsynodalne będzie okazją do dialogu przedstawicieli różnych kultur, wyznań i środowisk i, że zaowocuje on wypracowaniem modelu współpracy, który znajdzie zastosowanie w różnych częściach świata.

9. Refleksja nt. powołania

"Będziemy zadawać sobie pytania o to, jak pomagać młodym w odkrywaniu sensu życia" - zapowiada sekretarz generalny Synodu Biskupów. Przypomina też, że rozeznawanie powołania, to jeden z tematów wybranych przez papieża Franciszka na najbliższy Synod.

10. Dokument dla biskupów

Jak zapowiada hierarcha, obrady przedsynodalne mają też na celu przygotowanie dokumentu, zbierającego opinie młodych ludzi. Zostanie on włączony do Instrumentum Laboris, przygotowywanego przed październikowym Synodem Biskupów. W Niedzielę Palmową zostanie on też przekazany papieżowi Franciszkowi.

Spotkanie przedsynodalne z udziałem ok. 300 młodych delegatów z całego świata odbędą się w Rzymie w dn. 19-24 marca. Kard. Baldisseri podał szczegóły dotyczące tego wydarzenia m.in. podczas ubiegłotygodniowej konferencji prasowej w Watykanie (16 lutego). Z kolei XV Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów będzie obradować w dn. 3-28 października nt. “Młodzież, wiara i rozeznanie powołania”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem