Reklama

Kard. Dziwisz do Węgrów

2017-09-10 12:53

md / Mátraverebély-Szentkút / KAI

ks. Paweł Kummer

Duchowy kryzys Europy pogłębia się, ale nie wolno nam tracić nadziei – mówił w węgierskim sanktuarium Mátraverebély-Szentkút kard. Stanisław Dziwisz. Arcybiskup senior archidiecezji krakowskiej przewodniczył tam Mszy św. z okazji obchodzonego Roku Św. Władysława, patrona Polonii węgierskiej.

Na początku homilii kard. Dziwisz pozdrowił zgromadzonych w świątyni Węgrów, zapewniając ich o duchowej więzi między narodami polskim i węgierskim, zbudowanej w ciągu dziejów przez wspólnych dla nich świętych i błogosławionych, wśród których jest święty król węgierski Władysław I. Według hierarchy, powrót do odległych czasów jego życia i panowania jest potrzebny, bo pomaga rozumieć lepiej nasze korzenie, naszą przeszłość, w której kształtowała się chrześcijańska tożsamość narodu.

„Kościół jest wspólnotą pamięci. Powraca nieustannie do zbawczych wydarzeń życia, śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, bo te właśnie wydarzenia ocaliły nasz los, nadały najgłębszy sens ludzkiej historii i otwarły przed nami perspektywę nowego życia na wieki w Bożym królestwie” - mówił kardynał i dodał, że „wybitni uczniowie Pana” uczą nas, jak przeżywać Ewangelię, jak iść za Jezusem, jak Go naśladować, jak uczestniczyć w Jego misji zbawiania świata. „Takim wybitnym uczniem był bogobojny, święty król Władysław, który słusznie zasłużył na tytuł Rycerza Chrystusa. Za życia i po śmierci był ucieleśnieniem władcy, polityka i chrześcijańskiego rycerza” - podkreślił.

Przypomniał, że król Władysław był człowiekiem sprawiedliwym i mądrym. Traktował swoją władzę i politykę jako odpowiedzialną troskę o dobro wspólne. „Czuł się odpowiedzialny za losy powierzonego mu narodu i państwa. Dbał o jego integralność, o praworządność, bronił przed niebezpieczeństwami. Dysponował wielką władzą, ale wiedział, że jest nad nim Bóg, przed którym będzie musiał zdać sprawozdanie ze swoich rządów” - stwierdził, podkreślając, że ostatecznym motorem jego działań była miłość Boga i bliźniego.

Reklama

„Zadaniem każdej i każdego z nas jest odczytać, jak tę prawdę o powołaniu człowieka do miłości urzeczywistnić w konkretnych okolicznościach życia, w służbie rodzinie, i społeczności. Święty Władysław odkrył swoją drogę miłości i służby, i dlatego zapisał się złotymi zgłoskami w historii narodu węgierskiego” - mówił krakowski arcybiskup-senior.

Kard. Dziwisz odwołał się do nauczania św. Jana Pawła II o Europie i jego doświadczeń życia w warunkach komunistycznej dyktatury. „Opatrzność Boża sprawiła, że podczas swego pontyfikatu wniósł niepodważalny wkład w obalenie systemu marksistowskiego w naszej części Europy. Nie dysponował żadną armią. Nie uciekał się do przemocy. Jego orężem było słowo prawdy o Bogu i człowieku” - wspominał kaznodzieja. Zaznaczył, że Janowi Pawłowi II zależało, aby Europa pozostała chrześcijańska, aby nie wyrzekała się swoich korzeni, swojej chrześcijańskiej tożsamości i kultury. „To jest również zadanie na dzisiaj dla naszych krajów, dla Węgier i Polski. Mamy wspaniałą przeszłość. Całe pokolenia Węgrów i Polaków przeszły do wieczności z imieniem Jezus na ustach, pozostając wiernymi podstawowym wartościom duchowym i moralnym, zapisanym w Ewangelii. To jest również zadanie dla naszego pokolenia. Stać nas przecież na to, abyśmy w nas samych i wokół nas obronili i umacniali wewnętrzną wolność, wierność Bogu, Ewangelii i Chrystusowemu Kościołowi” - wzywał.

Przywołując adhortację apostolską „Ecclesia in Europa” oraz nauczanie papieży Benedykta XVI i Franciszka, kard. Dziwisz podkreślił, że Kościoły w Europie w naszych czasach „wystawione są na pokusę gaszenia nadziei”. „Można powiedzieć, że duchowy kryzys Europy pogłębia się. Ale nie powinniśmy tracić nadziei” - zaznaczył. Do tej nadziei wzywał za św. Janem Pawłem II, który kończąc wspomnianą adhortację zwracał się wprost do całej Europy: „Nie lękaj się! Ewangelia nie jest ci przeciwna, ale jest po twojej stronie. Bądź ufna!”. Według kard. Dziwisza, znakiem tej nadziei były ubiegłoroczne Światowe Dni Młodzieży w Krakowie, które przekonały świat, że „rośnie młode pokolenie chrześcijan, którzy chcą iść za Jezusem, którzy widzą w Nim drogę, prawdę i życie”.

„Obyśmy jeszcze bardziej angażowali się w budowę chrześcijańskiej Europy, tak jak angażowali się nasi przodkowie, jak angażował się święty król Stefan, święty król Władysław, święta królowa Jadwiga. Jak angażował się święty papież Jan Paweł” - zaapelował na koniec hierarcha.

Rok 2017 został na Węgrzech ogłoszony Rokiem św. Władysława, patrona Polonii węgierskiej. Jego ojcem był król węgierski Béla I, a matką córka króla polskiego, Mieszka II. Urodził się w Krakowie, gdzie spędził swoją młodość. Mieszkał na Wawelu, mówił po polsku. W 1077 roku dzięki pomocy polskiego króla objął rządy królewskie, które pełnił aż do śmierci w 1095 roku. Doprowadził do tego, że młode państwo węgierskie pod jego rządami stało się państwem dobrze zorganizowanym. Doprowadził do końca dzieło św. Stefana, czyli chrystianizację swego narodu.

Tagi:
Msza św. kard. Stanisław Dziwisz

Oświadcznie kard. Dziwisza ws. opinii o opieszałości Jana Pawła II w reakcji na przestępstwa seksualne

2019-03-20 14:29

md / Kraków (KAI)

Pojawiające się opinie, że Jan Paweł II był opieszały w kierowaniu odpowiedzią Kościoła na wykorzystywanie seksualne małoletnich przez niektórych duchownych, są krzywdzące i przeczą im historyczne fakty – podkreśla kard. Stanisław Dziwisz w przekazanym KAI oświadczeniu.

Archidiecezja Krakowska

Publikujemy treść oświadczenia:

Jan Paweł II jako papież nie zastępował biskupów w poszczególnych krajach w ich odpowiedzialności. Obserwując życie lokalnych Kościołów widział, jak sobie radzą z pojawiającymi się problemami. Gdy to było konieczne, przychodził im z pomocą, często z własnej inicjatywy. Robił to również na prośbę lokalnych episkopatów.

Właśnie w taki sposób reagował na kryzys dotyczący wykorzystywania seksualnego małoletnich. Gdy w latach 80-tych ubiegłego wieku kryzys ten zaczął fermentować w Kościele w Stanach Zjednoczonych, Papież najpierw obserwował poczynania episkopatu USA, a gdy doszedł do wniosku, że potrzebne mu są nowe narzędzia do walki z tymi przestępstwami, wyposażył przełożonych kościelnych w nowe uprawnienia. Były one dla biskupów jednoznacznym wskazaniem kierunku, w jakim powinna zmierzać ich walka. Wystarczy przypomnieć, że w 1994 r. Jan Paweł II wydał indult dla Stanów Zjednoczonych, a dwa lata później – dla Kościoła w Irlandii, zatwierdzając politykę znaną pod nazwą „zero tolerancji”. Papież był wstrząśnięty. Nie zamierzał tolerować przestępstw pedofilii w Kościele i wydał im walkę.

Gdy okazało się, że lokalne episkopaty i przełożeni zakonni wciąż nie radzą sobie z problemem, a kryzys się rozlewa na inne kraje, uznał, że nie dotyczy on tylko świata anglosaskiego, ale ma charakter globalny.

Wiemy, że w 2002 r. doszło w Stanach Zjednoczonych do fali ujawnień, jaką wywołały publikacje znane wszystkim pod nazwą „Spotlight”. Nie wszyscy jednak pamiętają, że na rok przed tymi wydarzeniami, w maju 2001 r., z inicjatywy Ojca Świętego został ogłoszony dokument „Sacramentorum sanctitatis tutela” (O ochronie świętości sakramentów). Wtedy również Papież promulgował normy „O najcięższych przestępstwach”. Znamy przełomowe znaczenie tego aktu prawnego. Jan Paweł II zarezerwował wszystkie przestępstwa seksualne na małoletnich przed 18. rokiem życia, popełnione przez duchownych, jurysdykcji trybunału apostolskiego Kongregacji Nauki Wiary. Zobowiązał też każdego biskupa i wyższego przełożonego zakonnego do zgłaszania do tej Kongregacji wszystkich takich przestępstw, których prawdopodobieństwo zostało potwierdzone w dochodzeniu wstępnym, przewidzianym przez Kodeks Prawa Kanonicznego. Dalsze postępowanie toczyło się odtąd pod kontrolą trybunału apostolskiego.

Analizę kryzysu Jan Paweł II przedstawił w kwietniu 2002 r. kardynałom amerykańskim, którzy zostali wezwani do Watykanu po publikacji „Spotlight”. Dzięki jasnym zasadom, które wskazał Papież, skala nadużyć w Stanach zmniejszyła się. Do dziś ta analiza jest punktem odniesienia dla wszystkich, którzy wydali walkę przestępstwom wykorzystywania seksualnego małoletnich, popełnianym przez duchownych. Pomaga zdiagnozować kryzys i wskazać kierunek wyjścia z niego. Świadczy o tym watykański szczyt, zwołany przez papieża Franciszka, który w walce z tym problemem zdecydowanie kontynuuje drogę swoich poprzedników.

Na koniec muszę się odnieść do sprawy Maciela Delgollado. Janowi Pawłowi II przypisywane jest krycie jego przestępczej działalności. Fakty przemawiają zdecydowanie inaczej. Przypomnę tylko, że Kongregacja Nauki Wiary rozpoczęła dochodzenie w sprawie oskarżeń jeszcze za pontyfikatu Jana Pawła II, a konkretnie w grudniu 2004 r. Wówczas to wysłano ówczesnego promotora sprawiedliwości, a dziś arcybiskupa, Charlesa Sciclunę z drugim prawnikiem do Meksyku i Stanów Zjednoczonych, by przeprowadzili konieczne w tej sprawie czynności. Tylko za wiedzą i aprobatą Jana Pawła II mogła zostać podjęta decyzja o wszczęciu tego dochodzenia. Nie zostało one przerwane nawet na czas sede vacante po śmierci Jana Pawła II i dlatego mogło zostać zakończone wyrokiem na początku pontyfikatu Benedykta XVI.

kard. Stanisław Dziwisz arcybiskup senior archidiecezji krakowskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Czaja: Z całego serca przepraszam

2019-03-21 19:58

Drogi Panie Dariuszu,

Eliza Bartkiewicz/episkopat.pl

zwracam się do Pana tą drogą, ponieważ nie mam innej możliwości, a chcę się odnieść do słów Pana, które za pośrednictwem mediów skierował Pan w moją stronę.

Mój sekretarz i zarazem rzecznik Kurii Diecezji Opolskiej, ks. Joachim Kobienia wyjaśnił kolejny raz niektóre kwestie poruszone w Pana wypowiedzi. Mógłbym i ja, jeszcze coś dodać, ale nie to jest moim zamiarem.

Gorzkie słowa, jakie Pan skierował, wraz z mamą, w moją stronę, staram się zrozumieć i odczytuję je jako wyraz ogromnego bólu i cierpienia, i wielkiej traumy, które są pochodną straszliwego czynu pedofilii, którego dopuścił się wobec Pana, ks. Mariusz. Do tego doszły jeszcze rany związane z sytuacją w parafii, zwłaszcza niezrozumiała dla Pana modlitwa o zdrowie dla sprawcy. Chodzi o sytuację, która powstała jako nieprzewidziany rezultat obranej drogi dyskrecji, którą w dobrej wierze podjąłem, na prośbę Pana mamy. Jest mi bardzo przykro z tego powodu!

Z całego serca przepraszam Pana, podobnie jak w naszym pierwszym spotkaniu i w liście pasterskim, za to, czego dopuścił się wobec Pana ks. Mariusz. Przepraszam za wielką krzywdę, którą Panu wyrządził dopuszczając się przestępstwa pedofilii. Przykro mi też, że podjęta droga dyskrecji przysporzyła Panu, jeszcze więcej bólu i cierpienia.

Panie Dariuszu, boleję także bardzo nad stanem Pańskiego zdrowia i zarówno Panu, jak i mamie, oferuję konieczne wsparcie dla powrotu do pełni sił.

Szkoda, że odwołał Pan spotkanie, o które Pan prosił w środę popielcową. Być może udałoby się uniknąć tego wielkiego napięcia, które powstało. Ufam jednak, że Pan zachce się ze mną spotkać. Zawsze jestem gotów na takie spotkanie, w czasie którego mógłbym jeszcze raz, bardzo osobiście, Pana przeprosić. Niech Pan Bóg ma Pana w szczególnej opiece i uzdrowi wszelkie rany.

+ biskup Andrzej Czaja

CZYTAJ DALEJ

Reklama

25 marca – Dzień Świętości Życia

2019-03-23 10:59

BP KEP / Warszawa (KAI)

W uroczystość Zwiastowania Pańskiego, 25 marca, Kościół w Polsce będzie obchodził Dzień Świętości Życia. „Pasterze Kościoła w Polsce przypominają o największej wartości, jaką jest ludzkie życie” – czytamy w komunikacie po ostatnim zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski.

Ivan Kmit/Fotolia

Dzień Świętości Życia przypada dziewięć miesięcy przed Bożym Narodzeniem. Jego celem jest budzenie wrażliwości na sens i wartość ludzkiego życia na każdym jego etapie oraz zwrócenie uwagi na potrzebę szczególnej troski o nie. W okolicach tego dnia na Jasną Górę przybywają obrońcy życia z całej Polski, by modlić się w intencji ochrony życia.

Co roku z okazji Dnia Życia w całej Polsce w różnym czasie organizowane są również Marsze dla Życia i Rodziny. To wyraz publicznego świadectwa o podstawowej wartości ludzkiego życia od poczęcia oraz rodziny opartej na małżeństwie kobiety i mężczyzny, otwartym na przyjęcie i wychowanie dzieci. W tym roku 24 marca, w Narodowym Dniu Życia, ulicami Warszawy przejdzie pierwszy ogólnopolski Narodowy Marsz Życia.

W Dniu Świętości Życia wiele osób składa też przyrzeczenia Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego czyli zobowiązuje się do modlitwy w intencji dziecka zagrożonego zabiciem w łonie matki. Do tego, aby każda parafia włączyła się w dzieło Duchowej Adopcji, zachęcali biskupi w komunikacie po ostatnim zebraniu plenarnym. O włączenie się w tę inicjatywę apeluje również dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin ks. Przemysław Drąg oraz Krajowa Doradczyni Życia Rodzinnego Beata Choroszewska.

„Chcemy zaprosić, aby wszyscy księża proboszczowie, rodzice, katecheci i nauczyciele przypomnieli dzieciom i młodzieży, ale także małżeństwom i rodzinom o tym, że każde życie ludzkie jest piękne i jest święte” – podkreśla ks. Przemysław Drąg.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem