Reklama

Dni Otwarte Poczty Polskiej – „Pracuj blisko domu”

2017-09-12 09:45

Bożena Sztajner/Niedziela

Już 14 i 15 września odbędą się Dni Otwarte Poczty Polskiej pod hasłem „Pracuj blisko domu”. Poczta Polska planuje zatrudnienie 500 pracowników w całym kraju.

Podczas Dni Otwartych, w godzinach 9:00-18:00, kandydaci do pracy będą mogli zapoznać się z ofertą Poczty Polskiej, osobiście odwiedzić placówkę, porozmawiać z personelem oraz umówić się na rozmowę kwalifikacyjną. Praca pocztowca to nie tylko roznoszenie listów, choć listonosze na pewno znajdą na Poczcie zajęcie. Poczta poszukuje pracowników placówek, kierowców oraz pracowników sortowni. Zatrudnienie znajdą zarówno osoby bez doświadczenia, jak i specjaliści. Firma przygotowała też ofertę dla osób niepełnosprawnych.

Na każdym z tych stanowisk Poczta Polska oferuje stabilne zatrudnienie oraz wynagrodzenie, a także dodatkową premię za wyniki. Firma dba o zapewnienie równowagi między pracą a życiem prywatnym, dlatego na większości stanowisk pracownicy mają wolne weekendy i wieczory. Dzięki dużej ilości placówek pocztowych kandydaci będą mogli znaleźć pracę blisko swojego miejsca zamieszkania, co może być dodatkową korzyścią ze względu na koszty oraz czas dojazdu do pracy. Udogodnienia dotyczą także kierowców, których trasy organizowane są tak, aby codziennie mogli wracać do domu.

Reklama

Poczta dzięki szerokiej sieci placówek umożliwia znalezienie pracy blisko miejsca zamieszkania lub późniejsze przeniesienie się do bardziej dogodnej lokalizacji. Często w regionach oddalonych od dużych ośrodków miejskich Poczta Polska jest jednym z nielicznych dużych pracodawców, a także miejscem spotkań lokalnej społeczności. Jest również jednym z największych krajowych pracodawców. Daje zatrudnienie, często w rejonach o największym bezrobociu, przez co jest gwarantem stałej pracy i stabilizacji dla wielu polskich rodzin. Firma cały czas stara się aby warunki zatrudnienia oraz wynagrodzenia działały zachęcająco dla osób, które chciałyby podjąć w niej pracę. Dni Otwarte Poczty Polskiej pod hasłem „Pracuj blisko domu” organizowane są już po raz drugi.

Tagi:
praca

Zmiany na lepsze na rynku pracy

2017-10-31 11:27

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej
Niedziela Ogólnopolska 45/2017, str. 19-22

tokkete/fotolia.com

Rynek pracownika

Tak dobrej sytuacji na rynku pracy, z jaką mamy do czynienia obecnie, nie było od wielu lat. Systematycznie rośnie zatrudnienie i spada bezrobocie. Większość głównych miar rynku pracy albo już przekroczyła rekordowe poziomy z 2008 r., albo się do nich zbliża. Stopa bezrobocia rejestrowanego nie była z kolei tak niska od początku transformacji ustrojowej. Na koniec września 2017 r. wyniosła ona 6,8 proc. (dane Głównego Urzędu Statystycznego), co oznacza, że spadła o 0,2 pkt. proc. w porównaniu z końcem sierpnia oraz była o 1,5 pkt. proc. niższa niż przed rokiem.

Pozytywne tendencje na rynku pracy to efekt przede wszystkim korzystnej sytuacji gospodarczej. Wyraźne przyspieszenie wzrostu gospodarczego jest zauważalne nie tylko przez przedsiębiorców, ale także przez samych Polaków. Warto zaznaczyć, że wzrost gospodarczy przekłada się na optymistyczne oceny koniunktury przez przedsiębiorców, jak również na większą konsumpcję indywidualną.

Dane BAEL (Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności, prowadzone co kwartał przez GUS) za II kwartał 2017 r. również świadczą o poprawie sytuacji na rynku pracy. Wzrósł wskaźnik zatrudnienia, który pokazuje, jaki odsetek ludności w wieku od 15. do 64. roku życia pracuje zawodowo. Za drugi kwartał wyniósł on 66,2 proc., co oznacza wzrost o 1,9 pkt. proc. w porównaniu z tym samym okresem w 2016 r.

Poprawa sytuacji na rynku pracy to efekt m.in. rosnącej liczby ofert pracy, którymi dysponują urzędy pracy. W okresie od stycznia do września br. pracodawcy zgłosili 1,3 mln ofert, tj. o 137,6 tys. (czyli o 11,7 proc.) więcej niż w analogicznym okresie 2016 r.

Ostatnie miesiące przyniosły również większy popyt na pracę. Ten zaś oznacza przyspieszenie wzrostu płac. Z danych GUS wynika, że przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw we wrześniu br. wyniosło 4473,06 zł brutto. To pokazuje, że wynagrodzenie wzrosło rok do roku o 6 proc.

Nie da się ukryć, że pewien udział we wzrostach płac w niektórych sektorach gospodarki, jak chociażby w handlu, miały także świadczenia wypłacane co miesiąc z programu „Rodzina 500+”. Wiele rodzin dysponuje teraz większym budżetem. Pracownicy zyskali więc kolejny argument w rozmowach o podwyżkach. Stać ich teraz na zmianę miejsca pracy, jeżeli nie będą zadowoleni z dotychczasowego wynagrodzenia, szczególnie przy tak niskim bezrobociu. By nie stracić pracowników, często także tych z wieloletnim doświadczeniem, sieci handlowe musiały zacząć podwyższać pensje. Pracodawcy nie powinni jednak narzekać, gdyż z drugiej strony – dzięki rządowemu wsparciu w postaci „500+”, mogą zapewne liczyć na wzrost obrotów w swoich sieciach. Zyskują więc i jedna, i druga strona. Wzrost płac jest kolejnym dowodem na to, że obecnie mamy w Polsce rynek pracownika. – Przez wiele, wiele lat mieliśmy rynek pracodawców, którzy często mówili: na pani/pana miejsce mam 10 chętnych. Sytuacja się odwróciła, mamy presję płacową, pracownik jest dobrem poszukiwanym na rynku, rosną wynagrodzenia. To jest szansa, którą powinni wykorzystać i pracodawcy, i pracownicy – mówi Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej. I dodaje: – Nie zapominajmy jednak, że mamy dwa województwa, w których stopa bezrobocia jest nadal dwucyfrowa, i ciągle mamy powiaty, w których bezrobocie jest wysokie. Z dobrej sytuacji na rynku pracy mogą skorzystać osoby długotrwale bezrobotne, w tym osoby 50+. Dla nich to jest szansa, której nie miały, kiedy była bardzo trudna sytuacja na rynku pracy.

Płaca minimalna w górę

Tak dobra sytuacja na rynku pracy nie byłaby jednak możliwa bez wprowadzenia przez rząd Beaty Szydło, z inicjatywy Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, licznych mechanizmów regulujących rynek pracy i zarazem chroniących pracowników.

Od początku br. płaca minimalna wzrosła o 8,1 proc., to jest o 150 zł w stosunku do 2016 r. Wynosi więc obecnie 2 tys. zł brutto. Płaca minimalna to minimalny poziom wynagrodzenia pracownika zatrudnionego w pełnym wymiarze czasu pracy niezależnie od posiadanych kwalifikacji, zaszeregowania osobistego, a także składników wynagrodzenia, systemu i rozkładu czasu pracy stosowanych u danego pracodawcy, jak również szczególnych właściwości i warunków pracy. Podwyżka płacy minimalnej realnie poprawiła sytuację najsłabiej zarabiających pracowników.

Wraz ze wzrostem wynagrodzenia minimalnego rosną także inne świadczenia, takie jak: odprawa przy zwolnieniu grupowym, wynosząca maksymalnie piętnastokrotność płacy minimalnej, dodatek za pracę w porze nocnej, wynagrodzenie za czas przestoju czy podstawa wymiaru zasiłku chorobowego i macierzyńskiego.

W tym samym czasie zniesiona została dyskryminacja młodych ludzi na rynku pracy, z początkiem roku zlikwidowano bowiem przepisy różnicujące wysokość minimalnego wynagrodzenia dla pracownika etatowego ze względu na staż pracy. Wcześniej pracownik w pierwszym roku pracy musiał otrzymać co najmniej 80 proc. płacy minimalnej. Po zmianach od 1 stycznia 2017 r. wszyscy pracownicy – niezależnie od stażu pracy – mogą otrzymać minimalne wynagrodzenie w jednakowej, pełnej wysokości.

Zmianie uległ również zakres składnikowy minimalnego wynagrodzenia za pracę; nie obejmuje ono już dodatku za pracę w porze nocnej. Nowa regulacja spowodowała, że pracownicy wykonujący pracę w porze nocnej, zarabiający minimalne wynagrodzenie, otrzymają – niezależnie od tego wynagrodzenia – dodatek za pracę w porze nocnej.

Wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej

Od 1 stycznia 2017 r. oprócz minimalnego wynagrodzenia dla pracowników wprowadzona została minimalna stawka godzinowa dla osób wykonujących pracę na podstawie określonych umów zlecenia oraz o świadczenie usług, w tym samozatrudnionych.

Celem zmian jest trwająca od lat walka ze zjawiskiem tzw. umów śmieciowych, nadużywanych przez pracodawców. Nowa regulacja chroni osoby otrzymujące wynagrodzenie na najniższym poziomie. Chodzi o to, aby ograniczyć zjawisko polegające na tym, że osoba wykonująca pracę w oparciu o umowę cywilnoprawną ma wynagrodzenie znacznie niższe od minimalnego wynagrodzenia przysługującego pracownikowi.

Od 1 stycznia 2017 r. minimalna stawka godzinowa dla określonych umów cywilnoprawnych wynosi 13 zł za godzinę wykonanego zlecenia lub świadczonych usług. Zagwarantowano, że w kolejnych latach wysokość tej stawki będzie waloryzowana w powiązaniu ze wzrostem minimalnego wynagrodzenia dla pracowników. Co ważne, Państwowa Inspekcja Pracy może kontrolować przestrzeganie obowiązku zapewnienia minimalnej stawki godzinowej i za naruszenie przepisów może nakładać na pracodawców kary pieniężne od 1 tys. do 30 tys. zł.

We wrześniu br. Rada Ministrów przyjęła rozporządzenie w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2018 r. Obie stawki ponownie pójdą w górę. Minimalne wynagrodzenie za pracę w 2018 r. wyniesie 2100 zł – to o 100 zł więcej niż obecnie. Minimalna stawka godzinowa wzrośnie zaś z 13 zł do 13,70 zł.

Likwidacja syndromu pierwszej dniówki

Od 1 września 2016 r. każdy pracownik jeszcze przed dopuszczeniem do pracy jest zobowiązany posiadać umowę o pracę na piśmie albo pisemne potwierdzenie warunków takiej umowy, jeżeli nie została ona zawarta na piśmie. To walka z tzw. syndromem pierwszej dniówki.

Wcześniej obowiązujące przepisy pozwalały pracodawcy na dopełnienie formalności związanych z umową o pracę do końca pierwszego dnia pracy. Pozwalało to na ich odwlekanie, a w przypadku kontroli – na tłumaczenie, że pracownik jest zatrudniony dopiero pierwszy dzień, zatem ustawowy termin zawarcia umowy o pracę na piśmie albo dostarczenia pracownikowi pisemnego potwierdzenia warunków takiej umowy jeszcze nie minął.

Ze sprawozdania Państwowej Inspekcji Pracy w 2014 r. wynika, że nielegalne zatrudnienie stwierdzono w 18 proc. kontrolowanych podmiotów. Nieprawidłowości w 2014 r. dotyczyły ponad 10,3 tys. pracobiorców objętych kontrolą. Nielegalnie zatrudniano najczęściej w transporcie, gospodarce magazynowej, usługach gastronomicznych i związanych z zakwaterowaniem.

Wprowadzone zmiany w przepisach zapobiegają takim praktykom, a pracownikom pozwalają na korzystanie z pełni praw pracowniczych od początku pracy. W ten sposób bardziej skutecznie przeciwdziała się zatrudnianiu pracowników „na czarno”, czyli bez pisemnego potwierdzenia warunków wykonywania przez nich pracy w ramach stosunku pracy.

Posiadanie pisemnej umowy o pracę przed dopuszczeniem do pracy albo pisemnego potwierdzenia podstawowych ustaleń związanych z zawarciem umowy w formie innej niż pisemna ułatwia pracownikom dochodzenie przysługujących im świadczeń i uprawnień ze stosunku pracy. Pozwala korzystać także z ochrony gwarantowanej przez przepisy ubezpieczeń społecznych.

Pracodawcy, którzy nie spełniają terminowo tego obowiązku, mogą się liczyć z karą grzywny w wysokości od 1 tys. do 30 tys zł.

Podniesienie standardów pracy tymczasowej

Elementem walki z umowami śmieciowymi były także wprowadzone w czerwcu br.zmiany w obszarze szeroko rozumianej pracy tymczasowej, które dotyczyły zarówno praw pracowników tymczasowych, jak i funkcjonowania agencji zatrudnienia.

Nowe regulacje podniosły standardy pracy tymczasowej, ponieważ wprowadziły rozwiązania zapewniające poprawę warunków zatrudnienia pracowników tymczasowych, jak też zwiększyły ochronę klientów agencji zatrudnienia oraz bezpieczeństwo prawne samej agencji pracy tymczasowej i pracodawców użytkowników.

Wśród najważniejszych zmian należy wymienić dookreślenie limitów wykonywania pracy tymczasowej. Agencja pracy tymczasowej będzie mogła skierować tego samego pracownika tymczasowego do wykonywania pracy tymczasowej, a pracodawca użytkownik – korzystać z takiej pracy przez okres nieprzekraczający łącznie 18 miesięcy w okresie obejmującym 36 kolejnych miesięcy. Co ważne, takie same limity czasowe obowiązują w przypadku wykonywania pracy tymczasowej na podstawie umów prawa cywilnego. Ponadto limity te obowiązują niezależnie od tego, czy skierowanie do danego pracodawcy następuje z jednej, czy też z kilku agencji pracy tymczasowej.

Zmiany umożliwiają także lepszy kontakt pracownika z agencją, co do tej pory było dużym problemem. Ustawa zobowiązuje agencję pracy tymczasowej do przekazywania pracownikowi tymczasowemu danych kontaktowych w celu nawiązania bezpośredniego kontaktu z przedstawicielami zatrudniającej go agencji, a także informowania go o każdej zmianie takich danych. Takie rozwiązanie ułatwi pracownikom tymczasowym bezpośredni kontakt z agencją np. w razie potrzeby wyjaśnienia bieżących wątpliwości dotyczących świadczonej przez nich pracy. Wcześniej taki kontakt z agencją bywał utrudniony, gdyż ze względu na specyfikę pracy tymczasowej pracownik utrzymuje zazwyczaj stały kontakt z pracodawcą użytkownikiem, na rzecz którego świadczy pracę.

Co istotne, nowe regulacje wprowadziły większą ochronę pracownic w ciąży wykonujących pracę tymczasową. Jeżeli ich umowa o pracę miałaby się rozwiązać po upływie 3. miesiąca ciąży, to będzie się do nich stosować konstrukcję przedłużenia umowy do dnia porodu (zgodnie z art. 177 § 3 Kodeksu pracy), pod warunkiem, że taka pracownica będzie miała co najmniej 2-miesięczny okres zatrudnienia w danej agencji jako pracownik tymczasowy. Dzięki temu taka pracownica otrzyma po porodzie zasiłek na zasadach zasiłku macierzyńskiego.

Zrównano także uprawnienia pracowników tymczasowych z uprawnieniami pracowników stałych w zakresie wyboru sądu właściwego do rozstrzygania sporów z agencją pracy tymczasowej. Pracownicy tymczasowi będą mogli, tak jak inni pracownicy, sami wybrać sąd pracy właściwy do rozpatrzenia ich roszczeń wobec agencji pracy tymczasowej. Do czasu wprowadzenia zmian obowiązywał przepis, zgodnie z którym takie roszczenia rozpatrywał sąd pracy właściwy ze względu na siedzibę agencji pracy tymczasowej zatrudniającej pracownika. Jeżeli siedziba agencji znajdowała się na drugim końcu Polski, w przypadku sporu sądowego oznaczało to dla pracownika dodatkowe, wysokie koszty dojazdów na rozprawy.

Rozwiązania prawne zawarte w Ustawie o zmianie ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych oraz niektórych innych ustaw powinny również poprawić skuteczność kontroli prowadzonych przez Państwową Inspekcję Pracy. Poszerzony został katalog wykroczeń polegających na nieprzestrzeganiu przepisów ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych przez agencje pracy tymczasowej i pracodawców użytkowników. Chodzi tu zwłaszcza o nieprzestrzeganie przepisów dotyczących limitów czasowych wykonywania pracy tymczasowej oraz powierzania pracownikowi tymczasowemu pracy, która nie może być przez niego wykonywana. W takich sprawach inspektor pracy jest teraz oskarżycielem publicznym, a także może nakładać grzywnę w wysokości do 2 tys. zł, a w przypadku recydywy – do 5 tys. zł, natomiast sąd może teraz nakładać grzywnę na takim samym poziomie, jaki został przewidziany w Kodeksie pracy, tj. od 1 tys. do 30 tys. zł.

Zmiany w przepisach dotyczących pracy tymczasowej dotyczą ponadto funkcjonowania agencji zatrudnienia, np. obowiązku uzyskania w zakresie pracy tymczasowej certyfikatu marszałka województwa czy obowiązku certyfikacji usługi kierowania cudzoziemców do pracy, do podmiotów działających na terytorium Polski, wprowadzenia nowych zasad świadczenia usług, które mają zapobiec występującej patologii sprowadzania i zatrudniania cudzoziemców przez nielegalnie działające agencje zatrudnienia. Teraz agencje będą musiały zawierać z kierowanym do pracy cudzoziemcem pisemną umowę, określającą m.in. pracodawcę, warunki pracy i płacy. Zobligowane są one także do prowadzenia wykazu podmiotów, do których kierowani są cudzoziemcy, oraz wykazu obcokrajowców korzystających z pracy tymczasowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kamil skacze, Biskup zaciska „Zdrowaś”

2018-02-14 10:25

Bp Józef Zawitkowski
Niedziela Ogólnopolska 7/2018, str. 29

Bożena Sztajner

Szanowny Pan

Kamil Stoch

Panie Kamilu!

Ma Pan tysiące listów i pewnie ich nie czyta. Ja muszę napisać, bo serce kołacze i spać nie daje. Świat Pana podziwia. Klaszcze i chce więcej. Ja się chwalę. Gdy Pan pod niebem, tam, wysoko, leci, ja zaciskam „Zdrowaś”.

Dziś, w święto Matki Boskiej Gromnicznej, czytam w styczniowym numerze „WPiS-u”:

„ – Przed oddaniem skoku zawsze się Pan żegna...

– Robię tak zawsze, od małego.

Skoki dedykuję Panu Bogu.

Jemu zawdzięczam wszystko.

I dostałem dwa złote medale.

Pan Bóg jest bardzo hojny.

– Jakie jest Pana ulubione miejsce na świecie?

– Dom”.

Tu skończyłem czytanie, bo oczy się spociły, a łezki spadały na kredowy papier „WPiS-u” – kap... kap! Dotąd tylko Cię podziwiałem, jak innych. Teraz Cię kocham, bo Twoje przeżegnanie znaczy więcej niż moich siedem kazań.

Ucałuj ręce Twoich Rodziców. Jak Oni pięknie Cię wychowali. Ucałuj Ewę!

Kamil, ale Ty masz gust. Kamil, leć wysoko, daleko i jeszcze dalej.

Podziwiam, gratuluję i życzę: Szczęść Boże!

Łowicz, 2 lutego 2018 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Wiceszefowa MSZ Izraela: akt wandalizmu na budynku ambasady RP w Tel Awiwie jest niedopuszczalny

2018-02-19 19:21

wpolityce.pl

Wiceminister spraw zagranicznych Izraela Cipi Hotoweli napisała w poniedziałek na Twitterze, że akt wandalizmu na budynku ambasady RP w Tel Awiwie jest niedopuszczalny i nie ma dla niego miejsca w kraju demokratycznym, który przestrzega zasad rządów prawa.

Julien Menichini / Foter / Creative Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0)

Akt wandalizmu, do którego doszło wobec polskiej ambasady, jest niedopuszczalny i nie ma dla niego miejsca w demokracji, która przestrzega zasad rządów prawa. Wszczęto śledztwo w tej sprawie — brzmi wpis Hotoweli.

Wcześniej rzecznik izraelskiego resortu dyplomacji Emmanuel Nahszon napisał również na Twitterze, że „naród żydowski był ofiarą ludobójstwa dokonanego przez nazistowskie Niemcy, w którym pomagali niezliczeni Europejczycy, w tym niektórzy Polacy”, a ich działania wynikały „z nienawiści, chciwości i oportunizmu”.

Jakakolwiek próba zatarcia granicy między ofiarami, a sprawcami jest kłamstwem i nikczemnym historycznym rewizjonizmem — podkreślił Nahszon.

W sobotę, na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium, podczas jednego z paneli dziennikarz Ronen Bergman, zwracając się do premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie nowelizacji ustawy o IPN, przedstawił historię swojej urodzonej w Polsce matki, która przeżyła Holokaust, ale wielu członków jej rodziny zginęło, ponieważ zostali zadenuncjowani na Gestapo przez Polaków. Następnie oświadczył:

Gdybym opowiedział jej historię w Polsce, byłbym uznany za przestępcę? Co wy próbujecie zrobić? Dolewacie oliwy do ognia.

Odpowiadając na pytanie Bergmana, Morawiecki powiedział m.in.: Jest to niezmiernie ważne, aby zrozumieć, że oczywiście nie będzie to karane, nie będzie to postrzegane, jako działalność przestępcza, jeśli ktoś powie, że byli polscy sprawcy (ang. perpetrators). Tak jak byli żydowscy sprawcy, tak jak byli rosyjscy sprawcy, czy ukraińscy - nie tylko niemieccy.

W Izraelu odebrano wypowiedź Morawieckiego jako stwierdzenie, że wśród sprawców Holokaustu byli także Żydzi, co wywołało ostrą reakcję.

W niedzielę dyrektor Biura Rzecznika Prasowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Artur Lompart potwierdził, że na wejściu do polskiej ambasady w Izraelu ktoś namalował sprayem swastyki i wypisał wulgarne, antypolskie hasła.

Polska zwróciła się do władz Izraela, by wyjaśniły ten incydent oraz podjęły działania w celu zapewnienia ochrony polskiej placówki dyplomatycznej.

Lompart potwierdził, że izraelska policja wszczęła w tej sprawie śledztwo. Dyrektor oświadczył też, że „zdaniem MSZ należy zdecydowanie obniżyć temperaturę dyskusji, jaka toczy się w obu państwach, gdyż obecny jej poziom nie sprzyja dialogowi”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem