Reklama

Kolejny etap na drodze do kanonizacji bł. Wincentego Kadłubka

2017-09-12 18:16

dziar / Jędrzejów / KAI


Ojcowie cystersi z Jędrzejowa wydelegowali do Rzymu o. Grzegorza Brodackiego - zakonnika z jędrzejowskiego archiopactwa, aby na miejscu gromadził i analizował dokumenty służące do przeprowadzenia procesu kanonizacyjnego bł. Wincentego Kadłubka. Był on mnichem w tutejszym klasztorze, tutaj jest pochowany i odbiera cześć.

„O. Grzegorz Brodacki rozpoczyna studia doktoranckie w Rzymie, zna kilka języków i na miejscu będzie mógł monitorować przebieg procesu” – mówi opat jędrzejowskiego klasztoru o. Edward Stradomski.

Chodzi m.in. o to, aby z archiwów watykańskich zebrać wszystkie ważne i potrzebne dokumenty, opracować je i przekazać Kongregacji ds. Świętych. To konieczna ścieżka na drodze procesu kończącego się ogłoszeniem danej osoby świętym i wyniesieniem jej na ołtarze. Zajmie to co najmniej kilka lat.

W opinii ojców cystersów z roku na rok wzrasta kult związany z błogosławionym w XVIII w. zakonnikiem, co ma zasadnicze znaczenie w procesie kanonizacyjnym. Jest także bogata dokumentacja świadectw cudów, które miały mieć miejsce za wstawiennictwem Wincentego Kadłubka. „Bodaj jedno z ostatnich dotyczy diecezji sandomierskiej i narodzin zdrowego dziecka, które miało urodzić się chore i być bezpośrednim zagrożeniem dla życia matki” – mówi o. opat Stradomski.

Reklama

Postulatorem badającym dokumenty w Polsce jest ojciec Ignacy Rogusz z Opactwa Cystersów w Szczyrzycu.

W przyszłym roku Jędrzejów będzie świętował okrągłą rocznicę 800-lecia przybycia Wincentego Kadłubka do klasztoru.

Od 1 stycznia 2016 roku błogosławiony jest patronem Jędrzejowa. Od tego czasu również kościół klasztorny w Jędrzejowie ma tytuł sanktuarium diecezjalnego bł. Wincentego Kadłubka.

Z kolei w październiku 2011 r., w efekcie osobistego spotkania delegacji cystersów i radnych jędrzejowskich z kard. Stanisławem Dziwiszem, na wniosek opata jędrzejowskiego oraz burmistrza Jędrzejowa - kardynał Dziwisz ustanowił postulatorów procesu kanonizacyjnego bł. Wincentego Kadłubka.

Opactwo jędrzejowskie powstało ok. 1140 r., jako filia burgundzkiego klasztoru Morimond. Przebudowany później kościół ponownie konsekrował w 1210 r. biskup krakowski Wincenty Kadłubek.

Wincenty Kadłubek urodził się ok. 1160 r. we wsi Karwów koło Opatowa. Był biskupem krakowskim, historiografem, człowiekiem wielkiej wiedzy i kultury, reformatorem Kościoła oraz doradcą panujących. Dobrowolnie zrezygnował z biskupstwa, aby zostać mnichem. Pieszo przywędrował w tym celu z Krakowa do Jędrzejowa.

Na polecenie księcia Kazimierza II Sprawiedliwego spisał po łacinie „Kronikę Polski” (niestety spłonęła). Wprowadził zwyczaj palenia wiecznej lampki przed tabernakulum. Zmarł 8 marca 1223 r. w Jędrzejowie. Został ogłoszony błogosławionym w 1764 roku – beatyfikował go Klemens XIII.

Bł. Kadłubek jest drugim patronem diecezji kieleckiej (wspomnienie 9 października). Jego relikwie powędrowały stąd do ponad 40 polskich i zagranicznych kościołów.

Tagi:
Kadłubek

Bł. Wincenty Kadłubek błogosławi Domaszowicom

2017-10-11 13:54

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 42/2017, str. 4

WD
Nowa świątynia jest już otynkowana

Wincenty Kadłubek urodził się w Karwowie pod Opatowem pomiędzy 1155 a 1160 r. Pochodził z rodu Porajów herbu Róża (Różyców). Wykształcenie zdobywał w Krakowie, studiował też w Paryżu i być może w Bolonii, uzyskując tytuł magistra. Pracował na dworze książęcym Kazimierza Sprawiedliwego, pełniąc z czasem funkcję kanclerza jego dworu. Tutaj zaczął pisać wiekopomne dzieło – Kronikę Polską. Po śmierci księcia mistrz Wincenty otrzymał godność prepozyta kolegiaty sandomierskiej, a w 1208 r. został wybrany na stolicę biskupstwa krakowskiego. Zmarł w Jędrzejowie 8 marca 1223 r. Jego zasługi są ogromne. Bł. Wincenty to biskup, zakonnik, ale również uczestnik soboru laterańskiego i reformator, który gorliwie wprowadzał postanowienia soborowe w swojej diecezji. Jego postać była nieco zapomniana. Dopiero za sprawą Jana Długosza historia przypomina sobie o mistrzu Kadłubku. Z czasem do jego grobu w Jędrzejowie rozpoczęli pielgrzymować pątnicy. W 1764 r. Kongregacja Obrzędów zatwierdziła kult, a papież Klemens XIII podpisał odpowiednią bullę o jego beatyfikacji. Długoletnie starania o kanonizację ostatnio nabierają tempa i jest szansa, że stanie się to w najbliższych latach. Z inspiracji śp. bp. Kazimierza Ryczana

To biskup kielecki wybrał patrona dla nowo powołanej przez siebie parafii, wskazując na tak bardzo związanego z regionem i diecezją wielkiego biskupa i kronikarza, zmarłego w opinii świętości, który czeka na kanonizację. Od początku istnienia parafii patron miał w niej swoje szczególne miejsce. Mieszkańcy zgromadzeni na Mszy św. w każdą niedzielę modlą się za jego wstawiennictwem o potrzebne łaski i o cud umożliwiający jego rychłe wyniesienie na ołtarze.

W 2013 r. licząca 1,9 tys. wiernych parafia podjęła się budowy potrzebnej świątyni. Przez 3 lata angażowali się w nią społecznie parafianie pod nadzorem Tadeusza Niebudka – kierownika budowy. Pracowało nawet do 30 osób dziennie. Dobrzy ludzie zadbali również o obiady dla pracowników. – Ich pomoc i ofiarność była i jest bardzo duża. Dzięki temu mury świątyni rosły szybko. Zawsze podkreślam, że bł. Wincenty Kadłubek błogosławi naszej parafii i budowie świątyni. Kiedy w 2013 r. zaczynaliśmy prace, pojechaliśmy do Karwowa, miejsca narodzin naszego patrona, i tam w kaplicy przy cudownym źródle sprawowałem Mszę św., prosząc z moimi parafianami o błogosławieństwo dla tego dzieła. Dzięki Bogu dotychczas roboty postępują bardzo sprawnie i bezpiecznie – opowiada ks. Dariusz Sieradzy, proboszcz. Projekt trzynawowej świątyni z półokrągłym sklepieniem, która pomieści od 600 do 700 osób, wykonał Włodzimierz Cichoń z Kielc. Ks. Dariusz planuje, że do końca przyszłego roku uda się sfinalizować prace tak, by móc przeprowadzić się do nowej świątyni już na stałe. W maju w kościele odbywał się koncert trzech tenorów połączony z charytatywną licytacją na cele budowy. Wielka mobilizacja, ofiarność ludzka, a także wsparcie bp. Jana Piotrowskiego i bp. Mariana Florczyka przyczyniły się do sukcesu przedsięwzięcia. Można było zrealizować kolejny etap w budowie. Niedawno zakończono tynki wewnętrzne, elewację oraz nagłośnienie. Kilka tygodni temu proboszcz zorganizował dzień otwarty świątyni. Każdy mógł zobaczyć, jak wyglądają postępy w budowie. Parafianie byli zaskoczeni, kiedy zobaczyli, jak zmieniło się wnętrze po otynkowaniu. Są bardzo zadowoleni i cieszą się z każdej nowej pracy.

Za to dzieło budowy, za wszystkich darczyńców i mieszkańców, którzy w jakikolwiek sposób dokładają swoją cegiełkę, parafianie z proboszczem dziękowali podczas ostatniej rowerowej pielgrzymki do Wilna, która odbyła się w dniach 16-17 sierpnia. Grupa kolarzy (11 osób) przejechała łącznie 800 km na rowerach. To nie pierwsza taka wyprawa z ks.Dariuszem, który zaraził swoją kolarską pasją parafian.

Rycerze zawsze pomocni

Nieocenionym wsparciem w każdej niemal inicjatywie parafialnej, a zwłaszcza podczas wszelkich prac, są dla proboszcza Rycerze Kolumba. Ich rada w Domaszowicach działa od ponad 2 lat i liczy ponad 40 mężczyzn.

– Angażują się na każdą moją prośbę, podczas uroczystości i świąt kościelnych, asystują przy procesji. Rycerze zorganizowali zbiórkę złomu z przeznaczeniem na cele budowy kościoła. Udało się zebrać ponad 30 t surowca, a z jego sprzedaży środki przeznaczono na zakup okien. Rycerze kwestowali również przed ubiegłorocznymi ŚDM w Krakowie na „Bilet dla Brata” – dla ubogiej młodzieży ze Wschodu i zbierali pieluchy dla maluchów przebywających w Domu Samotnej Matki w Wiernej. Niedawno z inicjatywy Rady Rycerzy Kolumba w kościele, a potem w niektórych chętnych rodzinach, peregrynował obraz św. Brata Alberta i jego relikwie. Jak w każdej parafii, w Domaszowicach widoczne są i inne wspólnoty – jak np. róże różańcowe. Jedna z nich jest pod wezwaniem bł. Wincentego Kadłubka, a druga – niedawno powstała róża mężczyzn – pw. Matki Bożej z Guadelupe.

W Domaszowicach przeważają tradycyjne formy kultu. Dobrze przyjęło się Nabożeństwo Fatimskie, które ks. Sieradzy wprowadził w 2013 r. Z tym faktem wiąże się ciekawa historia. 13 czerwca 2013 r. rozpoczęły się wykopy pod fundamenty. Szybko przekonano się, że grunt to lita skała, którą trudno będzie przebić. Operator koparki powiedział proboszczowi, że wręcz nie będzie to możliwe. „Jaki dziś dzień?” – zapytał wtedy ks. Sieradzy. Okazało się, że to 13 czerwca. „Na następny dzień prace będą zakończone” – powiedział. – W tym dniu odbyło się parafialne Nabożeństwo Fatimskie z procesją wokół terenu, gdzie wytyczono miejsce pod kościół. Na drugi dzień ku – zdziwieniu wszystkich – wykopy były ukończone – wspomina.

Stała grupa przychodzi na środowe nabożeństwa do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Proboszcz zapewnia, że w nowej świątyni będzie ołtarz z Jej wizerunkiem. W każdy piątek w Koronce do Bożego Miłosierdzia polecani są wszyscy zmarli z parafii.

Powstanie kaplica Błogosławionego

Kult patrona ugruntowuje się z roku na rok.

– Ostatnie uroczystości parafialne, odbywające się 8 października – miały szczególną oprawę. W kościele gościł ukraiński zespół z Tarnopola Głosy Aniołów, który zapewnił również oprawę muzyczną liturgii. Sumie odpustowej przewodniczył ks. prof. dr hab. Przemysław Kantyka. Tradycją jest nowenna przed odpustem parafialnym z ucałowaniem relikwii, które ofiarowali do Domaszowic Ojcowie Cystersi z Jędrzejowa.

W dotychczasowej kaplicy jest wspólczesne wyobrażenie patrona w obrazie. Klęczący przed Najświętszym Sakramentem mistrz Kadłubek w habicie zakonnym ukazany jest z wieczną lampką w dłoni. W posiadaniu parafii jest jeszcze inny wizerunek patrona datowany na przełom XIX i XX wieku, namalowany przez nieznanego artystę. Obraz ofiarowali pierwotnie Cystersi bp. Czesławowi Kaczmarkowi wdzięczni za propagowanie kultu bł. Wincentego Kadłubka. Mówi o tym specjalna dedykacja zamieszczona na odwrocie. Wizerunek znajdował się w domu biskupim. Śp. bp Kazimierz Ryczan, który erygował nową parafię w 2001 r., wydzielając ją z macierzystej parafii św. Wojciecha w Kielcach, przekazał go dla wspólnoty Domaszowic. Na obrazie Kadłubek przedstawiony jest jako mnich cysterski spoglądający w górę – na Matkę Bożą w otoczeniu aniołów. Obraz niedługo przejdzie renowację. Po odnowieniu znajdzie się na centralnym miejscu w przyszłej kaplicy bł. Wincentego Kadłubka. Przed nim umieszczony ma być na stałe za szybą odrestaurowany relikwiarz z jego relikwiami. – Myślę, że takie miejsce dedykowane specjalnie naszemu patronowi, gdzie codziennie będzie sprawowana Msza św., przyczyni się do rozwoju nabożeństwa ku jego czci – mówi proboszcz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Episkopat Polski ustalił zasady sporządzania i modyfikacji aktu chrztu w związku z adopcją

2018-06-19 17:15

lk, BPKEP / Warszawa (KAI)

Konferencja Episkopatu Polski postanowiła ustalić zasady sporządzenia i modyfikacji aktu chrztu w związku z przysposobieniem (adopcją). W tym celu opracowała specjalny dekret, który po recognitio (potwierdzeniu) Stolicy Apostolskiej został 19 czerwca promulgowany.

Wiesław Ochotny

Sprawa dotyczy przypadków, które zgłaszane były przez samych rodziców adopcyjnych. Prawomocne orzeczenie sądu rodzinnego o przyznaniu im praw rodzicielskich jest jednocześnie nakazem dla Urzędu Stanu Cywilnego właściwego na miejsce urodzenia dziecka, aby dokonał zmian w akcie urodzenia dziecka. Wiąże się z tym też często zgłaszana przez świeżo upieczonych rodziców chęć dokonania zmian w księdze ochrzczonych, o którą wnioskują w biurze parafialnym.

Teraz Konferencja Episkopatu Polski postanowiła ustalić zasady postępowania w takich przypadkach. Opracowano zatem w dekrecie przepisy sporządzenia i modyfikacji aktu chrztu w związku z przysposobieniem. Nad ich przygotowaniem pracowała Rada Prawna KEP.

Dekret zaznacza na wstępie, że wpisów dotyczących przysposobienia (adopcji) dokonuje się wyłącznie na wniosek przysposabiających (rodziców adopcyjnych) lub na wniosek pełnoletniej osoby przysposobionej, skierowany do ordynariusza miejsca za pośrednictwem proboszcza parafii, w której został sporządzony lub ma zostać sporządzony akt chrztu. Decyzję o dokonaniu wpisu oraz jego formie podejmuje ordynariusz miejsca i tylko on wydaje stosowne polecenie proboszczom, których sprawa dotyczy.

Do wniosku powinny zostać dołączone dokumenty cywilne potwierdzające dane osobowe oraz fakt przysposobienia. Jest to sądowe orzeczenie przysposobienia i odpis zupełny aktu urodzenia.

W przypadku, gdy adopcja nastąpiła po chrzcie, należy dołączyć świadectwo chrztu. Jeśli jednak istnieją trudności z przedstawieniem tego dokumentu, kuria diecezjalna powinna nakazać przeprowadzenie stosownej kwerendy w oparciu o dostępne dane osoby przysposobionej, jej rodziców naturalnych i informacji na temat miejsca ich zamieszkania.

"Jeżeli chrzest następuje po przysposobieniu, do aktu chrztu wpisuje się aktualne dane osobowe osoby, z zaznaczeniem na marginesie, że dziecko zostało przysposobione. Jeżeli jest to możliwe, należy wpisać także dane rodziców biologicznych" - stwierdza dekret KEP.

W dekrecie zaznaczono też, że jeżeli przysposobienie nastąpiło po chrzcie dziecka, gdy nie został sporządzony nowy akt urodzenia, należy wpisać do aktu chrztu nowe dane osobowe osoby ochrzczonej, bez zacierania danych oryginalnych, z zaznaczeniem na marginesie aktu, że dziecko zostało przysposobione.

Jeżeli przysposobienie nastąpiło po chrzcie dziecka, gdy został sporządzony nowy akt urodzenia, możliwe jest sporządzenie nowego aktu chrztu, do którego wpisuje się, zgodnie z brzmieniem dokumentów cywilnych: imiona i nazwiska ochrzczonego, datę i miejsce urodzenia, dane przysposabiających, datę i miejsce chrztu (lub na wniosek przysposabiających miejsce sporządzenia nowego aktu), imię i nazwisko szafarza, dane rodziców chrzestnych, z zaznaczeniem na marginesie aktu, że dziecko zostało przysposobione oraz podaniem miejsca i numeru dotychczasowego aktu chrztu. Jeżeli jest to możliwe, należy wpisać także dane rodziców biologicznych.

Na marginesie dotychczasowego aktu chrztu, na polecenie ordynariusza miejsca, umieszcza się klauzulę zabraniającą jego ujawnienia, w brzmieniu: „Akt z racji przysposobienia nie podlega ujawnieniu”.

Na marginesie modyfikowanego lub sporządzanego na nowo aktu chrztu należy podać podstawę prawną dokonywanych zmian, czyli powołać się zarówno na reskrypt z kurii diecezjalnej, jak i stosowny dokument cywilny, który powinien być archiwizowany.

W wydawanych odpisach aktu chrztu (metrykach) osób przysposobionych ujawnia się wyłącznie nowe dane, nie czyniąc wzmianki o przysposobieniu i rodzicach biologicznych.

Aby uniknąć zawarcia nieważnego małżeństwa przez osoby biologicznie spokrewnione (np. naturalne rodzeństwo), wystawiając świadectwo chrztu należy wręczyć zainteresowanemu nupturientowi odpis zawierający dane o rodzicach adopcyjnych, tak jak widnieją w księdze ochrzczonych, natomiast pełną informację o rodzicach biologicznych przesłać – zachowując sekret – przesyłką poleconą bezpośrednio do parafii, w której ma być przeprowadzane przedślubne dochodzenie kanoniczne.

Duszpasterz spisujący protokół przedślubny winien z zachowaniem należnej dyskrecji sprawdzić, czy narzeczonych nie łączy naturalne pokrewieństwo. Jeśli zainteresowana osoba nie ma świadomości, że została przysposobiona, nie należy jej o tym informować.

Utajnienie aktu oznacza, że nie wydaje się zeń odpisów, chyba że o metrykę zwróci się osoba pełnoletnia, której ów akt dotyczy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Antymasońska komórka Episkopatu Polski 1946–1952” – spotkanie w redakcji „Niedzieli”

2018-06-20 20:07

Ks. Mariusz Frukacz

Antymasońska aktywność środowisk katolickich po drugiej wojnie światowej, działalność tajnej komórki antymasońskiej Episkopatu Polski popieranej, a nawet częściowo finansowanej przez prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego, to tematyka spotkania, które 20 czerwca odbyło się w redakcji tygodnika katolickiego „Niedziela”.

Marian Florek/TV Niedziela

Spotkanie połączone było z promocją książki Tomasza Kroka, pt. „Antymasońska komórka Episkopatu Polski 1946–1952”.

W wydarzeniu wzięli udział m. in. Tomasz Krok, autor książki, Bartosz Kapuściak z katowickiego IPN, Lidia Dudkiewicz redaktor naczelna „Niedzieli”, ks. inf. Ireneusz Skubiś – honorowy redaktor naczelny „Niedzieli”, przedstawiciele Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej z prezesem dr. Arturem Dąbrowskim, przedstawiciele Klubu Inteligencji Katolickiej, pracownicy „Niedzieli” oraz duchowni i osoby życia konsekrowanego.

Spotkanie poprowadził Marian Florek, który podkreślił, książka jest „owocem żmudnych badań” – Ten sensacyjny materiał na temat masonerii został zebrany w trakcie starannej kwerendy prowadzonej w archiwach IPN – mówił Marian Florek i dodał: „Być może książka autorstwa Tomasza Kroka oświetli nieco ciemne zakamarki działalności masonerii w Polsce po II wojnie światowej”.

- Cieszymy się, że „Niedziela” jest miejscem spotkań cyklicznych, podczas których są prezentowane najnowsze publikacje dotyczące Kościoła katolickiego w Polsce. Miejscem odkrywania prawdy – podkreśliła Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna „Niedzieli”.

Następnie rozmowę z autorem książki Tomaszem Krokiem poprowadził Bartosz Kapuściak, który zaznaczył, że „temat podjęty przez autora jest nietypowy i mało zbadany.”

Autor zapytany o szersze tło działalności masonerii w okresie PRL wskazał najpierw na tę działalność w okresie międzywojennym w Polsce – Masoneria miała pewne wpływy polityczne na odzyskanie niepodległości przez Polskę. Józef Piłsudski w tamtym czasie traktował masonerię w sposób instrumentalny, chociaż sam nie był masonem – mówił Tomasz Krok.

Autor zapytany o istnienie tajnej komórki antymasońskiej Episkopatu Polski zaznaczył, że „o tej komórce na pewno wiedział bp Klepacz z Łodzi i kard. Wyszyński” – Taka komórka oficjalnie nie istniała. Warto zauważyć, że kard. Wyszyński zarówno masonów, jak i komunistów traktował za wrogów i jako czynnik antykościelny – mówił Tomasz Krok.

- Kard. Wyszyński bardzo wiele ryzykował. Sama działalność takiej komórki mogła posłużyć komunistom i funkcjonariuszom UB do poróżnienia prymasa z biskupami – kontynuował Tomasz Krok.

M. in. o to, czy infiltrowani byli członkowie „Odrodzenia” zapytał ks. inf. Ireneusz Skubiś – Już w okresie międzywojennym „Odrodzenie” było infiltrowane przez II Oddział Wojskowy, a wielu oficerów sanacyjnych było w masonerii – odpowiedział autor książki.

Podczas dyskusji autor książki przypomniał również, że ludzie działający w antymasońskiej komórce Episkopatu Polski okazało się potem, że byli współpracownikami UB, jak Jerzy Krasnowolski – Dlatego przebadanie tego tematu jest skomplikowane i trudne – dodał Tomasz Krok.

Autor w swojej książce podejmuje problematykę właściwie szerzej nigdzie nie opisaną, czyli antymasońską aktywność środowisk katolickich po drugiej wojnie światowej. Równolegle do działań antymasońskiej komórki Episkopatu Polski rozpracowanie środowisk wolnomularskich prowadzili funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa.

Czytelnik książki Tomasza Kroka odkryje istnienie dwóch wrogo do siebie nastawione opcje, Kościoła katolickiego oraz Urzędu Bezpieczeństwa, w walce ze środowiskiem masońskim. Autor opisuje nieznane dotąd fakty z historii Kościoła Katolickiego w Polsce, nieznane działania i postanowienia hierarchów.

Tomasz Krok (ur. 1991 r.) – historyk, absolwent Uniwersytetu Marii Curie-Skołodowskiej w Lublinie oraz Uniwersytetu Warszawskiego. W swoich badaniach zajmuje się działalnością komunistycznego aparatu bezpieczeństwa w pierwszych latach po wojnie. Pracownik Wojskowego Biura Historycznego im. gen. broni. Kazimierza Sosnkowskiego.

Pierwsze spotkanie na temat najnowszych publikacji dotyczących Kościoła katolickiego w Polsce zorganizowane przez tygodnik katolicki „Niedziela” oraz Instytut pamięci Narodowej Oddział w Katowicach odbyło się w redakcji „Niedzieli” 29 maja br. W ramach spotkania nt. jak SB planowało prześladować Kościół odbyła promocja książki pt. „Instrukcje, wytyczne, pisma Departamentu IV Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z lat 1962-1989. Wybór dokumentów”, autorstwa profesorów: Adama Dziuroka i Filipa Musiała.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem