Reklama

Sklep sakralny

Abp Depo: Bł. ks. Jerzy Popiełuszko to szczególny świadek Krzyża Chrystusowego

2017-09-15 07:24

Ks. Mariusz Frukacz

Ks. Mariusz Frukacz

„Bł. ks. Jerzy Popiełuszko to szczególny świadek Krzyża Chrystusowego i męczennik za sprawy Ojczyzny” - mówił w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który wieczorem 14 września przewodniczył Mszy św. odpustowej w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Częstochowie.

Uroczystości były połączone z udzieleniem sakramentu bierzmowania młodzieży z tej parafii. Podczas Mszy św. modlono się również o kanonizację ks. Jerzego Popiełuszki w 70. rocznicę urodzin kapelana „Solidarności”.

Zobacz zdjęcia: Msza św. odpustowa w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Częstochowie

Uroczystości rozpoczęły się w kościele pw. Pana Jezusa Konającego na Rynku Wieluńskim. Przy relikwiach Krzyża świętego abp Depo odmówił litanię do Krzyża Świętego. Następnie przeniesiono w procesji relikwie Krzyża Świętego do kościoła parafialnego.

Mszę św. koncelebrowali: ks. prał. Andrzej Sobota, proboszcz parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Częstochowie, ks. Mariusz Trojanowski, sekretarz metropolity częstochowskiego, o. Marcin Ciechanowski z Jasnej Góry. W uroczystościach wzięli udział kapłani, przedstawiciele ruchów i stowarzyszeń katolickich, m.in. Bractwa Krzyża Świętego, Rycerzy Kolumba, Akcji Katolickiej, osoby życia konsekrowanego i duża rzesza wiernych.

Reklama

W homilii abp Depo podkreślił, że niezmienne przesłanie i misja zawarte są w słowach „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”.

„Wierzymy Chrystusowi. To On w Duchu Świętym nas wezwał do tego miejsca, żebyśmy potwierdzili sens naszej drogi, naszego życia wobec wyzwań, które przychodzą od świata” – mówił abp Depo i zwracając się do młodzieży wskazał na zadanie w duchu św. Pawła apostoła, który napisał do Rzymian: „Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe” (Rz 12,1-2).

Metropolita częstochowski przypomniał, że „Miłość przeszła nie tylko przez Betlejem, ale przeszła aż na Golgotę”.

Mówiąc o kenozie Boga arcybiskup podkreślił, że „ Bóg ogołocił samego siebie. Bóg dał Syna i pozwolił Go zabić”. „Czy mógł Bóg pójść dalej?– pytał abp Depo i za św. Janem Pawłem II odpowiedział: „Wydaje się, że [Bóg] poszedł najdalej, jak tylko mógł, dalej już iść nie mógł. Poszedł w pewnym sensie za daleko...!”

„W Nim jest nasza nadzieja, nasza droga życia” – kontynuował metropolita częstochowski.

Abp Depo wspomniał również zdjęcie, z października 1984 r., ukazujące bł. ks. Jerzego Popiełuszkę, który naucza trzymając krzyż - Pod zdjęciem był napis: „Miłość można ukrzyżować, ale nie można Jej zabić”. Świat się zmienia. Krzyż pozostaje. Wymagania Chrystusa się nie zmieniają w świecie – mówił abp Depo.

Arcybiskup z bólem zauważył, że w Polsce 25 proc. dzieci rodzi się poza sakramentalnym małżeństwem. Jest 43 proc. rozwodów w dużych miastach - To wszystko dzieje się w Polsce katolickiej, w Polsce św. Jana Pawła II i męczennika bł. ks. Jerzego Popiełuszki – mówi arcybiskup i zwracając się do młodzieży zaapelował: „Drodzy młodzi Wy musicie dać swoją odpowiedź. Czy wierzysz w miłość? Poza Chrystusem nie będziemy mieli mocy się wyzwolić z takiego czy innego zakrętu i sideł zła”.

Arcybiskup przypomniał młodym, by wobec relikwii Krzyża świętego szli do świata z niepokojem zawartym w pytaniu kim jest dla mnie Chrystus? - Czy jest etykiem, niedościgłym moralistą, męczennikiem za prawdę? Czy jest Panem i Zbawicielem? To pytanie stawiali sobie uczniowie uciekając spod krzyża – mówił arcybiskup.

Metropolita częstochowski wskazał na tajemnicę Jezusa miłosiernego. - Musicie znaleźć się w Jego ranach. Każdy z nas jest wpisany w Jego rękach. Nie wolno zagubić się. Trzeba kroczyć drogą prawdy i dobra. Prośmy bł. ks. Jerzego Popiełuszkę byśmy prawdy nigdy nie zamienili na plewy kłamstwa – zakończył abp Depo.

Przed końcowym błogosławieństwem proboszcz parafii ks. prał. Andrzej Sobota przypomniał słowa, które wypowiedział w jednej ze swoich homilii bł. ks. Jerzy Popiełuszko. „Jedynie wspólny wysiłek Kościoła, rodziców i wychowawców może uchronić młodzież od tego, aby bocznym torem nie odeszła od zdrowego nurtu Bożego, od zdrowego patriotyzmu, który płynie przez nasz naród od przeszło dziesięciu wieków. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby nie pozwolić zamknąć ust ani dzieciom, ani młodzieży, ani narodowi i by nikt nie zagubił nadziei” – mówił podczas Mszy św. za Ojczyznę kapelan „Solidarności”.

Po błogosławieństwie kapłani i wierni ucałowali relikwie Krzyża Świętego.

Przez kilkanaście lat, zawsze w przeddzień pielgrzymki świata ludzi pracy na Jasną Górę, mama bł. ks. Jerzego Popiełuszki – Marianna zatrzymywała się na nocleg na terenie parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Częstochowie. Marianna Popiełuszko mieszkała w domu rodziny państwa Drożyńskich. Również, gdy tylko było to możliwe i bezpieczne, w domu państwa Drożyńskich zatrzymywał się ks. Jerzy.

W kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w sarkofagu znajdują się również doczesne szczątki sługi Bożej Anieli Róży Godeckiej, współzałożycielki Zgromadzenia Małych Sióstr Niepokalanego Serca Maryi (honoratek).

Tagi:
abp Depo Wacław

XVII Dni Długoszowskie

2018-09-21 22:33

Sławomir Błaut

W kościele św. Marcina w Kłobucku 21 września metropolita częstochowski abp Wacław Depo przewodniczył Mszy św. odprawionej w ramach XVII Dni Długoszowskich.

Magda Nowak/Niedziela

Modlitwa zanoszona podczas Dni Długoszowskich, jak przypomniał w homilii abp Wacław Depo jest okazją, aby po raz kolejny wyrazić Panu Bogu wdzięczność za osobę i dzieło arcybiskupa nominata Jana Długosza.

Przypomniał m.in., że najwybitniejszy kronikarz w dziejach polskiego średniowiecza tworzył w krakowskim domu przy ul. Kanoniczej, na którym do dziś wyryta jest łacińska sentencja: „Nil est in homine bona mente melius”, co oznacza „Nic nie ma lepszego w człowieku ponad rozum” lub „Nic nie ma lepszego w człowieku nad dobrą myśl”. Te słowa doskonale podsumowują jego życie i twórczość.


Po zakończeniu Mszy św., w pobliżu świątyni odsłonięto kamienny obelisk, na którym umieszczona jest tablica ozdobiona polskim orłem z wpisanym w niego wizerunkiem Matki Bożej. Obelisk poświęcony przez abp Wacława Depo powstał w celu upamiętnienia 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. Inicjatywa ta została objęta niezwykle prestiżowym patronatem Prezydenta RP Andrzeja Dudy.

Obchodzona w naszej Ojczyźnie wyjątkowa rocznica znalazła swoje odbicie również w innych wydarzeniach XVII Dni Długoszowskich, których jednym z patronów medialnych jest Tygodnik Katolicki „Niedziela”. 20 września w siedzibie Miejskiego Ośrodka Kultury w Kłobucku miała miejsce seria bardzo ciekawych wykładów związanych ze 100-leciem odzyskania przez Polskę niepodległości. Prelegentami byli znakomici naukowcy: prof. dr hab. Andrzej Chwalba oraz prof. dr hab. Antoni Jackowski – obaj z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, a także pani rektor Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie – prof. dr hab. Anna Wypych-Gawrońska.

XVII Dni Długoszowskie, ubogacone programem zarówno o charakterze sportowym, rekreacyjnym, jak i doskonałą strawą dla ducha, zakończą się w niedzielę 23 września.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Czy Rzecznik Praw Dziecka będzie bronić wszystkich dzieci?

2018-09-24 21:15

Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak

Z kandydatury dr Agnieszki Dudzińskiej na Rzecznika Praw Dziecka mogą się cieszyć rodziny i dzieci niepełnosprawne. Pytanie: Czy również te niepełnosprawne dzieci, które nie zdążyły się jeszcze narodzić?

Prawo i Sprawiedliwość na bardzo ważny urząd Rzecznika Praw Dziecka zgłosiło dr Agnieszkę Dudzińską. Kobieta jest socjologiem, działaczem społecznym na rzecz osób niepełnosprawnych, a prywatnie matką m. in. chłopca z Zespołem Downa. Od lat jest aktywna w różnych organizacjach i stowarzyszeniach rodzin dotkniętych niepełnosprawnością, co może być dla niej dobrą rekomendacją. Nie mam nic przeciwko temu, by przyszła Rzecznik z większą troską pochyliła się na losem dzieci niepełnosprawnych. Osobiście będę jej kibicował w tej trudnej, ale i jednocześnie bardzo ważnej misji. Niestety w tej beczce miodu jest też łyżka dziegciu, a także zasadnicze pytanie do kandydatki.

Gdy pojawiły się pierwsze informacje o tym, że Dudzińska może być jedynym kandydatem na RPD, zajrzałem na jej profil w mediach społecznościowych. I zobaczyłem kilka wpisów, w których Dudzińska dość ostro krytykuje ludzi zaangażowanych w Duchową Adopcję dzieci nienarodzonych, a nawet użyła hasła pielgrzymki "podwyższenie Krzyża w rodzinie", by powiedzieć "rodzicom adopcyjnym", aby zamiast się modlić pomagali osobom niepełnosprawnym. "Kiedyś po akcji adopcjonistów podeszłam z dzieckiem do proboszcza z prośbą o prawdziwą pomoc tych osób" - napisała na Twiterze Dudzińska.

Takie słowa u osoby, która uważa się za wierzącą i troszczy się o ludzi niepełnosprawnych, muszą wywoływać zdumienie. Przecież modlitewna aktywność, nie wyklucza wolontariatu na rzecz niepełnosprawnych. Sam znam osoby zaangażowane w pro-life i jednocześnie działające w środowisku osób niepełnosprawnych. Przeciwstawianie tych grup jest sztuczne, destrukcyjne i krzywdzące. Dezawuowanie ludzi, którzy codziennie modlą się w intencji życia dzieci musi być odebrane jako brzydki gest ze strony kandydatki na Rzecznika Praw Dziecka. Przecież prawo o Rzeczniku Praw Dziecka nie pozostawia złudzeń. - W rozumieniu ustawy dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności - czytamy w ustawie o Rzeczniku Praw Dziecka.

Jako społecznik i naukowiec Agnieszka Dudzińska doskonale wie, że dziś masowo zabijane są niepełnosprawne dzieci. I troska o nie powinna stać na pierwszym miejscu, bo przecież prawo do życia, jest najbardziej podstawowym prawem człowieka i dziecka. Dlatego przed objęciem urzędu powinna jasno określić się, po której stoi stronie, ale także jasno powiedzieć, czy popiera obywatelski projekt #ZatrzymajAborcję, który staje w obronie właśnie niepełnosprawnych dzieci.

Rozumiem, że pani Agnieszka Dudzińska jest zaangażowana prywatnie i również zawodowo na rzecz osób niepełnosprawnych. Może ten niezbyt mądry wpis na twitterze powstał pod wpływem emocji. Jest jednak pewne, że jako Rzecznik Praw Dziecka nigdy nie powinna dzielić ludzi na tych, którzy pomagają i na tych, którzy modlą się przecież za te same dzieci niepełnosprawne, którym pani Dudzińska bardzo chce pomagać.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czy Rzecznik Praw Dziecka będzie bronić wszystkich dzieci?

2018-09-24 21:15

Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak

Z kandydatury dr Agnieszki Dudzińskiej na Rzecznika Praw Dziecka mogą się cieszyć rodziny i dzieci niepełnosprawne. Pytanie: Czy również te niepełnosprawne dzieci, które nie zdążyły się jeszcze narodzić?

Prawo i Sprawiedliwość na bardzo ważny urząd Rzecznika Praw Dziecka zgłosiło dr Agnieszkę Dudzińską. Kobieta jest socjologiem, działaczem społecznym na rzecz osób niepełnosprawnych, a prywatnie matką m. in. chłopca z Zespołem Downa. Od lat jest aktywna w różnych organizacjach i stowarzyszeniach rodzin dotkniętych niepełnosprawnością, co może być dla niej dobrą rekomendacją. Nie mam nic przeciwko temu, by przyszła Rzecznik z większą troską pochyliła się na losem dzieci niepełnosprawnych. Osobiście będę jej kibicował w tej trudnej, ale i jednocześnie bardzo ważnej misji. Niestety w tej beczce miodu jest też łyżka dziegciu, a także zasadnicze pytanie do kandydatki.

Gdy pojawiły się pierwsze informacje o tym, że Dudzińska może być jedynym kandydatem na RPD, zajrzałem na jej profil w mediach społecznościowych. I zobaczyłem kilka wpisów, w których Dudzińska dość ostro krytykuje ludzi zaangażowanych w Duchową Adopcję dzieci nienarodzonych, a nawet użyła hasła pielgrzymki "podwyższenie Krzyża w rodzinie", by powiedzieć "rodzicom adopcyjnym", aby zamiast się modlić pomagali osobom niepełnosprawnym. "Kiedyś po akcji adopcjonistów podeszłam z dzieckiem do proboszcza z prośbą o prawdziwą pomoc tych osób" - napisała na Twiterze Dudzińska.

Takie słowa u osoby, która uważa się za wierzącą i troszczy się o ludzi niepełnosprawnych, muszą wywoływać zdumienie. Przecież modlitewna aktywność, nie wyklucza wolontariatu na rzecz niepełnosprawnych. Sam znam osoby zaangażowane w pro-life i jednocześnie działające w środowisku osób niepełnosprawnych. Przeciwstawianie tych grup jest sztuczne, destrukcyjne i krzywdzące. Dezawuowanie ludzi, którzy codziennie modlą się w intencji życia dzieci musi być odebrane jako brzydki gest ze strony kandydatki na Rzecznika Praw Dziecka. Przecież prawo o Rzeczniku Praw Dziecka nie pozostawia złudzeń. - W rozumieniu ustawy dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności - czytamy w ustawie o Rzeczniku Praw Dziecka.

Jako społecznik i naukowiec Agnieszka Dudzińska doskonale wie, że dziś masowo zabijane są niepełnosprawne dzieci. I troska o nie powinna stać na pierwszym miejscu, bo przecież prawo do życia, jest najbardziej podstawowym prawem człowieka i dziecka. Dlatego przed objęciem urzędu powinna jasno określić się, po której stoi stronie, ale także jasno powiedzieć, czy popiera obywatelski projekt #ZatrzymajAborcję, który staje w obronie właśnie niepełnosprawnych dzieci.

Rozumiem, że pani Agnieszka Dudzińska jest zaangażowana prywatnie i również zawodowo na rzecz osób niepełnosprawnych. Może ten niezbyt mądry wpis na twitterze powstał pod wpływem emocji. Jest jednak pewne, że jako Rzecznik Praw Dziecka nigdy nie powinna dzielić ludzi na tych, którzy pomagają i na tych, którzy modlą się przecież za te same dzieci niepełnosprawne, którym pani Dudzińska bardzo chce pomagać.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem