Reklama

Biskup na kolanach prosił młodzież o przebaczenie

2017-09-17 12:43

xwp / Skrzatusz / KAI

Marek Nackowski

Nietypowo rozpoczęła się adoracja Najświętszego Sakramentu podczas Diecezjalnego Spotkania Młodych w Skrzatuszu. Ordynariusz diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej bp Edward Dajczak uklęknął przed 6 tysiącami młodych ludzi i poprosił o przebaczenie. - Chcę przed wami uklęknąć, ja, człowiek święceń, i prosić was, abyście przebaczyli mi oraz moim braciom kapłanom, którzy kiedykolwiek i w jakikolwiek sposób was skrzywdzili - powiedział biskup.

W tym roku największe spotkanie dla młodzieży w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej odbyło się pod hasłem: "Daj się dotknąć Jezusowi".

- Mam nadzieję, że we wszystkim, co będzie się tutaj działo, Pan Bóg będzie nas dotykał. Mamy w sumie zaledwie kilka godzin, ale Jemu to wystarczy. On może wszystko - powiedział bp Edward Dajczak, witając młodych ludzi przybyłych 16 września do Skrzatusza.

Na początek organizatorzy zaproponowali młodym koncert chrześcijańskiej grupy hiphopowej "Full Power Spirit". Występ był nie tylko wydarzeniem muzycznym. Członkowie grupy dzielili się ze słuchaczami swoją wiarą, zachęcali do oddania życia Bogu.

Reklama

Po koncercie, w namiocie ustawionym na placu pielgrzymkowym, odbyło się nabożeństwo "Godzina z Maryją". Uczestnicy wysłuchali najpierw odśpiewanego fragmentu Ewangelii o weselu w Kanie Galilejskiej, a następnie słów orędzia Matki Bożej z objawień w Fatimie, w których wzywała Ona pastuszków do ofiarowania cierpień za zbawienie świata.

Bp Dajczak zwrócił uwagę młodych ludzi na wymagające słowa Maryi zarówno te z Ewangelii, jak i z orędzia fatimskiego. - Jak możemy wypełnić te słowa dzisiaj, w roku 2017? - pytał biskup diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. Przytaczał świadectwa młodych ludzi, którzy spotykają się z niezrozumieniem u swoich rówieśników z powodu wiary w Boga i zaangażowania w życie Kościoła. Wzywał do tego, aby nie potępiać tych, którzy są daleko od Boga, ale żeby właśnie za nich ofiarować swoje cierpienia, a także modlitwę.

Zaproponował młodym ludziom Różaniec. Wszyscy uczestnicy spotkania otrzymali różańce w formie dziesiątki przystosowanej do noszenia na nadgarstku. 8 tys. takich różańców przez trzy miesiące wyplatali przedstawiciele Ruchu Światło-Życie, KSM, ZHR oraz siostry z różnych zgromadzeń w diecezji.

- Dlaczego chcę Wam dać te różańce? Bo w tę modlitwę mogę wpisać moich najbliższych, przyjaciół, rodzinę, mogę nieustannie pomagać ludziom. Cóż to jest - dwie minuty? To są dwie minuty miłości. Czas mija niezależnie od nas, ale sekunda, w której przeżywam miłość i sekunda, w której miłość marnuję, to nie są takie same sekundy. Za tymi różańcami kryje się miłość, także dlatego, że nie zostały zrobione na taśmie produkcyjnej, tylko właśnie... z miłości - mówił biskup.

Jednym z mocniejszych punktów skrzatuskich czuwań są adoracje Najświętszego Sakramentu. Tegoroczna adoracja rozpoczęła się nietypowo. Ordynariusz diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej uklęknął przed 6 tysiącami młodych ludzi i poprosił o przebaczenie.

- Chcę przed wami uklęknąć, ja, człowiek święceń, i prosić was, abyście przebaczyli mi oraz moim braciom kapłanom, którzy kiedykolwiek i w jakikolwiek sposób was skrzywdzili - powiedział biskup.

W czasie adoracji, którą prowadził włoski misjonarz o. Antonello Cadeddu, na polu obok skrzatuskiego namiotu odbywała się spowiedź. Kilkudziesięciu księży zasiadło w przenośnych konfesjonałach. - Bóg nie jest tym, który kalkuluje, liczy. On jest Bogiem sprawiedliwym, ale też miłosiernym. On sądzi nas z czułością - mówił biskup młodym uczestnikom spotkania przed rozpoczęciem spowiedzi.

Skrzatuskie spotkanie młodych zakończyła Eucharystia. Wraz z bp. Edwardem Dajczakiem koncelebrowało ją ponad 70 prezbiterów oraz bp Krzysztof Włodarczyk. Homilię wygłosił o. Antonello Cadeddu.

Nawiązując do przeczytanej Ewangelii o zwiastowaniu Najświętszej Maryi Panny, zwrócił uwagę na greckie słowo, użyte w tekście, wyrażające pozdrowienie Archanioła Gabriela. Nie było to zwyczajne pozdrowienie, ale, jak to zanotował św. Łukasz, okrzyk: "Raduj się, pełna łaski!".

- Dlaczego Gabriel nie powiedział po prostu: "Bądź pozdrowiona?", tylko: "Raduj się!" - pytał o. Antonello. - Ponieważ Maryja była prawdziwą radością Ojca - odpowiedział. Jak podkreślił kaznodzieja, słowa te skierowane są także do każdego człowieka wierzącego dzisiaj. - Wy też macie być radością Ojca - wzywał słuchaczy włoski misjonarz.

Założyciel wspólnoty "Przymierze Miłosierdzia", która od lat działa w Brazylii i na całym świecie, zaznaczył, że, aby być radością Ojca, trzeba dążyć do świętości. - Bądź święty, bądź święta. Ty, która masz chłopaka, który masz dziewczynę, bądź czysty. Wybierz inaczej niż wybiera świat. Pokażcie światu, że warto jest być szczęśliwymi, tu, w środku, tzn. żeby ciągle móc tańczyć sambę - zakończył o. Antonello Cadeddu.

Za stronę muzyczną spotkania odpowiedzialna była diecezjalna diakonia "Tyle dobrego" pod kierunkiem ks. Arkadiusza Oslisloka.

Tagi:
bp Edward Dajczak

Bp Dajczak: do tego zadania potrzebujemy całej armii świeckich

2018-03-14 20:00

Rozmawiała Dorota Abdelmoula / Warszawa (KAI)

W Kościele musimy przygotować całą armię świeckich, którzy będą stale rozmawiać z młodymi. To nie jest zadanie jedynie dla młodych księży. Czas dać świeckim podmiotowość duszpasterską w relacji do młodzieży - mówi bp Edward Dajczak. W rozmowie z KAI ordynariusz diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej dzieli się refleksjami opartymi o liczne e-maile, które przysyłają do niego młodzi ludzie z całej Polski.

Marek Nackowski

Bp Edward Dajczak: Piękny! Listów jest dużo, na pewno powyżej setki. Obiecałem, że przeczytam wszystkie listy, nie obiecywałem, że na każdy odpiszę, bo jest to niemożliwe, ale na niektóre z nich po prostu muszę. Wśród tych wiadomości wiele jest ogólnych refleksji o Kościele. Młodzi stawiają różne pytania, niektóre bardzo osobiste. Dzielą się swoimi doświadczeniami, bo młodzi patrzą na Kościół przez pryzmat swojego doświadczenia, tego co przeżyli - to charakterystyczne dla tego pokolenia. I jeśli to są dobre przeżycia – to ich „kręci”, jak mówią, pomaga im w wierze. Maja też tendencję do uogólniania negatywnych doświadczeń, co jest niezwykle bolesne.

Cieszę się, że oni są ogromnie szczerzy, wszystkim się dzielą. Często piszą o osobistych przeżyciach, których nie można uogólnić. Komu mogę, temu odpisuję i tak, jak im przyrzekłem: siedzę i czytam.

- Czy ta lektura pomaga Księdzu Biskupowi zrozumieć młodych?

- Bardzo! Tym bardziej, że mam wrażenie, że oni czekali na to zaproszenie. Myślałem, że będę otrzymywał listy jedynie z mojej diecezji, a one przychodzą z całej Polski! Czytam te listy, bo chcę bardziej zrozumieć młode pokolenie. A przez te konkretne doświadczenia ludzkie mogę zobaczyć, o co młodym ludziom chodzi. Bo przecież celem jest wiara tych młodych ludzi, a nie jakieś ogólniki.

- Jakimi wnioskami, płynącymi z tych listów, Ksiądz Biskup mógłby się podzielić w kontekście październikowego Synodu Biskupów?

- To jest pokolenie, któremu bardzo trudno jest nawiązywać osobiste więzi. Niby wszyscy wiemy, że oni często patrzą w smartfon, a nie w twarz drugiego człowieka, że mają kłopoty z osobistymi relacjami. Ale to przekłada się także na ich relację z Panem Bogiem! Dlatego katecheza niepogłębiona doświadczeniem sprawia, że Bóg w ich świecie staje się jedynie ideą, pojęciem. Trudno wówczas o chrześcijaństwo, bo ono jest oparte na relacji z Bogiem. Wówczas nie ma mowy o chrześcijaństwie, bo ono polega na bardzo osobistej relacji z Bogiem.
W naszej diecezji próbujemy pomóc młodym dojść do tego bardzo osobistego doświadczenia poprzez formy, które oni rozumieją i przeżywają. I jeśli to się uda, opowiadają o niesamowicie pięknych przeżyciach! Po spotkaniu z Bogiem zmieniają swoje życie, poprawiają je. Piękne!

- Młodzi piszą zapewne także o swoich oczekiwaniach i rozczarowaniach. Czy na tej podstawie możemy spróbować postawić diagnozę: czego brakuje dziś w duszpasterstwie młodzieży?

- Cały problem polega na tym, że my ciągle funkcjonujemy w przestrzeni duszpasterstwa ogólnego, dużych ogólnych spotkań. A młodzi tęsknią za małymi grupami, wspólnotami, a równocześnie w nie nie wchodzą – to jest pewien paradoks.
Widocznie trzeba zmienić trochę ofertę, albo inaczej im ją pokazać. Oni dobrze czują się we wspólnotach, w których mogą porozmawiać, są zauważani. Chcą być podmiotowi, to widać, jak na dłoni, choć nie umieją tego nazwać, to na to czekają: że ktoś ich wysłucha, zada im pytanie. Piszą do mnie np. tak: nareszcie wy, dorośli, chcecie nas posłuchać, a nie mówić o tym, co my myślimy. Oni czekają na słuchanie.

- Często, kiedy spotykam się z młodymi, pytam: czego wy oczekujecie od swojego księdza? W większości wypadków odpowiedź brzmi: żeby miał dla nas czas.

- W jaki sposób korzysta Ksiądz Biskup z tego, czym dzielą się młodzi?

- Staram się przekładać to o czym piszą, na pracę w naszej diecezji. Tym bardziej, że przeżywamy teraz synod diecezjalny. Myślę, że to doświadczenie przyda się też, kiedy pojawią się wnioski z październikowego Synodu Biskupów nt. Młodzieży i trzeba je będzie przełożyć na konkrety.

- W Kościele musimy też przygotować całą armię świeckich, którzy będą stale rozmawiać z młodymi. To nie jest zadanie jedynie dla młodych księży. Teraz, kiedy powołań jest mniej – to jest nie do zrealizowania. Jana Pawła II przygotował w młodości świecki człowiek. Czas dać świeckim podmiotowość duszpasterską w relacji do młodzieży. Wielu z nich ma piękne charyzmaty, lepiej z nich korzysta, niż niejeden człowiek w sutannie. Ale to muszą być uformowani i przygotowani ludzie. I do tego trzeba stworzyć w diecezji odpowiednie warunki.

- Jak w takim razie nie zmarnować szansy, jaką daje październikowy Synod Biskupów o młodzieży?

- Najlepiej nie kończyć na ogólnikach, ale podejmować konkretne decyzje. Do tego trzeba być odważnym. Nie można się bać podejmować kroków, których nikt dotąd nie podejmował.

- To jakie kroki podejmowane są w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej?

- Np. od lat proponujemy młodym spotkania formacyjne, w których uczestniczymy razem z nimi. One mają charakter typowo modlitewny. Mówimy młodemu człowiekowi: przyprowadzam cię do Jezusa, ale Ty musisz chcieć się z nim spotkać. To po tych spotkaniach młodzi najbardziej dzielą się odkryciem Jezusa. Ale to trzeba dostosowywać do potrzeb diecezji, które przecież są różne.
Myślę, że mamy odwagę szukania i proponowania młodym ludziom różnych form, bo oni giną w tym zamknięciu smartfonowym. Ostatnio jedna z matek opowiadała mi podczas konsultacji w grupie synodalnej, że kiedy powiedziała synowi, by spotkał się z kolegami, ten jej odpowiedział: właśnie się spotkaliśmy. Jak? Kiedy? W internecie. Oni nawet nie wychodzą z domu! A potem mówimy, że mają kłopot z bezpośrednią komunikacją. Ktoś musi im pomóc, to nie dotyczy tylko Kościoła, ale musimy podjąć się tego, co mamy do zrobienia. Do tego potrzeba armii ludzi.

- Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: można już odbierać bezpłatne karty wstępu na beatyfikację Hanny Chrzanowskiej

2018-04-18 09:24

md / Kraków (KAI)

Kuria Metropolitalna, Sanktuarium Bożego Miłosierdzia i kościół św. Mikołaja – w tych trzech miejscach osoby zainteresowane udziałem w uroczystościach beatyfikacyjnych Hanny Chrzanowskiej mogą odbierać bezpłatne karty wstępu na błonia przed łagiewnicką bazyliką. Beatyfikacja krakowskiej pielęgniarki odbędzie się w sobotę 28 kwietnia.

Archiwum parafii pw. św. Mikołaja w Krakowie
Hania w wieku 15 lat

Bezpłatne karty wstępu dla wszystkich zainteresowanych na błonia przed Bazyliką Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Łagiewnikach są do zabrania w następujących miejscach: w Kurii Metropolitalnej na ul. Franciszkańskiej 3, w punkcie informacyjnym w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach oraz w parafii św. Mikołaja w Krakowie. Bilety mogą otrzymać zarówno osoby indywidualne, jak i grupy pielgrzymów.

Identyfikatory dla koncelebransów są do odebrania w notariacie Kurii Metropolitalnej w godzinach urzędowania. Uroczysta Msza św., podczas której zostanie beatyfikowana Hanna Chrzanowska, pionierka pielęgniarstwa społecznego i współpracownica Karola Wojtyły, rozpocznie się o godz. 10.00, ale już od 9.00 trwać będzie modlitewne przygotowanie do tego wydarzenia.

Uroczystościom w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach przewodniczył będzie papieski legat, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato.

W łagiewnickiej bazylice przewidziano miejsca m.in. dla 300 osób na wózkach inwalidzkich, chorych i niepełnosprawnych. Obecna będzie rodzina Hanny Chrzanowskiej. Jak poinformowała KAI Helena Matoga, wicepostulator procesu beatyfikacyjnego, w nabożeństwie uczestniczyć będzie również środowisko polskich pielęgniarek i położnych, wolontariusze oraz przedstawiciele międzynarodowych stowarzyszeń pielęgniarskich, m. in. z Watykanu, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Zapowiadany jest udział ok. 35 polskich biskupów oraz kilkuset księży. Zaproszone są władze państwowe i samorządowe. Podczas Mszy św. będzie śpiewał stuosobowy chór.

Msza św. dziękczynna za beatyfikację Hanny Chrzanowskiej pod przewodnictwem abp. Marka Jędraszewskiego zostanie odprawiona w kościele św. Mikołaja w Krakowie, przy grobie nowej błogosławionej, w niedzielę 29 kwietnia o godz. 9. 30. „Zaproszenie kierujemy do wszystkich, którym bliska jest Hanna Chrzanowska i jej dzieło, a także do osób pragnących ją poznać” – mówi ks. Gubała. Jak podkreśla, zaproszeni są przedstawiciele świata medycznego: lekarze, pielęgniarki, osoby niosące pomoc chorym, cierpiącym, opuszczonym, ale także mieszkańcy Krakowa, wśród których żyła i pracowała Hanna, jak również pielgrzymi szukający ratunku za wstawiennictwem nowej błogosławionej.

Hanna Chrzanowska była pionierką pielęgniarstwa społecznego i parafialnego, bliską współpracownicą kard. Karola Wojtyły. Towarzyszenie chorym było istotą jej misji, której poświęciła osobiste życie, siły, czas i oszczędności. Wyznaczyła standardy nowoczesnej opieki nad chorymi, której fundamentem jest nie tylko niesienie ulgi w bólu fizycznym, ale także pomoc duchowa. Zmarła 29 kwietnia 1973 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia - 1%

I Gminny Dzień Rodziny w Żmigrodzie

2018-04-19 17:18

Anna Buchar

Rodzinne karaoke, koncert zespołu Humorek, turniej pokoleń, występ wychowanków Placówki Wsparcia Dziennego w Żmigrodzie – 13 maja po raz pierwszy na żmigrodzkim Rynku odbędzie się Gminny Dzień Rodziny.


Oficjalne otwarcie imprezy rozpocznie się o godz. 13. Wśród wielu zaplanowanych atrakcji nie zabraknie stoisk z lokalnymi produktami, darmowej waty cukrowej i popcornu dla wszystkich dzieci oraz kiełbasek z grilla dla całych rodzin. W trakcie zabawy rozstrzygnięty zostanie konkurs twórczy ,,Moja rodzina”, ogłoszony przez GOPS.

Wydarzenie zakończy koncertStars of Melody& City Band.

Serdecznie zapraszamy!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem