Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Hejt

2017-09-17 20:45

Maria Fortuna- Sudor

mikitiger/Fotolia.com

„Spójrzcie, jaka wciąż sprawna,/ Jak dobrze się trzyma/ w naszym stuleciu nienawiść…” - pisała w XX w. Wisława Szymborska. W Dniu Środków Społecznego Przekazu przyglądam się informacjom i komentarzom wyświetlającym się na portalach społecznościowych. Czytam i nie po raz pierwszy trudno mi uwierzyć, że człowiek aż tak nienawidzi drugiego i że nie ma oporów, aby o tych uczuciach informować w przestrzeni publicznej.

Dzisiaj miałam okazję przyglądnąć się m.in. tekstom na temat wczorajszego koncertu Jana Pietrzaka. Ileż jadu i nienawiści wylano na artystę. Ileż tam wulgarnych słów. Nie będę ich cytowała. A jakie „grzechy” z przeszłości wypomniano kabaretowemu twórcy! Po tej lekturze, zwłaszcza komentarzy zamieszczonych pod udostępnianymi tekstami, odnoszę wrażenie, że ludzie tylko czekają, aby móc kogoś obrazić, aby na kimś wyładować swe frustracje.

Reklama

Trzeba to podkreślić, że dziś najszybszy przekaz informacji następuje w Internecie. Tam też, właśnie na portalach społecznościowych, błyskawicznie pojawiają się mniej i bardziej opiniotwórcze komentarze. Hejtują prawie wszyscy; z lewa i z prawa, wierzący i niewierzący, duzi i mali, znani i ci, którzy myślą, że są anonimowi. Najbardziej dziwi ludzka bezmyślność, bo przecież każdy taki komentarz, nawet usunięty przez autora, już na zawsze pozostaje w internetowej przestrzeni. I nigdy nie wiadomo, kto i kiedy nam go przypomni. Boli też fakt, że ludzie są tak zawistni, iż potrafią się uciec do pomówień i kłamstw, byle komuś dołożyć. Nie uszanują nikogo i niczego. Wszystko można ośmieszyć, przekręcić, zmanipulować. Nie ma żadnej świętości.

Przy okazji Dnia Środków Społecznego Przekazu może warto zastanowić się, zanim wpiszemy kolejny agresywny, obraźliwy komentarz? A jeśli już koniecznie chcemy naprawiać ten świat, to myślę, że dobrze byłoby zacząć od zmieniania siebie. Oczywiście, na lepsze!

Tagi:
komentarz

Drzewo dla Polski w Yad Vashem

2018-01-31 11:11

Antoni Szymański Senator RP

Graziako

Wśród tysięcy medali i tytułów przyznanych za ratowanie Żydów podczas II Wojny Światowej, ponad jedna czwarta stała się udziałem Polaków. Byliśmy krajem, w którym za taki czyn groziła kara śmierci. Czy Polska zasłużyła na swoje drzewo w Yad Vashem?

Doroczne obchody wyzwolenia obozu zagłady Auschwitz stanowią okazję do odnowienia pamięci o bestialsko mordowanych ofiarach oraz okazania szacunku dla bohaterstwa tych, którzy je ratowali. W takim duchu przemawiał 27 stycznia 2018 r. w byłym Auschwitz II-Birkenau premier Mateusz Morawiecki. Z jego ust padły słowa, z których powinien być dumny każdy Polak. Odnosząc się do docenienia osób pomagających Żydom podczas wojny, zauważył ponadindywidualny wymiar ich poświęcenia: w Yad Vashem brakuje jednego drzewa, jednego najważniejszego drzewa – drzewa dla Polski, drzewa Polski – powiedział premier.

Zdecydowanie popieram i utożsamiam się z wypowiedzią Szefa Rady Ministrów. Prawdą jest, że czyny poszczególnych osób budują skojarzenia (dobre lub złe) ze społecznościami, do których należą. Na podstawie działań poszczególnych osób mówimy o dobrym imieniu rodzin, rodów, uczelni, szkół, firm czy instytucji. Podobnie możemy mówić o dobrym imieniu kraju, na które pracują jego obywatele.

Nie wolno nikomu zapominać, że to właśnie Polacy byli wyjątkowo dużą grupą, pomagającą ocaleć Żydom podczas II Wojny Światowej. To Polacy jako pierwsi przemycili na Zachód informacje o tym, co dzieje się w Auschwitz (Jan Karski i Witold Pilecki). Polska jako pierwsza w Europie stawiła zbrojny opór Niemcom i nie podjęła kolaboracji z okupantem, jak to uczyniło wiele krajów europejskich. Zapłaciła za to krwawą cenę milionów ofiar. Jedyna instytucja w Europie, której zadaniem było pomoc Żydom, powstała właśnie w Polsce – była to powołana przez państwo podziemne Rada Pomocy Żydom „Żegota”. To polskie podziemie karało śmiercią wydawanie Żydów Niemcom. Dzisiaj nie idealizujemy i nie twierdzimy, że w koszmarze wojny wszyscy Polacy zachowywali się bohatersko. Wielu naszych rodaków pozostało zastraszonymi i biernymi. Zdarzali się też szmalcownicy, którzy wydawali Żydów niemieckim okupantom.

Powołując się na te i wiele innych faktów, porównując postawę naszych rodaków z tym co prezentowały inne narody, bez cienia wątpliwości możemy potwierdzić, że Polsce należy się szczególny szacunek i tytuł Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata. O dobre imię Polski w kontekście prawdy historycznej mamy prawo i obowiązek walczyć. Naszym głównym przeciwnikiem jest obecne w różnych środowiskach dążenie do manipulowania przeszłością w celu uzyskania doraźnych korzyści materialnych, politycznych czy propagandowych.

Budowaniu negatywnych skojarzeń z Polską poprzez wypaczanie faktów i zabiegi semantyczne (np. „polskie obozy zagłady”) należy się zdecydowany sprzeciw, który w żaden sposób nie ogranicza prawa do wyświetlania prawdy historycznej. Historia nie może stać się narzędziem zabiegania o partykularne interesy. Pamięć o ofiarach i bohaterach jest święta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kamil skacze, Biskup zaciska „Zdrowaś”

2018-02-14 10:25

Bp Józef Zawitkowski
Niedziela Ogólnopolska 7/2018, str. 29

Bożena Sztajner

Szanowny Pan

Kamil Stoch

Panie Kamilu!

Ma Pan tysiące listów i pewnie ich nie czyta. Ja muszę napisać, bo serce kołacze i spać nie daje. Świat Pana podziwia. Klaszcze i chce więcej. Ja się chwalę. Gdy Pan pod niebem, tam, wysoko, leci, ja zaciskam „Zdrowaś”.

Dziś, w święto Matki Boskiej Gromnicznej, czytam w styczniowym numerze „WPiS-u”:

„ – Przed oddaniem skoku zawsze się Pan żegna...

– Robię tak zawsze, od małego.

Skoki dedykuję Panu Bogu.

Jemu zawdzięczam wszystko.

I dostałem dwa złote medale.

Pan Bóg jest bardzo hojny.

– Jakie jest Pana ulubione miejsce na świecie?

– Dom”.

Tu skończyłem czytanie, bo oczy się spociły, a łezki spadały na kredowy papier „WPiS-u” – kap... kap! Dotąd tylko Cię podziwiałem, jak innych. Teraz Cię kocham, bo Twoje przeżegnanie znaczy więcej niż moich siedem kazań.

Ucałuj ręce Twoich Rodziców. Jak Oni pięknie Cię wychowali. Ucałuj Ewę!

Kamil, ale Ty masz gust. Kamil, leć wysoko, daleko i jeszcze dalej.

Podziwiam, gratuluję i życzę: Szczęść Boże!

Łowicz, 2 lutego 2018 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niemcy: kard. Marx zapowiada wizytę w Polsce

2018-02-20 10:55

tom (KAI/KNA) / Ingolstadt

Przewodniczący Konferencji Biskupów Niemiec, kard. Reinhard Marx, zapowiedział swoją wizytę w Polsce. "Chciałbym poruszyć nowe napięcia w Unii Europejskiej i poznać różne opinie biskupów wschodnioeuropejskich i niemieckich w kwestiach społecznych i politycznych" - powiedział metropolita Monachium i Fryzyngii w poniedziałek w Ingolstadt. W dniach 19-22 lutego odbywa się tam wiosenne zebranie plenarne niemieckiego episkopatu.

Marian Sztajner

Kard. Marx zwrócił uwagę, że jako przewodniczący Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE) widzi obecnie daleko rozbieżne punkty widzenia między Wschodem a Zachodem. Jego zdaniem na Wschodzie w mieszkańcach Europy Zachodniej widzi się zagrożenie i są oni postrzegani jako "przemądrzali". "Zatem konieczne jest wysłuchanie i zrozumienie drugiej strony" - podkreślił niemiecki purpurat.

Tradycyjny "dzień studyjny" w czasie obrad niemieckiego episkopatu będzie poświęcony relacjom z katolikami Europy Wschodniej, zwłaszcza członkami Unii Europejskiej, a więc Polski, Węgier, Słowacji i Czech. Z wykładami zaproszono ekspertów m. in. z Czech i Węgier.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem