Reklama

Festiwal Muzyki Religijnej w Rumii

2017-09-19 11:46

tatlin/pixabay.com

Sanktuarium NMP Wspomożenia Wiernych w Rumi organizuje XXIX Międzynarodowy Festiwal Muzyki Religijnej im. ks. Stanisława Ormińskiego, który odbędzie się w dniach 19-21 października br. W ramach Festiwalu odbędą się trzy konkursy: muzyki organowej, zespołów chóralnych i konkurs na najlepsze wykonanie pieśni religijnej w języku kaszubskim. Zaplanowano również kurs mistrzowski na temat improwizacji organowych, który poprowadzi prof. Pierre Pincemaille z Francji, a także seminarium dla dyrygentów chóralnych, które poprowadzi prof. Alina Kowalska-Pińczak.

Festiwal będzie również ucztą dla melomanów. W pierwszym dniu Festiwalu odbędzie się Koncert organowy – Improwizacje na temat pieśni religijnych w wykonaniu prof. Pierre Pincemaille. W drugim organizatorzy zapraszają na koncert pt. „Nierówni” – w wykonaniu Mietka Szcześniaka usłyszymy utwory do tekstów ks. Jana Twardowskiego. W koncercie finałowym wystąpi Orkiestra Symfoniczna Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod dyrekcją George Tchitchinadze, która wykona Requiem d-moll Wolfganga Amadeusa Mozarta. Śpiewać będą: Victoria Vatutina – sopran, Ewa Marciniec –alt, Pavlo Tolstoy – tenor, Leszek Skrla – bas/ baryton oraz Chór Kameralny 441Hz. Festiwal zakończy uroczysta Msza św. oraz koncert laureatów. Szczegóły i karta zgłoszenia na festiwalrumia.pl .

Tagi:
festiwal

Prawosławni patrioci

2018-07-20 12:02

Grzegorz Jacek Pelica

Sympozjum popularnonaukowe, wykłady i warsztaty ikonopisania oraz koncert w lubelskiej filharmonii to najważniejsze elementy trzeciej już edycji festiwalu „Wschodniosłowiańskie dziedzictwo kulturowe Lublina”.

Grzegorz Jacek Pelica
Tablica pamiątkowa prawosławnego abp. gen. Sawy Sowietowa

Przy wsparciu zaprzyjaźnionych instytucji i osób, prawosławna diecezja lubelsko-chełmska zrealizowała naukowo-artystyczno-ekumeniczny projekt z cyklu słowo - obraz - śpiew, którego zwieńczeniem był koncert galowy z udziałem Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego, chóru „Chołmszczyna”, wojskowego zespołu „Stratos” i chóru katedry prawosławnej w Lublinie. Muzyczny wątek zainaugurował koncert pieśni cerkiewnych w wykonaniu męskiego chóru „Oktoich” z Wrocławia, którymi rozbrzmiewało wnętrze kaplicy Świętej Trójcy na lubelskim Zamku.

Wieczór pierwszego dnia festiwalu zdominowała historyczna refleksja nad autokefalicznym prawosławiem w odrodzonej II Rzeczypospolitej, którą poprowadzili prawosławny ordynariusz lubelski i chełmski abp Abel i ks. mitrat Andrzej Łoś, proboszcz lubelskiej katedry Przemienienia Pańskiego. Referaty zaprezentowali profesorowie: Stefan Dudra (państwo polskie wobec Cerkwi w latach 1918-1925), Jerzy Grzybowski (o arcybiskupie generale Sawie Sowietowie), ks. Anatol Szymaniuk (autokefalia Kościoła prawosławnego w Polsce) oraz dr Jan Sęk (emigracja polska po II wojnie). W sobotę o freskach bizantyńskich w kaplicy na zamku opowiedział dr Andrzej Frejlich z KUL. Zanim Rafał Wojewódzki i Anna Piasecka poprowadzili warsztaty pisania ikon, rektor Prawosławnego Seminarium Duchownego w Warszawie i prof. Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej ks. Jerzy Tofiluk zaprezentował bogato ilustrowany wykład ikonografii Bogaurodzicy.

Motywem przewodnim całej edycji festiwalu dziedzictwa wschodniosłowiańskiego była postać arcybiskupa gen. Sawy Sowietowa, którego uczczono modlitwą i wmurowaniem tablicy pamiątkowej na frontonie kancelarii lubelskiej siedziby arcybiskupa prawosławnego. Abp Sawa był biskupem lubelskim Kościoła prawosławnego w latach 1932-37 oraz ordynariuszem grodzieńskim i nowogródzkim od 1937 do 1939 r. Przez gen. Władysława Andersa został mianowany zwierzchnikiem prawosławnego duchowieństwa Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Jako kapłan i oficer w stopniu generała brygady zmarł w Londynie w 1951 r. i został pochowany na cmentarzu w Brompton. Jego prochy sprowadzono z Londynu do Warszawy w 2012 r. W 2018 r. minie 120 rocznica urodzin abp. gen. Sawy. Wierny żołnierz i obywatel wolnej Polski, który znalazł się na emigracji w 1943 r., pochodził z arystokratycznej rodziny rosyjskiej. Zanim stał się duchowym opiekunem 3 tys. polskich żołnierzy wyznania prawosławnego i niósł posługę misyjną dla emigrantów w Tanzanii, w 1924 r. złożył śluby zakonne w serbskiej Petkowicy. Na Zachodzie był w dobrych relacjach z Kościołem anglikańskim, dzięki czemu prawosławni mieli możliwość służby Bożej w poanglikańskich kościołach.

Uczczenie postaci prawosławnego generała było najważniejszym akcentem uczczenia 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości przez lubelskich wiernych Kościoła prawosławnego. Warto przypomnieć, że do zapomnianych bohaterów należą także ks. kapelan Szymon Fedorenko (lub: Fedorońko), syn Michała zamordowanego w 1917 r. przez bolszewików duchownego prawosławnego, zabity w Katyniu wiosną 1940 r. Trzej synowie ks. płk. Szymona wiernie służyli Rzeczypospolitej i wszyscy polegli: Aleksander jako porucznik nawigator polskiej załogi angielskiego samolotu bojowego, Orest i Wiesław jako żołnierze Powstania Warszawskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mama Anny Lewandowskiej reżyseruje film o służebnicy Bożej Stanisławie Leszczyńskiej

2018-07-18 17:38

azr (Dobre Nowiny/KAI) / Warszawa

Maria Stachurska, matka Anny i teściowa Roberta Lewandowskiego reżyseruje film o służebnicy Bożej Stanisławie Leszczyńskiej, która była jej krewną. O produkcji upamiętniającej heroiczną postawę "położnej z Oświęcimia" opowiada na łamach czasopisma ewangelizacyjnego "Dobre Nowiny".

Kl. Kamil Gregorczyk
Stanisława Leszczyńska - witraż

Jak wyjaśnia Maria Stachurska, realizacja filmu o służebnicy Bożej, Stanisławie Leszczyńskiej, która była jej cioteczną babcią, to pomysł, który dojrzewał w jej rodzinie przez lata.

"Od lat myślałam o jego nakręceniu. Wielokrotnie rozmawiałam z moimi nieżyjącymi już wujkami i to oni inspirowali mnie do zrobienia filmu o ich matce. Przekazywali mi różne pamiątki po niej i dokumenty" - opowiada Maria Stachurska w wywiadzie dla czasopisma ewangelizacyjnego "Dobre Nowiny". Wspomina, że Stanisława Leszczyńska, która w obozie koncentracyjnym w Birkenau odebrała ponad 3000 porodów, była osobą cichą, powściągliwą i pogodną, choć zarazem wzbudzającą respekt.

"O jej życiu obozowym wiemy tylko z dokumentu 'Raport położnej z Oświęcimia'. Bardzo długo szukałam świadków, osób, które Stanisławę znały. Docierałam do kobiet, których porody przyjęła w Auschwitz" - relacjonuje autorka filmu. Jak zapowiada, w powstającym filmie przewodnikiem po losach Leszczyńskiej będzie jej wnuk.

Stanisława Leszczyńska urodziła się 8 maja 1896 r. Dzieciństwo spędziła w Łodzi i Rio de Janeiro, skąd powróciła wraz z rodziną przed wybuchem I wojny światowej. W 1922 r. ukończyła z wyróżnieniem warszawską szkołę położniczą. Podczas II wojny światowej rodzina Leszczyńskich działała w łódzkich strukturach Narodowych Sił Zbrojnych. Działalność ta zakończyła się dla Stanisławy wywiezieniem do obozu Auschwitz-Birkenau. Od kwietnia 1943 r. do stycznia 1945 (tj. do wyzwolenia obozu), Leszczyńska służyła w KL Birkenau jako położna, sprzeciwiając się kierownictwu obozu. Udało jej się odebrać w tym czasie ok. 3000 porodów.

Dramatyczne wspomnienia spisała w "Raporcie położnej z Oświęcimia", opublikowanym po raz pierwszy w 1965 r. Na podstawie książki powstał spektakl "Oratorium oświęcimskie". Zmarła wskutek choroby nowotworowej jelit 11 marca 1974 r. Jej proces beatyfikacyjny na etapie diecezjalnym rozpoczął się w 1992 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Niemcy: potomkowie uczestników zamachu na Hitlera opowiadają się za silną i zjednoczoną Europą

2018-07-20 18:48

ts (KAI) / Berlin

Potomkowie uczestników zamachu na Hitlera z 20 lipca 1944 i innych niemieckich członków ruchu oporu w 74. rocznicę tego wydarzenia opowiedzieli się za silną i zjednoczoną Europą. „Jak wyglądałaby Europa dziś, gdyby tamten dzień przebiegł inaczej? Gdyby zamach von Stauffenberga się udał, gdyby Hitler zginął, a dyktatura w Niemczech zakończyła się już w 1944 roku?” – zastanawiają się autorzy okolicznościowego listu zamieszczonego na łamach berlińskiego „Tagesspiegel” z 20 lipca. List podpisało ok. 400 osób – potomków i krewnych uczestników wydarzeń sprzed ponad 70 lat.

karlherl/pixabay.com

„Ludzie «Kreisauer Kreis» (Kręgu z Krzyżowej) oraz wielu skazanych na śmierć członków ruchu oporu tamtych lat podkreślało, że marzyli o doczekaniu zjednoczonej Europy narodów, w której na pierwszym planie będzie człowiek, a nie naród, w której to, co wspólne, będzie miało większą wagę niż to, co dzieli” – głosi tekst w „Tagespost”. Jego autorzy zaznaczyli, że ta wizja sprzysiężonych w 1944 nie była odosobniona. O zjednoczonej Europie marzyli także członkowie innych ruchów opozycyjnych, jak np. „Białej Róży”.

Europejska wspólnota państw stoi dziś wobec groźby rozpadu. „Wydaje się, że wypracowane w czasach Oświecenia i umocnione po doświadczeniach drugiej wojny światowej takie podstawowe zasady, jak humanizm, solidarność i sprawiedliwość, stopniowo mają coraz mniejszą wartość” – stwierdzają autorzy i podkreślają, że „nie takie dziedzictwo mieli na myśli uczestnicy sprzysiężenia z 20 lipca 1944”.

„W przypadającą dziś rocznicę pragniemy przypomnieć odwagę i wizjonerską moc naszych rodziców, dziadków, pradziadków i krewnych oraz wyrazić nadzieję, że narodowe «drogi w pojedynkę» nie zagrożą zjednoczonej, silnej, pokojowej Europie, o której dla nas i dla naszych dzieci marzyli nasi przodkowie” – napisali potomkowie nieudanego zamachu na Hitlera w 1944 roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem