Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Kongres Trzeźwości: ogromne koszty społeczne nadużywania alkoholu

2017-09-22 16:44

tk / Warszawa

Bożena Sztajner/Niedziela

Koszty społeczne nadużywania alkoholu wynoszą w Polsce ok. 45 mld zł rocznie – podkreślił dziś podczas Narodowego Kongresu Trzeźwości w Warszawie prof. Bohdan Woronowicz. Specjalista terapii uzależnień wyraził też ogromne zaniepokojenie wobec "patologicznego wręcz korzystania młodzieży z nowych technologii".

Rozpoczęte wczoraj spotkanie odbywa się pod hasłem "Ku trzeźwości Narodu. Odpowiedzialność rodziny, Kościoła, państwa i samorządu". W Kongresie biorą udział eksperci ds. uzależnień, parlamentarzyści, duchowni i propagatorzy abstynencji. Obrady toczą się na kampusie Uniwersytetu kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Prof. Woronowicz przypomniał dziś, że rocznie Polacy wydają na alkohol około 10 mld zł. Problemy społeczne wynikające z nadużywania alkoholu generują zaś ogromne koszty społeczne. Chodzi to m.in. o leczeni, zasiłki dla osób z problemem alkoholowym, uszkodzenia mienia, interwencje policji, procesy sądowe czy absencje w pracy. W roku 2011 całościowe koszty te wyniosły w Polsce około 45 mld zł.

Roczne dochody państwa ze sprzedaży alkoholu wynoszą 16-18 mld zł rocznie, w tym z tytułu podatku akcyzowego – 10 mld zł, zaznaczył prof. Woronowicz który jest jednym z fundatorów Fundacji Biuro Służby Krajowej Anonimowych Alkoholików. Z danych wynika więc, że polskie społeczeństwo ponosi ponad dwukrotnie wyższe koszty z tytułu picia i uzależnienia od alkoholu w porównaniu z dochodami ze sprzedaży wyrobów alkoholowych

Reklama

"Obraz będzie pełny jeśli dodamy do tego poważne straty wynikające z używania narkotyków, nadużywania leków czy palenia tytoniu oraz następstwa uzależnień behawioralnych" – powiedział prof. Woronowicz.

W tym kontekście ekspert z niepokojem wskazał na nabierające dziś wśród młodzieży uzależnienie od nowych technologii oceniając, że nosi ono obecnie cechy epidemii. Chodzi o przywiązanie do takich urządzeń jak komputer, smartfon, tablet, z czym wiąże się uzależnienie od gier czy mediów społecznościowych.

"Uzależnienie 'wciskają' człowieka w świat iluzji, fałszywych wartości czy pozornych więzi, odbierając mu wolność, ograniczając jego zdolność do podejmowania dojrzałych i odpowiedzialnych decyzji" – mówił prof. Woronowicz.

Ekspert wskazywał, że uzależnienia idą w parze z brakiem zadowolenia z otaczającej rzeczywistości oraz z zaburzonymi relacjami: z sobą samym i z otoczeniem. Dotykają szczególnie tych osób, które nie czują się spełnione, docenione, cierpią z powodu braku sukcesów, życiowej satysfakcji lub nie mają subiektywnego poczucia szczęścia.

Zwrócił uwagę na znaczenie duchowości w życiu człowieka podkreślając, że człowiek duchowy jest wolny, potrafi zając dojrzałą postawę wobec różnych wyzwań. Taka osoba, tłumaczył, wolność znajduje w sobie a nie w otoczeniu jak to jest u uzależnionych.

Człowiek charakteryzujący się życiem duchowym jest zdecydowanie bardziej skłonny do sprzeciw wobec zła, reaguje na krzywdę i niesprawiedliwość a poza tym cechuje go tolerancja i szacunek wobec innych - mówił ekspert.. Ponadto osoby uzależnione nie potrafią doszukiwać się sensu życia, obce jest im poczucie harmonii, a więc tego, jest się częścią tego świata.

Z kolei bp Tadeusz Bronakowski przypomniał podczas dzisiejszych obrad, że bez współpracy rodziny, państwa i samorządu nie poradzimy sobie z problemem trzeźwości. "Bądźmy apostołami ambasadorami trzeźwości to znaczy godności i prawdziwej wolności" – zaapelował przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości.

O znaczeniu ojca w rodzinie i budowaniu właściwej atmosfery przeciwstawiającej się zagrożeniu uzależnień mówiła prof. Maria Ryś UKSW. Apelowała o to, by ojcowie znajdowali czas dla swoich dzieci ale przestrzegała przed rodzinna nadopiekuńczością. "Rodzice, którzy nie stawiają granic powodują, że to dzieci narzucają reguły" - mówiła profesor. Podkreślała, że rodzie musza stawiać "sensowne wymagania" bowiem w przeciwnym razie dziecko może wyrosnąć na egoistę lub nawet egotyka.

Natomiast prof. Marcin Wojnar w wykładzie o szkodach zdrowotnych z powodu nadużywania alkoholu poinformował, że alkohol pośredni lub bezpośredni związek z około 100 zjawiskami chorobowymi.

Rozpoczęty wczoraj Narodowy Kongres Trzeźwości obraduje pod hasłem "Ku trzeźwości Narodu. Odpowiedzialność rodziny, Kościoła, państwa i samorządu". W wydarzeniu biorą udział eksperci ds. uzależnień, parlamentarzyści, duchowni i propagatorzy abstynencji.

W sobotę, w ostatnim dniu kongresu zostanie omówiona rola rodziny i Kościoła w promowaniu trzeźwości Polaków. Mowa będzie m.in. o profilaktyce życia rodziców, rodzinie jako szkole trzeźwości, czy niebezpiecznych skutkach picia alkoholu przez kobiety, zwłaszcza w ciąży, w tym o zagrożeniu płodowym zespołem alkoholowym (FAS).

W niedzielę 24 września w kościołach w całej Polsce odprawione zostaną uroczyste liturgie w intencji trzeźwości. O godz. 9.00 w Bazylice Św. Krzyża w Warszawie odprawiona zostanie, transmitowana przez Polskie Radio Msza św. z homilią bp Tadeusza Bronakowskiego, przewodniczącego Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości.

Przy grobie Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego w stołecznej katedrze św. Jana Chrzciciela złożone zostaną na ołtarzu, jako wotum, postanowienia kongresowe. Mszy św. dziękczynnej za Narodowy Kongres Trzeźwości przewodniczyć będzie w stołecznej archikatedrze metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz.

Tagi:
trzeźwość kongres alkoholizm

Wolność - sami sobie gotujemy piekło

2018-03-15 20:10

"Porozmawiajmy na trzeźwo" to cykl 8 odcinków prowadzonych przez ks. dra Marka Dziewieckiego, psychologa, członka Komisji Episkopatu Polski ds. Trzeźwości i rekolekcjonistę. Jeżeli ktoś boryka się z uzależnieniem, albo współuzależnieniem, to warto, by tego posłuchał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Mam klucze do „watykańskiego raju”

2018-07-10 12:29

Z Giannim Creą – szefem kluczników Muzeów Watykańskich – rozmawia Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 28/2018, str. 14-15

Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch: – W jaki sposób organizowane są wizyty w Muzeach Watykańskich w towarzystwie klucznika?

Gianni Crea: – Turyści w grupie od jednej do dwudziestu osób spotykają się z przewodnikiem o godz. 5.55 przy monumentalnym wejściu do Muzeów (dziś jest tam wyjście), gdzie w obecności żandarma klucznik lub strażnik przeprowadza kontrolę. Następnie cała grupa udaje się na placyk przy wejściu zwanym Quattro Cancelli, skąd można podziwiać panoramę Ogrodów Watykańskich i Bazyliki św. Piotra. Najpierw idziemy do Muzeum Pio-Clementino, następnie przechodzimy przez długi ciąg galerii: Kandelabrów, Arrasów i Map. Dochodzimy do dawnego apartamentu papieskiego (Stanze Rafaela), by w końcu dotrzeć do Kaplicy Sykstyńskiej. W Sykstynie zwiedzający uczestniczą w zapaleniu świateł – to niezapomniane widowisko, gdy z ciemności wyłaniają się największe arcydzieła malarstwa renesansowego, które można podziwiać w ciszy pustej jeszcze kaplicy. Następnie przechodzimy przez galerię Biblioteki i wychodzimy na dziedziniec Szyszki, gdzie można zjeść śniadanie.

– Ile jest kluczy do wszystkich drzwi w Muzeach Watykańskich?

– Łącznie jest 2797 kluczy, które mają specjalną numerację. Muzea są podzielone na jedenaście sektorów, a każdy z nich ma swoją numerację. Klucze z numerami od 1 do 99 odpowiadają sektorowi wyjścia, klucze od 100 do 199 otwierają drzwi w Muzeum Misyjno-Etnologicznym, od 200 do 299 – w Muzeum Gregoriano Profano, od 300 do 399 – w Pinakotece, od 400 do 499 – w Muzeum Egipskim i Muzeum Pio-Clementino, od 500 do 599 – w Muzeum Etruskim, od 600 do 699 – to numery kluczy do Stanz Rafaela, Kaplicy Sykstyńskiej i galerii, itd. Dzięki takiej numeracji nie można popełnić błędu. Klucz numer 1 jest kluczem do dawnego monumentalnego wejścia do Muzeów, które obecnie służy jako wyjście. Najstarszym kluczem, którego używamy, jest natomiast klucz numer 401 z XVIII wieku, który służy do drzwi Sali Okrągłej w Muzeum Pio-Clementino.

– Ilu potrzeba kluczników, by otworzyć wszystkie pomieszczenia Muzeów?

– Kompleks muzealny jest podzielony na cztery sektory – każdy klucznik jest odpowiedzialny za jeden sektor.

– Ile kilometrów mają w sumie trasy zwiedzania Muzeów Watykańskich?

– Trasy we wszystkich Muzeach mają w sumie siedem i pół kilometra. Musimy do tego jeszcze dodać różne magazyny, biura i inne zamknięte pomieszczenia, które sprawdzamy.

– Wieczorem powtarzacie tę samą procedurę, aby wszystko pozamykać?

– Tak, procedura jest mniej więcej taka sama. Otwarcie zajmuje nieco ponad godzinę, natomiast na zamknięcie potrzeba więcej czasu, ponieważ trzeba sprawdzić wszystkie pomieszczenia, w tym biura, łazienki i schowki, aby się upewnić, że nikogo nie ma w środku. Następnie żandarmeria włącza alarmy.

– Gdzie przechowywane są te wszystkie klucze?

– Na dziedzińcu Szyszki znajduje się specjalny bunkier, w którym przechowujemy klucze. Jest w nim specjalny klimatyzator, który chroni klucze przed rdzewieniem. Tutaj jest też jedyny klucz Muzeów Watykańskich, który nie ma numeru – to klucz do Kaplicy Sykstyńskiej, przechowywany w specjalnym małym sejfie. Drugi klucz do kaplicy mają papieski mistrz ceremonii liturgicznych oraz pracownicy papieskiej zakrystii.

– Dla wielu zwiedzających Kaplica Sykstyńska to jedynie skarbnica sztuki. A czym jest dla Pana?

– Dla mnie Kaplica Sykstyńska jest szczególnym miejscem: przede wszystkim jest to miejsce kultu, dlatego gdy tam wchodzę, czynię znak krzyża. Kaplica przypomina mi również ceremonie chrztu, które Jan Paweł II zaczął celebrować w tym miejscu, co stało się już tradycją. Jest to także miejsce konklawe, a my mamy szczególne zadanie – przed konklawe klucznik wraz z kompetentnymi władzami zamyka wszystkie drzwi między Muzeami a Kaplicą Sykstyńską, po czym przekazuje nasze klucze żandarmerii. Do końca konklawe klucz do głównych drzwi pozostaje tylko w rękach mistrza ceremonii. Po wyborze papieża wszystkie klucze zostają nam zwrócone.

– Pracuje Pan w Muzeach Watykańskich od ponad 20 lat, przeżył Pan dwa konklawe...

– Tak, pierwszym było konklawe po śmierci św. Jana Pawła II w 2005 r. Był to moment wielkiej żałoby, ponieważ dla mnie, podobnie jak dla wielu innych ludzi, Papież był jak ktoś z rodziny, jak dobry dziadek. Konklawe było przygotowywane w atmosferze smutku po utracie bliskiej osoby. Drugie konklawe natomiast – w 2013 r. odbyło się w innej atmosferze, ponieważ zostało przygotowane, gdy poprzedni papież, Benedykt XVI, przebywał w Castel Gandolfo. Stało się tak po raz pierwszy i zdawaliśmy sobie sprawę, że jesteśmy świadkami prawdziwie historycznego momentu. My, klucznicy Muzeów, żyjemy zanurzeni w historii – historii sztuki i Kościoła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Australia: premier prosi papieża o zdjęcie z urzędu arcybiskupa Adelajdy

2018-07-21 18:11

ts (KAI) / Canberra

Premier Australii zwrócił się do papieża Franciszka w sprawie arcybiskupa Adelajdy, Philipa Wilsona, który za ukrywanie przypadków wykorzystywania seksualnego nieletnich przez duchownych w podległej mu diecezji został wyrokiem sądu skazany na 12 miesięcy więzienia. „To pora, aby Ojciec Święty go zwolnił z urzędu” - powiedział Malcolm Turnbull podczas konferencji prasowej, którą transmitowała rozgłośnia ABC.

Grzegorz Gałązka

Apele do papieża o zwolnienie z urzędu skazanego wyrokiem sądu hierarchy „z całego serca” poparła krajowa Rada Księży. Byłoby to z pożytkiem „dla dobra Kościoła Australii i ludu Bożego Adelajdy”, czytamy w opublikowanym 20 lipca oświadczeniu National Council of Priests (NCP). Założona w 1970 roku z akceptacją episkopatu Australii Rada skupia ok. 1,7 tys. duchownych.

W swoim oświadczeniu księża krytykują ponadto, że pozwala się abp Wilsonowi, aby mógł ustąpić z urzędu arcybiskupa dopiero po wyroku sądu. „Jeśli natomiast wobec księdza diecezjalnego pojawia się podejrzenie o czyn karalny, automatycznie zawieszany jest w swojej funkcji do wyjaśnienia, czy jest winien czy nie. Ale abp Wilson przez cały proces pozostał na swoim urzędzie” - skonstatowali australijscy kapłani.

W czerwcu sąd w Newcastle skazał 67-letniego abp Wilsona na karę 12 miesięcy więzienia. Do 14 sierpnia sąd chce zbadać, czy są spełnione warunki aresztu domowego zamiast pobytu w więzieniu. „Mam świadomość, że wiele osób chciałoby mojego ustąpienia i traktuję je poważnie” - powiedział duchowny. Oświadczył jednocześnie, że korzysta z prawa odwołania i „nie zamierza ustąpić” dotąd, dokąd nie zostanie zamknięta droga prawna.

Po ogłoszeniu wyroku wielu biskupów australijskich proponowało pomóc abp. Wilsonowi wyjść z zaistniałej sytuacji, mówił przewodniczący Konferencji Biskupów Australii, abp Mark Coleridge. Tłumaczył, że episkopat „nie ma takiego autorytetu”, aby zmusić arcybiskupa do ustąpienia. „Ten autorytet ma tylko papież” - powiedział abp Coleridge.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem