Reklama

Święty Krzyż: ponad 3 tys. osób wzięło udział w Świętokrzyskim Rajdzie Pielgrzymkowym

2017-09-23 21:13

apis / Sandomierz

Archiwum autora
Opactwo na Świętym Krzyżu

Ponad 3 tys. osób wzięło udział w XVIII Świętokrzyskim Rajdzie Pielgrzymkowym, który zakończył się 23 września na Świętym Krzyżu. Pielgrzymom towarzyszyło hasło: „Idźcie i głoście tajemnicę krzyża”.

Mimo niesprzyjającej pogody pątnicy z diecezji kieleckiej, sandomierskiej i radomskiej wędrowali pod opieką przewodników świętokrzyskich 15 trasami do sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego. Na czele grupy rowerzystów przyjechał biskup pomocniczy kielecki Marian Florczyk.

Po przybyciu na Święty Krzyż pielgrzymi uczestniczyli we Mszy św. sprawowanej na błoniach świętokrzyskich pod przewodnictwem bp. Henryka Tomasika, ordynariusza diecezji radomskiej, z udziałem bp. Jana Piotrowskiego, ordynariusza diecezji kieleckiej, bp. Krzysztofa Nitkiewicza, ordynariusza diecezji sandomierskiej i bp. Mariana Florczyka, sufragana kieleckiego.

Podczas homilii bp Krzysztof Nitkiewicz mówił, że chrześcijanie są w mniejszym lub większym stopniu uzależnieni od świata, w którym żyją, a tymczasem ten świat promuje nową, laicką religię.

Reklama

- Zamiast objawionych przez Boga prawd wiary - przekaz medialny, w miejsce kościołów - centra handlowe i rekreacji, zamiast kapłanów i liturgii – celebryci i eksperci z talk show oraz z innymi formami rozrywki. Ta laicka religia nie potrafi jednak zapewnić zbawienia wiecznego nawet, jeśli odwołuje się czasami do chrześcijaństwa. Nie może dać trwałego szczęścia. Pozostaje bezradna wobec rzeczywistości cierpienia i śmierci – mówił biskup.

Kaznodzieja podkreślał, że ratunek jest tylko w Chrystusie – ukrzyżowanym i zmartwychwstałym Zbawicielu, który mówi: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”, „Trwajcie w miłości mojej!”

- To sanktuarium uświęcone obecnością relikwii krzyża, pozwala nam lepiej poznać i wysławiać Bożą miłość. Ma ona również wymiar wychowawczy. Pan Jezus powiedział kiedyś w widzeniu do patrona dnia dzisiejszego - św. ojca Pio, że miłości należy uczyć się pod krzyżem. Nie z kroniki towarzyskiej, nie z poradnika dla samotnych i zakochanych, nie z pokazowych akcji dobroczynnych.

Ordynariusz wskazywał, że „miłości trzeba uczyć się pod krzyżem, jeśli nie chcemy być tylko salonowymi chrześcijanami, jak mówi papież Franciszek, a w życiu wyrachowanymi i cynicznymi oportunistami”.

- Dlatego krzyż powinien stać się naszym programem, zgodnie z hasłem tegorocznego rajdu: „Idźcie i głoście tajemnicę Krzyża”. Krzyż ma być programem i sposobem bycia, a nie tylko doklejonym logo, czy losowym doświadczeniem, postrzeganym jako nieszczęście – mówił wskazywał hierarcha.

Kaznodzieja zwrócił uwagę na to, że krzyż zajmował centralne miejsce w życiu św. ojca Pio, a widzialnym znakiem jego zjednoczenia z cierpiącym Chrystusem były stygmaty.

- To oczywiście wzbudzało sensację, przyciągało tłumy ludzi, tym bardziej, że działy się jeszcze inne niewytłumaczalne rzeczy. Św. ojciec Pio zwierzył się kiedyś, że ludzie przychodzą do niego, "aby pozbyć się krzyża. Nikt nie przychodzi, żeby uczyć się go dźwigać". To tłumaczy przyczyny wielu problemów w życiu osobistym, rodzinnym i społecznym. Drogą do ich uniknięcia i rozwiązania, jest akceptacja krzyża, którym są naznaczone relacje międzyludzkie i różne życiowe sytuacje – dodał bp K. Nitkiewicz.

Zdaniem biskupa, nie chodzi tutaj o cierpiętnictwo, o celowe zadawanie sobie bólu, o rezygnację ze szczęścia.

- Istotą jest życie przepełnione miłością. Miłością niczym nieograniczoną, odważną i gotową na wszystko. Chrystus uczy nas jej w sakramencie pokuty, kiedy miłosiernie odpuszcza największe grzechy. Ukazuje tę miłość w Eucharystii. Był o tym głęboko przekonany święty ojciec Pio posługując niestrudzenie w konfesjonale i celebrując z wielką pobożnością liturgię Mszy św., o której mówił, że „jest w niej cała Kalwaria” – zauważył kaznodzieja.

Hierarcha wyrażając radość z licznego uczestnictwa we Mszy św. u stóp świętokrzyskiego sanktuarium, okazał pragnienie, żeby jutro - w niedzielę, kiedy pielgrzymi będą już w swoich domach i parafiach, było podobnie.

- Jak z pewnością słyszeliście, Konferencja Episkopatu Polski popiera inicjatywy na rzecz wolnej niedzieli. Wystosowała również razem z Kościołami zrzeszonymi w Polskiej Radzie Ekumenicznej apel o jej poszanowanie i chrześcijańskie świętowanie. Chodzi o dobro wszystkich, bez względu na wyznawaną religię i światopogląd. Można by długo wyliczać szczegółowe racje. Pragnę zaakcentować tylko potrzebę stworzenia takich warunków, aby każdy chętny miał możliwość uczestniczenia w niedzielnej Mszy św. – mówił biskup

Ordynariusz przypomniał, że niedziela jest przecież świętem ustanowionym na pamiątkę zmartwychwstania Chrystusa, które dokonało się w tym właśnie dniu.

- Świętowanie niedzieli zapoczątkował już 17 wieków temu w Imperium Rzymskim cesarz Konstantyn Wielki. Zdarzało się, że systemy totalitarne usiłowały zanegować ten wyjątkowy charakter niedzieli – Dnia Pańskiego. Dzisiaj przyczynia się do tego proces sekularyzacji i wojujący liberalizm. My jednak powinniśmy przeżywać niedzielę razem z Chrystusem, tak jak przystało na Jego uczniów. Potrzebujemy Mszy św., aby stawać się do Niego podobni – wskazywał bp Krzysztof Nitkiewicz.

Najliczniejsza grupa licząca wędrowała z Grzegorzowic trasą „Modrzewiową” na dystansie 11 km. Najkrótszą dwukilometrowa trasa „Rodzinną” z Huty Szklanej przybyły do sanktuarium rodzony z małymi dziećmi.

Na zakończenie rajdu wręczono odznaki „Korony Gór Świętokrzyskich” dla najbardziej wytrwałych wędrowców, oraz jedną odznakę „Siedmiomilowe Buty” dla najmłodszego wytrwałego uczestnika.

Celem dorocznego rajdu było oddanie czci relikwiom Drzewa Krzyża Świętego oraz propagowanie wędrowania świętokrzyskimi szlakami turystycznymi.

Organizatorami rajdu są: Oddział Świętokrzyski PTTK w Kielcach, Wydział Duszpasterstwa Ogólnego Diecezji Kieleckiej.Inicjatorem rajdu był w 2000 r. bp Kazimierz Ryczan, ordynariusz diecezji kieleckiej.

Święty Krzyż to najstarsze polskie sanktuarium. Przechowywane są w nim relikwie Drzewa Krzyża Świętego. Opactwo benedyktyńskie założył tu Bolesław Chrobry w 1006 r. Obecnie opiekę nad nim sprawuje Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

Tagi:
Święty Krzyż

Święty Krzyż: kilkuset przyjaciół misji oblackich modliło się w intencji misjonarzy

2018-06-18 17:52

apis / Święty Krzyż (KAI)

Kilkuset przyjaciół misji oblackich modliło się w intencji misjonarzy i misjonarek podczas zjazdu, który odbył się 17 czerwca na Świętym Krzyżu. Tegoroczny czerwcowy dzień misyjny animowali ojcowie z Prokury Misyjnej w Poznaniu.

Archiwum autora
Opactwo na Świętym Krzyżu

Organizatorem misyjnego spotkania w sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego była świętokrzyska wspólnota Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Uroczystej Mszy św. przewodniczył o. Marian Lis OMI, dyrektor Prokury Misyjnej w Poznaniu. Obecni byli także oo. Marek Swat OMI z Poznania, Aleksander Zieliński OMI z Ukrainy oraz Elize OMI z Madagaskaru.

W homilii o. Marian Lis OMI dziękował za wszelkie dobro płynące przez cały rok od tak wielu przyjaciół, którzy modlitwą, cierpieniami i ofiarami materialnymi wspierają pracę Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

- Jest mi niezmiernie miło, że po raz kolejny mogę tutaj w sanktuarium relikwii drzewa Krzyża Świętego w imieniu oblatów pracujących na misjach powiedzieć Wam wszystkim Bóg zapłać i dziękuję! Tak wiele dobra możemy czynić na naszych palcówkach misyjnych w Kamerunie, na Madagaskarze i na Ukrainie, czy w Rosji – mówił zakonnik.

Ojciec dyrektor podkreślał, że dzięki systematycznej pomocy, zarówno tej duchowej, jak i materialnej powstają na terenach misyjnych szkoły, szpitale, budowane są studnie. Jako przykład wspomniał o Madagaskarze, gdzie przed laty pracował. Poinformował, że po 38 latach służby oblatów na Madagaskarze widać owoce wysiłku i trudu ewangelizacji. Obecnie oblaci mają tam 23 kleryków.

– To wielka nadzieja, że nasze zgromadzenie rozrasta się i żyje, że praca oblatów wydaje konkretny plon. To dzięki wsparciu blisko 30 tys. przyjaciół misji oblackich dzieło misyjne podjęte przez naszą rodzinę zakonną trwa, rozwija się w blisko 70 krajach – podkreślał o.Lis OMI.

Przedstawiciele misji oblackich w procesji z darami ofiarowali dla misjonarzy m.in.: albę oraz bieliznę kielichową. Na zakończenie Mszy św. wszyscy zostali pobłogosławieni relikwiami Drzewa Krzyża Świętego i oddali cześć relikwiom przez ucałowanie.

W bazylice świętokrzyskiej odbyło się spotkanie z ojcami pracującymi na Madagaskarze i na Ukrainie. Obecny był także o. Marian Puchała OMI, wikariusz prowincjalny ds. misji i delegatur.

Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej założył św. Eugeniusz de Mazenod, późniejszy biskup Marsylii (1782-1861), 25 stycznia 1816 roku w Aix (Prowansja). Stan liczebny oblatów na świecie wynosi ponad 4300 zakonników. W Polsce zakon prowadzi swoją działalność od 1919 r. Polska Prowincja Zgromadzenia liczy obecnie bez mała 500 zakonników.

Święty Krzyż jest to najstarsze polskie sanktuarium. Sprowadzenie benedyktynów zainicjował Bolesław Chrobry w 1006 r. Opiekę nad Sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego sprawuje Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Tour de France 2018: kolarze spotkają się w sanktuarium maryjnym

2018-07-18 19:16

azr (KAI) / Lourdes

27 lipca odbędzie się 19. etap kolarskiego wyścigu Tour de France, świętującego w tym roku swoje 100-lecie. Tym razem kolarze wyruszą z Lourdes. Przed rozpoczęciem sportowych zmagań będą mogli wziąć udział we wspólnej modlitwie z pielgrzymami i otrzymać specjalne błogosławieństwo na drogę.

AlphaTangoBravo / Adam Baker / Foter / CC BY

Kolarze uczestniczący w Tour de France odwiedzą Lourdes w jubileuszowym roku 160-lecia objawień Matki Bożej. W miasteczku położonym u stóp Pirenejów, rozpoczną 19. etap wyścigu, uznawany za jeden z najbardziej malowniczych. Po przejechaniu 200,9 km. kolarze spotkają się na mecie w Laruns.

Zanim jednak rozpoczną sportową rywalizację, zaproszeni są do wspólnej modlitwy z pielgrzymami, nawiedzającymi sanktuarium maryjne. "Naszym wyzwaniem jest zapewnienie pielgrzymom i gościom możliwości kontynuowania ich praktyk religijnych, a zarazem skorzystania z wydarzeń towarzyszących, jakie proponuje Tour de France" - deklaruje biuro prasowe francuskiego sanktuarium. Wiadomo, że pielgrzymi i kolarze są zaproszeni do wspólnego udziału w wieczornej procesji z lampionami i nabożeństwie maryjnym w przeddzień wyścigu, a 27 lipca do udziału w Mszy św. pod przewodnictwem miejscowego biskupa Nicolas Brouwet, który na zakończenie udzieli błogosławieństwa wyruszającym w trasę.

Wyścig kolarski Tour de France już po raz 4. zagości w maryjnym sanktuarium u stóp francuskich Pirenejów. Po raz pierwszy kolarze przybyli tam 70 lat temu, a zwycięzcą etapu był wówczas Giro Bartali, który w dowód wdzięczności złożył kwiaty pod figurą Matki Bożej. Po raz ostatni metę jednego z odcinków Tour de France wyznaczono w Lourdes w 2011 r., a triumfował na niej Norweg Thor Hushovdt.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem