Reklama

Bp Kasyna: przy Matce Bożej jest dość miejsca dla wszystkich

2017-09-24 09:19

ks.is / Pelplin

www.diecezja.gda.pl
Bp Ryszard Kasyna

„Przy Matce Bożej jest dość miejsca dla wszystkich” – powiedział biskup pelpliński Ryszard Kasyna na rozpoczęcie nawiedzenia figury Matki Bożej Fatimskiej w diecezji pelplińskiej. Peregrynację rozpoczęła Msza św. odprawiona w sobotę wieczorem w pelplińskiej katedrze.

W homilii bp Kasyna powiedział: „dołączamy do grona tych, którzy zgodnie z poleceniem Matki Bożej codziennie ofiarowują swoje modlitwy, wyrzeczenia, a zwłaszcza modlitwę różańcową i praktyki pokutne”.

Hierarcha wskazał, że „również do nas, do naszej diecezji z Fatimy płynie orędzie nawrócenia i nadziei”. „To nie jest ani ulepszenie, ani uzupełnienie ostatecznego objawienia Jezusa Chrystusa, ale pomoc w pełniejszym przeżywaniu go w naszej epoce” - przypomniał kaznodzieja.

Bp Kasyna podkreślił, że współczesnemu człowiekowi, „jakby wyczerpanemu, często choremu duchowo, zmęczonemu i zniechęconemu, nie chcącemu ponosić ofiar” trzeba skierować wzrok na Maryję, by usłyszał wezwanie „do powrotu życia Ewangelią”.

Reklama

Biskup pelpliński zauważył, że Maryja wzywa do kształtowania sumień na wzór Jej Niepokalanego Serca: „zerwijcie z grzechem, nałogami, zatroszczcie się o naprawienie krzywd i odnówcie wiarę, nadzieję i miłość”.

Odwołując się do Apokalipsy, hierarcha przypominał, że smok, szatan czyha na nie tylko na Matkę Zbawiciela, ale również na człowieka, „staje przed nami, abyśmy nie rodzili dobrych dzieł”, mówił biskup. Ostrzegał, że nie należy „dialogować” z szatanem.

Zachęcając do wykorzystania czasy nawiedzenia figury fatimskiej, bp Kasyna stwierdził: „przy Matce Bożej jest dość miejsca dla wszystkich”. Zapraszał do przyjęcia daru peregrynacji, szczególnie przez rodziny, wychowawców, przez cierpiących, osoby wszystkich zawodów i każdego wieku.

Pod koniec Mszy św. biskup pelpliński dokonał Aktu Zawierzenia Diecezji Pelplińskiej Matce Bożej Fatimskiej.

Po liturgii w katedrze, figura samochodem-kaplicą udała się do Starogardu Gd. Peregrynacja kopii figury Matki Bożej Fatimskiej w diecezji pelplińskiej potrwa do 22 października br. W wybranej parafii każdego dekanatu figura będzie przebywać przez dobę.

Tagi:
bp Ryszard Kasyna

Bp Kasyna: zostanie powołany kościelny inspektor ochrony danych osobowych

2017-10-13 18:40

mp / Lublin

- Konferencja Episkopatu Polski w związku z nowymi przepisami unijnymi opracowała znowelizowany dokument o ochronie danych osobowych, które gromadzi i przetwarza Kościół. Jednym z jego postanowień jest powołanie kościelnego inspektora ochrony danych osobowych – poinformował KAI bp Ryszard Kasyna, przewodniczący Rady Prawnej KEP. Obradowali o tym biskupi w ramach 377. zebrania plenarnego KEP w Lublinie.

www.diecezja.gda.pl
Bp Ryszard Kasyna

Dokument ten, jako dekret ogólny Konferencji Episkopatu Polski dotyczący ochrony osób fizycznych w ramach przetwarzania danych osobowych, wejdzie w życie po jego „recognitio” (czyli przejrzeniu) przez Stolicę Apostolską. Jak informuje bp Kasyna, dokument będzie zawierać nowelizację zasad tworzenia, przechowywania, przetwarzania i ochrony danych osobowych wiernych, które są w posiadaniu Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce.

- Nowelizacja ta była konieczna w związku z ubiegłorocznym rozporządzeniem Komisji Europejskiej i Rady Europy dotyczącym „ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych” – podkreśla bp Kasyna. A w ślad za tym wszystkie instytucje, których to dotyczy, w tym Kościoły i związki wyznaniowe, o ile mają przepisy dotyczące ochrony danych osobowych swych wiernych, muszą je dostosować do tego unijnego rozporządzenia.

Nowością – jak podkreślił bp Kasyna – będzie powołanie w ramach Kościoła w Polsce urzędu inspektora danych osobowych. Jego zadaniem będzie troska, aby wszelkie sprawy związane z ochroną danych osobowych - jakie posiada Kościół oraz z ich przechowywaniem i przetwarzaniem – dokonywane były w zgodzie z obowiązującym prawem. Kościelny inspektor danych osobowych będzie odpowiedzialny za te sprawy w ramach całego Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce, będzie także współpracować z osobami, które będą miały takie kompetencje w poszczególnych diecezjach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: dla chrześcijanina ważne jest imię i znak krzyża

2018-04-18 10:56

tłum. st (KAI) / Watykan

O znaczeniu imienia, które przyjmujemy w sakramencie chrztu św. oraz znaku krzyża, jako wyrazach naszej tożsamości przypomniał papież podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Ojciec Święty kontynuował cykl katechez o tym pierwszym sakramencie życia chrześcijańskiego. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dziś około 17 tys. wiernych.

Grzegorz Gałązka

Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

W trwającym obecnie okresie wielkanocnym kontynuujemy katechezy na temat chrztu. Znaczenie chrztu podkreśla wyraźnie jego celebracja, dlatego na nią zwracamy uwagę. Rozważając gesty i słowa liturgii możemy pojąć łaskę i zobowiązania tego sakramentu, które zawsze trzeba odkrywać na nowo. Pamiętamy o tym podczas pokropienia wodą święconą, którego można dokonać w niedzielę na początku Mszy św., a także odnawiając przyrzeczenia chrzcielne podczas Wigilii Paschalnej. Rzeczywiście to, co dzieje się w celebracji chrztu rozbudza dynamikę duchową, która przenika całe życie ochrzczonych. Jest to rozpoczęcie procesu, który pozwala żyć w jedności z Chrystusem w Kościele. Dlatego powrót do źródła życia chrześcijańskiego prowadzi nas do lepszego zrozumienia daru otrzymanego w dniu naszego chrztu i do ponowienia zobowiązania, by odpowiedzieć na nań w takim stanie, w jakim dziś jesteśmy. Ponowienie zobowiązania, lepsze zrozumienie daru jakim jest chrzest i pamiętanie o dniu naszego chrztu.

W minioną środę prosiłem o wykonanie w domu zadania, by każdy z nas przypomniał sobie dzień swojego chrztu. Którego dnia zostałem ochrzczony. Wiem, że niektórzy z was to wiedzą, inni – nie. Niech ci, którzy tego nie wiedzą zapytają krewnych, matki i ojców chrzestnych, którego dnia zostałem ochrzczony. Ponieważ chrzest to nasze odrodzenie, a więc tak jakby to były drugie urodziny. Czy to jasne? Wykonać pracę domową – zapytać, którego dnia zostałem ochrzczony.

Przede wszystkim w obrzędzie przyjęcia zadawane jest pytanie o imię kandydata, ponieważ wskazuje ono na tożsamość osoby. Kiedy się przedstawiamy natychmiast, - mam na imię tak a tak -by wyjść z anonimowości, mówimy jak nam na imię. Bo anonim to osoba nie posiadająca imienia. Bez imienia pozostajemy nieznani, bez praw i obowiązków. Bóg powołuje każdego po imieniu, kochając nas indywidualnie, w konkretności naszych dziejów. Chrzest rozpala osobiste powołanie do życia po chrześcijańsku, które będzie się rozwijało przez całe życie. Pociąga ono za sobą osobistą odpowiedź, a nie zapożyczoną, z „kopiuj i wklej”. Życie chrześcijańskie utkane jest rzeczywiście z serii powołań i odpowiedzi: Bóg stale wymawia nasze imię na przestrzeni lat, sprawiając, że Jego powołanie rozbrzmiewa na tysiąc sposobów, i że stajemy się podobni do Jego Syna, Jezusa. Zatem imię jest ważne! Jeszcze przed urodzeniem dziecka rodzice myślą o tym, jakie imię mu nadadzą: to także jest częścią oczekiwania na dziecko, które w swoim imieniu będzie miało swoją oryginalną tożsamość, również odniesieniu do życia chrześcijańskiego związanego z Bogiem.

Oczywiście stawanie się chrześcijaninem jest darem, który pochodzi z wysoka (por. J 3, 3-8). Wiary nie można kupić, ale można o nią poprosić i otrzymać w darze. „Panie obdarz mnie darem wiary” – to piękna modlitwa- bym miał wiarę. W istocie: „Chrzest jest sakramentem tej wiary, przez którą ludzie, oświeceni łaską Ducha Świętego, dają odpowiedź na Ewangelię Chrystusową” (Obrzędy chrztu dzieci, Wprowadzenie ogólne n. 3). Do pobudzenia i przebudzenia szczerej wiary jako odpowiedzi na Ewangelię zmierzają formacja katechumenów i przygotowanie rodziców, a także słuchanie Słowa Bożego w samej celebracji chrztu.

O ile katechumeni dorośli wyrażają to, co pragną otrzymać jako dar od Kościoła, to dzieci przedstawiane są przez swoich rodziców wraz z rodzicami chrzestnymi. Dialog z nimi pozwala im wyrazić wolę, aby dzieci otrzymały chrzest, a Kościołowi zamiar jego sprawowania. „Wyraża się to przez znak krzyża, jaki celebrans i rodzice kreślą na czole dziecka” (Obrzędy chrztu dzieci, Wprowadzenie teologiczne i pastoralne, n. 16). „Znak krzyża ... wyciska pieczęć Chrystusa na tym, który ma do Niego należeć, i oznacza łaskę odkupienia, jaką Chrystus nabył dla nas przez swój Krzyż” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1235).

Chciałbym powrócić do pewnej kwestii, o której już wcześniej mówiłem: czy nasze dzieci potrafią dobrze się żegnać? Wiele razy widziałem, że robią to byle jak. Nie potrafią się przeżegnać. A wy ojcowie, matki, bacie dziadkowie, ojcowie i matki chrzestne winniście nauczyć dzieci, by umiały się dobrze czynić znak krzyża, bo jest to powtórzenie tego, co stało się w sakramencie chrztu św. Czy to dobrze zrozumieliście? Trzeba nauczyć dzieci, by umiały się dobrze czynić znak krzyża. A jeśli się tego nauczą jako dzieci, to będą go czyniły jako dorośli.

Krzyż jest odznaką, która ukazuje, kim jesteśmy: nasze mówienie, myślenie, patrzenie, działanie jest pod znakiem krzyża, to znaczy miłości Jezusa aż do końca. Dzieci są znaczone na czole. Katechumeni dorośli otrzymują znak krzyża również na narządach zmysłów, przy użyciu następujących słów: „Przyjmijcie znak krzyża na uszach, abyście usłyszeli głos Pana”; „na oczach, abyście ujrzeli jasność Bożą”; „na ustach, abyście odpowiedzieli na słowo Boże”; „na piersiach, aby Chrystus przez wiarę mieszkał w waszych sercach”; „na barkach, abyście udźwignęli słodkie brzemię Chrystusa” (Obrzędy chrześcijańskiego wtajemniczenia dorosłych, n. 85). Stajemy się chrześcijanami na tyle, na ile krzyż jest w nas odciśnięty jako znak „paschalny” (por. Ap 14, 1; 22, 4), ukazując, także zewnętrznie, chrześcijański sposób przejścia przez życie. Zatem czynienie znaku krzyża, gdy się budzimy, przed posiłkami, w obliczu niebezpieczeństwa, by bronić się przed złem, wieczorem przed zaśnięciem, oznacza powiedzenie sobie i innym, do kogo należymy, czyimi chcemy być. Dlatego tak bardzo ważne jest nauczenie dzieci, by dobrze umiały czynić znak krzyża. I tak jak czynimy wchodząc do kościoła, możemy to czynić również w domu, trzymając w małym naczyniu wodę święconą – niektóre rodziny to czynią: w ten sposób za każdym razem, gdy wracamy lub wychodzimy, czyniąc znak krzyża tą wodą, przypominamy sobie, że jesteśmy ochrzczeni.

Nie zapominajcie – powtarzam raz jeszcze – może zbytnio –nauczyć dzieci, by umiały się dobrze czynić znak krzyża. Czy to zrozumiałe? Dziękuję.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

On tu Jest

2018-04-19 16:10

Anna Buchar

W najbliższą sobotę serdecznie zapraszamy osoby adorujące Najświętszy Sakrament i tych, którzy chcieliby doświadczyć żywej obecności Jezusa do kościoła pw. św. Chrystusa Króla w Głuszycy, gdzie odbędzie się konferencja On tu Jest.


Konferencję (o tym samym tytule) rozpocznie nasz wrocławski duszpasterz, ks. dr Aleksander Radecki. Tuż po nim z wykładem ,,Dynamiczna Cisza” wystąpi ks. dr hab. Dominik Ostrowski ze Świdnicy.

Organizatorzy w trakcie wydarzenia będą zapraszać do inicjatywy „Adoruj24”. Nie zabraknie także Eucharystii, której przewodniczyć będzie biskup świdnicki, bp Ignacy Dec. Wydarzenie zakończy koronka do Miłosierdzia Bożego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem