Reklama

Biały Kruk 1

Lubań: św. Maria Magdalena patronką miasta

2017-09-24 21:06

kspn / Lubań

Ks. Waldemar Wesołowski

Św. Maria Magdalena została w niedzielę, 24 września, patronką Lubania. W uroczystym posiedzeniu Rady Miejskiej uczestniczyły delegacje miast partnerskich oraz przedstawiciele Kościoła.

Podczas posiedzenia Rady Miejskiej Arkadiusz Słowiński burmistrz miasta Lubań, podziękował osobom, które przez cały rok zaangażowały się w organizację Roku Magdaleńskiego w parafiach, a także w inicjatywy kulturalne, edukacyjne i społeczne. - Dziękuję także wszystkim, którzy nie są wyznania katolickiego, za otwartą postawę, tolerancję i rozmowy pomocne w znalezieniu ponad religijnych aspektów patronatu św. Marii Magdaleny – stwierdził burmistrz.

- Lubań ma wielkie szczęście, że jego imię jest związane z imieniem najbardziej rozpoznawalnej Świętej Kościoła katolickiego – podkreślił włodarz miasta. Wskazał, że artyści postrzegali ją, jako kobietę-zagadkę i niewyczerpane źródło natchnienia do poszukiwań, czasem kontrowersyjnych. Rzemieślnicy różnorakich zawodów: tkacze perfumiarze, fryzjerzy, uczniowie, osoby niepełnosprawne – oni przez wieki widzieli w niej swą opiekunkę. W ujęciu filozoficznym, to postać zachęcająca do odradzania się, do budowania zaufania i szukania dróg porozumienia. To piękne idee i bardzo liczę, że będą one spajać współczesną społeczność lokalną.

W uroczystościach udział wzięły siostry ze Zgromadzenia św. Magdaleny od Pokutym które od 700 lat związane są z Lubaniem.

Reklama

Mszy św. na rynku miasta przewodniczył biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski. Podczas Eucharystii odczytano stosowny dokument wydany przez Kongregację ds. Kultu Bożego i dyscypliny sakramentów. Muzycznie ubogacił Eucharystię chór legnicki pod kierownictwem Benedykta Ksiądzyny.

W homilii bp Kiernikowski wskazał, że uroczystość nadania patrona miasta ma charakter nie tylko duchowy, czy kościelny, ale i świecki. - Gromadzimy się po to, by czerpać z historii i spoglądać właściwie na dzień dzisiejszy. Na wszystkie aktualne sprawy, na to, co jest przed nami, by czerpać z postawy życia Marii Magdaleny naukę. By żyć Ewangelią, by uczyć się od niej bliskości z Jezusem Chrystusem i być w dzisiejszym świecie na jej wzór głosicielami, którzy przeżywają Ewangelię i dają ją innym – powiedział biskup.

Hierarcha zwrócił uwagę, że Maria Magdalena może być dziś dla wielu przykładem osoby ukazującej nam prostą i prawdziwą drogę życia, zawsze aktualną. - Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że w spotkaniu z Jezusem uznała, że była człowiekiem grzesznym, a to spotkanie dokonało w niej przemianę – powiedział biskup.

- My też jesteśmy grzeszni. Nawet nie wiemy ilu bożków tego świata nas zwodzi. Żyjemy tak często obok Chrystusa, nawet poza Nim, poza Jego prawdą, jest nam trudno uznać swoją grzeszność i uwikłania – mówił kaznodzieja. Jednocześnie bp Kiernikowski podkreślił, że to spotkanie z Jezusem dokonało zwyciężenia ducha tego świata. Ona zaś uwierzyła Bożej Miłości, w sposób bezgraniczny i poszła za Nim służąc Mu.

- Życie chrześcijańskie jest nowym życiem, które nie jest życiem zachowawczym, że mamy zachować coś dla siebie, żeby to było po naszej myśli, żebyśmy zdobywali, walczyli o coś. Oczywiście to wszystko też będzie, ale wiara chrześcijańska to wchodzenie w takie życie, w którym potrafimy trwać tam, gdzie jest grób, gdzie po ludzku nie ma nadziei, ale jest możliwość bycia zaskoczonym przez to, że On przyjdzie, pokaże się. Ta nowość objawia się tam, gdzie patrzymy nie na nasze możliwości, ale na Tego, który kocha, przebacza, umiera i zmartwychwstaje. To nie jest tylko przeszłość, to jest aktualność, także w naszym życiu. Ta Miłość, przekonuje nas w naszym wnętrzu, że może być inaczej niż my myślimy, niż planujemy. Ta Miłość otwiera nas na horyzonty nowe, zaskakujące – powiedział.

Bp Zbigniew nawiązał też do faktu, że to jej pierwszej ukazał się Zmartwychwstały Chrystus i zlecił jej zadanie. - Maria Magdalena jest apostołką, głosicielką Ewangelii, że w każdej sytuacji może być inaczej niż my chcielibyśmy, by było. Że grób nie jest końcem. Że Ukrzyżowany żyje. Że grzech nie zwycięża – On zwycięża i daje życie, przebaczenie. I to, które otrzymujemy od Boga i to, które przekazujemy w imię tej Miłości Boga naszym braciom – podkreślił.

Na zakończenie, uroczystości, przy lubańskiej świątyni noszącej wezwanie Św. Trójcy, został odsłonięty pomnik św. Marii Magdaleny, przypominający wydarzenie. Uroczystości zakończyło oratorium o Świętej Marii Magdalenie, przygotowane pod kierunkiem Huberta Kowalskiego. Wzięli w nim udział profesjonalni muzycy, jak i amatorzy, którzy przygotowywali się do występu w trzydniowych warsztatach muzycznych.

- Cieszę się, że sprawa, która wydawała mi się na początku nie łatwa do finalizacji w tak niedługim czasie, dziś niejako się zmaterializowała, m.in. dzięki poparciu obecnego samorządu terytorialnego - mówi Bożena Adamczyk-Pogorzelec, wieloletnia dyrektorka miejscowego muzeum, a zarazem inicjatorka wniosku.

- Zaczęło się to wszystko od strony formalnej w 2010 r., kiedy złożyłam wniosek o reaktywowanie patronatu św. Marii Magdaleny, bo natknęłam się na dokument z 1501 r. mówiący o tym, że była ona już wtedy patronką i orędowniczką. Okazało się bowiem, że jest patronką miasta już od XVI w. W okresie protestantyzmu Maria Magdalena niejako zanika. I teraz nastąpił moment, aby ją przypomnieć społeczności – stwierdziła.

Do uroczystości miasto i zgromadzenie sióstr Magdalenek przygotowywało się od roku w ramach Roku Magdaleńskiego. W tym właśnie czasie papież Franciszek podniósł liturgiczne wspomnienie św. Marii Magdaleny do rangi święta.

Siostry magdalenki zorganizowały uliczną ewangelizację, a następnie w parafiach lubańskich przybliżały mieszkańcom sylwetkę Marii Magdaleny i opowiadały o dziełach, które podejmowały i nadal podejmują w mieście, wpisując się w jego historię. Przyjmowały także w znajdującym się tu klasztorze, młodzież i dzieci lubańskich szkół i przedszkoli przybliżając gościom postać patronki i charyzmat zgromadzenia.

marcu tego roku, także z inicjatywy sióstr, odbyło się sympozjum, zwieńczone wydaniem książkowego opracowania poruszanych w nim tematów, a w szkołach odbywały się konkursy i wieczornice poświęcone przyszłej patronce. Na zlecenie sióstr został także wydany album pt. „Dziedzictwo duchowe i spuścizna artystyczna sióstr magdalenek od pokuty 1217-2017”, który opracował krakowski historyk Piotr Stefaniak. Stanowi on swoiste kompendium zasług, jakie wniosły siostry w życie Kościoła w Polsce i na świecie, w rozwój kultury i sztuki oraz pielęgnowania ducha wrażliwości na potrzeby ludzkie.

Od 15 września we wszystkich parafiach w mieście trwała natomiast nowenna ku czci św. Marii Magdaleny.

Tagi:
patron św. Maria Magdalena

Możni patroni kieleckiej Karczówki

2018-01-31 10:18

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 5/2018, str. IV

Św. Karol Boromeusz, związany z początkami wzgórza Karczówka z klasztorem – jedną z wizytówek Kielc, ukochaną przez mieszkańców i turystów – wiernie strzeże historycznego dziedzictwa niezwykłego miejsca; św. Barbara – w unikatowym jedynym w Polsce posągu z galeny skupia cechy, i to nie tylko górnicze oraz patronuje stowarzyszeniom; św. Wincenty Pallotti czuwa nad misją apostolską, intensywnie realizowaną w tym miejscu, którego gospodarzami od 60 lat są pallotyni

TD
Karczówka, miejsce dla ducha, dla wypoczynku

Skąd i dlaczego św. Wincenty Pallotti?

Odpowiedź jest prosta – to patron pallotynów. Spuścizna, którą zostawił, wyznacza kierunek pallotyńskiej misji i styl duszpasterstwa, co jest bardzo czytelne na Karczówce.

Wincenty Pallotti SAC (1795– -1850) był włoskim księdzem katolickim, założycielem Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego, którego integralną częścią są pallotyni i pallotynki, tercjarzem franciszkańskim, świętym Kościoła. Już za swojego życia otrzymał tytuł „Apostoła Rzymu”. Nazywa się go również prekursorem Akcji Katolickiej. Proces beatyfikacyjny trwał kilkadziesiąt lat. Pallotti został ogłoszony błogosławionym przez papieża Piusa XII 22 stycznia 1950 r., zaś świętym i równocześnie patronem Unii Misyjnej Kleru – przez papieża Jana XXIII – 20 stycznia 1963. Wspomnienie liturgiczne przypada 22 stycznia.

Karczówka pod kierunkiem pallotynów i za szczególnym orędownictwem ich patrona, św. Wincentego Pallottiego, ma ambicję (i ją spełnia) być ośrodkiem kultury i sztuki sakralnej – organizowane są wystawy, koncerty, realizowana jest działalność wydawnicza itp. Kościół klasztorny ma obecnie charakter rektoralny, a pallotyńska parafia usytuowała się przy nowym kościele, wybudowanym w ostatnich latach u podnóża Karczówki. Niemniej w związku z Pallottim dzieje się na Karczówce mnóstwo. – On zapraszał do tego, aby nie wykluczać, a gromadzić, chciał, aby każdy miał do niego dostęp – mówi rektor Karczówki, ks. Jan Oleszko SAC. Taka jest geneza systematycznych comiesięcznych spotkań z denominacjami religijnymi, współpraca ze Stowarzyszeniem Jana Karskiego, spotkań z ludźmi, którzy chcą i potrafią tłumaczyć współczesną rzeczywistość (naukowcy, zakonnicy, ludzie kultury); w tym duchu organizowane są debaty dotyczące wolności i jej granic, inności czy uchodźctwa. Do tzw. Dialogów z Pallottim byli „zapraszani” święci, np. św. Jan Bosko czy św. Urszula Ledóchowska, aby w takim dwugłosie świętych zastanawiać się nad wykluczeniem, biedą, pomocą, czy miłosierdziem. Są spotkania rekolekcyjne i formacyjne, także na styku ciała, zdrowia i ducha (wokół św. Hildegardy z Bingen). Jest cały rozbudowany wątek misyjny – systematyczne niedziele misyjne i wystawy, tygodnie misyjne, duchowa adopcja kilkunastu dzieci. Pallotyni pracują na wszystkich kontynentach, statystycznie co trzeci pallotyn był lub będzie misjonarzem.

Nową oryginalną tablicę dedykowaną Patronowi bp Jan Piotrowski poświęcił 14 stycznia br. przewodnicząc obchodom 60-lecia obecności pallotynów na Karczówce. W homilii Ksiądz Biskup podkreślał m.in. wyjątkowość Karczówki ze względu na historię, gospodarzy i wiernych, którzy tu poznają prawdę o Bogu i uzyskują duchową poradę. Była okazja do wspomnienia 60 lat historii pallotynów w tym miejscu i pracy tutaj ponad 80 księży oraz postawy ich patrona. Obecnie w diecezji kieleckiej posługuje 14 pallotynów.

Przygotowano także wystawę o patronie w krużgankach, w swojej kaplicy pallotyni mają relikwiarz. W 55. rocznicę kanonizacji św. Pallottiego peregrynował jego krzyż, przypominając dzieje patrona i charyzmat.

Skąd i dlaczego św. Karol Boromeusz?

Być może bp Marcin Szyszkowski, który złożył pamiętny ślub o ufundowaniu klasztoru, jako wotum za ocalenie Kielc od zarazy, zetknął się z bp. Boromeuszem w Italii, a przynajmniej dużo o nim słyszał, jako reformatorze stylu kapłaństwa?

Kult św. Karola Boromeusza na Karczówce trwa od XVII wieku, odkąd zostały tutaj sprowadzone relikwie świętego – orędownika Kielc, doświadczonych plagą zarazy. Relikwie sprowadził do Kielc bp Marcin Szyszkowski z okazji fundacji kościoła z klasztorem na Karczówce w 1624 r. Nowy obiekt stanął w miejscu dawnej kapliczki górniczej, jako wotum za ocalenie Kielc od zarazy, a w takich przypadkach biskup XVI-wiecznego Mediolanu był niezawodny… Listopadowy odpust ku czci św. Karola Boromeusza jest właściwie jedyną formą kultu, współcześnie. Patron kościółka jest wyobrażony w obrazie w wczesnobarokowym ołtarzu głównym z marmuru chęcińskiego (prawdopodobnie pochodzi z czasów fundacji klasztoru).Jest także relikwiarz z jego relikwiami, jest obraz w krużgankach.

Urodzony w arystokratycznej rodzinie Karol Boromeusz, późniejszy reformator życia kapłańskiego i biskupiego, żył w latach 1538-84. W 21 r. życia został kardynałem dzięki swojemu wujowi – papieżowi Piusowi. Młody kardynał, starannie wykształcony prawnik, szybko stał się prawą ręką papieża, wspierając go w pracach nad zakończeniem Soboru Trydenckiego. Boromeusz szybko skonstatował, że Kościół potrzebował nie tylko nowych dokumentów, ale głębokiej odnowy, zwłaszcza duchowieństwa. To wtedy Karol Boromeusz przeobraził się z typowego renesansowego dworskiego kardynała w autentycznego pasterza. Działał pod wpływem dynamicznie rozwijających się jezuitów i przyjaźni ze św. Filipem Nereuszem, opiekunem rzymskiej biedoty. Usunął zbytek, ograniczył służbę i przeniósł się, jako arcybiskup – do Mediolanu, gdzie od 80 lat nie było na stałe biskupa. Chciał być prawdziwym pasterzem swej diecezji, którą wizytował osobiście, docierając do 800 (!)parafii. Założył pierwsze seminarium duchowne, przeprowadził kilkanaście synodów, mobilizował proboszczów do sumiennej pracy. Był surowy dla gorszycieli – i napotykał opór, dzisiaj powiedzielibyśmy – „środowiska”. Kiedy w Mediolanie wybuchła epidemia dżumy, biskup zorganizował w mieście wielką procesję, sam szedł boso na jej czele. Istotnie, dobrego patrona bp Szyszkowski wybrał dla Karczówki.

Skąd i dlaczego św. Barbara?

Pobernardyński zespół klasztorny zbudowano w miejscu wyjątkowym – wcześniejszej kapliczki górniczej, na wzniesieniu o wysokości 315 m n.p.m. w paśmie Kadzielniańskim. Niegdyś było to miejsce intensywnego wydobycia rud ołowiu oraz kamieniołomów.

Według legendy ubogi, a pobożny, górnik Hilary Mala posłuchał wewnętrznego nakazu i kopał wytrwale na wzgórzu Karczówka, w nadziei na znalezisko, które poprawi jego byt. I znalazł – trzy ogromne bryły galeny. Był rok 1646. Z czarnych brył wykuto trzy rzeźby: Madonny z Dzieciątkiem Jezus dla kieleckiej kolegiaty, św. Antoniego do kościoła w Borkowicach k. Radomia i św. Barbarę dla Karczówki. Jej autorem był uznany rzeźbiarz Sebastian Sala.

Pierwowzorem Barbary z Karczówki jest antyczne przedstawienie Flory Farnese. Św. Barbara, z kielichem z hostią i mieczem, umieszczona w widocznym miejscu w osi kościoła, jest atrakcją Karczówki. Zawsze zwracała uwagę miłośników sztuki. Do swoich zbiorów chciał ją pozyskać Uniwersytet Jagielloński, ale bp Wojciech de Boża Wola Górski odmówił prośbie rektora w 1812 r. Figura św. Barbary, być może jedyna na świecie wykonana z tak okazałej bryły galeny, wkomponowana jest w rokokowy ołtarz; uzupełnia ją marmurowa tablica z rymowanym tekstem ks. Andrzeja Kuźniarskiego opisującym okoliczności wydobycia galen i powstania rzeźby.

– Wszyscy turyści w zasadzie o tę Barbarę pytają – mówi ks. Oleszko. Patronuje górnikom, którzy od stuleci gromadzą się tutaj z okazji „Barbórki”, tutaj odprawiane są Msze św. za zmarłych górników.

Św. Barbara żyła w III wieku w Nikomedii. Z racji przyjęcia przez nią wiary chrześcijańskiej została uwięziona w wieży, a następnie ścięta mieczem w 305 roku.Przed śmiercią ukazał jej się anioł z kielichem i hostią. Artysta rzeźbiarz z Karczówki uwzględnił w rzeźbie wydarzenia z życia świętej: jest miecz, kielich z hostią, wieża.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Prezydent Duda: To harcerstwo uczyło mnie, jak być dobrym Polakiem

2018-02-22 20:20

wpolityce.pl

Grzegorz Jakubowski/KPRP
Spotkanie Pary Prezydenckiej z harcerzami z okazji Dnia Myśli Braterskiej

To dla mnie wielka radość, że w Polsce istnieje harcerstwo; to harcerstwo uczyło mnie, jak być dobrym Polakiem

- powiedział w czwartek w Wiśle prezydent Andrzej Duda na spotkaniu z harcerzami z okazji Dnia Myśli Braterskiej.

Prezydent podkreślił, że tegoroczne spotkanie z harcerzami jest szczególne, ponieważ przypada w roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, a także w Roku Harcerstwa.

To rok, który jest dla całego naszego narodu, dla wszystkich obywateli Rzeczypospolitej, dla całego naszego społeczeństwa, rokiem niezwykle ważnym, w którym upamiętniamy i wspominamy, i jeszcze raz dziękujemy, składamy hołd wszystkim tym, dzięki którym Polska odzyskała niepodległość po 123 latach zaborów, także polskim harcerzom - zaznaczył.

Andrzej Duda podkreślił, że to harcerze są spadkobiercami wielkiej idei, o której mówił twórca polskiego harcerstwa, Andrzej Małkowski.

Andrzej Małkowski, pytany o to, jaka jest różnica pomiędzy harcerstwem a skautingiem (…), uśmiechnął się i powiedział, że harcerstwo, to skauting plus niepodległość. I to właśnie dlatego ten rok (…) jest także rokiem polskiego harcerstwa” - tłumaczył prezydent.

Prezydent mówił, że Polska jest wdzięczna harcerzom za walkę o niepodległość.

Zawsze byli, zawsze stawali na wezwanie, nigdy nie zawiedli swojej ojczyzny i za to także, jako prezydent Rzeczypospolitej, dzisiaj, w tym właśnie roku 100-lecia odzyskania niepodległości chciałem wam wszystkim gorąco podziękować - mówił.

Jest dla mnie wielką radością, że w Polsce istnieje harcerstwo - powiedział prezydent. Tłumaczył, że sam był harcerzem - jak podkreślił - w bardzo ważnych latach swojego życia, podczas których dojrzewał i dorastał do tego, żeby stać się pełnoprawnym obywatelem Rzeczypospolitej.

To harcerstwo uczyło mnie, jak być dobrym Polakiem, obok tego, czego nauczyłem się w domu - przyznał.

Nie ma żadnej wątpliwości, że harcerstwo jest tym niezwykle ważnym miejscem wychowania młodzieży do dorosłości, współpracy, solidarności, współdziałania i wszystkiego tego, co buduje, kreuje, tworzy wspólnotę. Jednocześnie jest miejscem, w którym młodzież otrzymuje niezwykłą dawkę wartości patriotycznych, bo takie jest właśnie polskie harcerstwo. Nieważne, jak która z organizacji harcerskich się nazywa - oświadczył Andrzej Duda.

Dzień Myśli Braterskiej ma przypominać założycieli skautingu Roberta Baden-Powella i jego żonę Olave - 22 lutego przypadają ich urodziny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezydent Duda: To harcerstwo uczyło mnie, jak być dobrym Polakiem

2018-02-22 20:20

wpolityce.pl

Grzegorz Jakubowski/KPRP
Spotkanie Pary Prezydenckiej z harcerzami z okazji Dnia Myśli Braterskiej

To dla mnie wielka radość, że w Polsce istnieje harcerstwo; to harcerstwo uczyło mnie, jak być dobrym Polakiem

- powiedział w czwartek w Wiśle prezydent Andrzej Duda na spotkaniu z harcerzami z okazji Dnia Myśli Braterskiej.

Prezydent podkreślił, że tegoroczne spotkanie z harcerzami jest szczególne, ponieważ przypada w roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, a także w Roku Harcerstwa.

To rok, który jest dla całego naszego narodu, dla wszystkich obywateli Rzeczypospolitej, dla całego naszego społeczeństwa, rokiem niezwykle ważnym, w którym upamiętniamy i wspominamy, i jeszcze raz dziękujemy, składamy hołd wszystkim tym, dzięki którym Polska odzyskała niepodległość po 123 latach zaborów, także polskim harcerzom - zaznaczył.

Andrzej Duda podkreślił, że to harcerze są spadkobiercami wielkiej idei, o której mówił twórca polskiego harcerstwa, Andrzej Małkowski.

Andrzej Małkowski, pytany o to, jaka jest różnica pomiędzy harcerstwem a skautingiem (…), uśmiechnął się i powiedział, że harcerstwo, to skauting plus niepodległość. I to właśnie dlatego ten rok (…) jest także rokiem polskiego harcerstwa” - tłumaczył prezydent.

Prezydent mówił, że Polska jest wdzięczna harcerzom za walkę o niepodległość.

Zawsze byli, zawsze stawali na wezwanie, nigdy nie zawiedli swojej ojczyzny i za to także, jako prezydent Rzeczypospolitej, dzisiaj, w tym właśnie roku 100-lecia odzyskania niepodległości chciałem wam wszystkim gorąco podziękować - mówił.

Jest dla mnie wielką radością, że w Polsce istnieje harcerstwo - powiedział prezydent. Tłumaczył, że sam był harcerzem - jak podkreślił - w bardzo ważnych latach swojego życia, podczas których dojrzewał i dorastał do tego, żeby stać się pełnoprawnym obywatelem Rzeczypospolitej.

To harcerstwo uczyło mnie, jak być dobrym Polakiem, obok tego, czego nauczyłem się w domu - przyznał.

Nie ma żadnej wątpliwości, że harcerstwo jest tym niezwykle ważnym miejscem wychowania młodzieży do dorosłości, współpracy, solidarności, współdziałania i wszystkiego tego, co buduje, kreuje, tworzy wspólnotę. Jednocześnie jest miejscem, w którym młodzież otrzymuje niezwykłą dawkę wartości patriotycznych, bo takie jest właśnie polskie harcerstwo. Nieważne, jak która z organizacji harcerskich się nazywa - oświadczył Andrzej Duda.

Dzień Myśli Braterskiej ma przypominać założycieli skautingu Roberta Baden-Powella i jego żonę Olave - 22 lutego przypadają ich urodziny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem