Reklama

Prezydent Niemiec złoży wizytę w Watykanie

2017-09-28 11:17

ts / Watykan / KAI

Mazur/episkopat.pl

Papież Franciszek przyjmie 9 października prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera. Będzie to pierwsza wizyta byłego ministra spraw zagranicznych, który funkcję prezydenta sprawuje od marca br. Na papieskiej audiencji prezydentowi będzie towarzyszyć jego małżonka, Elke Büdenbender.

Po audiencji prywatnej planowana jest też wizyta w katolickiej Wspólnocie św. Idziego na rzymskim Zatybrzu, poinformowała ambasada Niemiec przy Stolicy Apostolskiej. W przeddzień, w związku z Rokiem Reformacji, Steinmeier wygłosi odczyt w ewangelickim kościele Chrystusa w Rzymie.

Frank-Walter Steinmeier jest protestantem, jego żona katoliczką.

Tagi:
wizyta

Reklama

To już 20 lat...

2019-02-27 11:01

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 9/2019, str. IV

Dokładnie za sto dni będziemy obchodzić 20. rocznicę wizyty Jana Pawła II w Zamościu z 12 czerwca 1999 r. Ówczesny ordynariusz diecezji zamojsko-lubaczowskiej, biskup senior Jan Śrutwa wspomina to wydarzenie

Arturo Mari
Jan Paweł II w katedrze zamojskiej

Joanna Ferens: – Księże Biskupie, zbliża się 20. rocznica pobytu Papieża w Zamościu. Ksiądz Biskup był wówczas pasterzem naszej diecezji, dlatego poprosimy o garść wspomnień z tego wyjątkowego wydarzenia. Jak zatem wyglądały przygotowania do spotkania z Ojcem Świętym na ziemi zamojskiej?

Bp Jan Śrutwa: – W sprawie wizyty apostolskiej Jana Pawła II wszystko się rozstrzygnęło półtora roku wcześniej, a mianowicie zauważyliśmy, że kiedy Ojciec Święty odwiedzał Polskę, to za każdym razem inne miasta, ale też nieprzypadkowe. Jechał za każdym razem tam, gdzie były siedziby biskupie. To bardzo biblijnie wyglądało, bo on, Następca św. Piotra, jedzie do biskupa, następcy Apostołów, a wokół tego biskupa lokalny, partykularny Kościół się organizuje i grupuje. Więc po powstaniu naszej diecezji w 1992 r., za każdym razem, gdzie tylko z Ojcem Świętym się spotkałem, zawsze mówiłem: Ojcze Święty, Zamość zaprasza i czeka. I Papież najczęściej odpowiadał króciutko: Jak Bóg pozwoli. Przyszedł rok 1997, Papież był m.in. w Zakopanem i wówczas tam miała miejsce beatyfikacja s. Bernardyny Jabłońskiej pochodzącej z naszej diecezji i tam też powiedziałem do Ojca Świętego, że Zamość zaprasza i czeka. W następnym roku już zapadła decyzja, a mianowicie w 1998 r. obchodziliśmy 20-lecie pontyfikatu Jana Pawła II. W styczniu i w lutym Episkopat Polski był w Rzymie z wizytą „Ad Limina Apostolorum”. Kiedy prymas Józef Glemp prezentował w obecności innych biskupów wstępną trasę wizyty papieskiej w Polsce w 1999 r., Papież odezwał się wówczas niespodziewanie króciutkim pytaniem: „A Zamość”? I w tym momencie już wiedziałem i tak też mi później koledzy biskupi mówili, że najpierw pewny jest Zamość, gdyż najpierw zatwierdził to sam Ojciec Święty, a potem wszyscy inni. Za parę miesięcy, czyli licząc od lutego do maja 1998 r., już wiedziałem, że będzie wizyta w Zamościu i że będzie ona w sobotę, na Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny, 12 czerwca 1999 r. Mieliśmy się wtedy czym pochwalić: w 1998 r. na moją prośbę Ojciec Święty mianował biskupa pomocniczego Mariusza Leszczyńskiego; potem ruszyło Katolickie Radio Zamość i zaczęła się ukazywać „Niedziela Zamojsko-Lubaczowska”. Przy Kurii Diecezjalnej w Zamościu założony został Dom Zakonny Sióstr Imienia Jezus. Jesienią 1998 r. powołałem Komitet Organizacyjny Wizyty Apostolskiej Jana Pawła II. Na jego czele stanął bp Mariusz Leszczyński. Włączyli się również świeccy, poczynając od prezydenta Zamościa poprzez cały samorząd lokalny. 26 kwietnia 1999 r. Rada Miasta uchwaliła nadanie Papieżowi tytułu Honorowego Obywatela, który później, podczas wizyty prezydent Zamościa wręczył Ojcu Świętemu. Natomiast 6 czerwca 1999 r. czytany był w diecezji mój list, zapraszający wszystkich diecezjan i gości na spotkanie z Papieżem, w którym pisałem m.in. „«Mocni nadzieją» uważamy więc, że Ojciec Święty przez swą wizytę wprowadzi niejako osobiście naszą diecezję w trzecie tysiąclecie chrześcijaństwa. Jego pobyt w Zamościu zapisze się na pewno złotymi zgłoskami w bogatą historię tego miasta, które należy do Światowego Dziedzictwa Kultury”.

– Pobyt Ojca Świętego w Zamościu obfitował w wiele pięknych i niezapomnianych chwil. Gdyby Ksiądz Biskup zechciał przybliżyć naszym Czytelnikom kilka z nich.


– W przeddzień przyjazdu Ojca Świętego dowiedzieliśmy się z Warszawy, że Papież w łazience się poślizgnął i ma lekką kontuzję. Nie wiedzieliśmy, jakiego była ona rodzaju i zaistniała obawa, że następnego dnia Papież może być niedysponowany. Dlatego bardzo ucieszyła nas wiadomość, że przed południem, 12 czerwca, Ojciec Święty szczęśliwie dotarł i wylądował w Sandomierzu, gdzie miał spędzać pierwszą połowę dnia. Była wówczas wielka spiekota, nad Sandomierzem gromadziły się burzowe chmury, a my śledziliśmy wizytę Papieża w Sandomierzu i czekaliśmy, aby witać go u nas ok. godz. 17.00. I można powiedzieć, że papieski helikopter wyprzedzał te wielkie chmury i gdy jechaliśmy do miasta z lotniska w Mokrem, spokojnie wstąpiliśmy do katedry, a następnie Papież poświęcił szpital. I pogoda się utrzymywała do momentu, gdy w czasie papieskiego kazania zaczął leciutko padać deszcz. I dla nas był to moment nerwowy, a Papież przerwał tok swojego mówienia i powiedział: „Dziękujmy Bogu i za deszcz, bo to też jest dar Boży”. Potem dowiedzieliśmy się, że na obrzeżach miasta była wielka ulewa. Mam w pamięci też ten przepiękny śpiew, który się u nas zaczął, a potem szedł przez Polskę: „Życzymy, życzymy...”. Witałem wówczas Ojca Świętego słowami: „Dziękujemy Bogu Najwyższemu za wielki dar obecności Biskupa Rzymu i Następcy św. Piotra Apostoła na naszej ziemi rodzinnej, w nowej diecezji zamojsko-lubaczowskiej i gościnnym mieście Zamościu. Z naszych wdzięcznych serc dobywa się powitalne wołanie: «Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie!” (Mk 11, 10). (...) Obecnie mieszka na tej ziemi lud oddany przez Waszą Świątobliwość pod opiekę Matki Odkupiciela, Patronki naszej diecezji. Pomni trudnej i wielkiej przeszłości dziejowej, przynosimy tu zarazem nasz skomplikowany, ale przepojony mocną nadzieją dzień dzisiejszy, i dlatego na spotkanie z Piotrem naszych czasów stawili się dziś rolnicy z okolic Lubaczowa, Hrubieszowa i Szczebrzeszyna. Są leśnicy z okolic Zwierzyńca, Biłgoraja i Narola. Jest mocna nadzieją młodzież szkolna i akademicka z Zamościa i Tomaszowa Lubelskiego. Są władze państwowe i samorządowe, są parlamentarzyści, ludzie nauki i kultury, jest także nasze ofiarne duchowieństwo, alumni i pracowite siostry zakonne”.
Dla mnie jednym z najbardziej wzruszających momentów i ogromnym przeżyciem był ten moment, gdy helikopter z Papieżem już odleciał w kierunku Warszawy, a ja wróciłem tutaj na miejsce celebry papieskiej, przed kościół Matki Bożej Królowej Polski i patrzyłem, jak ludzie na pamiątkę zbierają z ołtarza papieskiego takie rzeczy, jak kłosy i kwiaty z dekoracji. Patrzyłem, jak ludzie to wszystko wyzbierali, jak my tutaj na Zamojszczyźnie mówimy, „do imienia”, nic nie zostało, bo chcieli mieć pamiątkę.

– Czy po 20 latach może Ksiądz Biskup powiedzieć, że papieska wizyta miała wpływ na życie i działalność zarówno Księdza Biskupa, jak i całej naszej diecezji?

– Myśmy odnieśli sukces, jeśli chodzi o przebieg tej wizyty. Wielu ludzi mówiło, że to było piękne dokonanie. Niech jako przykład posłuży tekst, który zamieścił ówczesny pisarz, krytyk literacki Paweł Hertz, który tak o nas napisał: „Najbardziej pouczające i najpiękniejsze w moim odczuciu było spotkanie z Papieżem w Zamościu. Urzekła mnie tak skromność dekoracji, dzięki czemu można było się bardziej skupić na tym, co Papież mówi. Zamość to bardzo polskie, a zarazem bardzo europejskie miasto, to synteza Polski”. To nam dodawało skrzydeł, kiedy słyszeliśmy takie opinie. Warto zaznaczyć także, że w skali Kościoła powszechnego, rok 1999 z woli Papieża poświęcony był osobie Boga Ojca i wówczas niesłychanie przybliżył nam się ten temat ojcostwa, zarówno w niebie, jak i na ziemi. Na naszej zamojskiej ziemi miała miejsce wizyta Ojca Świętego, wiec już samo słowo „ojciec” pięknie brzmiało. Pracowaliśmy na tę wizytę parę lat, a w szczególności od 25 marca 1992 r., czyli od momentu powstania naszej diecezji. W listopadzie 1999 r. delegacja naszej diecezji podziękowała w Rzymie za wszystko, co tylko nam przyniósł 12 czerwca w Roku Boga Ojca, kiedy to na naszej rodzinnej ziemi miała miejsce wizyta tysiąclecia, bo tak tę wizytę sprzed 20 lat nazwaliśmy. Potem już mocni nadzieją, jak głosiło hasło tego spotkania z Papieżem, zaczęliśmy spoglądać w stronę jubileuszu 2000-lecia chrześcijaństwa. Gdyby dokładnie powiedzieć, jaki pożytek był z tej wizyty, to z pewnością trzeba podkreślić wielkie wzmocnienie ducha, a także te sukcesy szczegółowe. Warto pamiętać, że w 1999 r. wyświęciliśmy 10 prezbiterów, rok później było ich 11, a już w nowym roku trzeciego tysiąclecia wyświęciłem w katedrze zamojskiej 16 prezbiterów. Wszystko to dzięki łasce Bożej, która działała również przez Papieża, przez ludzi i nasze modlitwy. Dzisiaj, kiedy na to wszystko spoglądam, to ciągle dochodzą mnie głosy, że także wierni pamiętają. Miałem ostatnio telefon od pewnej pani, która miała wielki udział w przygotowaniach do tej wizyty papieskiej. Powiedziała, że kiedykolwiek się znajdzie w Zamościu i stąpa po tych uliczkach, to ma świadomość, że po tych samych uliczkach 20 lat temu chodził między nami Święty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Aktorka zaprasza na Narodowy Marsz Życia

2019-03-22 19:26

Artur Stelmasiak

Znana aktorka Dominika Chorosińska-Figurska zaprasza na ogólnopolski marsz w obronie dzieci przed aborcją oraz demoralizacją dzieci w szkołach, jak w przypadku warszawskiej Karty LGBT.

Artur Stelmasiak/Niedziela

- To jest doskonała okazja do tego, by zamanifestować nasze przywiązanie do wartości, ale także pokazać radość z tego, że życie rodzi się w naturalnej rodzinie - mówi "Niedzieli" Dominika Chorosińska-Figurska. - Nie możemy siedzieć tylko cicho w domach, ale czasem trzeba wyjść na ulice. Być uśmiechniętym i pokojowo nastawionym, ale jednocześnie stanowczo przypominać o najważniejszych wartościach jakimi są życie ludzkie i rodzina.

Narodowy Marsz Życia rozpocznie się w Narodowy Dzień Życia 24 marca na Placu Zamkowym w Warszawie o godz. 13.30. Wcześniej jego uczestnicy zaproszeni są również na Mszę św. do kościoła św. Anny o godz. 12.00 lub innych pobliskich kościołów. Trasa przemarszu wiedzie Traktem Królewskim na plac Trzech Krzyży.

Wśród postulatów marszu jest ochrona rodziny przed ideologią gender, ochrona dzieci przed szkodliwą edukacją LGBT w szkołach, a także uchwalenie przez Sejm prawa zniesienia aborcji eugenicznej. - Niestety ciągle na to czekamy. Moim zdaniem Polska opowiadając się za życiem dzieci mogłaby być wzorem dla Europy i Świata - podkreśla aktorka, która osobiście wybiera się na Narodowy Marsz Życia.

Jej zdaniem obecność na marszu jest naszym świadectwem przywiązania do wartości oraz wyrazem sprzeciwu wobec aborcji i ataków na rodzinę. - Doceniam to, że w ostatnich latach bardzo poprawiła się sytuacja rodzin, zwłaszcza wielodzietnych. Są w lepszej sytuacji ekonomicznej i w ten sposób wielu Polakom została przywrócona godność - mówi Dominika Chorosińska-Figurska, która od 2018 r. jest także radną sejmiku mazowieckiego.

Niestety wydarzenia z ostatnich tygodni pokazują, że ciągle pojawiają się nowe zagrożenia. Największe oburzenie i kontrowersje związane są z podpisaną przez prezydenta Warszawy tzw. Deklaracją LGBT+. - Tylnymi drzwiami wkrada się zła ideologia, która zagraża rodzinie i chce ją zniszczyć. Dlatego nie powinniśmy być cicho, ale głośno mówić, że nie zgadzamy się. Ja jako matka piątki dzieci nie zgadzam się na seksedukatorów w szkole - podkreśla aktorka. - My jako dorośli poradzimy sobie z tą ideologią i zagrożeniami, ale przecież jesteśmy odpowiedzialni także za bezpieczeństwo i prawidłowy rozwój naszych dzieci. Idę więc na Narodowy Marsz Życia w obronie mojej rodziny, moich dzieci oraz tych dzieci, które same bronić się jeszcze nie mogą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

24 marca Dniem Modlitwy i Pamięci o Misjonarzach Męczennikach

2019-03-24 09:32

kg (KAI/FIDES) / Rzym

Kościół katolicki w wielu krajach, w tym w Polsce, obchodzi dziś Dzień Modlitwy i Pamięci o Misjonarzach Męczennikach. Ustanowił go w 1993 Młodzieżowy Ruch Misyjny we Włoszech, istniejący i działający w ramach tamtejszych Papieskich Dzieł Misyjnych. Na jego obchody wybrano 24 marca dla upamiętnienia zamordowania w tym właśnie dniu w 1980 arcybiskupa San Salvadoru – Oscara Arnulfo Romero, kanonizowanego w Rzymie 14 października 2018 roku.

niedziela.pl
O. Zbigniew Strzałkowski i o. Michał Tomaszek

„Wiara umacnia się, gdy jest przekazywana – mówił Jan Paweł II. A niektórzy za przekazywanie wiary oddali nawet życie. Przykładem tego są nasi franciszkańscy misjonarze w Peru czy Helenka Kmieć. W sposób szczególny módlmy się w intencji wszystkich misjonarzy, aby nie tracili odwagi w głoszeniu Chrystusa. I my sami również możemy w naszym środowisku być misjonarzami, chociaż czasem to może również kosztować” – powiedział ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski.

Także dzisiaj na całym świecie giną misjonarze. Według informacji zebranych przez Agencję Fides, w 2018 r. na całym świecie zostało zamordowanych 40 misjonarzy. To prawie dwa razy więcej niż w roku 2017. Większość z zamordowanych w 2018 r. to księża: 35 osób. Przez osiem lat największą liczbę zabitych notowano w Ameryce, natomiast w 2018 r. w tym tragicznym rankingu na pierwszym miejscu jest Afryka.

W ostatnich latach, pracując na terenach misyjnych, męczeńską śmiercią zginęli: franciszkanie Michał Tomaszek i Zbigniew Strzałkowski (Peru, 1990), kleryk Robert Gucwa (Rep. Środkowoafrykańska, 1994), ks. Jan Czuba (Kongo, 1998), oblat o. Henryk Dejneka (Kamerun, 2001), s. Czesława Lorek (Dem. Republika Konga, 2003), franciszkanin Mirosław Karczewski (Ekwador, 2010), salezjanin Marek Rybiński (Tunezja, 2011) i wolontariuszka misyjna Helena Kmieć (Boliwia, 2017). W tragicznych okolicznościach zginęli również ks. Andrzej Dudzik (Sierra Leone, 2011) i ks. Mariusz Graszk (Boliwia, 2013).

Papieskie Dzieła Misyjne zachęcają, by wierni upamiętnili męczeńską śmierć misjonarzy postem i modlitwą, prosząc Boga, by „pracujących na misjach chronił od niebezpieczeństwa, a zabitym otworzył bramy nieba”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem