Reklama

Franciszek: Przygotowujmy zawsze stół miłości dla potrzebujących

2017-10-01 16:08

tom, st (KAI) / Bolonia / KAI

Grzegorz Gałązka

"Przygotowujmy zawsze stół miłości dla tych, którzy tego potrzebują" - powiedział Franciszek podczas Obiadu Solidarności w bazylice św. Petroniusza. Papież zjadł go z tysiącem ubogich, uchodźców i więźniów, podopiecznych bolońskich organizacji dobroczynnych.

Franciszek zwrócił uwagę, że Kościół jest domem naszej Matki, domem miłosierdzia, i przyjmuje wszystkich, a zwłaszcza ubogich. "Wszyscy jesteśmy zaproszeni, jedynie ze względu na łaskę. Jest to tajemnica bezinteresownej miłości Boga, który pragnie byśmy byli Jego, tutaj, nie ze względu na zasługi, ale na Jego miłość" - powiedział papież.

Wskazał na misterium Eucharystii, mensa, na której umieszczony jest chleb i wino, które stają się Ciałem i Krwią Jezusa, łamanymi i przelanymi za mnóstwo ludzi, których On miłuje. "Jakże dziwna jest matematyka Boża: rozmnożenie ma miejsce tylko wtedy, gdy się dzielimy! Przygotowujmy zawsze stół miłości dla tych, którzy tego potrzebują" - zachęcił papież.

Zaznaczył, że miłość nigdy nie jest drogą jednokierunkową ale jest ciągłym krążeniem i wszyscy coś dają oraz coś otrzymują. "Wszyscy otrzymujemy i wszyscy potrafimy i możemy wiele dać. Jezus nikogo nie odrzuca, nikim nie gardzi" - przypomniał Franciszek i dodał: "Nasze życie jest zawsze cenne i wszyscy mamy coś do dania innym".

Reklama

Wezwał do życia Ewangelią, Słowem Boga, które dla chrześcijan ma oblicze Jezusa. "Jest on dla was! Skierowany jest właśnie do potrzebujących! Weźcie go wszyscy i noście go jako znak, osobistą pieczęć przyjaźni Boga, który staje się pielgrzymem i bez miejsca, aby je przygotować dla wszystkich" - powiedział Franciszek.

Zachęcił aby "chleb miłości" Jezusa zanosić innym. "Podarujcie wszystkim sympatię i przyjaźń. Jest to zaangażowanie, które wszyscy możemy podjąć. Bardzo tego trzeba. Macie szczególną wrażliwość w pojmowaniu wymiaru ludzkiego, ponieważ wiecie, co to jest kruchość, potrzeba wyciągnięcia rąk, pozwolenie, by nam dopomożono, odkładając na bok pychę" - powiedział Franciszek.

Nawiązując do modlitwy „Ojcze nasz” papież zaznaczył, że jest ona naprawdę modlitwą ubogich. "To, czego Jezus nas nauczył poprzez tę modlitwę wyraża i zbiera głosy tych, którzy cierpią z powodu niepewności egzystencji i braku tego, co konieczne. W tej modlitwie wszyscy dostrzegamy potrzebę przezwyciężenia wszelkich form samolubstwa, aby uzyskać dostęp do radości wzajemnej akceptacji" - powiedział papież.

W menu obiadu znalazły się: lasagne z sosem z mięsa wołowego, kotlety z indyka z sosem parmezanowym, a na deser winogrona i śliwki oraz tort ryżowy. Jadłospis, jak wyjaśniono, ułożony został tak, aby uszanować różne tradycje religijne. To, czego biesiadnicy nie zjedzą, przejmie tzw. bank żywności, zaopatrujący jadłodajnie dla ubogich.

Po obiedzie Ojciec Święty opuścił bazylikę i udał się na krótki odpoczynek do siedziby arcybiskupa.

Tagi:
Franciszek

Papież przyjął dymisję biskupa zbuntowanej diecezji

2018-02-19 13:43

st (KAI) / Watykan

Ojciec Święty przyjął rezygnację z rządów pasterskich diecezją Ahiara w południowe-wschodniej Nigerii złożoną przez bpa Petera Ebere Okpaleke, pochodzącego z innego plemienia niż dominujące na tym obszarze. Jednocześnie jej administratorem apostolskim sede vacante et ad nutum Sanctae Sedis mianował ordynariusza diecezji Umuahia, Luciusa Iwejuru Ugorji.

Mazur/episkopat.pl

Liczący niemal 55 lat biskup Peter Ebere Okpaleke został mianowany ordynariuszem diecezji Ahiara 7 grudnia 2012 roku, jeszcze przez Benedykta XVI. 21 maja 2013 przyjął sakrę biskupią. Ze względu na waśnie etniczne większość księży, osób zakonnych i świeckich odrzuciła tę nominację, nie dopuszczając do ingresu nowego biskupa. 8 czerwca ub. roku Papież Franciszek przyjął na specjalnej audiencji przedstawicieli tej diecezji. Zażądał, aby każdy z należących do diecezji kapłanów osobiście w ciągu 30 dni napisał do niego list, w którym poprosi o wybaczenie, wyrazi pełne posłuszeństwo Papieżowi oraz gotowość przyjęcia biskupa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież rozpoczął rekolekcje wielkopostne

2018-02-18 18:27

W. R.

W niedzielę 18 lutego, na zakończenie modlitwy Anioł Pański, Franciszek poinformował zgromadzonych na placu św. Piotra wiernych, że rozpoczyna swoje wielkopostne rekolekcje, prosząc o modlitwę w tej intencji.

Foto Vatican Media

Papież wyjechał autokarem z Watykanu o godz 16,00 i udał się do podrzymskiej miejscowości Ariccia położonej niedaleko letniej rezydencji papieży w Castel Gandolfo. Około godz. 16,45 autokar z Franciszkiem i jego współpracownikami z Kurii Rzymskiej przyjechał do domu paulistów „Casa Divin Maestro” (Dom Boskiego Mistrza), który już po raz kolejny jest miejscem tygodniowych rekolekcji papieskich (18 - 23 lutego).

Nauki rekolekcyjne głosić będzie portugalski kapłan i poeta José Tolentino de Mendonça, wicerektor Uniwersytetu Katolickiego w Lizbonie a ich mottem będzie: „Pochwała pragnienia” („Elogio della seta”). Papież wróci do Watykanu w piątek po południu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Abp Hoser: „Humanae Vitae” jest soczewką skupiającą problemy człowieka

2018-02-20 10:00

mag / Warszawa (KAI)

Walka z dzietnością w imię dobrostanu to jeden z największych błędów współczesnego świata, który podcina korzenie naszej cywilizacji - przestrzegł abp Henryk Hoser. Z okazji 50-lecia "Humanae vitae" Instytut Politologii i Instytut Filozofii UKSW zainaugurował cykl debat poświęconych encyklice Pawła VI. - Chcemy w polskim środowisku katolików świeckich i duchownych dokonać refleksji nad wymiarem ludzkiej płodności i związanych z nią norm moralnych - podkreślają organizatorzy.

Bożena Sztajner/Niedziela

W czasie pierwszego wykładu, który zainaugurował dyskusję, abp Henryk Hoser podkreślił, że encyklika „Humanae Vitae” jest soczewką skupiającą problemy dotyczące człowieka i jego relacji. - Jest to swego rodzaju papierek lakmusowy na zmiany dokonujące się w współczesnym świecie i w Kościele pomagającym znaleźć pewną drogę orientacji w płynnej dziś rzeczywistości - powiedział duchowny.

Zwrócił uwagę, że dokument ten powstał w okolicznościach wybuchu na świecie rewolucji społecznej, politycznej i obyczajowej. - Rok 1968 był cezurą dla całej cywilizacji atlantyckiej. Międzynarodowe agencje oraz środowiska lewicowe alarmowały o wysokim wzroście liczby populacji, przyrównując go do bomby demograficznej i strasząc, że grozi to przeludnieniem Ziemi, której zasoby żywnościowe są ograniczone - mówił prelegent.

Wspomniał, że jednym z głoszonych wówczas haseł były słowa: „nie ma Boga, nie ma mistrza, Bogiem jestem ja”. Wprowadzono na rynek tabletki antykoncepcyjne, które wydawały się prostym, higienicznym i skutecznym antidotum na strach przed kryzysem demograficznym i problemami osobistymi związanymi z dzietnością - powiedział arcybiskup.

Zwrócił uwagę, że duży wpływ na przemiany miało lobby farmaceutyczne, które dążyło do upowszechnienia antykoncepcji, widząc w nim szansę na duże i szybkie zyski. - Ocenia się, że przemysł ten ma dziś obroty większe niż branża motoryzacyjna - powiedział abp Hoser.

- Zaowocowało to zmianą oceny roli i miejsca kobiety w społeczeństwie oraz wartości miłości małżeńskiej. Nastąpiła szybka erotyzacja społeczeństwa i kontestacja nauki Kościoła. Liczono, że uda się urobić grunt, by władze Kościelne przyjęły antykoncepcję jako coś co poprawi naturę - wskazywał abp Hoser.

Wbrew powszechnym oczekiwaniom, encyklika Pawła VI „Humanae Vitae” stanowczo sprzeciwiła się aborcji i antykoncepcji. - Był to szok, szczególnie dla środowisk liczących na „otwarcie” się w Kościele. Jednym ze skutków kryzysu zaufania do magisterium Kościoła były masowe odejścia od kapłaństwa i życia zakonnego oraz spadek liczby powołań - powiedział duchowny.

Omawiając pierwszych sześć punktów dokumentu, abp Hoser zwrócił uwagę na sposób argumentacji, klarowny i syntetyczny język, który w dość precyzyjny i dobitny sposób zwraca uwagę na problemy małżeństwa. - Widać wyraźnie, że papież Paweł VI był realistą i miał głęboką świadomość nowych wyzwań i problemów, z którymi przychodzi zmierzyć się kolejnym pokoleniom - powiedział duchowny.

Zwrócił też uwagę, że dokument wyraźnie mówi, iż "przekazywanie życia jest doniosłym obowiązkiem małżonków". - Papież podkreśla, że miłość małżeńska jest płodna, a więc zrodzenie potomstwa to nie tylko obowiązek, ale i przywilej uczestniczenia w dziele stwórczym Boga - dodał.

Nawiązując do swoich osobistych doświadczeń pracy z małżeństwami, abp Hoser przekonywał, że opanowanie zasad ludzkiej płodności owocuje w życiu par radością i daje im wolność, budując wzajemne zaufanie. - Jest to coś zupełnie przeciwnego do tego, co wynika ze stosowania środków antykoncepcyjnych i całej związanej z nim mentalności - stwierdził.

Papież wyraźnie podkreślił w encyklice, że "w kompetencjach Nauczycielskiego Urzędu Kościoła leży interpretowanie naturalnego prawa moralnego" - przypomniał abp Hoser

Podobne dyskusje, seminaria i wykłady mające na celu współczesną ocenę wymogów i zaleceń doktrynalnych zawartych przez Pawła VI 50 lat temu w "Humanae vitae" odbywają się m.in. na Uniwersytecie Gregoriańskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem