Reklama

Pierwsza na świecie koronacja fresku Matki Bożej

2017-10-03 08:43

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Ks. Daniel Marcinkiewicz
Koronowany fresk Matki Bożej w Dzierżoniowie

„Stojąc wobec Matki Najświętszej musimy sobie zdać sprawę z faktu, że to właśnie Ona w naszych sprawach, potrzebach, niepokojach i bolączkach rozmawia z Jezusem” – powiedział 1 października biskup Ignacy Dec w kościele pw. św. Jerzego w Dzierżoniowie, z okazji pierwszej na świecie koronacji fresku „Matki Boskiej Dzierżoniowskiej – Matki Miłosierdzia” – koronami poświęconymi przez papieża Franciszka.

Uroczystą Mszę św. pod przewodnictwem biskupa Ignacego Deca ordynariusza diecezji świdnickiej, koncelebrowali bp Stefan Regmunt, biskup senior diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, bp Marek Mendyk, biskup pomocniczy diecezji legnickiej, którzy przed laty pracowali w dzierżoniowskiej parafii oraz kapłani diecezjalni i zakonni.

W homilii bp Dec zaznaczył, że Matka Boża przychodzi do nas i daje nam znaki swojej obecności i miłości w ziemskim Kościele, którymi są zjawienia. „Znamy dobrze historię zjawień Maryi w czasach nowożytnych, które warto przypominać, i do nich wracać. Wkrótce po odkryciu Ameryki, w grudniu 1531 roku, Maryja zjawia się nowo ochrzczonemu Indianinowi Juan Diego. Po tym zjawieniu około 9 milionów Indian, w krótkim czasie przyjęło chrzest. W XIX wieku miały miejsce trzy ważne i znane zjawienia: w 1846 roku – w La Salette, w Alpach francuskich, 12 lat później, w 1858 roku w Lourdes. Maryja rozmawia z czternastoletnią Bernadettą Soubirous. Nazywa się Niepokalanym Poczęciem. Trzecie zjawienie miało miejsce w Polsce, w Gietrzwałdzie, w 1877 roku. Matka Boża rozmawiała po polsku. W XX wieku najsłynniejsze zjawienie się Matki Bożej miało miejsce w 1917 roku w Fatimie. Należy wskazać, że wszystkie te wymienione zjawienia Matki Bożej miały na celu dobro ludzkości, gdyż w każdym było wezwanie do nawrócenia, pokuty i do modlitwy różańcowej” – mówił.

Reklama

Biskup świdnicki wskazując na scenę z Kany Galilejskiej opisaną w Ewangelii św. Jana tłumaczył, że i również miasto Dzierżoniów i kościół pw. św. Jerzego jest miejscem szczególnej obecności Maryi.

„Namalowanie historycznego fresku przed 500 laty Matki Boskiej Dzierżoniowskiej – Matki Miłosierdzia nie było sprawą przypadku. To z pewnością Maryja natchnęła tego człowieka, który wykonał to dzieło, aby ten wizerunek był znakiem Jej obecności i miłości do mieszkańców tego miasta” – podkreślał bp Dec.

Wskazując na koronowany fresk Matki Bożej „Matki Miłosierdzia”, celebrans zauważył, że dzisiejszy świat jest skażony nieustanną walką zła z dobrem, kłamstwa z prawdą.

„W Europie wielu ludzi odeszło od Boga, albo zepchnęło Go zupełnie na margines życia, żyjąc tak, jakby Boga nie było. Potomkowie marksistów, dzisiejsi liberałowie, lewacy i relatywiści przeobrazili marksizm filozoficzno-społeczny w marksizm kulturowy. Trwa walka z chrześcijaństwem w Europie i w świecie. Trwa walka z życiem. Nie bierze się w prawną obronę istot najsłabszych i bezbronnych, dzieci nienarodzonych. Trwa walka z tradycyjnym modelem małżeństwa i rodziny. W naszym kraju zapowiadane są nowe czarne marsze w obronie praw do aborcji, ale także publiczne protesty w obronie korupcji, kradzieży, funkcjonowania różnych mafii i grup przestępczych” – mówił celebrans.

Na zakończenie homilii biskup Ignacy Dec zachęcił, by poprzez fakt koronacji fresku Matki Boskiej Dzierżoniowskiej – Matki Miłosierdzia wierni odnowili w sobie miłość do Maryi, zawierzając się Jej Niepokalanemu Sercu oraz by byli wierni Ewangelii, Krzyżowi, niedzielnej Eucharystii i zachowywali Boże przykazania, zwłaszcza przykazanie miłości Boga i bliźniego – podsumował.

Bezpośrednio po homilii nastąpił obrzęd odsłonięcia ukoronowanego fresku przez ordynariusza diecezji świdnickiej. Biskupowi towarzyszyli w tym momencie bp Stefan Regmunt i bp Marek Mendyk oraz proboszcz parafii pw. św. Jerzego w Dzierżoniowie ks. kan. Józef Błauciak. Na koniec obrzędu wszyscy zebrani odmówili "Pod Twoją obronę" i przystąpiono do dalszej części liturgii.

Korony i suknie dla Matki Bożej wykonał pan Mariusz Drapikowski, bursztynnik z Gdańska, który podarował w dniu koronacji dla parafii pw. św. Jerzego w Dzierżoniowie monstrancję do wieczystej adoracji.

Oprawę muzyczną zapewnił chór wraz z orkiestrą składającą się z uczestników warsztatów muzyczno-liturgicznych, prowadzonych przez Huberta Kowalskiego i Piotra Pałkę.

Tagi:
koronacja

Święto Matki Bożej Płaczącej

2018-07-10 14:48

Anna Artymiak
Edycja lubelska 28/2018, str. I

Obchody 69. rocznicy Cudu Lubelskiego przebiegały w klimacie kilku jubileuszy. W tym roku przypada 30. rocznica koronacji cudownego wizerunku Pani Płaczącej oraz 70. rocznica święceń kapłańskich abp. seniora Bolesława Pylaka, najstarszego biskupa w Europie

Katarzyna Artymiak
Maryjnym uroczystościom przewodniczył bp Jan Śrutwa

Arcybiskup senior Bolesław Pylak doprowadził do koronacji wizerunku Matki Bożej z lubelskiej katedry oraz znacznie się przyczynił do rozwinięcia kultu maryjnego w archidiecezji. Przypomniał o tym w okolicznościowym kazaniu bp Jan Śrutwa, senior diecezji zamojsko-lubaczowskiej, w latach 1984-92 biskup pomocniczy w Lublinie i świadek wydarzeń sprzed 30 lat.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jako w niebie, tak i w Komańczy

2018-07-04 11:07

Tadeusz Szyma
Niedziela Ogólnopolska 27/2018, str. 26-27

Pamiętny, trzyletni okres uwięzienia kard. Stefana Wyszyńskiego przez władze komunistyczne, trwający od 25 września 1953 r. do 28 października 1956 r., dzieli się na cztery etapy, niczym cztery stacje jego osobistej drogi krzyżowej. Ich nazwy wyznaczają kolejne miejsca odosobnienia: Rywałd na Kujawach, Stoczek Klasztorny na Warmii, Prudnik na Opolszczyźnie i Komańcza w Bieszczadach.

Michał Kosc/East News
Stanisław Wyszyński, ks. Włodzimierz Sułek, Danuta Maria Sułek, prymas Stefan Wyszyński

Po latach od tych wydarzeń, w miarę odzyskiwania przez Polaków wolności słowa, stacje te zaczęły być przypominane również w polskich filmach, zarówno dokumentalnych, jak i fabularnych. Ze zrozumiałych względów największy rozgłos zyskał ostatni etap więziennej martyrologii Prymasa Tysiąclecia. Nie tylko dlatego, że był ostatni i zakończył się zwycięstwem niezłomnego więźnia, lecz przede wszystkim dlatego, że tam właśnie spod jego pióra wyszły wiekopomne Śluby Narodu Polskiego.

Mimo istnienia dość wielu już ekranowych przypomnień tamtych epokowych wydarzeń nadal pojawiają się kolejne próby nawiązania do nich i przedstawienia ich na ekranie w coraz to inny sposób, z trochę odmiennej perspektywy. Najświeższym tego przykładem jest 46-minutowy fabularyzowany dokument „Jako w Niebie, tak i w Komańczy”, wyprodukowany kosztem 200 tys. zł w podkarpackim Krośnie przez lokalną telewizję – TV Obiektyw. 18 maja br., na kolejnym ogólnopolskim konkursie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji „To nas dotyczy”, zorganizowanym po raz 15. dla takich właśnie lokalnych stacji, których w Polsce jest już 50, został on uhonorowany drugą nagrodą w kategorii: Moja Mała Ojczyzna.

Film ten powstał w 2017 r., a przedsiębiorczy jego producent i zarazem właściciel krośnieńskiej lokalnej telewizji Bogdan Miszczak zaprezentował go wkrótce na zagranicznych pokazach w Brukseli i w Rzymie, a także w wielu miejscowościach na Podkarpaciu. Partnerami filmu, którzy przyczynili się do jego powstania, są również miasta, gminy i powiaty tego regionu. Warto ponadto wiedzieć, że jest on dostępny na starannie wydanych płytach DVD.

Trzeba przyznać, że lokalny aspekt historycznych wydarzeń sprzed ponad 60 lat, o ogromnym ogólnopolskim znaczeniu, jest w tym dokumencie wyraźnie widoczny. Już sam zaskakujący niezwykłym sformułowaniem tytuł, zaczerpnięty z „Zapisków więziennych” kard. Stefana Wyszyńskiego, od razu osadza akcję filmu w realiach bieszczadzkiej wsi. Scenarzysta, którym jest krakowski radiowiec Marcin Ziobro, podbudował rekonstrukcję zasadniczych wydarzeń historycznych z udziałem Kardynała – których owocem były Ślubowania Jasnogórskie – rodzajowymi scenkami z udziałem mieszkańców Komańczy, rodziny miejscowego leśnika, wędrujących wówczas po Bieszczadach z Karolem Wojtyłą studentów, tamtejszych sióstr nazaretanek, a także strzegącego dostępu do klasztoru żołnierza Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego i represyjnych oficerów Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego... Z kolei autor zdjęć Piotr Trznadel sugestywnie uwydatnił kamerą piękno łagodnie górzystego i lesistego krajobrazu przy zmiennych warunkach pogodowych.

Debiutujący jako reżyser telewizyjny dziennikarz Maciej Wójcik trafnie obsadził znanego aktora teatralnego i filmowego – Marka Kalitę w roli Prymasa, a jego żonę Aleksandrę Popławską zaangażował jako Marię Okońską, główną inspiratorkę powstania owych Ślubów. Ich spotkanie i rozmowa w klasztorze w Komańczy to jedna z najlepszych scen tego filmu. Kilku rzeszowskim aktorom i miejscowym amatorom natomiast reżyser powierzył, ze zmiennym szczęściem, drugoplanowe i pomniejsze role.

Prymas Kality jest wewnętrznie skupiony i pełen godności, bez cienia wyniosłości wszakże. Uderza też jego podobieństwo do znanych zdjęć fotograficznych internowanego w Komańczy ówczesnego przywódcy polskiego Kościoła. Widzimy go więc i w tym filmie w charakterystycznej pozie wędrowca z kosturem, w ciemnym, ściągniętym na bok głowy berecie oraz w niezapiętym jasnym płaszczu, narzuconym luźno na ramiona.

Od strony aktorskiej na szczególne uznanie zasługuje jednak poruszająca minikreacja Jerzego Treli w epizodzie, który odtwarza spotkanie w komańczowskim lesie wzruszonego Prymasa ze swym – nie mniej wzruszonym – ciężko chorym ojcem Stanisławem. To wymowny dowód na to, że dla znakomitego aktora wystarczy pojawić się tylko na parę chwil, by zostać zapamiętanym do końca projekcji czy spektaklu.

Oparta na solidnej dokumentacji, zawierająca autentyczne teksty Prymasa Tysiąclecia fabularyzowana opowieść o wyjątkowo owocnym roku spędzonym przez niego w Komańczy ma nietypową, dwudzielną budowę. Zainscenizowane w niej obrazy odnoszące się do autentycznych wydarzeń, jak np. jego spotkanie z ojcem czy z Marią Okońską oraz archiwalia filmowe z lat 50., 60. i późniejszych ubiegłego wieku, są czarno-białe. Natomiast przedzielające je współczesne zdjęcia z wypowiedziami kilku znanych osób, które przypominają i komentują wydarzenia sprzed lat, są już barwne. Ma to pewną wymowę symboliczną: kontrastuje dramatyczną przeszłość i dzisiejszą normalność.

Owi komentatorzy to: kard. Stanisław Dziwisz, Krystyna Szajer i Iwona Czarcińska z Instytutu Prymasowskiego, znana dziennikarka i biografistka, również Prymasa Wyszyńskiego, dr Ewa Czaczkowska oraz dr Maciej Korkuć z krakowskiego oddziału IPN.

Szczególnie ciekawa jest tu wypowiedź kard. Dziwisza. Na podstawie swej notatki z kalendarza anno 1981 wspomina on dramatyczną rozmowę umierającego Prymasa z prawie też wówczas umierającym, po zamachu na jego życie, Janem Pawłem II. Film ten bowiem, poza tym, że rekonstruuje wydarzenia jednego roku w Komańczy (wrzesień 1955 – październik 1956), ma też swego rodzaju prolog i epilog, dzięki czemu osadza je w szerszym kontekście historycznym. Pozwala to widzowi dostrzec m.in. związek przyczynowy między heroiczną postawą Prymasa Tysiąclecia i jego duchowym dziełem a powstaniem Solidarności.

Charakterystyczną cechą stylistyczną tego dokumentu jest też konsekwentne ukazywanie filmowych archiwaliów jakby przez zmatowiałą szybę, z której pośrodku zdrapywany jest ni to szron, ni jakiś gęsty nalot, co tworzy w niej niewielki prześwit o ostrym, nieregularnym konturze. Ma to pewien walor plastyczno-dramatyczny, ale nie zawsze wydaje się to w pełni uzasadnione i nie zawsze ułatwia zobaczenie archiwalnego materiału. Tak czy inaczej, świadczy o pewnych poszukiwaniach artystycznych i godnych pochwały ambicjach twórców tej powstałej przecież na uboczu, w istocie dość skromnej, choć aspirującej do pełnego profesjonalizmu, prywatnej produkcji telewizyjnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Bahrajn: rozpoczęto prace przy budowie katedry katolickiej

2018-07-19 20:54

(KAI/vaticannews.va) / Manama

W Bahrajnie rozpoczęły się prace przy budowie katedry poświęconej Matce Bożej, która stanie się sercem wspólnoty katolickiej wikariatu apostolskiego Arabii Północnej, obejmującego Kuwejt, Arabię Saudyjską, Katar i sam Bahrajn.

maxos_dim/pixabay.com

Katedra wznoszona jest 20 km od stolicy kraju - Manamy i będzie nie tylko miejscem kultu. Oprócz świątyni znajdą się tam także kuria biskupia, dom dla gości oraz centrum formacji duszpasterskiej i społecznej. Teren pod budowę obiektu ofiarował król Bahrajnu Hamad bis Isa Al Chalifa. Zakończenie prac przewidziane na 2021 rok.

Powstająca katedra, obliczona na 2 tys. wiernych, stanie się wyraźnym świadectwem obecności chrześcijan na Półwyspie Arabskim, w ogromnej większości muzułmańskim. W fundamentach budowli umieszczono kapsułę, zawierającą opis historii Kościoła katolickiego na świecie, ze szczególnym uwzględnieniem jego obecności w tym regionie, a także podstawowe informacje na temat powstającej katedry.

Dla tamtejszych katolików, w ogromnej większości migrantów, którzy na co dzień niejednokrotnie doświadczają różnego rodzaju zniewag, dyskryminacji i trudności, nowa świątynia jest powodem do dumy i radości. Oni też finansowo włączają się w jej budowę. Wspólnotę katolicką stanowią tam przede wszystkim chrześcijanie z Iraku i Iranu, a także ze Sri Lanki, Indii, Libanu i Filipin, którzy przybyli do Bahrajnu w poszukiwaniu pracy. Na duże uroczystości do katedry Matki Bożej w Bahrajnie będą przybywać także chrześcijanie z innych krajów, np. z Arabii Saudyjskiej, gdzie wyznawanie innej wiary poza islamem jest całkowicie zabronione.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem