Reklama

Trwa zbieranie podpisów pod obywatelską inicjatywą ustawodawczą "Zatrzymaj aborcję"

2017-10-06 09:12

pgo / Warszawa / KAI

poplasen/Fotolia.com

- Do zabicia nienarodzonego dziecka w Polsce wystarczy podejrzenie choroby lub niepełnosprawności – powiedziała w rozmowie z KAI Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, zastępca pełnomocnika komitetu inicjatywy ustawodawczej "Zatrzymaj aborcję", dyrektor CitizenGO Polska. Jak dodaje, wiele dzieci, które miały złe diagnozy prenatalne rodzi się w lepszym stanie niż przypuszczano lub całkiem zdrowymi, a to pozwala być niemal pewnym, że zabijane są w Polsce również dzieci, które nie są chore lub obciążone wadami genetycznymi. Potrzeba skończyć tę dyskryminację i zagwarantować prawo do życia dzieciom zdrowym i tym, u których podejrzewa się chorobę na etapie prenatalnym.

Akcja "Zatrzymaj aborcję" to odpowiedź na oczekiwania setek tysięcy, a nawet milionów Polaków. - Jest to także ratunek dla tysięcy zabijanych dotąd w aborcji dzieci, które potrzebują naszej pomocy, bo nie mogą same się obronić - tłumaczy Magdalena Korzekwa-Kaliszuk. Jak dodaje, tegoroczne "czarne protesty" pokazały, że tylko niewielka liczba obywateli lobbuje za zabijaniem dzieci poczętych.

- Każdego dnia wiele osób zbiera podpisy, ale potrzeba, aby było nas jeszcze więcej – zaznacza dyrektor CitizenGO. W CitizenGO Polska zarejestrowało się ok. 10 tys. wolontariuszy, którzy zadeklarowali, że zbiorą podpisy i wiemy, że już są owoce ich pracy - zapewnia Korzekwa-Kaliszuk. Dodaje, że ciągle potrzeba nowych osób, które zaangażują się w zbieranie.

Ważnym miejscem zbierania podpisów są parafie. – Zachęcamy wolontariuszy do zbierania ich dosłownie wszędzie, nie tylko w parafiach - powiedziała KAI dyrektor CitizenGO. Zaznaczyła, że w ten sposób możliwość podpisania się pod inicjatywą będą miały osoby, do których informacja o akcji może jeszcze nie dotarła. – Prosimy, żeby organizować takie zbiórki po niedzielnych Mszach świętych dając szansę do podpisania się wielu osobom, które nie miały okazji tego zrobić ani nie dowiedziały się o tym, że mogą samodzielnie wydrukować, podpisać i odesłać kartę – dodaje.

Reklama

Magdalena Korzekwa-Kaliszuk przyznała, że akcja "Zatrzymaj aborcję" wywołała duże poruszenie i jest szansa na bardzo dużą liczbę podpisów. Według niej ustawa ma ogromne szanse w sejmie, a zebranie 100 tysięcy podpisów nie będzie stanowiło problemu. - Chcemy co najmniej kilkakrotnie przekroczyć tę liczbę - powiedziała. Wyraziła również nadzieję, że obywatelska inicjatywa "Zatrzymać aborcję" znajdzie szczęśliwy finał w postaci trwałej zmiany prawnej.

"Zatrzymaj aborcję" jest obywatelską inicjatywą ustawodawczą. Ma ona jeden postulat – wykreślenie aborcji eugenicznej z polskiego prawa, czyli możliwości zabijania dziecka ze względu na podejrzenie choroby lub niepełnosprawności. - To jest przepis na mocy którego zabija się 95 % dzieci poczętych w polskich szpitalach. Na podstawie danych Ministerstwa Zdrowia z 2016 roku na 1098 aborcji 1042 dotyczyły właśnie podejrzenia choroby lub niepełnosprawności - zauważyła Korzekwa-Kaliszuk.

Jak podaja KAI dyrektor CitizenGO Polska, z danych ujawnionych kilka dni temu przez Szpital Bielański w Warszawie na wniosek Fundacji Pro-Prawo do życia, wynika, że 50 proc. dokonanych tam aborcji na dzieciach z podejrzeniem choroby dotyczyło przypuszczenia Zespołu Downa lub Zespołu Turnera. - Możemy podejrzewać, że podobnie jest w szpitalach w całej Polsce - dodała.

Zespół Downa jest znaną większości osób chorobą, inaczej jest z zespołem Turnera, który również może być przesłanką do legalnej aborcji. – Ta choroba nie wiąże się z żadnym upośledzeniem umysłowym czy inną niepełnosprawnością. Najczęściej dotyka dziewczynki, może powodować problemy z płodnością oraz zazwyczaj oznacza nieco niższy wzrost – tłumaczy dyrektor CitizenGO Polska.

Potrzebujemy wzmocnić szacunek dla życia człowieka niezależnie od stanu jego zdrowia i zakończyć potworną dyskryminację. Jeśli nasze prawo pozwala kogoś zabić tylko dlatego, że być może ten ktoś będzie chory, to jest to okrutne prawo. Jedynym rozwiązaniem tej sytuacji jest równe traktowanie dzieci zdrowych i tych z podejrzeniem choroby, czyli zagwarantowanie wszystkim prawa do życia niezależnie od stanu zdrowia. – dodaje.

Karta do podpisów oraz szczegóły na stronie: zatrzymajborcje.citizengo.org, kontakt z organizatorami akcji: zatrzymajaborcje@citizengo.org

Tagi:
aborcja

Czas na polityków

2018-04-24 09:14

Kaja Godek

Marszałek Kuchciński zaapelował do pro-liferów, aby pokazali swoje poparcie dla projektu #ZatrzymajAborcję. Wskazał przy tym na aktywność feministek na ulicach polskich miast i ruch ten postawił za wzór działania.

Artur Stelmasiak
Jeśli ktoś może we wrześniu, październiku i listopadzie zbierać podpisy, to niech się do nas zgłosi. Formularz i wszelkie informacje znajdują się na stronie: www.zatrzymajaborcje.pl – zachęca Kaja Godek, pełnomocnik komitetu obywatelskiego #ZatrzymajAbor

Czytam te słowa i własnym oczom nie wierzę. Czy naprawdę nie widać, jak wielu ludziom zależy na zakazie aborcji eugenicznej?

Sama inicjatywa #ZatrzymajAborcję spotkała się z rekordowym poparciem. W bardzo ograniczonym czasie – niecałych trzech miesięcy od rejestracji inicjatywy do złożenia ustawy z podpisami w Sejmie – pod zakazem aborcji eugenicznej podpisało się 850 tysięcy obywateli. To absolutny rekord pośród projektów antyaborcyjnych. Co więcej, jeśli zsumować liczbę podpisów ze wszystkich inicjatyw obywatelskich od 2011 roku (a wszystkie zawierały zakaz zabijania niepełnosprawnych dzieci), to było ich przeszło 3 miliony.

Czy jest jakakolwiek sprawa, która połączyła tylu Polaków, zupełnie ponad podziałami? Czy 8,5-krotne przekroczenie wymaganego prawem minimum 100 tysięcy podpisów to naprawdę nic i dalej powinniśmy udowadniać, że jest nas wystarczająco wielu?

W tym samym czasie feministki chcąc przeszkodzić w uchwaleniu ustawy pro-life rozpoczęły zresztą własną zbiórkę podpisów, która okazała się spektakularną klęską. Przy projekcie Barbary Nowackiej zaangażowane były trzy duże partie z zapleczem w postaci struktur terenowych oraz środkami finansowymi. Wszystko skończyło się kolportowanym w mediach kłamstwem o ponad 400 tysiącach podpisów, co jednak szybko zweryfikowała Kancelaria Sejmu. Urzędnicy przeliczyli karty i wydali dokument, z którego jasno wynikało, że za aborcją podpisało się maksymalnie 200 tysięcy osób, a być może nawet mniej.

Naprawdę trudno o bardziej klarowny sygnał, że w Polsce zwolennicy ochrony życia mają miażdżącą przewagę nad jej przeciwnikami.

Właściwie inicjatywa obywatelska jest narzędziem, które składa się z dwóch etapów – zbiórki podpisów prowadzonej przez ludzi w terenie, a potem prac legislacyjnych, będących zasadniczo w gestii polityków. Obrońcy życia mogliby więc złożyć podpisy, a potem już tylko patrzeć, co z ich projektem zrobią parlamentarzyści. Byłoby to zachowanie ze wszech miar uzasadnione.

W przypadku #ZatrzymajAborcję aktywność ludzi dobrej woli nie ograniczyła się do zbiórki podpisów. Gdy tylko projekt trafił do Sejmu, rozpoczęły się kolejne akcje wspierające – dziesiątki tysięcy osób za pośrednictwem internetowej aplikacji wysyłało do Sejmu rysunki od niepełnosprawnych dzieci, przekazywało petycje, dzwoniło i dzwoni do polityków, aby uchwalili dobre prawo. Wielu odwiedziło biura poselskie, a sam fakt, że na spotkaniach z wyborcami padają pytania o aborcję, jest dowodem na niezwykłą aktywność ludzi w tej sprawie. W jakim świecie żyją politycy, skoro nie dostrzegają, że co roku przez Polskę przechodzą marsze dla życia i w całym kraju idzie w nich nawet 300 tysięcy osób. Dodajmy do tego kilkadziesiąt pikiet antyaborcyjnych miesięcznie, bo proliferzy regularnie wychodzą na ulice bronić nienarodzonych dzieci. Ci wszyscy ludzie patrzą na Sejm i szukają tam swoich rzeczników. To elektorat, który zadaje dziś większości parlamentarnej proste pytanie: czy nas zechcecie? Bo my nie zostawimy nienarodzonych dzieci, nawet jeśli wy się od nich odwrócicie.

Dziś już bardzo niewiele dzieli nas od znalezienia się w lepszej Polsce – takiej, w której poczęte dziecko jest bezpieczne niezależnie od stanu zdrowia, w której nie selekcjonuje się ludzi na lepszych i gorszych, gdzie prawa człowieka nie są uzależnione od spełnienia wyśrubowanych warunków. Trzeba tylko kilku dobrych głosowań w parlamencie – wyjęcia projektu #ZatrzymajAborcję z Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, zarekomendowania go przez komisję Sejmowi, dobrego głosowania w Sejmie, szybkich prac w Senacie i przyjęcie lepszego prawa. Nigdy dość przypominania, że wszelkie niezbędne opinie do projektu zostały już wydane, a czekanie na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego jest bezcelowe – politycy PiS-u wiedzą, że zabijanie dzieci jest niezgodne z ustawą zasadniczą, a mając w parlamencie większość mogą i powinni natychmiast znieść przepis naruszający zapisy konstytucji.

O aborcji eugenicznej w ostatnich latach powiedziano już wszystko. Projekt leży w Sejmie i czeka na uchwalenie. Drzwi są szeroko otwarte.

Politycy, zróbcie to! Już, teraz, natychmiast! To jest Wasz czas i Wasz ruch. Do dzieła!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Europejki coraz później rodzą dzieci

2018-04-23 18:04

vaticannews.va / Madryt (KAI)

Włochy i Hiszpania to kraje Unii Europejskiej, gdzie kobiety najpóźniej decydują się na macierzyństwo - wynika z najnowszych danych Eurostatu. Pierwsze dziecko przychodzi na świat, kiedy mają ok. 31 lat. Hiszpania jest też krajem, gdzie najwięcej kobiet po raz pierwszy zostaje matką po 40. roku życia.

mikecogh / Foter.com / CC BY-SA

Hiszpania posiada najniższy przyrost naturalny w Unii Europejskiej (1,34 na kobietę; średnia UE – 1,6). Tuż za nią plasują się Włochy i Portugalia. Polska zajmuje 7. miejsce.

Średnia wieku kobiet w Hiszpanii, która ma pierwsze dziecko wynosi blisko 31 lat (30,08). Niewiele wyższa jest ona we Włoszech (31), które zajmują pierwsze miejsce na liście. Kolejne miejsca przypadają Luksemburgowi (30,5), Grecji (30,3) oraz Irlandii (30,1).

Dane pokazują też, że ponad 7,2 proc. kobiet we Włoszech zostaje matką po raz pierwszy po 40. roku życia. Drugie miejsce przypada Hiszpanii (6,6 proc.), a kolejne Grecji (5,3 proc.) i Luksemburgowi (4,8 proc.). Na końcu listy znajdują się Polska (1 proc.) i Litwa (1 proc.).

Wśród przyczyn opóźniania macierzyństwa eksperci wymieniają brak pomocy ze strony państwa, zmiany zachowań społecznych oraz niewyraźną rolę mężczyzn.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Brat ks. Popiełuszki i jego małżonka z medalem od Prezydenta RP

2018-04-24 19:04

Łukasz Krzysztofka

Prezydent Andrzej Duda wręczył w Pałacu Prezydenckim Medal za Długoletnie Pożycie Małżeńskie Józefowi i Alfredzie Popiełuszkom, starszemu bratu i bratowej bł. ks. Jerzego Popiełuszki.

Jakub Szymczuk/KPRP

Odznaczeni są małżeństwem od pięćdziesięciu lat. - Dostojni Jubilaci, cieszę się z Waszego święta. To ogromny zaszczyt, że mogę Państwu osobiście wręczyć odznaczenie. Z wielką radością przyjmujemy Państwa w Pałacu Prezydenckim. Życzę Państwu kolejnych pięćdziesięciu lat razem w zdrowiu i spokoju. Życzę, by w rodzinie Państwa układało się wszystko jak najlepiej – mówił po wręczeniu odznaczeń Prezydent Andrzej Duda.

Zobacz zdjęcia: Medal prezydencki dla państwa Popiełuszków

W uroczystości uczestniczyła rodzina i przyjaciele państwa Popiełuszków. Prezydent po wręczeniu odznaczeń żartował, że państwo Popiełuszkowie mają ponad dwa razy większy staż małżeński od niego i żony Agaty.

- Fundamentem naszego małżeństwa jest wiara w Boga oraz wzajemne zrozumienie, miłość, przebaczanie sobie wzajemnie – powiedzieli „Niedzieli” państwo Popiełuszkowie. W swoim życiu przeżyli wiele doświadczeń. - Kogo Bóg miłuje, temu daje krzyże. Pochowaliśmy syna, miał niecałe 18 lat. Ale czujemy, że Bóg się nami opiekuje i pomaga nam w życiu. Przez męki i cierpienia bł. ks. Jerzego otrzymujemy wiele łask od Boga – podkreślali Złoci Jubilaci.

Uroczystość zakończyło wspólne „Sto lat”, zaintonowane przez Pierwszą Damę Agatę Kornhauser-Dudę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem