Reklama

Kraków: "Różaniec do granic" na lotnisku im. Jana Pawła II w Balicach

2017-10-07 16:23

led / Kraków

Pielgrzymi Bożego Miłosierdzia

Około 200 osób zgromadziło się 7 października w kaplicy Międzynarodowego Portu Lotniczego im. Jana Pawła II w Krakowie-Balicach, aby wspólnie modlić się w ramach ogólnopolskiej akcji "Różaniec do granic". W wydarzeniu uczestniczyli pasażerowie, pracownicy obsługi i ochrony lotniska, służby celnej, a także wierni, siostry zakonne i księża z pobliskich parafii.

"Różaniec do granic" rozpoczął się w kaplicy lotniskowej Mszą św., której o godz. 13.00 przewodniczył ks. Jacek Wróbel, kapelan na lotnisku w Balicach. Następnie o godz. 14.00 rozpoczęła się modlitwa różańcowa, podczas której zebrani modlili się za Polskę i świat, w intencji polskich rodzin oraz o pokój w kraju i na całym świecie.

- Poprzez to wydarzenie chcemy połączyć się w modlitwie różańcowej ze wszystkimi, którzy w tym samym czasie modlą się wzdłuż granic naszego państwa. Jest to symboliczna inicjatywa zwłaszcza w tym roku, kiedy obchodziliśmy rocznicę objawień fatimskich i ważna zwłaszcza w obecnych czasach, kiedy modlitwa o pokój na całym świecie jest tak potrzebna – powiedział ks. Jacek Wróbel. Jak dodał, lotnisko jest szczególnego rodzaju przejściem granicznym, z którego korzysta ogromna liczba Polaków mieszkających poza ojczyzną.

Zdaniem Anny Goc, która wraz z mężem oczekiwała na lot do Paryża i przyszła do kaplicy pomodlić się o szczęśliwą podróż, inicjatywa "Różaniec do granic" pokazuje, że Polska to silny, chrześcijański kraj. - To pokazuje, że my Polacy potrafimy się zjednoczyć. Myślę, że przeprowadzenie takiej akcji nie byłoby możliwe w żadnym innym kraju europejskim. One powinny brać z nas przykład – podkreśliła pasażerka.

Reklama

Z kolei Anne i Thomas Craven ze Stuttgartu, którzy przyjechali po raz pierwszy do Polski, byli pod wrażeniem wielkości modlitewnego wydarzenia. - To niesamowite, że takie wydarzenie, w którym udział biorą ludzie ze wszystkich polskich miast przy granicach, udało się zorganizować. To na pewno kosztowało wiele wysiłku i pracy – przyznała Anne Craven. - Nie sądzę, aby w naszym kraju ktoś podjął się takiego zadania i na pewno nie cieszyłoby się dużym zainteresowaniem. Ale byłoby to interesujące, gdyby w przyszłości w taką akcję włączyły się również inne kraje ze świata – podkreśliła.

W modlitwę różańcową w lotniskowej kaplicy włączył się także Jakub Domański, który wraz z synem oczekiwał na przylot brata. - Dużo słyszałem o tej akcji w mediach i pomyślałem, że skoro akurat tutaj jesteśmy to pójdziemy zobaczyć, czy nasze lotnisko również bierze w niej udział. Myślę, że to ciekawa inicjatywa, chociaż dość nietypowa. Myślę, że w dzisiejszym świecie potrzebne są właśnie takie inicjatywy, podczas których ludzie wychodzą na ulicę, aby się modlić. Sądzę, że to jest istotne zwłaszcza dla ludzi młodych, aby w taki sposób umieli dawać swoje świadectwo – mówił Jakub Domański.

W archidiecezji krakowskiej wyznaczono ponad 60 stref modlitwy i 24 kościoły stacyjne, gdzie odbywają się modlitwy i nabożeństwa w ramach ogólnopolskiej inicjatywy „Różaniec do granic”.

Tagi:
Kraków Różaniec do granic

Kolejny kraj dołącza do modlitwy różańcowej na swoich granicach

2018-02-08 18:33

(KAI/RV) / Londyn

Wielka Brytania jako kolejny kraj - za przykładem Polski i Irlandii - organizuje modlitwę różańcową na swoich granicach. W 50 lat po wprowadzeniu ustawy aborcyjnej na Wyspach Brytyjskich tamtejsi wierni będą modlić się o pomoc w walce przeciw zagrożeniom dla wiary i ludzkiej godności. Wydarzenie zostało zaplanowane na 29 kwietnia.

B.M.Sztajner/Niedziela

Podobnie jak w poprzednich tego rodzaju akcjach organizatorzy planują otwarcie strony internetowej z interaktywną mapą miejsc modlitwy. Z kolei 19 marca, w uroczystość św. Józefa, rozpocznie się czterdziestodniowy proces duchowego przygotowania. Zostanie on zakończony 27 kwietnia, w rocznicę wejścia w życie aborcyjnego prawa.

Wspierający akcję ordynariusz diecezji Paisley bp John Keenan ma nadzieje, że będzie to początek nawrócenia i pojednania Wysp Brytyjskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Knotz: w małżeństwie ukryta jest niesamowita siła przetrwania

2018-02-20 17:30

hh / Opole (KAI)

W małżeństwie ukryta jest niesamowita siła. To środowisko życia i wychowania, miłości po prostu, ma niesamowitą moc przetrwania” – powiedział o. Ksawery Knotz OFMCap. podczas „Duchowej sofy” w Duszpasterstwie Akademickim Xaverianum w Opolu.

Archiwum prywatne
O. Ksawery Knotz

"Z małżeństwem i dziećmi związana jest olbrzymia nadzieja na przyszłość, że jeśli zło będzie nas dosięgało, to zostanie przezwyciężone przez miłość i życie, które ta miłość daje” – mówił zakonnik.

Zdaniem o. Knotza, nie ma lepszej wspólnoty tak naturalnej, bogatej w relacje, różne doświadczenia i autentycznej w swoim życiu jak wspólnota małżeńska. „Małżeństwo jest tak bogatą wspólnotą, że tutaj jesteście cały czas ze sobą. Ten dynamizm relacji mężczyzna i kobieta pomaga być ze sobą, tęsknić za sobą i wracać do siebie. W tych wszystkich impulsach, także seksualnych jest głęboko zakodowane pragnienie jedności, pojednania się, bycia razem, wierności” – podkreślił autor książki "Seks, jakiego nie znacie".

O. Knotz stwierdził, że każde małżeństwo, niekoniecznie sakramentalne, ale także naturalne, jest otwarte na Pana Boga. „Małżeństwo jest pomysłem Pana Boga dla ludzi i ich życia" - mówił zakonnik dodając, że coraz częściej można spotkać się ze związkami niesakramentalnymi. "Ale to nie znaczy, że nie wypełniają woli Pana Boga, która się przez małżeństwo objawia też ludziom niewierzącym” – wyjaśnił.

O. Ksawery Knotz stwierdził także, że istnieją trzy poziomy sakramentalności małżeństwa. Pierwszy to małżeństwo naturalne, które istnieje od początku i dotyczy wszystkich ludzi, także niewierzących. Jeśli małżeństwo naturalne zaczyna wprowadzać chrześcijaństwo w swoje życie, zaczyna się nawracać, to wchodzi na drugi poziom sakramentalności małżeństwa. Natomiast trzeci poziom objawia się wtedy, kiedy małżonkowie odkrywają szczególne działanie Chrystusa na mocy sakramentu małżeństwa w więzi małżeńskiej, ponieważ przez współmałżonka także działa i przemawia Bóg.

Ojciec dr Ksawery Knotz OFMCap jest duszpasterzem małżeństw i redaktorem portalu dla małżonków Szansa Spotkania. To także autor książek: „Seks jest boski, czyli erotyka katolika”, „Seks, jakiego nie znacie”, „Akt małżeński”, „Zaślubiny w Bogu mężczyzny i kobiety”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Mirosław Baka zagra postać ks. Romana Kotlarza w filmie „Klecha”

2018-02-20 20:56

rm / Radom / KAI

Mirosław Baka zagra postać ks. Romana Kotlarza w powstającym filmie fabularnym „Klecha”. Wcześniej w tej roli występował Ireneusz Czop, który musiał opuścić plan filmowy. Premiera obrazu zaplanowana została na 17 października 2018 roku, w 90. rocznicę urodzin niezłomnego kapłana i męczennika czasów komunizmu i jednocześnie dzień po 40. rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyła na Stolicę Piotrową.

Sławek/pl.wikipedia.org

Realizowane zdjęcia dotyczą wydarzeń z protestu Radomskich Robotników w czerwcu 1976 r. Jednym z bohaterów tego zrywu był ks. Roman Kotlarz, który był prześladowany przez Służbę Bezpieczeństwa i zmarł na skutek pobicia przez "nieznanych sprawców".Mirosław Baka przyznał, że pierwszy raz zagra księdza przed kamerą. - Wychowywałem się w rodzinie katolickiej.

Cała moja młodość to było bycie ministrantem. A więc wiele chwil spędziłem przy ołtarzu. Poznałem wielu księży w swoim życiu. To obserwacje, które zapamiętałem. Nie jest trudno zagrać księdza, ale trudne jest zagrać tego konkretnego księdza, wspaniałego człowieka, jakim był Roman Kotlarz – mówił gość Radia Plus Radom.Według niego ks. Kotlarz to postać nietuzinkowa. - Ten człowiek w sutannie był kimś, kto wyprzedził w czasie ks. Jerzego Popiełuszkę. Już w latach 70. ubiegłego wieku ks. Kotlarz stawał w obronie robotników. Trzeba tu również wspomnieć jego batalię ze Służbą Bezpieczeństwa. Oni nie przebierali w środkach. W tym filmie musimy tchnąć jak najwięcej życia i prawdy. Szersza widownia zasługuje, by poznać ks. Kotlarza – przekonywał Mirosław Baka.Przed aktorem jest zagranie roli w największej scenie z udziałem tysiąca statystów. Będzie to moment błogosławienia protestujących robotników przez ks. Romana Kotlarza ze schodów kościoła św. Trójcy w Radomiu. - Najważniejsze to wejść w skórę mojego bohatera – mówi aktor.Mirosław Baka jest kojarzony głównie z ról tzw. czarnych charakterów.

- Tym bardziej rola ks. Romana Kotlarza będzie dla mnie wyzwaniem. Jest ciekawa dla mnie jako aktora - przyznał. Reżyser filmu Jacek Gwizdała przyznał, że Mirosław Baka był jego pierwszym wyborem. - Spotkaliśmy się w marcu ubiegłego roku. Scenariusz filmu bardzo mu się spodobał. Okazało się, że miał zaplanowany duży serial i nie mógł wziąć udziału w naszym przedsięwzięciu. Cieszę się, że mogłem wrócić do Mirosława Baki. Mam nadzieję, że będzie to dobry ruch dla naszego filmu. Z kolei Ireneusz Czop musiał wrócić do wcześniejszych zobowiązań filmowych. Gra bowiem w filmie o polskich himalaistach. Po prostu nałożyły się terminy realizacji zdjęć do obu filmów – wyjaśnił reżyser „Klechy”.

Kuria Diecezji Radomskiej jest koproducentem filmu, który powstaje na bazie scenariusza autorstwa Wojciecha Pestki. W ostatnich tygodniach Polski Instytut Sztuki Filmowej podjął decyzję, ze przekaże 2 mln złotych na realizację filmu.Ks. Roman Kotlarz w chwili śmierci miał 47 lat. Był inwigilowany przez ówczesne władze. W dniu protestu, 25 czerwca 1976 r., pobłogosławił idących w proteście. Był potem nachodzony i dotkliwie bity przez tzw. „nieznanych sprawców” na plebanii w Pelagowie-Trablicach, gdzie był proboszczem. Kapłan zmarł 18 sierpnia 1976 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem