Reklama

Gwizdanów

Różaniec rodziców za dzieci

2017-10-11 09:06

Monika Łukaszów

Monika Łukaszów

Październik to miesiąc szczególnie poświęcony Matce Bożej Różańcowej, a tym samym modlitwie różańcowej. W tym czasie wierni nie tylko w zaciszach swoich domów, ale publicznie w kościołach, kaplicach, szkołach, przy przydrożnych krzyżach czy też innych miejscach odmawiają wspólnie różaniec, który jak powiedziała Matka Boża podczas fatimskich objawień do trójki małych dzieci, ma szczególną moc.

W różnych miejscowościach i parafiach podejmowanych jest też wiele inicjatyw związanych z Różańcem. Są m.in. konkursy na własnoręcznie wykonany różaniec, odmawiany jest też różaniec misyjny, kiedy to dzieci poprzez swój ubiór przedstawiają różne kontynenty świata, czy też ogólnopolska inicjatywa „Różaniec do granic”, który w sobotę 7 października odmawiany był wzdłuż granic naszego kraju.

Jedną z inicjatyw podjęli też wierni z parafii św. Urszuli w Gwizdanowie. Tam, w miesiącu październiku odmawiany jest różaniec rodziców za dzieci.

Reklama

- W naszej wspólnocie powstał żywy różaniec rodziców za dzieci, ale też i dzieci modlą się za swoich rodziców – mówi ks. Tomasz Hęś, proboszcz parafii - Chodzi o to, aby całe rodziny, razem z dziećmi klękały do wspólnej modlitwy.

- Widzimy, że dzieci potrzebują wsparcia, a lepszego wsparcia niż modlitwa to chyba nie ma – mówi pan Paweł, który wraz z żoną prowadzi rodzinny dom dziecka w Gawronach. - Jesteśmy rodziną zastępczą, w sumie dla 10 dzieci, jednak wszystkie dzieci z nami się nie modlą, ponieważ są zbyt małe. A te starsze, to z chęcią uczestniczą we wspólnej modlitwie, nie trzeba ich długo namawiać. One wiedzą, że wspólnie spędzony czas, jest czymś cennym – dodaje p. Paweł.

- Ja ze swoją żoną chętnie włączyliśmy się w tą akcję – mówi pan Stefan - W tym zabieganym świecie brakują nam wspólnie spędzonego czasu z rodziną. U mnie w rodzinie różaniec stale był obecny. Pierwszej modlitwy na różańcu nauczyła mnie babcia. Pamiętam, że zawsze chodziła z różańcem, nawet podczas kopania ziemniaków różaniec nosiła przy sobie – dodaje.

W miejscowej parafii, od maja do października odbywają się też nabożeństwa fatimskie, wraz z procesją różańcową, która przechodzi przez całą miejscowość.

Tagi:
różaniec

Kraków: zakończył się 12-godzinny różaniec

2018-07-14 11:12

Małgorzata Czekaj

4 części, 20 tajemnic, 100 dziesiątek, 1000 „zdrowasiek” - dziś rano, w sobotę 14 lipca, zakończyła się akcja modlitewna „Różaniec 12h” w Krakowie.

Małgorzata Czekaj
Organizatorzy "Różańca 12h" zachęcają do częstej modlitwy różańcowej

Rozpoczęto ją w piątek o godz. 20, po wieczornej Mszy św. Kilkadziesiąt osób przez całą noc modliło się przed Najświętszym Sakramentem modlitwą różańcową w różnych intencjach, m.in. osobistych, Kościoła, Ojca Świętego, dzieł ewangelizacyjnych, zgromadzeń zakonnych, ludzi wykluczonych, ubogich, chorych, nienarodzonych, a także dziękowało za wysłuchane modlitwy, otrzymane łaski. „Maraton” modlitewny zorganizowała i przygotowała, w kościele św. Franciszka z Asyżu, Akademicka Wspólnota Rycerstwa Niepokalanej.

Pełna relacja z wydarzenia ukaże się w „Niedzieli” małopolskiej na 22 lipca 2018 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Coraz bliżej wyniesienia na ołtarze Sandry Sabattini

2018-07-13 09:25

azr (TV2000/KAI) / Rzym

Wkrótce do grona osób wyniesionych na ołtarze w Kościele katolickim może dołączyć pierwsza "święta narzeczona", Włoszka Sandra Sabattini, która w wieku 22 lat zmarła w wyniku obrażeń po wypadku samochodowym. W tym tygodniu upublicznione zostało świadectwo mężczyzny, który miał zostać cudownie uzdrowiony za wstawiennictwem pochodzącej z Włoch młodej kobiety, którą papież Franciszek wyniósł w tym roku do godności Czcigodnej Służebnicy Bożej.

Screenshot News Tv2000

O niewytłumaczalnym medycznie przypadku uzdrowienia, które miało dokonać się za wstawiennictwem Sandry Sabattini, opowiedział na antenie telewizji TV2000 Stefano Vitali, który 10 lat temu zmagał się z chorobą nowotworową. Dla mężczyzny, u którego zdiagnozowano raka jelit, rokowania lekarzy były pesymistyczne: dawano mu 6 do 12 miesięcy życia. Skierowano go na operację. W wieczór poprzedzający operację, na szpitalnym korytarzu zjawił się przed nim ks. Oreste Benzi, założyciel i duszpasterz Wspólnoty Papieża Jana XXIII, do której należała Sandra Sabattini. Sam Vitali był w przeszłości sekretarzem kapłana. Ks. Oresti zapewnił mężczyznę, że powierzył go wstawiennictwu Sandry, a całą wspólnotę zmobilizował do modlitwy.

Dalszą część historii opowiedział na antenie TV2000 prof. Alberto Ravaioli, ordynator oddziału onkologicznego szpitala, w którym operowano Stefano Vitaliego. Po trzymiesięcznej kuracji, zaordynowanej po zabiegu operacyjnym, stan zdrowia mężczyzny nie nosił znamion jakiejkolwiek przebytej choroby nowotworowej. Zjawisko, z punktu widzenia medycyny, niewytłumaczalne.

"W branżowej terminologii nazywamy to całkowitą remisją kliniczną choroby, do tego stopnia, że w ciągu trzech miesięcy markery nowotworowe wróciły do normalnego poziomu. Z punktu widzenia klinicznego, nowotwór zniknął" - mówił onkolog, podkreślając, że w jego wieloletniej karierze medycznej jest to jedyny przypadek całkowitego cofnięcia się choroby, z jakim się spotkał.

"Odkąd zacząłem wracać do zdrowia, zawsze towarzyszyło mi poczucie pokoju, oczyszczenia, zmiany, stałem się zupełnie nowym Stefano" - dodał Vitelli. Jego przypadek jest obecnie przedmiotem badań watykańskiej komisji medycznej.

Alessandra Sabattini, nazywana przez bliskich Sandrą urodziła się we włoskim Riccione 19 sierpnia 1961 r. W wieku czterech lat zamieszkała, wraz z rodzicami i młodszym bratem na plebanii w parafii, w której proboszczem był jej wuj. Od młodości cechowała ją wielka pobożność. Wielokrotnie spędzała nocy na adoracji Najświętszego Sakramentu w kaplicy domu parafialnego. W wieku 12 lat poznała ks. Oresta Benziego, założyciela Wspólnoty Papieża Jana XXIII (Comunità Papa Giovanni XXIII), która troszczyła się o osoby niepełnosprawne i uzależnione. Sandra zaangażowała się w działalność wspólnoty i pod wpływem tego doświadczenia zdecydowała na studia medyczne. Jeszcze jako nastolatka poznała Guido Rossiego, z którym się zaręczyła, a po ślubie planowała wspólny wyjazd na misje do Afryki. 29 kwietnia 1984 r., gdy wysiadała z samochodu, udając się na spotkanie wspólnoty na oczach narzeczonego została potrącona przez samochód. Po trzech dniach walki o życie, zmarła w szpitalu 2 maja 1984 r. w wieku niespełna 23 lat.

Za sprawą ks. Benziego bardzo szybko stała się wzorem do naśladowania dla swoich rówieśników. Kapłan został też promotorem jej procesu beatyfikacyjnego, który odbywał się na szczeblu diecezjalnym od 27 września 2006 r. do 6 grudnia 2008 r. 6 marca br. papież Franciszek zatwierdził dekret wynoszący Sandrę Sabattini do godności Czcigodnej Służebnicy Bożej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Gorzków na szlaku Przemyskiej Pieszej Pielgrzymki

2018-07-15 19:36

Beata Pieczykura

Martyna Rechul/Radio Fara

Ostatniej Mszy św. podczas rekolekcji w drodze dla pątników 38. Przemyskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę przewodniczył metropolita przemyski abp Adam Szal 14 lipca w Gorzkowie Nowym. Metropolita Przemyski przypomniał żywą więź łączącą Częstochowę z Przemyślem, co dzieje się za sprawą jasnogórskiego sanktuarium i „Niedzieli”, oraz zachęcał do sięgania do tego pisma. Wyrazem tej jedności była obecność ks. inf. Ireneusza Skubisia, honorowego redaktora naczelnego Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, który do pątników skierował słowo Boże. Podkreślił on, że Chrystus zmartwychwstał, żyje i działa. Przybliżył również ideę Ruchu „Europa Christi”, którego jest moderatorem. – Trzeba nam wracać do teologii życia. Zechciejcie więc podjąć teologię zmartwychwstania – podkreślił kaznodzieja. I w tym duchu z mocą mówił: – Chrześcijanie muszą się obudzić, także kapłani! Muszą zobaczyć perspektywę płynącą z teologii zmartwychwstania, radosne kapłaństwo, które będzie owocowało powołaniami, bo młody człowiek, który zobaczy księdza cieszącego z Mszy św., z tego, że jest kapłanem, pójdzie za Chrystusem, bo zobaczy szczęśliwych kapłanów i siostry zakonne. Wszystkich zaprosił do udziału w kongresie Ruchu „Europa Christi”, który rozpocznie się w Częstochowie 14 października.

W domu św. Jana Berchmansa, patrona parafii w Gorzkowie – Trzebniowie, w miejscu naznaczonym jego obecnością w znaku relikwii, a także św. Dominika Savio, św. Stanisława Kostki i św. Alojzego Gonzagi, patronów liturgicznej służby ołtarza, proboszcz miejsca ks. kan. Bogumił Kowalski powiedział: – Przynosicie do naszej wspólnoty parafialnej i archidiecezji częstochowskiej wielki dar Ducha Świętego – dar pobożności. Jesteśmy wdzięczni za waszą modlitwę oraz wsparcie materialne. Proszę was, abyście ten dar pobożności wyprosili także dla naszej wspólnoty parafialnej i archidiecezji częstochowskiej.

Ksiądz Proboszcz wyraził radość z obecności ks. inf. Skubisia i przypomniał udział redakcyjnej delegacji na uroczystości poświęcenia figury św. Dominika Savio oraz zaprosił pielgrzymów na ciepły posiłek; tych, którzy z wiarą, nadzieją i miłością wędrują do Czarnej Madonny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem