Reklama

Forum wizja Rozwoju

Autor książki „Bóg nie umarł” w Krakowie

2017-10-14 09:02

luk / Kraków


W piątek wieczorem na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie odbyło się spotkanie z dr Ricem Broocksem, autorem książki "Bóg nie umarł". W trakcie wydarzenia pisarz przedstawiał przybyłym dowody na istnienie Boga.

Na wstępie dr Brooks opowiedział krótko historię swojego nawrócenia, które miało miejsce na studiach. Opisał jak przykład ludzi wierzących zmienił jego podejście do istoty chrześcijaństwa.

Pisarz w swoim wykładzie skupił się na czterech dowodach na to, że Bóg istnieje. Przedtem zaznaczył jednak, że jest ich o wiele więcej. "Problem polega na tym, że mamy wystarczająco dużo dowodów, ale wciąż się ociągamy, by uczynić krok w stronę wiary" - podkreślił.

Jako pierwszy argument potwierdzający to, że Bóg jest nadal obecny w świecie wskazał to, że świat w ogóle powstał. "Ateizm często chowa się za słowem nic. Wielu mówi, że świat powstał z niczego. Ale żeby tak było, potrzeba było jakiejś decyzji. Ktoś musiał ją podjąć" - mówił.

Reklama

Następnie zaznaczył, że życie nie może być przypadkiem. Dodał, że nie tłumaczy go ewolucja, która zajmuje się tym, co stało się już po zaistnieniu życia. "Nasze życie - uporządkowana informacja zawarta w ludzkim genomie - jest jak SMS zawierający 3 mld liter. Podobnie jak małe jest prawdopodobieństwo, by wysłać przypadkowo z kieszeni SMS-em zrozumiałe zdanie, tak małe jest prawdopodobieństwo, że tak doskonałe życie powstało przypadkiem" - przekonywał.

Dr Brooks zauważył też, że wielu niewierzących zarzuca, że jeśli Bóg naprawdę by istniał, to nie byłoby zła na świecie. Ocenił jednak, że można mówić, że Boga nie ma, a następnie korzystać z pojęć, które się z nim nierozerwalnie wiążą - dobra i zła.

"Tragedią jest to, że nasze poszukiwania i nasza wiedza nie doprowadziła nas do znalezienia ratunku na zło. Istnienie zła nie wskazuje więc na to, że Bóg jest nieobecny w świecie. Pokazuje, że jest nieobecny w naszym życiu" - kontynuował.

Za ostateczny dowód na istnienie Boga uznał życia Jezusa i Jego zmartwychwstanie. "Ciężar zaufania w to, że zmartwychwstanie Chrystusa jest prawdą, spoczywa w pustym grobie Jezusa" - przyznał. Opowiedział przy tym jak Jezus wskrzesił Łazarza i porównał to do sytuacji, w której woła On współczesnych po imieniu.

"Niezależnie od tego jak długo nie-żyjecie, jak długo tkwicie w waszych uzależnieniach, Chrystus może was wyciągnąć z najgłębszej depresji, z największego grobu w jakim tkwicie" - podkreślił.

Na zakończenie prelekcji dr Brooks zwrócił uwagę przybyłym, że jego wykład może stać się chwilą, w której zdecydują w co naprawdę wierzą. Przestrzegł przed wiarą wyrażaną tylko słowami i jednoczesnym życiem, które jej zaprzecza.

"Zachęcam was byście poszli za dowodem tam, gdzie on was poprowadzi. Nie chce byście byli religijni. Chce byście mieli relacje z Jezusem. Żebyście Jemu podporządkowali wasze serca. To jest moje wyzwanie dla was" - podsumował.

Rice Broocks tytuł naukowy doktora w dziedzinie misjologii zdobył na Fuller Theological Seminary w Pasadenie w stanie Kalifornia. Przemawia do tysięcy studentów na uniwersytetach w Azji, Afryce, Europie i obu Ameryk. Jest także współzałożycielem Every Nation – organizacji, która zrzesza kościoły i duszpasterstwa akademickie w ponad 70 krajach.

Oprócz książki „Bóg nie umarł”, dr Broocks jest autorem książki „MAN MYTH MESSIAH: Answering History’s Greatest Question”. Na początku przyszłego roku ukaże się jego najnowsza książka „THE HUMAN RIGHT: To know Jesus Christ and to make him known”.

Tagi:
książka Kraków

Kraków: ks. Jacek Stryczek organizuje Święto Singla

2018-06-16 10:22

luk / Kraków (KAI)

Znany ze Szlachetnej Paczki, Stowarzyszenia WIOSNA czy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, ks. Jacek Stryczek oraz Wspólnota Indywidualności Otwartych organizuje w Krakowie Święto Singla. Niedzielne wydarzenie ma być odpowiedzią na wezwania papieża Franciszka z adhortacji "Amoris Laetitia".

L’Osservatore Romano

Jak podkreśla ks. Jacek Stryczek, wydarzenie ma być przestrzenią, która umożliwi poznanie kogoś odpowiedniego i rozpoczęcie budowania wartościowego związku. - Papież Franciszek w swojej adhortacji zwrócił uwagę, że pragnienie rodziny jest wyraźne i ogromne wśród ludzi młodych. Wezwanie Ojca Świętego do tego, by pomagać im wychodzić z samotności i budować relacje na całe życie, odebrałem bardzo osobiście. Stąd spotykamy się w niedzielę i nie ukrywamy, że cel jest jeden – matrymonialny - tłumaczy.

Inicjatywa odbywa się pod hasłem „Święto Singla, czyli fajne randki dla fajnych ludzi”. - Nazwa jest nieco przewrotna. Nie świętujemy bowiem tego, że ktoś jest sam. Chodzi o to, że choć co prawda ktoś jest singlem, to jednak wcale nie musi nim być. I w tym chcemy pomóc - wyjaśnia kapłan.

Dodaje, że młodzi ludzie chcą budować związki na całe życie, jednak często nie wiedzą jak to robić i jak znaleźć kogoś właściwego. - Nikt nie ma na czole napisane: „Podchodzę poważnie do życia”. A Kościół to idealne miejsce, by spotkać kogoś żyjącego wartościami, kogo pragnieniem jest budowanie relacji trwałych, a nie w myśl współczesnej zasady bycia z kimś tak długo, jak długo jest z tym kimś dobrze - mówi.

Ks. Stryczek wskazuje, że bycie w związku to wyzwanie, ale też ogromna szansa. - Życie samotne często prowadzi do wygody i lenistwa. Obecność drugiej osoby, która myśli inaczej, poszerza horyzonty, rozwija nas wewnętrznie wymagając pracy nad sobą i sprawia, że w życiu więcej się dzieje. Dlatego apeluję, aby w niedzielę dać sobie szansę na wyjście z samotności - zachęca do udziału w Święcie Singla duchowny.

Wydarzenie odbędzie się 17 czerwca w kościele św. Józefa w Rynku Podgórskim w Krakowie. O godzinie 20:00 odprawiona zostanie Msza św., podczas której kazanie o związkach wygłosi właśnie ks. Jacek Stryczek. Następnie przygotowano Warsztat Podrywu, który będzie wstępem do speed-dating, czyli szybkich randek, po których przewidziano czas na dalsze, dłuższe rozmowy z nowo zapoznanymi osobami.

Szczegółowe informacje o Święcie Singla dostępne są facebookowej stronie wydarzenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Posłowie odrzucili petycję ws. legalizacji homoseksualnych związków partnerskich

2018-06-20 13:42

lk / Warszawa (KAI)

Petycja postulująca "zapewnienie równości osobom nieheteroseksualnym w zakresie tworzenia przez nie związków" przepadła w środę na posiedzeniu komisji ds. petycji. Posłowie odrzucili wniosek o dalsze prace nad nią i ewentualne zapytanie rządu, czy planuje odpowiedzieć na postulaty osób pozostających w takich związkach. Dołączona do projektu ekspertyza Biura Analiz Sejmowych podkreśla, że legalizacja homozwiązków partnerskich i adopcja przez nie dzieci jest sprzeczna z polską konstytucją.

Wikipedia

Petycja zgłoszona przez osobę prywatną stwierdzała, że "państwo polskie nie dokłada starań mających na celu zapewnienie równości osobom nieheteroseksualnym w zakresie tworzenie przez nie związków". W imieniu autora przedstawiła ją poseł Kornelia Wróblewska (Nowoczesna).

Zdaniem autora petycji, brak uregulowań prawnych co do formalizacji takich związków zmusza pozostające w nich osoby do tworzenia "nieformalnych, łatwo rozpadających się relacji, przy czym brak prawnych uregulowań jest właśnie jedną z przyczyn niemożności zbudowania trwałego związku".

Autor petycji utrzymywał, że w większości państw europejskich i państw wysoko rozwiniętych "istnieją uregulowania prawne, które gwarantują zabezpieczenie podstawowych praw osób nieheteroseksualnych w zakresie dziedziczenia, obejmowania ubezpieczeniem zdrowotnym partnera, uzyskiwania informacji o stanie jego zdrowia, adopcji dzieci czy zabezpieczenia materialnego w przypadku rozstania".

Jego zdaniem, brak takich rozwiązań w Polsce jest zauważalny na arenie europejskiej i "trzeba być świadomym, że prędzej czy później Polska będzie zmuszona je wprowadzić ze względu na obowiązki wynikające z członkostwa w organizacjach międzynarodowych".

Miażdżąca dla tej propozycji okazała się jednak opracowana dla komisji ekspertyza Biura Analiz Sejmowych. Jej autorka dr Jolanta Waszczuk-Napiórkowska, ekspert ds. legislacji w BAS przypomniała, że postulat wprowadzenia legalizacji homoseksualnych związków partnerskich jest sprzeczny z polską konstytucją, zwłaszcza z jej art. 18, który określa małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, a tworzona przez nich rodzina pozostaje pod ochroną Rzeczypospolitej Polskiej.

Nie można też zgodzić się z twierdzeniem autora petycji, jakoby osoby homoseksualne – z uwagi na brak unormowania prawnego związku partnerskiego – nie miały zabezpieczonych podstawowych praw w zakresie dziedziczenia, objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, uzyskania informacji o stanie zdrowia, czy też zabezpieczenia materialnego w przypadku rozstania.

Ekspertka BAS przytoczyła szereg już istniejących przepisów prawa spadkowego, kodeksu cywilnego i konkretnych ustaw oraz rozporządzeń, które przeczą tezie o prawnej dyskryminacji osób homoseksualnych pozostających we wspólnych związkach.

Odnośnie postulatu o adopcji dzieci przez takie osoby podkreśliła, że w prawie polskim przysposobić (dokonać adopcji) wspólnie mogą tylko małżonkowie.

"Przyjęte rozwiązanie jest zasadne, ponieważ małżonkowie są w stanie stworzyć warunki odpowiadające rodzinie naturalnej. Rozwiązanie takie jest zgodne z dobrem dziecka" - wyjaśniła dr Waszczuk-Napiórkowska, nawiązując do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 28 kwietnia 2003.

Przewodniczący komisji ds. petycji Sławomir Piechota (PO) argumentował, że komisja ds. petycji ma charakter uzupełniający dla innych komisji, w których powstają konkretne projekty legislacyjne i powinna się ograniczyć właśnie do rozpatrywania petycji lub dezyderatów kierowanych do władz.

Stworzenie projektu ustawy jest raczej zadaniem komitetu inicjatywy obywatelskiej, który może zebrać też głosy poparcia dla takiej inicjatywy. Wówczas projekt mógłby trafić do Sejmu i byłby rozpatrywany.

Poseł Wróblewska zaproponowała zatem przygotowanie dezyderatu skierowanego do rządu z pytaniem, czy i w jaki sposób planuje odpowiedzieć na postulaty osób pozostających w związkach partnerskich.

Poseł Piechota odpowiedział wówczas, że skoro w Sejmie został już złożony projekt ustawy o związkach partnerskich autorstwa klubu Nowoczesna, to z pewnością będzie on przedmiotem debaty.

Poseł Grzegorz Wojciechowski z PiS złożył następnie wniosek o niezajmowanie się petycją, który został przyjęty przez członków komisji stosunkiem 9 za i 2 wstrzymujące się.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Od Bałtyku do Tatr – szlakiem Niepodległej

2018-06-21 12:14

Anna Przewoźnik

„Od Bałtyku aż do Tatr – szlakiem Niepodległej” - to projekt realizowany przez Towarzystwo Patriotyczne Kresy w Częstochowie. Celem projektu jest ocalenie od zapomnienia polskiej historii. W wydarzeniu biorą udział uczniowie ze szkół z Litwy, Łotwy i Białorusi oraz Polski.

Przemysław Januszko

Dzieci będą przebywały zarówno w górach jak i nad morzem, odwiedzą wiele Polskich miast. Po kilkudniowej wycieczce objazdowej rozpocznie się część wypoczynkowa nad morzem. Projekt jest współfinansowany ze środków Senatu Rzeczypospolitej Polskiej. Senat, przeznaczył 130 tys. zł ze zwiększonych w tym roku środków na wsparcie Polonii i Polaków mieszkających poza granicami ojczyzny. Wakacyjna podróż rozpoczęła się od Częstochowy, 20 czerwca br. w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II z młodzieżą spotkał się marszałek Senatu Stanisław Karczewski. -100 milionów na 100. Rocznicę Odzyskania przez Polskę Niepodległości -mówi Marszałek. Część tych środków przekazana została właśnie na wspieranie pobytu młodych ludzi polskiego pochodzenia w naszym kraju. Poznają polskie tradycje i kulturę. To niezwykle ważne dla nas, by tę więź z Polakami mieszkającymi za granicą utrzymywać, a przede wszystkim wzmacniać - mówił marszałek podczas krótkiej konferencji prasowej przed spotkaniem z młodymi Polakami w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II.

Przemysław Januszko

Ks. Ryszard Umański, prezes Towarzystwa Patriotycznego Kresy podkreśla, że dzieci z Wileńszczyzny przyjeżdżają do Polski w okresie wakacyjnym od 20 lat, ale tym razem został podjęty szlak Niepodległościowy, by podkreślić 100 rocznicę Odzyskania przez Polskę Niepodległości. To pierwsza edycja tego projektu, a zaproponowany szlak wakacyjny to szansa na spędzenie przez młodzież ze Wschodu czasu blisko narodu polskiego i jego historii.

Senator Artur Warzocha podkreśla, że w ciągu tych dwóch tygodni od Bałtyku do Tatr dzieci praktycznie poznają całą Polskę. Na szlaku jest Kraków, Zakopane, Warszawa, Sulejówek, to wypoczynek, ale przede wszystkim pielęgnowanie tradycji i pogłębienie wiedzy z zakresu historii i kultury polskiej - podkreśla senator.

W auli muzealnej dzieci zaprezentowały artystyczny program w obecności: metropolity częstochowskiego abp Wacława Depo, Marszałka senatu Stanisława Karczewskiego, senatora Artura Warzochy, posła Szymona Giżyńskiego, senatora Ryszarda Majera i wielu zaproszonych gości.

Anna Przewoźnik

Przemysław Januszko
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem