Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Kraków: najstarsze w Polsce duszpasterstwo akademickie obchodzi 90. rocznicę istnienia

2017-10-15 13:41

Magdalena Dobrzyniak/anno27.pl / Kraków

Bożena Sztajner/Niedziela

Nabożeństwa, gra miejska, sympozjum naukowe, koncerty i spotkania z absolwentami – w ten sposób Duszpasterstwo Akademickie św. Anny w Krakowie obchodzi 90. rocznicę istnienia. Jubileuszowe świętowanie potrwa cały tydzień. Centralnym punktem obchodów będzie Msza Akademicka w niedzielę 22 października, celebrowana przez duszpasterzy akademickich z całej Polski pod przewodnictwem abp. Marka Jędraszewskiego.

Początki

Korzenie duszpasterstwa akademickiego w Polsce sięgają początków Uniwersytetu Jagiellońskiego. Już od XIV wieku studenci byli otaczani opieką kapłanów. Pierwszym z nich był niewątpliwie św. Jan Kanty. Ten świątobliwy profesor był wyczulony na dole i niedole studenckiej braci, niejednokrotnie wspierał akademików materialnie i otaczał ich opieką duchową. Jego duchowymi spadkobiercami byli Adam Opatowczyk oraz Szymon Halicjusz. Młodzi gromadzili się przy kolegiacie św. Anny oraz w klasztorach w centrum Krakowa: u franciszkanów, dominikanów czy karmelitów bosych. Nabożeństwa, kazania i teologiczne debaty odbywały się również w bursach.

Czasy nowożytne

Reklama

Początek ubiegłego stulecia obfitował w nowe organizacje katolickie, które przeżywały swój rozkwit. Studenci skupiali się w Sodalicjach Mariańskich, akademickiej Caritas, Stowarzyszeniu Katolickiej Młodzieży Akademickiej „Odrodzenie”, w Iuventus Christiana. W liście do ks. infułata Kulinowskiego, który posługiwał w kościele Mariackim, ówczesny arcybiskup Krakowa Adam Stefan Sapieha pisał: „Pragnąc otoczyć garnącą się dziś do religii i Kościoła młodzież uniwersytecką należytą opieką duchową, której dotychczas nie miała, postanowiliśmy wyznaczyć jednego z kapłanów mającego po temu potrzebne kwalifikacje jako kapelana uniwersyteckiego”. Tym kapłanem był ks. Stanisław Sapiński. Jego mianowanie na duszpasterza akademickiego w Krakowie wyznacza początek regularnego duszpasterstwa akademickiego w Polsce. Wtedy też rozpoczyna się historia DA św. Anny w krakowskiej kolegiacie akademickiej.

Pierwsi duszpasterze studentów

Ks. Stanisław Sapiński otwiera poczet wybitnych duszpasterzy u św. Anny. Jego posługa jednak nie zamykała się do kwestii duszpasterskich. Kapłan widział materialne potrzeby studentów, dlatego tworzył dla nich bursy, angażował mieszkańców Krakowa do wspierania ubogiej młodzieży. Dzięki jego staraniom został wybudowany akademik przy pl. Jabłonowskich. Ks. Sapiński założył również Związek Promienistych, którego celem była formacja oparta na Ewangelii i studium papieskich encyklik społecznych. Młodzież miała prowadzić działalność wśród wszystkich warstw społecznych: organizować wykłady, odczyty, kursy, biblioteki, zajmować się budową domów i schronisk młodzieżowych.

W 1936 r. funkcję duszpasterza akademickiego objął ks. Tadeusz Kurowski. Jedną z jego pierwszych inicjatyw duszpasterskich była organizacja pielgrzymki studentów do Częstochowy. Rekolekcje akademickie w jego czasach gromadziły kilkutysięczne tłumy młodych ludzi. Organizowano również serie rekolekcji zamkniętych oraz kursy wiedzy religijnej.

Jakby kamienie leciały

W czasie II wojny światowej działalność duszpasterstw i organizacji katolickich została przerwana. Reaktywacja duszpasterstwa akademickiego w Krakowie odbyła się zaraz po wojnie. Powstały wtedy dwa silne ośrodki akademickie: u św. Anny i u św. Floriana, gdzie w 1949 roku wikarym mianowano ks. Karola Wojtyłę. Za namową studentów nowej Politechniki Krakowskiej rozpoczął on konferencje dla studentów pt. „Rozważania o istocie człowieka”. W kolegiacie św. Anny po wojnie działał ks. Józef Rozwadowski, a w 1948 roku jego następcą został ks. Jan Pietraszko - dziś kandydat na ołtarze, uznawany za twórcę powojennego duszpasterstwa studentów w Krakowie. Stanisław Grygiel tak wspomina jego kazania: „Ludzie stali na ulicy przed kościołem. W środku był taki tłum, że studenci wchodzili na ołtarze i tam siedzieli. Pietraszko nigdy nie uprawiał polityki. Mówił delikatnie, a wydawało się nieraz, jakby kamienie leciały”.

Stu spowiedników, trzydzieści konfesjonałów

Kard. Adam Stefan Sapieha walczył, by nie doszło do likwidacji i przejęcia przez komunistyczne władze ośrodków pracujących z młodzieżą. W 1953 roku powołano Komisję Episkopatu ds. Duszpasterstwa Akademickiego, a ks. Pietraszko został diecezjalnym duszpasterzem młodzieży uniwersyteckiej.

W 1957 został on proboszczem kościoła św. Anny. Do kolegiaty ściągał wybitnych kaznodziejów: Adama Bonieckiego, Mieczysława Malińskiego, Kazimierza Sudera i Józefa Tischnera. Największe zainteresowanie wśród studentów budziły wielkopostne rekolekcje akademickie. Tygodniowe nauki wygłaszane przez ks. Pietraszkę oraz ks. Karola Wojtyłę przyciągały coraz więcej słuchaczy. Momentem kulminacyjnym była spowiedź akademicka, która trwała cały dzień, z ponad 100 spowiednikami, 32 konfesjonałami, kiedy w wypełnionym po brzegi kościele.

Było jasne, że działalność Kościoła w środowisku studenckim budziła zainteresowanie i niepokój władz komunistycznych. Służby bezpieczeństwa zwracały uwagę w latach 50. Na cztery ośrodki: kościół św. Floriana, zakon felicjanek, Dom Katolicki Księży Misjonarzy oraz kościół św. Anny. W tym czasie rozpoczęli działalność późniejsi biskupi: ks. Albin Małysiak oraz ks. Wacław Świerzawski. Ten ostatni był inwigilowany przez wielu tajnych współpracowników, którzy próbowali go skompromitować i skłócić z innymi kapłanami.

Posoborowe zmiany

Czas przemian w Kościele i liturgii okresu Soboru Watykańskiego II doprowadził do wzrostu zainteresowania formami duszpasterstwa młodzieżowego. Wtedy też działalność duszpasterstwa akademickiego przybrała masowy i sformalizowany charakter. U dominikanów powstała „Beczka”, u jezuitów „Dwójka” , późniejszy „WAJ”, a u św. Anny „Stuba”.

W październiku 1964 r. duszpasterzem został ks. Adam Boniecki. Częstym gościem był bp Wojtyła. „Wchodził do kościoła św. Anny wejściem od ulicy, w sutannie i płaszczu, bez żadnych widocznych insygniów, z wyjątkiem pierścienia, siadał do odkrytego konfesjonału i zasłoniwszy twarz końcem stuły spowiadał kilka godzin”.

Ks. Adam, nazywany przez młodzież Szefem albo Adamem, wprowadził nowy styl w pracy z młodzieżą. Zachęcał ich do czytania poezji, m.in. ks. Twardowskiego, artykułów zamieszczanych w "Tygodniku Powszechnym", czy publikacji wydawanych przez Znak. Zapraszał z wykładami dla studentów wybitnych kapłanów: ks. Tischnera, ks. Hellera, ks. Nagy’ego i świeckich: Jerzego Turowicza czy Wandę Półtawską. W latach 60. DA podjęło współpracę z opactwem w Tyńcu, gdzie odbywały się dni skupienia oraz studiowanie Pisma Świętego z o. Augustynem Jankowskim i absolwentami św. Anny. Do tradycji zaliczały się również spotkania u Anny i Jerzego Turowiczów w tzw. Lenartowiczówce. Do historii przeszło pożegnanie ks. Bonieckiego w 1972 r., które odbyło się właśnie w mieszkaniu Turowiczów, które pomieściło 168 osób. Małżeństwo utrzymywało kontakt ze studentami do samego końca.

Działalność charytatywna i zaangażowanie w budowę kościołów

Studenci od św. Anny zaangażowali się w duszpasterstwo chorych, prowadzone przez pielęgniarkę, służebnicę Bożą Hannę Chrzanowską. Co roku studenci pomagali w czerwcowych turnusach wczasorekolekcji dla chorych w Trzebini. Nauki głosili wtedy m.in. ks. Boniecki, i o. Leon Knabit. Chorych odwiedzał także kard. Wojtyła. Wielu studentów miało swoich podopiecznych, którym regularnie pomagali przez cały rok.

Akademicy angażowali się również w budowę kościołów w archidiecezji krakowskiej. Był to wspólny pomysł Wojtyły i Bonieckiego, pomyślany jako chrześcijańska odpowiedź na socjalistyczne „czyny społeczne” i „wielką budowę socjalizmu”. Studenci wyjeżdżali na obozy, m.in. w Pisarzowicach, Kurowie Suskim i Myślachowicach, gdzie wykonywali wszelkie prace: kopanie fundamentów, rozładowywanie materiałów, murowanie. Słuchacze uczelni technicznych służyli również swoją wiedzą.

Za czasów ks. Bonieckiego ważną częścią działalności były również wyjazdy turystyczne: na narty i kajaki, nad jeziora i w góry. Studenci pielgrzymowali do Częstochowy. Niemal co roku odbywały się opłatki i spotkania noworoczne u kard. Wojtyły, a w grudniu spotkania z bp Pietraszką. 9 kwietnia 1972 odbyło się pożegnanie ks. Bonieckiego, po którym zadania przejął ks. Andrzej Sapeta.

Rozwój ośrodków duszpasterskich w Krakowie

Na przełomie lat 60. i 70. funkcjonowało w Krakowie 18 ośrodków duszpasterstwa akademickiego, w które zaangażowało się 31 kapłanów. Stałymi duszpasterzami było jedynie czterech z nich: Boniecki u św. Anny, Świerzawski w kościele św. Marka, o. Pawłowski OP u dominikanów i o. Drążek SJ u jezuitów. Pod koniec lat 60. na 36 tys. studentów Krakowa, ośrodki akademickie gromadziły ok. 1500 studentów. W sumie w różne formy działalności duszpasterskiej było zaangażowanych ok. 10 proc. wszystkich studentów, natomiast rekolekcje akademickie w Wielkim Poście w różnych kościołach gromadziły ponad 70 proc. młodzieży studiującej w Krakowie. W 1975 istniało 28 ośrodków akademickich, ale rok później liczba duszpasterstw spadła do 26. Tylko 3 ośrodki, w tym DA św. Anny, miały tygodniowy rozkład zajęć i spotkań.

W 1974 r. duszpasterzem akademickim został ks. Franciszek Płonka. To o nim opowiadał Jan Paweł II w czasie spotkania z młodymi na Skałce w 1979 roku: „Ks. Płonka to jest właśnie święta Anna. Nieraz nawet mówiłem duszpasterzom akademickim: najwięcej uczynicie, jeżeli młodych ludzi, przyszłą polską inteligencję, przygotujecie do życia w małżeństwie i w rodzinie chrześcijańskiej”.

W dokumentacji dotyczącej inwigilacji krakowskich DA z 1975 r. SB wydzieliło 6 ośrodków szczególnej obserwacji, w tym najmocniej zagrażający ośrodek św. Anny, nazwany operacyjnie „Pionier” jako obszar najbardziej „wrogi” wobec władzy.

Niespokojne lata 80.

Ks. Płonka zapraszał do głoszenia rekolekcji kapłanów młodych, ale wyróżniających się, jak ks. Józef Życiński. Przyszło mu prowadzić DA w czasach strajków robotniczych, stanu wojennego, zamachu na papieża, śmierci kard. Wyszyńskiego. W jego czasach odbył się słynny Biały Marsz i Msza św. w intencji rannego Jana Pawła II i umierającego kard. Wyszyńskiego, w której na Rynku Głównym i w okolicznych ulicach wzięło udział ponad 130 tys. ludzi. „Pod koniec maja 1981 r. miała odbyć się również manifestacja w intencji uwolnienia więźniów politycznych zorganizowana przez Komitet Obrony Więzionych za Przekonania. Mszę w kolegiacie odprawił właśnie ks. Płonka” – czytamy na oficjalnej stronie internetowej DA.

Ks. Płonka nie wygłosił wówczas kazania, ale w odczytanych intencjach znalazły się elementy niewygodne dla władz. Modlono się za więźniów politycznych, o poszanowanie ich godności i wolności. Ksiądz nie chciał dopuścić do manifestacji, które mogłyby zakończyć się tragicznie, dlatego też wydał oświadczenie kolportowane wśród studentów: „Oświadczam, że połączenie Mszy św. z wiecem na rzecz więźniów politycznych zostało podjęte i rozgłoszone bez uzgodnienia z duszpasterstwem św. Anny. Zgoda była wyrażona tylko na Mszę św. z wykluczeniem wiecu, tym sposobem Msza św. zostaje użyta jako element akcji nie religijnej”.

Dwa dni po ogłoszeniu stanu wojennego w 1981 r. do ks. Płonki zwrócili się przedstawiciele strajkujących studentów AGH, którzy poprosili o odprawienie na terenie uczelni Mszy św. „Pomyślałem: wojna to wojna. Ksiądz powinien być z ludźmi” – wspominał kapłan. O zgodę na odprawienie Mszy poprosił bp. Jana Pietraszkę, który odpowiedział: „Ja księdzu nie mogę tego nakazać”. Msza św. została odprawiona.

Rada Duszpasterstw Akademickich

Kard. Karol Wojtyła wystąpił w latach 70. z projektem utworzenia Rady Duszpasterstw Akademickich, aby doprowadzić do współpracy ośrodków krakowskich. Projekt sfinalizowano dopiero w 1981 r., w związku z organizacją Białego Marszu. W skład Rady wchodziło pięciu duszpasterzy najważniejszych ośrodków Krakowa oraz wybierani co roku przedstawiciele studentów. Na czele Rady stawał duszpasterz akademicki u św. Anny.

Ks. Płonka pełnił funkcję duszpasterza do 1992 r. Po nim stanowisko to objęli kolejno: ks. Zdzisław Balon, ks. Jacek Stryczek, ks. Piotr Iwanek, ks. Jarosław Glonek, a od 2011 roku do dziś funkcję tę pełni ks. Dariusz Talik.

Tagi:
duszpasterstwo studenci Kraków

Duszpasterstwo Parlamentarzystów i Samorządowców

2018-09-25 11:55

Joanna Kruczyńska
Edycja toruńska 39/2018, str. VIII

Bp Wiesław Śmigiel powołał w diecezji nowe duszpasterstwo. Jest ono skierowane do osób pracujących na wszystkich szczeblach organizacji polityki i zarządzania państwem

Joanna Kruczyńska
Parlamentarzyści i samorządowcy podczas konferencji z zakresu etyki życia społeczno-gospodarczego

Msza św. inaugurująca działalność Diecezjalnego Duszpasterstwa Parlamentarzystów i Samorządowców odbyła się 10 września w toruńskiej katedrze Świętych Janów. Eucharystii przewodniczył i słowo Boże wygłosił bp Wiesław Śmigiel.

Rządy Salomona czy Dawida?

W homilii bp Wiesław ukazał historię króla Salomona. Objąć tron po wielkim ojcu, królu Dawidzie, było nie lada wyróżnieniem, ale i wyzwaniem. – Dawid nauczył Salomona, że można wchodzić w różne układy i sojusze, ale najważniejsze jest mieć Boga w swoim sercu – mówił kaznodzieja. Stąd też Salomon prosił Boga, by dał mu serce pełne rozsądku do sądzenia ludu, serce zdolne do odróżniania dobra od zła. Bogu spodobała się taka prośba Salomona, więc spełnił ją aż z nadmiarem. Salomon stał się sędzią znanym, sprawiedliwym, mądrym i roztropnym. Niemniej z czasem okazało się, że nie był władcą idealnym, bo nie potrafił przyznać się do popełnionego błędu ani też odpokutować go. I to właśnie odróżniało go od wielkiego króla Dawida. Kaznodzieja podkreślił też, że Salomon wychowywał się w królewskim pałacu, nieco w cieniu ojca, i mimo daru mądrości otrzymanego od Boga, nie był w stanie zrozumieć problemów zwykłych, prostych, biednych ludzi. – Do podejmowania decyzji potrzebne są mądrość i wrażliwość – mówił bp Wiesław. – Módlmy się o dary Ducha Świętego dla rządzących i polityków, by w swojej służbie zawsze potrafili rozpoznać, gdzie jest dobro, a gdzie zło – nawoływał biskup.

Duszpasterstwo

Podczas spotkania ks. prał. Marek Rumiński, diecezjalny duszpasterz parlamentarzystów i samorządowców, podziękował bp. Wiesławowi, że w roku obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę powołał Diecezjalne Duszpasterstwo Parlamentarzystów i Samorządowców. Ma ono na celu osiągnięcie harmonii w dążeniach będących wyrazem troski kapłanów o duchową sferę funkcjonowania człowieka oraz troski parlamentarzystów i samorządowców o sferę materialną. W ramach funkcjonowania duszpasterstwo zaproponuje swoim uczestnikom doroczne spotkanie formacyjne, rekolekcje oraz pielgrzymkę.

Na zakończenie Eucharystii przedstawiciele parlamentarzystów i samorządowców wyrazili wdzięczność wobec bp. Wiesława i ks. prał. Marka za powołanie duszpasterstwa przeznaczonego dla nich i spotkanie inaugurujące to duszpasterstwo. Oprawę liturgiczną Mszy św. zapewnili samorządowcy, a muzyczną schola katedralna.

W dalszej części spotkania zebrani wysłuchali konferencji ks. dr. hab. Tomasza Dudkiewicza pt. „Zasada złotego środka w etyce życia społeczno-gospodarczego”, wysłuchali krótkiego koncertu organowego oraz zasiedli do posiłku przy wspólnym stole.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kaja Godek: Wolę iść do więzienia niż przepraszać za prawdę

2018-10-13 18:09

Artur Stelmasiak

Środowiska LGBT zaatakowały Kaję Godek. Straszą żądaniem kosztownych przeprosin, które mogłyby uniemożliwić jej dalszą działalność pro-life. - Nie zamierzam ulegać temu terrorowi. Wolę iść do więzienia niż przepraszać za mówienie prawdy - mówi "Niedzieli" Kaja Godek.

Artur Stelmasiak

Od kilku dni lewicowe media rozpisują się na temat pozwu sądowego mniejszości seksualnych przeciwko Kai Godek, przedstawicielce obywatelskiego komitetu zmiany ustawy #ZatrzymajAborcję. Według doniesień prasowych, środowiska LGBT żądają przeprosin za słowa, które wypowiedziała w maju, komentując aborcyjne referendum w Irlandii oraz otwartą homoseksualną postawę premiera tego kraju. - Jeżeli tam premierem jest zadeklarowany „gej”, który obnosi się ze swoją dziwną orientacją, jeżeli premier Irlandii deklaruje w mediach, że ma partnera seksualnego, to jest dla mnie straszne, że taki kraj określa się mianem katolickiego - mówiła Kaja Godek na antenie Polsat News.

Po kilku miesiącach o tej wypowiedzi przypomnieli sobie działacze LGBT w Polsce i straszą sądem działaczkę pro-life. - Sprawę znam tylko z mediów, bo żadnego pozwu nie otrzymałam. Trudno więc mi się odnieść do tego, co szeroko komentowane jest przez dziennikarzy - mówi Kaja Godek.

Sprawa wygląda jednak na poważną, bo środowiska homoseksualne otwarcie mówią, że kilka dni temu złożyły pozew w warszawskim sądzie okręgowym. Zdaniem Godek, aktywistom LGBT chodzi przede wszystkim o jej aktywność na rzecz obrony życia. Nie od dziś wiadomo, że homoseksualiści oraz środowiska proaborcyjne na całym świecie stanowią jednolity front, który ma zmienić mentalność, obyczaje i stanowione prawo. Tak było w Irlandii i np. w Argentynie, gdzie aborcjoniści kolejny raz przegrali. - Osoby, które będą wskazywać na mechanizmy w Irlandii i przestrzegać przed powtórzeniem tamtych schematów w naszym kraju, będą brutalnie atakowane i niszczone. Powinniśmy patrzeć na to, co stało się na Zielonej Wyspie i działać dokładnie przeciwnie do tego, co dyktują nam środowiska lewicowe wspierane przez międzynarodowe organizacje. Dlatego całą akcję traktuję jako zemstę środowiska LGBT za mówienie prawdy i moje skuteczne działanie - podkreśla Kaja Godek.

Podobno pozew zawiera żądanie emisji przeprosin na antenie Polsatu News w formie 30-sekundowego spotu emitowanego 50 razy. Koszt takich emisji może wynosić nawet kilkaset tysięcy złotych. - To sposób na wykończenie finansowo mnie osobiście i całej Fundacji Życie i Rodzina - mówi Godek. - Już dziś oświadczam, że nie będę przepraszać za mówienie prawdy i dalej będą stawać w obronie ludzkiego życia i rodziny. Wolę iść do więzienia, niż zrobić to, czego chcą ode mnie homoaktywisci.

Jeżeli dojdzie do rozprawy w sądzie, to już dziś można powiedzieć, że proces ma charakter propagandowo-ideologiczny. Przecież pozew najpierw trafił do proaborcyjnych mediów, a dopiero później do sądu. Inicjatorom chodzi więc o sterroryzowanie środowisk pro-life.

Prawnicy na razie uspakajają. W świetle polskiego prawa nie może się ktoś poczuć obrażony słowami opisującym sytuację w Irlandii. - To tylko trroling prawniczy środowisk LGBT. Kaja Godek może spać spokojnie. Akcja skazana na porażkę, bo dobra osobiste narusza się tylko indywidualnie - napisał na twitterze mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Gdyby tego typu działania mogły przynieść jakiś efekt w polskim orzecznictwie, to również katolicy mogliby się zbiorowo bronić przed szykanami. - Ordo Iuris już dawno pozwałoby w imieniu 38 mln katolików za film "Kler" - dodaje Kwaśniewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Była pokorną kobietą wrażliwą na ludzką biedę

2018-10-16 22:54

Kamil Krasowski

W zielonogórskiej konkatedrze 16 października odbyły się uroczystości odpustowe ku czci św. Jadwigi Śląskiej. Przewodniczył im bp Adam Dyczkowski, który tego dnia obchodził również 40-lecie sakry biskupiej. W uroczystości uczestniczyli członkowie zielonogórskiej Kapituły Kolegiackiej pw. św. Jadwigi, księża oraz licznie zgromadzeni wierni.

Karolina Krasowska
św. Jadwiga jest doskonałym wzorem łączenia wielu zadań i cnót

- Gromadzi nas dzisiaj patronka tej prastarej świątyni i patronka Kapituły Kolegiackiej – św. Jadwiga Śląska. Choć żyła w odległych czasach na przełomie XII i XIII wieku jest doskonałym wzorem łączenia wielu zadań i cnót – powiedział na początku Eucharystii ks. prał. Jan Pawlak, dziekan zielonogórskiej Kapituły Kolegiackiej pw. św. Jadwigi. – Była księżną, żoną księcia Henryka Brodatego, a jednocześnie pokorną kobietą wrażliwą na ludzką biedę. Była troskliwą matką siedmiorga dzieci, a przy tym nie szczędziła czasu na modlitwę. Doświadczona wielkim cierpieniem, dzięki wierze oczekiwała spodziewanej sprawiedliwości w niebie. Umiała dbać o to, co wewnętrzne i co zewnętrzne zgodnie z zachętą Jezusa: „Raczej dajcie to, co jest wewnątrz na jałmużnę, a zaraz wszystko będzie dla was czyste”.

Zobacz zdjęcia: Odpust ku czci św. Jadwigi Śląskiej w zielonogórskiej konkatedrze

Odpustowej Liturgii przewodniczył bp Adam Dyczkowski, który przed 25 laty instalował zielonogórską Kapitułę Kolegiacką pw. św. Jadwigi. Sama Kapituła została powołana przez bp. Józefa Michalika w pierwszą rocznicę utworzenia diecezji zielonogórsko-gorzowskiej bullą Ojca Świętego Jana Pawła II „Totus Tuuss Poloniae Populus” z dnia 25 marca 1992 r. Wtedy też kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej w Zielonej Górze otrzymał tytuł konkatedry, a miasto stało się stolicą diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Celem Kapituły jest troska o wzorową służbę Bożą i jej piękno. Penitencjarzem Kapituły jest proboszcz parafii konkatedralnej ks. prał. Włodzimierz Lange.

Odpust łączył się z 40-leciem sakry biskupiej bp. Adama Dyczkowskiego i 40. rocznicą wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. - Ważnym świętowaniem dzisiaj jest również 40-lecie sakry biskupiej ks. bp. Adama Dyczkowskiego. Dlatego cieszymy się, że może razem z nami pod swoim przewodnictwem dziękować za tę wyjątkową służbę, którą pełni od 40 lat. Ale też trzeba wspomnieć, że 40 lat temu, tutaj, też w tej świątyni, ogłoszono, że Polak, kard. Wojtyła został papieżem. Dzisiaj dziękujemy za ten pontyfikat już dzisiaj św. Jana Pawła II. Dziękujemy za Jego umiłowanie człowieka, umiłowanie Chrystusa, wierność Chrystusowi, za to że ciągle uczył nas jak należy żyć – mówił ks. prał. Pawlak.

W homilii bp Dyczkowski zwrócił uwagę na najważniejsze aspekty z życia św. Jadwigi. Podkreślił, że jako księżna miała ona pełne prawo żyć w luksusie i wygodzie, jednakże wybrała życie skromne, aby dzielić się z ubogimi wśród swoich poddanych. Dodał, że nawet kard. Karol Wojtyła został wybrany na papieża we wspomnienie św. Jadwigi. – Św. Jadwiga może być wielkim wzorem dla matek, dla żon. A w naszych czasach jej przykład naprawdę warto kontynuować. Warto dziś powtarzać jej przykład patriotyzmu. Dlatego dzisiaj oddając jej należną cześć prośmy, aby otoczyła swoją opieką nasze rodziny, naszą młodzież, aby zawsze wstawiała się za nami – powiedział ksiądz biskup, któremu na zakończenie Liturgii wierni podziękowali za pełnioną posługę i wręczyli róże.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem