Reklama

Studia na UKSW - pielęgniarstwo

Kard. Dziwisz: utrwalanie dziedzictwa św. Jana Pawła II to nasz przywilej i obowiązek

2017-10-16 20:04

led / Kraków / KAI

Kard. Stanisław Dziwisz poświęcił popiersie Papieża Polaka w Sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach. Uroczystość odbyła się 16 października w 39. rocznicę wyboru Karola Wojtyły na papieża i w 1. rocznicę konsekracji tego sanktuarium. - W tym sanktuarium i Centrum pragniemy zapisać i utrwalić dziedzictwo ducha, które nam zostawił, aby służyło następnym pokoleniom. Jest to nasz przywilej, ale również obowiązek i wyraz wdzięczności za pontyfikat świętego Papieża przełomu drugiego i trzeciego tysiąclecia wiary chrześcijańskiej - mówił w homilii osobisty sekretarz Ojca Świętego.

Rzeźba jest podarunkiem od Rycerzy Kolumba wręczonym w sierpniu tego roku kard. Stanisławowi Dziwiszowi podczas 135. Najwyższej Konwencji w St. Louis przez Najwyższego Rycerza Carla Andersona.

W uroczystości uczestniczył m.in. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, Kapelan Stanowy Rycerzy Kolumba w Polsce oraz przedstawiciele Rady Stanowej Rycerzy na czele z Delegatem Stanowym Tomaszem Wawrzkowiczem - przywódcą Rycerzy Kolumba w Polsce.

W homilii kard. Stanisław Dziwisz powiedział, że po długim pontyfikacie i odejściu do domu Ojca Jana Pawła II, zaczął się drugi i niezwykły etap jego dalszej służby Kościołowi i światu. - Świętość Papieża, który przybył do Rzymu „z dalekiego kraju” i zaczął służyć na stolicy św. Piotra od 16 października 1978 roku, rozbudziła w ludzkich sercach pragnienie, aby był on na nowo i jeszcze bardziej obecny w życiu i doświadczeniach ludu Bożego – mówił kardynał, dodając, że Kościół odpowiedział na to pragnienie, wynosząc w krótkim czasie do chwały ołtarzy Jana Pawła II. - W ten sposób zyskaliśmy szczególnego, jakże nam bliskiego patrona w niebie. W ślad za oficjalnymi orzeczeniami Kościoła o świętości Jana Pawła II, zaczęły wyrastać w różnych częściach świątynie pod jego wezwaniem – podkreślił.

Reklama

Jak ocenił, w tym kontekście szerzącego się spontanicznie kultu nie mogło zabraknąć Krakowa, o którym Benedykt XVI powiedział na Błoniach w 2006 roku, że jest jego miastem i że „jest również drogim sercu Krakowem dla niezliczonej rzeszy chrześcijan na całym świecie, którzy wiedzą, że Jan Paweł II przybył na wzgórze Watykańskie z tego miasta, ze wzgórza Wawelskiego”.

Zdaniem kard. Dziwisza, historia ostatnich kilkunastu lat potwierdziła trafność tej wypowiedzi. -Zrodziła się idea stworzenia Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!”, którego centralną, istotną część stanowi sanktuarium. Na naszych oczach wyrosła świątynia, ozdobiona pięknymi mozaikami, do której przybywa wzrastająca z roku na rok rzesza pielgrzymów – mówił hierarcha. Wyraził też radość, że mieszkańcy Krakowa i okolicy całymi rodzinami, licznie przybywają do sanktuarium zwłaszcza na niedzielne Msze św. i „upodobali sobie to sanktuarium jako miejsce modlitwy i duchowego spotkania ze św. Janem Pawłem II”.

Kard. Dziwisz przywołał też słowa z homilii, którą wygłosił rok temu, konsekrując sanktuarium, „Oddajemy tę świątynię Bogu, ale pragniemy, aby jako sanktuarium stała się ona miejscem szczególnej pamięci o Janie Pawle II. To miejsce jest związane z ważnym etapem życia Karola Wojtyły, jego ciężkiej pracy w zakładach Solvayu w czasie wojny. Chcemy utrwalać pamięć o jego wyjątkowej osobie, która nadal przemawia, inspiruje, stanowi punkt odniesienia dla wielu ludzi na całym świecie – powiedział kaznodzieja. - W tym Sanktuarium i w Centrum pragniemy zapisać i utrwalić dziedzictwo ducha, które nam zostawił, aby służyło następnym pokoleniom. Jest to nasz przywilej, ale również obowiązek i wyraz wdzięczności za pontyfikat świętego Papieża przełomu drugiego i trzeciego tysiąclecia wiary chrześcijańskiej – podkreślił kardynał.

Zwrócił uwagę na to, że Jan Paweł II służył całemu Kościołowi, miał serce dla wszystkich, ale nigdy nie zapomniał, z jakiego narodu się wywodził. -Swoją postawą uczył nas prawdziwego patriotyzmu, a zarazem szerokiego spojrzenia na inne narody i kultury. Dziś jako Święty – a więc jako przyjaciel Boga, oręduje za nami wszystkimi i towarzyszy współczesnemu Kościołowi w pielgrzymowaniu do wieczności” - powiedział kard. Dziwisz.

Hierarcha nawiązał też do słów Jana Pawła II, które wypowiedział w 2002 r. podczas konsekracji pobliskiego Sanktuarium Bożego Miłosierdzia: „Tak, na pierwszy rzut oka wiązanie obecności Boga z pewnym określonym miejscem może się wydawać niestosowne. A jednak trzeba pamiętać, że czas i miejsce należą całkowicie do Boga. Choć każdy czas i cały świat można uważać za Jego «świątynię», to jednak są czasy i są miejsca, które Bóg obiera, aby w nich w sposób szczególny ludzie doświadczali Jego obecności i Jego łaski” - przytoczył kardynał.

Zdaniem hierarchy, Bóg przejmuje w posiadanie wznoszone świątynie, ale przede wszystkim „pragnie mieszkać w sanktuarium sumienia i serca każdego człowieka, którego stworzył na swój obraz i podobieństwo”. -Powinniśmy więc otwierać Bogu na oścież drzwi naszych serc i naszych sumień, naszych rodzin, wspólnot i środowisk, aby On był obecny we wszystkich naszych sprawach – zaznaczył kardynał. - Przez cały swój pontyfikat Jan Paweł II głosił niezmordowanie i z pasją Jezusa Chrystusa, Odkupiciela człowieka i zachęcał, i wzywał na wszelkie możliwe sposoby, by Chrystus był obecny we wszystkim obszarach życia człowieka i społeczeństwa, byśmy oddawali Bogu „cześć w Duchu i prawdzie” - dodał.

Kard. Dziwisz dziękował za dar życia, służby, nauczania i świętości Jana Pawła II, za obecność i modlitwę Ojca Świętego Franciszka w tym sanktuarium w ubiegłym roku, za Światowe Dni Młodzieży 2016, a także wszystkim, którzy przyczynili się do wzniesienia tej świątyni, prosząc o dalszą ofiarność dobroczyńców, wspomagających rozbudowę Centrum, „abyśmy zwieńczyli dzieło służące następnym pokoleniom i utrwalające pamięć o św. Janie Pawle, jego miłości i służbie Kościołowi i światu”.

W trakcie uroczystości odczytano list Najwyższego Rycerza Carla Andersona. - Mam nadzieję, że to dzieło sztuki podobnie jak relikwie krwi, które już tworzą silną, duchową więź, posłuży jako kolejny znak jedności i solidarności między Narodowym Sanktuarium Jana Pawła II w Waszyngtonie a Centrum Jana Pawła II w Krakowie – napisał. - Niech ten dar od Rycerzy Kolumba potwierdzi również nasze zobowiązania do przyszłej współpracy i przyjaźni między naszymi dwoma instytucjami, którą wspólną misją jest szerzenie nabożeństwa do św. Jana Pawła II i przekazanie przyszłym pokoleniom ponadczasowego nauczania jakie głosił i jakim żył. To dzięki wizji Papieża Polaka i jego zachęcie Rycerze Kolumba rozpoczęli swoją działalność w Polsce – dodał Carl Anderson.

-Wyrażam radość i wdzięczność z powodu naszej wspólnej modlitwy w tym tak ważnym dniu, modlitwy i wspomnień o św. Janie Pawle II. Pragnę w imieniu Rycerzy Kolumba w Polsce złożyć na twe ręce Księże Kardynale podziękowanie, że to za twoją namową i dzięki decyzji Jana Pawła II, Rycerze Kolumba są i działają w Polsce, realizując dzieła charytatywne w duchu miłosierdzia, jedności, braterstwa i patriotyzmu – mówił Delegat Stanowy Tomasz Wawrzkowicz.

Z kolei abp Wacław Depo, Kapelan Stanowy Rycerzy Kolumba w Polsce, przypominając słowa Jana Pawła II podkreślił, że „godziny historii powracają na zegarze dziejów, ale powracają, żeby uczyć nas czuwania. A czuwać to znaczy strzec granicy pomiędzy dobrem i złem. Czuwać to znaczy dostrzegać drugiego człowieka i czuwać to znaczy być odpowiedzialnym za dziedzictwo, któremu na imię Polska. Dlatego dziękujemy dziś Bogu za to zjednoczenie – powiedział arcybiskup.

Kard. Dziwisz w sierpniu br. uczestniczył w 135. Najwyższej Konwencji - dorocznym zjeździe Rycerzy Kolumba z całego świata, podczas którego Najwyższy Rycerz Carl Anderson wręczył mu rzeźbę będącą symbolem jedności i łączności Narodowego Sanktuarium Jana Pawła II prowadzonego przez Rycerzy Kolumba w Waszyngtonie z krakowskim Centrum Jana Pawła II. Jest również symbolem przywiązania Rycerzy Kolumba do nauczania i duchowego dziedzictwa Papieża Polaka, na którego zaproszenie rozpoczęli swoją działalność w Polsce.

Sanktuarium św. Jana Pawła II to pierwsza w Krakowie świątynia poświęcona papieżowi Polakowi, zbudowana dla uczczenia Jego osoby i pontyfikatu. Sanktuarium jest częścią Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!”, które powstaje na tzw. „Białych Morzach” w Krakowie, na obszarze dawnych Zakładów Sodowych „Solvay”, w których w czasie okupacji, w latach 1940-1944 pracował młody Karol Wojtyła. Głównym inicjatorem i pomysłodawcą powstania Centrum jest kard. Stanisław Dziwisz. Budowa Centrum rozpoczęła się w 2008 roku. W jego ramach działają już m.in. Sanktuarium św. Jana Pawła II, Instytut Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II oraz Centrum Wolontariatu.

11 czerwca 2011 roku, po beatyfikacji papieża Polaka, na mocy dekretu kard. Stanisława Dziwisza zostało erygowane sanktuarium bł. Jana Pawła II w Krakowie. W tym dniu miało miejsce uroczyste wprowadzenie relikwii Ojca Świętego do kościoła dolnego. Pierwszym kustoszem został ustanowiony prezes Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!”, ks. Jan Kabziński. Do Centrum przybywają rzesze pielgrzymów z kraju i z zagranicy.

Tagi:
Jan Paweł II kard. Stanisław Dziwisz

Pielgrzymka wdzięczności

2018-09-03 09:42

Urszula Buglewicz

Urszula Buglewicz
Uroczystosci Maryjne w Wąwolnicy

Maryjne uroczystości w Wąwolnicy zgromadziły w dn. 1-2 września tysiące pielgrzymów. Sumie pontyfikalnej w 740. rocznicę objawień Matki Bożej w Kęble i 40. rocznicę koronacji łaskami słynącej figury przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz. Wraz z rzeszą pątników, którzy przybyli do Wąwolnicy w indywidualnych i zorganizowanych pielgrzymkach z różnych stron diecezji, a nawet z odległych części Polski, Kębelskiej Pani pokłonili się biskupi: abp Stanisław Budzik, bp Mieczysław Cisło, bp Artur Miziński oraz odpustowy kaznodzieja biskup radomski Henryk Tomasik.

Zobacz zdjęcia: Maryjne uroczystości w Wąwolnicy

Uchwycić dłoń Matki

Witając pielgrzymów w sanktuarium w Wąwolnicy oraz w oddalonym ok. 2 km miejscu zjawienia w Kęble, kustosz sanktuarium ks. Jerzy Ważny mówił: - „740 lat temu Matka Boża objawiła się w tym miejscu, aby pomagać wszystkim, którzy do Niej zwracają się z prośbą o pomoc. Od tamtej pory rzesze pielgrzymów przychodzą tutaj, by polecać swoje życie i swoje sprawy Maryi, Ją prosić o wstawiennictwo i pomoc. W pielgrzymce wdzięczności przychodzimy, by dziękować Bogu za Jego miłość i Matkę, która pomaga nam w drodze do nieba”. Kustosz podkreślił, że wśród niezliczonych łask, jakie za przyczyną Matki Bożej Kębelskiej otrzymują wierni, tylko w ostatnim roku znalazło się aż 14 udokumentowanych uzdrowień.

O nadprzyrodzonej interwencji Maryi mówiły wobec tysięcy pielgrzymów uzdrowiona z choroby nowotworowej Agata z Poniatowej i jeszcze kilka tygodni temu wycieńczona bezsennością Inez z Lublina. - 3 lipca wchodziłam do kaplicy o kulach, podpierana przez mamę, z podkrążonymi oczami. Po powrocie do domu zasnęłam. Wstając z łóżka wzięłam kule tylko po to, żeby odłożyć je z powrotem. Według lekarzy byłam przypadkiem beznadziejnym. Miałam uszkodzone nerwy. Lekarze powiedzieli mi, że nawet po operacji już nigdy nie wyprostuję nogi, a ból będzie mi towarzyszył do końca życia. Matka Boska pokazała im, że się mylą. Chodzę dzięki Niej, biegam. Jestem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi tylko dlatego, że Matka Boża taką małą kropkę na mapie świata, jaką jestem ja, uznała za najważniejszą - mówiła Inez. 34-letnia kobieta zaapelowała do wiernych, by bez wahania uchwycili się wyciągniętej dłoni Maryi.

W szkole Maryi

Podczas Mszy św. i nabożeństw o naśladowanie Matki Bożej w codziennym życiu, przestrzeganie Bożych przykazań i zaufanie Bożej woli prosili biskupi. - Tworzymy korowód pielgrzymów, dających wyraz wiary i pobożności maryjnej. Od Maryi uczymy się widzieć wszystko w perspektywie Bożego planu. Współczesnemu światu brakuje złączenia codziennego życia z rytmem wiary. Człowiek chce być samowystarczalny, bez Bożego porządku, ale to nie daje trwałości ani szczęścia. Nie wiemy co nas czeka jutro, czy Bóg będzie miał należne Mu miejsce, czy człowiek będzie szanowany od poczęcia aż do naturalnej śmierci, czy przetrwa tradycyjna rodzina. Jednak nie chcemy zasiewać lęku, ale umacniać przyjaźń z Bogiem i powierzać troski Maryi. Ona uczy trwania na modlitwie, wspiera kroki, oświetla wybory, uczy kochać Boga w człowieku i prowadzi do Boga - mówił w Kęble bp Artur Miziński.

Podczas niedzielnej sumy bp Henryk Tomasik apelował, by wierni naśladowali Serce Maryi, które jest sercem czułej matki. To wzór w relacji do Boga, bliźnich i ojczyzny. W roku odzyskania niepodległości przypomniał, że Maryja nigdy nas nie opuściła i sama zapragnęła być Królową Polski; zawsze budziła nadzieję w sercach Polaków. - Patrzymy na Matkę Najświętszą, którą możemy określić jednym słowem: serce. Od Maryi uczmy się postawy wierności. Potrzeba nam serc wiernych danemu słowu, przysiędze małżeńskiej, ślubom zakonnym i przyrzeczeniom kapłańskim. Jaka będzie Polska, zależy od nas, naszej pracy nad sobą. Przewodniczką jest Maryja, która uczy nas jak okazywać serce dziecka wobec Boga, serce matki wobec bliźnich i ojczyzny, jak mieć serce wierne - mówił biskup radomski.

Świadek świętości

Na zakończenie uroczystości świadectwem przebywania ze św. Janem Pawłem II podzielił się kard. Stanisław Dziwisz. Abp Stanisław Budzik mówił o nim: - „To najważniejszy świadek pontyfikatu Jana Pawła II; jako świadek jego świętości przez 40 lat żył w jej promieniowaniu”. - Kard. Karola Wojtyły nie było w Wąwolnicy na koronacji 40 lat temu, był jednak jednym z wielkich pielgrzymów, którzy przybywają do Matki Bożej Kębelskiej. Był tu wiele razy. Jak przyjeżdżał z wykładami na KUL do Lublina, to udawał się dość często do tego sanktuarium, do Matki Bożej. Proszę zaliczać go do wielkich pielgrzymów do tutejszego sanktuarium. Ja tu jestem pierwszy raz i jestem pod wrażeniem tego sanktuarium, tłumu ludzi, którzy przychodzą tu przez cały rok, aby prosić Matkę Bożą o różne łaski i chwalić Ją - mówił kard. Dziwisz do pielgrzymów zgromadzonych w Wąwolnicy. - Jan Paweł II był cały maryjny. Był człowiekiem maryjnym, nauczył go tego jego ojciec, oficer. To on nauczył go modlić się różańcem, z którym nigdy się nie rozstawał. Ojciec Święty był człowiekiem modlitwy i cierpienia - dzielił się Ksiądz Kardynał. Jak podkreślał, Papież-Polak jest dla nas wzorem modlitwy i umiejętnego podchodzenia do cierpienia, do boleści, aby to służyło naszemu wzmocnieniu i zbawieniu. - Pamięć o nim żyje, a inspiracje jego nauczaniem są ciągle aktualne. Wyprasza ludziom wiele łask; mamy u Boga wielkiego pośrednika - zapewniał kard. Dziwisz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

W Rzymie trwa kongres mariologiczny o objawieniach

2018-09-19 17:54

vaticannews / Rzym (KAI)

W Rzymie odbywa się międzynarodowy kongres o objawieniach. Prezes Papieskiej Akademii Mariologicznej zwraca uwagę, że w ostatnim czasie Kościół na nowo docenia objawienia. Choć nie są one konieczne do zbawienia, to jednak są to dary Boga, którymi nie powinno się gardzić.

Grażyna Kołek/Niedziela

Objawienia potwierdzają, że Bóg nas nie opuścił, jest obecny pośród swego ludu i tę bliskość okazuje również w sposób nadprzyrodzony, najczęściej za pośrednictwem Matki, którą jest Maryja – uważa o. Stefano Cecchin OFM, prezes Papieskiej Akademii Mariologicznej. W Rzymie odbywa się międzynarodowy kongres na temat objawień maryjnych. Jak zauważa o. Cecchin Kościół odkrywa dziś na nowo wartość objawień. W okresie posoborowym w niektórych środowiskach katolickich zostały one zepchnięte na dalszy plan, pod pretekstem, że należy powrócić do prawdziwego, biblijnego wizerunku Matki Bożej. Dziś, jak podkreśla włoski franciszkanin, Kościół pełniej docenia doświadczenia mistyczne, widzi w nich specyficzny wkład Ludu Bożego. Stąd inicjatywa, by w Rzymie powstał ośrodek, który będzie się zajmował badaniem objawień.

O. Cecchin apeluje też o większy szacunek względem objawień, zwłaszcza w wypadku, gdy Kościół nie uznał ich jednoznacznie za fałszywe. W przypadku Medjugorie, na przykład stała periodyczność domniemanych przesłań nie jest niczym podejrzanym – podkreśla włoski mariolog. W innych, zatwierdzonych przez Kościół objawieniach, jak na przykład w Fatimie, Maryja też wyznaczała widzącym datę kolejnego spotkania – mówi o. Cecchin. O. Cecchin: objawienia darem Boga, nie wolno nimi gardzić.

"Myślę, że nasze serca powinny być trochę bardziej otwarte na te objawienia Boga – powiedział Radiu Watykańskiemu o. Cecchin. – Objawienia, które dokonują się w bardzo różny sposób, z uwzględnieniem też różnych kultur. Proszę zauważyć, i jest to bardzo piękne, że Maryja objawia się w różnych miejscach, w różny sposób. Ma inną karnację skóry, inną postawę, używa innego języka, dialektu. Zawsze dostosowuje się do danego ludu. Dlatego również i my, jako Kościół katolicki powinniśmy uszanować tę rzeczywistość Boga, który udziela nam tych darów. Oczywiście jeśli nie chcesz tego daru, możesz go nie przyjąć. Te dary nie są konieczne dla zbawienia. Ale zawsze są to dary, które Bóg nam daje. Nie powinno się nimi gardzić".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Październikowa sztafeta modlitewna KSM

2018-09-20 17:32

KSM

KSM Archidiecezji Częstochowskiej zaprasza KAŻDEGO do tego, by włączyć się w październikową inicjatywę WOŁANIE O POWOŁANIE. Jest to odpowiedź na niewielką liczbę powołań do Seminarium Duchownego w Częstochowie. Coraz mniej chłopaków i mężczyzn wybiera właśnie tę drogę swojego życia...

 

Naszą odpowiedzią jest WOŁANIE O POWOŁANIE - sztafeta modlitewna. Codziennie, od 1 do 31 października, co najmniej jedna osoba modli się w intencji powołań jedną częścią różańca (dopasowaną do dnia, czyli np. wtorek i piątek - bolesne), kończąc modlitwą do św. Stanisława Kostki:

Panie Jezu wołamy do Ciebie. Rozbudź pragnienie kapłaństwa, zapisane w sercach młodych mężczyzn. Przez wstawiennictwo Św. Stanisława Kostki, który swoim świadectwem dał przykład następnym pokoleniom. Amen.

Jeśli możesz - módl się przed Najświętszym Sakramentem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem