Reklama

Forum wizja Rozwoju

Kard. Dziwisz: utrwalanie dziedzictwa św. Jana Pawła II to nasz przywilej i obowiązek

2017-10-16 20:04

led / Kraków / KAI


Kard. Stanisław Dziwisz poświęcił popiersie Papieża Polaka w Sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach. Uroczystość odbyła się 16 października w 39. rocznicę wyboru Karola Wojtyły na papieża i w 1. rocznicę konsekracji tego sanktuarium. - W tym sanktuarium i Centrum pragniemy zapisać i utrwalić dziedzictwo ducha, które nam zostawił, aby służyło następnym pokoleniom. Jest to nasz przywilej, ale również obowiązek i wyraz wdzięczności za pontyfikat świętego Papieża przełomu drugiego i trzeciego tysiąclecia wiary chrześcijańskiej - mówił w homilii osobisty sekretarz Ojca Świętego.

Rzeźba jest podarunkiem od Rycerzy Kolumba wręczonym w sierpniu tego roku kard. Stanisławowi Dziwiszowi podczas 135. Najwyższej Konwencji w St. Louis przez Najwyższego Rycerza Carla Andersona.

W uroczystości uczestniczył m.in. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, Kapelan Stanowy Rycerzy Kolumba w Polsce oraz przedstawiciele Rady Stanowej Rycerzy na czele z Delegatem Stanowym Tomaszem Wawrzkowiczem - przywódcą Rycerzy Kolumba w Polsce.

W homilii kard. Stanisław Dziwisz powiedział, że po długim pontyfikacie i odejściu do domu Ojca Jana Pawła II, zaczął się drugi i niezwykły etap jego dalszej służby Kościołowi i światu. - Świętość Papieża, który przybył do Rzymu „z dalekiego kraju” i zaczął służyć na stolicy św. Piotra od 16 października 1978 roku, rozbudziła w ludzkich sercach pragnienie, aby był on na nowo i jeszcze bardziej obecny w życiu i doświadczeniach ludu Bożego – mówił kardynał, dodając, że Kościół odpowiedział na to pragnienie, wynosząc w krótkim czasie do chwały ołtarzy Jana Pawła II. - W ten sposób zyskaliśmy szczególnego, jakże nam bliskiego patrona w niebie. W ślad za oficjalnymi orzeczeniami Kościoła o świętości Jana Pawła II, zaczęły wyrastać w różnych częściach świątynie pod jego wezwaniem – podkreślił.

Reklama

Jak ocenił, w tym kontekście szerzącego się spontanicznie kultu nie mogło zabraknąć Krakowa, o którym Benedykt XVI powiedział na Błoniach w 2006 roku, że jest jego miastem i że „jest również drogim sercu Krakowem dla niezliczonej rzeszy chrześcijan na całym świecie, którzy wiedzą, że Jan Paweł II przybył na wzgórze Watykańskie z tego miasta, ze wzgórza Wawelskiego”.

Zdaniem kard. Dziwisza, historia ostatnich kilkunastu lat potwierdziła trafność tej wypowiedzi. -Zrodziła się idea stworzenia Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!”, którego centralną, istotną część stanowi sanktuarium. Na naszych oczach wyrosła świątynia, ozdobiona pięknymi mozaikami, do której przybywa wzrastająca z roku na rok rzesza pielgrzymów – mówił hierarcha. Wyraził też radość, że mieszkańcy Krakowa i okolicy całymi rodzinami, licznie przybywają do sanktuarium zwłaszcza na niedzielne Msze św. i „upodobali sobie to sanktuarium jako miejsce modlitwy i duchowego spotkania ze św. Janem Pawłem II”.

Kard. Dziwisz przywołał też słowa z homilii, którą wygłosił rok temu, konsekrując sanktuarium, „Oddajemy tę świątynię Bogu, ale pragniemy, aby jako sanktuarium stała się ona miejscem szczególnej pamięci o Janie Pawle II. To miejsce jest związane z ważnym etapem życia Karola Wojtyły, jego ciężkiej pracy w zakładach Solvayu w czasie wojny. Chcemy utrwalać pamięć o jego wyjątkowej osobie, która nadal przemawia, inspiruje, stanowi punkt odniesienia dla wielu ludzi na całym świecie – powiedział kaznodzieja. - W tym Sanktuarium i w Centrum pragniemy zapisać i utrwalić dziedzictwo ducha, które nam zostawił, aby służyło następnym pokoleniom. Jest to nasz przywilej, ale również obowiązek i wyraz wdzięczności za pontyfikat świętego Papieża przełomu drugiego i trzeciego tysiąclecia wiary chrześcijańskiej – podkreślił kardynał.

Zwrócił uwagę na to, że Jan Paweł II służył całemu Kościołowi, miał serce dla wszystkich, ale nigdy nie zapomniał, z jakiego narodu się wywodził. -Swoją postawą uczył nas prawdziwego patriotyzmu, a zarazem szerokiego spojrzenia na inne narody i kultury. Dziś jako Święty – a więc jako przyjaciel Boga, oręduje za nami wszystkimi i towarzyszy współczesnemu Kościołowi w pielgrzymowaniu do wieczności” - powiedział kard. Dziwisz.

Hierarcha nawiązał też do słów Jana Pawła II, które wypowiedział w 2002 r. podczas konsekracji pobliskiego Sanktuarium Bożego Miłosierdzia: „Tak, na pierwszy rzut oka wiązanie obecności Boga z pewnym określonym miejscem może się wydawać niestosowne. A jednak trzeba pamiętać, że czas i miejsce należą całkowicie do Boga. Choć każdy czas i cały świat można uważać za Jego «świątynię», to jednak są czasy i są miejsca, które Bóg obiera, aby w nich w sposób szczególny ludzie doświadczali Jego obecności i Jego łaski” - przytoczył kardynał.

Zdaniem hierarchy, Bóg przejmuje w posiadanie wznoszone świątynie, ale przede wszystkim „pragnie mieszkać w sanktuarium sumienia i serca każdego człowieka, którego stworzył na swój obraz i podobieństwo”. -Powinniśmy więc otwierać Bogu na oścież drzwi naszych serc i naszych sumień, naszych rodzin, wspólnot i środowisk, aby On był obecny we wszystkich naszych sprawach – zaznaczył kardynał. - Przez cały swój pontyfikat Jan Paweł II głosił niezmordowanie i z pasją Jezusa Chrystusa, Odkupiciela człowieka i zachęcał, i wzywał na wszelkie możliwe sposoby, by Chrystus był obecny we wszystkim obszarach życia człowieka i społeczeństwa, byśmy oddawali Bogu „cześć w Duchu i prawdzie” - dodał.

Kard. Dziwisz dziękował za dar życia, służby, nauczania i świętości Jana Pawła II, za obecność i modlitwę Ojca Świętego Franciszka w tym sanktuarium w ubiegłym roku, za Światowe Dni Młodzieży 2016, a także wszystkim, którzy przyczynili się do wzniesienia tej świątyni, prosząc o dalszą ofiarność dobroczyńców, wspomagających rozbudowę Centrum, „abyśmy zwieńczyli dzieło służące następnym pokoleniom i utrwalające pamięć o św. Janie Pawle, jego miłości i służbie Kościołowi i światu”.

W trakcie uroczystości odczytano list Najwyższego Rycerza Carla Andersona. - Mam nadzieję, że to dzieło sztuki podobnie jak relikwie krwi, które już tworzą silną, duchową więź, posłuży jako kolejny znak jedności i solidarności między Narodowym Sanktuarium Jana Pawła II w Waszyngtonie a Centrum Jana Pawła II w Krakowie – napisał. - Niech ten dar od Rycerzy Kolumba potwierdzi również nasze zobowiązania do przyszłej współpracy i przyjaźni między naszymi dwoma instytucjami, którą wspólną misją jest szerzenie nabożeństwa do św. Jana Pawła II i przekazanie przyszłym pokoleniom ponadczasowego nauczania jakie głosił i jakim żył. To dzięki wizji Papieża Polaka i jego zachęcie Rycerze Kolumba rozpoczęli swoją działalność w Polsce – dodał Carl Anderson.

-Wyrażam radość i wdzięczność z powodu naszej wspólnej modlitwy w tym tak ważnym dniu, modlitwy i wspomnień o św. Janie Pawle II. Pragnę w imieniu Rycerzy Kolumba w Polsce złożyć na twe ręce Księże Kardynale podziękowanie, że to za twoją namową i dzięki decyzji Jana Pawła II, Rycerze Kolumba są i działają w Polsce, realizując dzieła charytatywne w duchu miłosierdzia, jedności, braterstwa i patriotyzmu – mówił Delegat Stanowy Tomasz Wawrzkowicz.

Z kolei abp Wacław Depo, Kapelan Stanowy Rycerzy Kolumba w Polsce, przypominając słowa Jana Pawła II podkreślił, że „godziny historii powracają na zegarze dziejów, ale powracają, żeby uczyć nas czuwania. A czuwać to znaczy strzec granicy pomiędzy dobrem i złem. Czuwać to znaczy dostrzegać drugiego człowieka i czuwać to znaczy być odpowiedzialnym za dziedzictwo, któremu na imię Polska. Dlatego dziękujemy dziś Bogu za to zjednoczenie – powiedział arcybiskup.

Kard. Dziwisz w sierpniu br. uczestniczył w 135. Najwyższej Konwencji - dorocznym zjeździe Rycerzy Kolumba z całego świata, podczas którego Najwyższy Rycerz Carl Anderson wręczył mu rzeźbę będącą symbolem jedności i łączności Narodowego Sanktuarium Jana Pawła II prowadzonego przez Rycerzy Kolumba w Waszyngtonie z krakowskim Centrum Jana Pawła II. Jest również symbolem przywiązania Rycerzy Kolumba do nauczania i duchowego dziedzictwa Papieża Polaka, na którego zaproszenie rozpoczęli swoją działalność w Polsce.

Sanktuarium św. Jana Pawła II to pierwsza w Krakowie świątynia poświęcona papieżowi Polakowi, zbudowana dla uczczenia Jego osoby i pontyfikatu. Sanktuarium jest częścią Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!”, które powstaje na tzw. „Białych Morzach” w Krakowie, na obszarze dawnych Zakładów Sodowych „Solvay”, w których w czasie okupacji, w latach 1940-1944 pracował młody Karol Wojtyła. Głównym inicjatorem i pomysłodawcą powstania Centrum jest kard. Stanisław Dziwisz. Budowa Centrum rozpoczęła się w 2008 roku. W jego ramach działają już m.in. Sanktuarium św. Jana Pawła II, Instytut Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II oraz Centrum Wolontariatu.

11 czerwca 2011 roku, po beatyfikacji papieża Polaka, na mocy dekretu kard. Stanisława Dziwisza zostało erygowane sanktuarium bł. Jana Pawła II w Krakowie. W tym dniu miało miejsce uroczyste wprowadzenie relikwii Ojca Świętego do kościoła dolnego. Pierwszym kustoszem został ustanowiony prezes Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!”, ks. Jan Kabziński. Do Centrum przybywają rzesze pielgrzymów z kraju i z zagranicy.

Tagi:
Jan Paweł II kard. Stanisław Dziwisz

Kard. Dziwisz: czy św. o. Pio miał intuicję ws. wyboru kard. Wojtyły na Stolicę Piotrową?

2018-06-17 09:50

md / Krakow (KAI)

Czyżby Ojciec Pio miał intuicję o tym, co wydarzyło się podczas konklawe w październiku 1978 roku? – zastanawiał się kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy św. dla czcicieli Stygmatyka, odprawionej w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Według osobistego sekretarza Jana Pawła II, miałby o tym świadczyć fakt, że słynny kapucyn poprosił współbraci, by zachowali listy wysyłane do niego przez młodego biskupa Karola Wojtyłę.

ANSA FILES/STR/pal/mr /PAP/EPA

W homilii kard. Dziwisz przypomniał związki Jana Pawła II ze św. Ojcem Pio. Przywołał m.in. spowiedź młodego księdza Karola Wojtyły u charyzmatycznego zakonnika w czasie jego studiów rzymskich. Mówił również o korespondencji w sprawie „chorej na chorobę nowotworową osoby”, w której bp Wojtyła prosił o. Pio o modlitwę, a potem, gdy okazało się, że operacja jest niepotrzebna, dziękował włoskiemu kapucynowi.

O. Pio nigdy nie odpowiedział na listy bp. Wojtyły. „Jest natomiast pewne, że Ojciec Pio przekazał listy swoim współbraciom mówiąc, by je zachowali. Czyżby miał intuicję o tym, co wydarzyło się po latach, podczas konklawe w październiku 1978 roku?” – zastanawiał się kard. Dziwisz, dodając, że sam Jan Paweł II nigdy nie potwierdził, by Ojciec Pio wypowiedział się wprost o jego wyborze na Stolicę św. Piotra w Rzymie.

Wieloletni sekretarz Jana Pawła II wspominał również, że Ojciec Święty bardzo interesował się procesem beatyfikacyjnym i kanonizacyjnym Ojca Pio i zdawał sobie sprawę z wielkiego pragnienia wielu ludzi na całym świecie, by Ojciec Pio został wyniesiony do chwały ołtarzy.

Hierarcha nawiązał ponadto do 100. rocznicy otrzymania stygmatów przez św. Ojca Pio, które nazwał „dramatycznym przełomem w jego życiu”. „Jak wiemy, stało się ono źródłem wielkiego cierpienia Ojca Pio, zarówno fizycznego, jak i duchowego. Ale stało się także źródłem jego niezwykłego apostolstwa oraz oddziaływania na wspólnotę Kościoła, i to oddziaływanie nadal trwa i zatacza coraz szerszy krąg” – podkreślił.

Źródłem cierpień zakonnika były jednak, zdaniem kaznodziei, nie tylko stygmaty, ale również podejrzenia i niezrozumienie ze strony niektórych ludzi Kościoła. Jak podkreślał, Ojciec Pio całą swoją ufność złożył w Bogu, inaczej, po ludzku sądząc, nie udźwignąłby takiego doświadczenia. „Wiemy, jaki lęk budziły w nim stygmaty, których do końca nie mógł ukryć. Przeżywał je w duchu wielkiego upokorzenia. Ale ufność i nadzieja złożona w Bogu nie pozwoliły się mu zamknąć w sobie. Stawał się człowiekiem i kapłanem dla innych” – wspominał.

„Święty i pokorny kapucyn z Pietrelciny uczy nas, jak powinniśmy utożsamiać się z Chrystusem i żyć dla Chrystusa” – wskazał kard. Dziwisz.

Ogólnopolskie czuwanie czcicieli św. Ojca Pio odbyło się po raz 16. W Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach jako jeden z elementów obchodów Jubileuszowe Roku św. Ojca Pio, związanego z 50. rocznicą jego śmierci oraz 100. rocznicą otrzymania przez niego stygmatów.

W 1918 r. na dłoniach, nogach i piersi Ojca Pio pojawiały się otwarte rany – stygmaty, które pozostały na jego ciele do końca życia. Wkrótce potem do o. Pio i jego klasztoru w San Giovanni Rotondo zaczęły przybywać rzesze pielgrzymów, licznie uczestnicząc w odprawianych przez niego Mszach św. Zakonnik zasłynął jako spowiednik, a jego proroczy dar przyniósł mu jeszcze większą sławę. Jednak władze kościelne zdystansowały się od osoby stygmatyka.

W latach 1922-1934 na mocy decyzji Świętego Oficjum (obecnie Kongregacji Nauki Wiary) otrzymał on zakaz publicznego sprawowania Eucharystii. Na prośbę władz kościelnych stygmaty o. Pio były poddawane kilkakrotnie badaniom medycznym. W 1964 r. kard. Ottaviani, ówczesny zwierzchnik Świętego Oficjum ogłosił, że papież Paweł VI zdecydował, aby „Ojciec Pio pełnił swą służbę, ciesząc się wolnością”. O. Pio zmarł 23 września 1968 roku w opinii świętości.

Wielkim czcicielem Stygmatyka był Jana Paweł II. Ks. Karol Wojtyła osobiście odwiedził go w 1947 r. Ponadto już jako biskup pisał listy do o. Pio prosząc go, by modlił się m. in. o uzdrowienie Wandy Półtawskiej. Papież Polak ogłosił o. Pio w 1999 r. błogosławionym (31 lat po śmierci), a trzy lata później (w 2002 r.) – świętym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Papież Franciszek: Polacy słusznie wspominają biskupa Jordana

2018-06-23 18:45

ms / Poznań (KAI)

Biskup Jordan bardzo się natrudził, ciesząc się niezwykłą przychylnością księcia Mieszka I, aby naród powierzony jego pasterskiej trosce z pogańskich obrządków do wiary chrześcijańskiej doprowadzić. Słuszną jest więc rzeczą, by był on wspominany przez tamtejszy Kościół lokalny – napisał papież Franciszek w przesłaniu do uczestników jubileuszu 1050-lecia biskupstwa poznańskiego. Uroczystościom przewodniczył legat papieski kard. Dominik Duka.


Przesłanie Ojca Świętego połączone z apostolskim błogosławieństwem przeczytano na początku mszy św. celebrowanej przez prymasa Czech na placu przed katedrą poznańską.

„Za natchnieniem Ducha Świętego i za możną przyczyną Bogurodzicy Dziewicy Maryi, w kończącym się pierwszym tysiącleciu przepowiadania Ewangelii, tworzyły się nowe ziemie i nowe narody, które, po odrzuceniu starych wierzeń, religię chrześcijańską radośnie przyjmowały. Wśród nich był naród Polaków, który po chrzcie przyjętym przez księcia Mieszka I w roku 966, wciąż pragnął coraz bardziej postępować za Chrystusem i gorąco wiarę wyznawać” – czytamy w przesłaniu papieża na jubileusz pierwszego biskupstwa w Polsce. Franciszek podkreślił, że „Święta Matka Kościół, zawsze zatroskana, aby tak wielkie pragnienia wiecznej szczęśliwości zostały jak najlepiej spełnione, wkrótce wysłała tam misjonarzy i ustanowiła pierwszą diecezję w Poznaniu, której pierwszym biskupem był Jordan”.

„Nadto, nie należy także zapomnieć Dobrawy, córki króla Czech i wiernej zwolenniczki religii chrześcijańskiej, którą wspomniany książę pojął za żonę i która zrodziła mu syna Bolesława, przyszłego pierwszego króla Polski. Dobrawa też sprowadziła ze sobą kapłanów i ich łagodnymi słowami oraz najwspanialszym wytrwałym przykładem w codziennym życiu wpływała na to, by co dopiero ochrzczony małżonek uświęcał się przez niewiastę” – czytamy w orędziu papieża.

„Ta, która posłusznie opuściła ojczyznę i rodzinę oraz pokornie i wytrwale znosiła liczne przeciwności, dla współczesnych kobiet i mężczyzn może być zachętą do miłości, która cierpliwa jest i łaskawa, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego, wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma” – pisze Ojciec Święty.

„Będziesz w Naszym imieniu przewodniczył celebracjom liturgicznym i Nasze hojne pozdrowienie przekażesz uczestnikom, zwłaszcza umiłowanej Wspólnocie Poznańskiej oraz jej Arcybiskupowi Metropolicie i wszystkim Braciom w biskupstwie. Wyrazy Naszego szacunku i braterskiej miłości przekażesz także pozostałym duchownym, rodzinom, władzom cywilnym i wszystkim, którzy całym sercem wyznają Imię Chrystusa” – czytamy w przesłaniu papieża odczytanym podczas jubileuszowych uroczystości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W Tobie, Panie, ucieczka moja

2018-06-24 15:33

Anna Przewoźnik

W Częstochowie, po raz dziewiąty, odbyły się Warsztaty Muzyki Liturgicznej. Przez trzy dni czerwca (22-24 br.) uczestnicy spotkania mieli okazję do ćwiczenia wokalnych umiejętności i doświadczenia śpiewu w dużym zespole chóralnym z akompaniamentem orkiestry. W warsztatowych zajęciach wzięło udział 110 osób z rożnych stron Polski. Prowadzili je znakomici muzycy: Hubert Kowalski, Piotr Pałka i Paweł Bębenek - kompozytorzy i dyrygenci związani z ośrodkiem liturgicznym w Krakowie.

Anna Przewoźnik

Inicjatorem warsztatów jest Łukasz Grabałowski: - Warsztaty, to nie tylko nabywanie umiejętności muzycznych, ale także to czas dzielenia się wiarą i budowanie jedności między ludźmi. Mamy być tym o czym śpiewamy, żyć tym o czym śpiewamy tylko tak naprawdę taki śpiew ma sens w liturgii podkreślał inicjator warsztatów.

Myśl przewodnią na tegoroczne warsztaty przyniosły czytania z niedzieli „W Tobie Panie ucieczka moja” i te słowa odnoszone też były do Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Dzięki otwartości ks. prał. Romana Szecówki, od trzech lat, warsztaty odbywają się w parafii św. Franciszka z Asyżu.

Zobacz zdjęcia: W Tobie, Panie, ucieczka moja

- Łukasz jest organistą w naszym kościele - mówi ks. Szecówka - kiedy wspomniał o takich warsztatach ucieszyłem się, bo zawsze zachwycałem się śpiewem pieśni, bo w nich jest Słowo Boże. Trzy lata temu, prowadzący warsztaty mocno mnie zachwycili, a owocem tamtych warsztatów jest schola działająca przy naszej parafii.

W warsztatach uczestniczyli zarówno ci, którzy śpiewają w zespołach, scholach, chórach, jak i osoby, które do tej pory nie miały doświadczenia śpiewu wielogłosowego. Obecni byli też muzycy, grający na rożnych instrumentach. W różnym wieku i z różnymi umiejętnościami. Spotkania tego typu są niezapomnianym i bardzo owocnym doświadczeniem wspólnoty i radości.

- Te warsztaty to też rekolekcje, bo odczuwa się podczas nich bliskość Pana Boga. W naszym śpiewanym słowie. Przygotowanie, które oferują muzycy jest bardzo dobre, bardzo głębokie i dzięki temu możemy się też wewnętrznie rozwijać, to jest dobrze wykorzystany czas – powiedział uczestnik warsztatów Remigiusz.

Kompozytor Hubert Kowalski, wskazał na dwa podstawowe cele takich warsztatów. Pierwszy - zmotywować ludzi, by pracowali jak najrzetelniej, żeby ich zaangażowanie w liturgię było jak najlepsze. Zachęcam więc wszystkich, by nigdy nie robili tego bez wiary. Muzyka jest świetną rzeczywistością i jak ludzie potrafią razem tworzyć muzykę, być ze sobą w braterskiej, serdecznej więzi, to powstają niesamowite rzeczy, a kiedy jeszcze potrafią to wszystko wyśpiewać z wiarą, to jest coś najcenniejszego, co możemy mieć na liturgii, i do tego próbujemy ludzi zachęcać. Próbujemy wzmocnić i dajemy wskazówki. Duchowy element jest istotny. Bez otwarcia się na Bożą łaskę, bez otwarcia się na Ducha świętego ich posługa w kościele nie jest do końca skuteczna i owocna.

Efekty pracy podjętej podczas warsztatów można było poznać na koncercie finałowym, który odbył się w sobotę, uczestniczyli w nim parafianie i zaproszeni goście. Warsztaty zakończyły się w niedzielę Mszą świętą w parafii pw. św. Franciszka z Asyżu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem