Reklama

Jesienna Ogólnopolska Kongregacja Duszpasterstwa Powołań

2017-10-17 10:42

mag / Warszawa / KAI

Bożena Sztajner/Niedziela

Przygotowania przed Synodem o Młodzieży oraz nowe „Ratio Fundamentalis” – to główne tematy rozpoczynającej się 20 października na Jasnej Górze Jesiennej Ogólnopolskiej Kongregacji Duszpasterstwa Powołań. W ciągu dwóch dni odpowiedzialni za powołania na szczeblu diecezjalnym i zakonnych z całego kraju podsumują wyniki ankiety przed synodem biskupów oraz podzielą się dotychczasowymi doświadczeniami pracy z młodymi. Kongregacja będzie przebiegała pod hasłem „Troska wspólnot życia konsekrowanego i kapłanów o powołania”.

– Dzieląc się doświadczeniem osobistej i wspólnotowej pracy z młodymi będziemy zastanawiali się nad skutecznością podejmowanych metod i wyzwaniami które przynosi zmieniająca się rzeczywistość świata w której dorasta młode pokolenie – powiedział delegat KEP ds. powołań bp Marek Solarczyk.

Zaznaczył, że duszpasterze będą się także zastanawiać, w jaki sposób bardziej owocnie rozwijać współpracę samych środowisk powołaniowych, jak je motywować do działania, czyli ostatecznie - w jaki sposób pomóc młodemu człowiekowi, aby mógł w wolności odczytać zaproszenia Boga i wejść w dojrzałe życie.

Jednym z gości tegorocznego zjazdu będzie polska aktorka Patrycja Hurlak, która po wielu latach zajmowania się magią przeżyła nawrócenie. – Niezwykle cenne będzie dla nas to, co powie o młodzieży, z którą spotyka się jeżdżąc po kraju i dając świadectwo działania Boga w swoim życiu – powiedział bp Solarczyk.

Reklama

W czasie spotkanie podsumowana zostaną także wyniki ankiety przed zbliżającym się synodem. – Nie będzie to pełny obraz młodego pokolenia Polaków i postrzegania przez nie świata ponieważ wciąż trwa wypełniania ankiety na stronie internetowej. Mimo to zebrane dotychczas dane będą dla nas pewnym światłem i cenną wskazówką chociażby w podejmowaniu najbliższych działań w czasie Adwentu czy Wielkiego Postu – powiedział Delegat KEP ds. powołań.

Na temat nowego Ratio Fundamentalis w kontekście troski o powołania głos zabierze ks. Tomasz Trzaskawka.

Ogólnopolskie Kongregacje Referentów Powołaniowych odbywają się dwa razy w roku - jesienią i na wiosnę. Bierze w nich udział ponad 150 osób odpowiedzialnych za powołania na szczeblu diecezjalnym i zakonnym z całego kraju. Jesienna kongregacja odbywa się zawsze na Jasnej Górze, natomiast wiosenna w różnych miejscach Polski.

Tagi:
Jasna Góra kongregacja

Jasnogórskie przygotowania do obchodów 100-lecia niepodległości

2018-09-18 19:23

it / Częstochowa (KAI)

Jasna Góra przygotowuje się do głównych uroczystości stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości, które odbędą się 4 listopada, dokładnie w dzień, gdy w 1918 r. w Sanktuarium załopotała biało-czerwona flaga. Trwa nie tylko szczególna modlitwa dziękczynna, ale także realizowany jest projekt edukacyjny. Dziś odbyła się konferencja dla dyrektorów szkół i przedszkoli, nauczycieli oraz wszystkich, którzy chcą włączyć się w to narodowe świętowanie.

Bożena Sztajner/Niedziela

O. Mariusz Tabulski, definitor Zakonu Paulinów przypomina, że Jasna Góra wpisana jest w dzieje naszej Ojczyzny a jej przesłanie jest aktualne dla wszystkich pokoleń. - Tu, można powiedzieć każdy element tego sanktuarium i na zewnątrz i w środku opowiada o naszych dziejach, bo Maryja przyprowadzała każde pokolenie i każde pokolenie zostawiało tutaj serce albo przynajmniej cząstkę swojego doświadczenia miłości do Boga i Ojczyzny – powiedział zakonnik.

Zauważył, że to wielkie dziedzictwo jasnogórskie wciąż wymaga od nas wielkiego i ciągłego zaangażowania, ale i gorącego serca i pasji. - Cieszymy się, że razem możemy tworzyć to niezwykłe wydarzenie, żeby przekazać tę iskrę nie tylko niepodległości, ale i wolności współczesnemu pokoleniu dzieci i młodzieży - powiedział zakonnik.

Przypomniał, że „Jasna Góra to Królowa Polski, to Ta, która pozwalała zawsze odzyskiwać wolność”. - Świętowanie niepodległości nie może być pozbawione wymiaru duchowego, zrozumienia czym jest wolność, zwłaszcza gdy dotyka nas światowa mentalność rozbicia i gdy jest tyle problemów ze zrozumieniem wolności – powiedział o. Tabulski.

Na to, że Jasna Góra to nie tylko miejsce o wymiarze religijnym wskazuje również śląski kurator oświaty Urszula Bauer. - Jasna Góra to miejsce, gdzie możemy nie tylko myśleć w wymiarze religijnym i indywidualnym, ale gdzie możemy również podejmować wspólne działania edukacyjne i wychowawcze – powiedziała kurator.

Przypomniała, że Ministerstwo Edukacji Narodowej ogłosiło ubiegły rok „Rokiem dla Niepodległej”, a obecny jest „Rokiem dla Niepodległej”. Zauważyła, że działania podejmowane w Częstochowie w ramach projektu „Nie chciejcie Ojczyzny, która Was nic nie kosztuje” są wyjątkowe. - Chcę prosić wszystkich, byśmy razem pokazali jak wielkim wydarzeniem były te z 1918 r., by powróciły radość i euforia, by te uczucia była udziałem wszystkich Polaków. Chodzi o radosne, ale i głębokie przeżycie pokoleniowe - powiedziała Bauer.

Zauważyła, że „już za chwilę młode pokolenie przejmie od nas w tej sztafecie pokoleniowej, odpowiedzialność za losy kraju i dlatego warto sobie odpowiedzieć na pytanie: na czym ma polegać ten nowoczesny, współczesny patriotyzm?”.

Przekonywała, że tradycyjne rozumienie patriotyzmu należy wzbogacić o nowe spojrzenie. - Łączenie nowoczesności z tradycją to budowanie dumy z trudnej i heroicznej przeszłości naszej Ojczyzny, ale to także pobudzanie tożsamości naszych lokalnych wspólnot. Patriotyzm współczesny to poszanowanie dla barw narodowych, biało-czerwonej flagi, orła w koronie, Mazurka Dąbrowskiego, ale to także budowanie patriotyzmu zaangażowanego i praktycznego. To wciąż służba drugiemu człowiekowi – powiedziała kurator.

Podczas spotkania przypomniano rolę i znaczenie Sanktuarium w drodze do niepodległości i to, że „najpierw wolność przyszła na Jasną Górę”. Historyk dr Sławomir Maślikowski podkreślił, że Kościół w trudnych czasach zmagań o wolność był jedyną niezależną od władz instytucją narodową a nabożeństwa, procesje i wspólne modlitwy, a także pielgrzymki na Jasną Górę były jedyną możliwą i najlepszą formą zamanifestowania swoich narodowych uczuć.

- Pielgrzymki były wyrazem wzmożonego kultu Matki Bożej jako Królowej Korony Polskiej, patronki zjednoczonego państwa, ale wtedy państwa podzielonego – powiedział historyk. Zauważył, że uczestnicy Pieszej Pielgrzymki Warszawskiej na Jasną Górę, którzy w 1792 r. wszyscy zostali przez żołnierzy carskich wymordowani byli „pierwszymi ofiarami w jasnogórskiej drodze wolności”.

O. prof. Eustachy Rakoczy, jasnogórski kapelan żołnierzy niepodległości mówił o bohaterze narodowym, kpt. Arturze Wiśniewskim. Przypomniał, że był on legionistą I Brygady Legionów Polskich, żołnierzem niepodległości, który zginął w obronie Ojczyzny w wojnie polsko-sowieckiej odpierając w 1920 r. atak bolszewików. Za wykazane męstwo odznaczony został Srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari oraz dwukrotnie Krzyżem Walecznych. 4 listopada 1918 r. przejął Jasną Górę z rąk austriackich zaborców.

Po przeszło wiekowej niewoli po raz pierwszy przed bramą Sanktuarium polscy żołnierze zaciągnęli wartę honorową, a na jasnogórskiej wieży załopotały biało-czerwone flagi. Tym samym Jasna Góra, jako pierwsza, stała się „skrawkiem” wolnej Ojczyny, której niepodległość ogłoszono dopiero tych ostatnich żołnierzy.

O. Rakoczy mówił o nieznanym fakcie z życia kpt. Wiśniewskiego. - W czasie nabożeństwa dziękczynnego 4 listopada przeor Jasnej Góry o. Piotr Markiewicz przeciął czarną szarfę, którą opasany był ołtarz Matki Bożej i jej kawałek wręczył legioniście wypowiadając słowa: Jasna Góra dziękuje za wolność – mówił paulin. Dodawał, że niestety jak powiedziała wnuczka Wiśniewskiego w czasie wojny ten fragment czarnej krepy nałożonej na znak narodowej żałoby, zaginął.

O działaniach edukacyjnych Instytutu Pamięci Narodowej w 100. rocznicę odzyskania Niepodległości mówił Ryszard Mozgol z Biura Edukacji Narodowej IPN w Katowicach.

Uczestnicy konferencji mogli zobaczyć mundur legionisty, w którym przybył prawnuk żołnierza Legionów Polskich, rotmistrz Krzysztof Wincenty Banaś.

Podczas spotkania zaprezentowano działania podejmowane przez szkoły i przedszkola, w tym: scenariusze zajęć dydaktycznych dla wszystkich grup wiekowych, laurki dzieci dla Ojczyzny, życzenia młodych dla Polski oraz program jasnogórskich obchodów święta, nad którymi patronat honorowy objął prezydent RP Andrzej Duda. To wszystko w ramach projektu „Nie chciejcie Ojczyzny, która was nic nie kosztuje” wspieranego przez program „Niepodległa”.

Dyrektorzy i nauczyciele, w sumie ponad 300 osób, obejrzeli wystawę w jasnogórskim arsenale pt. „Tu zawsze byliśmy wolni. Jasnej Góry droga do niepodległości 1882-1918”. Jej zwiedzanie stanowić może jeden z elementów dopełnienia lekcji w ramach przygotowań do jubileuszowych uroczystości.

Oprawę muzyczną zaprezentował zespół „Słowak i muza” z I LO im. J. Słowackiego w Częstochowie.

Projekt realizują: Jasna Góra, delegatura w Częstochowie Kuratorium Oświaty w Katowicach i częstochowski oddział „Civitas Christiana”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dlaczego zdecydowałam się urodzić dziecko?

2018-09-20 12:08

Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak
Beata Domańska z Fundacji Życie i Rodzina

Chciałabym powiedzieć, że moja córka uwielbia balet i klocki Lego. Ale ciągle muszę tłumaczyć, że moje dziecko z Zespołem Downa jest dzieckiem, jest człowiekiem i tak jak inni zasługuje na życie - mówi Beata Domańska z Fundacji Życie i Rodzina.

W konferencji na temat ochrony życia zorganizowanej przez Ordo Iuris udział wzięła m. in. Beata Domańska, matka siódemki dzieci, w tym 10-letniej córeczki z Zespołem Downa. - Zauważyłam, że muszę ciągle przekonywać opinie publiczną, że moje dziecko, jest w dzieckiem. Przyszłam na konferencję prasową, by powiedzieć, że moje dziecko ma Zespół Downa i jest w pełni człowiekiem - mówi Beata Domańska.

Jej zdaniem ustawa aborcyjna w Polsce podważa człowieczeństwo takich ludzi, jak jej dziecko, bo co roku setki ludzi z Zespołem Downa jest zabijanych zgodnie z prawem. Córka Beaty Domańskiej mogłaby być podwójnie skazana, bo oprócz Zespołu Downa ma jeszcze poważną wadę serca. Jedna i druga "wada" kwalifikuje do aborcji. - Ja się spotykam często z pytaniem zdziwionych osób: Czy pani robiła badania? Jeżeli tak, to dlaczego pani zdecydowała się urodzić - mówi Beta Domańska. - To dla mnie są bardzo upokarzające pytania. Proszę sobie wyobrazić, że właśnie w takich chwilach muszę udowadniać, że moje dziecko jest człowiekiem, które ma prawo żyć. Przecież są dzieci, które rodzą się zdrowe, ale stają się niepełnosprawne w wyniku wypadku, albo choroby. I co też mamy je zabijać?

Beta Domańska porównała dzieci niepełnosprawne w łonie matki do starszych osób, które z powodu wieku również są niepełnosprawne. Pytała, czy im także powinniśmy odmówić prawa do leczenia, czy ich także można zabić. - Chciałam pokazać na przykładzie ludzi z Zespołem Downa, że jeżeli odbiera się im prawo do życia, to jednocześnie odbiera się prawo tym, którzy się urodzili, a tylko mają to szczęście, że nie zostali zabici przed urodzeniem - podkreśla Domańska.

Odniosła się także do słów poseł Joanny Lichockiej z Prawa i Sprawiedliwości, która mówiła, że ludzie podpisujący projekt #ZatrzymajAborcję nie wiedzieli, co podpisują. - Chcę powiedzieć, że jako mama dziecka niepełnosprawnego wiem, co podpisałam. Ale także wiedzą to ludzie, którym dawałam ten projekt do podpisania - podkreśla matka siedmiorga dzieci. - Jest mi przykro, że musze udowadniać politykom partii rządzącej, iż jestem osobą sprawną intelektualnie i wiem co robię, co podpisuje i doskonale wiem co ta ustawa oznacza dla dzieci i matek dzieci niepełnosprawnych.

Domańska mówiła, że jest bardzo zawiedziona postawą polityków partii rządzącej, którzy tak bardzo zwlekają z uchwaleniem projektu #ZatrzymajAborcję. - Przyznam, że głosowałam za politykami, którzy są obecnie u władzy właśnie z tego powodu, iż mówili o obronie życia i przez wiele lat głosowali za życiem. W poprzednich kadencjach sejmu praktycznie wszyscy posłowie partii rządzącej głosowali przeciwko aborcji - podkreśla Domańska. - A teraz gdy w parlamencie mają samodzielną większość, to bardzo się wstrzymują przed tym, by dotrzymać danego słowa. Dlatego ja bardzo zastanawiam się nad tym, komu ten swój głos wyborczy ofiarować, aby mnie nie oszukał. Ja i moja rodzina chcemy przeznaczyć swoje głosy tym politykom, którzy będą bronili życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Sandomierz: kolejny etap renowacji katedry

2018-09-20 17:41

apis / Sandomierz (KAI)

O rozpoczętych pracach konserwatorskich w ramach drugiego etapu renowacji bazyliki katedralnej, mówiono dziś na konferencji prasowej w Sandomierzu. Prace obejmują konserwację sklepienia i ściany boczne zabytkowej świątyni. Według przyjętego harmonogramu potrwają do końca 2019 r.

WM4034/pl.wikipedia.org

Konferencja odbyła się w związku z realizacją projektu „Konserwacja wnętrz perły wczesnogotyckiej architektury sakralnej – bazyliki katedralnej w Sandomierzu - etap II”, dofinansowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wkład własny parafii katedralnej w całość projektu pochodzi z prywatnych ofiar księży diecezji sandomierskiej.

Kierownik prac konserwatorskich a zarazem wykonawca generalny Roland Róg wyjaśnił, że prace renowacyjne rozpoczęte w lipcu br. dotyczą konserwacji warstw dekoracyjnych i kamieniarki. W zakresie prac kamieniarskich na chwilę obecną udało się oczyścić w około 60 proc. kamieniarkę na żebrach sklepienia oraz w połowie na przejściach między nawami. W pewnym stopniu konserwatorzy doprowadzili już część kamieniarki do stanu końcowego.

Działania te, zdaniem kierownika robót, są konieczne, gdyż poprzedzają prace konserwatorskie związane z polichromią i elementami dekoracyjnymi. Ogólna powierzchnia ścian i sklepienia nawy głównej i naw bocznych, które zostaną odnowione, liczy około 2,5 tys. metrów kwadratowych.

Ks. Zygmunt Gil, proboszcz parafii katedralnej, opowiedział o etapach prac konserwatorskich prowadzonych w bazylice i o drodze do uzyskania ich dofinansowania. Przypomniał, że w latach 2008-11 przeprowadzono pierwszy etap prac konserwatorskich. Odnowiona została wówczas wschodnia część katedry: prezbiterium, kaplica Najświętszego Sakramentu i zakrystie. Odnowiono wtedy unikatowe freski bizantyńsko-ruskie z fundacji króla Władysława Jagiełły – jedne z czterech tego typu malowideł zachowanych na terenie kraju.

"Już wówczas podjęto kroki przygotowawcze mające na celu pozyskanie dofinansowania drugiego etapu prac konserwatorskich, obejmujących nawę główną i nawy boczne bazyliki katedralnej. Dzięki wpisaniu projektu do Kontraktu Terytorialnego i pozytywnej ocenie wniosku ze strony Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, z którym podpisano umowę 21 grudnia 2017 r., mogliśmy rozpocząć kolejną fazę renowacji" – wyjaśnił duchowny.

Ks. Andrzej Rusak, diecezjalny konserwator zabytków, podkreślił, że obecne prace są newralgiczne, bo prowadzone są nad sklepieniem całej budowli i w dalszej kolejności obejmą też ściany naw bocznych do poziomu snycerki. Na każdym etapie przyjętego harmonogramu ocenia je komisja nadzorująca i są one protokołowane według zasad konserwatorskich we współpracy ze służbami Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków oraz konsultowane ze środowiskiem ekspertów.

Konserwacji poddane zostaną dekoracje malarskie autorstwa krakowskiego artysty Jana Bukowskiego (1935-39), zdobiące sklepienie i ściany naw bocznych. Polichromia wpisana do rejestru zabytków ruchomych woj. świętokrzyskiego przedstawia symbole astralne i zwierzęce, tekst „Bogurodzicy” i herby dawnych województw. Inspiracją do projektu malowidła miał być dla Bukowskiego widoczny na sklepieniu napis z czasów króla Jagiełły: „Niebo, morze i ziemia chwalą Boga”.

Freski straciły swój dawny blask na skutek działania niekorzystnych warunków atmosferycznych, widoczne są także ubytki spowodowane ostrzałem z okresu II wojny światowej. Poza elementami malarstwa równolegle renowacji poddane zostaną kamienne żebra, łuki i filary w nawie głównej i nawach bocznych katedry. Obecnie widoczne są ślady napraw z okresu przedwojennego oraz powstałe w czasie wojny uszkodzenia kamiennych elementów konstrukcyjnych budowli.

Katedra w Sandomierzu jest jednym z najstarszych obiektów architektury sakralnej w Polsce. Powstały z fundacji króla Kazimierza Wielkiego korpus nawowy datuje się na 1361 rok. Świątynia nazywana jest „Matką kościołów diecezji sandomierskiej” zarówno ze względu na jej symbolikę religijną, jak i niekwestionowaną wartość historyczną i kulturową. W ramach realizowanego projektu zaplanowane są także działania promocyjne (obiekt odwiedza rocznie około 80 tys. turystów) oraz ułatwienia dla osób niepełnosprawnych (wykonana zostanie makieta budynku oraz opis katedry alfabetem Braille'a).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem