Reklama

Pałac Biskupów Krakowskich i bazylika katedralna na liście pomników historii

2017-10-17 13:35

dziar / Kielce / KAI

Wistula/pl.wikipedia.org
Pałac Biskupów Krakowskich w Kielcach

Pałac Biskupów Krakowskich w Kielcach - jedna z najlepiej zachowanych tego typu rezydencji z epoki Wazów w Polce oraz bazylika katedralna w Kielcach znalazły się na prestiżowej liście pomników historii. Kancelaria prezydenta pozytywnie zaopiniowała wniosek w tej sprawie przygotowany przez Muzeum Narodowe w Kielcach.

Jak informuje dyrektor Muzeum Narodowego w Kielcach Robert Kotowski, postępowanie proceduralne w tej sprawie zostało już zamknięte. Kancelaria prezydenta wyznaczy daty uroczystości. Najprawdopodobniej ogłoszenie decyzji w Pałacu Prezydenckim nastąpi w drugiej połowie listopada.

Świętokrzyskie było przez lata ubogie w tego typu projekty. Początkowo na liście pomników historii były tylko kopalnie krzemienia z okresu neolitu w Krzemionkach pod Ostrowcem Świętokrzyskim. Na początku 2017 r. dołączyły dwa kolejne miejsca – Święty Krzyż oraz zespół opactwa cystersów w Wąchocku. Obecnie na listę trafią Pałac Biskupów Krakowskich i kielecka bazylika katedralna.

Wniosek Muzeum Narodowego w Kielcach obejmował początkowo tylko Pałac Biskupów Krakowskich wraz z całym wzgórzem zamkowym, katedra dołączyła podczas procedowania. Dla obu obiektów decyzja ma znaczenie prestiżowe, zwiększa także dostęp do źródeł finansowania związanych z zabezpieczeniem czy renowacją.

Reklama

Pałac Biskupów Krakowskich – to barokowy zespół pałacowy w Kielcach, niegdyś rezydencja biskupów krakowskich. Jest uznawany za najlepiej zachowaną oryginalną wczesnobarokową rezydencja pałacowa z 1 poł. XVII wieku w Polsce.

Budowla powstawała w latach 1637–1641. Wzniesiono ją na wzgórzu katedralnym z inicjatywy i prywatnych funduszy kanclerza wielkiego koronnego i biskupa krakowskiego Jakuba Zadzika. Budowę prowadził Tomasz Poncino, a projekt został wykonany prawdopodobnie przez Giovanniego Trevano. Dekorację malarską wnętrz wykonał warsztat Tomasza Dolabelli.

Bazylika katedralna pw. Wniebowzięcia NMP – to budowla barokowa z pozostałościami stylu romańskiego, zlokalizowana w samym centrum Kielc na Wzgórzu Zamkowym i będąca jednym z najcenniejszych zabytków miasta. Jan Długosz jako pierwszy wspomina o niewielkim kościele w Kielcach, ufundowanym ok. 1171 r. przez biskupa krakowskiego imieniem Gedko. Kilkadziesiąt lat później kolejny biskup krakowski - bł. Wincenty Kadłubek, ustanowił w tym miejscu parafię i zapewne przy tej okazji poświęcił nowo wzniesiony kościół. Na przełomie XII i XIII w. wznoszono w Polsce budowle sakralne w stylu romańskim i taka też z pewnością była niewielka kielecka świątynia. Kościół wzniesiony został z kamiennych ciosów, pochodzących z miejscowych skał piaskowca i precyzyjnie formowanych wg zasady czworokąta.

W ciągu wieków kościół wielokrotnie ulegał przekształceniom. Przebudowaną, już trójnawową budowlę, poświęcił w 1728 r. biskup krakowski Konstantyn Szaniawski. Od 1805 r. można mówić o katedrze kieleckiej, gdy papież Pius VII bullą "Indefessum personarum" powołał do istnienia diecezję kielecką. W 1971 r. katedra została wyniesiona do godności bazyliki mniejszej. W roku 1982 r. - stała się sanktuarium MB Łaskawej Kieleckiej.

Pomnik historii to najbardziej prestiżowa forma ochrony zabytków w Polsce, nadawana od 1994 roku. Obecnie listę pomników tworzy 70 miejsc, m.in. klasztor na Jasnej Górze, zamek krzyżacki w Malborku, historyczne zespoły dużych polskich miast – Warszawy, Krakowa, pole bitwy na Westerplatte, wrocławska Hala Stulecia, Kazimierz Dolny.

Tagi:
zabytki

Święty patron świdnickiej kamienicy

2018-01-31 10:18

Krystyna Smerd
Edycja świdnicka 5/2018, str. I

Patrząc na zabudowania Świdnicy, która jest od ponad 10 lat stolicą diecezji, warto zwrócić uwagę nie tylko na piękne miejskie kościoły, ale też na wiele innych miejsc, które są widocznym śladem dużej religijności mieszkańców tego miasta we wcześniejszych wiekach

Ryszard Wyszyński
Kamieniczka przy ulicy Łukowej 2, najstarszy budynek w Świdnicy

Taką charakterystyczną cechą wyróżnia się średniowieczna kamieniczka przy ulicy Łukowej 2 – u zbiegu z ulicą Kotlarską – ozdobiona piękną figurą św. Jana Chrzciciela na narożniku budynku.

Stoi ona na wysokości pierwszego piętra. Została osłonięta przez budowniczych smukłym baldachimem. Stopy świętego wspierają się o kamień z tajemniczą płaskorzeźbą człowieka splecionego w walce z gryfem. Taki widok budzi respekt i ciekawość. Tym większy, że właśnie zakończył się remont tej urokliwej, mieszczańskiej, kamieniczki, która przez znawców historii miasta określana jest mianem najstarszego budynku w mieście.

– Mało kto zdaje sobie sprawę, że oryginalna zabytkowa figura św. Jana Chrzciciela z tej kamienicy została zdjęta przed laty i zastąpiono ją wierną kopią zrobioną z tworzywa sztucznego – oryginał zaś trafił do Muzeum Dawnego Kupiectwa w Świdnicy – mówi dyrektor tej instytucji kultury Wiesław Rośkowicz. Dodaje, że na co dzień można ją oglądać w przepięknej muzealnej Sali Rajców. Cenny zabytek trafił tutaj w 1994 r. Oryginalna figura jest drewniana, mierzy 130 cm. Zanim trafiła do sali ekspozycji, została poddana gruntownym zabiegom konserwatorskim. Jest w bardzo dobrym stanie. Przeniesienie rzeźby uchroniło ją przed zniszczeniem grożącym jej z powodu zmiennych czynników atmosferycznych – gdyby pozostała w dawnym miejscu – i to w pełni uzasadnia tę zmianę – podkreśla dyrektor muzeum, któremu rzeźba została powierzona do ochrony decyzją dolnośląskiego konserwatora zabytków. Obszerne opracowanie na temat kamienicy przy ul. Łukowej, którą zdobi figura św. Jana Chrzciciela, znajdziemy w „Roczniku Świdnickim” z 2015 r. Czytamy w nim m.in., że początki tej budowli sięgają lat 1250 – 1350, bo na ten okres specjaliści datują istniejące do dziś piwnice, pierwotnie znajdujące się pod drewnianym budynkiem. Na przestrzeni XIII-XVIII wieku w opisywanej kamienicy znajdowała się karczma mieszczańska. Największy okres jej rozkwitu przypada na lata 1367-79, gdy należała ona do rajcy i ławnika Johannesa Lutirbacha. Fasada budynku miała już w tym czasie wysokość 2 pięter. Zabytkowa drewniana figura jest datowana na XVI-XVII wiek i najprawdopodobniej w tym okresie trafiła na elewację budynku. W artykule znajdziemy wyjaśnienie dla tajemniczej postaci, walczącego człowieka z gryfem. Wizerunek ten odnosi się do „znanej legendy o potworze grasującym w czasach Bolka II w podziemiach tego właśnie domu, którego miał pokonać skazany na śmierć młodzieniec. Gryf strzegł źródła znakomitej wody bijącej w piwnicy”.

Przeprowadzone prace konserwatorsko-remontowe, które właśnie się zakończyły, dodały budowli dodatkowego blasku. W jej trakcie odsłonięto relikty gotyckiej aranżacji okien oraz stare tynki, na których się wzorowano w odtwarzaniu nowej elewacji. Wyeksponowano renesansowe obramowanie, które do niedawna widoczne było tylko częściowo, przy głównym wejściu do budynku. Powyższe prace poprzedzały badania urbanistyczno-architektoniczne przeprowadzone przez wrocławską pracownię konserwatorską dr. Macieja Małachowicza, który jest wybitnym historykiem architektury. – Z tej realizacji miasto jest zadowolone – mówi Barbara Sawicka, pełnomocnik prezydenta miasta Świdnicy ds. konserwacji zabytków. Podkreśla, że wspólnota mieszkaniowa, do której należy kamienica przy Łukowej 2, otrzymała dofinansowanie w postaci dotacji na przeprowadzenie tego kosztownego i specjalistycznego remontu z kilku źródeł, w tym ze strony miasta, wojewódzkiego konserwatora zabytków oraz sejmiku województwa dolnośląskiego. – Wysokość tych dotacji na przestrzeni 2015-17 sięgnęła łącznie 411 tys. zł – mówił przedstawiciel służby technicznej ZBM, który jako zarządca wspólnoty prowadził na jej zlecenie to zadanie inwestycyjne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielki Post z ks. Dolindo

2018-02-19 17:34

Agnieszka Bugała

Autorka bestselleru pt. „Jezu, Ty się tym zajmij! o. Dolindo Ruotolo. Życie i cuda” Joanna Bątkiewicz-Brożek nie zawiodła i na Wielki Post przygotowała prawdziwą perłę: rozważania drogi krzyżowej z ks. Dolindo. Książka powstała na podstawie przekładu nieznanych w Polsce, włoskich dzieł Padre z Neapolu, czerpie z zapisków jego lokucji wewnętrznych.


Autorka w kilku miejscach podkreśla zgodność przekazu ks. Dolindo z wizjami bł. Katarzyny Emmerich, niemieckiej stygmatyczki i wizjonerki, której w mistycznych widzeniach dane było uczestniczyć w bolesnej Męce Jezusa Chrystusa – ks. Dolindo w trakcie rozmów z Matką Bożą otrzymywał takie zapewnienie.

W życiu ks. Dolino umiłowanie Jezusowego Krzyża nie było literalnym wyznaniem, ale rzeczywistym podążaniem za Mistrzem, w Jego upokorzeniu, odrzuceniu i doświadczeniu pogardy, również od ludzi Kościoła. Fizyczne i duchowe cierpienia własne ks. Dolindo łączył z brutalnym ukrzyżowaniem Jezusa, podkreślając jednak miłość Pana i przebaczenie płynące dla oprawców z Krzyża. Rozważania Drogi Krzyżowej z ks. Dolindo są dla tych, którzy w ciszy (najlepiej przed Najświętszym Sakramentem) chcą podążać za Chrystusem w Jego Męce i adorować sercem Tego, który oddał za nas życie.

Książka wpisuje się w wielkopostną akcję „Niedzieli” pod hasłem „Odejdź od ekranu, idź się pokaż Panu!”. Idź, stań przed nim z Drogą Krzyżową wg ks. Dolindo i zanurz się w adoracji Jego Męki.

Przeczytaj także: Odejdź od ekranu, idź się pokaż PANU!
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Ordo Iuris podsumowuje akcję "Chrońmy dzieci"

2018-02-21 21:08

Ordo Iuris / abd / Warszawa (KAI)

Kilka miesięcy akcji „Chrońmy Dzieci”, zainicjowanej przez Ordo Iuris, to ponad pół tysiąca zgłoszeń rodziców i ujawnienie 29 organizacji, których obecność w szkole budzi wątpliwości. Co najważniejsze, w wyniku akcji, prawo otwierające furtkę dla prowadzenia działań antydyskryminacyjnych w szkołach zostało zmienione - informuje Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Fotolia.com

Publikujemy treść komunikatu Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, podsumowującego akcję "Chrońmy dzieci":

Akcja „Chrońmy Dzieci” uruchomiona została przez Ordo Iuris po szeregu zgłoszeń zaniepokojonych rodziców, którzy wskazywali na prowadzenie wymaganych prawem zajęć antydyskryminacyjnych przez niezweryfikowane organizacje bez zgody i wiedzy rodziców. W wielu szkołach z wymaganego przedmiotu zajęcia dodatkowe prowadziły organizacje promujące obyczaje subkultur LBGTQ (lesbian, bisexual, gay, transsexual, queer), utożsamiające się z ideologią gender, proponujące liberalną edukację seksualną czy nawet powiązane z przemysłem pornograficznym. Obowiązek działań antydyskryminacyjnych do polskich szkół wprowadziło rozporządzenie Minister Edukacji Narodowej Joanny Kluzik-Rostkowskiej z 2015 r.

Rodzice, którzy próbowali zapobiec lub nagłośnić problem byli zastraszani albo zbywani przez władze szkół. Stowarzyszenie Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza rozesłało do szkół list, w którym ostrzegało, że „pod szlachetnie brzmiącą nazwą edukacji antydyskryminacyjnej kryje się plan promowania w szkole zachowań i zwyczajów środowiska LGBTQ”. W odpowiedzi wymienieni w piśmie lewicowi aktywiści zagrozili procesem sądowym. Dzięki sprawnemu działaniu Instytutu Ordo Iuris na gruncie prawnym nie zdecydowali się na ten krok.

Kampania Chrońmy Dzieci Ordo Iuris skierowana była do rodziców dzieci i młodzieży ze szkół podstawowych, gimnazjów i liceów. Uruchomiona akcja i nagłośnienie jej w mediach spowodowało dużą aktywność i zainteresowanie rodziców tym tematem. Rodzice za pośrednictwem Ordo Iuris kierowali do szkół pytania m.in. o rodzaj zajęć prowadzonych w szkołach oraz tym jakie podmioty je realizują. Łącznie na adres Instytutu wpłynęło ponad 500 zgłoszeń zaniepokojonych rodziców z całej Polski. Najwięcej z dużych miast – 89 wpłynęło z Warszawy, 27 z Krakowa, 26 z Poznania, 17 z Gdańska, 15 z Lublina, 12 z Wrocławia, 9 z Bydgoszczy i 5 z Torunia. Z małych miejscowości wpłynęło 173 zgłoszeń, a z obszarów wiejskich - 144. Najwięcej zgłoszeń dotyczyło szkół podstawowych – 294, zespołów szkół – 112, gimnazjów – 53 i liceów – 20 oraz 17 w stosunku do innych placówek.

Akcja „Chrońmy dzieci” pokazała wyraźnie deficyt informacji przekazywanych między szkołą a rodzicami. Prowadzi to w konsekwencji do ograniczenia prawa rodziców do wychowania dziecka w zgodzie z własnymi przekonaniami. Z kolei niska świadomość obowiązku uzyskania pozytywnej opinii rady rodziców przed podjęciem działań przez organizację społeczną może być wykorzystywane do działania z pominięciem opinii organu reprezentującego rodziców. Dlatego ważna jest praca nad poszerzaniem świadomości rodziców w zakresie przysługujących im praw – powiedział Olaf Szczypiński, koordynator akcji „Chrońmy Dzieci”.

Warto wspomnieć, że Konstytucja jako zasadę przyjmuje, że rodzice są pierwszymi wychowawcami swoich dzieci, a prawo to rozciąga się także na proces edukacji (art. 48, art. 53 ust. 3, art. 70 ust. 3 Konstytucji). Celem systemu oświaty jest pomocniczość, to znaczy wspomaganie wychowawczej roli rodziny (art. 1 pkt 2 Prawa oświatowego dalej: p.o.). Z tych ogólnych norm wynika szereg szczegółowych uprawnień, z których mogą korzystać rodzice w procesie edukacji swoich dzieci. Są to zarówno prawa indywidualne, to znaczy ograniczone z natury rzeczy do konkretnego dziecka, jak i prawa dotyczące całej społeczności szkolnej. Dlatego rodzice mają prawo do informacji jak i do decydowania jakie zajęcia mogą być w szkole realizowane.

Należy wspomnieć, że w blisko 57 proc. placówek analizowanych przez Ordo Iuris dyrektorzy nie mieli świadomości, na jakiej podstawie organizacje pozarządowe mogą działać na terenie szkoły, co było powodem niewystąpienia do rady rodziców z wnioskiem o wydanie opinii dotyczącej możliwości działalności organizacji zewnętrznych. W rezultacie rada rodziców nie miała możliwości ustosunkowania się do podejmowanych przez te organizacje działań. Tylko w 8 proc. szkół rodzice mieli możliwość wyrażenia odmowy w kwestii udziału dzieci w zajęciach dodatkowych prowadzonych przez organizacje pozarządowe. W 13 proc. szkół natomiast rada rodziców wydała pozytywną opinię o działalności organizacji, których działalność budzi wątpliwości pod względem celów systemu oświaty.

Co najistotniejsze, kampania „Chrońmy Dzieci” przyniosła znaczny sukces na gruncie prawnym. W lipcu 2017 r. Minister Edukacji Narodowej Anna Zalewska usunęła z rozporządzenia obowiązek przeprowadzania w szkołach „działań antydyskryminacyjnych”. Dzięki temu dyrektorzy szkół nie mają już obowiązku zapraszania do szkół organizacji, których program antydyskryminacyjny często opierał się na pro-homoseksualnej agendzie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem