Reklama

Rycerze Kolumba w Polsce z nagrodą Viventi Caritate

2017-10-18 21:46

rm / Radom

Rycerze Kolumba w Polsce otrzymali tegoroczną nagrodę Viventi Caritate. Uroczystość odbyła się w środę wieczorem w radomskiej katedrze. Mszy świętej w intencji biskupa Jana Chrapka z racji 16. rocznicy jego tragicznej śmierci i pracowników służby zdrowia przewodniczył biskup Henryk Tomasik. W liturgii uczestniczyła rodzina biskupa Chrapka: brat Marek i siostra Barbara ze Zgromadzenia Sióstr Michalitek oraz wszyscy kapelani radomskich szpitali.

18 października Kościół obchodzi liturgiczne wspomnienie św. Łukasza Ewangelisty. W tym dniu świętuje cała służba zdrowia: lekarze, pielęgniarki, czy siostry zakonne pracujące w szpitalach i domach opieki. - Modlimy się za naszą służbę zdrowia. Dziękujemy za naśladowanie miłosiernego Samarytanina pochylającego się nad słabym człowiekiem. Modlimy się o to, by służba zdrowia nie zatraciła tego chrześcijańskiego wymiaru, aby wszystkie rozwiązania strukturalne służyły dobru pacjenta. Słowo służba nie jest cenione w naszych czasach, ale dobrze, że zostaje ono w odniesieniu do służby zdrowia - mówił biskup Tomasik.

W dalszej części homilii wiele uwagi poświęcił drugiemu biskupowi radomskiemu Janowi Chrapkowi z racji 16. rocznicy jego tragicznej śmierci. Przypomniał, że organizował pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Polski, znał media i rozumiał sposób ich funkcjonowania. - Był zaangażowany w różne problemy społeczne. W całej Polsce znane były jego listy pasterskie m.in. na temat przemian społecznych. Wspominamy biskupa Jana i prosimy Boga, by obdarzył go darem życia wiecznego - mówił biskup Henryk Tomasik.

Po liturgii biskup Henryk Tomasik ogłosił laureata nagrody Viventi Caritate, czyli Żyjącemu Miłością. W tym roku otrzymali ją Rycerze Kolumba w Polsce. Wyróżnienie odebrali byli delegaci stanowi tego największego katolickiego stowarzyszenia dla mężczyzn Krzysztof Orzechowski i Andrzej Anasiak.

Reklama

- Bp Jan Chrapek przykładem swojego życia pokazywał, że miłosierdzie jest w zasięgu każdego, biednego i bogatego, a tam gdzie jest bogactwo, miłosierdzie jest obowiązkiem a nie przywilejem. Odbierając nagrodę czynię to w imieniu 5 tys. mężczyzn ze 100 rad parafialnych w Polsce. Staramy się, by każdego dnia dokonywał się mały cud miłosierdzia poprzez pomoc udzielaną potrzebującym - mówił Andrzej Anasiak.

Na dyplomie, który razem ze statuetką otrzymał laureat napisana jest sentencja bp. Jana Chrapka: "Życie należy przeżywać z pasją wiary i chęcią służenia Chrystusowi w bliźnich". Laureat otrzymał statuetkę autorstwa artysty rzeźbiarza Sławomira Gęsiaka, która jest - jak przypominają przedstawiciele Funduszu Biskupa Jana Chrapka - "alegorią otwartego serca i rodzącej się z niego miłości".

- Poprzez nagrodę Viventi Caritate chcemy nie tylko pamiętać o bp. Janie, ale przede wszystkim dostrzegać i stawiać za wzór te osoby czy instytucje, które podejmują cierpliwe, systematyczne, często heroiczne wysiłki, by przestrzeń życia wypełnić dobrem. Dla których pasja, akt woli, by pójść ku innym i oddać się im, jest najistotniejszym sensem życia - mówił Wojciech Sałek z Radia Plus Radom, który prowadził uroczystość.

Rycerze Kolumba w Polsce - Zakon Rycerzy Kolumba to największa na świecie katolicka organizacja mężczyzn i ich rodzin, skupionych wokół idei miłosierdzia, jedności, braterstwa i patriotyzmu. Od ponad 135 lat realizuje dzieła miłosierdzia, wspierając najbardziej potrzebujących z różnych środowisk, wspierając swoich duszpasterzy i pomagając sobie nawzajem.

Rycerze Kolumba rozpoczęli swoją działalność w Polsce na prośbę św. Jana Pawła II. Na ewangeliczne wezwanie do miłowania czynem odpowiadają pomagając powodzianom, przekazując świąteczne paczki najuboższym rodzinom, dzieciom w domach dziecka i szpitalach, organizują i współfinansują wakacyjny wypoczynek dzieci, organizują akcje oddawania krwi, potrzebującym dostarczyli za pośrednictwem Caritas 500 wózków inwalidzkich, poprzez bale i koncerty charytatywne wspierają terapie chorych na stwardnienie rozsiane, prace Hospicjum św. Ojca Pio, dzieci z Ośrodka dla dzieci niewidomych i słabo widzących. Pomagają afrykańskim misjom. W swoje rozliczne działania Rycerze Kolumba w Polsce zawsze angażują lokalne społeczności, uwrażliwiając przez nie i wychowując do praktycznych odpowiedzi na wyzwania, które domagają się różnorakiej aktywności.

Biskup Jan Chrapek (1948-2001) był od 1975 r. kapłanem zgromadzenia św. Michała Archanioła (michalitów). Przez wiele lat pracował w środkach społecznego przekazu, m.in. był redaktorem naczelnym wydawanego przez jego zgromadzenie miesięcznika "Powściągliwość i Praca".

25 marca 1992 r., po przeprowadzeniu reformy administracyjnej Kościoła w Polsce, Jan Paweł II mianował go biskupem pomocniczym diecezji drohiczyńskiej, skąd w 1994 przeniósł go na podobne stanowisko w diecezji toruńskiej, a 28 czerwca 1999 mianował go biskupem radomskim. Stanowisko to pełnił tylko dwa lata - do tragicznej śmierci w wypadku samochodowym 18 października 2001 r.

Bp Chrapek kontynuował i rozwijał dzieła charytatywne w diecezji radomskiej. Szczególny też akcent kładł na duszpasterstwo młodzieży – w pamięci wielu pozostały Apele Młodych gromadzące kilkutysięczne rzesze młodzieży. Odbywają się do dzisiaj.

Tagi:
nagroda Rycerze Kolumba

Medal Pro Ecclesia et Pontifice dla Lidii Dudkiewicz, redaktor naczelnej "Niedzieli"

2018-09-17 16:27

Ks. Mariusz Frukacz

Redaktor naczelna "Niedzieli" Lidia Dudkiewicz została odznaczona medalem Pro Ecclesia et Pontifice. Odznaczenie Stolicy Apostolskiej w imieniu Ojca Świętego Franciszka wręczył abp Wacław Depo, a Akt nadania odznaczenia odczytał abp Edward Nowak z Watykanu. Uroczystość odbyła się w bazylice jasnogórskiej na zakończenie Mszy św., podczas Pielgrzymki "Niedzieli", 15 września br.

Marian Sztajner/Niedziela

- Z drżeniem odbierałam z rąk księdza biskupa metropolity częstochowskiego to zaszczytne wyróżnienie, wyróżnienie Stolicy Apostolskiej. Wdzięczność wyrażam Panu Bogu, że tyle łask zsyła, że możemy dźwigać tą naszą „Niedzielę” w tym czasie przełomu między papierem a siecią. Wdzięczność Matce Bożej, którą zawsze traktowaliśmy i traktujemy jako pierwszą redaktorkę ‘Niedzieli’. Dziękuję Ojcu Świętemu Franciszkowi, który kiedyś powiedział, że ‘Niedziela’ jest wielkim darem opatrzności dla narodu polskiego. I specjalne podziękowanie dla księdza Arcybiskupa, który gdzieś mnie znalazł między stertami gazet, migającymi ekranami komputerów, i wydobył, i zgłosił do Watykanu”.

Marian Sztajner/Niedziela

„Wyróżnienie dedykuję wszystkim, którzy ponad 90 lat w tej długiej historii „Niedzieli” trudzili się prowadzać ją przez czas milczenia i czas mówienia” – dodała redaktor Tygodnika.

Lidia Dudkiewicz –redaktor naczelna „Niedzieli” od 1 lipca 2014 r., konsultor Rady ds. Środków Społecznego Przekazu Konferencji Episkopatu Polski. Od 2003 r. jest damą Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie. Absolwentka oligofrenopedagogiki, studiowała teologię. Ukończyła podyplomowe studia dziennikarskie na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.

Pracuje w redakcji „Niedzieli” od wznowienia tygodnika w 1981 r. – gdy rozpoczynał się trzeci etap istnienia pisma, założonego w 1926 r. Formalnie zatrudniona wtedy w redakcji jako pierwszy pracownik obok redaktora naczelnego, uczestniczyła już przy tworzeniu numeru „Niedzieli”, który ukazał się z datą 7 czerwca 1981 r., po 28-letniej przerwie.

W latach 80. XX wieku red. Lidia Dudkiewicz została oddelegowana przez redaktora naczelnego „Niedzieli” do kontaktów z Urzędem Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk, który bacznie przyglądał się każdemu numerowi „Niedzieli” przed jego drukiem. Prowadziła cotygodniowe rozmowy z urzędnikami Cenzury, aż do 1990 r., gdy instytucja ta została zlikwidowana. Przez kilka lat przygotowywała cotygodniowe przeglądy prasy dla „Niedzieli”. Jako redaktor prowadzący była odpowiedzialna za „Niedzielę w Ameryce”– edycję ukazującą się w języku polskim dla rodaków mieszkających w USA i Kanadzie.

Jest redaktorem kilku tomów książek wydrukowanych w Bibliotece „Niedzieli”, m.in. tłumaczeń katechez papieskich Jana Pawła II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Stowarzyszenie Wiosna odniosło się do zarzutów

2018-09-20 14:38

dg / Kraków (KAI)

Stanowczo oświadczamy, że nie akceptujemy w WIOŚNIE w relacjach z pracownikami praktyk, które zostały przedstawione w artykule. Trudno jest nam uwierzyć, że w istocie miały one miejsce, dlatego każdą z nich weryfikujemy – napisał Zarząd Stowarzyszenia Wiosna w oświadczeniu odnoszącym się do reportażu Janusza Schwertnera na portalu onet.pl. Publikujemy pełny tekst oświadczenia.

Leszek Ogrodnik

Szanowni Państwo, drodzy Przyjaciele WIOSNY,

w związku z publikacją traktującą o pewnych aspektach funkcjonowania naszego Stowarzyszenia, która dzisiaj pojawiła się w portalu Onet.pl, czujemy się w obowiązku odnieść się do tez zawartych w owym artykule i wyjaśnić poruszane w nim kwestie.

Jest nam bardzo przykro, że dla osób wypowiadających się w tekście, praca w WIOŚNIE była trudnym doświadczeniem. Przykro nam również, że artykuł przedstawia wyłącznie opinie osób, które pracę w WIOŚNIE zapamiętały w ten sposób. Wśród opisanych sytuacji były takie, które nie miały miejsca lub ich przebieg był inny niż zostało to przedstawione. Informowaliśmy o tym autora tekstu, niestety nie zdecydował się na przedstawienie naszej perspektywy. Z autorem chcieli również porozmawiać byli i obecni współpracownicy ks. Jacka Stryczka, których opinia na temat pracy z nim jest diametralnie inna. Niestety również ich głos nie został uwzględniony w materiale, przez co nie jest to tekst, który przedstawia pełny i prawdziwy obraz pracy w WIOŚNIE.

Nie chcemy pozostawiać Was z poczuciem, że WIOSNA ma coś do ukrycia. Nasza odpowiedź nie jest również obroną. Jesteśmy głęboko przekonani, a nawet więcej – z własnego doświadczenia po prostu to wiemy – że funkcjonowanie organizacji pozarządowej, która każdego dnia nie tylko stara się jak najlepiej realizować swoje cele społeczne i nieść mądrą pomoc, ale również – zupełnie dosłownie – walczy o finansowe przetrwanie, bywa bardziej skomplikowana i trudniejsza do zrozumienia z zewnątrz niż się to na pozór wydaje.

I stąd potrzeba tego wyjaśnienia.

WIOSNA istnieje od 2001 roku. Jako jedyna organizacja pozarządowa w Polsce o tak dużej skali działania zaczynaliśmy od zera – bez wsparcia z zewnątrz. Budowaliśmy WIOSNĘ siłą naszych pomysłów, zaangażowaniem, energią i pasją. Rozwijaliśmy się, zmienialiśmy się i się uczyliśmy. Z niewielkiej, działającej lokalnie grupy idealistów przeistoczyliśmy się w organizację o strukturze, która pozwala co roku zarządzać kilkunastoma tysiącami wolontariuszy, nieść pomoc kilkudziesięciu tysiącom rodzin i dzieci, inspirować do działania setki tysięcy darczyńców.

Ta zmiana nie dokonała się sama.

Nasz rozwój stał się możliwy dzięki pracy i zaangażowaniu setek ludzi, którzy uznali i przekonali się, że ideały WIOSNY są zbieżne z ich wartościami. Jak każda ważna zmiana, również i ta nie zawsze dokonywała się bez trudności.

W obliczu szczególnie dużego wyzwania stanęliśmy kilka lat temu. Specjaliści nazywają taką sytuację kryzysem wzrostu. WIOSNA stała się zbyt duża i odpowiedzialna za zbyt wiele projektów, by nadal dało się nią zarządzać w sposób, który sprawdzał się, gdy była gronem pasjonatów „grzejących na ideałach”. Okazało się, że część osób, które z konieczności wzięły na siebie ciężar zarządzania, nie do końca były w stanie poradzić sobie w zmieniających się warunkach funkcjonowania Stowarzyszenia. Sam entuzjazm i pasja, przy rosnącej z roku na rok skali działania i stopniu skomplikowania projektów, przestały wystarczać. Równocześnie, reagując na coraz większe potrzeby, zatrudnialiśmy w tym czasie wiele osób, dla których – w ogromnej części – praca w WIOŚNIE była pierwszym kontaktem z rynkową rzeczywistością.

Wiele z tych osób jest z nami do dziś. To wspaniali – wciąż – młodzi ludzie, którzy dzięki WIOŚNIE rozwinęli się i wiele nauczyli. I którzy równie dużo dali jej w zamian. Wśród tych osób były jednak i takie, dla których skala wyzwań i model pracy w WIOŚNIE okazały się zaskoczeniem. Przychodzili do nas z wyobrażeniem, że praca w organizacji pozarządowej, to zajęcie, w którym wystarczy pasja, a wymagania odbiegają od realiów znanych ze świata biznesu. A w WIOŚNIE – przyznajemy to – jest inaczej. Działamy jak każda firma walcząca o wskaźniki, a przy tym co roku walczymy o przetrwanie. Co roku robimy też wszystko, by pomóc jak największej liczbie osób.

Jasne, pewnie czasem chcielibyśmy, żeby było łatwiej. Niestety, w rzeczywistości, w jakiej funkcjonują w Polsce organizacje pozarządowe, to wciąż marzenie, którego realizację trzeba odłożyć na daleką przyszłość.

Nie ukrywamy tego, że mogło dochodzić w WIOŚNIE do sytuacji emocjonalnie trudnych, stresujących i powodujących u pracowników dyskomfort. Każdego, kto tego doświadczył, przepraszamy. Jednocześnie stanowczo oświadczamy, że nie akceptujemy w WIOŚNIE w relacjach z pracownikami praktyk, które zostały przedstawione w artykule. Trudno jest nam uwierzyć, że w istocie miały one miejsce, dlatego każdą z nich weryfikujemy.

Stale pracujemy nad tym, by WIOSNA była coraz lepszym miejscem do pracy. Regularnie pytamy naszych pracowników o to, jak się im pracuje, czego potrzebują i co powinniśmy zmienić, by pracowało im się lepiej.

W 2017 roku dzięki zaangażowaniu ponad 12 tys. Wolontariuszy przekazaliśmy wsparcie ponad 20 tys. potrzebujących rodzin w całej Polsce, a wartość materialna mądrej pomocy przygotowanej przez Darczyńców SZLACHETNEJ PACZKI sięgnęła 54 mln zł. Wierzymy, że tegoroczne edycje SZLACHETNEJ PACZKI i AKADEMII PRZYSZŁOŚCI przyniosą co najmniej tyle samo radości i pomogą zmienić na lepsze historie życia tysięcy Polaków.

Mamy nadzieję, że publikacja artykułu nie zagrozi kontynuacji naszych programów społecznych. SZLACHETNA PACZKA i AKADEMIA PRZYSZŁOŚCI są w dobrych rękach oddanych i profesjonalnych pracowników.

Wszystkim, którzy są z nami, Wolontariuszom, Darczyńcom, Pracownikom i Przyjaciołom WIOSNY – serdecznie dziękujemy.

Zarząd Stowarzyszenia WIOSNA

Kraków, 20 września 2018 roku

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kard. Bačkis: papież ukazał Litwę jako przykład budowania mostów w Europie

2018-09-22 13:52

pb (KAI Wilno) / Wilno

Papież Franciszek ukazał Litwę jako przykład budowania mostów w całej Europie – powiedział KAI kard. Audrys Bačkis tuż po zakończeniu spotkania z przedstawicielami władz Litwy i społeczeństwa obywatelskiego.

wikipedia.org

Za bardzo istotne uznał wskazanie przez Ojca Świętego czerpanie sił z wartości, na których zbudowany jest naród litewski. - A przede wszystkim jego nacisk na otwartość, tolerancję, gościnność, wobec wszystkich religii i wszystkich narodów jako znak budowania mostów w całej Europie – podkreślił emerytowany arcybiskup Wilna, komentując „polityczny aspekt" papieskiego przemówienia.

Oprócz zaproszonych gości, dla których przygotowano miejsca siedzące na środku placu przed pałacem prezydenckim, na spotkanie przyszły setki zwykłych mieszkańców Wilna, którzy stanęli za okalającymi gości barierkami. Zwyczajowe środki bezpieczeństwa są tu ograniczone do niezbędnego minimum, więc praktycznie każdy, kto chce może uczestniczyć w kolejnych punktach programu papieskiej wizyty.

Mimo wrodzonej Litwinom powściągliwości, zgromadzeni radosnymi okrzykami i oklaskami powitali papieża wychodzącego z pałacu razem z panią prezydent Dalią Grybauskaitė. Niektórzy machali małymi chorągiewkami w litewskich barwach narodowych. Były też osoby ubrane w ludowe stroje.

Uwagę zwróciło zachowanie pani prezydent, która – wbrew temu, co robią szefowie innych państw goszczących papieża – nie pozostała razem z nim na podium po wygłoszeniu słów powitania, lecz usiadła ze wszystkimi na placu, by wysłuchać przemówienia Franciszka.

Tymczasem na placu Katedralnym gromadzą się już uczestnicy spotkania papieża z młodzieżą, które rozpocznie się za cztery i pół godziny. Przygotowano dla nich specjalny program modlitewny i artystyczny, do którego próby odbywały się wczoraj do późnych godzin nocnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem