Reklama

Maryjne znaczki

Piotr Klejny
Edycja lubelska 36/2004

Od 11 lat co roku Poczta Polska wprowadza do obiegu znaczki z różnymi wizerunkami Matki Bożej. Długi cykl wydawniczy nazywa się Sanktuaria Maryjne. Rozpoczęcie emisji najczęściej następuje w przeddzień uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Na pierwszym znaczku (jednym z dwóch wprowadzonych do obiegu w 1993 r.) z okazji 300-lecia kościoła w Świętej Lipce umieszczono wizerunek Matki Bożej Świętolipskiej. Do 2003 r. na znaczkach przedstawiono 20 ważnych dla Polaków wizerunków Matki Bożej (m. in. Matkę Bożą Kalwaryjską z bazyliki Matki Bożej Anielskiej w Kalwarii Zebrzydowskiej, Madonnę Sejneńską z sanktuarium maryjnego w Sejnach i Matkę Bożą Ludźmierską - Królową Podhala z bazyliki mniejszej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Ludźmierzu). W 1998 r. poza cyklem wydano znaczek z wizerunkiem Matki Bożej Tęskniącej z kościoła św. Elżbiety w Warszawie-Powsinie z okazji koronacji obrazu, a rok później dwa znaczki z wizerunkami Matki Bożej Zwycięskiej Kozielskiej i Matki Bożej Katyńskiej - patronki polskich jeńców pomordowanych na Wschodzie. Wydając te znaczki, Poczta Polska chce upamiętnić istotne dla naszego narodu obiekty i miejsca maryjnego kultu oraz ważne wydarzenia z polskiej historii, kiedy to Polacy szukali orędownictwa u Maryi.
14 sierpnia br. Poczta wprowadziła nową serię w cyklu Sanktuaria Maryjne. Jest ona imponująca, ponieważ składa się z 17 znaczków. Wśród przedstawionych wizerunków znajduje się m.in. obraz Matki Bożej Jasnogórskiej i Matki Bożej Piekarskiej z Piekar Śląskich. Powód do dumy mają także lublinianie. Jeden ze znaczków poświęcono bowiem koronowanemu wizerunkowi Matki Bożej Płaczącej. Zgodnie z tradycją, podczas tzw. pierwszego dnia obiegu (FDC - First Day Cycle), a więc 14 sierpnia, do zakupionych znaczków dołączano koperty FDC. Listy można w nich wysyłać do 10 września br. Znaczkowi z Matką Bożą Płaczącą towarzyszy koperta przedstawiająca fragment odnowionej archikatedry. Natomiast na pamiątkowym okolicznościowym datowniku, stosowanym 14 sierpnia w Urzędzie Pocztowym Lublin 1 przy Krakowskim Przedmieściu 50, umieszczono koronę nałożoną Matce Bożej podczas koronacji Cudownego Obrazu.
Każdy seryjny znaczek ma wartość 1,25 zł, a więc przeznaczony jest do kartek pocztowych i listów zwykłych ekonomicznych. Znaczki wydano w formacie 31,25 na 39,5 mm po 650 tys. sztuk każdy. Z okazji ich wprowadzenia do obiegu dyrektor generalny Poczty Polskiej, Tadeusz Bartkowiak, wyraził nadzieję, że prezentowane walory filatelistyczne będą cennym uzupełnieniem wielu kolekcji. Teraz „maryjna” seria liczy już 37 znaczków i może ucieszyć nie tylko wytrwałego kolekcjonera, ale każdego czciciela Matki Bożej.

Czy naród żydowski współpracował z nazistami?

2019-02-15 18:37

Artur Stelmasiak

Przykład Hotelu Polskiego bardzo dobitnie ukazuje niezwykłą historię, jak polska Armia Krajowa wkracza do akcji, aby bronić Żydów przed Żydami. W tym miejscu kolaborujący z Gestapo Żydzi sprzedawali za grube pieniądze swoich rodaków.

Archiwum

Tak się składa, że warszawska redakcja tygodnika "Niedziela", w której pracuje, mieści się w dawnym budynku Hotelu Polskiego. Podczas II wojny światowej wydarzyła sie tu straszna i bolesna historia dla narodu Żydowskiego, bo w aferę Hotelu Polskiego zamieszani byli dwaj żydowscy kolaboranci Gestapo – Leon „Lolek” Skosowski i Adam Żurawin.

Zgodnie z zabiegami dyplomatów ze Szwajcarii i USA, części Żydów z getta warszawskiego zezwolono wydać paszporty, żeby mogli wyemigrować do Ameryki Południowej. Przesłane na przełomie 1942 i 1943 roku dokumenty nie trafiły jednak do ich właścicieli, a do rąk Skosowskiego i Żurawina. Sprzedawali ukrywającym się Żydom paszporty, których cena dochodziła nawet kilkuset tysięcy złotych za sztukę. Chętnych nie brakowało. Żydzi, którym udało się zakupić paszport, zostali internowani w Hotelu Polskim przy ulicy Długiej 29 w Warszawie. Oczywiście wszystko odbywało się pod bacznym okiem Niemców, którzy pewnie także czerpali profity z tego zyskownego procederu. Wiosną 1943 r. urządzili nalot na Hotel Polski i prawie wszystkich rozstrzelano. Później to miejsce traktowano jako pułapkę warszawskiego gestapo, które w ten sposób wywabiało Żydów z kryjówek po aryjskiej stronie, by ich zamordować w obozach zagłady.

Według Żydowskiego Instytutu Historycznego spośród ponad 2500 Żydów, którzy zgłosili się na Długą, przeżyło zaledwie 260 osób. "Lolkiem" i jego zbrodniczą działalnością zajęła się Armia Krajowa. Leon Skosowski został zabity 1 listopada 1943 roku przez żołnierzy kontrwywiadu Okręgu Warszawskiego AK. Tego dnia do Gospody Warszawskiej przy Nowogrodzkiej o godzinie 17-tej wkroczyło czterech żołnierzy polskiego podziemia uzbrojonych w pistolety i granaty. Zebranym kazano podnieść ręce do góry, a Lolka Skosowskiego zastrzelił podchorąży „Janusz”. Strzelał z bliska – AK chciało mieć pewność, że zlikwidowano tego groźnego agenta Gestapo.

Takich historii, gdy Żydzi współpracowali ze swoimi oprawcami można znaleźć więcej. Parafrazując skandaliczne słowa premiera Izraela Benjamina Netanjahu wypadałoby zapytać: Czy naród żydowski współpracował z nazistami? Odpowiedź jest oczywista. Naród Żydowski był ofiarą, a nie oprawcą, choć tak jak w każdym narodzie zdarzały się czarne charaktery. To nie Polacy, ani nie Żydzi byli oprawcami i zbrodniarzami w czasie II wojny świtowej. Oba narody były ofiarami zbrodniczego niemieckiego nazizmu. Oczywiście Żydzi byli brutalniej traktowani przez Niemców, ale nie jest to w żadnym wypadku wina narodu polskiego.

Przykład Hotelu Polskiego bardzo dobitnie ukazuje sytuację, jak polska Armia Krajowa wkracza do akcji, aby bronić Żydów przed Żydami. "W związku z ustaleniem tego ohydnego zbrodniczego procederu [afera hotelu Polskiego], szef kontrwywiadu AK Okręgu Warszawa, kpt. Bolesław Kozubowski, uzyskał od płk. Chruściela, późniejszego dowódcy Powstania Warszawskiego, zgodę na natychmiastowe zlikwidowanie całej szajki bez oczekiwania na wyrok sądowy, aby ratować jak największą liczbę kandydatów na tak organizowany przez Skosowskiego wyjazd do obozów zagłady" - czytamy we wspomnieniach podporucznika AK Janusza Cywińskiego ps. "Janusz", który wykonał wyrok na Skosowskim.

Kilkadziesiąt metrów od Hotelu Polskiego jest maleńka uliczka im. Bohaterów Getta. Często widzę tam kręcące się wycieczki z Izraela. Dlaczego nie widzę takich wycieczek stojących przed Hotelem Polskim? Przecież to miejsce mogłoby być ważną dla narodu Żydowskiego lekcją historii. Pewne jest także, że taka lekcja bardzo przydałby się premierowi Izraela.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ofiary pedofilii: watykańska konferencja to nasz sukces

2019-02-19 17:05

ts / Rzym (KAI)

Dla ofiar pedofilii konferencja w Watykanie na temat ochrony małoletnich jest „dniem zwycięstwa”. - Ta konferencja odbywa się tylko ze względu na cierpienia, ze względu na ofiary i świadectwa ofiar z całego świata - powiedział rzecznik inicjatywy Ending Clergy Abuse, Peter Isely, 18 lutego w Rzymie. Podkreślił, że organizacje ofiar oczekują od konferencji dwóch rezultatów: zero tolerancji oraz zero tuszowania w sprawach wykorzystywania seksualnego.

Tama66/pixabay.com

Isely zwrócił uwagę, że papież Franciszek już na początku swego pontyfikatu zapowiedział „zero tolerancji” dla pedofilii. Teraz „nadszedł czas spełnienia wreszcie tej obietnicy”. Oznacza to, że każdy duchowny na świecie, każdy członek zakonu, który wykorzysta nieletniego lub dorosłego powierzonego jego ochronie, musi zostać wydalony ze stanu duchownego lub z jego wspólnoty zakonnej, a jego czyn zgłoszony urzędom państwowym.

Karze powinni podlegać także zwierzchnicy kościelni tuszujący przypadki wykorzystywania, gdyż - zdaniem Isely’a - często jest to jeszcze większe przestępstwo. Jeśli biskup czy przełożony zakonny z tego powodu ustąpi lub zostanie wydalony, musi to zostać podane do wiadomości. Tego oczekują ofiary pedofilii w Kościele, stwierdził ich rzecznik.

Isely, z zawodu psychoterapeuta uważa, że ofiary mogłyby wypowiadać się same. Nie uważają za konieczne, aby „głosem pozbawionych głosu” byli biskupi, co potwierdził też arcybiskup Chicago, kard. Blase Cupich. Na konferencji prasowej przed rozpoczynającym się w Watykanie szczytem w sprawie ochrony małoletnich kard. Cupich powiedział, że intencją tego spotkania jest wysłuchanie ofiar. „Biskupi nie są głosem tych, którzy to przeżyli”, podkreślił Isely, dodając, że głosem ofiar są ich organizacje.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem