Reklama

Jasna Góra: zakończyła się noc czuwania za polską emigrację i rodziny doświadczone rozłąką

2017-10-21 11:31

it / Jasna Góra / KAI

Bożena Sztajner/Niedziela

W intencjach naszych rodaków za granicą, za wszystkie rodziny doświadczone rozłąką emigracyjną, a także za Ojczyznę w duchu wdzięczności za jubileusz 300-lecia koronacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze odbyło się dziś w nocy czuwanie organizowane przez Księży Chrystusowców i Siostry Misjonarki Chrystusa Króla. W modlitwie wzięli udział przedstawiciele różnych placówek polonijnych, w tym pielgrzymi z Ukrainy, z terenów ogarniętych wojną.

Czuwanie modlitewne w intencji polskich emigrantów i ich duszpasterzy odbywało się pod hasłem: „Płyną z rąk Matki Bożej Częstochowskiej strumienie łask przez ziemię polską i tam, gdzie biją polskie serca”. To słowa Sługi Bożego o. Ignacego Posadzego, współzałożyciela Towarzystwa Chrystusowego i założyciela Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla.

- Już po raz 32. spotykamy się u stóp Patronki polskich emigrantów, której wizerunek towarzyszy naszym rodakom wszędzie, gdziekolwiek się znajdują - mówi ks. Wiesław Wójcik, chrystusowiec, dyrektor Instytutu Duszpasterstwa Emigracyjnego im. kard Augusta Hlonda w Poznaniu.

- Gdziekolwiek Polacy udają się na emigrację, kiedyś tą przymuszoną, a dzisiaj dobrowolną, szukają kościoła jako drugiego domu. Najwięcej wezwań świątyń, w których modlą się nasi rodacy nosi nazwę Matki Bożej Częstochowskiej. To Maryja jest Tą, która jednoczy wszystkich Polaków rozsianych po kuli ziemskiej - zauważa chrystusowiec. Tegoroczne czuwanie upływało w duchu wdzięczności za jubileusz 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej.

Reklama

Czuwanie w intencji Polonii świata jest organizowane przez Towarzystwo Chrystusowe. W modlitwę włączają się Siostry Misjonarki Chrystusa Króla oraz liczni pielgrzymi z Polski - rodzice i bliscy tych, którzy wyjechali, młodzież z parafii prowadzonych przez księży chrystusowców i inni. Nie brakuje także pielgrzymów z placówek polonijnych prowadzonych przez Towarzystwo Chrystusowe m.in. z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Węgier czy Białorusi.

- W tym roku szczególnie warto podkreślić obecność pielgrzymów z Ukrainy, z terenów objętych wojną - dodaje duszpasterz Polonii. Podkreśla, że przybyli wierni m.in. z Doniecka, Mikołajewa, Kamieńca Podolskiego i Żytomierza.

Tych, którzy nie mogąc przybyć na czuwanie, łączyli się w modlitwie poprzez środki społecznego przekazu, organizatorzy zaprosili do składania intencji. Prośby i podziękowania odczytywane były podczas nocnej modlitwy w Kaplicy Matki Bożej. W wielu polskich parafiach zwłaszcza w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych utworzone zostały tzw. mosty transmisji podczas których rodacy gromadzili się w swoich kościołach i tam na ekranach łączyli się z Jasną Górą.

Spotkanie rozpoczęło się o godz. 18.00 w Auli o. A. Kordeckiego programem słowno-muzycznym przygotowanym przez młodzież z parafii Chrystusa Króla w Stargardzie. O godz. 20.20 zgromadzeni w Kaplicy Matki Bożej odmówili różaniec w intencji powołań. Apel Jasnogórski o godz. 21.00 poprowadził ks. Krzysztof Olejnik, wiceprowincjał Prowincji pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Punktem kulminacyjnym czuwania była Msza Święta koncelebrowana o północy przez duszpasterzy polonijnych pod przewodnictwem abp. Andrzeja Dzięgi, metropolity szczecińsko-kamieńskiego.

Wyrazy duchowej łączności przesłał środowisku polskiej emigracji Prymas Polski abp Wojciech Polak, przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki oraz bp Wiesław Lechowicz, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa emigracji.

Specjalne przesłanie do pielgrzymów skierował bp Wiesław Lechowicz, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa emigracji. "Tobie nasza Matko i Królowo zawierzamy rzesze naszych rodaków żyjących poza granicami Polski. Przemawiaj za wszystkimi, którzy w kraju i za granicą doświadczają rozłąki bolesnej, zagubienia, rozczarowania, niepowodzenia - przyjdź im z radą i wyciągniętą dłonią" napisał m.in. bp Lechowicz.

Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej założył w 1932 r. kard. August Hlond zatroskany o losy emigrujących Polaków. Ten wielki Prymas Polski mawiał: „Na wychodźstwie polskie dusze giną”. Od 85 lat chrystusowcy nieprzerwanie służą Polakom mieszkającym poza granicami kraju, prowadząc działalność duszpasterską oraz troszcząc się o zachowanie polskiej kultury, patriotyzmu i więzi między rodakami. Zgromadzenie liczące ponad 400 kapłanów, posługuje dziś w 21 krajach na 6 kontynentach.

Wciąż wielu Polaków emigruje za granicę. Jest ich już ponad 2,5 mln. Niezmiennie najpopularniejsza jest Wielka Brytania, gdzie w ciągu roku przybyło 10 proc. naszych rodaków. W czołówce są też Niemcy, a w mniejszym stopniu Holandia i Irlandia. Mimo niskiego bezrobocia w kraju, różnice w płacach są tak duże, że plany ograniczenia wyjazdów za pracą na razie nie spełniają się.

Na koniec 2016 roku poza granicami Polski przebywało czasowo około 2 mln 515 tys. mieszkańców naszego kraju. To oznacza wzrost emigracji o 118 tys. (4,7 proc.) w porównaniu z końcówką 2015 roku - wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego.

W czołówce diecezji, z których wyjechało najwięcej mieszkańców znalazły się: arch. lubelska, diec. tarnowska, opolska, arch. wrocławska, diec. warmińska i sandomierska. Najmniej emigrantów proboszczowie naliczyli w diecezji drohiczyńskiej i łowickiej. Proboszczowie takie dane zbierają np. w czasie chodzenia po kolędzie. Dane o emigracji trafiają do parafialnych kartotek.

Dla Kościoła emigracja to z jednej strony problem a z drugiej wielka szansa na szerzenie wiary i polskiej pobożności. Problemem jest laicyzacja emigrantów. Z danych Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii wynika, że tych, którzy uczestniczą w niedzielnej mszy, jest mniej niż 10 proc. Podobnie jest w Danii czy Holandii. Księża w emigracji widzą też zagrożenie dla rodziny czy poczucia przynależności narodowej. To dlatego w 2014 r. powołano Duszpasterstwo Emigracji Polskiej, które ma między innymi pomagać kapłanom pracującym z Polonią. W Europie istnieje już ponad półtora tysiąca kościołów, w których sprawowana jest Msza św. w języku polskim.

Tagi:
Jasna Góra emigracja czuwanie

Duszpasterstwa polonijne - raport KAI

2018-12-05 07:41

Paulina Godlewska / Warszawa (KAI)

Polonia to określenie pochodzące od łacińskiego słowa oznaczającego „Polska”. W szerszym znaczeniu w ten sposób określamy całą polską diasporę. W węższym znaczeniu słowo „Polonia” określa tych, którzy urodzili się poza Polską, ale poczuwają się do polskiego pochodzenia i związków z polskością. O Polonii mówimy najczęściej wobec Polaków, których dziadkowie bądź pradziadkowie emigrowali z Polski dekady temu. Publikujemy fragment raportu przygotowanego z okazji 25 - lecia Katolickiej Agencji Informacyjnej. Raport dotyczy głównych kierunków działalności Kościoła katolickiego w Polsce.

BOŻENA SZTAJNER

Według danych MSZ poza granicami Polski żyje dziś ok. 18–20 mln Polaków i osób pochodzenia polskiego. Liczną grupą są Polacy, którzy pozostali na terenach wschodnich po przesunięciu granic państwa po II wojnie światowej. Pozostali to emigranci, którzy tworzą współczesną Polonię w krajach Zachodu. Największym skupiskiem Polonii są Stany Zjednoczone. W USA w 2012 r. ponad 9,6 mln osób zadeklarowało polskie pochodzenie.

Struktury duszpasterstwa polonijnego

Podwaliny pod struktury duszpasterstw polonijnych powstały w międzywojennej Polsce za sprawą kard. Edmunda Dalbora i kard. Augusta Hlonda. Po II wojnie światowej duszpasterstwo polskojęzyczne było otoczone troską przez Prymasa Polski i jego delegatów, spośród których ostatnim był abp Szczepan Wesoły. Po roku 1989 funkcję koordynatora duszpasterstwa polskojęzycznego powierzała wybranym biskupom Konferencja Episkopatu Polski. Obecnie funkcję delegata KEP ds. duszpasterstwa emigracji polskiej pełni bp Wiesław Lechowicz, biskup pomocniczy diecezji tarnowskiej. Jest on też przewodniczącym Komisji KEP ds. Polonii i Polaków za Granicą. Przy Sekretariacie KEP w Warszawie znajduje się też Biuro ds. Duszpasterstwa Emigracji (www.emigracja.episkopat.pl).

Duszpasterstwo polonijne prowadzone jest we wspólnotach podstawowych, takich jak: parafia personalna, misja „cum cura animarum” – jako ośrodek duszpasterski dla Polonii z własnym duszpasterzem, będący częścią parafii terytorialnej w Kościele lokalnym, wspólnota polskojęzyczna w ramach parafii Kościoła lokalnego. W niektórych krajach, gdzie liczba polskich emigrantów jest wyjątkowo wysoka, funkcjonują Polskie Misje Katolickie (Anglia i Walia, Niemcy, Francja). Na czele PMK stoi rektor, a sposób działania regulują umowy między biskupami z Polski i danego kraju. W większości krajów są obecni koordynatorzy duszpasterstwa polskojęzycznego, nominowani przez KEP, a mianowani przez biskupów miejscowych. W USA nie ma koordynatora ogólnokrajowego, każdy biskup diecezjalny, jeśli uzna za stosowne, może mianować koordynatora dla polskiej grupy etnicznej.

Ogólne normy prowadzenia duszpasterstwa polskojęzycznego zostały zawarte w dokumencie „Wytyczne Konferencji Episkopatu Polski dotyczące Duszpasterstwa Emigracji Polskiej”.

Jedną ze struktur duszpasterstwa polskiej emigracji jest Polska Rada Duszpasterska Europy Zachodniej, która powstała w 1992 r. Skupia ona przedstawicieli PMK i ośrodków duszpasterstwa polskojęzycznego w krajach europejskich. W jej skład wchodzi obecnie 75 osób z 18 krajów Europy. Na czele rady stoi delegat KEP ds. duszpasterstwa emigracji. Obrady PRDEZ mają miejsce raz do roku i koncentrują się na aktualnych wyzwaniach duszpasterskich. Przedstawiciele PRDEZ wchodzą też w skład europejskich organizacji katolików świeckich.

Instytucjami krajowymi wspierającymi Polaków, którzy mieszkają za granicami kraju, są m.in. Senat RP oraz pozarządowa organizacja Wspólnota Polska, która została powołana w 1990 r. z inicjatywy marszałka Senatu RP. Stowarzyszenie Wspólnota Polska na swojej stronie wskazuje prawie 200 organizacji działających w Polsce i poza jej granicami na rzecz Polaków za granicą. 70 z nich to organizacje i stowarzyszenia katolickie.

W 2002 r. Sejm RP ustanowił 2 maja Dniem Polonii i Polaków za Granicą. Za inicjatywą tą stało uznanie „wielowiekowego dorobku i wkładu Polonii i Polaków za granicą w odzyskanie przez Polskę niepodległości, wierność oraz przywiązanie do polskości, a także pomoc Ojczyźnie w najtrudniejszych momentach”. W Kościele to dzień modlitw za Polonię i jej duszpasterzy.

Formy duszpasterstwa polskojęzycznego

Zorganizowane formy duszpasterstwa polonijnego mają miejsce w 25 krajach: w Anglii i Walii, Argentynie, Australii i Nowej Zelandii, Austrii, Brazylii, Belgii, Chile, Danii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Irlandii, Izraelu, Kanadzie, Luksemburgu, Niemczech, Norwegii, Republice Środkowej Afryki, Szkocji, Szwajcarii, Szwecji, Turcji, na Węgrzech i we Włoszech. Instytut Duszpasterstwa Emigracyjnego szacuje, że na całym świecie ok. 2 tys. kapłanów pracuje w duszpasterstwie polskojęzycznym, zaś Msze św. są celebrowane w ok. 1,5 tys. ośrodków.

W opinii delegata KEP ds. Emigracji Polskiej bp. Wiesława Lechowicza nie ma takiej grupy Polaków na obczyźnie, która nie byłaby szczególnym wyzwaniem duszpasterskim dla Kościoła w Polsce. – Na tyle, na ile nas stać, próbujemy docierać z naszymi księżmi do Polonii, a także nawiązywać kontakty z Kościołami lokalnymi poprzez miejscowych biskupów, tak aby Polacy nie tworzyli za granicą enklaw, ale byli częścią tamtejszych Kościołów – powiedział bp Lechowicz.

Zwrócił uwagę, że polscy emigranci, żyjąc w globalnej wiosce, nie obawiają się osłabienia swoich więzi z krajem, uważając, że mogą podtrzymywać tożsamość narodową, równie dobrze mieszkając poza Polską. Dla niektórych Polaków żyjących poza ojczystym krajem emigracja przyczyniła się do odkrycia Kościoła i ożywienia relacji z Bogiem – twierdzi bp Lechowicz. Niestety, większość z różnych powodów rozluźnia te więzi i dlatego wciąż potrzebne jest wsparcie personalne ze strony duszpasterzy oraz coraz większe zaangażowanie ewangelizacyjne świeckich w środowiskach polonijnych. Co roku ok. 10 księży z Polski dołącza do grona duszpasterzy polonijnych. Zanim wyjadą do pracy z Polonią, biorą udział w kursie pastoralnym zorganizowanym przez delegata KEP.

Duszpasterstwo polonijne realizuje się najpierw na poziomie podstawowym, parafialnym, poprzez głoszenie słowa Bożego i sprawowanie sakramentów oraz towarzyszenie wiernym w ich rozwoju religijnym. Kolejną płaszczyzną duszpasterską są różnorodne wspólnoty, grupy i ruchy kościelne, w ramach których ma miejsce stała formacja chrześcijańska. Praca duszpasterska wśród Polonii dokonuje się też w sferze edukacyjnej (szkoły przyparafialne), kulturalnej (teatry, chóry, czasopisma, zespoły muzyczne i folklorystyczne), sportowej (zespoły i zawody, wyprawy turystyczne), charytatywnej (np. opieka nad ludźmi bezdomnymi), prawnej (pomoc prawna). Na uznanie zasługuje też współpraca wielu duszpasterskich ośrodków polonijnych z harcerzami i harcerkami. ZHP to najliczniejsza organizacja młodzieżowa wśród Polonii. Ważną cechą duszpasterstwa polonijnego i zarazem zadaniem jest systematyczna łączność i kontakt z przedstawicielami Kościoła lokalnego – osobami indywidualnymi i grupami. Piękną tradycją polonijną są pielgrzymki organizowane do miejscowych sanktuariów bądź do innych sanktuariów na świecie, w tym i do Polski. Podobnie jak i w Polsce, duszpasterstwo polskojęzyczne poza granicami kraju wymaga odpowiedniego zaplecza, stąd troska o stan materialny i nieruchomości służące duszpasterstwu także wpisuje się w ogólnie pojętą pracę duszpasterską.

Tym, co różni duszpasterstwo polonijne od duszpasterstwa w Polsce i wpływa tym samym na jego specyfikę, jest: rotacja wiernych należących do parafii, ograniczona liczba księży i sióstr zakonnych oraz punktów duszpasterskich, większe niż w Polsce odległości do kościoła, czasami brak zrozumienia dla polskich religijnych zwyczajów i tradycji, konfrontacja ze środowiskiem zazwyczaj obojętnym czy wrogo nastawionym do religii chrześcijańskiej, ze względu na pracę i dojazdy ograniczone możliwości czasowe, niewystarczające zaplecze parafialne do organizowania spotkań.

Życie na emigracji wiąże się też z całym bagażem nowych i nie zawsze pozytywnych doświadczeń. Dlatego duszpasterz emigrantów stoi przed zadaniami, których nie stawia duszpasterstwo w kraju ojczystym. W osobie duszpasterza wierni chcą widzieć nie tylko ojca duchownego, ale i pedagoga, psychologa, nauczyciela, inicjatora życia kulturalnego i człowieka integrującego środowisko polonijne.

Inicjatywy integrujące środowisko polonijne

Wśród inicjatyw, które podejmuje Kościół w ramach duszpasterstwa polonijnego, na uwagę zasługuje organizacja wakacji dla dzieci polonijnych. Dzięki pomocy finansowej ze strony Senatu RP na ponad 110 turnusów wyjechało w 2018 r. 7,5 tys. dzieci z 28 krajów świata. Od kilku lat wakacyjne spotkanie dla młodych z Europy Zachodniej organizują Siostry Misjonarki Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej. Odbywa się ono w domu sióstr w Morasku koło Poznania. W ramach turnusu jest czas i na modlitwę, i na zabawę, i na wyjazdy służące poznawaniu ojczystego kraju i jego historii.

W wielu polonijnych ośrodkach duszpasterskich organizowane są parafiady. To pomysł rodem z Polski. Pierwsza parafiada zorganizowana w 1989 r. przez zakon pijarów według pomysłu o. Józefa Jońca odbyła się w Krakowie. Taka ogólnopolonijna parafiada została też zorganizowana w 2018 r. Łącznie w XXX Międzynarodowej Parafiadzie, która odbyła się na początku lipca w Warszawie, wzięło udział ok. 2 tys. osób, z czego 900 ze środowisk polonijnych.

Kolejna inicjatywa w wymiarze międzynarodowym to Kongres Młodzieży Polonijnej. Jej organizatorami są Komisja KEP ds. Polonii i Polaków za Granicą, Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, Katolicka Młodzieżowa Agencja Informacyjna MAIKA. I Kongres Młodzieży Polonijnej odbył się tuż przed Światowymi Dniami Młodzieży w Krakowie w 2016 r. Wzięło w nim udział ponad 350 osób. Celem kongresu było pierwsze w historii spotkanie młodzieży mającej polskie korzenie z całego świata i stworzenie przestrzeni do współpracy młodzieżowych środowisk polonijnych oraz do wymiany doświadczeń duszpasterskich. W II Kongresie Młodzieży Polonijnej na przełomie lipca i sierpnia 2018 r. wzięło udział 250 osób z różnych części świata – młodzież z krajów skandynawskich, Europy Zachodniej, Brazylii, Paragwaju, Stanów Zjednoczonych, a także ze Wschodu: Ukrainy, Białorusi, Litwy, dalekiej Rosji czy Mołdawii, a jego program nawiązywał do 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Podczas obu wydarzeń młodzież wzięła udział w warsztatach, wycieczkach krajoznawczych oraz Mszach św. z udziałem m.in. kard. Kazimierza Nycza, Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka, metropolity łódzkiego abp. Grzegorza Rysia, bp. Marka Solarczyka, a także bp. Wiesława Lechowicza.

Zjazdy Polonii Świata

Manifestacją wspólnoty narodowej, jedności z Ojczyzną i troski Polaków z zagranicy o losy kraju są Zjazdy Polonii Świata. Nawiązują do tradycji II Rzeczypospolitej. Pierwsze od czasu zakończenia II wojny światowej oficjalne spotkanie reprezentantów całego polskiego narodu, również na emigracji, odbyło się w 1990 r. w Rzymie pod duchowym patronatem Ojca Świętego Jana Pawła II. Kolejne zjazdy organizowane były w latach 1992, 2001, 2007 i 2012. V Zjazd zwołany został w związku z 100. rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości i był głównym wydarzeniem polonijnym jubileuszowego roku. Organizatorami spotkania Polonii i Polaków z zagranicy są: Senat RP, Stowarzyszenie Wspólnota Polska i Rada Polonii Świata.

V Światowy Zjazd Polonii i Polaków z Zagranicy pod hasłem „Łączy nas Niepodległa” odbył się 20–23 września w Warszawie. Wzięło w nim udział ponad 600 przedstawicieli Polonii. W ramach wydarzenia odbyły się sesje w Sejmie RP, złożenie kwiatów przy Grobie Nieznanego Żołnierza oraz uroczyste Msze św. w archikatedrze warszawskiej i Świątyni Opatrzności Bożej. Jednym z tematów podjętych na zjeździe było duszpasterstwo polonijne.

W ramach V Światowego Zjazdu Polonii i Polaków z Zagranicy odbyło się Światowe Forum Duszpasterstw Polonijnych. – Była to okazja do wymiany doświadczeń i zastanowienia się, w jaki sposób możemy nadal troszczyć się w ośrodkach polonijnych o ducha religijnego i patriotycznego. Chcielibyśmy utrzymywać nawiązane kontakty nie tylko od święta, ale systematycznie – wyjaśniał bp Lechowicz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"?

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 6/2003

Piotr Drzewiecki

Ostatnio jedna z kobiet zapytała mnie jakby z pewnym wyrzutem: "Proszę księdza, zauważam z niepokojem, że ostatnimi laty coraz modniejsze w ustach duchownych, kleryków, sióstr duchownych jest pozdrowienie: «Szczęść Boże» zamiast «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Nawet ksiądz, który przyszedł do mnie po kolędzie, pozdrowił nas słowami «Szczęść Boże». To nie jest przywitanie chwalące Boga. Kiedyś w taki sposób pozdrawiano osoby pracujące: «Szczęść Boże w pracy» i wówczas padała odpowiedź: «Bóg zapłać». Dzisiaj kiedy słyszę «Szczęść Boże», od razu ciśnie mi się na usta pytanie: do czego, skoro nikt nie pracuje w tej chwili? Nie wiem, co o tym myśleć. Według mnie to nie jest w pełni chrześcijańskie pozdrowienie".
No cóż, wydaje się, że powyższa interpretacja pozdrowień chrześcijańskich jest uzasadniona. Ale chyba może za bardzo widać tutaj przyzwyczajenie do tego, co jest tradycją wyniesioną z dziecinnych lat z domu rodzinnego. Pamiętajmy jednak o jednym: to, co jest krótsze, a mam tu na myśli zwrot "Szczęść Boże", niekoniecznie musi być gorsze.
Owszem, pozdrowienie "Szczęść Boże" jest krótsze i z tego powodu częściej stosowane. Ale ono ma swoją głęboką treść, która nie tylko odnosi się do ciężkiej, fizycznej pracy. To w naszej tradycji związano to pozdrowienie z pracą. A przecież życzenie szczęścia jest związane z tak wieloma okolicznościami. Bo jest to ludzkie życzenie skierowane do Boga, stanowiące odpowiedź na całe bogactwo życia człowieka. I jest tu wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność; wyznanie wiary, że to, co jest ludzkim życzeniem, spełnić może tylko Bóg. To szczęście ma pochodzić od Niego. Mamy tu więc skierowanie uwagi na Boga i naszą od Niego zależność. Zależność, w którą wpisana jest Boża życzliwość dla człowieka. Tak oto odsłania się nam głębia tego skromnego pozdrowienia "Szczęść Boże". Czyż to mało?
Poza tym życzyć szczęścia od Boga, to znaczy życzyć Bożego błogosławieństwa. A jak jest ono cenne, świadczy opisana w Księdze Rodzaju nocna walka patriarchy Jakuba z aniołem, której celem jest m.in. uzyskanie błogosławieństwa w imię Boga: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz" (por. Rdz 32, 25-32). I tu znów odsłania się znaczenie naszego pozdrowienia "Szczęść Boże". Jest to prośba o udzielenie przez Boga błogosławieństwa, czyli prośba o uszczęśliwienie człowieka, a więc ogarnięcie go Bożą łaską. Z tym łączy się życzenie osiągnięcia szczęścia wiecznego, którego wszelkie szczęście doczesne jest zapowiedzią i obrazem.
Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. To, że piszę tak wiele o pozdrowieniu "Szczęść Boże", nie znaczy automatycznie, iż chcę przez to podważać pierwszeństwo pozdrowienia "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Moją intencją jest jedynie odkrycie głębokiej wartości wypowiedzenia słów "Szczęść Boże" przy spotkaniu dwóch osób.
A na koniec pragnę przytoczyć - niejako w formie argumentu na poparcie moich rozważań - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: "Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Franciszek u św. Marty: Słowo Boże to nie ideologia, lecz życie powodujące wzrost

2019-01-17 12:54

st (KAI) / Watykan

O zagrożeniu przewrotnego serca, które może doprowadzić chrześcijanina do małoduszności, postawy ideologicznej i kompromisów, mówił Ojciec Święty podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej homilii papież nawiązał do pierwszego czytania dzisiejszej liturgii (Hbr 3,7-14), w którym pojawiają się słowa zachęty: „Uważajcie, bracia, aby nie było w kimś z was przewrotnego serca niewiary, której skutkiem jest odstąpienie od Boga żywego”.

Vatican Media

Franciszek zaznaczył, że przesłanie zawarte w Liście do Hebrajczyków jest przestrogą dla całej wspólnoty chrześcijańskiej, zarówno dla księży, zakonnic jak i biskupów, by nie ulegali małoduszności, natręctwu ideologii czy też zniewoleniu oszustwem.

Papież wskazał, że serce, które uległo zatwardzeniu, to serce zamknięte, które nie chce się rozwijać. Przyczynę tego stanu rzeczy może być na przykład cierpienie, jak to miało miejsce w przypadku uczniów z Emaus czy Tomasza Apostoła. Trwanie w takim nastawieniu prowadzi do małoduszności i przewrotności serca.

„Możemy zadać sobie pytanie: czy mam serce zatwardziałe, czy moje serce jest zamknięte? Czy pozwalam, by moje serce wzrastało? Czy boję się, by się rozwijało? A zawsze rozwijamy się poprzez próby, trudności, rozwijamy się, tak jak każdy z nas wzrasta od dziecka: uczymy się chodzić upadając, od raczkowania do powstawania tyle razy, ile upadliśmy! Ale dorastamy z trudnościami” – powiedział Ojciec Święty. Dodał, że trwają w tej zatwardziałości ludzie małoduszni.

Komentując z kolei słowa: „zachęcajcie się wzajemnie każdego dnia, póki trwa to, co «dziś» się zwie, aby żaden z was nie uległ zatwardziałości” (Hbr 3,13) Franciszek zauważył, że także Szczepan przed swym męczeństwem zarzucał swoim oskarżycielom zatwardziałość (por. Dz 7,51). Chodzi o duchowy upór, bunt, zamknięcie we własnym myśleniu, postawę właściwą także ideologom, ludziom pysznym.

„Ideologia to upór. Słowo Boże, łaska Ducha Świętego nie jest ideologią: to życie, które powoduje twój rozwój, postęp, otwierając serce na znaki Ducha Świętego, na znaki czasu. Ale upór jest także pychą, arogancją. Upór, który tak bardzo boli: zamkniętego serca, zatwardziali to ludzie małoduszni, a ludzie uparci są ideologami. Niech każdy pomyśli, czy jego serce jest uparte, czy potrafi słuchać innych osób, czy potrafi prowadzić dialog? Ludzie uparci nie potrafią, gdyż zawsze bronią się za pomocą idei, są ideologami. A jakże wiele zła wyrządzają ideologie ludowi Bożemu, gdyż zamykają działalność Ducha Świętego” – stwierdził papież.

Na końcu Ojciec Święty zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo zniewolenia oszustwem, uwodzeniem, które prowadzi do niewłaściwych kompromisów, zwodzeniem grzechu, za którym kryje się szatan.

„A z uwodzeniem, albo się nawrócisz i zmienisz życie, albo będziesz próbował pójść na kompromis: trochę tutaj i trochę tam. «Tak, tak, podążam za Panem, ale lubię to uwodzenie» ... I zaczynasz prowadzić podwójne życie chrześcijańskie. Aby użyć słowa wielkiego Eliasza do narodu Izraela w tym momencie: «utykacie na dwie nogi». To droga kompromisu: «Tak, jestem chrześcijaninem, podążam za Panem, tak, ale... ». W ten sposób są letnimi, ci, którzy zawsze idą na kompromis: chrześcijanie kompromisu. My też często to robimy: kompromis. Kiedy Pan wskazuje nam drogę, także poprzez przykazania, natchnienia Ducha Świętego, to ja szukam sposobu, by pójść dwoma drogami, kulejąc na dwie nogi” – zauważył Franciszek.

„Niech Duch Święty nas oświeci, by nikt nie miał serca przewrotnego, serca zatwardziałego, prowadzącego ciebie do małoduszności, serca upartego, prowadzącego cię do buntu, prowadzącego do ideologii, serca uwiedzionego, zniewolonego uwodzeniem, które prowadzi ciebie do chrześcijaństwa kompromisu” – powiedział papież na zakończenie swej homilii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem