Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Rzecznik KEP: paliusz to przede wszystkim symbol jedności z Ojcem Świętym

2017-10-21 11:47

BP KEP / Warszawa / KAI

E. Bartkiewicz/www.episkopat.pl/photo

- Paliusz to przede wszystkim symbol jedności z Ojcem Świętym – podkreśla rzecznik KEP ks. Paweł Rytel-Andrianik. Ceremonia nałożenia paliusza zastępcy przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, metropolicie krakowskiemu abp Markowi Jędraszewskiemu, odbędzie się w niedzielę w katedrze na Wawelu.

Uroczystego nałożenia paliusza metropolicie krakowskiemu, w liturgiczne wspomnienie św. Jana Pawła II, dokona nuncjusz apostolski w Polsce, abp Salvatore Pennacchio.

Rzecznik KEP przypomniał, że paliusz to wełniana wstęga w kształcie litery „Y” o szerokości 4-6 cm, z sześcioma czarnymi krzyżami wyszytymi jedwabiem, którą arcybiskup metropolita nakłada na ramiona, na ornat w czasie sprawowania liturgii. Boki paliusza symbolizują pasterską misję arcybiskupa metropolity, który na wzór Dobrego Pasterza niesie owcę na swoich ramionach.

- Paliusz, podobny do tego, który podczas uroczystych liturgii nosi papież, jest oznaką jedności z Ojcem Świętym oraz władzy pasterskiej arcybiskupa w metropolii, na której terenie może on go nosić. Krzyże na paliuszu, to symbol Jezusa Chrystusa. Po Soborze Watykańskim II paliusz zastąpił tiarę - symbol władzy papieża – powiedział ks. Rytel-Andrianik.

Reklama

Rzecznik KEP przypomniał, że paliusz abp Jędraszewskiego, pobłogosławił papież Franciszek 29 czerwca, w uroczystość świętych apostołów Piotra i Pawła. Paliusze otrzymali wtedy także metropolici: białostocki – abp Tadeusz Wojda (nałożenie paliusza odbędzie się 5 listopada br.) i warmiński – abp Józef Górzyński (nałożenie paliusza miało miejsce 15 sierpnia br.).

Papież Benedykt XVI w homilii inaugurującej pontyfikat podkreślił, że paliusz jest obrazem Chrystusowego jarzma, czyli woli Bożej, którą przyjmujemy. Paliusz, według tradycji, był nakładany nowym metropolitom przez papieża w uroczystość św. Piotra i Pawła w Bazylice św. Piotra w Rzymie. Od stycznia 2015 r., decyzją papieża Franciszka, paliusz, wręczony metropolicie w Rzymie, nakładany jest na niego we własnej archidiecezji przez nuncjusza apostolskiego.

Tagi:
paliusz

Paliusz dla naszego Metropolity

2018-07-04 11:10

Ks. Paweł Kłys
Edycja łódzka 27/2018, str. I-VI

Ks. Paweł Kłys
Papież Franciszek wręcza paliusz abp. Grzegorzowi Rysiowi

Uroczyste nałożenie paliusza na ramiona Księdza Arcybiskupa odbędzie się w bazylice archikatedralnej w liturgiczne wspomnienie św. Faustyny Kowalskiej – patronki miasta Łodzi, w piątek 5 października, po procesji, która wyruszy o godz. 18.30 z kościoła pw. św. Faustyny (Plac Niepodległości), na Mszy św. Paliusz nałoży nuncjusz apostolski abp Salvatore Pennacchio.

W homilii Ojciec Święty zwrócił uwagę na to, że: – Nierzadko odczuwamy pokusę bycia chrześcijaninem, zachowując rozsądny dystans od ran Pana. Jezus dotyka ludzkiej nędzy, zapraszając nas, abyśmy byli z Nim i dotykali cierpiącego ciała innych osób. Wyznanie wiary naszymi ustami i naszym sercem wymaga – jak tego zażądał od Piotra – utożsamienia „podszeptów” złego ducha. Ojciec Święty podkreślił, że: – Jezus chce wyzwolić swoich uczniów, swój Kościół z pustego triumfalizmu: pozbawionego miłości, służby, współczucia, pozbawionego ludu. Chce wyzwolić od pewnej wyobraźni bez ograniczeń, która nie potrafi zakorzenić się w życiu wiernego ludu,  lub – co gorsza – sądzi, że służba Panu wymaga wyzbycia się zakurzonych dróg historii. Odwołując się do Mateuszowej ewangelii, papież zauważył, że – nadal w milionach twarzy żywe jest pytanie: czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać? Wyznajemy naszymi ustami i sercem: Jezus Chrystus jest Panem. To jest nasz stały śpiew, do którego wznoszenia jesteśmy zapraszani każdego dnia – zaznaczył.

Ksiądz Arcybiskup zapytany o to, czym jest dla niego ta uroczystość i paliusz, którzy otrzymał z rąk Ojca Świętego, bez wahania odpowiedział: – Jest on dla mnie znakiem jedności z Piotrem. Jest to jedność wielowymiarowa, Piotra trzeba znać i być z nim w komunii. W XX wieku mamy szczęście do wielkich papieży, począwszy od czasów Soboru Watykańskiego II, po Franciszka, który jest wielkim prorokiem. Niewątpliwie wielkim zadaniem każdego metropolity jest czynić obecnym osobę Piotra, który ma na imię Franciszek w polskim, w łódzkim Kościele – w łowickim, skoro jest to metropolia, żeby otwierać na nauczanie Papieża.

Na Placu św. Piotra obecni byli pielgrzymi z całego świata, w tym także duża grupa z archidiecezji łódzkiej, którzy przybyli wraz ze swymi duszpasterzami oraz indywidualnie. – Kiedy mieliśmy wakat na stolicy naszej diecezji, modliłem o nowego pasterza – mówił Krzysztof Nowakowski. – Słuchałem często na Youtube kazań i rozmów bp. Rysia z Krakowa i czytałem jego książki. Ale nigdy nie przypuszczałem, że mógłby on przyjść do Łodzi, ale kiedy nadszedł 14 września – dodam były to moje urodziny – dowiedziałem się, że nowym arcybiskupem został bp Grzegorz Ryś. Dziś nie mogłoby mnie tutaj w Rzymie nie być. Musiałem przyjechać, aby wraz z nim się modlić i mu towarzyszyć – dodał. – Jestem bardzo wdzięczna Panu Bogu za to, że tutaj przyjechałam i mogłam towarzyszyć i modlić się wraz z Księdzem Arcybiskupem – tłumaczyła s. Ewa, jadwiżanka wawelska.

Abp Grzegorz Ryś jest trzecim metropolitą łódzkim, który otrzymał z rąk Ojca Świętego paliusz – znak jedności pomiędzy papieżem uosabiającym Kościół powszechny, a metropolitą – stojącym na czele Kościoła partykularnego. Pierwszym, który otrzymał paliusz w metropolii łódzkiej był abp Władysław Ziółek. Miało to miejsce w uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła 29 czerwca 2004 r., a dokonał tego św. Jan Paweł II. Dziewięć lat później papież Franciszek nałożył paliusz drugiemu metropolicie łódzkiemu abp. Markowi Jędraszewskiemu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Trudności ateistów z podejściem do Całunu Turyńskiego

2018-07-19 08:45

(KAI/vaticannews) / Liverpool/Turyn

Specjaliści od medycyny sądowej z Liverpoolu stwierdzili, że na Całunie Turyńskim jest za dużo śladów krwi. Zdaniem znawców zagadnienia są to słabe argumenty, tym bardziej że nie analizowano samych śladów, lecz przeprowadzono jedynie symulacje na manekinach. Problem z tym niezwykłym kawałkiem płótna mają przede wszystkim niewierzący i krzewiciele ateizmu, a nie katolicy, dla których prawdziwość bądź fałszywość tej relikwii w niczym nie zmieni ich wiary. Ale jeśli Całun jest autentyczny, to trudno podważyć prawdziwość historycznych wydarzeń dotyczących Jezusa z Nazaretu, łącznie z Jego zmartwychwstaniem.

Graziako
Wizerunek Jezusa z Całunu Turyńskiego

W ten sposób włoska badaczka prof. Emanuela Marinelli, cytując kard. Giacomo Biffiego (1928-2015), skomentowała w Radiu Watykańskim kolejne sensacje na temat Całunu Turyńskiego. Jej zdaniem, tylko w ten sposób można wytłumaczyć łatwowierność i otwarcie niektórych środowisk na wszystko, co mogłoby podważyć autentyczność Całunu.

Uczona podkreśliła, że przedstawione 16 lipca dowody liverpoolskich specjalistów medycyny sądowej są bardzo słabe. Twierdzą oni bowiem, że na Całunie jest za dużo śladów krwi. Przyznają, że niektóre znajdują się na właściwym miejscu, inne zaś nie, w związku z czym wysuwają wniosek, że musiały zostać domalowane. Prof. Marinelli zaznaczyła, że dobrze zna te badania, bo przedstawiono je już przed 4 laty, ale dopiero teraz udało się je opublikować.

Według naukowców angielskich, przykładem śladów nieprawdziwych jest plama odpowiadająca ranie w boku Jezusa – powiedziała prof. Marinelli, dodając, że chodzi o wielką plamę krwi na Całunie w miejscu, gdzie Jezus został przebity włócznią. Tymczasem specjaliści z Liverpoolu nie nawiązują do poważnych badań, przeprowadzonych 40 lat temu, gdy prowadzono doświadczenia na ciałach ludzi, którzy - podobnie jak Jezus - zmarli na zawał serca. "Oni wzięli plastykowy manekin, taki jak w sklepie z odzieżą, nadziali na kij gąbkę z krwią i patrzyli, jak rozchodzi się krew po uderzeniu w bok manekina. Stwierdzili, że spływa ona inaczej niż na Całunie, stąd wysunęli wniosek o fałszywości Całunu. Przecież to niepoważne. To nie są poważne badania naukowe. Te zdjęcia z manekinem budzą tylko śmiech” - stwierdziła z mocą włoska uczona.

Przypomniała, że od kilkudziesięciu lat czynione są wielkie starania, by podważyć autentyczność Całunu. Inwestuje się w to wielkie pieniądze. Poważnym skandalem pozostaje też do dzisiaj sposób, w jaki przeprowadzono badania na datowanie płótna metodą radiowęglową, gdyż nie zachowano podstawowych kryteriów badań archeologicznych. Rozmówczyni rozgłośni papieskiej zwróciła uwagę, że próbkę do analizy pobrano z miejsca, najbardziej wystawionego na kontakt ze światem zewnętrznym, co - jak dobrze wiadomo - mogło wpłynąć na wynik badań.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Modlitwa serc i stóp kapłańskich

2018-07-20 09:01

Beata Pieczykura

„Modlitwa serc i stóp kapłańskich w intencji powołań” to wielkie wołanie kapłanów, aby Pan żniwa posłał robotników na swoje żniwo w Kościele częstochowskim. Odbywa się w dniach 16 lipca do 20 sierpnia.


Dlatego księża pielgrzymują po parafiach oraz podejmują post o chlebie i wodzie. Abp Wacław Depo towarzyszy i błogosławi codziennej modlitwie i pokucie kapłanów w intencji nowych powołań, a koordynatorami akcji są ks. prał. Marian Duda i bp Andrzej Przybylski.

Zobacz zdjęcia: Modlitwa serc i stóp kapłańskich

19 lipca pielgrzymka wiodła po parafiach dekanatu koziegłowskiego, rozpoczęła się o godz. 5 w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Siedlcu Dużym i zakończyła w sanktuarium św. Jana Marii Vianneya w Mzykach. Tam Mszy św. w intencji powołań kapłańskich przewodniczył abp Przybylski.

Dziś „Modlitwa serc i stóp kapłańskich” pielgrzymuje po parafiach:

Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w Wrzosowej

bł. Karoliny Kózkówny w Wanatach

Św. Apostołów Piotra i Pawła w Nieradzie

NMP Częstochowskiej w Starczy

Św. Michała Archanioła w Kamienicy Polskiej

Św. Tomasza Apostoła w Osinach

NMP Matki Miłosierdzia w Jastrząbiu

Najświętszego Serca Pana Jezusa w Poraju

Św. Jana Chrzciciela w Choroniu

Św. Jana Chrzciciela w Poczesnej

Informacje o inicjatywie na stronie internetowej: otojaposlijmnie.pl .

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem