Reklama

Nowy Testament

Rzym: wypadek przy kościółku Quo vadis, Domine

2017-10-22 21:45

sal (KAI Rzym) / Rzym / KAI

Youtube.com
Kościółek Quo vadis Domine przy Via Appia w Rzymie

Z fasady kościółka Quo vadis, Domine? w Rzymie oderwały się w niedzielę popołudniu fragmentu sztukaterii. Poinformowała o tym stołeczna straż pożarna, której dwie jednostki skierowano natychmiast na miejsce wydarzenia przy Via Appia Antica. Nie ma żadnych ofiar, nikt też nie odniósł ran.

Kościółkiem, który został wzniesiony dla upamiętnienia z Chrystusem apostoła Piotra, uciekającego z Wiecznego Miasta przed prześladowaniami cesarza Nerona, od 1978 roku opiekują się polscy księża ze zgromadzenia michalitów. Miejsce to było inspiracją dla Henryka Sienkiewicza do napisania powieści właśnie pod tytułem „Quo vadis”. Pisarza zaprowadził tam mieszkający na stałe w Rzymie malarz Henryk Siemiradzki.

Kościółek Quo vadis, Domine? Odwiedził 22 marca 1982 roku papież Jan Paweł II, o czym przypomina pamiątkowa tablica.

Tagi:
Rzym

Rzym: równolegle z Synodem Biskupów trwa wyjątkowe spotkanie polskiej młodzieży

2018-10-06 17:04

azr (KAI) / Rzym

W Rzymie przez cały czas trwania Synodu Biskupów trwa spotkanie reprezentantów polskiej młodzieży. Młodzi delegaci odwiedzają najważniejsze miejsca w wiecznym mieście, towarzyszą uczestnikom Synodu modlitwą i spotkaniami i planują wydarzenia, które będą kontynuacją refleksji synodalnych w Polsce.

Magdalena Pijewska/Niedziela

- Czuję się częścią Kościoła, więc skoro trwa synod o młodzieży, do której i ja należę, to chciałam skorzystać z okazji, żeby być jak najbliżej tych wydarzeń. Jestem pozytywnie zaskoczona tym, jaką wspólnotę tworzymy między sobą i cieszę się ze spotkań, w których tu uczestniczymy. Dziś rano spotkaliśmy się z kard. Konradem Krajewskim, a przed chwilą z bp. Markiem Solarczykiem, który przybliżył nam to, czym jest i jak wygląda synod - mówi w rozmowie z KAI Helena Dekert z Ruchu Światło-Życie archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. Uczestniczy ona w wyjątkowym spotkaniu polskiej młodzieży, które odbywa się w Rzymie.

- Ideą tych spotkań jest po pierwsze to, żeby towarzyszyć naszym ojcom synodalnym modlitwą i podczas spotkań, w czasie których, w razie potrzeby młodzi ludzie mogą również służyć radą. Poza tym celem tego wyjazdu, który jest też dla nas pielgrzymką, jest poznanie Rzymu i znajdujących się tu ważnych dla Kościoła miejsc. Trzecim ważnym kontekstem jest to, że mieszkamy przy w Domu Polskim św Jana Pawła II przy via Cassia, miejscu związanym bardzo mocno z papieżem Polakiem, który były przecież inicjatorem Światowych Dni Młodzieży i który bardzo akcentował potrzebę troski o młodzież w Kościele – wyjaśnia organizator spotkania i dyrektor KBO ŚDM, ks. Emil Parafiniuk.

W Rzymie jest obecnie pierwsza z trzech grup polskiej młodzieży, które w kolejnych tygodniach trwania Synodu Biskupów przybędą do Wiecznego Miasta. Na zaproszenie Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM, które przygotowało to spotkanie, odpowiedziała ponad połowa polskich diecezji, wysyłając do Rzymu swoich delegatów – w sumie ok. 60 osób. W sobotnie popołudnie młodzi spotkali się z jednym z polskich uczestników Synodu Biskupów i zarazem przewodniczącym Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży – bp. Markiem Solarczykiem.

- Cieszymy się z dzisiejszego spotkania z księdzem biskupem, bo teraz czujemy bardziej, że ten synod jest nam bliski, że nas dotyczy. Mamy w sercach nadzieję, że przyniesie dobre owoce, że otworzy dla nas, młodych, pewne drzwi w Kościele, żebyśmy mogli bardziej być w Nim obecni. Ten wyjazd pokazuje nam nawzajem, że jest w nas takie pragnienie i potrzeba – dodaje Dekert.

Także bp Marek Solarczyk mówi, że spotkanie z polską młodzieżą, które po raz pierwszy odbyło się po zakończeniu dzisiejszych prac synodalnych, ma dla niego duże znaczenie.

- To jest fundamentalnie ważne spotkanie. Ja tu jestem dla nich, dla młodych. Oni są w moim sercu, przez cały czas obrad staram się o tym pamiętać, a ich obecność jest dla mnie umocnieniem – mówi przewodniczący Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży i zarazem delegat KEP ds. powołań.

Z kolei Katarzyna Godera z archidiecezji częstochowskiej, związana ze Szkołą Nowej Ewangelizacji, podkreśla, że ważnym elementem rzymskiej pielgrzymki jest też możliwość dyskusji i wymiany doświadczeń w gronie młodych, zaangażowanych w ewangelizację i duszpasterstwo w swoich diecezjach.

- Bardzo się cieszę z rozmów w tej wspólnocie, jaką tu w Rzymie tworzymy. A dzięki spotkaniom z ojcami synodalnymi, np. dziś z biskupem Markiem, mamy poczucie, że naprawdę uczestniczymy w tym, co dzieje się w Kościele, tym bardziej, że dla wielu nas to również pierwszy pobyt w Rzymie, który jest sercem Kościoła – mówi.

Pytana o to, jakim doświadczeniem sama, jako młoda Polka, podzieliłaby się z uczestnikami Synodu, Godera mówi o przygotowaniu młodzieży do bierzmowania, którym zajmuje się wraz z innymi, młodymi świeckimi animatorami.

- Dla mnie to bardzo cenne doświadczenie. Tym bardziej, że np. w Instrumentum laboris, o którym dużo tu rozmawiamy, dużo się mówi o potrzebie słuchania młodych. Mam doświadczenie spotkania z młodymi ludźmi, którym pomagamy się przygotować do bierzmowania. I widzę, jak to jest ważne, jak to ich przekonuje: nasze osobiste spotkania bycia przy Jezusie, życia z Nim i dzielenia się tym podczas spotkań. Widzę, jak to działa i pomaga, by także oni mogli spotkać się z Chrystusem. Cieszę się, że mogę tak pracować z młodzieżą, że mogę dzielić się swoim świadectwem i pokazywać, jak dużo pasji i radości jest w życiu z Bogiem – mówi.

Z kolei Karolina Błażejczyk z KBO ŚDM, jedna z uczestniczek młodzieżowego spotkania przedsynodalnego w Rzymie odwołuje się do doświadczeń z tych obrad, w których uczestniczyła w marcu br. wraz z ok. 300 rówieśnikami z całego świata.

- Kiedy rozmawiamy tutaj na temat Instrumentum laboris, widzę, że w tym dokumencie jest część tego, co każdy z nas chciał przestawić i przekazać na spotkaniu przedsynodalnym. Z kolei młodzi, którzy są tu wraz ze mną w Rzymie, wypełniali ankiety przedsynodalne i też mówią, że pewne zagadnienia, o których pisali, pojawiają się w dokumentach roboczych. Jednak dla nas najważniejsze będzie to, co wydarzy się po synodzie, co my: biskupi, księża i świeccy będziemy mogli przenieść do naszych duszpasterstw. To będzie dla nas wskaźnikiem, czy synod dał nam jakieś podpowiedzi, czy nas jakoś ukierunkował – mówił.

Ważnym elementem trzytygodniowego spotkania z udziałem kolejnych grup młodych Polaków są także obrady nad przyszłymi projektami duszpasterstwa młodzieży w Polsce.

- Rozmawiamy wspólnie o tym, co możemy razem zrobić, co poprawić, w jakim pójść kierunku, także jeśli chodzi o przygotowanie programu formacyjnego dla młodzieży z całej Polski. Poza tym to cenna okazja do wymiany doświadczeń, podzielenia się problemami i po prostu: poznania się – mówi ks. Parafiniuk. Pytany o to, czy spotkania robocze tego gremium mogą dać początek kolejnym spotkaniom w gronie młodych reprezentantów poszczególnych diecezji, dyrektor KBO ŚDM wyraża taką nadzieję.

- Przede wszystkim mam nadzieję, że to spotkanie i nasze rozmowy pomogą w jak najlepszym przygotowaniu tegorocznego Krajowego Forum Duszpasterstwa Młodzieży, które w dn. 16- 18 listopada odbędzie się na Górze Św. Anny w diecezji opolskiej. Dlatego wczoraj rozmawialiśmy o jego kształcie i na ten temat będziemy też rozmawiać w kolejnych grupach – wyjaśnia ks. Parafiniuk. Ceni sobie też feedback dotyczący trwających już działań, który otrzymuje od młodych.

- Cieszę się, że z młodymi, z którymi się znamy z e-maili i Facebooka, możemy się spotkać i zwyczajnie razem pobyć. Przy tej okazji młodzi podpowiadają, jak odświeżyć samą formę KFDM, choć na razie nie chcemy jeszcze zdradzać szczegółów. Mówili też o tym, że istnieje potrzeba dalszego przygotowywania materiałów formacyjnych dla polskich diecezji. Opowiadają też o potrzebie jeszcze większego zaangażowania młodych ludzi w diecezjach, aby mieli tam jeszcze szersze pole działania. To mówią uczestnicy pierwszego tygodnia spotkania, zobaczymy, co powiedzą kolejne grupy – wymienia.

Zarówno ks. Parafiniuk, jak i sami młodzi podkreślają, że jednym z najważniejszych aspektów trwającego spotkania jest po prostu: bycie razem i budowanie relacji, których młodzi ludzie bardzo potrzebują i które są fundamentem współpracy przy konkretnych inicjatywach. Papież Franciszek bardzo dużo mówi o potrzebie towarzyszenia, ale nie chodzi w niej tylko o to, że duszpasterze mają towarzyszyć młodzieży. Także młodzi potrzebują siebie nawzajem i tę potrzebę starają się tu realizować – podsumowuje ks. Parafianiuk.

- Bliskość Watykanu, grobu św. Jana Pawła II, świadomość tego, co teraz się tu dzieje w związku z synodem jest czymś wyjątkowym, ale dla mnie najbardziej liczy się, z kim jestem na tym wyjeździe. Jestem tu wraz z młodzieżą, której praktycznie wcześniej nie znałam, a która jest dla mnie bardzo ważna. Dzielimy się wieloma doświadczeniami i bogactwem, które ma każdy z nas. Rozmawiamy o tym, co dotyczy synodu i instrumentum laboris, dyskutujemy na te tematy także zwiedzając Rzym. To jest niezwykle inspirujące i nadaje temu wyjazdowi zupełnie inny kontekst niż moim poprzednim wizytom w tym mieście – dodaje Karolina Błażejczyk. Jak dodaje dla młodych ludzi dużym wyzwaniem jest słuchanie siebie nawzajem i towarzyszenie rówieśnikom, a spotkanie w Rzymie to m.in. okazja do szukania podpowiedzi, jak dobrze wypełniać to zadania.

Program pobytu polskiej młodzieży w Rzymie jest bardzo bogaty. Uczestniczą oni w najważniejszych wydarzeniach samego Synodu Biskupów, otwartych dla wiernych. 3 października wzięli udział we Mszy św. otwierającej synod, dziś spotkają się z papieżem wraz z rówieśnikami z całego świata podczas specjalnego spotkania w Auli Pawła VI, planują też udział w uroczystościach kanonizacyjnych 14 października i Mszy św. na zakończenie synodu. Oprócz tego, spotykają się z osobami, które przybliżają im Rzym i Stolicę Apostolską.

- Bardzo się cieszę z dzisiejszego spotkania z kard. Konradem Krajewskim, który opowiadał nam o papieżu Franciszku i o swojej pracy, a więc o kwestiach, które dla nas jest ważne i piękne – mówi ks. Parafiniuk.

Młodzi odwiedzają także miejsca ważne dla polskiego Kościoła w Rzymie. W sobotę zwiedzili m.in. siedzibę Radia Watykańskiego i jego polskiej sekcji, w niedzielę wezmą udział we Mszy św. w Polskim Papieskim Instytucie Kościelnym, a w kolejnych dniach wybierają się m.in. do kościoła św. Andrzeja na rzymskim Kwirynale, przy którym mieszkał, zmarł i został pochowany św. Stanisław Kostka. Planują też udział w obchodach jubileuszu 40-lecia pontyfikatu papieża Jana Pawła II .

Oprócz tego odwiedzili także m.in. Castel Gandolfo, planują odwiedzenie rzymskich bazylik większych, m.in. Bazyliki Matki Bożej Większej, gdzie znajduje się ikona Maryi Ocalenia Ludu Rzymskiego, której kopia pielgrzymuje po świecie wraz z krzyżem ŚDM, i młodzieżowego Centrum San Lorenzo przy Watykanie.

Rzymskie spotkanie polskiej młodzieży odbywa się w tym samym czasie, co obrady XV Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów. Trwają one od 3 do 28 października, a ich tematem jest "Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania". Kościół w Polsce reprezentują podczas tego spotkania: Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski i wiceprzewodniczący Rady Konferencji Biskupich Europy (CCEE), abp Grzegorz Ryś metropolita łódzki i przewodniczący Rady KEP ds. Nowej Ewangelizacji, bp Marek Solarczyk, przewodniczący Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży, bp Marian Florczyk delegat KEP ds. Duszpasterstwa Sportowców i ks. Mirosław Juchno z diecezji rzeszowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Warszawa: międzynarodowa konferencja „Wspólnota – rodzina – ojcostwo – współczesne wyzwania”

2018-10-17 20:44

dg, maj / Warszawa (KAI)

„Wspólnota – rodzina – ojcostwo – współczesne wyzwania” to tytuł międzynarodowej konferencji naukowej, która odbyła się 17 października w Warszawie w ramach obchodów XVIII Dnia Papieskiego pod hasłem „Promieniowanie ojcostwa”. Organizatorem konferencji jest Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, a partnerem merytorycznym Centrum Myśli Jana Pawła II. Patronat honorowy nad wydarzeniem objął Prezydent RP.

MARIAN SZTAJNER

Konferencja rozpoczęła się Mszą św. w kościele seminaryjnym Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Józefa Oblubieńca. Następnie obrady na Zamku Królewskim otworzył kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski. Gości przywitał też ks. Dariusz Kowalczyk, prezes Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Spotkanie poprowadził red. Grzegorz Górny.

O. prof. Jarosław Kupczak, dogmatyk z UPJPII, wystąpił z referatem pt. „Macierzyństwo i ojcostwo jako obraz miłości Boga”. Analizując dramat Karola Wojtyły „Promieniowanie Ojcostwa”, wskazał na obecne tam dwa konkurujące ze sobą humanizmy – jeden odrzucający Boga ze wszystkimi tego konsekwencjami i drugi – integralny, wskazujący na człowieka jako „homo religiosus” i jego transcendentne odniesienia, dopełniające ludzkie poszukiwanie prawdy. Te dwa humanizmy ukazane są przez przeciwstawienie sobie samotności i ojcostwa.

– Samotność jest doświadczeniem każdego człowieka. Ta fundamentalna samotność, o której mówi Wojtyła, jest dla niego skutkiem jakiegoś upadku. Polegał on na tym, że Adam nie potrafił udźwignąć ojcostwa i sprostać mu, dlatego zrzucił je jak brzemię, co jest centralnym tematem dramatu. To odrzucenie ojcostwa można rozumieć na dwa sposoby, po pierwsze jako opis każdego człowieka, mężczyzny i kobiety, po grzechu pierworodnym. Człowiek odrzucił promieniowanie ojcostwa Ojca Niebieskiego, dlatego jest fundamentalnie samotny – mówił dominikanin. – W drugiej, doczesnej perspektywie, odrzucenie ojcostwa to sytuacja każdego człowieka, który opiera się miłości i wybiera siebie, sprzeciwiając się w ten sposób podstawowemu prawu rozwojowemu swojej osoby. Takie odrzucenie ojcostwa i macierzyństwa to sprawa nie tyle naszego dziedzictwa, ile teraźniejszego wyboru każdego z nas. Wojtyła sugeruje, że te dwa wymiary odrzucenia ojcostwa i ludzkiej samotności są ze sobą związane, gdyż ojcostwo i macierzyństwo są najważniejszym sposobem wierności Ojcu Niebieskiemu i wierności wobec swojej natury. Dojrzałość mężczyzny realizuje się w ojcostwie, kobiety w macierzyństwie, fizycznym bądź duchowym – dodał teolog.

Znawca nauczania Karola Wojtyły zaznaczył, że wg. niego alienuje człowieka nie relacja z Bogiem, a odcięcie od Niego i religijna samotność. Nawiązując do myśli włoskiego filozofa Massimo Serettiego, wskazał również na problem współczesnego buntu przeciwko ojcostwu, dekonstrukcji tradycyjnego modelu rodziny oraz zniesienia różnicy płci: „W prometejskiej kulturze tylko człowiek nadaje sens takim rzeczywistościom jak ojcostwo i macierzyństwo, płeć, męskość, kobiecość, rodzina, małżeństwo. Natura okazuje się wyłącznie konstruktem kulturowym, mówi tylko o człowieku, nie odsyła do Boga. Zanim więc rozpoczęła się w laboratoriach technologiczna abolicja ojcostwa przez procedurę in vitro, banki nasienia, praktykę anonimowych dawców i inne skandaliczne praktyki, od długiego czasu dokonywała się już filozoficzna i teologiczna dekonstrukcja idei ojcostwa”.

Nawiązując do opisów biblijnych, nauczania Wojtyły czy Levinasa, o. Kupczak omówił wagę różnicy płciowej jako podstawowego miejsca doświadczenia inności oraz fundamentu poznania. Za Lewinasem wskazał też na podstawy relacji rodzic-dziecko: „Syn, córka, nie jest własnością. Faktu płodzenia nie pozwalają uchwycić ani pojęcie przyczyny, ani pojęcie własności”.

– Akt poczęcia nie jest aktem tworzenia, uczynienia człowieka. Mężczyzna i kobieta nie mają władzy nad procesem poczęcia. Mogą starać się o dziecko, ale nigdy nie osiągną pewności, że w akcie seksualnym to poczęcie nastąpiło. Ten brak kontroli i władzy nad poczynającym się człowiekiem jest bardzo ważny, bo w biologię rodzenia wpisana jest genealogia osoby. Ten brak kontroli i władzy nad poczęciem jest etycznym warunkiem i metafizycznym znakiem godności procesu poczęcia jak również samej poczętej osoby, czyli każdego z nas, bo ostatecznie każdy z nas narodził się w ten sposób – mówił dominikanin i dodał: „Pochodzenie od innego, które implikuje zależność i wdzięczność, sprawia, że człowiek nie może myśleć o sobie, jako absolucie. Sama struktura procesu poczęcia i wychowania pokazuje, że istotą ludzkiego życia jest zależność i pochodzenie od innego. Przyjęcie i zdanie sobie sprawy z promieniowania ojcostwa jest warunkiem ludzkiej dojrzałości, dorosłości”.

Miłość mężczyzny i kobiety jest zamierzonym przez Stwórcę obrazem odwiecznej miłości Ojca, Syna i Ducha Świętego. „Sercem tej ludzkiej, płodnej miłości jest odpowiedzialność za drugą osobę, która czyni z kobiety matkę a z mężczyzny ojca. Istotą miłości erotycznej jest fakt, że dokonuje się pomiędzy osobami. Miłość jest wzięciem odpowiedzialności za drugie ‘ja’ i sprawia, że w społeczeństwie bez ojców na nowo pojawiają się ojcowie i matki” – powiedział dominikanin.

Hiszpańska pisarka, filozof i antropolog, członkini Królewskiej Akademii Lekarzy prof. Blanca Castilla de Cortazar z Nawary swoje wystąpienie poświęciła tematowi „Dar ludzkiego rodzicielstwa”. „Żyjemy w czasach kryzysu rodziny. Co się stało z naszym społeczeństwem, że ojcostwo stało się czymś mniej oczywistym, swego rodzaju czarną dziurą? Problemem w naszym społeczeństwie jest kryzys genealogii osoby i kryzys miłości” – mówiła.

Zaznaczyła, że bycie dzieckiem i rodzicem nie jest tylko kwestią biologiczną, ale musi mieć również wymiar duchowy. Omawiając przyczyny kryzysu rodziny, wskazała na konsekwencje rewolucji przemysłowej, zaangażowanie kobiet w pracę zawodową, a także przyczyny socjologiczne, takie jak dysocjacja między małżeństwem a rodzicielstwem, niezgodę u mężczyzny na własną tożsamość syna. Przyczyny kryzysu męskości natomiast hiszpańska antropolog widzi w upadku struktur patriarchalnych, rozprzestrzenianiu się homoseksualizmu i dysfunkcjach płci.

– Dorośli mężczyźni czują się często zdezorientowani z powodu upadku zasad patriarchatu, zaniku hierarchicznych ról, również zaniku podziału na sferę publiczną reprezentowaną przez mężczyzn i prywatną, zarezerwowaną dla kobiet. Włączenie kobiet do szkolnictwa wyższego i we wszystkie dziedziny pracy, gdzie kobiety często są bardziej kompetentne, sprawia, że mężczyźni czują się niepewni swojej tożsamości. Ustawienie w zbiorowej świadomości tego, że ludzie są równi sprawia, że mężczyźni kwestionują swoją tożsamość, nie wiedzą, co znaczy bycie mężczyzną, czy ma to podłoże biologiczne, czy istnieją uniwersalne i trwałe wzorce kulturowe, czy to prawda, że wszystko jest kwestią wychowania. Czy mężczyzna może być wrażliwy, dbający o siebie, wyrażający emocje, rezygnujący z przemocy, czy może wtedy zostanie uznany za zniewieściałego? Mężczyźni w wieku 60-70 lat zostali wychowani do tego, by byli wierni w małżeństwie i utrzymywali swoje dzieci. Ci, którzy mają 30-40 lat muszą sprostać różnym wymogom: być dobrym mężem, kochankiem, powiernikiem, wrażliwym, współodpowiedzialnym za obowiązki domowe, dobrze wychowującym dzieci. Ludzie nie wiedzą, jakie cechy społecznie promować, żeby ułatwić określanie tożsamości – mówiła prof. Castilla de Cortazar.

Odniosła się do kryzysu antropologicznego: „Mówi się dziś nawet o aborcji - niezgodnej przecież z prawem do życia - jako prawie. 50 lat po rewolucji seksualnej doświadczamy głębokiego kryzysu antropologicznego, gdzie każda osoba jest wewnętrznie pęknięta i nieświadoma związku między swoim ciałem, tożsamością, miłością, prokreacją, za to promuje się rodzaj nijaki, neutralność. Największą wartością zdaje się być niezależność”. – Nikt nie ma praw do żadnego człowieka. Nawet rodzice nie mają praw do dziecka, ponieważ ono też jest osobą. W kontekście in vitro podaje się jako argument prawo do dzieci, tymczasem jest to nieprawda. Nie ma prawa do posiadania dzieci – zaznaczyła prelegentka.

Mówczyni zauważyła, że dziś neguje się różnice między płciami. Tymczasem Jan Paweł II wskazywał, że „różnica pomiędzy mężczyzną a kobietą leży nie tylko w działaniu, ale również w sferze bytu. Jesteśmy bytami komplementarnymi nie tylko biologicznie i psychologicznie, ale także ontologicznie. Płeć biologiczna jest tym, co jest nam dane, a płeć społeczna, kulturowa się rozwija w społeczeństwie”. Płci się nie zmieni nawet operacją, która nie pozmienia chromosomów, ani tym bardziej nie naruszy stanu ontologicznego.

– W naszych czasach, kiedy mówi się o tym, że aborcja jest prawem, miłość matczyna pozostaje ostatnią ostoją miłości, ponieważ ojcostwo już zostało zniszczone. Dziś atakuje się również macierzyństwo. Aby je chronić, mężczyzna musi odnaleźć w sobie ojcostwo – powiedziała hiszpańska pisarka wskazując za Janem Pawłem II, by wzorców w budowaniu rodziny, szukaniu tożsamości ojca i matki szukać w świętej rodzinie z Nazaretu.

Ostatni podczas pierwszej sesji wystąpił Marek Grabowski, filozof i socjolog, prezes Fundacji Mamy i Taty. Zaprezentował on projekty i badania prowadzone przez Fundację. Omawiając przyczyny współczesnego kryzysu rodziny, wskazał na „problem z tradycyjną moralnością, związaną z chrześcijaństwem. Mamy coraz mniej zaangażowanych, świadomych chrześcijan. Z drugiej strony mamy dawno już rozpoczęte procesy, np. w czasie industrializacji, spowodowane poborami czy szkolnictwem, związane z migracjami. To wszystko nie wpływa pozytywnie na gotowość ludzi do zawiązywania związków i sprzyja rozpadaniu tych zawartych. Małżeństwo trwa dziś średnio 12-14 lat”. Omawiając badania wskazał, że młodzi mężczyźni w Polsce w dużej mierze definiują się poprzez pracę. Jest ona dla nich źródłem satysfakcji i dochodu. Chcą rywalizować, być zauważonymi. Obawiają się czasów, w których żyją, boją się porażki rodzinnej, dlatego nie chcą się żenić. Obawiają się, że są zdolni do zdrady partnerki, nie mają do siebie zaufania, brakuje im charakteru czy kręgosłupa moralnego. Są także uzależnieni od świata wirtualnego. Najnowsza kampania Fundacji poświęcona będzie problemowi rozwodów.

Druga część konferencji przebiegała pod hasłem „Ojcowizna – Ojczyzna – Tradycja – dziedzictwo narodowe”. Wykłady wygłosili: prof. Wojciech Roszkowski, ekonomista i autor prac historycznych, wykładowca SGH, dr Massimiliano Signifredi, historyk, wykładowca Uniwersytetu Roma Tre oraz ks. prof. Jacek Grzybowski, filozof, prof. UKSW. Spotkanie prowadził dr hab. Paweł Skibiński, historyk, wykładowca UW.

Prof. Roszkowski podkreślił, że Jan Paweł II odnosił się do spraw swojej Ojczyzny, szczególnie podczas swoich pielgrzymek do Polski. Przypomniał następnie te kolejne wizyty oraz papieskie nauczanie na temat Ojczyzny i patriotyzmu z kluczowym stwierdzeniem z 1979 r.: Polski nie można zrozumieć bez Chrystusa. Mówił o pielgrzymce z 1991 r. gdy Jan Paweł II przypominał rodakom Dekalog i pierwszy raz podniósł głos przestrzegając przed fikcją wolności rozumianej w sposób liberalny – która w istocie zniewala. Wspomniał też o testamencie Papieża – Polaka, który żegnając się z Ojczyzną w 2002 r. mówił, że wszystkie jej trudne sprawy powierza Bożej Opatrzności.

Dr Signifredi zwrócił uwagę, że w przeciwieństwie do swych poprzedników, którzy jako biskupi Rzymu raczej odcinali się od swych korzeni, Jan Paweł II podkreślał swoje pochodzenie. Do tego stopnia, że po raz pierwszy w historii Kościoła, wbrew protokołowi, swój list apostolski „Rutilans Agmen” z 1979 r. podpisał ”Jan Paweł II, Polak”. Podkreślił, że Jan Paweł II w dziejach swojego narodu szczególnie upodobał sobie epokę jagiellońską – wielonarodową Rzeczpospolitą, w której mogły pokojowo współistnieć różne nacje a władcy nie byli „królami sumień” obywateli, choć wkoło w Europie szalały wojny religijne. – W koncepcji Wojtyły nie istnieje naród bez narodów sąsiednich, każdy naród ma swoją misje, swoje szczególne powołanie – powiedział dr Signifredi. Podkreślił też, że patriotyzm Jana Pawła II zdecydowanie odrzucał nacjonalizm jako degenerację idei narodu, prowadzącą do totalitaryzmu.

Ks. prof. Jacek Grzybowski w swoim wystąpieniu zastanawiał się, czy rozumienie Ojczyzny i narodu przez Jana Pawła II - jako społeczności naturalnej i formy życia wspólnotowego która wyrasta z egzystencjalno – relacyjnej sytuacji osoby czy rodziny – może być aktualne dziś, w mobilnym cyfrowym, wielokulturowym, migracyjnym i społecznie różnorodnym XXI wieku.

Dr Paweł Rojek, filozof, wykładowca UJ, w komentarzu do jednego z wystąpień zwrócił uwagę, że papieskie przesłanie nie ma jedynie wymiaru historycznego: papież wnosi trwały wkład do świata idei, czego przykładem jest jego homilia w 1979 r. na Placu Zwycięstwa w Warszawie. Zaznaczył, że wezwanie do Ducha św. jest formą epiklezy, czyli modlitwy liturgicznej nad darami ofiarnymi. Przypomniał, że przed tym wezwaniem Ojciec Święty wspominał dzieje Ojczyzny i „wszystko, co Polskę stanowi”, ukazując przez to, że ludzka historia jest darem, elementem liturgii dziejów.

Marek Jurek, poseł do Parlamentu Europejskiego, podkreślił w rozmowie z KAI, że nie ma państwa i wspólnoty obywatelskiej bez wspólnoty społecznej, zgromadzonej wokół określonych wartości, określonych tradycji i nadziei. – Zarówno Ojczyzna jak i patriotyzm rozwija się i ma swoja historię ale sama idea się nie zmienia, to stały paradygmat, w którym zawsze chodziło o przywiązanie, odpowiedzialność i poświęcenie – powiedział. Zwrócił uwagę, że wspólnota jaką jest Ojczyzna opiera się na naturalnej więzi a nie na projekcie politycznym . – Jan Paweł II był wielkim orędownikiem prawdy o znaczeniu narodu w życiu człowieka. Mówił, że jest to kluczowa wspólnota, najważniejsza ze wspólnot naturalnych, obok rodziny – podkreślił.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

90 lat temu urodził się ks. Kotlarz - niezłomny kapłan i męczennik czasów komunizmu

2018-10-17 19:35

rm / Radom (KAI)

90 lat temu urodził ks. Roman Kotlarz - niezłomny kapłan i męczennik czasów komunizmu. Starania o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego kapłana popierają polscy biskupi, którzy stosowną decyzję podjęli na czerwcowym posiedzeniu Konferencji Episkopatu Polski. O ks. Kotlarzu powstaje także film pt. "Klecha".

Jarosław Kruk / wikipedia.pl
Tablica pamiątkowa poświęcona ks. R. Kotlarzowi umieszczona w centrum Koniemłot

Ks. Roman Kotlarz jest jednym z bohaterów protestu robotniczego w czerwcu 1976 roku. Do dziś pozostaje w pamięci wielu osób symbolem walki robotników o wolność i godność ludzkiego życia. Od wielu lat wierni modlą się o jego rychłą beatyfikację.

Ks. Roman Kotlarz (1928-1976) 25 czerwca 1976 r. znalazł się - jak sam pisał - "świadomie i dobrowolnie" w ogromnej rzeszy strajkujących z Zakładów Metalowych Waltera w Radomiu. Następnie ze schodów kościoła Świętej Trójcy błogosławił protestujących robotników w czasie manifestacji.

Po wydarzeniach Czerwca '76 ks. Kotlarz modlił się w parafii w Pelagowie wraz z wiernymi w intencji pobitych, aresztowanych i usuwanych z pracy robotników. W kazaniach domagał się szacunku dla człowieka i jego pracy, piętnował kłamstwo i brak sprawiedliwości w PRL. Wzywany na przesłuchania, przechodził "ścieżki zdrowia", kilkakrotnie w okrutny sposób został pobity do nieprzytomności przez "nieznanych sprawców".

15 sierpnia 1976 r. ks. Kotlarz odprawiał w parafii w Pelagowie Mszę św. za zamordowanych i pobitych robotników. W jej trakcie zasłabł. Po trzydniowym pobycie w szpitalu zmarł 18 sierpnia. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu była niewydolność mięśnia sercowego. Mimo wielu świadectw o znęcaniu się nad księdzem, lekarze nie stwierdzili obrażeń mogących powstać po pobiciu.

W 1981 r. po licznych protestach wiernych, władze wszczęły śledztwo w sprawie śmierci kapłana, które po kilku miesiącach dochodzenia zakończyło się umorzeniem. W 1990 r. prokuratura wojewódzka w Radomiu wznowiła śledztwo, ale i ono zostało umorzone, chociaż prokuratorzy przesłuchali prawie wszystkich funkcjonariuszy SB zajmujących się w Radomiu zwalczaniem Kościoła katolickiego.

Ks. Roman Kotlarz został pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta RP jednym z najwyższych polskich odznaczeń, Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce.

Obecnie powstaje film o ks. Kotlarzu pt. "Klecha". Obraz dotyczy wydarzeń z protestu radomskich robotników w czerwcu 1976 r. W filmie występuje plejada znakomitych aktorów, m.in. Piotr Fronczewski, Mirosław Baka jako ks. Kotlarz, Artur Żmijewski, Danuta Stenka, Wojciech Pszoniak i Jan Peszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem