Reklama

Europa Christi

O. Samir o bratobójczej wojnie między muzułmanami

2017-10-23 18:56

pb / Warszawa / KAI

Foter.com

Islam przechodzi największy kryzys w swojej historii - mówił egipski islamolog, o. Samir Khalil Samir podczas VI sesji Międzynarodowego Kongresu Ruchu Europa Christi, jak odbyła się w Galerii Porczyńskich w Warszawie. W nadesłanym na wideo wykładzie duchowny podkreślił, że jesteśmy obecnie świadkami bratobójczej wojny między muzułmanami: sunnitami i szyitami. Ci pierwsi stanowią 75 proc. wyznawców islamu, ci drudzy zaś 15 proc., ale w Iranie, Iraku, Jemenie stanowią większość.

Odwołując się do historii o. Samir przypomniał, że od 750 r. istniał muzułmański kalifat, zlikwidowany w 1924 r. przez tureckiego przywódcę Atatürka. Świat muzułmański znalazł się wtedy w tarapatach, utracił jedność, powstały odrębne państwa, ale zabrakło jednego autorytetu dla wszystkich. Stara się nim zostać Arabia Saudyjska, bo z jej terytorium pochodził Mahomet.

Obecnie mamy do czynienia, kontynuował znawca islamu, z wojną sunnickiej większości z szyicką mniejszością. Prowadzi ją Państwo Islamskie (ISIS). Jest to wizja grupy fundamentalistów, która rozpowszechniła się w świecie sunnickim. Jednak broń do tej walki pochodzi z zewnątrz - głównie z USA, Europy i Rosji, zauważył o. Samir.

Wyjaśnił, że konflikt sunnicko-szyicki sięga VII w. Polega na tym, że są to dwie odrębne wersje islamu: ta sama wiara, lecz różniąca się w szczegółach, np. co do roli imamów. - Jest to wojna pomiędzy braćmi, a nie ma gorszej wojny niż bratobójcza - stwierdził uczony. Dodał, że obie strony myślą, że walczą dla Boga, że realizują Boże zamiary.

Reklama

O. Samir wskazał, że Arabia Saudyjska reprezentuje ona najbardziej zamknięty, rygorystyczny trend w islamskiej teologii - wahabizm, który postuluje, by żyć tak Mahomet w VII w. Jest to próba powrotu do wzorca z początku islamu, który należy realizować, bo pochodzi bezpośrednio od Boga. Dlatego każdy wers Koranu trzeba stosować dosłownie. Takie poglądy podziela nie więcej niż 10 proc. muzułmanów, którzy chcą rozszerzać islam przez wojnę, tak jak Mahomet.

Odnosząc się do muzułmanów - migrantów zarobkowych egipski jezuita zaznaczył, że przyjeżdżają oni do Europy z tym wzorcem z VII w., choć od tego czasu upłynęło 14 wieków i na świecie zmieniła się koncepcja relacji między muzułmanami i niemuzułmanami, między kobietami i mężczyznami itd. Tymczasem oni nie są w stanie zmienić swej mentalności, by wejść w tradycję zachodnią. Zachód to dla nich niewierni. Ponadto dopuszczalność aborcji, małżeństw jednopłciowych z prawem do adopcji dzieci itp. sprawiają, że Europa jest przez nich postrzegana jako już niechrześcijańska, niereligijna, którą należy podbić.

Dlatego, zdaniem o. Samira, rządy państw europejskich powinny absolutnie egzekwować od przybyszów nauki miejscowego języka i kultury, by możliwa była ich integracja. Trzeba im pokazać, że religia i polityka to dwie różne sfery, podczas gdy dla muzułmanina religia, polityka i kultura stanowią jedno.

Jeżeli przybysze nie chcą żyć zgodnie z europejskimi zasadami, to lepiej, by wrócili do siebie, a Europa tam im pomoże w odbudowie ich kraju - sugerował prelegent. Trzeba pomagać, bo jesteśmy jedną rodziną ludzką, ale w racjonalny sposób, przekonywał o. Samir.

Dodał, że o wiele łatwiej jest zintegrować się w Europie bliskowschodnim chrześcijanom ze względu na wspólne korzenie.


Tagi:
islam Europa Christi

Chrystus fundamentem kultury

2018-02-14 10:25

Krystyna Czuba
Niedziela Ogólnopolska 7/2018, str. 10-11

Wcielenie Syna Bożego stało się początkiem nowej historii świata. W 533 r. mnich Dionysius Exiguus (Dionizjusz Mały) zaproponował, aby czas liczono nie od założenia Rzymu, ale od narodzin Chrystusa. Od Chrystusa mierzy się czas i wszystko, co związane z życiem człowieka

Graziako

Podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny w 1979 r. na placu Zwycięstwa Jan Paweł II powiedział: „Kościół przyniósł Polsce Chrystusa – to znaczy klucz do rozumienia tej wielkiej i podstawowej rzeczywistości, jaką jest człowiek. Człowieka bowiem nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej: człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie”.

Dlaczego Ojciec Święty to powiedział? Ta myśl wracała do mnie wiele razy. Dlaczego człowieka nie można zrozumieć bez Chrystusa? Bo bez Jego obecności na ziemi nasze życie nie miałoby głębszego sensu. Bez Chrystusa nasze życie, które jest tajemnicą, byłoby złą tajemnicą, czarną tajemnicą. Chrystus jest światłem dla tajemnicy życia ludzkiego. Jest światłem dla naszego wysiłku, „czynienia ziemi sobie poddanej” (por. Rdz 1, 28), który nazywamy kulturą.

Chrystus kluczem do rozumienia rzeczywistości

U podstaw kultury prawdziwie ludzkiej są prawda, dobro, piękno. A Chrystus jest Prawdą, Dobrem i Pięknem. On tak naucza. I doświadczamy, że ta nauka jest wpisana w nasze istnienie i nasze dobro. Mówią o tym dzieje człowieka, dzieje narodów i dzieje całej ludzkości.

Jan Paweł II nazywa Chrystusa kluczem do rozumienia rzeczywistości dziejów, podstawowym kryterium dziejów. I to nie tylko dla ochrzczonych, ale dla każdego człowieka.

Kultura jest sposobem istnienia narodu. Chrystus jest Synem Izraela, narodu Starego Przymierza. Jest postacią historyczną. Był w pełni włączony w społeczeństwo swojego czasu i narodu. Związany z obyczajami swojej epoki. Przyjął zwyczaje swojego narodu, takie jak: obrzezanie, ofiarowanie w świątyni, pielgrzymowanie, obchodzenie świąt. Uznawał także rolę państwa jako władzy administracyjnej i płacenie podatku (por. Mt 22, 19-22). Przywiązany do tradycji, do tego, co najlepsze. Jednocześnie sprzeciwiał się wszystkiemu, co Jego rodaków zamykało w sekciarstwie (por. Mt 12, 9-14). Stosował się do zasad Izraela, ale nie był konformistą. Przestrzegał prawa, ale nie był legalistą. Szanował tradycję, ale się jej przeciwstawiał wówczas, gdy była dla człowieka uciskiem.

Chrystus wszedł w kulturę swojej epoki i swego narodu, aby być fundamentem i znakiem dla kultury każdego czasu i każdego narodu.

Cała aksjologia, czyli nauka o wartościach, którą proponuje kulturze Jan Paweł II, skupia się na fakcie, że Jezus Chrystus jest Boskim Prawodawcą. Nauczając, „jako mający władzę nad Prawem”, ukazuje, że Bóg ma władzę nad wszystkim, co stworzył, władzę przez miłość. Na miłości Boga i bliźniego „opiera się całe Prawo i Prorocy (por. Mt 22, 40). Miłość jest wykładnią prawa i jest wykładnią kultury. Kultura jest właściwym odniesieniem człowieka do siebie i do innych ludzi. Jest wspólnym dobrem. Czynionym z miłości do prawdy, dobra, piękna; dla wspólnoty, dla dobra społecznego, do którego człowiek zobowiązany jest w sumieniu.

Kultura to odniesienie do zasad religijno-moralnych. Chrystus nauczał tych praw z odwagą wobec mających władzę: faryzeuszów i saduceuszów, Piłata czy Heroda: „Moja nauka nie jest moją, lecz Tego, który Mnie posłał” (J 7, 16).

Wzór kultury duchowej

Chrystus, wybierając życie rodzinne, uświęcił każdą ludzką rodzinę. Rodzina, jako „pierwsza i żywotna komórka” społeczeństwa i narodu, jest wspólnotą dla życia, recepcją podstawowej kultury. Chrystus jest więc wzorem kultury duchowej każdego człowieka w życiu codziennym, rodzinnym, społecznym.

Wniósł w kulturę ludzką solidarność z każdym człowiekiem. Głosił braterstwo wszystkich ludzi, choć pochodził z określonego narodu. Ukazuje to w przypowieści o miłosiernym Samarytaninie (Łk 10, 30-37). Jest to odpowiedź na pytanie: „Kto jest moim bliźnim? ” (Łk 10, 29). Uczył, że wszystkie dobra materialne są względne i przemijające (por. Łk 12, 16-21). Współcześnie, kiedy „mieć” w kulturze ludzkiej stało się priorytetem nad „być”, ta nauka Chrystusa jest niezwykle ważną lekcją, czym jest kultura.

By własnym życiem uczyć kultury, Chrystus przyjmuje postać sługi człowieka: Syn Człowieczy „nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć” (por. Mt 20, 28). Duch służby jest podstawą ludzkiej kultury we wzajemnych odniesieniach. Jezus wnosi w kulturę lekcję pracy. Jest to lekcja Nazaretu. W swych przypowieściach o królestwie Bożym odwołuje się do różnego rodzaju pracy ludzkiej, która tworzy kulturę. Ukazuje to Jan Paweł II w „Laborem exercens”, odwołując się do pracy pasterza, rolnika, lekarza, siewcy, gospodarza, służącego, ekonoma, rybaka, kupca, najemnego robotnika. Mówi również o wielorakiej pracy kobiet. Apostolstwo przedstawia na podobieństwo pracy fizycznej i żniwiarzy czy rybaków. Wspomina także o pracy uczonych (por. nr 26).

Centralny punkt odniesienia

Jan Paweł II od początku swojego pontyfikatu podkreślał i przypominał, że Chrystus jest centralnym punktem odniesienia do kultury, także europejskiej, bo ona jest na tym fundamencie budowana. „Nie lękajcie się Chrystusa”. Chrystus jest tym, wokół którego gromadzą się wszystkie dążenia i formy organizacyjne życia chrześcijańskiego w Europie. Jean Guitton napisał: „Zostawił On ślad swojej ręki na każdej z idei, którą żyjemy, nie otworzył każdej, ale każda z Jego ręki otrzymała swą równowagę, swą podstawę, swą pełnię”.

Chrystus nie stworzył naukowego systemu filozoficznego, nie przedstawił spekulatywnych dowodów, ale uczył, wyjaśniał, stawiał pytania, by pobudzić do myślenia. Jego zasadniczą nauką jest objawienie Boga. Jan Paweł II stwierdził, że nie może przemilczeć miejsca Chrystusa w kulturze europejskiej. Trzeba je głosić i podkreślać „stanowczo i z dumą”.

Taka postawa winna cechować udział chrześcijan w rozumieniu współczesnej kultury europejskiej. Winni być „światłem świata” i „solą ziemi”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kamil skacze, Biskup zaciska „Zdrowaś”

2018-02-14 10:25

Bp Józef Zawitkowski
Niedziela Ogólnopolska 7/2018, str. 29

Bożena Sztajner

Szanowny Pan

Kamil Stoch

Panie Kamilu!

Ma Pan tysiące listów i pewnie ich nie czyta. Ja muszę napisać, bo serce kołacze i spać nie daje. Świat Pana podziwia. Klaszcze i chce więcej. Ja się chwalę. Gdy Pan pod niebem, tam, wysoko, leci, ja zaciskam „Zdrowaś”.

Dziś, w święto Matki Boskiej Gromnicznej, czytam w styczniowym numerze „WPiS-u”:

„ – Przed oddaniem skoku zawsze się Pan żegna...

– Robię tak zawsze, od małego.

Skoki dedykuję Panu Bogu.

Jemu zawdzięczam wszystko.

I dostałem dwa złote medale.

Pan Bóg jest bardzo hojny.

– Jakie jest Pana ulubione miejsce na świecie?

– Dom”.

Tu skończyłem czytanie, bo oczy się spociły, a łezki spadały na kredowy papier „WPiS-u” – kap... kap! Dotąd tylko Cię podziwiałem, jak innych. Teraz Cię kocham, bo Twoje przeżegnanie znaczy więcej niż moich siedem kazań.

Ucałuj ręce Twoich Rodziców. Jak Oni pięknie Cię wychowali. Ucałuj Ewę!

Kamil, ale Ty masz gust. Kamil, leć wysoko, daleko i jeszcze dalej.

Podziwiam, gratuluję i życzę: Szczęść Boże!

Łowicz, 2 lutego 2018 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Papież przyjął dymisję biskupa zbuntowanej diecezji

2018-02-19 13:43

st (KAI) / Watykan

Ojciec Święty przyjął rezygnację z rządów pasterskich diecezją Ahiara w południowe-wschodniej Nigerii złożoną przez bpa Petera Ebere Okpaleke, pochodzącego z innego plemienia niż dominujące na tym obszarze. Jednocześnie jej administratorem apostolskim sede vacante et ad nutum Sanctae Sedis mianował ordynariusza diecezji Umuahia, Luciusa Iwejuru Ugorji.

Mazur/episkopat.pl

Liczący niemal 55 lat biskup Peter Ebere Okpaleke został mianowany ordynariuszem diecezji Ahiara 7 grudnia 2012 roku, jeszcze przez Benedykta XVI. 21 maja 2013 przyjął sakrę biskupią. Ze względu na waśnie etniczne większość księży, osób zakonnych i świeckich odrzuciła tę nominację, nie dopuszczając do ingresu nowego biskupa. 8 czerwca ub. roku Papież Franciszek przyjął na specjalnej audiencji przedstawicieli tej diecezji. Zażądał, aby każdy z należących do diecezji kapłanów osobiście w ciągu 30 dni napisał do niego list, w którym poprosi o wybaczenie, wyrazi pełne posłuszeństwo Papieżowi oraz gotowość przyjęcia biskupa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem