Reklama

Szkoła Wyższa Zarządzania i Ekonomii

Egipski arcybiskup na kongresie Europa Christi

Czego Bliski Wschód oczekuje od Europy?

2017-10-23 18:58

pb / Warszawa / KAI

Bożena Sztajner/Niedziela
Katolicki arcybiskup Asjutu obrządku koptyjskiego Kyrillos Samaan

Czego Bliski Wschód oczekuje od Europy? - na to pytanie próbował odpowiedzieć katolicki arcybiskup Asjutu obrządku koptyjskiego Kyrillos Samaan podczas VI sesji Międzynarodowego Kongresu Ruchu Europa Christi, jaka odbyła się w Galerii Porczyńskich w Warszawie.

Na przykładzie swego rodzinnego Egiptu hierarcha stwierdził, że najcenniejszą rzeczą, jaką można dać mieszkańcom Bliskiego Wschodu jest „oświecenie umysłów”. Chodzi o inwestowanie w ludzi, np. poprzez fundowanie stypendiów we wszystkich obszarach naukowych, aby wracając ze studiów do ojczyzny ich absolwenci oświecali wszystkich dokoła światłem nauki, tak muzułmanów, jak chrześcijan. Warto pomagać tworzyć biblioteki, a także formować liderów, którzy nieśliby kaganek oświaty w przyszłości.

Potrzebne jest również tworzenie mediów w partnerstwie ze światem arabskim (by przekazywać informacje w sposób obiektywny), jak również prawdziwej wymiany międzyludzkiej z mieszkańcami Europy, zwłaszcza wśród ludzi młodych, aby potrafili samodzielnie myśleć. Ułatwia to wspólna mieszkańcom Bliskiego Wschodu i Europy kultura śródziemnomorska.

Na zakończenie abp Samaana przyznał, że na to wszystko potrzebne są też pieniądze.

Reklama

Rozpoczynając sesję egipski hierarcha odmówił przed krzyżem modlitwę św. Jana Pawła II za Europę, by była miejscem komunii, pokoju i radości dla wszystkich.

Obecna na sesji minister Beata Kempa, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odczytała list od premier Beaty Szydło, która zapewniła, że Polska będzie kontynuować i rozszerzać pomoc dla poszkodowanych w konfliktach na Bliskim Wschodzie, m.in. we współpracy z Papieskim Stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Poinformowała, że dotychczas na ten cel przeznaczono już 46 mln złotych.


Tagi:
Europa Christi

„Europa Christi” na Wigrach

2018-07-17 13:09

Ks. Ireneusz Skubiś, Honorowy Redaktor Naczelny „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 29/2018, str. 3


To bardzo miłe zaproszenie dla tych, którym bliska jest kultura Ewangelii. Wigry to piękny region polskiej ziemi suwalskiej z jakże bogatą historią. Jednocześnie trzeba przypomnieć wspaniały obiekt klasztoru pokamedulskiego z 1667 r., ufundowanego przez Jana II Kazimierza Wazę, który promieniował kulturą modlitwy i mistyki Ewangelii. Przecież modlitwa zawsze była kuźnią i ogniwem dla najgłębszych pokładów kultury chrześcijańskiej. Obecnie kompleks nosi nazwę: Wigierski Areopag Nowej Ewangelizacji. Obiekt jest udostępniony dla pielgrzymów, którzy zapoznają się tu z historią, z legendami, zwiedzą kościół i krypty ze szczątkami zakonników. Przez akt darowizny król chciał otrzymać od Pana Boga łaski – „dla uproszenia Boga, aby poprzez modły pobożnych zakonników raczył odwrócić trapiące kraj klęski i niepowodzenia”.

„Europa Christi” bardzo mocno wpisuje się w dzieło nowej ewangelizacji. Chcemy dziś przypominać, że Kościół jest misyjny. Taka była wyraźna dyspozycja Chrystusa: Idąc, nauczajcie... Nie ma innej opcji. Albo jesteśmy ludźmi wiary, albo nie. Albo wierzymy w Boga Ojca Wszechmogącego i w Jezusa Chrystusa, albo nie. To uznanie Boga i pełne konsekwencje są bazą dla Ruchu „Europa Christi”, stąd powstające kluby „Europa Christi”. Staramy się dostarczać treści dla budowania ruchu. Konferencje i spotkania mają ożywić i zdynamizować nasze życie religijne, a także obudzić świadomość, że prawdziwa kultura europejska ma chrześcijańskie korzenie.

W Wigrach chciałbym osobiście powiedzieć o genezie Ruchu „Europa Christi” oraz o naszych intencjach i podejmowanych działaniach; przedstawię ruch jako ważny i aktualny projekt dla Polski i Europy. Wejdziemy w tematykę związaną ze studium cywilizacji łacińskiej. Cywilizacja chrześcijańska pośród innych obszarów kulturowych to temat wystąpienia ks. dr. Franciszka Dylusa. To tylko niektóre aspekty planowanego spotkania.

To na Wigrach w dniach 8-10 czerwca 1999 r. spędzał czas św. Jan Paweł II i tutaj przypomniał o wielkości modlitwy, która była tak obecna w kamedulskim sanktuarium. Z radością będziemy biec do tego najszczęśliwszego czasu, gdy wielki mistrz modlitwy św. Jan Paweł II kontemplował piękno tej ziemi i uczył wszystkich największego odniesienia do Boga szczególnie wtedy, gdy spotkanie z Nim można postrzegać w kategoriach wielkiej mistyki.

Sesja „Europa Christi” odbędzie się w Wigrach w niedzielę 22 lipca br. Poprzedzi ją Msza św. w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny o godz. 12, po której odbędą się wykłady i wystąpienia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Trudności ateistów z podejściem do Całunu Turyńskiego

2018-07-19 08:45

(KAI/vaticannews) / Liverpool/Turyn

Specjaliści od medycyny sądowej z Liverpoolu stwierdzili, że na Całunie Turyńskim jest za dużo śladów krwi. Zdaniem znawców zagadnienia są to słabe argumenty, tym bardziej że nie analizowano samych śladów, lecz przeprowadzono jedynie symulacje na manekinach. Problem z tym niezwykłym kawałkiem płótna mają przede wszystkim niewierzący i krzewiciele ateizmu, a nie katolicy, dla których prawdziwość bądź fałszywość tej relikwii w niczym nie zmieni ich wiary. Ale jeśli Całun jest autentyczny, to trudno podważyć prawdziwość historycznych wydarzeń dotyczących Jezusa z Nazaretu, łącznie z Jego zmartwychwstaniem.

Graziako
Wizerunek Jezusa z Całunu Turyńskiego

W ten sposób włoska badaczka prof. Emanuela Marinelli, cytując kard. Giacomo Biffiego (1928-2015), skomentowała w Radiu Watykańskim kolejne sensacje na temat Całunu Turyńskiego. Jej zdaniem, tylko w ten sposób można wytłumaczyć łatwowierność i otwarcie niektórych środowisk na wszystko, co mogłoby podważyć autentyczność Całunu.

Uczona podkreśliła, że przedstawione 16 lipca dowody liverpoolskich specjalistów medycyny sądowej są bardzo słabe. Twierdzą oni bowiem, że na Całunie jest za dużo śladów krwi. Przyznają, że niektóre znajdują się na właściwym miejscu, inne zaś nie, w związku z czym wysuwają wniosek, że musiały zostać domalowane. Prof. Marinelli zaznaczyła, że dobrze zna te badania, bo przedstawiono je już przed 4 laty, ale dopiero teraz udało się je opublikować.

Według naukowców angielskich, przykładem śladów nieprawdziwych jest plama odpowiadająca ranie w boku Jezusa – powiedziała prof. Marinelli, dodając, że chodzi o wielką plamę krwi na Całunie w miejscu, gdzie Jezus został przebity włócznią. Tymczasem specjaliści z Liverpoolu nie nawiązują do poważnych badań, przeprowadzonych 40 lat temu, gdy prowadzono doświadczenia na ciałach ludzi, którzy - podobnie jak Jezus - zmarli na zawał serca. "Oni wzięli plastykowy manekin, taki jak w sklepie z odzieżą, nadziali na kij gąbkę z krwią i patrzyli, jak rozchodzi się krew po uderzeniu w bok manekina. Stwierdzili, że spływa ona inaczej niż na Całunie, stąd wysunęli wniosek o fałszywości Całunu. Przecież to niepoważne. To nie są poważne badania naukowe. Te zdjęcia z manekinem budzą tylko śmiech” - stwierdziła z mocą włoska uczona.

Przypomniała, że od kilkudziesięciu lat czynione są wielkie starania, by podważyć autentyczność Całunu. Inwestuje się w to wielkie pieniądze. Poważnym skandalem pozostaje też do dzisiaj sposób, w jaki przeprowadzono badania na datowanie płótna metodą radiowęglową, gdyż nie zachowano podstawowych kryteriów badań archeologicznych. Rozmówczyni rozgłośni papieskiej zwróciła uwagę, że próbkę do analizy pobrano z miejsca, najbardziej wystawionego na kontakt ze światem zewnętrznym, co - jak dobrze wiadomo - mogło wpłynąć na wynik badań.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Licheń: Warsztaty liturgii tradycyjnej "Ars Celebrandi"

2018-07-20 09:06

Robert Adamczyk

W Sanktuarium Maryjnym w Licheniu Starym zakończyły się warsztaty liturgii tradycyjnej „Ars Celebrandi”. Wzięło w nich udział 200 osób z Polski i zagranicy: księży, ministrantów i osób świeckich. Każdy dzień warsztatów wypełniony był celebracjami Mszy św. w starej formie rytu rzymskiego, ćwiczeniami praktycznymi oraz śpiewem gregoriańskim.

Biuro Prasowe Sanktuarium Maryjnego w Licheniu Starym

Warsztaty, które w tym roku odbyły się po raz piąty, organizuje stowarzyszenie „Una Voce Polonia” - polski oddział Międzynarodowej Federacji „Una Voce”, organizacji uznawanej przez Stolicę Apostolską za oficjalną reprezentację katolików świeckich przywiązanych do tradycyjnej liturgii łacińskiej.

Zobacz zdjęcia: Msza św. pontyfikalna w bazylice w Licheniu

„Najważniejszym tegorocznym wydarzeniem była wizyta abp. Guido Pozzo, sekretarza Papieskiej Komisji Ecclesia Dei, odpowiedzialnej za katolików przywiązanych do tradycyjnej liturgii na całym świecie. W dniu 18 lipca, tj. w środę, hierarcha odprawił uroczystą Mszę św. pontyfikalną w bazylice pw. Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej oraz spotkał się z uczestnikami warsztatów” – powiedziała dr Dominika Krupińska, rzecznik warsztatów.

Warsztaty trwały od 12 do 19 lipca br., a głównym miejscem celebracji był kościół pw. Matki Bożej Częstochowskiej znajdujący się w starej części licheńskiego Sanktuarium.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem