Reklama

Powszechne, a nielegalne

Klaudia Skrobańska
Edycja szczecińsko-kamieńska 36/2004

Narkomania jest zjawiskiem społecznym w Polsce od kilkudziesięciu lat. Jednak po przełomowym 1989 r. problem narkotykowy zaczął przybierać coraz większe rozmiary. W większości dotyka młodzież, a co najsmutniejsze nawet dzieci.
Nieżyjący już Marek Kotański trafnie określił patologię, jaką jest narkomania, oraz człowieka błądzącego w ciemnościach, wołającego o pomoc - narkomana:
„«Narkomania» - słowo, które kojarzyło się nam przez dziesiątki lat z najgorszymi sprawami gatunku ludzkiego, przyrównywane do zbrodni, zboczeń i moralnego dna - jest naprawdę określeniem okrutnego w swej wymowie stanu duszy i ciała człowieka, który nie potrafi żyć we współczesnym świecie, wymagającym bezwzględnego przystosowania się do napięć, konfliktów, szczurzego wyścigu, którego upragnionym końcem ma być za wszelką cenę sukces (...).
Narkoman jest w gruncie rzeczy bezbronnym człowiekiem, pełnym sprzeczności i lęków, pozbawionym naturalnej odporności na stres codziennej egzystencji, pogardzanym przez bliskich i społeczeństwo, zagubionym i bezwolnym. Narkotyk jest dla niego jedyną, znaną mu i dostępną formą obrony przed bólem istnienia, paradoksalnym schronem, w którym przyjdzie mu kiedyś zginąć”.
Musimy pamiętać, że narkomania jest nieodwracalna. To trwała choroba mózgu, układu nerwowego, to wyniszczanie całego organizmu. Sposób zachowania, reagowanie takiego człowieka zawsze już będą inne. Najczęściej po narkotyki sięgają młodzi, jeszcze nieukształtowani ludzie, którzy nie potrafią stawiać sobie granic, a eksperymentowanie może zakończyć się tragicznie. W dzisiejszej dobie dostępne i używane są już niemal wszystkie środki odurzające. Do najpopularniejszych i w miarę tanich należą m.in. konopie indyjskie - tzw. trawka, polska heroina, amfetamina, ekstazy. Bogatsi mogą pozwolić sobie na kokainę i inne, które są dużo droższe. Tworzone są też różnego rodzaju mieszanki, które są szczególnie niebezpieczne.
Młodzi ludzie tkwią w przekonaniu o nieszkodliwości palenia „trawki”, a stąd już niedaleko do palenia heroiny. Niestety, w krótkim czasie okazuje się, że jest już za późno. Specjaliści terapii i profilaktyki uzależnień ukazują nam smutną prawdę. Otóż 8. na 10. pacjentów trafia do nich z problemem heroinowym, gdzie 95% z nich zaczynało od tak popularnej dzisiaj „trawki”. Uzależnienie przychodzi bardzo szybko, skłania do sięgania po coraz to silniejsze narkotyki i nieustanne zwiększanie dawek - tolerancja organizmu na narkotyk bardzo szybko wzrasta. Narkotyki stały się modne. W młodzieżowych grupach rówieśniczych panuje przekonanie, że narkotyki „wypada” mieć. W ich przekonaniu podnoszą prestiż oraz dają pierwszorzędną pozycję w grupie - a na tym zależy prawie każdemu nastolatkowi.
Przerażający, lecz prawdziwy jest fakt, że narkotyki można kupić wszędzie, wystarczy nawet zadzwonić i zamówić - niczym pizzę na telefon. W celu pozyskania nowego klienta dilerzy dają nawet darmowe próbki. „Handlarzy śmiercią”, czyli dilerów, można spotkać dosłownie na każdym rogu: w parku, pubach, dyskotekach, klubach młodzieżowych, nieopodal szkół, a co najgorsze w samych szkołach. Są to na pozór zwykli uczniowie, schludnie ubrani, niebudzący jakichkolwiek podejrzeń. Szeroka dostępność narkotyków, szczególnie w szkołach ponadpodstawowych jest dla zwykłego laika niewyobrażalna. Niestety, drożdżówka czy narkotyk są na równi łatwo dostępne!
Nasuwa się teraz pytanie: Czy warto zatrudniać ochronę, która czuwa przed drzwiami szkoły, aby wypraszać „nieproszonych gości”? Owszem, warto, lecz jak widzimy, nie rozwiąże to problemu - oni są już w środku jako zwykli uczniowie...

Reklama

Pułapka klerykalizmu

2019-03-06 10:18

Bp Andrzej Przybylski
Niedziela Ogólnopolska 10/2019, str. 30

Bożena Sztajner/Niedziela

Faryzeusze byli specjalistami od zastawiania pułapek. Pod pozorami dobra i obrony prawa knuli intrygi, a tak naprawdę chodziło im o utrzymanie władzy. Tak jak w życiu świeckim, również w życiu duchowym władza to bardzo lepka rzecz i trzeba się pilnować, żeby nawet do duchowej i duszpasterskiej władzy nie dać się przykleić. Taka pułapka kapłańskiej dominacji nazywa się klerykalizmem. Słowniki określają go jako chęć dominacji duchowieństwa nad życiem społecznym, politycznym, kulturowym. Na szczęście my, księża, nie zasiadamy w rządzie ani w parlamencie, nie startujemy w wyborach na prezydentów i wójtów, nie zasiadamy w radach nadzorczych wielkich korporacji.

Klerykalizm o wiele bardziej szkodzi duszpasterstwu. Jest on rzeczywiście pułapką, bo nikt z nas nie ma wątpliwości co do znaczenia i roli księży w parafiach i wspólnotach, nikt z nas nie podważa wartości święceń kapłańskich, które są przecież dziełem samego Pana Boga, nikt też pewnie nie zamierza kontestować hierarchicznej struktury Kościoła.

A jednak zdarzają się duszpasterze, którym zaczęło się wydawać, że oni wiedzą wszystko najlepiej, że nie muszą nikogo słuchać ani pytać o radę, że to oni są jedynymi prorokami, dowódcami, sędziami w swoich wspólnotach. Ubierają to wszystko w szaty posłuszeństwa i stawiają wysokie wymagania innym, od siebie wymagając niewiele, wzywają do służby, podczas gdy sami przywłaszczają sobie możliwie najwięcej przywilejów.

Dla duszpasterstwa najgorsze jest to, że klerykalizm zamyka księdza na drugich (no, może z wyjątkiem tych, którzy go bezkrytycznie chwalą!), nie dopuszcza innych do prawdziwej i twórczej współpracy, do inicjowania nowych zadań i projektów. Każdy z nas potrafi sobie wyobrazić, co zaczyna się dziać z parafią czy wspólnotą dotkniętą chorobą klerykalizmu ich duszpasterzy... Mimo dobrych początków duszpasterze zaczynają być pasterzami bez dusz, zamknięci na swoich spokojnych plebaniach i szukający winy we wszystkim poza swoim klerykalizmem, a parafie i wspólnoty pustoszeją lub zamieniają się w milczące owczarnie.

Bp Andrzej Przybylski
Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Peregrynacja obrazu św. Józefa w Żaganiu-Moczyniu

2019-03-18 23:32

Kamil Krasowski

Obraz św. Józefa z sanktuarium w Kaliszu zakończył peregrynację w parafii św. Józefa w Żaganiu-Moczyniu i dzisiejszego wieczoru nawiedził Żary.

Maria Romer
Spotkanie dzieci z SP nr 3 im. św. Jana Pawła II ze św. Józefem
Zobacz zdjęcia: Peregrynacja obrazu św. Józefa w Żaganiu-Moczyniu
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem