Reklama

Miłość na sportowo

2017-10-24 13:10

Fryderyk Warta

Fryderyk Warta

Kilkudziesięciu uczniów szkół podstawowych i gimnazjów z makowskiej gminy wzięło udział w XIII Gminnym Biegu Papieskim, zorganizowanym 16. października w Wieprzcu (powiat suski) przez dyrekcję i Radę Rodziców tamtejszej szkoły. Sportową część imprezy poprzedziła Msza św. odprawiona przez proboszcza parafii w Kojszówce-Wieprzcu ks. Grzegorza Stachowskiego oraz wikarego makowskiej parafii ks. Marka Mierzwę.

Otwierając wydarzenie, dyrektor SP im. M. Karłowicza w Wieprzcu, Maria Solik-Jaworska., przypomniała, że święty Papież w różnych okresach swego życia był aktywnym sportowcem oraz sympatykiem sportu i sportowców. Witając wszystkich uczestników, wyraziła zadowolenie, że do startu w symbolicznym biegu zgłosiło się bardzo wielu uczniów, a także osoby dorosłe.

Burmistrz Makowa Podhalańskiego Paweł Sala w towarzystwie proboszcza ks. Grzegorza Stachowskiego przebiegli pierwszą rundę biegu. Następne rundy dystansu – 26 km 5 m i 17 cm, symbolizującego długość pontyfikatu św. Jana Pawła II, pokonywali reprezentanci poszczególnych szkół; uczniowie wraz ze swoimi nauczycielami oraz dorośli, w tym sołtys Wieprzca Urszula Sałapatek, radny Edward Orawiec oraz 93-letnia Marianna Lizak. – Dziękuję Bogu za tyle jeszcze zdrowia, że udziałem w tym biegu mogę wrazić wielką miłość do naszego świętego Papieża – wyznaje seniorka Papieskiego Biegu.

Tagi:
sport

Wasz sukces pokazuje, że Polacy potrafią zwyciężać

2018-10-02 14:52

prezydent.pl

Jakub Szymczuk/KPRP
Spotkanie Prezydenta RP z Mistrzami Świata w Piłce Siatkowej 2018

– Wasz sukces wlewa nadzieję w serca, pokazuje, że Polacy są wielcy, że potrafią zwyciężać – mówił Prezydent do Mistrzów Świata w Piłce Siatkowej 2018.

Andrzej Duda spotkał się z polskimi siatkarzami w Pałacu Prezydenckim dzień po ich powrocie do kraju. W trakcie uroczystości Prezydent wręczył sportowcom odznaczenia państwowe. W spotkaniu uczestniczyła także minister Halina Szymańska, Szef KPRP, wraz z kierownictwem Kancelarii.

- Niech te odznaczenia państwowe, nadane w imieniu Rzeczypospolitej, jako podziękowanie od całego polskiego społeczeństwa, będą symbolem naszej wielkiej radości i wdzięczności – mówił Prezydent.

Podkreślał także, że zwycięstwo Polaków w MŚ ma szczególny charakter ze względu na stulecie odzyskania niepodległości, które w tym roku obchodzimy.

Na koniec Andrzej Duda prosił siatkarzy, by przekazali wyrazy wdzięczności i gratulacje również swoim najbliższym. – To przecież także cała rodzina przygotowuje się do tego sukcesu – zaznaczył.

Siatkarze otrzymali od Prezydenta flagę Polski. W podziękowaniu wręczyli Andrzejowi Dudzie koszulkę reprezentacji z podpisami sportowców.

W poniedziałek po południu polska reprezentacja wróciła do kraju z Włoch, gdzie w niedzielę zdobyła Mistrzostwo Świata. W finale drużyna trenera Vitala Heynena pokonała Brazylię 3:0 i tym samym obroniła tytuł sprzed czterech lat.

Prezydent oglądał finał rozgrywek wspólnie ze strażakami, ich rodzinami i mieszkańcami w Domu Sołeckim w miejscowości Masłomiąca pod Krakowem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gdańsk: Msza św. pogrzebowa śp. prezydenta Pawła Adamowicza

2019-01-19 12:22

aw / Gdańsk (KAI)

W Bazylice Mariackiej w Gdańsku rozpoczęła się Msza św. pogrzebowa prezydenta Pawła Adamowicza. Przewodniczy jej przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki, a homilię wygłosi metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź.

KPRM

Pogrzebową Mszę św. koncelebrują ponadto prymas Polski senior abp Henryk Muszyński, biskupi pomocniczy archidiecezji gdańskiej, hierarchowie sąsiednich diecezji oraz wielu duchownych diecezjalnych i zakonnych. Ceremonii towarzyszy asysta wojskowa.

We Mszy św. biorą udział najbliższa rodzina tragicznie zmarłego prezydenta, prezydent RP Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki wraz z członkami rządu, przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk z małżonką, byli prezydenci RP Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski z małżonkami, wielu premierów, współpracownicy, parlamentarzyści oraz mieszkańcy Trójmiasta, Pomorza i osoby, które przybyły z całego kraju. Wiele z nich stoi także przed świątynią.

W świątyni jest też m.in. były prezydent Niemiec Joachim Gauck, są też burmistrzowie Rotterdamu, Bremy, Lipska i Hamburga. Polskie samorządy reprezentuje wielu prezydentów, burmistrzów, wójtów i radnych z całego kraju.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został ugodzony nożem 13 stycznia podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i zmarł następnego dnia w szpitalu w skutek odniesionych ran.

Urna z prochami Pawła Adamowicza zostanie złożona w Bazylice Mariackiej.

(rozszerzymy)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Przejmujące słowa matki Stefana W.: Bardzo przepraszam za moje dziecko

2019-01-21 12:26

wpolityce.pl/PAP

Prezydent.pl

Tyle osób skrzywdził, prezydenta, jego rodzinę, nas, a ja nadal jestem matką; to najtrudniejsze uczucie, jakie można sobie wyobrazić - podkreśliła w wywiadzie dla „Dużego Formatu” Jolanta, matka Stefana W., który zabił prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Bardzo przepraszam za moje dziecko - powiedziała.

Pytana, w jaki sposób dowiedziała się o tym, co zrobił syn, kobieta odparła:

Jeden z moich synów do mnie zadzwonił: „Mamo, Stefan dźgnął nożem prezydenta Adamowicza i teraz go reanimują”. A syn dowiedział się od kolegi, który oglądał relację z Orkiestry i zatelefonował, by mu powiedzieć. Włączyłam telewizor, już wszyscy o tym mówili, prezydent był właśnie przewożony do szpitala. Zaczęłam płakać, mąż również, mówiliśmy do siebie: „To niemożliwe”

— czytamy w wywiadzie.

Matka Stefana W. przyznała, że znała tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska.

Pracuję w placówce oświatowej, pan prezydent był u nas kiedyś na rocznicy. Ciepły, dobry człowiek. Nieraz widywałam go na ulicy, w centrum miasta, pewnie szedł do pracy. Mówiliśmy sobie dzień dobry. Gdy pan prezydent był operowany, cały czas myślałam, że z tego wyjdzie. Następnego dnia, w poniedziałek, składałam na policji zeznania i byłam pewna, że okaże się, że już wszystko dobrze

— dodała.

Na pytanie, czego oczekiwała od policji, gdy ostrzegała przed synem, pani Jolanta podkreśliła, że jej zdaniem „nie powinien wychodzić albo ktoś powinien go obserwować”.

Ale usłyszałam, że nie ma podstaw, że zgłoszą tylko swoje wątpliwości zakładowi karnemu. Nikt się ze mną później nie kontaktował

— podkreśliła.

Skończyłam resocjalizację, rozumiałam, co się dzieje, ale skoro mój syn został wypuszczony, nie wińcie mnie, proszę, ani moich dzieci. Co mieliśmy zrobić?

— dodała.

W wywiadzie padło też pytanie, jak myśli o synu.

To jest najtrudniejsze. Jako matka wciąż go kocham. Tylko rozpaczam, że zrobił coś strasznego. Tyle osób skrzywdził, prezydenta, jego rodzinę, nas… A ja nadal jestem matką

— mówiła pani Jolanta.

To najtrudniejsze uczucie, jakie można sobie wyobrazić. Urodziłam syna, który zabił człowieka, i muszę z tym żyć. Ale nigdy się go nie wyrzeknę. Będę z tym cierpieniem już do końca życia, choć syna straciłam na zawsze. Na wolności najpewniej już go nie zobaczę

— dodała.

Po zamachu na prezydenta w nocy wpadła policja, z bronią w ręku, zabrali synów na przesłuchanie

— relacjonowała w wywiadzie matka Stefana W.

Niech nas ktoś zrozumie, on skrzywdził także nas. Tak bardzo bym chciała prosić żonę, dzieci, rodziców oraz brata pana prezydenta o wybaczenie, ale wiem, że proszę o dużo i być może będę musiała na to długo poczekać. Dlatego chciałam tego jedynego wywiadu – żeby dotarły do nich moje słowa: bardzo państwa przepraszam. Bardzo przepraszam za moje dziecko

— zaznaczyła pani Jolanta.

Jak mówiła, impulsem do tego, by pójść na policję, było ostatnie widzenie z synem.

W trakcie ostatniego, listopadowego widzenia znów mówił, że wydarzyła mu się krzywda. Zdrowie mi zniszczyli, powtarzał, i że zrobi coś spektakularnego. Wystraszyłam się. Niektórzy z rodziny nie chcieli go już odwiedzać

— powiedziała.

Przyznała jednocześnie, że „miała taką myśl”, żeby iść „w poniedziałek i wziąć udział w wiecu poświęconym jego pamięci albo w środę postawić znicz na placu Solidarności, ale nie miałam siły”.

Te tłumy ludzi… Nie byłam w stanie zrównać się z tą tragedią. O udziale w pogrzebie nie miałam odwagi nawet pomyśleć

— czytamy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem