Reklama

Kościół pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Nowym Kramsku

Pod opieką Maryi

Wioletta Malinowska
Edycja zielonogórsko-gorzowska 36/2004

Nowe Kramsko jako własność opatów z Obry kanonicznie należało do parafii w Klępsku. Pierwsze przekazy źródłowe dotyczące wsi pochodzą z 1314 r., następne z lat 1317, 1319 i 1326. Są to zapisy testamentowe wsi dokonane przez hrabiego Hektora z rodu Leszczyców i jego małżonki z Klępska oraz kasztelana zbąskiego Sulka z Lasocic z rodu Junoszów na rzecz klasztoru cystersów w Obrze: „Kościołowi, Bogu i Maryi Pannie za zbawienie dusz swoich”. Terytorialnie parafia ta należała wówczas do diecezji wrocławskiej.

Według legendy pierwotnym kościołem w Nowym Kramsku była kapliczka Matki Bożej znajdująca się w centrum wsi, tuż obok zbiornika wodnego zwanego Kaliskiem. Dopiero potem wybudowano kościół - obecną świątynię. Jej budowę datuje się na 1759 r., poświęcenia dokonano w 1769 r. (ta data znajduje się na ołtarzu głównym).
W latach 1993-1995 trwał kapitalny remont kościoła, po którym 3 września 1995 r. bp A. Dyczkowski dokonał jego uroczystego poświęcenia.
Ołtarz główny składa się z dwóch zasadniczych części: dolnej, obejmującej mensę flankowaną dwoma parami kolumn o kompozytowych głowicach, które podtrzymują dwa odcinki łamanego, bogato profilowanego gzymsu. Przestrzenie pomiędzy kolumnami po lewej i prawej stronie mensy w górnej części wypełniono sztukatorską dekoracją z elementami symboli Eucharystii: kielich i hostia. W dolnej części dwie arkady zamknięte łukiem odcinkowym otwierają przejście za ołtarz. W przestrzeń miedzy parą wewnętrznych kolumn wbudowano drewniane tabernakulum. Cześć górna ołtarza to dwa drewniane, trójkątne uszaki połączone w górnej części łamanym, profilowanym gzymsem. Przestrzeń między uszakami wypełniają: w dolnej części obraz w drewnianej, profilowanej ramie (przedstawiający Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny), obok obrazu stoją na kolumnach dwie postacie - cysterki, ubrane w białe szaty z czarnymi welonami na głowie; część górną stanowi wieniec z chmur z główkami czterech aniołków adorujących Ducha Świętego w postaci gołębicy. Zwieńczenie ołtarza stanowią trzy wazy z bogatą płaskorzeźbioną dekoracją ornamentalno-roślinną.
W latach 1994-1996 ołtarz został poddany pracom konserwatorskim, które wykonali mgr Krzysztof Powidzki i mgr Alina Jankowska.
Dwa ołtarze boczne znajdujące się w nowokramskiej świątyni, nieznanego autorstwa, powstały w XVIII w. Każdy z ołtarzy posiada dwa obrazy olejne: lewy górny - Najświętszego Serca Pana Jezusa, lewy dolny - św. Jana Nepomucena; prawy górny - Chrystusa w koronie cierniowej, prawy dolny - św. Izydora. Obrazy zostały poddane konserwacji w latach 90. przez mgr. K. Powidzkiego, natomiast konserwację ołtarzy prowadził dr Dariusz Markowski.
Innymi obiektami zabytkowymi w kościele parafialnym są: drewniana chrzcielnica pochodząca z pierwszego ćwierćwiecza XVIII w., przedstawiająca figurę anioła trzymającego przed sobą od spodu kosz przykryty pokrywą z pełnoplastycznym przedstawieniem sceny chrztu Chrystusa przez św. Jana; drewniany konfesjonał warsztatu wielkopolskiego, powstały w 1773 r., oraz ambona.
Wezwanie kramskiej parafii - Narodzenia Najświętszej Maryi Panny - wzięło się najprawdopodobniej stąd, iż w XII w. modne było nadawanie tytułów maryjnych. Jest to jednak tytuł rzadki nawet w Polsce, gdzie Maryja otoczona jest szczególną czcią.
Moment narodzenia Maryi - córki św. Anny i św. Joachima nie został zanotowany przez biblistów. Jak ważna jest Maryja, zrozumiano, gdy stała się Matką Odkupiciela. Jej narodzenie ściśle związane jest z ideą odkupienia, którą Bóg powziął w swoim zbawczym planie. W ostatniej księdze - Apokalipsie św. Jana pojawiła się wizja kobiety zwycięskiej, w aureoli z dwunastu gwiazd, depczącej Szatana. To zapowiedź nowej Ewy, która ma zmazać grzech pierwszej. Nowa Ewa przez swoje narodzenie zapoczątkowała nowatorski okres w dziejach ludzkości, przybliżyła przyjście Zbawiciela, stała się początkiem ery mesjańskiej.
Kościół parafialny w Nowym Kramsku 8 września czci swoją patronkę, Maryję, w dzień Jej narodzenia. Święto to nazywane jest także świętem Matki Bożej Siewnej, która wydała najdoskonalszy Owoc Bożego ziarna - Jezusa Chrystusa.
W tym dniu sprawowana jest Suma odpustowa, która odbywa się przy kaplicy Matki Bożej z Lourdes znajdującej się obok świątyni. W uroczystej Mszy św. biorą udział liczni goście, rodziny, grupy parafialne, młodzież i dorośli niosący chorągwie, grupy dziecięce, schola.

Reklama

Dziś uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny

2019-03-19 10:24

ml / Warszawa (KAI)

Kościół katolicki obchodzi 19 marca uroczystość św. Józefa, oblubieńca Maryi i przybranego ojca Jezusa. Św. Józef był mężem Maryi i przybranym ojcem Pana Jezusa. Jest patronem wszystkich ojców.

Grażyna Kołek/Niedziela
Krzeszów – Kościół św. Józefa. Malował Michał Leopold Willmann

Według św. Mateusza, Józef pochodził z królewskiego rodu Dawida. Był rzemieślnikiem, tradycyjnie uważa się, że cieślą. Ewangelia nazywa św. Józefa „mężem sprawiedliwym”, to znaczy prawdomównym, uczciwym, pracowitym i mądrym. Charakterystyczne cechy św. Józefa to zawierzenie Bogu, pokora i służebność. Imię Józef znaczy „Bóg przydał”.

Św. Józef jest także patronem Kościoła, patronem szczególnym, ponieważ jest wzorem ojcostwa pełnego: był kochający, troskliwy, czuły, mądry, ciągle obecny, zapewniał bezpieczeństwo i służył swojej rodzinie, sam usuwając się w cień. W ten sposób stał się wyraźnym i czytelnym obrazem ojcowskiej miłości Boga. Zapewne niektóre cechy Jezusa są odbiciem osobowości św. Józefa.

Choć nie był ojcem naturalnym Jezusa, według prawa żydowskiego, jako mąż Maryi, był Jego ojcem i opiekunem. Pierwszy o św. Józefie pisał św. Hieronim (+420). Szczególnie jego kult propagowała św. Teresa od Jezusa. Wielokrotnie wyznawała ona, że o cokolwiek poprosiła Boga za wstawiennictwem św. Józefa, zawsze to otrzymywała.

Papież Leon XIII poświęcił św. Józefowi encyklikę, Pius X zatwierdził litanię do św. Józefa, a Jan XXIII, którego św. Józef był patronem chrzcielnym, wprowadził imię do kanonu rzymskiego. Jan Paweł II wydał list pasterski „Redemptoris custos”, w którym ukazuje św. Józefa jako wzór mężczyzny na nasze czasy.

W Polsce, szczególnie w Krakowie, święto Oblubieńca Maryi obchodzono 19 marca już na przełomie XI i XII w. Do liturgii wspomnienie św. Józefa weszło w Jerozolimie w V w. Na Zachodzie przyjęło się w wieku VIII. Do brewiarza i mszału wprowadził je Sykstus IV (1479) a Grzegorz XV (1621-1623) rozszerzył na cały Kościół. W Polsce św. Józefa znany był już na przełomie XI i XII w. W tym czasie w Krakowie obchodzono już jego święto pod datą 19 marca. Czci św. Józefa poświęcony jest cały miesiąc marzec.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Szustak: największa Twoja porażka może być życiodajna

2019-03-19 14:33

luk / Kraków (KAI)

Od niedzieli w parafii pw. NMP z Lourdes w Krakowie trwa wydarzenie pod hasłem „Rekolekcje dla zrozpaczonych”. Prowadzi je znany kaznodzieja, o. Adam Szustak OP.

Archiwum ASK SD
Konferencja z o. Adamem Szustakiem z cyklu „Sympatia Miłość Małżeństwo” na Uniwersytecie Warszawskim, maj 2018 r.

Od dwóch dni dominikanin tłumaczy wiernym, że tylko z Bogiem mogą przetrwać trudne momenty w życiu i że dzięki Jego mocy są w stanie wyjść nawet „z grobu swojej codzienności”. W niedzielę w swoich naukach odniósł się do obecności Mojżesza i Eliasza przy Przemienieniu Pana Jezusa.

Tłumaczył, że prorocy rozmawiali wtedy z Jezusem o Jego śmierci. Zakonnik podkreślił, że obie postaci z jednej strony doświadczyły czegoś strasznie trudnego w życiu - że można próbować coś całe życie osiągnąć i może się to nie udać i że można być w takiej sytuacji, że człowiek nie ma już siły, by pokonywać codzienność. Ale z drugiej strony poszli do nieba i ludzie są przekonani, że „śmierć ich nie dotknęła”.

- To samo wydarzy się z Jezusem. Doświadczy strasznej śmierci, ale ta śmierć Go nie zabije. On wyjdzie ze spotkania z nią żywy! Św. Grzegorz z Nysy pisze o tym, że Mojżesz i Eliasz mieli nauczyć Chrystusa jak się umiera, gdy ma się doświadczenie, gdy coś nie wyszło. I uargumentował to tym, że Bóg nic nie wie o śmierci, bo jest przecież samym życiem - głosił.

O. Szustak mówił przy tym, że tak po ludzku przecież Jezus przegrał i musiał mieć takie doświadczenie na krzyżu. - Skazali Go niesprawiedliwie, wszyscy Go zostawili, był umęczony straszliwie i wydawało się, że nic nie zostało z Jego dzieła. Był nawet przekonany, że Bóg Go opuścił… Był na samym dnie, ale Mojżesz i Eliasz wytłumaczyli Mu, że to nie musi być koniec - uwypuklił.

Następnie, zwracając się do zebranych, ocenił, że pewnie każdy z nich ma poczucie rzeczy, które się kompletnie rozwaliły, rozpadły i nic się nie da się już z nimi zrobić. - Patrzycie wstecz i zastanawiacie się o co chodzi w tym waszym życiu? Ten fragment ewangeliczny wiele nas uczy. Mojżesz jest symbolem tego, że z porażki może powstać coś niezwykłego. Eliasz - że nawet z doświadczenia samego dna, Bóg może wyprowadzić niezwykłe rzeczy. A Jezus z największej porażki wyprowadził największe dobro i zbawienie dla całego świata - wyjaśnił.

Dodał, że nie ma takiej ścieżki i opcji w życiu, że człowiek uniknie trudnych doświadczeń. - Ale jest inna opcja - mimo, że są te straszne rzeczy, to nie muszą one być niszczące i krzywdzące. A wręcz mogą być życiodajne. I tego uczą nas Mojżesz, Eliasz i Jezus - podkreślił.

Z kolei w poniedziałek zakonnik nawiązał do wskrzeszenia przez Jezusa syna wdowy z Nain. Na tej podstawie wyjaśniał zebranym jak Bóg patrzy na każdego człowieka.

- W polskim tłumaczeniu brzmi to tak, że On tą wdowę zobaczył i użalił się, ale w oryginale jest tam napisane, że „odkręciła mu się nerka”. To oznacza, że Jezus w sobie przeżył jej ból. I tak widzi Cię Bóg - pamiętaj o tym, kiedy przychodzi Ci do głowy pytanie: „Czy Pan Bóg naprawdę wie, co się u mnie wydarza?” - powiedział.

Dodał przy tym, że Jezus przeżywa z każdym człowiekiem jego cierpienia. - Bóg każde Twoje trudy doświadcza w sobie. I co więcej, zabiera te nieszczęścia. Jakby tego było mało, On czeka, abyś powiedział Mu, żeby wziął te twoje problemy na siebie. Masz prawo bezczelnie o to Boga poprosić, bo zbawienie polega na tym, że Bóg chce zabrać twoją winę - nauczał dominikanin, wskazując, że to właśnie jest istota zbawienia świata i Boska sprawiedliwość.

Nauk o. Szustaka w ramach "Rekolekcji dla zrozpaczonych" w parafii pw. NMP z Lourdes w Krakowie będzie można wysłuchać jeszcze dzisiaj i jutro.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem