Reklama

III Festiwal Orkiestr Dętych - Przemków 2004

Muzyczny potencjał

Anna Bensz-Idziak
Edycja zielonogórsko-gorzowska 36/2004

15 sierpnia happening orkiestr dętych na ulicach starej i nowej części Przemkowa rozpoczął III Festiwal Orkiestr Dętych - Przemków 2004. W dźwięcznej paradzie uczestniczyli wykonawcy z Nowogrodźca, Gryfowa Śląskiego i Przemkowa, zapraszając mieszkańców miasta do udziału w koncercie galowym.
O godz. 16.00 na placu przed wejściem do kościoła pw. Miłosierdzia Bożego rozpoczęły się koncerty festiwalowych wykonawców. Uczestnicy przeglądu: Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Nowogrodźca, Orkiestra Dęta z Gryfowa Śląskiego oraz Dziecięco-Młodzieżowa Orkiestra Dęta Przemkowskiego Ośrodka Kultury w sześciu półgodzinnych odsłonach prezentowali publiczności m. in. marsze, polki, walczyki oraz przeboje muzyki poważnej i rozrywkowej. Przemkowski festiwal nie ma formuły konkursowej, jest przeglądem, stąd każdy z wykonawców na zakończenie uhonorowany został przez organizatorów pamiątkowym pucharem i dyplomem.
Festiwal odbywał się w Przemkowie już po raz trzeci. Pomysłodawcą przeglądu jest Andrzej Kurylas - kapelmistrz Dziecięco-Młodzieżowej Orkiestry Dętej Przemkowskiego Ośrodka Kultury, który podczas jednego z festynów parafialnych podzielił się swoim pomysłem z ks. kan. Mirosławem Werłosem - proboszczem przemkowskiej parafii pw. Miłosierdzia Bożego. Festiwal zaistniał w Przemkowie w 2002 r. i został przychylnie przyjęty przez mieszkańców miasta, którzy od lat związani są z dźwiękami orkiestry dętej. Przemkowska orkiestra dęta założona została bowiem w 1960 r. i przez lata prężnie działała przy Zakładach Metalurgicznych. Od 1995 r. istnieje pod egidą Przemkowskiego Ośrodka Kultury i uczestniczy w życiu miasta, towarzysząc wszystkim istotnym wydarzeniom. Orkiestra bierze również udział w ogólnopolskich konkursach i przeglądach orkiestr dętych, stanowiąc prawdziwą wizytówkę Przemkowa.
W ubiegłych latach w przemkowskich przeglądach uczestniczyło więcej orkiestr niż w tym roku. „Zazwyczaj zgłaszało się od 4 do 6 orkiestr - mówi ks. Mirosław Werłos, współorganizator przeglądu - jednak poprzednie festiwale odbywały się w październiku i czerwcu. Dzisiejszy ma miejsce w centrum sezonu urlopowego i dlatego mamy tylko trzy orkiestry. Doświadczenie uczy, że trzeba wybierać bardziej szczęśliwy czas”.
Jak się jednak okazuje, o powodzeniu tego festiwalu nie decyduje liczba wykonawców czy tłumy na widowni. Zdaniem Henryka Magierewicza - kapelmistrza Młodzieżowej Orkiestry Dętej z Nowogrodźca - sukces tkwi zupełnie gdzie indziej. „Tutaj panuje niezwykły duch i niepowtarzalna jest życzliwość mieszkańców - mówi. - Jesteśmy tutaj po raz trzeci, a jeździmy również na inne festiwale, na których zdarza się, że jest nawet tysiąc słuchaczy, ale nie czuje się tej życzliwości. Jesteśmy zachwyceni i będziemy tutaj przyjeżdżać”. Charakter przemkowskiego przeglądu doceniają również muzycy z Gryfowa Śląskiego. „Nie można odmówić, kiedy nas zaproszą do Przemkowa - mówi Andrzej Drozdowicz, kapelmistrz Orkiestry Dętej z Gryfowa Śląskiego. - Pomimo tego, że są to dopiero początki, że festiwal dopiero zaczyna nabierać kształtów, to jest to coś pięknego, co trzeba rozwijać i promować”.
Słowa uznania i gratulacji gryfowski kapelmistrz skierował również do gospodarzy - Dziecięco-Młodzieżowej Orkiestry Dętej Przemkowskiego Ośrodka Kultury, którzy występując przez swoją publicznością, udowodnili, że orkiestra żyje, rozwija się i wykonuje nowe utwory. „Przyjeżdżamy tu co roku - mówił A. Drozdowicz - i obserwujemy potężne zmiany gospodarcze i wizualne, ale przede wszystkim artystyczne. Jestem pełen podziwu dla orkiestry przemkowskiej - to, co robicie, jest piękne i wspaniałe, tak należy trzymać”. Orkiestrę Dętą z Przemkowa tworzy 25 młodych muzyków w wieku od 10 do 25 lat. „Gdybyśmy mieli większy budżet na instrumenty, to tej młodzieży byłoby jeszcze więcej - mówi kapelmistrz orkiestry Andrzej Kurylas. Dzisiaj, żeby nauczać, potrzebne są nam instrumenty, a w chwili obecnej wszystkie instrumenty nadające się do grania, są wykorzystywane. Chętni są, ale nie mamy wolnych instrumentów, żeby nauczać młodzież początkującą, która chciałaby z nami występować”. W przemkowskiej młodzieży tkwi jeszcze spory potencjał muzyczny, niestety, nie wszyscy chętni mogą rozwijać swoje muzyczne zdolności.
W przerwach festiwalowych koncertów Parafialny Zespół Caritas działający przy parafii pw. Miłosierdzia Bożego prowadził aukcję prac plastycznych, z której dochód autorzy przeznaczyli dla dzieci z rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej. Za zgromadzone pieniądze zakupione zostaną przybory szkolne. Dla festiwalowej publiczności Parafialny Zespół Caritas przygotował również stoiska z napojami i domowym ciastem.
Przemkowski Festiwal Orkiestr Dętych może z roku na rok rozwijać się dzięki zaangażowaniu władz miasta, Przemkowskiego Ośrodka Kultury, parafii pw. Miłosierdzia Bożego oraz lokalnych sponsorów, którym zależy na tym, by w Przemkowie działo się dobrze. Kolejny przegląd odbędzie się za rok - tegoroczni wykonawcy już zgłosili swoją gotowość do przyjazdu.

Reklama

O. Żak: normy ogłoszone przez Franciszka działają

2019-02-22 19:48

pb (KAI Rzym) / Rzym

Usuwanie z urzędu biskupów, którzy błędnie reagowali na przypadki wykorzystywania seksualnego przez duchownych świadczy o tym, że normy ogłoszone przez Franciszka działają – uważa o. Adam Żak, koordynator ds. ochrony dzieci i młodzieży z ramienia Konferencji Episkopatu Polski i dyrektor Centrum Ochrony Dziecka przy Akademii „Ignatianum” w Krakowie. Skomentował on dla KAI trwający w Watykanie „szczyt” na temat ochrony małoletnich w Kościele przed wykorzystywaniem seksualnym.

Adam Tarnowski
O. Adam Żak

Przypomniał, że od 2016 r. obowiązuje motu proprio Franciszka „Come una madre amorevole” (Jak miłująca matka), definiujące odpowiedzialność przełożonych kościelnych i ustanawiające procedury, w jaki sposób reagować na ich błędy, zaniedbania czy zaniechania. Zwrócił uwagę, że na watykańskim spotkaniu mocno podkreślana jest przejrzystość, jak również konieczność nie tylko przyjęcia odpowiedzialności, ale także „zdania sprawy z włodarstwa swego”. Obwarowanie tego regułami mogłoby się znaleźć w takim vademecum. Byłoby ono obowiązujące jako „pomoc w zachowaniu norm prawnych, które są jasno zdefiniowane i określają sposób postępowania” kościelnych przełożonych.

Odnosząc się do faktu, że zdarzały już przypadki zdejmowania biskupów z urzędu z powodu złego reagowania na przypadki wykorzystania seksualnego, o. Żak wskazał, iż najnowsze przykłady są z Chile, gdzie po głośnym oddaniu się wszystkich biskupów do dyspozycji papieża, pięciu z nich zostało usuniętych z urzędu, a dwóch ze stanu duchownego. – To oznacza, że normy ogłoszone przez Franciszka działają – stwierdził duchowny.
Zauważył, że parę miesięcy papież wyjaśnił, jak on te normy stosuje. – Były postulaty, żeby ustanowić w Stolicy Apostolskiej jeden trybunał dla biskupów. Ale Franciszek dla każdego przypadku ustanawia osobny trybunał i posyła go na miejsce, żeby sprawę zbadał i dał propozycję sentencji. Być może dlatego nie za bardzo wiadomo publicznie, jak to przebiega. Nie od razu odnotowujemy, że jakiś biskup wraz z dwoma prawnikami zostali wysłani w jakiś rejon świata. A takie przypadki były. Uświadomiłem to sobie, kiedy kard. Raymond Burke został wysłany na wyspę Guam, by osądzić miejscowego arcybiskupa – powiedział dyrektor Centrum Ochrony Dziecka.
Jego zdaniem ta metoda zapewnia większą niezależność, ponieważ ustanowienie jednego trybunału dla wszystkich przypadków prowadziłoby do polecania przeprowadzenia dochodzenia na miejscu, co w sytuacji, gdy oskarżonym jest urzędujący biskup może prowadzić do koluzji. Sprawując władzę, mógłby on wpływać na pracę dochodzeniową, na bazie której trybunał rozpoczyna swoje postępowanie – wyjaśnił o. Żak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Toruń: oświadczenie Kurii ws. raportu o przemocy seksualnej księży

2019-02-23 12:11

tk / Toruń (KAI)

Zarzut względem ówczesnego biskupa toruńskiego Andrzeja Suskiego jest bezpodstawny a w diecezji toruńskiej nie ma tolerancji dla osób duchownych, które dokonują jakichkolwiek przestępstw - głosi przekazane KAI oświadczenie toruńskiej Kurii. To dpowiedź na „Raport nt. naruszeń prawa świeckiego lub kanonicznego w działaniach polskich biskupów w kontekście księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci i osób zależnych”.

www.katedratorun.pl

Publikujemy treść Oświadczenia Kurii Diecezjalnej Toruńskiej:

„Raport nt. naruszeń prawa świeckiego lub kanonicznego w działaniach polskich biskupów w kontekście księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci i osób zależnych” opublikowany 21 lutego 2019 r., na stronach 21 i 22 informuje o sprawie ks. Jarosława P.

Raport formułuje zarzut względem ówczesnego biskupa toruńskiego Andrzeja Suskiego, który według fundacji „Nie lękajcie się” miał nie reagować na złożone oskarżenie względem ks. Jarosława P., a następnie, zamiast wymierzenia kary, przenieść go do innej parafii.

Informacje podane w raporcie są nieprawdziwe, a Kuria Diecezjalna Toruńska po otrzymaniu formalnego zgłoszenia o popełnieniu przestępstwa rozpoczęła procedury zgodne z prawem kanonicznym i obowiązującymi przepisami. Po złożeniu formalnego doniesienia przez pokrzywdzonego, w dniu 27.11.2012 r., ks. Jarosław P. został zawieszony w wykonywaniu urzędu proboszcza. Zakazano mu także publicznego wykonywania jakichkolwiek funkcji kapłańskich, co jest równoznaczne z zakazem duszpasterstwa wśród dzieci i młodzieży. 13.12.2012 r., po zgłoszeniu sprawy w Kongregacji Nauki Wiary, rozpoczęto formalne procedury wynikające z prawa kanonicznego.

W następstwie wyroku państwowego sądu apelacyjnego, 27.06.2017 r. na ks. Jarosława P. została nałożona kara suspensy tzn. wydano zakaz wykonywania posługi kapłańskiej oraz noszenia stroju duchownego.

Informacja o tym, jakoby ks. Jarosław P. został przeniesiony do innej parafii nie jest zgodna z prawdą. Oskarżony nie został przeniesiony do żadnej parafii na terenie diecezji toruńskiej, lecz zawieszony w publicznym wykonywaniu funkcji kapłańskich. Tym bardziej nie został przeniesiony do parafii leżącej na terenie innej diecezji. Parafia w Pucku leży poza granicami kompetencji ordynariusza diecezji toruńskiej. Do Pucka ks. Jarosław P. udał się z własnej woli. Jego udział w obrzędach liturgicznych naruszył zakaz publicznego wykonywania funkcji kapłańskich.

W związku z tym zarzut względem ówczesnego biskupa toruńskiego Andrzeja Suskiego jest bezpodstawny. Ponadto przypominam, że w diecezji toruńskiej nie ma tolerancji dla osób duchownych, które dokonują jakichkolwiek przestępstw, a tym bardziej przestępstw pedofilii. Osoby duchowne dopuszczające się tego typu przestępstw podlegają przepisom prawa polskiego oraz restrykcyjnemu prawu kościelnemu.

Ks. Paweł Borowski Rzecznik Kurii Diecezjalnej Toruńskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem