Reklama

Papież: co chrześcijaństwo może wnieść w przyszłość Europy?

2017-10-28 20:31

st, pb (KAI) / Watykan / KAI

www.facebook.com/elpapacol

Osoba i wspólnota są fundamentami Europy, do której budowania jako chrześcijanie chcemy i możemy wnieść swój wkład. Cegły tego budynku nazywają się: dialog, integracja, solidarność, rozwój i pokój Mówił o tym papież Franciszek przyjmując 28 października w Watykanie uczestników kongresu „Przemyśleć na nowo Europę. Chrześcijański wkład w przyszłość projektu europejskiego”, zorganizowanego Komisję Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE).

- Mówienie o chrześcijańskim wkładzie w przyszłość kontynentu oznacza przede wszystkim zastanowienie się nad naszym zadaniem jako chrześcijan dzisiaj, na tych terenach tak bogato ukształtowanych przez wiarę na przestrzeni wieków. Jaka jest nasza odpowiedzialność w czasie, gdy oblicze Europy jest coraz bardziej naznaczone pluralizmem kultur i religii, podczas gdy wielu postrzega chrześcijaństwo jako element przeszłości dalekiej i obcej? - zastanawiał się papież.

Przywołał opinię św. Benedykta, dla którego człowiek „nie jest już tylko civis, obywatelem obdarzonym przywilejami, które należy konsumować w bezczynności; nie jest już miles, walecznym sługą aktualnej władzy; a przede wszystkim nie jest już servus, towarem handlowym przeznaczonym wyłącznie do pracy i znoju”. Jest natomiast osobą stworzoną na obraz Boga.

- Pierwszy, a być może największy wkład, jaki chrześcijanie mogą wnieść w dzisiejszą Europę, to przypomnieć jej, że nie jest ona zbiorem liczb i instytucji, ale składa się z osób. Niestety, często zauważamy, jak wiele debat łatwo sprowadza się do dyskusji o cyfrach. Nie ma obywateli, są głosy. Nie ma imigrantów, są kwoty. Nie ma robotników, są wskaźniki ekonomiczne. Nie ma ubogich, ale istnieją progi ubóstwa. W ten sposób konkrety osoby ludzkiej zostają sprowadzone do abstrakcyjnej zasady, wygodniejszej i bardziej uspokajającej - stwierdził Franciszek.

Reklama

Wskazał, że uznanie drugiego człowieka za osobę „oznacza docenienie tego, co mnie z nim łączy”, gdyż „bycie osobami łączy nas z innymi, czyni nas wspólnotą. Dlatego drugim wkładem, jaki chrześcijanie mogą wnieść w przyszłość Europy jest „odkrycie poczucia przynależności do wspólnoty”.

- Nie przypadkiem ojcowie założyciele projektu europejskiego wybrali właśnie to słowo, aby określić nowy tworzący się podmiot polityczny. Wspólnota jest największym antidotum na indywidualizmy charakteryzujące naszą epokę, na tę powszechną dziś na Zachodzie skłonność do pojmowania siebie i życia w samotności. Nieporozumieniem jest takie pojęcie wolności, gdy interpretuje się ją tak, jakby była ona niemal obowiązkiem bycia samotnymi, uwolnionymi od jakiegokolwiek powiązania, w następstwie czego zostało zbudowane społeczeństwo wykorzenione, pozbawione poczucia przynależności i dziedziczenia - tłumaczył papież.

Chrześcijanie „uznają, że ich tożsamość jest przede wszystkim relacyjna”. Taka sama „relacja powinna mieć miejsce w dziedzinie stosunków międzyludzkich i społeczeństwa obywatelskiego”. Wspólnotę zaś odkrywa się najpierw w rodzinie, w której „umacniana jest różnorodność, a jednocześnie jest ona ujęta w jedności”. Rodzina jest „harmonijnym związkiem różnic między mężczyzną a kobietą”, tym bardziej prawdziwym i głębokim, im bardziej jest zdolny do otwarcia się na życie i na innych. - Podobnie, wspólnota cywilna jest żywa, jeśli potrafi być otwarta, jeśli umie przyjąć różnorodności i talenty każdego a jednocześnie jeśli potrafi rodzić nowe życie, a także rozwój, miejsca pracy, innowację i kulturę - mówił Franciszek.

Posumował, że osoba i wspólnota są „fundamentami Europy, do której budowania jako chrześcijanie chcemy i możemy wnieść swój wkład. Cegły tego budynku nazywają się: dialog, integracja, solidarność, rozwój i pokój”.

Odnosząc się do dialogu, Ojciec Święty wezwał do „budowania takiej Europy, w której można się spotkać i konfrontować na wszystkich poziomach”. Przypomniał, że na starożytnej agorze dokonywano nie tylko wymiany gospodarczej, ale była ona także newralgicznym centrum polityki, w którym wypracowywano prawa dla dobra wszystkich; miejscem, „do którego przylegała świątynia, tak aby wymiarowi horyzontalnemu życia codziennego nie brakowało oddechu transcendentnego, który sprawia, że można spojrzeć poza to, co przemijające, ulotne, i tymczasowe”.

Papież wskazał na pozytywną i konstruktywną rolę, jaką religia odgrywa w budowie społeczeństwa, np. poprzez dialog międzyreligijny ułatwiający wzajemne poznanie między chrześcijanami a muzułmanami w Europie. - Niestety, pewne uprzedzenia laicystyczne, będące nadal w modzie, nie są w stanie dostrzec pozytywnej dla społeczeństwa wartości roli publicznej i obiektywnej religii, preferując spychanie jej do sfery wyłącznie prywatnej i uczuciowej. W ten sposób zostaje ustanawiana również dominacja pewnej poprawności ideowej dość rozpowszechnionej na forach międzynarodowych, dostrzegającej w potwierdzeniu pewnej tożsamości religijnej zagrożenie dla siebie i swojej hegemonii, doprowadzając w ten sposób do sprzyjania sztucznemu przeciwstawianiu sobie prawa do wolności religijnej innym prawom podstawowym - analizował Franciszek.

Tymczasem ułatwianie dialogu „jest podstawowym obowiązkiem polityki”. - Niestety nazbyt często widzimy jak przekształca się ona raczej w miejsce starcia między siłami przeciwnymi. Głos dialogu zostaje zastąpiony krzykami roszczeń. Z wielu stron dobiegają głosy, że dobro wspólne nie jest już głównym celem, do którego się dąży, a tę obojętność dostrzega wielu obywateli. W ten sposób w wielu krajach znajdują podatny grunt formacje ekstremistyczne i populistyczne, które z protestu czynią istotę swego przesłania politycznego, nie oferując jednak alternatywy konstruktywnego projektu politycznego. Dialog jest zastępowany jałową konfrontacją, która może zagrażać także współżyciu społecznemu lub hegemonią władzy politycznej, która krępuje i uniemożliwia prawdziwe życie demokratyczne. W jednym przypadku niszczone są mosty, a w drugim budowane są mury - stwierdził papież.

Podkreślił, że chrześcijanie są powołani do ułatwiania dialogu politycznego, zwłaszcza tam, gdzie jest on zagrożony, a zdaje się dominować konflikt. Chrześcijanie są powołani do przywrócenia godności polityce rozumianej jako najwznioślejsza służba dla dobra wspólnego, a nie jako przejmowanie władzy”.

Mówiąc o integracji, Franciszek zaznaczył, że polega ona na docenianiu różnic i przyjmowaniu ich jako wspólnego i ubogacającego dziedzictwa. W tej perspektywie „imigranci stanowią bardziej bogactwo niż obciążenie”. - Chrześcijanie są powołani do poważnego rozważania stwierdzenia Jezusa: „byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie”. Zwłaszcza w obliczu dramatu uchodźców i wysiedleńców nie możemy zapominać, że stajemy przed ludźmi, którzy nie mogą być wybierani lub odrzucani, jak się nam podoba, zgodnie z logiką polityczną, gospodarczą czy nawet religijną - przestrzegł Ojciec Święty.

Przyznał zarazem, że obowiązkiem władz jest zarządzanie kwestią migracji za pomocą cnoty roztropności, biorąc pod uwagę „zarówno potrzebę otwartego serca, jak i możliwości pełnej integracji osób, które przyjeżdżają do kraju, na poziomie społecznym, gospodarczym i politycznym”. - Nie można sobie wyobrazić, aby zjawisko migracyjne mogło być procesem masowym i bez żadnych zasad, ale nie można też wznosić murów obojętności i strachu. Natomiast sami imigranci nie mogą przeoczyć poważnego obowiązku znajomości, poszanowania, a także przyswajania sobie kultury i tradycji narodu, który ich przyjmuje - podkreślił papież.

Wezwał do budowania przestrzeni solidarności, „bycie wspólnotą oznacza bowiem, że wspieramy się nawzajem, a zatem, że nie tylko nieliczni muszą nosić ciężary i ponosić nadzwyczajne ofiary, podczas gdy inni pozostają obwarowani w obronie uprzywilejowanych pozycji”. - Unia Europejska, która stając w obliczu swych kryzysów, nie odkryłaby poczucia, że jest jedną wspólnotą, wspierającą się i pomagającą sobie - a nie zbiorem małych grup interesów - straciłaby nie tylko jedno z najważniejszych wyzwań swej historii, ale także jedną z największych szans dla swej przyszłości - zauważył Franciszek.

Solidarność „wraz z inną podstawową zasadą, jaką jest pomocniczość”, obejmuje nie tylko relacje między państwami i regionami Europy, lecz także „otoczenie troską najsłabszych członków społeczeństwa, ubogich, odrzuconych przez systemy ekonomiczne i społeczne, począwszy od osób starszych i bezrobotnych”. Wymaga również „odbudowy wzajemnej współpracy i wzajemnego wsparcia między pokoleniami”.

- Począwszy od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku ma miejsce bezprecedensowy konflikt pokoleń. Przekazując nowym pokoleniom ideały, które uczyniły Europę wielką, można powiedzieć przesadnie, że zamiast tradycji obrano zdradę. Po odrzuceniu tego, co pochodziło od ojców, nastąpił zatem czas dramatycznej bezpłodności. Nie tylko dlatego, że w Europie rodzi się mało dzieci a zbyt wielu jest tych, którzy zostali pozbawieni prawa, by się urodzić, ale również dlatego, że okazało się, iż jesteśmy niezdolni do przekazania ludziom młodym narzędzi materialnych i kulturowych, by stawić czoło przyszłości. Europa przeżywa pewien deficyt pamięci. Powrót do bycia wspólnotą solidarną oznacza ponowne odkrycie wartości swej przeszłości, aby ubogacić swoją teraźniejszość i przekazać potomstwu przyszłość nadziei - stwierdził Ojciec Święty.

Wskazał, że „Europa, która odkrywa siebie jako wspólnotę, z pewnością będzie źródłem rozwoju dla siebie i dla całego świata”. Do rozwoju przyczynia się praca. Oferowanie szansy zatrudnienia i godnych warunków pracy jest „najlepszym antidotum” na „bezduszną globalizację, która zwracając większą uwagę na zyski niż osoby, stworzyła szerokie obszary ubóstwa, bezrobocie, wyzysk i niezadowolenie społeczne”.

Papież zauważył przy tym, że często unika się dziś „pracy w sektorach niegdyś kluczowych, ponieważ uznawano je za męczące i nisko płatne, zapominając, jak bardzo są niezbędne dla rozwoju człowieka”. - Co by z nami się stało, bez zaangażowania osób, które swoją pracą wnoszą wkład w nasze codzienne pożywienie? Co stałoby się z nami bez cierpliwej i pomysłowej pracy osób szyjących ubrania, które nosimy lub budujących domy, w których mieszkamy? Wiele zawodów dziś uważanych za drugorzędne, ma znaczenie podstawowe. Są one fundamentalne z punktu widzenia społecznego, ale przede wszystkim z powodu satysfakcji, jaką otrzymują pracownicy, że mogą być użytecznymi dla siebie i dla innych poprzez swe codzienne zaangażowanie - powiedział Franciszek.

Podkreślił, że „zaangażowanie chrześcijan w Europie musi stanowić obietnicę pokoju”. Taka była „główna myśl, która ożywiała sygnatariuszy Traktatów Rzymskich” przed 60 laty. - Po dwóch wojnach światowych i okrucieństwach narodów przeciwko narodom nadszedł czas, aby uznać prawo do pokoju. Jednak także dzisiaj widzimy, że pokój jest dobrem kruchym, a mentalność partykularna i nacjonalistyczna zagraża zniweczeniu odważnych marzeń założycieli Europy - stwierdził Ojciec Święty.

Jednak budowanie pokoju to nie tylko „unikanie napięć wewnętrznych, działanie na rzecz położenia kresu licznym konfliktom, które wykrwawiają świat lub przyniesienie ulgi tym, którzy cierpią”. Potrzebna jest jeszcze kultura pokoju, która wymaga „umiłowania prawdy, bez której nie mogą istnieć autentyczne ludzkie relacje oraz dążenia do sprawiedliwości, bez której ucisk jest normą panującą każdej wspólnoty”.

- Pokój wymaga również kreatywności. Unia Europejska dochowa wierności swojemu zaangażowaniu na rzecz pokoju na tyle, na ile nie utraci nadziei i będzie umiała się odnowić, aby odpowiedzieć na potrzeby i oczekiwania swoich obywateli. Przed stu laty, właśnie w tych dniach rozpoczęła się bitwa o Caporetto, jedna z najbardziej dramatycznych bitew I wojny światowej. Była punktem kulminacyjnym wojny na wyniszczenie, jaką była pierwsza wojna światowa, która miała smutny prymat w krwawym żniwie niezliczonych ofiar w obliczu żałosnych dokonań. Z tego wydarzenia nauczmy się, że jeśli okopiemy się na swoich pozycjach, to w końcu polegniemy. Nie jest to więc czas na budowanie okopów, ale czas na odwagę, by działać na rzecz pełnej realizacji marzenia ojców założycieli zjednoczonej i zgodnej Europy, wspólnoty narodów pragnących dzielić razem przyszłość rozwoju i pokoju - zachęcił Franciszek.

Na zakończenie stwierdził, że chrześcijanie są wezwani, aby „dać na nowo Europie duszę i rozbudzić w niej na nowo sumienie”. Z wiary bowiem „wypływa zawsze nadzieja radosna, zdolna do przemiany świata”.

Tagi:
Europa Franciszek

Bratysława: „spotkanie na szczycie” biskupów Europy Środkowo-Wschodniej

2018-09-05 16:21

ts (KAI) / Bratysława

W Bratysławie, stolicy Słowacji, odbędzie się w dniach 6 i 7 września kolejne spotkanie biskupów katolickich z Europy Wschodniej i Środkowej. Na zaproszenie arcybiskupa Bratysławy i przewodniczącego Konferencji Biskupów Słowacji w spotkaniu weźmie udział m.in. pięciu kardynałów: Peter Erdő (arcybiskup Budapesztu i Ostrzyhomia), Dominik Duka (arcybiskup Pragi), Josip Bozanić (arcybiskup Zagrzebia), Vinko Puljić (arcybiskup Sarajewa) oraz przewodniczący Rady Konferencji Biskupich Europy (CCEE) Angelo Bagnasco (arcybiskup Genui). Obecni też będą wysokiej rangi przedstawiciele Kościoła z Polski z abp Stanisławem Gądeckim, przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski, Ukrainy oraz Słowenii.

KEP

Spotkanie w Bratysławie będzie już czwartym z tego cyklu. Po raz ostatni czołowi przedstawiciele episkopatów regionu środkowo- i południowoeuropejskiego spotkali się w październiku 2017 r. w Budapeszcie. Przedstawicieli większości tych krajów łączy „wspólna przeszłość pod rządami reżimu komunistycznego, a to oznacza, że na wiele spraw patrzymy podobnie”, powiedział ks. Anton Ziolkovský, sekretarz generalny episkopatu Słowacji.

Podkreślił, że Europa musi „przypomnieć sobie o swoich korzeniach chrześcijańskich”, a instytucje europejskie powinny „szanować autonomię krajów Europy Środkowej i Wschodniej w kwestiach natury kulturalno-etnicznej”. Zapewnił, że Kościół katolicki pragnie „wnieść wkład w integrację europejską oraz w zmniejszanie napięć społecznych”.

Program obrad obejmuje cztery bloki tematyczne. Pierwszy z nich związany jest z 25. rocznicą ogłoszenia przez papieża Jana Pawła II encykliki „Varitatis splendor”. Na temat encykliki z 1993 r. będzie mówił ks. Livio Melina, były przewodniczący Papieskiego Instytutu Jana Pawła II ds. Studiów nad Rodziną.

Referat wiodący na drugi temat obrad – eutanazji – wygłosi Sophia Kuby, założycielka European Dignity Watch i dyrektorka Alliance Defending Freedom. O ryzykach Konwencji Stambulskiej (o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej) będzie mówiła rumuńska ekspert ds. praw człowieka, Andrea Popescu. W czwartym bloku tematycznym Gregor Puppinck, dyrektor generalny Europejskiego Centrum Prawa i Sprawiedliwości (ECLJ) w Strasburgu wprowadzi do dyskusji swoim referatem „Ryzyka stosowania prawa europejskiego do kwestii wolności religijnej”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzym: Franciszek rozpoczął podróż do krajów bałtyckich

2018-09-22 09:27

st (KAI) / Rzym

O godz. 7.37 samolot Airbus 320 A włoskich linii lotniczych Alitalia "Aldo Palazzeschi" z papieżem Franciszkiem wystartował z rzymskiego lotniska Fiumicino do Wilna. W dniach 22-25 września Ojciec Święty odwiedzi Litwę, Łotwę i Estonię. W stolicy Litwy papieski samolot jest spodziewany ok. godz. 11.30 czasu miejscowego (10.30 czasu polskiego). Jest to 25. podroż zagraniczna obecnego Następcy św. Piotra.

PAP/EPA/ZURAB KURTSIKIDZE

Na lotnisku papieża pożegnał m.in. bp Gino Reali, ordynariusz diecezji Porto-Santa Rufina, na terenie której położony jest port lotniczy.

Samolot w ciągu ponad 3 godz. lotu przebędzie 1703 km.

Przylot na międzynarodowe lotnisko w Wilnie zaplanowano na godz. 11.30 (10.30 czasu polskiego). Powita go prezydent Litwy, Dalia Grybauskaitė. 20 minut później Ojciec Święty wyruszy samochodem zamkniętym do pałacu prezydenckiego. Ma tam przybyć o godz. 12. 10 (11.10 czasu polskiego). W programie przewidziano rozmowę z panią prezydent, a następnie o godz. 12.40 (11.40 czasu polskiego) rozpocznie się spotkanie z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusem dyplomatycznym na placu przed Pałacem Prezydenckim. Papież wygłosi do nich przemówienie. O godz.13.10 (12.10 czasu polskiego) Franciszek uda się do nuncjatury apostolskiej, która będzie jego rezydencją podczas 25 podróży zagranicznej.

O 16. 30 (15.30 czasu polskiego) zaplanowano wizytę w Sanktuarium Mater Misericordiae (Ostra Brama). Ojciec Święty odmówi tam trzecią tajemnicę różańca i wygłosi rozważanie.

Na 17.30 (16.30 czasu polskiego) przewidziano spotkanie z młodzieżą na placu przed katedrą. Papież odpowie na jej pytania.

Ostatnim wydarzeniem dnia dzisiejszego będzie o 18.40 (17.40 czasu polskiego) wizyta w katedrze p.w. św. Stanisława BM i św. Władysława. Powrót do nuncjatury apostolskiej zaplanowano na 19,15 (18.15 czasu polskiego).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Kard. Bačkis: papież ukazał Litwę jako przykład budowania mostów w Europie

2018-09-22 13:52

pb (KAI Wilno) / Wilno

Papież Franciszek ukazał Litwę jako przykład budowania mostów w całej Europie – powiedział KAI kard. Audrys Bačkis tuż po zakończeniu spotkania z przedstawicielami władz Litwy i społeczeństwa obywatelskiego.

wikipedia.org

Za bardzo istotne uznał wskazanie przez Ojca Świętego czerpanie sił z wartości, na których zbudowany jest naród litewski. - A przede wszystkim jego nacisk na otwartość, tolerancję, gościnność, wobec wszystkich religii i wszystkich narodów jako znak budowania mostów w całej Europie – podkreślił emerytowany arcybiskup Wilna, komentując „polityczny aspekt" papieskiego przemówienia.

Oprócz zaproszonych gości, dla których przygotowano miejsca siedzące na środku placu przed pałacem prezydenckim, na spotkanie przyszły setki zwykłych mieszkańców Wilna, którzy stanęli za okalającymi gości barierkami. Zwyczajowe środki bezpieczeństwa są tu ograniczone do niezbędnego minimum, więc praktycznie każdy, kto chce może uczestniczyć w kolejnych punktach programu papieskiej wizyty.

Mimo wrodzonej Litwinom powściągliwości, zgromadzeni radosnymi okrzykami i oklaskami powitali papieża wychodzącego z pałacu razem z panią prezydent Dalią Grybauskaitė. Niektórzy machali małymi chorągiewkami w litewskich barwach narodowych. Były też osoby ubrane w ludowe stroje.

Uwagę zwróciło zachowanie pani prezydent, która – wbrew temu, co robią szefowie innych państw goszczących papieża – nie pozostała razem z nim na podium po wygłoszeniu słów powitania, lecz usiadła ze wszystkimi na placu, by wysłuchać przemówienia Franciszka.

Tymczasem na placu Katedralnym gromadzą się już uczestnicy spotkania papieża z młodzieżą, które rozpocznie się za cztery i pół godziny. Przygotowano dla nich specjalny program modlitewny i artystyczny, do którego próby odbywały się wczoraj do późnych godzin nocnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem