Reklama

IV Krzeszowska Noc Wszystkich Świętych

2017-11-01 10:47

Ks. Waldemar Wesołowski

Przemysław Groński

W wigilię uroczystości Wszystkich Świętych, w krzeszowskim sanktuarium już po raz czwarty zorganizowano Noc Wszystkich Świętych. Był to cykl kilku wydarzeń mających na celu nie tylko poznanie życia świętych, ale też pogłębienie kultu świętych.

Wydarzenie rozpoczęło się w Sali Rycerskiej u sióstr benedyktynek, gdzie o g. 15,00 zainaugurowano bal Wszystkich Świętych. Warunek uczestnictwa był jeden – przebranie się za jednego ze świętych. Na bal przybyła cała plejada świętych i błogosławionych: św. Barbara, św. Marcin, Piotr Apostoł, św. Agnieszka. Nie zabrakło też Józefa i Maryi w towarzystwie aniołów i archaniołów. Byli też święci papieże, męczennicy, a także wyniesieni na ołtarze w ostatnich latach, jak np. Matka Teresa z Kaluty. Zabawę przy dobrej muzyce prowadził Bogdan Niemasik wraz z córką. W rolę wodzireja wcielił się ks. Jarosław Górecki wspierany przez miejscową młodzież.

Zobacz zdjęcia: IV Krzeszowska Noc Wszystkich Świętych

Jak powiedział ks. Jarosław, taka forma świętowania jest doskonałą okazją do ukazania piękna życia świętych. – Przygotowywanie strojów wybranego świętego stało się okazją, zarówno dla dzieci, jak i rodziców, do poznania życia wyjątkowych ludzi, którzy są dla nas wzorem do naśladowania, ale też są naszymi orędownikami w niebie – powiedział ks. Górecki. Podkreślił też, że bal z roku na rok przyciąga coraz więcej chętnych, co świadczy o dużym zainteresowaniu takim sposobem przygotowania do uroczystości Wszystkich Świętych.

Kolejnym punktem krzeszowskiej Nocy Wszystkich Świętych była procesja z relikwiami, które spoczęły w Mauzoleum Piastów. Część uczestników procesji przebrana była za mnichów, którzy kiedyś przemierzali korytarze i zakamarki krzeszowskiego opactwa. W procesji niesiono relikwie św. Tomasza, św. Szymona, św. Judy Tadeusza, św. Bartłomieja i Jakuba Mniejszego, św. Innocentego czy św. Scholastyki. Relikwiarze spoczęły pod obrazem Wszystkich Świętych i św. Jadwigi Śląskiej. Tam, w towarzystwie świętych, można było spędzić czas na modlitwie lub wziąć udział w grze terenowej.

Reklama

Grę terenową przygotował kierownik sanktuarium Grzegorz Żurek. Młodsi uczestnicy otrzymali karty z fragmentami obrazów świętych znajdujących się na terenie sanktuarium. Ich zadaniem było zidentyfikować świętego i odnaleźć jego wizerunek. Natomiast młodzież miała do rozwiązania krzyżówkę, również o świętych. Podpowiedzi do krzyżówki należało odnaleźć pod obrazami świętych, a następnie odgadnąć hasła i rozwiązanie. Gra terenowa to wspaniały sposób na poznanie żywotów świętych, ale też odkrycia niezwykłych skarbów i tajemnic krzeszowskiego opactwa.

Najbardziej wytrwali mieli możliwość uczestniczenia w Mszy św., którą o północy na ołtarzu Wszystkich Świętych w Mauzoleum Piastów odprawił ks. Jarosław Górecki. Eucharystia zakończyła IV Noc Wszystkich Świętych.

Tagi:
Krzeszów Noc Wszystkich Świętych

Bractwo św. Józefa w Krzeszowie ma 350 lat

2019-03-27 11:10

Ks. Waldemar Wesołowski
Edycja legnicka 13/2019, str. IV

350 lat temu, 19 marca 1669 r., ówczesny opat cysterski w Krzeszowie Bernard Rosa, powołał do istnienia krzeszowskie Bractwo św. Józefa

Ks. Waldemar Wesołowski
Archiwalne zdjęcie ze spotkania Bractwa św. Józefa w kościele św. Józefa w Krzeszowie z udziałem pierwszego rektora śp. ks. inf.Władysława Bochnaka (siedzący w infule)

Bractwo w Krzeszowie powstało jako filia arcybractwa w Lilienfeld w Austrii. – Ono było modelowe dla innych bractw w monarchii habsburskiej. Nowe wspólnoty przyjmowały nazwę, statuty i sposób organizacji z macierzystego arcybractwa – mówi Barbara Skoczylas-Stadnik, historyk sztuki. – Do tego bractwa należeli członkowie rodziny cesarskiej, biskupi, opaci oraz prości ludzie różnych stanów. Bractwo miało bowiem formułę otwartą – dodaje p. Barbara.

Warto podkreślić, że w 2. poł. XVII wieku Krzeszów był ośrodkiem kontrreformacji na Śląsku. Zatem jednym z zadań członków Bractwa była rekatolizacja tych terenów, m.in. poprzez nowy kształt duszpasterstwa. – Już wtedy dopuszczono do głosu laikat, który realizował ideę kapłaństwa powszechnego pod kierunkiem opata Rosy – podkreśla historyk sztuki. Dzięki temu Krzeszów stał się ośrodkiem modlitwy, ale też ośrodkiem sztuki sakralnej i ośrodkiem wydawniczym. Tu wydawano teksty sławiące postać św. Józefa, modlitewniki oraz teksty dotyczące życia duchowego.

– Najważniejszym celem Bractwa było szerzenie i umacnianie kultu Świętej Rodziny jako Trójcy Stworzonej (Jezus-Maryja-Józef), na wzór Trójcy Świętej. Ponadto członkowie Bractwa prowadzili dzieła miłosierdzia, zajmowali się nauczaniem dzieci. Konfraternia uczestniczyła także w pogrzebach i nabożeństwach za zmarłych, przypominając, że św. Józef jest patronem dobrej śmierci. Członkowie Bractwa nosili pierścień z inicjałami JMJ (Jezus-Maryja-Józef). Był on symbolem mistycznych zaślubin braci z Trójcą Stworzoną, której oddawali cześć i powierzali swoje ziemskie sprawy. Członkowie Bractwa spotykali się 12 razy w roku z okazji ważnych świąt. Odmawiali też Różaniec św. Józefa, który składał się z 60 paciorków na pamiątkę 60 lat życia na ziemi św. Józefa – zaznacza p. Barbara.

To właśnie z myślą o Bractwie opat Rosa w 1692 r. rozpoczyna budowę kościoła brackiego pw. św. Józefa. Angażuje do tego dzieła wspaniałych architektów i artystów, wśród nich Michaela Willmanna, zwanego śląskim Rembrandtem. – Ta świątynia stała się pomnikiem pobożności św. Józefa. W jej wnętrzu możemy podziwiać malowidła najwspanialszego artysty śląskiego baroku. Przesłanie religijne zawarte w wystroju kościoła nie ma odpowiednika w Europie, a może i na świecie – podkreśla p. Barbara.

Warto przypomnieć, że Bractwo rozwijało się bardzo dynamicznie w różnych częściach Europy. Po 25 latach istnienia Bractwa w Krzeszowie należało do niego już 43 tysiące osób, a w połowie XVIII wieku ponad 100 tysięcy.

Bractwo św. Józefa zawiesiło swoją działalność w 1810 r. podczas kasaty zakonów przeprowadzonej przez władze pruskie. Po 185 latach, 19 marca 1995 r., w diecezji legnickiej zostało ono reaktywowane przez pierwszego biskupa legnickiego Tadeusza Rybaka, a pierwszym rektorem ustanowiono ks. Władysława Bochnaka. Po jego śmierci następcą w funkcji rektora został ks. Marian Kopko, obecny proboszcz i kustosz krzeszowskiego sanktuarium.

Dziś członkowie Bractwa noszą specjalne aksamitne stroje, tj. togi i biret, oraz medal z wizerunkiem św. Józefa. Członkiem Bractwa może zostać każdy katolik cieszący się dobrą opinią, żyjący według zasad wiary katolickiej. Każdy nowo przyjęty członek Bractwa zostaje wpisany do Księgi Bractwa przechowywanej w Krzeszowie.

Więcej na temat Bractwa krzeszowskiego w rozmowie z Barbarą Skoczylas-Stadnik na stronie Radia Plus Legnica (www.legnica.fm) .

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Dzięga: Szatan nie da nam odpocząć

2019-04-22 14:20

pk / Szczecin (KAI)

Wojna ideologiczna zaczęła się w raju, a szatan ma jeden cel. Chce walczyć z człowiekiem - mówił abp Andrzej Dzięga. Metropolita szczecińsko-kamieński był gościem audycji katolickiej "Religia na fali" w Radiu Szczecin.

M. Paszun

Hierarcha odpowiedziała na pytanie o to, czy Europa i Polska staje dziś na skraju wojny ideologicznej i czy mamy do czynienia z frontalnym atakiem na Kościół. - Szatan nie chce walczyć z Bogiem, bo wie, że nie jest w stanie z nim walczyć. Jest zainteresowany pozyskaniem każdej ludzkiej duszy - dodał arcybiskup.

Metropolita szczecińsko-kamieński przyznał, że "doświadczamy kolejnego etapu zmagania duchowego w dziejach świata".

- Jest to zmaganie o każdą ludzką duszę. Szatan nie ustanie w tym zmaganiu. On nam nie da odpocząć. Co najwyżej będzie szukał innych metod. Zmieni metody i nam się będzie wydawało, że mamy więcej odpoczynku, a to już jest atak prowadzony z innej strony, subtelnie, ale często skutecznie. I żebyśmy wiedzieli, że nie jesteśmy w stanie z nim po ludzku wygrać i dlatego modlimy się przez przyczynę Michała Archanioła, żeby pomógł nam, byśmy mocą Bożą w tej walce mogli być zwycięzcami - mówi abp Dzięga.

Metropolita dodaje, że "zawołanie Michała Archanioła „Któż jak Bóg” w dzisiejszych kontekstach językowych znaczyłoby tylko Bóg, tylko po Bożemu, tylko z Bogiem".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oświadczenie Świdnickiej Kurii Biskupiej dotyczącego listu otwartego nauczycieli

2019-04-23 20:05

xdm / Świdnica (KAI)

Świdnicka Kuria Biskupia oświadcza, iż zarzuty wobec Biskupa Świdnickiego są bezpodstawne ze względu na szerszy kontekst wypowiedzi - czytamy w przesłanym KAI komunikacie kurii diecezji świdnickiej. Dokument odnosi się do zarzutów środowiska nauczycielskiego wobec słów bp. Ignacego Deca, wypowiedzianych podczas wielkoczwartkowej homilii, w których odniósł się do trwającego strajku nauczycieli.

Oświadczenie Świdnickiej Kurii Biskupiej dotyczącego listu otwartego nauczycieli ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Świdnicy.

W liście z dnia 19 kwietnia 2019 r. przekazanym przez grono pedagogiczne Szkoły Podstawowej nr 4 w Świdnicy, zawarte zostały nieprawdziwe stwierdzenia:

1. „Sugerowanie parafianom jakoby nauczyciele nie wywiązują się ze swojej misji i nie trwają przy swoich uczniach do końca jest wysoce niesprawiedliwe i krzywdzące tę grupę zawodową, która – jak żadna inna – poświęca się ich edukacji i wspiera w wychowaniu”.

2. „skłócanie społeczeństwa ze sobą poprzez przywoływanie na mszy bolesnych, nawiązujących do tragicznych przykładów z naszej historii, a tym samym nieadekwatnych do obecnej sytuacji społecznej”.

Świdnicka Kuria Biskupia oświadcza, iż powyższe zarzuty wobec Biskupa Świdnickiego są bezpodstawne ze względu na szerszy kontekst wypowiedzi. Dla właściwej interpretacji wypowiedzianych słów, które stanowiły impuls dla Autorów listu otwartego, należy zauważyć, że Ksiądz Biskup Ignacy Dec podczas homilii wygłoszonej w Wielki Czwartek w trakcie liturgii Wieczerzy Pańskiej, odwołując się do przesłania i treści tego dnia, zwrócił uwagę na wynikającą z wydarzeń Wieczernika wieloraką postawę służby bliźniemu.

Poniżej fragment homilii:

„Drodzy bracia i siostry, Podczas Ostatniej Wieczerzy bardzo wymownym gestem był obrzęd umycia nóg (…). To wieczernikowe umycie nóg, które jest symbolem służby drugim, stało się szczególnym zobowiązaniem uczniów Chrystusa. Jest ono istotą miłości, osnową nowego przykazania, które zostało ogłoszone właśnie w Wielki Czwartek. Dlatego dziś, tego wieczoru, śpiewamy pieśni wzywające nas do przestrzegania tego najważniejszego przykazania: "Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem"; "Gdzie miłość wzajemna i dobroć, tam znajdziesz Boga żywego". Oto nasze zadanie rodzące się z Eucharystii. Przez celebrację Mszy św. nie tylko wchodzimy w jedność z Bogiem, ale jesteśmy z niej posyłani, by służyć drugim i tworzyć z nimi jedną rodzinę dzieci Bożych.

W ubiegłym tygodniu w ramach wizytacji kanonicznej odwiedziłem z ks. proboszczem dwoje chorych osób. Byli to małżonkowie, już w bardzo podeszłym wieku; on - lat 92, ona - 88. Zimą 1940 roku wraz ze swoimi rodzicami zostali zesłani na Sybir, w krainę głodu i mrozu. Byli tam dwa lata a potem 4 lata w Kazachstanie. Cudem wrócili do Polski. Pobrali się. Urodzili i wychowali czworo dzieci. Złożyli świadectwo, że przetrwali dzięki modlitwie i niesieniu sobie wzajemnej pomocy. Lata małżeńskie przeżyli w miłości i zgodzie. Dziś ksiądz z parafii przynosi im Komunię Świętą. Otrzymują w Niej moc - jak mówią - do wzajemnej służby.

Dlaczego dzisiaj kuleje miłość w rodzinach? Może dlatego, że brak jest modlitwy, ze nie docenia się mocy Eucharystii. Zobaczcie, ile ludzi chodzi do kościoła. W naszej diecezji niecałe 30%. W Wałbrzychu gdzieś koło 10%. A we wschodnich diecezjach około 60 – 70%. A reszta? I potem mamy mieć dobrze wychowanych ludzi, dobrych nauczycieli? Korczak poszedł na śmierć z dziećmi do komory gazowej, nie zostawił ich, a dzisiaj różnie bywa. Dajemy dzieci komuś i czasem oni pilnują swoich spraw, a nie tych, którym powinni służyć.

Przepraszam, że to mówię, ale to jest też coś, co nas boli. My się modlimy. Nie chcemy tu być stroną jednych czy drugich. Modlimy się, żeby to się rozwiązało po Bożemu, bo nauczyciele też muszą być wynagradzani, bo to jest wielka służba, trudna służba i bolejemy, jak ona kuleje”.

Mamy głęboką nadzieję, że powyższe informacje ostudzą trwającą w mediach dyskusję, a przy tym pomogą zdezorientowanym odbiorcom przekazów medialnych na temat nauczania Księdza Biskupa Ignacego Deca uzyskać pełny i rzetelny obraz głoszonego słowa.

Ks. dr Daniel Marcinkiewicz

Rzecznik Świdnickiej Kurii Biskupiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem