Reklama

Biały Kruk 2

La Repubblica: Krzyk Franciszka, by zbudzić Europę z letargu

2017-11-01 13:57

sal (KAI Rzym) / Rzym

Grzegorz Gałązka

Rzymski dziennik „La Repubblica” w komentarzu pt. "Krzyk Franciszka, by zbudzić Europę z letargu" powraca dziś do przemówienia, jakie papież Franciszek wygłosił w sobotę do uczestników kongresu „Przemyśleć na nowo Europę. Chrześcijański wkład w przyszłość projektu europejskiego”, zorganizowanego Komisję Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE). W komentarzu na ten temat założyciel gazety, 93-letni Eugenio Scalfari, zwraca uwagę, że „nie mówił on o Europie chrześcijańskiej, chociaż to właśnie ta religia przyczyniła się do odbudowy naszego kontynentu kilka dziesięcioleci po upadku Cesarstwa Rzymskiego".

„Franciszek ma na myśli Europę zjednoczoną, wspólnotę, jak ją nazywa, w której uczestniczą wszyscy razem, wierzący i niewierzący” - stwierdza nestor włoskich dziennikarzy, wymieniając następnie poruszone przez Franciszka tematy. „Pierwszy to rozróżnienie pomiędzy jednostką i osobą. Wydawałoby się, że są to synonimy. Tymczasem są to dwie odmienne postacie: jednostka dominowana jest przez swoje 'ja', które koncentruje na sobie całą rzeczywistość i stara się ją wykorzystać dla swoich egoistycznych celów; osoba zaś jest świadoma problemów, jakie nękają społeczeństwo, w którym żyje i pragnie je rozwiązać, realizując w ten sposób dobro własne i dobro innych”.

Drugim poruszonym przez papieża w sobotę tematem jest według Scalfariego, „powszechna dziś – nie tylko w Europie, ale na całym Zachodzie – tendencja życia w wolności, interpretując jednak tę zasadniczą wartość w sposób, który ją upokarza i przekształca w tendencję negatywną: wolność zwolnienia a jakiejkolwiek więzi; w ten sposób powstało społeczeństwo wykorzenione, pozbawione poczucia przynależności. Tak żyją i myślą klasy rządzące i narody Europy. Czego konsekwencją jest wzrost ruchów populistycznych i antyeuropejskich”.

Zdaniem włoskiego komentatora, Franciszek porusza tu temat nietypowy dla papieża, mianowicie „znaczenie polityki”. Oto, co mówi na ten temat: pamiętacie „starożytną Agorę, będącą właściwie głównym rynkiem polis. Była to nie tylko przestrzeń wymiany gospodarczej, ale także newralgiczne centrum polityki, w którym wypracowywano prawa dla dobra wszystkich; miejsce, do którego przylegała świątynia, tak aby wymiarowi horyzontalnemu życia codziennego nie brakowało oddechu transcendentnego, który sprawia, że można spojrzeć poza to, co przemijające, ulotne, i tymczasowe”. „Ulotne”, zauważa Eugenio Scalfari, „przekształca według Franciszka politykę z myślenia przepojonego ideałami i wartościami w handel interesami najgorszego rzędu zaoferowany władzy. W ten sposób polityka, zamiast utożsamić się z powszechnym interesem, pozwala dojść do głosu interesom partykularnym, najgorszym z najgorszych, co czyni coraz silniejszym suwerenizm narodów, poszczególnych partii i ich przywódców. Polityka zredukowana zostaje do roli narzędzia prywatnych interesów. W takich warunkach prawdziwa Europa nie narodzi się nigdy”.

Reklama

Autor komentarza, zatytułowanego „Krzyk Franciszka, by zbudzić Europę z letargu”, podkreśla, że papież Franciszek wzywa w tym miejscu politykę do dialogu, ostrzegając, do czego doprowadzi rezygnacja z niego: „ Głos dialogu zostaje zastąpiony krzykami roszczeń. Z wielu stron dobiegają głosy, że dobro wspólne nie jest już głównym celem, do którego się dąży, a tę obojętność dostrzega wielu obywateli. W ten sposób w wielu krajach znajdują podatny grunt formacje ekstremistyczne i populistyczne, które z protestu czynią istotę swego przesłania politycznego, nie oferując jednak alternatywy konstruktywnego projektu politycznego”.

Podsumowując papieskie wystąpienie, Scalfari stwierdza, że „nie było to przemówienie, lecz przesłanie, skierowane również do duchowieństwa, aby się zmobilizowało, ale przede wszystkim do narodów, do ich klasy rządzącej, jednym słowem do Europy, by przebudziła się z letargu i dojrzała niebezpieczeństwo przedłużania aktualnej sytuacji oraz konieczność przemyślenia siebie samej. Najwyższy czas i nie można się z tym ociągać”.

Tagi:
Europa Franciszek

„Europa: koniec iluzji”. Raport poświęcony nauce społecznej Kościoła w świecie

2018-02-10 17:49

RV / Watykan (KAI)

Gdyby Europa nie bała się Boga wiele problemów byłoby już rozwiązanych, - uważa przewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy. W ten sposób kard. Angelo Bagnasco skomentował zaprezentowany wczoraj w siedzibie Radia Watykańskiego dziewiąty raport poświęcony nauce społecznej Kościoła. Temat tegorocznego raportu to: „Europa: koniec iluzji”. Skupił się on m.in. na kryzysie ekonomicznym, aktualnej polityce Unii Europejskiej promującej materializm i indywidualizm, która coraz bardziej oddala się od jedności. Unia Europejska potrzebuje Europy i nie może występować przeciwko niej - podkreślono w raporcie.

carlosgardel/pl.fotolia.com

W wywiadzie udzielonym rozgłośni papieskiej przewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy zwrócił m.in. uwagę na główne problemy Unii Europejskiej. Mówi kard. Bagnasco.

„Jeśli rzeczywiście Bóg byłby punktem odniesienia, - co nie oznacza, że istnieje tylko katolicyzm, chrześcijaństwo, ale prawdziwy religijny wymiar - gdyby Europa nie bała się Boga, wiele problemów życiowych, rodzinnych, narodowych, ludzkich byłoby już rozwiązanych. Czym jest populizm? To z jednej strony reakcja na agresję, arogancję kulturalną, społeczną, polityczną, finansową. Z drugiej strony to własne interesy, które kierują ludźmi. Odpowiedzialni za Unię Europejską politycy poszczególnych krajów muszą ostrożnie podchodzić do kwestii populizmu. Trzeba zastanowić się, dlaczego istnieje, dlaczego odradza się często nacjonalizm, trzeba odnaleźć przyczyny, wziąć je pod uwagę, starać się je przezwyciężyć i rozwiązać”.

Raport „Europa: koniec iluzji” został przygotowany przez Międzynarodowe Obserwatorium Nauki Społecznej Kościoła im. kard. Van Thuana. Opracowywany jest przy współpracy międzynarodowych ośrodków badawczych, wśród których znajduje się także Obserwatorium Społeczne we Wrocławiu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Dr Wanda Półtawska o prawnej ochronie każdego życia

2018-02-17 19:39

pw / Warszawa (KAI)

„Człowiek nie dlatego żyje, że się urodził, tylko dlatego się rodzi, że żyje.” - tak potrzebę prawnej ochrony życia poczętego uzasadnia dr Wanda Półtawska doktor nauk medycznych oraz specjalista w dziedzinie psychiatrii, profesor Papieskiej Akademii Teologicznej, harcerka, więźniarka niemieckiego obozu koncentracyjnego w Ravensbrück, przyjaciółka Jana Pawła II, towarzysząca jego śmierci.

Mariusz Książek

W przeprowadzonym przez Citizengo Polska wywiadzie z dr Wandą Półtawską, nestorka polskiego ruchu pro-life podkreśla, że wartość życia ludzkiego nie zależy od stanu zdrowia, urody, czy talentów człowieka. „Każdy człowiek ma prawo żyć, nawet jeśli jest nieuleczalnie chory, niepełnosprawny, czy w początkowym, prenatalnym, stadium rozwoju” – stwierdza.

„Stąd każdy z nas ma obowiązek, chronić życie i zrobić wszystko, by życie każdego i każdej z tych najmniejszych z nas mogło się rozwinąć niezależnie od tego, czy badania prenatalne są pomyślne, czy też mamy do czynienia z podejrzeniem jakiejkolwiek choroby, czy niepełnosprawności” dodaje.

Dr Wanda Półtawska, od lat jest zaangażowana w obronę życia. W setkach publikacji i wystąpień niezmiennie przywołuje wartości i zasady bioetyki opartej na antropologii chrześcijańskiej. W 2014 roku wyraziła je w formie „Deklaracji wiary lekarzy katolickich i studentów medycyny w przedmiocie płciowości i płodności ludzkiej.”, którą podpisało blisko 4 tysiące lekarzy z całej Polski.

Obecny wywiad, w kontekście prac Sejmu nad obywatelską inicjatywą ustawodawczą #ZatrzymajAborcje, jest głosem adresowanym szczególnie do parlamentarzystów, bo to w ich rękach jest teraz los wielu setek i tysięcy dzieci.

„Czy autorytet i doświadczenie dr. Wandy Półtawskiej będzie w tym wypadku wystarczające? Mam nadzieję, że w niedługim czasie będziemy się mogli o tym przekonać.” - podsumowuje wywiad Magdalena Korzekwa-Kaliszuk Dyrektor Citizengo Polska.

Link do wywiadu: https://youtu.be/lmYvnTlLbpE

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: Muzyczna Droga Krzyżowa

2018-02-18 21:03

luk / Kraków (KAI)

Po raz kolejny krakowscy wierni będą mieli okazję wziąć udział w Muzycznej Drodze Krzyżowej. 11 marca w kościele Redemptor Hominis w Krakowie tradycyjne podczas nabożeństwa rozważania zastąpią utwory muzyki klasycznej.

Graziako

Pomysł koncertu o charakterze pasyjnym wywodzi się z Łodzi. Na grunt krakowski przeniosła go Kinga Mastalerz. W Łodzi muzyka podczas nabożeństwa była puszczana z płyt. - Pomyślałam sobie, że o wiele większe wrażenie i duchowe przeżycia przyniosłoby wykonywanie utworów na żywo – wspomina.

W organizację muzycznego nabożeństwa odprawianego w kościele pw. Chrystusa Odkupiciela Człowieka w Krakowie włącza się od 5 lat ponad 100 muzyków i wokalistów. Kolejnym stacjom Męki Pańskiej towarzyszą przede wszystkim klasyczne utwory muzyczne.

Pojawiają się również nowoczesne akcenty, na przykład w postaci wokalizy z filmu "Dziewiąte wrota" i pieśni góralskich. - To unikalna możliwość, aby wejść w siebie i na podstawie wyjątkowego tła muzycznego budować własne rozważania o cierpieniu Chrystusa – opisuje Mastalerz.

W tym roku o oprawę muzyczną zadbają trzy krakowskie chóry, orkiestra, zespoły instrumentalne i soliści, w tym Karin Wiktor-Kałucka czy Tomasz Jarosz. – Całość dopełni bogata aranżacja świetlna, która sprawi, że będzie to nie tylko wspaniałe widowisko, ale także zachęta do tego, by zadumać się nad sensem trudnych momentów w swoim życiu – podkreśla Mastalerz.

Muzyczna Droga Krzyżowa rozpocznie się 11 marca o godz. 20:00 w kościele Redemptor Hominis w Krakowie (ul. Stelmachów 137). Co istotne świątynia ta charakteryzuje się wyśmienitą akustyką, gdyż została zaprojektowana przez Tomasza Koniora, który jest autorem projektu m.in. siedziby Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem