Reklama

Katyńskie Zaduszki w „Niedzieli”

2017-11-02 21:09

AKW

Michał Janik/TV Niedziela

Jedną z tradycji „Niedzieli” są organizowane od 5 lat w redakcyjnej auli „Katyńskie Zaduszki” – spotkania poświęcone pamięci i modlitwie za dusze polskich oficerów zamordowanych w Katyniu. Także w tym roku 2 listopada odbyło się spotkanie z laureatami VIII Wojewódzkiego Konkursu Historyczno-Literackiego pt. „Prawda i kłamstwo o Katyniu” oraz inicjatorką i organiatorką wszystkich edycji tych konkursów posłanką do Parlamentu Europejskiego Jadwigą Wiśniewską. W zaduszkowy wieczór został zaprezentowany tom zawierający prace uczestników ósmej edycji konkursu, które, zważywszy, że ich autorami są uczniowie gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych, zadziwiają badawczą dociekliwością i dojrzałą formą.

Zobacz zdjęcia: Katyńskie Zaduszki w „Niedzieli”

Oprócz laureatów konkursu i ich rodziców w redakcyjnej auli gościliśmy bp. Andrzeja Przybylskiego, ks. inf. Ireneusza Skubisia – honorowego redaktora „Niedzieli”, podprzeora jasnogórskiego klasztoru o. Jana Poteralskiego, parlamentarzystów, przedstawicieli władz wojewódzkich, rektorów częstochowskich uczelni i wielu innych znakomitych gości.

– Odkrywanie i utrwalanie prawdziwej historii Polski i chlubnych żywotów Polaków jest konieczne, bo wciąż próbuje się pisać naszą historię, ale za nas i bez nas – podkreśliła witając gości red. Lidia Dudkiewicz – redaktor naczelna „Niedzieli”. Dodała, że konkurs jest pięknym przykładem „nowoczesnego patriotyzmu jutra, pamiętającego o przeszłości i patrzącego w przyszłość, jak to ujmował prezydent Lech Kaczyński”. Podziękowała „młodym kustoszom prawdziwej historii Polski” i życzyła „aby zawsze zachowywali się jak trzeba i pielęgnowali miłość do Ojczyzny”.

Jadwiga Wiśniewska podkreśliła, że uczestnicząc w Katyńskich Zaduszkach, swoją obecnością oddaliśmy hołd tym, których życie zakończył strzał w tył głowy z rąk NKWD, których grobami stały się doły śmierci na katyńskiej ziemi. Podsumowała, że plonem ośmiu edycji konkursu jest 1956 prac, z których każda ma wartość, a wiele zdumiewa swoją dojrzałością i empatią, świadczy o dobrym zrozumieniem tematu. Przypomniała, że najważniejszym motywem, który doprowadził do zainicjowania przez nią konkursów, było pragnie utrwalenia wśród młodych ludzi takiego sposobu patrzenia na naszą Ojczyznę i naszą historię, który prezydent Lech Kaczyński nazywał nowoczesnym patriotyzmem. Jako temat wybrała Katyń, ponieważ zbliżała się wówczas 70. rocznica katyńskiej zbrodni. Temat był nieobecny we wciąż ograniczanym programie nauki historii w szkołach i dopiero w tym roku, został, po raz pierwszy, wpisany do podstawy programowej.

Reklama

Prezentując książkę, w której zamieszczono prace, podkreśliła: – Te prace są dowodem na to, że młodzież potrafi szukać prawdy z determinacją i wytrwałością, te prace pokazują szlachetność ich dusz.

Jadwiga Wiśniewska podziękowała dyrektorowi katowickiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej – Andrzejowi Sznajderowi za merytoryczną opiekę nad konkursem, jurorom za ocenianie prac, red. Lidii Dudkiewicz za współpracę oraz ks. inf. Ireneuszowi Skubisowi za inicjatywę organizowania Katyńskich Zaduszek w redakcji „Niedzieli”.

Na temat konkursu „Prawda i kłamstwo o Katyniu”, jego znaczenia, wysokiego poziomu uczniowskich prac wypowiadali się m.in.: senator Ryszard Majer, wicewojewoda śląski – Mariusz Trepka, dyrektor katowickiego oddziału IPN – Andrzej Sznajder, kurator oświaty woj. śląskiego – Urszula Bauer, członek komisji konkursowej – Rafał Piotrowski.

Laureatom, ich nauczycielom i rodzicom podziękował i pogratulował ks. inf. Ireneusz Skubiś. W kontekście konkursu przypomniał, że niedawno w auli „Niedzieli” odbyła się jedna z sesji międzynarodowego kongresu Ruchu „Europa Christi”. Kongres odbywał się w Częstochowie, Łodzi i Warszawie, a jego ideą, tak jak ideą Ruchu „Europa Christi”, jest przypomnienie Europie o jej chrześcijańskim zakorzenieniu. – W obecnej sytuacji nakazem chwili jest, by Europa wróciła do Chrystusa i do chrześcijańskich wartości – podkreślił ks. Skubiś. Podziękował Jadwidze Wiśniewskiej za konsekwentne organizowanie konkursów, które wnoszą tak wiele wartości.

W zaduszkową modlitwę wprowadził uczestników bp Andrzej Przybylski, który przypomniał, że ulubionym sposobem mówienia Jezusa do nas są zapisane na kartach Ewangelii obrazy i przypowieści. – Zastanawiam się, jaki obraz wybrałby na dzisiejszy wieczór? Może byłby to las i drzewa umieszczone okładce książki „Prawda i kłamstwo o Katyniu”? – rozważał bp Przybylski, dodając, że drzewa na katyńskiej ziemi wyrosły z polskiej krwi. Jednak ta ofiara ma sens, gdyż tak jak korzenie dają drzewom wzrost, tak pamięć o naszej historii kształtuje młode pokolenie.

– Pomódlmy się za tych, którzy spoczywają w Katyniu, Miednoje, Ostaszkowie i innych miejscach, aby Bóg dał im życie wieczne, i pomódlmy się za nas, abyśmy nie zmarnowali ofiary ich krwi – powiedział bp Przybylski. Po chwili zadumy wspólnie odmówiono modlitwę „Wieczny odpoczynek”.

Podczas spotkania wystąpili uczniowie i nauczyciele Zespołu Szkół Muzycznych im. Marcina Żebrowskiego w Częstochowie: Aleksandra Szwejkowska-Belica, Maria Belica, Stanisław Belica oraz Urszula Ledwoń. W ich wykonaniu usłyszeliśmy utwory Arcangelo Corellego, Jana Sebastiana Bacha, Henryka Wieniawskiego oraz Barbary Kaszuby.

Tagi:
zaduszki

Zaduszki patriotyczne

2018-11-19 08:20

(gjp)

Grzegorz Jacek Pelica
Zaduszki przygotowała młodzież

Po raz 11. młodzież ze szkoły przy ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego zaprosiła mieszkańców Łęcznej do kościoła pw. św. Marii Magdaleny na Łęczyńskie Zaduszki. Jak zazwyczaj, miało to miejsce po wieczornej Mszy św. w dniu 8 listopada.

Wspominanie ponad stu zmarłych nauczycieli, duszpasterzy i wychowawców, z których najstarszy urodził się w XVI w., rozpoczęło się od trzech krasomówczych prezentacji: Julia Ozon opowiedziała o roli modlitewników okresu zaborów, czyli książeczkach poprawnej polszczyzny; Joanna Gil recytowała i śpiewała o pieśniach domowych, a Norbert Olejnik, który zapewnił akompaniament akordeonowy do pieśni patriotycznych, przypomniał dzieje i wolę unickiej parafii św. Symeona Słupnika, której likwidacja wiązała się z powstaniem listopadowym. Jak co roku, modlono się na Różańcu w językach liturgicznych tutejszych chrześcijan: łacińskim, starocerkiewnosłowiańskim i po polsku. Program literacko-modlitewny przygotowany został pod kierunkiem nauczycieli: Małgorzaty Zielińskiej i Grzegorza Jacka Pelicy przy wsparciu szkolnej grupy teatralnej „Mimo wszystko”.

W tym roku szczególnym akcentem było uczczenie stulecia niepodległości, dlatego oprócz modlitwy wypominkowej, wybrzmiały melodie „Jak długo w sercach naszych”, „Nie noszą lampasów” oraz odśpiewana przez obecnych na stojąco „Rota” ze słowami Marii Konopnickiej. Zwieńczeniem Zaduszek było wystąpienie Aleksandry Szewczyk o roli świętych obcowania, pamięci o „tych, co odeszli poza nasze granice czasu i przestrzeni” i tradycji chrześcijańsko-patriotycznej pt. „Jeśli my nie wspomnimy o tych co odeszli, któż wspomni kiedyś o nas”. Słowa płomiennego i budującego podziękowania skierował do młodzieży na zakończenie programu ks. Tomasz Skałecki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niedzielna Msza święta w sobotę

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 10/2004

Nie tak dawno w czasie lekcji jeden z licealistów zapytał mnie w intrygującej go sprawie. „Proszę księdza, Kościół uczy, że jeżeli z ważnych powodów nie możemy iść do kościoła w niedzielę (np. idziemy na zabawę karnawałową trwającą do białego rana, lub będziemy musieli w niedzielę pracować) to powinniśmy to uczynić w sobotę wieczorem.

Bożena Sztajner/Niedziela

Takie uczestnictwo nie będzie pociągało konsekwencji grzechu. Niestety, coraz częściej słyszę, iż niektórzy moi znajomi, dla wygody, by mieć niedzielę tylko dla siebie, idą w sobotę, a nie w niedzielę na Mszę św. Czy jest to postawa słuszna, prawidłowa? W Piśmie Świętym czytamy, jak to Pan Bóg polecił świętować siódmy dzień, a nie szósty. Wyznaczył niedzielę na świętowanie, a nie sobotę wieczorem. Czy więc regularne uczestniczenie w niedzielnej Mszy św. w sobotę wieczorem nie jest nadużyciem?”

Otóż tytułem wstępu przypomnę, iż obowiązek uczestniczenia we Mszy św. wiąże katolika w sumieniu. Dobrowolne zaniedbanie uczestniczenia we Mszy św. w niedzielę jest grzechem śmiertelnym i powoduje zerwanie kontaktu z Bogiem. Wracając do kwestii dnia, którego powinniśmy świętować, zgodnie z poleceniem Boga Izraelici zobowiązani byli do świętowania szabatu czyli siódmego dnia, dnia Bożego odpoczynku po dokonanym dziele stworzenia. Jednak po Zmartwychwstaniu Chrystusa, które miało miejsce w pierwszym dniu tygodnia (w niedzielę), rozpoczął się nowy etap w historii zbawienia. Etap ten jest czasem nowego stworzenia. I właśnie ten dzień nowego stworzenia, bo zostało ono zapoczątkowane Zmartwychwstaniem i umocnione zesłaniem Ducha Świętego też w niedzielę, obchodzimy jako najważniejsze święto każdego tygodnia. Świętujemy niedzielę, jako pierwszy dzień tygodnia. Wyraźnie słyszymy to w II Modlitwie Eucharystycznej, w której kapłan wypowiada słowa: „Dlatego stajemy przed Tobą i zjednoczeni z całym Kościołem uroczyście obchodzimy pierwszy dzień tygodnia, w którym Jezus Chrystus Zmartwychwstał i zesłał na Apostołów Ducha Świętego”.

Kościół o sposobie spełnienia obowiązku uczestniczenia we Mszy św. wypowiada się w kanonie 1248 Kodeksu Prawa Kanonicznego w następujący sposób: „Nakazowi uczestniczenia we Mszy św. czyni zadość ten, kto bierze w niej udział, gdziekolwiek jest odprawiana w obrządku katolickim, bądź w sam dzień świąteczny, bądź też wieczorem dnia poprzedzającego”. Jak widać, kanon ten nic nie mówi na temat przyczyn naszej decyzji co do dnia uczestniczenia we Mszy św. Termin, w którym udamy się na Mszę św. - w sobotę wieczorem (lub inny dzień poprzedzający święto) czy też w sam dzień świąteczny - zależy tylko od nas. Tak więc z formalnego punktu widzenia wszystko jest w porządku. Każdy jednak medal ma dwie strony. Stąd warto w tym miejscu przypomnieć, na czym polega zadanie świętowania. Otóż do istoty chrześcijańskiego świętowania należy uczestniczenie w liturgicznym spotkaniu, które wielbi Pana, rozważa Jego słowa i umacnia się wzajemnym świadectwem wiary. Kościół od samego początku prosił swoje dzieci, aby pilnowały niedzielnej Eucharystii. Już około 108 r. pisał św. Ignacy z Antiochii: „Niechaj nikt nie błądzi. Ten, kto nie jest wewnątrz sanktuarium, sam pozbawia się Chleba Bożego.

Jeśli modlitwa wspólna dwóch zwykłych ludzi ma moc tak wielką, o ileż potężniejsza jest modlitwa biskupa i całego Kościoła! Kto nie przychodzi na zgromadzenie, ten już popadł w pychę i sam siebie osądził” (List do Efezjan 5,2-3). A dwie strony dalej dodaje św. Ignacy następujący argument: „Gdy się bowiem często schodzicie, słabną siły szatana i zgubna moc jego kruszy się jednością waszej wiary” (13,1).

Stąd jeśli z czystego wygodnictwa pomijamy Mszę św. w sam dzień świąteczny, nasze świętowanie stałoby się niepełne. To jest podstawowa racja, dla której winniśmy dążyć do zachowania niedzielnej Mszy św. Warto zobaczyć dla jakich powodów ludzie najczęściej rezygnują w ogóle z Mszy św. w niedzielę, przychodząc na nią w sobotę wieczorem. Wygodne wylegiwanie się w łóżku, oglądanie telewizji, wycieczka, goście, widowisko sportowe - to są dla nich w niedzielny dzień ważniejsze rzeczy, aniżeli uczestniczenie we Mszy św. Oczywiście, - zauważmy - że w takim przypadku nie mówimy o grzechu (bo przecież można przyjść na Mszę św. w sobotę). Pojawia się natomiast coś, co można nazwać apelem do naszego serca, do naszego sumienia, by nie wybierać tego, co łatwiejsze, ale to, co stosowne, co buduje wiarę naszą i wiarę całej wspólnoty. W przeciwnym razie można pokusić się o stwierdzenie, że wybierając to, co łatwiejsze, czyli sobotnią Liturgię, jakby w sposób pośredni dajemy dowód, iż uczestnictwo w Ofierze Chrystusa jest dla nas jakimś ciężarem, obowiązkiem, a nie radosnym spotkaniem przy stole na wspólnej uczcie.

Kiedy przeżywamy okres Wielkiego Postu, czas nawracania się, pracy nad sobą, podejmowania dobrych postanowień celem przybliżenia się do Boga i pogłębienia swej wiary, miłości, może warto byłoby podjąć trud podjęcia decyzji o prawdziwym świętowaniu niedzieli w połączeniu z uczestnictwem właśnie tego dnia w Eucharystii. Może będzie mnie to kosztować godzinę mniej snu, ale to przecież wszystko ad maiorem Dei gloriam - na większą chawałę Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Św. Michał Archanioł w Oleśnicy

2018-12-10 09:13

Dariusz Stępień

W kościele p.w. Najświętszej Maryi Panny Matki Miłosierdzia w Oleśnicy trwają rekolekcje adwentowe, w ramach których parafię nawiedziła kopia cudownej figury św. Michała Archanioła z groty objawień na górze Gargano. Każda data na rekolekcje jest dobra – zawsze przecież warto i trzeba się nawracać. Niemniej rozpoczęcie w dniu uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP i przywitanie figury rankiem następnego dnia ma wyjątkową wymowę. Można powiedzieć, że dwie najważniejsze po Bogu w niebie osoby - tj. Maryja i Michał Archanioł - zaproszone zostały do szczególnej opieki nad rekolekcjami oraz nad całą parafią.

Roman Faryś

Rekolekcje prowadzi o. Rafał Szwajc ze Zgromadzenia Świętego Michała Archanioła (tzw. Michalitów). Poprzez homilie, nauki stanowe i modlitwy przybliża świat duchów, które pomagają nam w drodze do Boga. Nie widzimy ich co prawda, lecz doświadczamy codziennie ich opieki. Szczególnie zaś możemy prosić o pomoc Michała Archanioła. Jego imię – Mi-cha-el w języku hebrajskim oznacza: Któż jak Bóg? Nieco inaczej tę prawdę wyraża św. Paweł Apostoł - Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? (Rz 8, 31b). Już to samo wystarcza do nabrania pewności, że z Bogiem wszystko jest możliwe. I tak rzeczywiście jest. W czasie rekolekcji usłyszeliśmy liczne świadectwa wielkich dzieł Bożych realizowanych w życiu wielu ludzi za pośrednictwem Michała Archanioła.

Zobacz zdjęcia: Rekolekcje adwentowe w Oleśnicy

Przywitanie figury nastąpiło bezpośrednio przed pierwszą Mszą św. w niedzielę. Kapłani, służba liturgiczna i liczni parafianie wyszli przed kościół ok. 6.50. O tej godzinie podjechał specjalny samochód-kaplica przewożący kopię cudownej figury. Ksiądz proboszcz przywitał św. Michała Archanioła. W czasie przenoszenia figury do świątyni modliliśmy się litanią z wezwaniami opisującymi moc największego z aniołów. Św. Michał zajął miejsce tuż obok ołtarza. Po każdej z Mszy św. liczni parafianie podchodzili do figury, aby złożyć u jego podstawy pisemne prośby i podziękowania. Inni dotykając ją za pośrednictwem św. Michała wprost zanosili do Boga swoje błagania. Wielu było zainteresowanych przyjęciem szkaplerza św. Michała Archanioła. Wszyscy parafianie mieli możliwość nabycia zarówno szkaplerza, jak i szeregu publikacji dotyczących aniołów.

Wieczorny Apel Jasnogórski ponownie zgromadził wiernych wokół NMP Matki Miłosierdzia i Michała Archanioła. Innymi okazjami były Msze św. z udziałem dzieci, młodzieży, homilie przeznaczone dla małżeństw i rodziców. Ale tak naprawdę „przygoda” ze św. Michałem rozpoczęła się w naszej parafii już pięć lat temu. Od tego czasu po każdej Mszy św. w tygodniu modlimy się wzywając orędownictwa tego, który jednoznacznie opowiedział się po stronie Boga przeciwko szatanowi – Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce. a przeciw zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną … Obecne nawiedzenie parafii przez kopię cudownej figury wzmocni, jak można domniemywać, kult archanioła i wspomoże na drodze powołania chrześcijańskiego. On bowiem, podobnie jak Maryja, wskazuje na Boga i do Niego prowadzi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem