Reklama

Petycja do prezes Trybunału Konstytucyjnego

Abp Jędraszewski do abp. Rysia

2017-11-04 14:07

lk / Łódź / KAI

Piotr Drzewiecki

Jesteś otoczony dziś modlitwą, która wyprzedziła znacząco dzień Twojej nominacji. Życzę, aby ta modlitwa, wypływająca z ludzkich serc i miłości do Kościoła, otaczała Cię każdego dnia posługi – powiedział abp Marek Jędraszewski, zwracając się do abp. Grzegorza Rysia na zakończenie jego ingresu do łódzkiej bazyliki archikatedralnej. Obecny metropolita krakowski był poprzednikiem nowego metropolity łódzkiego.

Zabierając głos, abp Jędraszewski przypomniał swoje pożegnanie z archidiecezją łódzką jako metropolity i przenosiny do Krakowa w styczniu tego roku. Podziękował za możliwość poznawania Łodzi i jej historii – „historii niełatwej, naznaczonej cierpieniami, ale też nadziejami i niemałymi osiągnięciami w wielu wymiarach, nie tylko materialnych, ale i międzyludzkich, ekumenicznych i międzyreligijnych”.

Podkreślił, że w czasie swojej posługi uczył się Łodzi, czynił to wraz z innymi, ale też sam uczył jej innych, „zdając sobie sprawę z tego, jak wielka i zobowiązująca jest historia tego miasta” i związanych z nim ludzi, którzy tu dawali najwyższe świadectwo o Chrystusie, o Kościele, o Polsce”.

Jak przyznał, zdał sobie sprawę z tego, że pocałunek wdzięczności składany na ołtarzu za lata biskupiej posługi w Łodzi „jest jednocześnie wielkim zobowiązaniem nas wszystkich, by to wielkie dziedzictwo, które się nazywa Kościół łódzki, nieść w swoich sercach i myślach dalej. Ale także, aby modlić się o jego dobrą przyszłość, w tym o nowego pasterza.

Reklama

Zobacz zdjęcia: Ingres abp. Grzegorza Rysia (I)

Metropolita krakowski przypomniał, że abp Grzegorz Ryś jest siódmym arcybiskupem w historii archidiecezji łódzkiej i trzecim metropolitą łódzkim. Wspomniał także innego biskupa, który przed laty przybył z Krakowa do Łodzi, czyli bp. Józefa Rozwadowskiego. Prowadził on Kościół łódzki w trudnych latach 70. i 80. ub. wieku, realizując pomoc ludziom ubogim i potrzebującym. „W latach 70. i w stanie wojennym ta pomoc była niezwykle ważna, wręcz konieczna” – zaznaczył abp Jędraszewski.

Zobacz zdjęcia: Ingres abp. Grzegorza Rysia (II)

Zwracając się do abp. Rysia, abp Jędraszewski powiedział: „Jesteś, księże arcybiskupie, otoczony dziś modlitwą, która wyprzedziła znacząco dzień Twojej nominacji. Życzę Ci z całego serca, aby ta modlitwa, wypływająca z ludzkich serc, z miłości do Kościoła, otaczała Cię każdego dnia posługi, którą w tej katedrze uroczyście rozpoczynasz”.

Zobacz zdjęcia: Ingres abp. Grzegorza Rysia (III)
Tagi:
ingres abp Grzegorz Ryś

Abp Ryś o ewangelizacji i kulturze do uczestników konferencji Alpha Polska

2018-11-24 15:46

xpk / Łódź (KAI)

„Ewangelizacja a kultura” to temat wykładu, jaki arcybiskup Grzegorz Ryś wygłosił dla uczestników Ogólnopolskiej konferencji Ralpha Polska, która odbywa się w łódzkiej hali EXPO. - Kościół nie spadł gotowy z nieba, chrześcijaństwo nie spadło ze wszystkimi formami gotowe z nieba, ono się musiało pojawić w czasie – tłumaczył arcybiskup łódzki.

Piotr Drzewiecki
Abp Grzegorz Ryś

Zauważył, że wiele symboli, czynności i znaków obecnych w przestrzeni sacrum jest zaczerpnięte z pogaństwa. – weźmy welon w liturgii. Pojawił się on w niej z dworu cesarza rzymskiego. Wzięto go od tego, który prześladował chrześcijan, z tej pogańskiej obrzędowości, bo chrześcijanie brali dla siebie znaki, którym nadawano nowe znaczenie, nowy charakter – podkreślił.

- Kościół potrzebuje znaków dla siebie, a tego nie da się zrobić inaczej, jak wziąć je z kultury. Religia potrzebuje formy, a takich znaków i form ma ona dużo pogaństwa. – kontynuował prelegent.

Mówiąc o sztuce, poprzez którą wyraża się człowiek i która obecna jest w religijności i przestrzeni religijnej ksiądz arcybiskup powiedział – Chrześcijanie nie stworzyli własnej sztuki. Wszystkie te rzeczy wzięli do swojej sztuki, ze sztuki pogańskiej. Odwaga tych ludzi polegała na tym, że nie bali się prowadzić dialogu z kulturą ludzi, do których przyszli. Nie bali się czerpać, korzystać z ich kultury i w jakimś sensie uświęcać ich kulturę, która wraz z ewangelią zaczęła wyrastać z tych samych korzeni. (…) Jeśli nie wyrazisz ewangelii językiem ludzi do których przyszedłeś, to ta ewangelia będzie dla nich obca – zauważył.

Prowadzący wykład wskazał na dwa niebezpieczeństwa, pomiędzy którymi należy balansować, aby w żadne z nich nie popaść. "Jednym niebezpieczeństw jest synkretyzm, a drugim jest to, że odbijesz się od ściany, bo to, co mówisz, jak mówisz jest niezrozumiałe dla tych do których kierujesz swój przekaz. Nikt tego nie rozumie - jesteś dla nich obcy" - zaznaczył prelegent. Odwołując się do ostatniego synodu biskupów w Rzymie, abp Ryś wskazał na to, że muzyka jest dziś najważniejszym językiem młodych ludzi, bo jest ona konkretną formą wypowiedzi. Człowiek młody wypowiada się poprzez muzykę i rozumie wiele poprzez muzykę. Należy także zauważyć, że muzyka chrześcijańska jest coraz piękniejsza – dodał.


- Jeśli mówisz Chrystusowi i Kościołowi nie! Nie będę wzbudzał potomstwa swemu Bratu – Jezusowi Chrystusowi, to Niewiasta – Kościół pluje Ci w twarz - mówił abp Grzegorz Ryś.

O prawie lewiratu, którego istotą jest bezinteresowna miłość – mówił arcybiskup Grzegorz Ryś podczas porannej Mszy świętej dla uczestników ogólnopolskiego spotkania Alpha Polska, które w tych dniach odbywa się w Łodzi.

W homilii metropolita łódzki tłumacząc dzisiejszy fragment ewangelii (Łk 20, 27-40) przywołał postać św. Grzegorza Wielkiego, który wskazał na to, że - prawo lewiratu trzeba odnieść do ewangelizacji. Tym bratem, który w jakimś sensie umarł, odszedł jest Jezus Chrystus. Zostawił po sobie Wdowę, którą jest Kościół i teraz ta Wdowa przychodzi do ciebie, do ciebie, do mnie i mówi: wzbudź potomstwo swemu Bratu. Nam jest zawierzony Kościół, aby w tym Kościele rodziły się nowe dzieci – dzieci Chrystusowe, a nie nasze! – zaznaczył kaznodzieja.

Metropolita łódzki zauważył, że - posługa w Kościele jest przekazem życia, jest rodzeniem ludzi do wiary, ale rodzeniem potomstwa Chrystusowego nie twojego. Kto chce wejść w ewangelizację i chce to zrobić po Bożemu, nie robi żadnego interesu, nic z tego nie ma. To są wszystko dzieci Chrystusowe – podkreślił.

- Jeśli ktoś, kto jest zaproszony przez Chrystusa, mocą Jego śmierci, by wejść do Kościoła, by zaangażować się w ewangelizację, by zrodzić Chrystusowi nowe potomstwo, odpowiada Chrystusowi – nie! Mnie to nie dotyczy! - To św. Grzegorz Wielki mówi: to Niewiasta – Kościół pluje mu w twarz! – zakończył arcybiskup.

Już dziś pod hasłem: „Ewangelizacja Kultury” w łódzkiej hali EXPO rozpoczyna się się Ogólnopolska Konferencja Alpha. Będzie to spotkanie środowiska zaangażowanego w działalność ewangelizacyjną poprzez kursy Alpha. Sama inicjatywa powstała 40 lat temu w parafii św. Trójcy w Londynie jako narzędzie służące ochrzczonym, którzy chcieliby odnowić swoją naturalną więź z Kościołem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kraków: biskup nominat Franciszek Ślusarczyk zrezygnował z przyjęcia święceń

2018-12-12 17:27

tk, pgo, md / Kraków (KAI)

Biskup-nominat Franciszek Ślusarczyk, "po refleksji i modlitwie zdecydował o nieprzyjmowaniu święceń biskupich i złożył na ręce Ojca Świętego dymisję z tego urzędu" – poinformował dziś metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski. 60-letni ks. Ślusarczyk Od 2014 roku jest rektorem Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach.

Mieczysław Pabis
Ks. prał. Franciszek Ślusarczyk

Informację o nominacji przez papieża Franciszka dwóch krakowskich biskupów pomocniczych podano 3 grudnia. Drugim obok ks. prałata Ślusarczyka duchownym mianowanym na ten urząd jest ks. Janusz Mastalski, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie. Ostatecznie więc tylko on przyjmie 5 stycznia 2019 święcenia biskupie.

Informując o tym abp Marek Jędraszewski dodał, powołując się na rozmowę z nuncjuszem apostolskim w Polsce, że dymisja ks. Ślusarczyka z urzędu Biskupa pomocniczego Archidiecezji Krakowskiej została przyjęta przez papieża Franciszka.

Po ogłoszeniu nominacji, 3 grudnia, biskup nominat mówił dziennikarzom, że przeżywa wielką radość, bo posługa wobec ludu Bożego zawsze wiąże się z radością dzielenia Dobrą Nowiną, która człowiekowi współczesnemu jest bardzo potrzebna. Podkreślił, że każdy kapłan jest przede wszystkim sługą Bożego Miłosierdzia.

Wskazywał też, że miejscem kapłana jest konfesjonał, ołtarz i szkoła, i wszędzie tam kapłani są przede wszystkim sługami Bożego Miłosierdzia. Przyznawał, iż ma świadomość, iż zadania, do których został powołany, przerastają go. „Nikt nie jest godzien, by je podejmować, ale nasza nadzieja jest w miłosierdziu Boga” – powiedział.

„Ta tajemnica jest mi szczególnie bliska. Pełnię posługę jako misjonarz miłosierdzia. Brama Miłosierdzia ciągle jest w Łagiewnikach otwarta. Pielgrzymi przez nią przechodzą i mogą tego miłosierdzia doświadczyć poprzez sakrament spowiedzi, posługę Słowa i ufną modlitwę w kaplicy Wieczystej Adoracji” – podsumował.

Franciszek Ślusarczyk urodził się 26 lipca 1958 roku w Dobczycach. Święcenia kapłańskie przyjął 20 maja 1984 roku z rąk kard. Franciszka Macharskiego. Przez pierwsze lata kapłaństwa posługiwał jako wikariusz najpierw w Żywcu-Zabłociu (1984-1988), a następnie w Wieliczce (1988-1989). Rok później zamieszkał w parafii w Gaju. Od 1990 r. pełnił funkcję prefekta w krakowskim Seminarium Duchownym, a w latach 1997-2002 był jego wicerektorem.

Był pracownikiem Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, wieloletnim adiunktem w Katedrze Homiletyki, jest doktorem teologii.

Od 2002 r. ks. Ślusarczyk jest związany z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, a od 2014 r. jest jego kustoszem. W 2005 r. papież Benedykt XVI mianował go kapelanem Ojca Świętego. Decyzją papieża Franciszka od 2016 r. jest misjonarzem miłosierdzia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polacy najliczniejszą grupą zagraniczną na ESM w Madrycie

2018-12-13 20:43

pb (KAI/vidanuevadigital.com) / Madryt

Polacy będą najliczniejszą grupą zagraniczną na 41. Europejskim Spotkaniu Młodych, jakie tradycyjnie odbędzie się na przełomie grudnia i stycznia, tym razem w Madrycie. Wśród 15 tys. zgłoszonych uczestników jest 7 tys. Hiszpanów i 8 tys. obcokrajowców, w tym 3 tys. Polaków, którzy tym samym będą stanowić 20 proc. zgromadzonej młodzieży.

Marta Ciszewska

Europejskie Spotkania Młodych organizuje od 1978 r. ekumeniczna Wspólnota z Taizé, założona przez br. Rogera Schutza. Odbywają się one w jednym z dużych miast Europy na zaproszenie lokalnego Kościoła, za zgodą władz danego miasta. Miejscem madryckiego spotkania będzie czwarty pawilon Targów Madryckich (IFEMA), położony niedaleko lotniska Barajas.

- Jan Paweł II przedstawiał Taizé jako źródło, do którego się przychodzi, by zaspokoić pragnienie i pójść dalej - przypomina br. Pedro z Taizé. Tłumaczy, że „Taizé nie jest ruchem”, ani nie dąży do stworzenia jakichś struktur. Jest wspólnotą monastyczną, która zaprasza ludzi młodych do duchowego doświadczenia, które - jeśli zechcą - mogą przenieść do swojego Kościoła lokalnego, włączając się w życie parafii, do której należą.

Z kolei brat John z Taizé wyraża wdzięczność arcybiskupowi Madrytu kard. Carlosowi Osoro za zaproszenie, a także burmistrzowi miasta Manueli Carmenie za pomoc w dziedzinie infrastruktury i transportu. Brat John od października wraz z grupą braci oraz 15 świeckimi z różnych krajów Europy przygotowuje madryckie spotkanie.

Br. Pedro zaznacza, że nie wszyscy uczestnicy 41. Europejskiego Spotkania Młodych będą ludźmi wierzącymi. Niewierzący zdecydowali się na udział w nim ze względu na zaproszenie, jakie otrzymali ze strony swych wierzących przyjaciół.

Najliczniejszą po Polakach grupą zagraniczną będą Ukraińcy, którzy przyjadą do stolicy Hiszpanii autobusami. Bardzo długa droga, jaką mają do pokonania, świadczy - zdaniem braci - o ich szczególnym zainteresowaniu spotkaniem. Br. Jasper z Taizé tłumaczy, że w ten sposób Ukraińcy pokazują, że chcą czuć się częścią Europy. Tymczasem „często mają poczucie, że nikt się nimi nie interesuje”.

Według zakonnika w latach 90. XX w., po otwarciu się krajów Europy Wschodniej, Taizé stało się „butlą z tlenem” dla tamtejszych młodych chrześcijan, umożliwiając im spotykanie się z rówieśnikami z innych części kontynentu. Obecnie, pomimo nowych możliwości przemieszczania się, nadal istnieje potrzeba spotykania się z osobami, z którymi można by dzielić się swą kulturą i duchowością.

Organizatorzy ESM wciąż szukają miejsc noclegowych w parafiach i u rodzin dla zagranicznych uczestników spotkania. Jednak br. Pedro przypomina, że trzy lata temu, przed spotkaniem w Walencji, także brakowało miejsc noclegowych, lecz problem rozwiązał się w ciągu tygodnia, po nagłośnieniu sprawy w mediach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem