Reklama

Cuda dzieją się po cichu

Francja: młodzież oczekuje Kościoła zaangażowanego społecznie, kierownictwa duchowego i rozmów o powołaniu

2017-11-08 17:30

abd (KAI) / Paryż

AG photographe/Fotolia.com

Młodzi Francuzi chcą Kościoła, który będzie jasno wypowiadał się w kwestiach społecznych, będzie obecny w środowiskach, w których na co dzień żyją młodzi ludzie i sprawi, że powołanie przestanie być tematem tabu - wynika z opublikowanego przez Konferencję Biskupów Francuskich wyników ankiet przed przyszłorocznym Synodem Biskupów. Z inicjatywy sekretariatu Synodu Biskupów, konsultacje presynodalne z udziałem młodych trwają na całym świecie, a ich wyniki posłużą zredagowaniu materiałów roboczych dla ojców synodalnych.

Odpowiadając na prośbę Watykanu, Konferencja Biskupów Francuskich przeprowadziła w lokalnym Kościele ankietę, połączoną z lekturą i analizą presynodalnego dokumentu przygotowanego przez Sekretariat Synodu Biskupów. W odpowiedzi na rozesłane kwestionariusze, powołany w episkopacie zespół otrzymał 110 ankiet zbiorczych, podsumowujących odpowiedzi udzielane w poszczególnych diecezjach i wspólnotach. Spośród nich, 69 zostało zredagowanych przez diecezje, 18 przez wspólnoty, 6 przez ruchy i 15 przez struktury duszpasterskie Enseignement Catholique (pol. Nauczania Katolickiego) – w sumie 450 stron.

„Wiele z nich jest owocem szerokich konsultacji z udziałem młodzieży (poprzez kwestionariusze adresowane bezpośrednio do młodych, spotkania biskupów z młodzieżą, grupy dyskusyjne podczas spotkań młodzieży, stanowiska z kwestionariuszami do wypełnienia podczas wydarzeń...) i/lub we współpracy z licznymi animatorami duszpasterstw młodzieży i powołań” - piszą we wstępie autorzy ogólnokrajowej syntezy, podkreślając duże zaangażowanie lokalnych wspólnot w przeprowadzenie ankiety. Wyniki ankiet zostały opracowane przez powołany z ramienia episkopatu zespół we współpracy z teologami.

Kościół musi być tam, gdzie młodzi

Reklama

Francuzi podkreślają trzy drogi wsłuchania się w to, czym żyją dziś młodzi ludzie: obserwowanie ich świata (m.in. języka, zachowań, kodów kulturowych, świata mediów i kultury), spotkania nieformalne (podczas posiłków, codziennych zajęć, spotkań w gronie rodziny i przyjaciół i w miejscach, w których na co dzień uczą się, pracują i bawią młodzi ludzie) oraz organizowanie spotkań i dyskusji we wspólnotach i duszpasterstwach. Skauci Europy jako jedyni zaznaczyli, że starają się wysłuchać młodych ludzi także poprzez zaproszenie ich do głosowania.

Młodzi katolicy mniejszością wśród rówieśników

Wyzwania, jakie stoją przed młodymi ludźmi, kształtowane są przez współczesne społeczeństwo, które szybko się zmienia, jest zsekularyzowane i pluralistyczne i nie daje poczucia stabilności ani bezpieczeństwa, a także wymaga od młodego człowieka stanowczego zdefiniowania własnej tożsamości i „swojego miejsca w społeczeństwie”.

„To zglobalizowane społeczeństwo wyzwala w młodych, którzy stają się coraz bardziej mobilni, ciekawość i wielką otwartość na świat, pragnienie podróżowania, innowacyjność i kreatywność, pragnienie przygód i zaangażowania, ale też poszukiwanie sensu i dla wielu z nich prawdziwe poszukiwania duchowe” - czytamy w wynikach ankiet. Jak podkreślają autorzy opracowania, przed szczególnymi wyzwaniami stoją współcześnie młodzi katolicy, którzy stanowią mniejszość zeświecczonych wspólnot i pragną prostego, autentycznego życia oraz wolności w wyborze i wyznawaniu wiary. Wielkim wyzwaniem jest dla nich budowanie i umacnianie wiary oraz prowadzenie autentycznego życia duchowego.

Młodzi Francuzi zadeklarowali też swoją dużą wrażliwość na kwestie związane z ekologią i biedą. Znacznie rzadziej wśród udzielanych przez nich odpowiedzi pojawiały się kwestie związane z dialogiem międzyreligijnym i z coraz silniejszą obecnością islamu we Francji.

Sukces ŚDM, skautów i pięknej liturgii

Duże spotkania i pielgrzymki, to propozycje, które wśród francuskiej młodzieży cieszą się największą popularnością. Są to m.in. Światowe Dni Młodzieży, spotkania Taizé i pielgrzymki młodzieży do Lourdes – które wyznaczają także rytm pracy w diecezjach, pozwalają zintegrować się i poznać Kościół powszechny i zaprosić młodych, którzy byli dotąd z dala od Kościoła. Podkreślają jednak, że w wielu diecezjach i wspólnotach zbyt mało osób uczestniczy w ŚDM, by samo spotkanie mogło wywołać długofalowy efekt w lokalnym Kościele.

W „codziennym” duszpasterstwie prym wiodą skauci, a także duszpasterstwa i grupy formacyjne. Młodzi chętnie angażują się także w posługę w parafiach, a w tym obszarze szeroko dyskutowana kwestią jest włączanie dziewcząt do grona ministrantów. Młodzi chętnie włączają się także w propozycje muzyczne (uwielbienia, chóry) i poszukują pięknych liturgii, zarówno tych sprawowanych wspólnie ze wspólnotami charyzmatycznymi, jak też w nurtach bardziej tradycyjnych. Młodzież chętnie angażuje się także w pomoc ubogim, chorym i wsparcie klasztorów. Dużym zainteresowaniem cieszą się też bursy i akademiki proponowane w strukturach kościelnych studentom i młodzieży pracującej. Zarówno w dużych wydarzeniach, jak i codziennej formacji, młodzi poszukują przede wszystkim przestrzeni budowania relacji braterskich.

Kościół podejmujący trudne tematy i towarzyszący osobiście

„Młodzi oczekują od Kościoła przede wszystkim tego, aby był prawdziwy, aby mówił do nich jasnym językiem, aby pozostawał w łączności z tym, czym żyją młodzi” - czytamy w syntezie ankiet. Młodzi ludzie mówili też, że oczekują liturgii, których oprawa będzie bardziej ożywiona i uroczysta, a homilie będą bardziej skierowane do młodzieży. Młodzi zaznaczali też, że potrzebują Kościoła, który będzie inicjował debaty, także na takie tematy, jak rola kobiet w Kościele (zwłaszcza w celebracjach), małżeństwa kapłanów, towarzyszenie osobom rozwiedzionym i żyjącym w powtórnych związkach oraz homoseksualistom. Oczekują także stanowczego i jasnego głosu Kościoła dotyczącego bieżących spraw społecznych, a także tego, że Kościół jeszcze bardziej otworzy się na skuteczną komunikację w świecie wirtualnym.

Ankietowani podkreślali, że potrzebują Kościoła, który pomoże wzrastać im w wierze, dając odpowiedzi na osobiste pytania, wskazówki dotyczące podejmowanych decyzji i pomoc w trudnych sytuacjach, jak np. przeżywanie żałoby. Mówili też o potrzebnej pomocy w pogłębianiu takich praktyk, jak modlitwa osobista i lektura Pisma Świętego. Z drugiej strony podkreślali też, że swoje miejsce w Kościele odnajdują nie tylko we wspólnotach, w których sami mogą wzrastać, ale tam, gdzie obdarzeni zaufaniem mogą pomagać młodszym kolegom – np. animując katechezy, czy prowadząc tzw. grupy dzielenia. Podkreślali też, że w wielu parafiach, zwłaszcza znajdujących się poza dużymi miastami i ważnymi ośrodkami duszpasterskimi, czują się niewysłuchani i niechętnie przyjmowani.

Trudności z dotarciem do młodych poza Kościołem

Z francuskich ankiet wynika, że dotarcie z Ewangelią do młodych ludzi, którzy są poza Kościołem wciąż sprawia trudności duszpasterzom i animatorom. Niemniej jednak respondenci wymieniali wiele sprawdzonych już dróg i metod, z których korzystają, by pomóc młodym ludziom zbliżać się do Kościoła. Wśród nich wspominali m.in. atrakcyjne propozycje duszpasterskie (jak np. pielgrzymki rowerowe i kursy Alpha), obecność Kościoła w przestrzeniach świeckich, jak szpitale, uczelnie, zakłady karne oraz otwieranie struktur kościelnych na współpracę ze świeckim profesjonalistami oddalonymi od Kościoła, którzy odkrywają tę wspólnotę, wykonując swoją pracę i dzieląc się swoimi talentami.

Powołanie - temat tabu

Obawy przed zaangażowaniem i przed porażką sprawia, że temat wyboru powołania jest niechętnie podejmowany przez młodych ludzi, a samo rozumienie powołania ograniczane jest często do kapłaństwa i życia konsekrowanego.

Młodzi ankietowani pisali, że rodziny często nie są przychylne decyzji młodych ludzi o wstąpieniu do seminarium, a czasem nie wyrażają na nią zgody. Powołanie inne, niż do życia świeckiego pozostaje tematem tabu, a samo słowo powołanie ma negatywne konotacje i zastępowane jest niewłaściwymi synonimami, jak „zamknięcie” lub „rekrutacja”. Autorzy syntezy posługują się terminem „rodzina dwóch prędkości”, wskazując na to, że budzenie powołania dokonuje się z kolei w tych rodzinach, które praktykują wiarę chrześcijańską.

Ze względu na świecki charakter państwa, temat rozeznawania powołania nie jest podejmowany w szkołach, ani na uczelniach,a placówki katolickie nie odgrywają w tym zakresie ważnej roli, nie licząc pojedynczych inicjatyw. Młodzi podkreślają, że oczekują w szkołach obecności księży, których brak uniemożliwia budzenie powołań wśród uczniów i studentów. Wspominali także, że obecność zakonów i wspólnot w Internecie pomaga młodym ludziom w poznawaniu ich i rozeznawaniu własnej drogi.

Brakuje inicjatyw powołaniowych

Respondenci podkreślali, że potrzebują więcej spotkań i inicjatyw na temat rozeznawania powołania. Pochwalili pedagogikę zrzeszeń skautów, które podejmują to zagadnienie i stwarzają młodzieży przestrzeń do odkrywania własnego powołania, a także sprzyjające temu rozeznawaniu wolontariaty, czy inicjatywę tzw. „roku dla Boga”, praktykowane w różnych wspólnotach. Przypomnieli też, że młodzi ludzie potrzebują osobistego towarzyszenia podczas rozeznawania tej drogi i zauważyli, że już przygotowanie do sakramentów inicjacji chrześcijańskiej może być etapem prowadzenia młodych ludzi do rozeznania powołania.

Potrzeba więcej kierowników duchowych

Większość księży we Francji nie decyduje się na indywidualne towarzyszenie duchowe młodym ludziom ze względu na dzielącą ich zbyt dużą różnicę wieku. Tymczasem młodzi ludzie deklarują, że bardzo potrzebują tego rodzaju wsparcia, a liczba i formacja kierowników duchowych we Francji wciąż jest według nich niewystarczająca. Dodatkową trudnością jest duża mobilność młodych, którzy często się przeprowadzają. „Towarzyszenie rozumiane jest jako wychowanie do wolności. Młodzi, którzy o towarzyszenie proszą, poszukują niekiedy odpowiedzi na pytania, albo coachingu związanego z kierunkiem studiów, wyborem zawodu, życiem uczuciowym” - wyjaśniają autorzy syntezy. Podkreślają też, że młodzi ludzie często boją się stawiać sobie pytania dotyczące przyszłości i także w tym kontekście towarzyszenie duchowe jest ważną pomocą. Odpowiedzią na te potrzeby są propozycje wspólnot jezuickich, Emmanuela, czy wspomnianej już inicjatywy „roku dla Boga”, które dają młodym ludziom szansę skorzystania z kierownictwa duchowego. W dokumencie powraca też refleksja, że duchowe towarzyszenie nie ma mieć wymiaru horyzontalnego, ale pomagać młodym ludziom w dążeniu do świętości.

Trudności w poznawaniu chrześcijańskich korzeni

„To Ewangelia, a nie chrześcijańska pamięć Europy pozwalają nam patrzeć w przyszłość z nadzieją i zaufaniem” - czytamy w odpowiedzi młodych na pytanie o to, w jaki sposób chrześcijańskie dziedzictwo Europy pomaga im patrzeć z nadzieją w przyszłość. Mówiąc o chrześcijańskich wartościach, zachowanych we współczesnej wspólnocie europejskiej, młodzi Francuzi mówią przede wszystkim o braterstwie, solidarności, wolności, służbie drugiemu człowiekowi. Z ankiet wybrzmiało też przekonanie, że sposób w jaki Francja zinterpretowała laickość, wykluczając wymiar duchowy z życia społecznego, sprawił, że trudno jest przywrócić przekonanie o wartości chrześcijańskich korzeni Europy. Pomocą w odkrywaniu przez młode pokolenia chrześcijańskiego dziedzictwa Europy jest poznawanie postaci bardziej i mniej znanych europejskich świętych, jak św. Franciszek z Asyżu, a także wspólnot i miejsc pielgrzymek, łączących historię ze współczesnością.

Z kolei międzynarodowe spotkania, takie, jak ŚDM, czy Taizé pomagają młodzieży odkryć, że chrześcijańska pamięć jest wspólnym mianownikiem łączącym narody Europy. „Idea powrotu do 'Europy chrześcijańskiej' pociąga dziś wielu młodych” - przekonują autorzy syntezy. Zwracają też uwagę na to, że nie brakuje młodych, którzy publicznie bronią chrześcijańskiej wizji człowieka i rodziny – tak, jak uczestnicy manifestacji „La Manif pour tous”, sprzeciwiającej się tzw. małżeństwom homoseksualnym.

We francuskim dokumencie znalazły się też opisy trzech praktyk, którymi lokalny Kościół chce się podzielić w związku z trwającą przed synodem debatą o młodzieży i powołaniu. Są to: pielgrzymki do Taizé, „rok dla Boga” i inicjatywa katolickich barów ewangelizacyjnych, opisana na podstawie lokalu Comptoir de Cana w Lilles.

Przeprowadzona we Francji ankieta presynodalna, została uzupełniona danymi statystycznymi dotyczącymi francuskiego społeczeństwa i wspólnoty Kościoła. Do wypełnienia ankiety zaproszona została młodzież w wieku 16-29 lat. Według danych ISNEE (francuskiego Państwowego Instytutu Statystyki i Badań Ekonomicznych), we Francji w tym przedziale wiekowym mieści się ok. 11 mln osób, co stanowi 16 proc. mieszkańców kraju, których, w styczniu 2017 r. było ponad 66,9 mln.

Dane dotyczące przynależności do Kościoła, są rozbieżne w różnych badaniach. Wg rocznika Kościoła katolickiego we Francji, 75 proc. społeczeństwa stanowią osoby ochrzczone. Z kolei wg sondażu Bayard/Ipsos z 2016 r., 53,8 proc. Francuzów deklaruje się jako katolicy. Badania z 2016 r. przeprowadzone na zlecenie dziennika La Croix i francuskiego episkopatu, wskazują natomiast, że 53 proc. osób w wieku 18-30 lat deklaruje przynależność religijną, a 42 proc. osób w tej grupie wiekowej uważa siebie za katolików.

Według badań, Francuzi zawierają pierwszy związek małżeński (cywilny) w wieku 32-33 lat (mężczyźni) i 30-31 lat (kobiety). Do seminariów wstępują w wieku 25-26 lat, a do zakonów i wspólnot życia konsekrowanego – w wieku 30 lat. Ponad 53 proc. osób w przedziale wiekowym 15-29 lat jest aktywnych na rynku zawodowym, z czego ponad 43 proc. posiada pracę.

Tagi:
młodzi Francja

Abp Macaire: trudno jest być księdzem, a nawet katolikiem

2018-10-10 18:53

vaticannews / Watykan (KAI)

Im dłużej trwają obrady, tym lepiej widzimy, jak bardzo ten synod jest związany z poprzednimi. Młody człowiek nie bierze się bowiem znikąd. W swym życiu najbardziej potrzebuje dobrej rodziny – mówi abp David Macaire, który reprezentuje na obecnym zgromadzeniu Kościół we Francji.

KEP

Rozmawiając z Radiem Watykańskim zwrócił on uwagę na drugi aspekt aktualnego zgromadzenia synodalnego, którym jest rozeznawanie powołania. Podkreślił, że w niektórych krajach bardzo trudno jest dziś zdecydować się na kapłaństwo. Przypomniał, że również osoby duchowne są ofiarą niedawnych skandali. Są bowiem niesprawiedliwie obarczani winą innych ludzi, spadają na nich obelgi, są traktowani na dystans.

Z drugiej strony księża są też skazani na coraz większą samotność – zaznaczył francuski hierarcha. Dawniej mogli liczyć na żywe wspólnoty parafialne. Dziś, kiedy w jedną parafię łączy się kilka, a nawet kilkadziesiąt kościołów, takiej wspólnoty już nie ma. Można najwyżej dostać do pomocy kolejnego asystenta, ale nie o to tu przecież chodzi – dodał francuski ojciec synodalny.

Abp Macaire przyznał zarazem, że również dla młodych chrześcijan, dochowanie wierności swej wierze, często wymaga heroizmu.

"Młodzi chrześcijanie mogą dzielić ze swymi rówieśnikami niektóre wartości, niektóre nawet bardzo piękne, jak solidarność, pragnienie miłości. Ale w innych sprawach, by być młodym chrześcijaninem trzeba być bohaterem. Dzięki temu paradoksalnie łatwiej dziś zostać świętym. Wcześniej trzeba było umrzeć jako męczennik, założyć zgromadzenie zakonne itp. Dziś wystarczy być po prostu dobrym katolikiem, który zachowuje czystość, żyje skromnie, chodzi na pielgrzymki, daje świadectwo, śpiewa z gitarą w ręku, że kocha Jezusa. To wystarczy, aby się narazić".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Cerkiew rosyjska zerwała więzi z Konstantynopolem

2018-10-15 20:23

st (KAI/TASS) / Mińsk

Obradujący w Mińsku Synod Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego uznał, że dalsza komunia eucharystyczna z Patriarchatem Konstantynopolskim jest niemożliwa. Stwierdził to Przewodniczący Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego, metropolita Hilarion – informując o rezultatach spotkania biskupów Cerkwi Rosyjskiej.

wikipedia.org

„Podczas spotkania Świętego Synodu podjęto decyzję o całkowitym zerwaniu jedności z patriarchatem Konstantynopola” - powiedział. Metropolita wołokołamski dodał, że Rosyjski Kościół Prawosławny nie uznaje decyzji Patriarchatu Konstantynopola o udzieleniu autokefalii Kościołowi Ukraińskiemu. Określił decyzję Świętego Synodu Patriarchatu Konstantynopolitańskiego z 11 października b.r. za bezprawne i zastrzegł, że Rosyjski Kościół Prawosławny nie będzie ich przestrzegał. Chodzi o odwołanie przez Konstantynopol prawnej mocy wiążącej Listu Synodalnego z roku 1686, o włączeniu metropolii kijowskiej do Patriarchatu Moskiewskiego, przywrócenie do jedności zwierzchników Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego i Ukraińskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego a także wiernych tych Kościołów.

„Rosyjski Kościół Prawosławny ma nadzieję, że Konstantynopol ponownie rozważy swoje decyzje dotyczące Ukrainy” - powiedział także metropolita Hilarion. „Mamy nadzieję, że zdrowy rozsądek zatriumfuje, że Patriarchat Konstantynopolski zmieni swój stosunek do istniejącej rzeczywistości kościelnej, ale dopóki ta zmiana nie nastąpi, dopóki te bezprawne i antyekonomiczne decyzje pozostaną w mocy, nie będziemy w łączności z tym Kościołem, który jak się okazuje jest dzisiaj w schizmie” – dodał Przewodniczący Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Były rektor Kolegium Polskiego w Rzymie wspomina wybór Jana Pawła II

2018-10-16 09:52

BP KEP / Warszawa (KAI)

„Dzień po wyborze kard. Karola Wojtyły na papieża Jana Pawła II, kard. Stefan Wyszyński zapytał go jak się czuje jako papież. Jan Paweł II odpowiedział, że czuje się tak, jakby tu od zawsze był. Na co kard. Wyszyński odpowiedział, że to łaska stanu” – mówi abp Józef Michalik, który wówczas był rektorem Kolegium Polskiego w Rzymie, skąd kard. Wojtyła 16 października 1978 roku wyjechał na konklawe.„Mogliśmy przewidywać, że nadzieja na wybór jest realna. Były ku temu przesłanki” – dodaje abp Józef Michalik.

PAP/JACEK TURCZYK

„Kard. Karol Wojtyła przyjechał do Rzymu znacznie wcześniej, przed 16 października, i zatrzymał się w Kolegium Polskim” – powiedział abp Józef Michalik, wspominając czas poprzedzający konklawe sprzed 40 lat. Kolegium Polskie zostało założone przez Zmartwychwstańców w 1866 roku i „przez lata służyło polskiej sprawie”. Jak wyjaśnił abp Michalik, tam właśnie zatrzymywali się biskupi podczas swoich wizyt w Rzymie, tam też zatrzymywał się m.in. kard. Wojtyła.

Przyjazd kard. Karola Wojtyły w tym czasie wiązał się z pogrzebem zmarłego nagle Ojca Świętego Jana Pawła I. Abp Michalik wspominał, że wyjechał po kard. Wojtyłę na lotnisko, by go powitać i przywieźć do Kolegium. On jednak poprosił, by pojechali najpierw do Bazyliki św. Piotra, gdzie było już wystawione ciało śp. papieża Jana Pawła I. Jak relacjonuje abp Michalik, wchodząc do bazyliki i widząc obecnych tam kardynałów, zapytał kard. Wojtyły, ilu z nich nie zna on osobiście. „Kardynał się zastanowił i odpowiedział: siedmiu. Dla mnie to była pośrednia odpowiedź, że właściwie nie ma takiego drugiego kardynała, który tylko siedmiu kardynałów by nie znał osobiście. To wskazywało na to, że szanse naszego kardynała były poważne w tym najbliższym konklawe” – powiedział abp Michalik.

Abp Michalik mówił również o innych znakach, które wskazywały na to, że myśl kardynałów zostanie skierowana w kierunku kardynała z Polski. Jako jeden z nich wskazał fakt, że kard. Wojtyła jako jeden z kilku kardynałów-elektorów został poproszony o wygłoszenie wykładu całemu kolegium kardynalskiemu na temat przyszłości Kościoła, podczas sesji, jaka tradycyjnie miała miejsce tuż przed konklawe. „Mogliśmy przewidywać, że nadzieja na wybór jest realna” – powiedział abp Michalik.

Jak wspominał, kard. Wojtyła do czasu konklawe uczestniczył w codziennych praktykach modlitewnych mieszkańców Kolegium Polskiego. Wielokrotnie, m.in. podczas wspólnych posiłków, również przed pierwszym konklawe, były rozmowy na temat wyboru nowego papieża. „Żartowaliśmy, komentowaliśmy doniesienia prasowe, a czasem rozmawialiśmy na poważnie” – powiedział abp Michalik. „Ksiądz kardynał zawsze przyjmował te żarty i rozmowy z uśmiechem, a czasem z humorem na to odpowiadał” – powiedział abp Michalik.

Opowiedział też wydarzenie, jakie miało miejsce dokładnie w dniu wyboru, w kaplicy Kolegium Polskiego. Rano Mszy św. przewodniczył tam kard. Wojtyła. W czasie modlitwy wiernych jeden z księży spontanicznie wypowiedział intencję, by kard. Karol Wojtyła został papieżem. Tę modlitwę wiernych zakończył kard. Wojtyła. Odniósł się do tej intencji przywołując mocne słowa Jezusa do Piotra z ewangelii św. Mateusza 16, 21-23, gdzie Jezus mówi: „Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo myślisz nie na sposób Boży, lecz na ludzki” (Mt 16,23). Kończąc dodał jakby swoją intencję, by został wybrany sługa Boży, który przyjmie wybór z pokorą i spełni wolę Bożą.

Abp Michalik zapytany o sam moment wyboru, odpowiedział, że przyjął go z wielką radością. Nie chodził na Plac św. Piotra po południu, właśnie z racji na możliwość wyboru kard. Wojtyły, by w razie czego udzielić potrzebnych informacji czy też pokazać pokój, w którym mieszkał kard. Wojtyła tuż przed konklawe. „Kiedy zostało ogłoszone imię Karola Wojtyły prawie natychmiast rozdzwoniły się telefony” – opowiadał.

Po wyborze rektor Kolegium Polskiego wraz z domownikami, którzy oglądali konklawe w telewizji, poszedł do kaplicy. „Wspólnie zaśpiewaliśmy Te Deum dziękczynne za to wydarzenie i poleciliśmy Bogu nowego papieża” – powiedział.

Następnego dnia wraz z sekretarzem nowego Ojca Świętego, obecnym kardynałem Stanisławem Dziwiszem, abp Michalik pojechał do Watykanu, by zawieźć Papieżowi pozostawione w Kolegium Polskim rzeczy. „Zastaliśmy go na modlitwie, na klęczniku przed Najświętszym Sakramentem, ubrany na biało. Kiedy podszedłem by się powitać Ojca Świętego. On poprosił bym chwilę jeszcze poczekał i spotkaliśmy się. Bardzo swobodnie zaczął opowiadać o ostatnich wydarzeniach i bardzo nas zapraszał, byśmy go odwiedzali.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem