Reklama

Zwierzchnik polskiego prawosławia wzywa do wsparcia inicjatywy #ZatrzymajAborcje

2017-11-08 17:34

pw / Warszawa

Artur Stelmasiak

W odezwie skierowanej do duchowieństwa i wiernych Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego abp Sawa odnosi się z uznaniem do obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej #ZatrzymajAborcje. Metropolita Warszawy i całej Polski apeluje o składanie podpisów pod projektem ustawy oraz błogosławi wszystkim, którzy upominają się o prawa dzieci nienarodzonych.

Inicjatywa #ZatrzymajAborcje ma na celu usunięcie z polskiego prawa tzw. przesłanki eugenicznej, czyli możliwości przerwania ciąży w wypadku podejrzenia u nienarodzonego dziecka choroby lub wady genetycznej.

Metropolita Sawa apeluje: „Nie bójmy się zabierać głosu w imieniu tych, którzy sami bronić się jeszcze nie mogą - w imieniu nienarodzonych dzieci.” I dodaje, że "życie każdego człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci jest wartością fundamentalną, wynikającą z wielkiej i nienaruszalnej godności każdej osoby ludzkiej”.

„Inicjatywa nie jest przedsięwzięciem religijnym, organizowanym przez konkretny Kościół, związek wyznaniowy, czy wspólnotę. Występujemy w obronie prawa do życia każdego dziecka, któremu odmawia się go wyłącznie ze względu na podejrzenie choroby czy wady genetycznej. To jest wartość, która powinna łączyć ludzi, niezależnie od ich wyznania czy światopoglądu. Dlatego cieszą nas płynące z różnych stron głosy wsparcia” - komentuje odezwę Prawosławnego Metropolity Magdalena Korzekwa-Kaliszuk Dyrektor CitizenGO Polska, współorganizatorka inicjatywy obywatelskiej.

Reklama

Podpisy pod inicjatywą zbierane będę jeszcze przez około dwa tygodnie. Formularz można pobrać na stronie www.zatrzymajaborcje.pl i po podpisaniu wysłać na wskazany tam adres. Z końcem listopada one trafią do Sejmu, który zgodnie z prawem powinien zająć się rozpatrzeniem projektu obywatelskiego w terminie 3 miesięcy.

Obywatelska Inicjatywa Ustawodawcza #ZatrzymajAborcje to wspólne przedsięwzięcie CitizenGO Polska oraz Fundacji Życie i Rodzina, których liderki w sierpniu tego roku zarejestrowały w Sejmie komitet inicjatywy i od 1 września zbierają podpisy pod projektem ustawy.

Tagi:
obrońcy życia aborcja prawosławie

Ukraina: promoskiewski biskup prawosławny popiera autokefalię Kościoła w swoim kraju

2018-09-05 18:25

kg (KAI/RISU) / Kijów

Autokefalia jest logicznym zakończeniem tej drogi, którą przeszedł Kościół ukraiński - powiedział w wywiadzie dla portalu Gazeta.ua metropolita perejasławskochmielnicki i wiszniewski Aleksander (Drabynko) z kanonicznego Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego (UKP). Zwrócił uwagę, że tocząca się od kilku lat wojna na wschodzie jego kraju "stała się ostatnią kroplą", która przyspieszyła działania na rzecz uzyskania niezależności kościelnej, gdyż "nasz ośrodek duchowy nie może się znajdować w kraju-agresorze".

wikipedia.org

Hierarcha przypomniał, że w 1991 UKP otrzymał szeroką autonomię od Moskwy i od tamtego czasu, gdy istnieje już niepodległa Ukraina, Kościół dojrzał do tego, aby się stać samodzielnym. Pierwszy i długoletni jego zwierzchnik, metropolita Włodzimierz w swym testamencie napisał, że "autokefalia i status Kościoła lokalnego uwieńczą wszystkie nasze wysiłki" - podkreślił metropolita Aleksander.

Zaznaczył, że Kościół ukraiński winien się stać "lokalną i równą siostrą w rodzinie innych Kościołów". Zauważył, że "autokefalii udziela się jakiejś jednostce kościelnej, gdy ma ona swój obszar, szkoły duchowne i wiernych". Według metropolity "bycie Kościołem niezależnym i samorządnym na swoim terytorium państwowym jest historycznym i prawidłowym pragnieniem". Jednocześnie hierarcha podkreślił, że są to jego "osobiste wyrazy sumienia".

Zwrócił uwagę, że wychował się "w pełnej wolności myślenia przy metropolicie Włodzimierzu" i w czasie 16 lat posługi przy nim w charakterze jego sekretarza miał dostęp do dokumentacji historycznej. "Wiem, że UKP jest uważany za sferę wpływów, a nie jak zwykłą organizację religijną, dlatego wypowiadam takie słowa" - dodał pasterz eparchii perejasławskochmielnickiej.

Religijno-Informacyjna Służba Ukrainy (RISU) przypomniała, że w kwietniu br. prezydent kraju Petro Poroszenko i Rada Najwyższa Ukrainy poprosiły patriarchę konstantynopolskiego Bartłomieja o udzielenie autokefalii Ukraińskiemu Kościołowi Prawosławnemu i nadanie mu statusu Kościoła lokalnego. Prośbę tę poparli przedstawiciele wszystkich działających w tym kraju Kościołów prawosławnych: 40 z niekanonicznego Patriarchatu Kijowskiego, 12 z również niekanonicznego Kościoła Autokefalicznego i prawie 10 z kanonicznego i największego UKP, podlegającego Moskwie. Otwarcie, z imienia i tytułu, podpisali ten apel dwaj metropolici - Aleksander (Drabynko) i Sofroniusz (Dmytruk).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dlaczego zdecydowałam się urodzić dziecko?

2018-09-20 12:08

Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak
Beata Domańska z Fundacji Życie i Rodzina

Chciałabym powiedzieć, że moja córka uwielbia balet i klocki Lego. Ale ciągle muszę tłumaczyć, że moje dziecko z Zespołem Downa jest dzieckiem, jest człowiekiem i tak jak inni zasługuje na życie - mówi Beata Domańska z Fundacji Życie i Rodzina.

W konferencji na temat ochrony życia zorganizowanej przez Ordo Iuris udział wzięła m. in. Beata Domańska, matka siódemki dzieci, w tym 10-letniej córeczki z Zespołem Downa. - Zauważyłam, że muszę ciągle przekonywać opinie publiczną, że moje dziecko, jest w dzieckiem. Przyszłam na konferencję prasową, by powiedzieć, że moje dziecko ma Zespół Downa i jest w pełni człowiekiem - mówi Beata Domańska.

Jej zdaniem ustawa aborcyjna w Polsce podważa człowieczeństwo takich ludzi, jak jej dziecko, bo co roku setki ludzi z Zespołem Downa jest zabijanych zgodnie z prawem. Córka Beaty Domańskiej mogłaby być podwójnie skazana, bo oprócz Zespołu Downa ma jeszcze poważną wadę serca. Jedna i druga "wada" kwalifikuje do aborcji. - Ja się spotykam często z pytaniem zdziwionych osób: Czy pani robiła badania? Jeżeli tak, to dlaczego pani zdecydowała się urodzić - mówi Beta Domańska. - To dla mnie są bardzo upokarzające pytania. Proszę sobie wyobrazić, że właśnie w takich chwilach muszę udowadniać, że moje dziecko jest człowiekiem, które ma prawo żyć. Przecież są dzieci, które rodzą się zdrowe, ale stają się niepełnosprawne w wyniku wypadku, albo choroby. I co też mamy je zabijać?

Beta Domańska porównała dzieci niepełnosprawne w łonie matki do starszych osób, które z powodu wieku również są niepełnosprawne. Pytała, czy im także powinniśmy odmówić prawa do leczenia, czy ich także można zabić. - Chciałam pokazać na przykładzie ludzi z Zespołem Downa, że jeżeli odbiera się im prawo do życia, to jednocześnie odbiera się prawo tym, którzy się urodzili, a tylko mają to szczęście, że nie zostali zabici przed urodzeniem - podkreśla Domańska.

Odniosła się także do słów poseł Joanny Lichockiej z Prawa i Sprawiedliwości, która mówiła, że ludzie podpisujący projekt #ZatrzymajAborcję nie wiedzieli, co podpisują. - Chcę powiedzieć, że jako mama dziecka niepełnosprawnego wiem, co podpisałam. Ale także wiedzą to ludzie, którym dawałam ten projekt do podpisania - podkreśla matka siedmiorga dzieci. - Jest mi przykro, że musze udowadniać politykom partii rządzącej, iż jestem osobą sprawną intelektualnie i wiem co robię, co podpisuje i doskonale wiem co ta ustawa oznacza dla dzieci i matek dzieci niepełnosprawnych.

Domańska mówiła, że jest bardzo zawiedziona postawą polityków partii rządzącej, którzy tak bardzo zwlekają z uchwaleniem projektu #ZatrzymajAborcję. - Przyznam, że głosowałam za politykami, którzy są obecnie u władzy właśnie z tego powodu, iż mówili o obronie życia i przez wiele lat głosowali za życiem. W poprzednich kadencjach sejmu praktycznie wszyscy posłowie partii rządzącej głosowali przeciwko aborcji - podkreśla Domańska. - A teraz gdy w parlamencie mają samodzielną większość, to bardzo się wstrzymują przed tym, by dotrzymać danego słowa. Dlatego ja bardzo zastanawiam się nad tym, komu ten swój głos wyborczy ofiarować, aby mnie nie oszukał. Ja i moja rodzina chcemy przeznaczyć swoje głosy tym politykom, którzy będą bronili życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Ks. J.Stryczek oddaje się do dyspozycji Walnego Zgromadzenia Stowarzyszenia WIOSNA

2018-09-20 18:52

azr (KAI) / Kraków

Dobro SZLACHETNEJ PACZKI jest dla mnie najważniejsze i nie chcę, by jakiekolwiek kwestie zagroziły toczącym się projektom, a przede wszystkim - niesieniu pomocy tysiącom potrzebujących. Uznając powagę sytuacji, postanowiłem oddać się do dyspozycji Walnego Zgromadzenia Stowarzyszenia WIOSNA, zgodnie ze statutem. Równocześnie, oświadczam, że z dużą starannością staramy się wyjaśnić wszystkie powstałe wątpliwości - napisał w specjalnym oświadczeniu ks. Jacek Stryczek na swoim fanpage'u na Facebooku, odnosząc się do postawionych mu zarzutów i burzy medialnej wywołanej przez opublikowany dziś reportaż w serwisie onet.pl .

Bartosz Maciejewski
Ks. Jacek Stryczek

Oto treść tego dokumentu:

Drodzy Państwo,

SZLACHETNA PACZKA powstała po to, aby łączyć ludzi. Aby zmieniać ten kraj na lepsze. SZLACHETNA PACZKA to dla mnie powołanie. Często zbyt trudne, abym mógł je udźwignąć. W historii Paczki miało miejsce wiele trudnych momentów. Dzisiaj staję wobec takiego wydarzenia.

Od wielu miesięcy jesteśmy świadomi zarzutów, które są nam stawiane. W dobrej wierze staramy się na nie odpowiadać. Wielokrotnie również zapraszaliśmy Onet, aby zweryfikował stawiane zarzuty z faktami. Jesteśmy organizacją otwartą. Są z nami nie tylko pracownicy. Często pracują z nami goście, często z biznesu. Wiele osób widziało, jak wygląda życie naszej organizacji na co dzień.

Nie zgadzam się z zarzutami postawiony w artykule Onetu. Uważam, że tekst jest jednostronny, emocjonalny, a przez to nieprawdziwy. Trudno jest z nim polemizować, ponieważ w tekście znajdują się wypowiedzi osób, które w żaden sposób nie zostały zweryfikowane. Zabrakło w nim także wielu naszych wyjaśnień.

W wielu obszarach naszego działania widać, jak staramy się pracować - staramy się łączyć ludzi. Dla mnie ten tekst jest również przykry z tego powodu, że na co dzień żyję zupełnie inaczej niż tekst sugeruje. Pracuję z wieloma osobami, wspieram je w rozwoju, jestem dla nich. Zarządzam też wieloma zespołami w Wiośnie i poza nią. Nigdy człowiek nie był dla mnie środkiem do celu, lecz wartością samą w sobie.

Trud współpracy ze mną symbolicznie widoczny jest w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej - 40 km w nocy, najlepiej samemu. Jest to duże wymaganie i trudne. Dla wielu bolesne. A mimo to wiele osób samych z siebie wybiera to wyzwanie. Tak samo, jak współpracę z ze mną.

Rozumiem, że jestem wymagający. Przyjmuję jednak uwagi.

Drodzy Państwo,

dobro SZLACHETNEJ PACZKI jest dla mnie najważniejsze i nie chcę, by jakiekolwiek kwestie zagroziły toczącym się projektom, a przede wszystkim - niesieniu pomocy tysiącom potrzebujących.

Uznając powagę sytuacji, postanowiłem oddać się do dyspozycji Walnego Zgromadzenia Stowarzyszenia WIOSNA, zgodnie ze statutem.

Równocześnie oświadczam, że z dużą starannością staramy się wyjaśnić wszystkie powstałe wątpliwości.

Z poważaniem,

Ksiądz Jacek Stryczek

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem