Reklama

Arche Hotel

Moskwa: Wspólnota Sant'Egidio otwiera dom dla bezdomnych

2017-11-09 12:55

abd (KAI) / Moskwa / KAI

Graziako

Dom dla Przyjaciół na Ulicy - to nazwa ośrodka, który w stolicy Rosji otworzyła na początku listopada Wspólnota Sant'Egidio. Dom, w którym osoby bezdomne mogą doświadczyć troski i wsparcia, to wyjątkowe miejsce na mapie Moskwy.

Wielofunkcyjny Dom dla Przyjaciół na Ulicy to miejsce, w którym osoby bezdomne, mieszkające na ulicach Moskwy mogą skorzystać z potrzebnych usług i sprzętów (jak pralka czy drukarka), wypożyczyć książkę z biblioteki i uzyskać pomoc w znalezieniu zatrudnienia.

Ośrodek otwarty jest przez trzy dni w tygodniu, a członkowie wspólnoty Sant'Egidio mają nadzieję, że przyniesie on nie tylko doraźną pomoc potrzebującym, ale też pomoże w budowaniu nowej wrażliwości społecznej i otwartości na potrzeby osób bezdomnych.

Reklama

Wspólnota Sant' Egidio, która zajmuje się niesieniem pomocy bezdomnym, a także osobom chorym, starszym i uchodźcom, powstała w Rzymie w 1968 r. Dziś jest obecna w ponad 70 krajach na świecie. W Polsce prowadzi działalność w Warszawie, Poznaniu, Krakowie i w Chojnie.

Tagi:
bezdomni

Radom: rusza Patrol Medyczny dla Bezdomnych

2018-11-27 17:01

rm / Radom (KAI)

W Radomiu rusza Patrol Medyczny dla Bezdomnych. To wspólny projekt Caritas Diecezji Radomskiej, Straży Miejskiej i Radomskiego Szpitala Specjalistycznego.

3dman_eu/pixabay.com

Ks. Robert Kowalski, dyrektor Caritas Diecezji Radomskiej powiedział, że celem wspólnych działań jest troska o bezdomnych. - Zbliża się zima. To trudny czas dla każdego, kto żyje bez dachu nad głową. Trzeba pamiętać, że wśród osób bezdomnych najwięcej zgonów zdarza się z wychłodzenia, zaniedbanych urazów, schorzeń i uzależnień - powiedział ks. Kowalski.

Podobnego zdania jest także Dagmara Kornacka, streetworkerka radomskiej Caritas. Jej zdaniem osoby bezdomne przebywające poza schroniskami są często w bezpośrednim zagrożeniu dla zdrowia i życia. - W takiej sytuacji znalazł się ubiegłej zimy jeden z bezdomnych, który trafił do nas z odmrożeniami stóp. W szpitalu amputowano mu nogi. Dzięki udzielonej w ostatniej chwili interwencji lekarskiej życie bezdomnego udało się uratować - powiedziała Dagmara Kornacka.

Grzegorz Sambor, pełniący obowiązki Komendanta Miejskiego Straży Miejskiej w Radomiu poinformował, że w ramach projektu Patrol Medyczny dla Bezdomnych, będą realizowane wspólne wyjazdy do miejsc, gdzie mogą przebywać osoby bez dachu nad głową. W patrolu będzie uczestniczył też ratownik medyczny. - Do osób potrzebujących wyjedzie samochód z odpowiednim sprzętem, środkami medycznymi oraz doświadczonymi ratownikami w celu oceny stanu zdrowia osób bezdomnych, udzielając im doraźnej opieki medycznej i kierując lub zawożąc do przychodni lub szpitala - mówi Grzegorz Sambor.

Elżbieta Cieślak, rzecznik Radomskiego Szpitala Specjalistycznego opowiada, że praktycznie każdego dnia w lecznicy udzielana jest bezdomnym pomoc medyczna. - Niestety, wśród bezdomnych są osoby, które same nie zwrócą się o wsparcie. Nie możemy pozwolić, by ktoś zamarzł - powiedziała Elżbieta Cieślak.

Radosław Oko jest ratownikiem medycznym Radomskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego. - Najpierw chciałbym podziękować streetworkerom za ich pracę wśród bezdomnych. Wspólne patrole pozwolą zapobiegać niebezpiecznym zdarzeniom. Największym problemem jest to, że bezdomni trafiają zbyt późno do lekarza. Wielu z nich ucieka ze szpitala. Potem ich odnajdujemy z wrośniętymi w ciało opatrunkami - opowiada Radosław Oko.

W Radomiu jest wielu bezdomnych. Część z nich mieszka w placówkach, ale pozostali przebywają w pustostanach, w budynkach, które grożą zawaleniem, na działkach czy w węzłach ciepłowniczych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Święty Mikołaj - „patron daru człowieka dla człowieka”

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 49/2004

6 grudnia cały Kościół wspomina św. Mikołaja - biskupa. Dla większości z nas był to pierwszy święty, z którym zawarliśmy bliższą znajomość. Od wczesnego dzieciństwa darzyliśmy go wielką sympatią, bo przecież przynosił nam prezenty. Tak naprawdę zupełnie go wtedy jeszcze nie znaliśmy. A czy dziś wiemy, kim był Święty Mikołaj? Być może trochę usprawiedliwia nas fakt, że zachowało się niewiele pewnych informacji na jego temat.

pl.wikipedia.org

Wyproszony u Boga

Około roku 270 w Licji, w miejscowości Patras, żyło zamożne chrześcijańskie małżeństwo, które bardzo cierpiało z powodu braku potomka. Oboje małżonkowie prosili w modlitwach Boga o tę łaskę i zostali wysłuchani. Święty Mikołaj okazał się wielkim dobroczyńcą ludzi i człowiekiem głębokiej wiary, gorliwie wypełniającym powinności wobec Boga.
Rodzice osierocili Mikołaja, gdy był jeszcze młodzieńcem. Zmarli podczas zarazy, zostawiając synowi pokaźny majątek. Mikołaj mógł więc do końca swoich dni wieść dostatnie, beztroskie życie. Wrażliwy na ludzką biedę, chciał dzielić się bogactwem z osobami cierpiącymi niedostatek. Za swoją hojność nie oczekiwał podziękowań, nie pragnął rozgłosu. Przeciwnie, starał się, aby jego miłosierne uczynki pozostawały otoczone tajemnicą. Często po kryjomu podrzucał biednym rodzinom podarki i cieszył się, patrząc na radość obdarowywanych ludzi.
Mikołaj chciał jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga. Doszedł do wniosku, że najlepiej służyć Mu będzie za klasztornym murem. Po pielgrzymce do Ziemi Świętej dołączył do zakonników w Patras. Wkrótce wewnętrzny głos nakazał mu wrócić między ludzi. Opuścił klasztor i swe rodzinne strony, by trafić do dużego miasta licyjskiego - Myry.

Biskup Myry

Był to czas, gdy chrześcijanie w Myrze przeżywali żałobę po stracie biskupa. Niełatwo było wybrać godnego następcę. Pewnej nocy jednemu z obradujących dostojników kościelnych Bóg polecił we śnie obrać na wakujący urząd człowieka, który jako pierwszy przyjdzie rano do kościoła. Człowiekiem tym okazał się nieznany nikomu Mikołaj. Niektórzy bardzo się zdziwili, ale uszanowano wolę Bożą. Sam Mikołaj, gdy mu o wszystkim powiedziano, wzbraniał się przed objęciem wysokiej funkcji, nie czuł się na siłach przyjąć biskupich obowiązków. Po długich namowach wyraził jednak zgodę uznając, że dzieje się to z Bożego wyroku.
Biskupią posługę pełnił Mikołaj ofiarnie i z całkowitym oddaniem. Niósł Słowo Boże nie tylko członkom wspólnoty chrześcijańskiej. Starał się krzewić Je wśród pogan.
Tę owocną pracę przerwały na pewien czas edykty cesarza rzymskiego Dioklecjana wymierzone przeciw chrześcijanom. Wyznawców Jezusa uczyniono obywatelami drugiej kategorii i zabroniono im sprawowania obrzędów religijnych. Rozpoczęły się prześladowania chrześcijan. Po latach spędzonych w lochu Mikołaj wyszedł na wolność.
Biskup Mikołaj dożył sędziwego wieku. W chwili śmierci miał ponad 70 lat (większość ludzi umierała wtedy przed 30. rokiem życia). Nie wiemy dokładnie, kiedy zmarł: zgon nastąpił między 345 a 352 r. Tradycja dokładnie przechowała tylko dzień i miesiąc tego zdarzenia - szósty grudnia. Podobno w chwili śmierci Świętego ukazały się anioły i rozbrzmiały chóry anielskie.
Mikołaj został uroczyście pochowany w Myrze.

Z Myry do Bari

Wiele lat później miasto uległo zagładzie, gdy w 1087 r. opanowali je Turcy. Relikwie Świętego zdołano jednak w porę wywieźć do włoskiego miasta Bari, które jest dzisiaj światowym ośrodkiem kultu św. Mikołaja. Do tego portowego miasta w południowo-wschodniej części Włoch przybywają tysiące turystów i pielgrzymów. Dla wielu największym przeżyciem jest modlitwa przy relikwiach św. Mikołaja.

Międzynarodowy patron

Biskup z Myry jest patronem Grecji i Rusi. Pod jego opiekę oddały się Moskwa i Nowogród, ale także Antwerpia i Berlin. Za swego patrona wybrali go: bednarze, cukiernicy, kupcy, młynarze, piekarze, piwowarzy, a także notariusze i sędziowie. Jako biskup miasta portowego, stał się też patronem marynarzy, rybaków i flisaków. Wzywano św. Mikołaja na pomoc w czasie burz na morzu, jak również w czasie chorób i do obrony przed złodziejami. Opieki u niego szukali jeńcy i więźniowie, a szczególnie ofiary niesprawiedliwych wyroków sądowych. Uznawano go wreszcie za patrona dzieci, studentów, panien, pielgrzymów i podróżnych. Zaliczany był do grona Czternastu Świętych Wspomożycieli.

Święty zawsze aktualny

Od epoki, w której żył św. Mikołaj, dzieli nas siedemnaście stuleci. To wystarczająco długi czas, by wiele wydarzeń z życia Świętego uległo zapomnieniu. Dziś wiedza o nim jest mieszaniną faktów historycznych i legend. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nawet w fantastycznie brzmiących opowieściach o św. Mikołaju tkwi ziarno prawdy.
Święty Mikołaj nieustannie przekazuje nam jedną, zawsze aktualną ideę. Przypomina o potrzebie ofiarności wobec bliźniego. Pięknie ujął to papież Jan Paweł II mówiąc, że św. Mikołaj jest „patronem daru człowieka dla człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kenia: zamordowano kolejnego kapłana

2018-12-10 21:21

st (KAI) / Nairobi

Dzisiaj rano w należącym do metropolii Nairobi mieście Kikuju złodzieje zamordowali ks. Johna Njoroge Muhia. To siedemnasty kapłan w Afryce, a 34 w świecie zamordowany od początku bieżącego roku.

Didgeman/pixabay.com

Zdaniem policji zabójstwo miało podłoże rabunkowe. Kapłana zawożącego do banku ofiary wiernych otoczyło 4 osobników na motocyklach, zażądało torby z pieniędzmi i otworzyło ogień. Napastnicy ukradli także telefon komórkowy kapłana. Do morderstwa doszło około 8 rano.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem