Reklama

Liczy się tylko miłość - kapelani szpitalni i hospicyjni na Jasnej Górze

2017-11-09 13:32

it / Jasna Góra / KAI

Bożena Sztajner/Niedziela

Na Jasnej Górze dobiega końca sesja rekolekcyjno-warsztatowa kapelanów szpitalnych, hospicyjnych i posługujących w domach pomocy społecznej. Ok. 200 księży w ciągu czterech dni spotkania rozpoznawało jak lepiej służyć nie tylko chorym i potrzebującym, ale i pracownikom służby zdrowia. Kapelani swą pracę nazywają „dawaniem miłości” i „usensawianiem” życia.

W zjeździe uczestniczyli kapłani zarówno z wieloletnim stażem posługi kapelańskiej, jak i ci, którzy od niedawna pracują w szpitalach, hospicjach czy domach opieki.

Ks. Roman Raczak przyjechał z Legnicy. Od 19 lat jest kapelanem, teraz pracuje w legnickim szpitalu wojewódzkim. Rocznie przez tę placówkę „przechodzi” ok. 40 tys. pacjentów. - Spotkanie z chorym zmienia nasze życie, uczy pokory, sprawia, że człowiek myśli np. o tym czy dość dziękuje za dar zdrowia - mówi kapłan. Swą pracę nazywa „dawaniem odrobiny miłości drugiemu”. - Nieraz jestem z chorym pół godziny i kiedy odchodzę od jego łóżka, widzę w jego oczach: zostań jeszcze - wyznaje kapelan. Dodaje, że „w szpitalu uświadamia sobie jak bardzo Pan Bóg w tym wszystkim jest obecny”.

- Kiedyś zostałem poproszony na oddział opieki paliatywnej, zaprosiła mnie pielęgniarka więc pytam czy do chorego? Odpowiada, że nie, że to rodzina chce porozmawiać. Żona młodego człowieka poprosiła o modlitwę, bo ten chory już trzy dni i trzy noce męczył się strasznie, nie mógł odejść. Zaczęliśmy wspólnie, z całą rodziną, modlić się i kiedy skończyliśmy nasze wołanie przez Maryję do Boga, ten człowiek skonał. To był ewidentny znak, nie tylko dla mnie, ale dla tej rodziny, że ostatnie słowo zawsze należy do Pana - opowiada ks. Raczak.

Reklama

Podkreśla, że „siła modlitwy jest ogromna” i wylicza, że jedni po wspólnym wołaniu do Boga cudownie zdrowieją, inni zmieniają swoje życie. - Jednak, by tak mogło być, konieczny jest „ktoś” kto pokaże, że liczy się miłość a tę największą okazuje nam Stwórca. Kapelan przywołuje jeszcze jedno zdarzenie, które miało miejsce 5 lat temu. - Pan Piotr zachorował na raka trzustki, takiego na jaki zmarła aktorka Anna Przybylska. Nie było dla niego ratunku. Lekarze nie dawali mu żadnych szans na życie. Pewnego dnia pan Piotr przychodzi do mojego kościoła i mówi, że jest zdrowy. Poprosiłem go, by powiedział publicznie, do mikrofonu, jak to się stało? On odpowiedział: to Chrystus mnie uzdrowił. Nie trzeba nic więcej. Po tych słowach chciałem zamilknąć i nie mówić kazań przez długie miesiące - opowiada kapłan.

Ks. Kazimierz Sroka z Wrocławia jest teraz kapelanem szpitala akademickiego we Wrocławiu. Od 1974 r. posługuje w różnych placówkach, jak mówi „na pełnym etacie”. - Posługa chorym, cierpiących wyznacza kapłaństwo. Kiedy chodzę wśród chorych, zwłaszcza wśród dzieci, ich rodziców, widzę ich bezradność i konieczność po prostu „bycia z nimi, ukazania im znaczenia cierpienia, wskazania skąd mają czerpać siły”.

- Kapelan pracuje w warunkach specyficznych, w których ważne są sprawy medyczne, ale i zagadnienia psychologiczne, prawnicze i inne jeszcze – podkreśla ks. Arkadiusz Zawistowski, krajowy duszpasterz służby zdrowia. Wyjaśnia, że to dlatego konieczne są takie sesje rekolekcyjno – warsztatowe, jak ta jasnogórska. - Dzisiaj bardziej kładzie się nacisk na psychologię a nie na prowadzenie duchowe. A my musimy wiedzieć, gdzie są granice, umieć rozeznawać. Chorzy mają zmienne nastroje, trzeba wiedzieć jak reagować. Jednego dnia ktoś nie chce rozmowy z nami a drugiego prosi o spowiedź. Trzeba mieć wiele cierpliwości i miłości - mówi kapłan.

Podkreśla, że kapelani posługują nie tylko chorym, ale i pracownikom służby zdrowia. - To są ludzie niezwykle zapracowani i często wypaleni zawodowo. Wszyscy chcą im pomagać strukturalnie, finansowo, ale nikt nie zauważa, że trzeba przede wszystkim „usensowienia” ich pracy - twierdzi ks. Zawistowski. Jego zdaniem „nie pomogą tu inne zmiany, jeśli nie nadamy sensu ich pracy”.

- Człowiekowi trzeba wskazać sens jego działań, trzeba pokazać, że ich praca wśród chorych ma ewangeliczny wymiar służby. Struktury można pozmieniać, można dać więcej pieniędzy, ale i tak zostaje człowiek ze swoimi problemami - podkreśla krajowy duszpasterz służby zdrowia.

Do głoszenia konferencji ascetycznych poproszony został ks. Piotr Pawlukiewicz. Rozważał temat: „Przecena sezonowa” i podkreśla, że jedyną zapłatą za tzw. „sprzedany czas, poświęcone chwile na rzecz drugiego” powinna być bezinteresowna miłość. - Tylko ona się liczy, bo cały świat zbudowany jest z miłości Boga do stworzenia - przypomina ks. Pawlukiewicz. Przytacza rozmowę z jedną ze starszych kobiet, która wyznała, że „nie ma pretensji do księdza, że wpadnie w jakieś nałogi, że wypije, zapali, ale ma o to, że nie ma dla niej czasu, że jest parafianką od 40 lat, a jej proboszcz nie wypił z nią kawy”. - Chodzi o czas, o bycie z drugim człowiekiem. Ksiądz, zwłaszcza kapelan, musi dostroić się do drugiego człowieka, by nie widział jego, ale Jezusa. Wszyscy jesteśmy chorymi w szpitalu Jezusa - zauważa rekolekcjonista.

Ks. Pawlukiewicz podkreśla, że „chorzy to skarb Kościoła”. - Wyobraźmy sobie, że wokół nas nie ma chorych, potrzebujących. My siebie potrzebujemy nawzajem, uczymy się wzajemnie od siebie, przede wszystkim miłości, bo świat jest szkołą miłości. Mamy dojść do etapu, by powiedzieć, że już umiem przemilczeć, przebaczyć. Mamy zdawać egzamin z miłości - powiedział kapłan.

Kapelani szpitalni spotkali się dziś z wybranym niedawno przez Konferencję Episkopatu Polski nowym przewodniczącym zespołu ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia, bp. Romualdem Kamińskim. Biskup podziękował kapłanom za ich „potrzebną służbę” i podkreślił, że rozumie dobrze jej znaczenie, bo sam będąc wikariuszem w Otwocku pracował w dwóch szpitalach. - Wiem jak ta posługa jest ważna i jak specyficzna. To praca w dzień i w nocy. Jest to pomoc nie tylko chorym, ale i pracownikom. Lekarze czy pielęgniarki pracują w różnych godzinach, w świątek i piątek, często nie mogą być w swoich kościołach parafialnych, dlatego tę namiastkę parafii trzeba im stworzyć. To są godziny rozmów, godziny obecności, czasem trzymania za rękę - zauważył bp Kamiński. Jego zdaniem ważnym problemem jest dziś „formalne uregulowanie posługi kapelana w szpitalach”. - Chodzi o sytuacje, gdzie jest to możliwe. Pewne uporządkowanie ich posługi może przyczynić się do lepszej współpracy z pracodawcami a tym samym do większej pomocy chorym i pracownikom służby zdrowia - twierdzi biskup.

Kapelani pod przewodnictwem bp Romualda Kamińskigo uczestniczyli dziś we Mszy św. w Kaplicy Matki Bożej wieńczącej sesję na Jasnej Górze.

We wtorek, 7 listopada z kapłanami spotkał się bp Stefan Regmunt, były przewodniczący Zespołu KEP ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia, który sprawował tę funkcję przez ostatnie 10 lat. - Przybywam, by podziękować Panu Bogu za 10 lat mojej posługi względem tych wszystkich, którzy posługują w Służbie Zdrowia. Chcę dziękować również wam, kochani kapłani, i wszyscy pracownicy Służby Zdrowia, że mogłem przez te lata wiele się od was nauczyć, wiele otrzymać inspiracji do tego, by dostrzegać człowieka cierpiącego, by pochylać się nad ludzką biedą - powiedział na początku Mszy św. bp Regmunt.

Na zakończenie Eucharystii bp Stefan Regmunt wysłuchał słów podziękowania za swoją duszpasterską posługę oraz otrzymał odznakę kapelana. Wyrazy wdzięczności przekazała mu także delegacja osób świeckich z Zespołu KEP ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia.

W Kościele w celu organizowania i koordynowania prac w służbie zdrowia, w 1985 r. powołano do życia Papieską Komisję Duszpasterstwa Służby Zdrowia, przekształconą później w Papieską Radę do Spraw Duszpasterstwa Służby Zdrowia. Przygotowała i opublikowała ona szereg dokumentów poruszających problematykę duszpasterstwa służby zdrowia jak: Karta Pracowników Służby Zdrowia, Formacja kapłańska a duszpasterstwo służby zdrowia, Światowy Dzień Chorego oraz Dolentium hominum.

Decyzją papieża Franciszka od 1 stycznia 2017 r. Papieska Rada ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia została zlikwidowana i włączona do nowej dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka. Krajowe Duszpasterstwo Służby Zdrowia w Polsce przez lata wypracowało odpowiednie struktury. Uwarunkowane one były sytuacją społeczno-polityczną.

Przełom roku 1989 spowodował istotne zmiany w funkcjonowaniu duszpasterstwa służby zdrowia w Polsce. Do placówek tej służby powrócili duszpasterze, powstały nowe kaplice w szpitalach i domach pomocy społecznej. Zakony odzyskały prawo prowadzenia swoich szpitali, których wcześniej zostały pozbawione. Kościół w nawiązaniu do wielowiekowej praktyki, może powoływać własne hospicja oraz domy dla ludzi samotnych i w podeszłym wieku.

Obecnie każda diecezja ma odpowiednich duszpasterzy mianowanych przez swojego biskupa ordynariusza. Zadaniem duszpasterza diecezjalnego jest koordynacja pracą środowiska medycznego.

Na płaszczyźnie parafialnej, a także w niektórych szpitalach w ramach duszpasterstwa służby zdrowia powstały stowarzyszenia katolickich lekarzy, pielęgniarek i położnych. Są one świadectwem żywotności danego środowiska medycznego.

Tagi:
Jasna Góra kapelan

Jasna Góra: jubileuszowy Ogólnopolski Kongres Grup Modlitewnych Ojca Pio

2018-09-22 16:26

mir/R. / Jasna Góra (KAI)

Pod hasłem „Do nieba z Ojcem Pio” odbywa się na Jasnej Górze 19. Ogólnopolski Kongres Grup Modlitewnych Ojca Pio, wpisujący się w obchody Jubileuszowego Roku Ojca Pio, w którym wspominamy 100–lecie stygmatyzacji świętego zakonnika i 50–lecie jego śmierci. Czciciele świętego kapucyna spotkają się także na nocnym czuwaniu, podczas którego zanoszona będzie modlitwa za dusze w czyśćcu cierpiące.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Pierwsza część kongresu rozpoczęła się w czwartek 20 września. Tradycyjnie w czasie Mszy św. rozpoczynającej spotkanie została zebrana kolekta, która zostanie przekazana na Dom Ulgi w Cierpieniu w San Giovanni Rotondo, jako dar polskich wspólnot.

W spotkaniu uczestniczą osoby z poszczególnych Grup Modlitwy Ojca Pio, którzy pełnią funkcję świeckich liderów, a także dyrektorzy duchowi. W Polsce istnieje obecnie ponad 260 takich grup – poinformował o. Mateusz Magiera, rzecznik prasowy Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów – Prowincji Krakowskiej.

O. Pio uważał, że apostolat modlitwy jest najwyższym apostolatem, jaki można wypełniać w Kościele. Gdy w 1942 r. Pius XII wezwał cały Kościół do ożywienia chrześcijaństwa poprzez modlitwę, kapucyn zaczął tworzyć Grupy Modlitwy, które dziś istnieją na całym świecie i szerzą kult świętego z Pietrelciny.

Pierwsze Grupy Modlitwy o. Pio powstały około 1947 r., a w 1949 r. wydano statut, który regulował ich działalność. Od początku Grupy Modlitwy były związane z Domem Ulgi w Cierpieniu – dziełem o. Pio w San Giovanni Rotundo. Z czasem zaczęły powstawać w różnych parafiach Włoch, a także poza ich granicami. Dziś działają w wielu parafiach, zakonach, klasztorach i szpitalach na świecie, pod kierunkiem przewodników duchowych różnych reguł i zakonów.

Powstawaniu tego dzieła w naszym kraju sprzyjał rosnący kult Ojca Pio, jego beatyfikacja w 1999 roku i kanonizacja w 2002 przez Jana Pawła II, który poznał włoskiego zakonnika. Pierwszą grupę w Polsce założył w Krakowie, w 1983 roku, kapucyn o. Gracjan Majka.

O. Pio, charyzmatyczny spowiednik, kierownik duchowy i stygmatyk, nieustannie inspiruje nas do modlitwy i pogłębiania relacji z Bogiem, uczy jak każdego dnia wybierać Jezusa – zapewniają uczestnicy odbywającego się na Jasnej Górze Kongresu.

– O. Pio uczy mnie jak być pokornym i jak innym nieść pomoc duchową i tę inną. Wiele łask wyprosił w moim życiu – opowiadał Andrzej Szymański z Tomaszowa Mazowieckiego.

Podczas kongresu o „Stygmatach jako owocu żarliwej modlitwy i zjednoczenia z Chrystusem u św. Ojca Pio” mówił ks. prof. dr hab. Wojciech Zyzak, rektor Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, natomiast o „Więzi duchowej między św. Ojcem Pio i ks. Dolindo” Joanna Bątkiewicz-Brożek, dziennikarka, pisarka i tłumaczka książek o ks. Dolindo.

Dr Mario Salisci z Rzymu, wykładowca akademicki, socjolog, autor książki „Prorok. Ojciec Pio i jego dzieło” wygłosił referat pt. „Grupy Modlitwy jako owoc niezwykłego charyzmatu duchowego ojcostwa św. Ojca Pio”, mówił także o aktualności charyzmatu św. Ojca Pio.

Dziś po południu uczestnicy udadzą się na Przeprośną Górkę, aby wziąć udział w drodze krzyżowej i Eucharystii w tamtejszym sanktuarium poświęconym Ojcu Pio.

Potem rozpocznie się druga część spotkania na Jasnej Górze.

Nocną modlitwę wspólnot oraz czcicieli świętego zakonnika z Pietrelciny na Jasnej Górze zainauguruje modlitwa apelowa. Myślą przewodnią czuwania będą słowa “Z Maryją i ojcem Pio czyścimy czyściec”.

- Ojciec Pio często modlił się za dusze przebywające w czyśćcu, my chcemy iść w jego ślady - mówi brat Mateusz Magiera, rzecznik prasowy Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów. - W sposób szczególny chcemy pamiętać o tych wszystkich, którzy zginęli w obronie Ojczyzny i wywalczyli naszą niepodległość – dodał kapucyn. – Chcemy spłacić ten dług wdzięczności. Jeżeli ktoś z nich jeszcze jest w czyśćcu, jeszcze nie ma pełnego zjednoczenia z Bogiem, to naszym `dziękuję, naszą wdzięcznością będzie modlitwa za nich – zachęca zakonnik.

Inicjatywa modlitewna „Z Maryją i ojcem Pio czyścimy czyściec” potrwa dobę, rozpocznie się po Apelu Jasnogórskim o godz. 21.37. Zakończy się jutro także o godz. 21.37, a wierni są zachęcani, aby po każdej niedzielnej Mszy świętej odmówić dziesiątkę różańca w intencji bliskich osób cierpiących w czyśćcu.

Z Jasną Górą duchowo łączyć się będą Grupy Modlitwy Ojca Pio w Polsce, a także ponad 2000 oddziałów diecezjalnych Akcji Katolickiej w Polsce.

W akcję włączyły się m.in. fundacja pro-life Bractwo Małych Stópek oraz różańcowa wspólnota kibiców pod duchowym przewodnictwem ks. Jarosława Wąsowicza SDB. Do modlitwy zachęciła swoich pracowników Poczta Polska, włączyli się Rycerze Kolumba, a także NSZZ Solidarność.

Patronat Honorowy nad tą inicjatywą duszpasterską objął abp Stanisław Gądecki – Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Jubileusz 100-lecia od stygmatyzacji Świętego Ojca Pio oraz 50-lecia Jego przejścia do domu Ojca obchodzony jest na całym świecie. W Polsce głównym organizatorem krajowych wydarzeń skierowanych zarówno do czcicieli świętego Stygmatyka, jak i do ludzi pragnących poznać jego sylwetkę jest Krakowska Prowincja Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek na „Anioł Pański”: prośmy, byśmy umieli służyć maluczkim

2018-09-23 12:18

tłum. st (KAI) / Kowno

Do modlitwy o dar służby ostatnim i wykluczonym, mniejszościom, aby oddalić „możliwość unicestwienia drugiego, tworzenia gett, dalszego odrzucania tych, którzy nas irytują i zakłócają nasze wygody” – zachęcił papież w rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański” w parku Santakos w Kownie. Przypomniał także 75 rocznicę zagłady wileńskiego getta.

Grzegorz Gałązka

Publikujemy tekst papieskich rozważań.

Drodzy Bracia i Siostry,

Księga Mądrości, której fragment usłyszeliśmy w pierwszym czytaniu, mówi nam o prześladowanym sprawiedliwym, którego sama obecność irytuje bezbożników. Bezbożnik opisany jest jako ten, który uciska ubogiego, nie ma współczucia dla wdowy, ani nie szanuje starca (por. 2, 17-20). Bezbożnik uzurpuje sobie, że jego siła jest normą sprawiedliwości. Chce sobie podporządkować najsłabszych, wykorzystywać siłę w jakiejkolwiek formie, narzucać sposób myślenia, ideologię, dominujący kierunek debaty, stosować przemoc i represje, aby złamać tych, którzy zwyczajnie swoim codziennym uczciwym działaniem, prostym, pracowitym i solidarnym, ukazują, że inny świat, inne społeczeństwo jest możliwe. Bezbożnikowi nie wystarcza, że czyni to, co się jemu podoba, że kieruje się swoimi kaprysami, ale nie chce wręcz, aby dobro czynione przez innych było dostrzegalne. W bezbożniku zło zawsze stara się zgładzić dobro.

Siedemdziesiąt pięć lat temu naród ten był świadkiem ostatecznego zniszczenia wileńskiego getta. W ten sposób weszła w moment kulminacyjny zagłada tysięcy Żydów, która rozpoczęła się już dwa lata wcześniej. Tak jak czytamy w Księdze Mądrości, naród żydowski przeszedł przez zniewagi i katusze. Przypominamy te dni i prosimy Pana, aby nam udzielił daru rozeznania, aby odkryć w porę wszelkie nowe zalążki tej groźnej postawy, wszelkiej atmosfery powodującej martwicę serca pokoleń, które tego wszystkiego nie doświadczyły i mogłyby dać się zwieść śpiewem syren.

Jezus w Ewangelii przypomina nam o pewnej pokusie, wobec której musimy być bardzo czujni: pożądliwym pragnieniu bycia pierwszymi, górowania nad innymi, które może zagnieździć się w sercu każdego człowieka. Ileż razy zdarzyło się, że jakiś naród, uważał się za lepszy, posiadający większe prawa, większe przywileje, które należy zachować lub zdobyć. Jakie lekarstwo proponuje Jezus, gdy ten impuls pojawia się w naszym sercu i mentalności jakiegoś społeczeństwa czy też kraju? Stać się ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich; trwać tam, gdzie nikt nie chce iść, gdzie nic nie dociera, na najbardziej odległych peryferiach; i służyć, tworząc przestrzenie spotkania z ostatnimi, z odrzuconymi. Gdyby władza się na to zdecydowała, gdybyśmy pozwolili, by Ewangelia Chrystusa dotarła do głębi naszego życia, wówczas globalizacja solidarności stałaby się rzeczywistością. „Podczas gdy w świecie, zwłaszcza w niektórych krajach, pojawiają się na nowo w różnych formach wojny i konflikty, my chrześcijanie podkreślamy potrzebę uznania drugiego człowieka, leczenia ran, budowania mostów, zacieśniania relacji i pomagania, by «jeden drugiego nosił brzemiona» (por. Ga 6, 2)”. (Adhort. ap. Evangelii gaudium, 67).

Tutaj na Litwie znajduje się wzgórze krzyży, gdzie tysiące ludzi przez wieki umieszczały znak krzyża. Zachęcam was, abyśmy odmawiając „Anioł Pański” prosili Maryję, żeby pomogła nam stawiać krzyż naszej służby, naszego poświęcenia tam, gdzie nas potrzebują, na wzgórzu zamieszkanym przez ostatnich, gdzie wymagana jest delikatna wrażliwość na wykluczonych, na mniejszości, aby oddalić od naszych środowisk i naszych kultur możliwość unicestwienia drugiego, tworzenia gett, dalszego odrzucania tych, którzy nas irytują i zakłócają nasze wygody.

Jezus stawia w centrum dziecko, umieszcza je w równej odległości od wszystkich, abyśmy wszyscy czuli się sprowokowani do udzielenia odpowiedzi. Pamiętając o „tak” Maryi, prośmy Ją, aby uczyniła nasze „tak” szczodrym i owocnym, podobnie jak Jej.

Angelus Domini ...

Po modlitwie Anioł Pański.

Drodzy Bracia i Siostry,

Pragnę skorzystać z okazji, aby podziękować pani prezydent i innym przedstawicielom władz Litwy, a także biskupom i ich współpracownikom, za przygotowanie mojej wizyty. Rozszerzam to podziękowanie na wszystkich, którzy w różny sposób się zaangażowali, także poprzez modlitwę.

Szczególną myślą obejmuję w tych dniach wspólnotę żydowską. Tego popołudnia będę modlił się przy pomniku ofiar getta wileńskiego, w 75. rocznicę jego likwidacji. Niech Najwyższy błogosławi dialog i wspólne zaangażowanie na rzecz sprawiedliwości i pokoju.

Dobrej niedzieli! Smacznego obiadu! - Gražaus sekmadienio! Skaniu pietu!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Franciszek na Łotwie: dobrze znacie cenę wolności

2018-09-24 09:33

tlum. st (KAI) / Ryga

O znaczeniu Łotwy, jako miejsca dialogu i spotkania, pokojowego współistnienia, które stara się patrzeć w przyszłość mówił Ojciec Święty podczas spotkania z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusem dyplomatycznym w Pałacu Prezydenckim w Rydze.

Grzegorz Gałązka

Oto tekst papieskiego przemówienia w tłumaczeniu na język polski:

Panie Prezydencie,

Członkowie rządu i władz,

Członkowie korpusu dyplomatycznego i społeczeństwa obywatelskiego,

Drodzy Przyjaciele!

Dziękuję Panu, Panie Prezydencie za uprzejme słowa powitania, a także za zaproszenie skierowane do mnie podczas spotkania w Watykanie. Cieszę się, że po raz pierwszy udało mi się przybyć na Łotwę i do tego miasta, które podobnie, jak cała wasza ojczyzna zostało naznaczone trudnymi doświadczeniami społecznymi, politycznymi, gospodarczymi, a nawet duchowymi - z powodu podziałów i konfliktów z przeszłości - ale które dziś stało się jednym z głównych ośrodków kulturalnych, politycznych i portowych regionu. Wasi przedstawiciele w dziedzinie kultury i sztuki, a zwłaszcza świata muzycznego, są dobrze znani za granicą. Dziś również ja mogłem doświadczyć tego na lotnisku. Dlatego sądzę, że można do was słusznie zastosować słowa Psalmisty: „Zmieniłeś skargę moją w taniec” (Ps 30, 12). Łotwa, ziemia „dainy” [forma pieśni], potrafiła zmienić swoją skargę i cierpienie w śpiew i taniec, i dążyła do przekształcenia się w miejsce dialogu i spotkania, pokojowego współistnienia, które stara się patrzeć w przyszłość.

Świętujecie stulecie waszej niepodległości, ważnego momentu dla życia całego społeczeństwa. Bardzo dobrze znacie cenę tej wolności, którą musieliście zdobyć i odzyskać. Wolności, która stała się możliwa dzięki stanowiącym was korzeniom. Zenta Mauriņa, która zainspirowała wielu z was, lubiła mawiać: „Moje korzenie są w niebie”. Bez tej zdolności patrzenia w górę, odwołania się do wznioślejszych horyzontów, które przypominają nam o „transcendentnej godności”, będącej integralną częścią każdej istoty ludzkiej (por. Przemówienie do Parlamentu Europejskiego, 25 listopada 2014 roku), odbudowa waszego narodu nie byłaby możliwa. Taka zdolność duchowa, aby patrzeć poza to, co dostrzegalne, a która staje się konkretna w małych codziennych gestach solidarności, współczucia i pomocy wzajemnej, wspierała was i dała wam z kolei kreatywność, niezbędną dla zrodzenia nowych dynamik społecznych w obliczu wszelkich usiłowań redukcjonistycznych i wykluczających, które zawsze zagrażają strukturze społecznej.

Z radością dowiaduję się, że w sercu korzeni stanowiących tę ziemię znajduje się Kościół katolicki w dziele pełnej współpracy z innymi Kościołami chrześcijańskimi, co jest oznaką tego, jak możliwe jest rozwijanie komunii, pomimo istniejących różnic. Dzieje się tak, kiedy ludzie mają odwagę, aby wyjść poza konfliktową powierzchowność i spojrzeć na siebie w swojej najgłębszej godności. Możemy w ten sposób stwierdzić, że za każdym razem, kiedy jako osoby i wspólnoty uczymy się dążyć do tego, co nas przewyższa i przekracza nasze interesy partykularne, wzajemne zrozumienie i zaangażowanie przekształcają się w solidarność. Rozumiana w swoim najgłębszym znaczeniu i jako wyzwanie, staje się ona sposobem tworzenia historii w środowisku, gdzie konflikty, napięcia i różnice mogą tworzyć wieloraką jedność rodzącą nowe życie (por. Adhort. ap. Evangelii gaudium, 228). Ewangelia, podobnie jak karmiła życie waszego ludu, tak też i dzisiaj może nadal otwierać drogi do stawienia czoła aktualnym wyzwaniom, doceniając różnice, a przede wszystkim promując jedność między wszystkimi.

Obchody stulecia przypominają, że ważne jest stawianie na wolność i niezależność Łotwy, które z pewnością są darem, ale są także zadaniem angażującym wszystkich. Praca na rzecz wolności oznacza angażowanie się w rozwój integralny i integrujący ludzi i wspólnoty. Jeśli dzisiaj możemy świętować, to dzięki wielu, którzy otworzyli drogi, drzwi, przyszłość i pozostawili w spadku tę samą odpowiedzialność: otwierać przyszłość, dążąc do tego, aby wszystko służyło życiu, rodziło życie. I w związku z tym, pod koniec tego spotkania udamy się pod Pomnik Wolności, gdzie będą dzieci, młodzież i rodziny. Przypominają nam oni, że „macierzyństwo” Łotwy – jak sugeruje motto tej podróży - znajduje odzwierciedlenie w zdolności do promowania strategii, które byłyby naprawdę skuteczne i ukierunkowane na konkretne oblicza tych rodzin, tych osób starszych, dzieci i młodzieży, bardziej niż na prymat ekonomii nad życiem. „Macierzyństwo” Łotwy przejawia się również w zdolności do tworzenia możliwości zatrudnienia tak, żeby nikt nie musiał się wykorzeniać, by zbudować swoją przyszłość. Wskaźnik rozwoju społecznego mierzy się również zdolnością do wzrostu i rozmnażania się. Rozwój wspólnot nie dokonuje się, ani się nie mierzy wyłącznie potencjałem posiadanych dóbr i zasobów, ale także pragnieniem rodzenia życia i tworzenia przyszłości. Jest to możliwe tylko w takim stopniu, w jakim istnieje zakorzenienie w przeszłości, kreatywność w teraźniejszości oraz zaufanie i nadzieja w przyszłość. Miarą tego jest zdolność do poświęcenia się, o czym poprzednie pokolenia potrafiły dać nam świadectwo.

Panie prezydencie, wszyscy przyjaciele, rozpoczynam tutaj moją pielgrzymkę po tej ziemi, prosząc Boga, aby nadal towarzyszył, błogosławił i czynił pomyślną pracę waszych rąk dla tego narodu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem