Reklama

Przyszłość pielgrzymowania

2017-11-09 17:00

Rozmawiała Liliana Leda / Kraków / KAI

larahcv/pixabay.com

Przyszłość pielgrzymowania zależy od trzech czynników: doświadczenia życia wiarą w rodzinie, religijnego świadectwa życia osób duchownych i skoncentrowaniu się przez nich na głoszeniu Ewangelii. Jeśli te trzy czynniki będą współbieżne, to o pozostałe nie musimy się obawiać – mówi w rozmowie z KAI dr hab. Elżbieta Bilska – Wodecka, geograf religii, adiunkt w Zakładzie Geografii Religii Uniwersytetu Jagiellońskiego. W Krakowie trwa I Międzynarodowy Kongres Turystyki Religijnej i Pielgrzymkowej „Śladami świętego Papieża Jana Pawła II”.

Liliana Leda (KAI): - Organizatorzy krakowskiego kongresu podkreślają, że celem wydarzenia jest promocja Krakowa i Małopolski jako istotnej destynacji turystyki religijnej i pielgrzymkowej na arenie międzynarodowej oraz wzmocnienie znaczenia turystyki religijnej w kontekście globalnego przemysłu turystycznego. Jest na to szansa?

Dr hab. Elżbieta Bilska-Wodecka: - Analizując program Kongresu trzeba podkreślić fakt, że jest to wydarzenie o charakterze marketingowym, a nie naukowym. Po sukcesie organizacyjnym i marketingowym Światowych Dni Młodzieży nie dziwi wybór miejsca. Organizacja w Krakowie imprezy marketingowej o zasięgu międzynarodowym może wzmocnić pozycję Krakowa na rynku turystyki religijnej. W tym miejscu trzeba nadmienić, iż jeszcze przed ŚDM Kraków był kojarzony w katolickich krajach europejskich z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia i św. s. Faustyny oraz jako miasto Jana Pawła II, natomiast wśród europejskich żydów z Kazimierzem.
Trzeba dodać, że krakowskie dziedzictwo religijne nie ogranicza się tylko do wyżej wymienionych miejsc i osób. Z Krakowem związanych jest 16 świętych, 18 błogosławionych i 25 sług Bożych. W mieście tym jest 20 sanktuariów: 3 Pańskie, 11 maryjnych i 6 świętych, 6 szlaków tematycznych związanych z turystyką religijną, imprezy muzyczne, np. Festiwal „Misteria Paschalia” oraz liczne zabytki sztuki i architektury sakralnej pochodzące z różnych okresów historycznych.
Kongres powinien utrzymać pozycję Krakowa w turystyce religijnej oraz wypromować miejsca święte już obecne w przestrzeni sakralnej Krakowa, ale mniej znane dla zagranicznych turystów i pielgrzymów.

- Jakie obecnie są najpopularniejsze kierunki pielgrzymowania na świecie i jaki wpływ na turystykę religijną mają ważne rocznice takie jak 100-lecie objawień w Fatimie czy 300-lecie koronacji cudownego obrazu Matki Bożej Częstochowskiej?

- UNWTO (Światowa Organizacja Turystyki) szacuje, że 300–330 mln ludzi różnych religii corocznie pielgrzymuje. Jeśli chodzi o kierunki pielgrzymek w Kościele rzymskokatolickim to wskazanie tych najpopularniejszych jest dosyć trudne, ponieważ jedynym miernikiem może być liczba osób odwiedzających. Większość sanktuariów nie prowadzi dokładnych statystyk, dlatego informacje o liczbie odwiedzających należy traktować jako dane szacunkowe. Poza tym trudno jest bez specjalnych badań oddzielić turystów od pielgrzymów. Dobrym przykładem do zilustrowania tej sytuacji jest Santiago de Compostela. W Świętym Roku Jakubowym przypadającym w 2010 r. odnotowano tam 9,2 mln odwiedzających, z czego tylko 272,1 tys. otrzymało Compostelkę. Za pielgrzymów można uznać osoby, które otrzymało Compostelkę, ale na pewno wśród odwiedzających też byli pielgrzymi, którzy modlili się przy grobie św. Jakuba, a ilu ich było wśród tych 9,2 mln osób jest trudno oszacować.
Na podstawie liczby odwiedzających dane sanktuarium mogę wskazać te, które są celem odwiedzin największej liczby osób. I tak, w latach 2015–2016: Guadalupe (Meksyk) 20 mln, Lourdes (Francja) 8 mln, Aparecida (Brazylia) 8 mln, San Giovanni Rotundo (Włochy) 7–9 mln, Rzym (Włochy) 6-6,3 mln, Fatima (Portugalia) 5-6 mln, Jerozolima (Izrael) 6 mln, Częstochowa (Polska) 4,5 mln, Kraków-Łagiewniki (Polska) 1,5-2,5 mln, Licheń 1 mln.
Niewątpliwie różnego rodzaju jubileusze i rocznice mają wpływ na wzrost liczby osób odwiedzających sanktuaria. Do cyklicznych wydarzeń tego typu należy zaliczyć obchodzony w Rzymie Rok Jubileuszowy, czy w Santiago de Compostela Rok Święty Jakubowy. Papież może ogłosić też nadzwyczajny jubileusz, np. Rok Miłosierdzia (2016).
Przyczyną zrostu liczby przybywających pielgrzymów są też rocznice wydarzeń związanych z historią sanktuarium, np. w 2008 roku była obchodzona w Lourdes 150. rocznica objawień Matki Bożej św. Bernadetcie Soubirous, w 2017 roku obchodzimy 100-lecie objawień w Fatimie, 300-lecie koronacji cudownego obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, 140. rocznicę objawień maryjnych w Gietrzwałdzie i 50. rocznicę koronacji obrazu. Wszystkie te wydarzenia znalazły swoje odbicie we wzroście liczby odwiedzających dane miejsce święte.

- Pielgrzymowanie często kojarzy się z wędrówkami do miejsc sakralnych głównie osób starszych. Jak to kształtuje się na świecie, czy młodzi ludzie chętnie pielgrzymują, jakie miejsca na świecie są przez nich najczęściej odwiedzane i dlaczego?

-Pielgrzymowanie ludzi młodych jest pojęciem bardzo ogólnym, bo obejmuje grupę wiekową od 15-16 roku życia do 30. W grupie tej mamy osoby bardzo zróżnicowane zarówno pod względem demograficznym, poziomu wykształcenia, czy dochodów. Chęć pielgrzymowania u młodych ludzi zależy od ich zaangażowania w różnego rodzaju wspólnoty parafialne lub duszpasterstwa. Tradycyjnie dzieci biorą udział w pielgrzymkach dziękczynnych po I Komunii św. Jeśli należą do scholi lub służby liturgicznej ołtarza, oazy to często wyjeżdżają na pielgrzymki pod opieka duszpasterza. Jak wskazują dane statystyczne zebrane przez ISKK około 8% ogółu wszystkich wiernych należy do jakichkolwiek grup parafialnych (modlitewnych, charytatywnych itp.), co oczywiście przekłada się też na uczestnictwo w pielgrzymkach. Na podstawie obserwacji można stwierdzić, że młodzież chętnie uczestniczy w pielgrzymkach, których program duszpasterski jest dla nich specjalnie przygotowany lub sama forma pielgrzymki zawiera pewne elementy nowe, np. pielgrzymka na rowerach, na rolkach, biegowa, itp.

- Czy można zaobserwować dziś pewne zobojętnienie młodzieży w kwestii uczestnictwa w pielgrzymkach?

- Trudno jest odpowiedzieć na to pytanie w kontekście globalnym. Na przykład w Santiago de Compostela obserwuje się w ostatnich dziesięciu latach spadek udziału osób do 30 roku życia w ogólnej liczbie osób otrzymujących Compostelkę z ponad 50% do ok. 29%. Z drugiej strony od ponad dziesięciu już lat obserwuje się stałą liczbę (ok. 70–80 tys.) uczestników Spotkania Młodych „Lednica 2000”, Europejskie Spotkania Młodych gromadzą w ostatnich latach średnio 30-40 tys. młodych, z czego 3-4 tys. Polaków. Dużą popularnością cieszy się też Ekstremalna Droga krzyżowa. W 2017 roku wzięło w niej udział ponad 60 tys. osób.
Z drugiej strony obserwowany jest spadek liczby uczestników pielgrzymek dzieci pierwszokomunijnych i maturzystów na Jasną Górę. Stan może mieć przyczyny demograficzne lub też może mieć związek ze zmianą kierunków wyjazdów. Obserwowane są coraz liczniejsze grupy dzieci pierwszokomunijnych na pielgrzymkach w Kalwarii Zebrzydowskiej i w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.

- Polska jest krajem, który ma jedną z najdłuższych tradycji pielgrzymowania. Pielgrzymki odbywały się już za czasów pogańskich, w średniowieczu rozpowszechnił się kult św. Wojciecha w całej właściwie Europie. Ruch pielgrzymkowy odgrywał ogromną rolę w krajobrazie ówczesnej Europy. Jak jest dzisiaj? Czy europejskie, ale też światowe społeczeństwo dobrobytu nie odwraca się w obecnych czasach od dawnych praktyk pątniczych? Czy odchodzenie od tego typu manifestowania wiary jest dziś widoczne na świecie?

- Analiza ruchu pielgrzymkowego jest trudna ze względu na brak danych. Fizycznie nie jesteśmy w stanie monitorować wszystkich sanktuariów. Na podstawie spostrzeżeń można stwierdzić, że pomimo obserwowanej sekularyzacji w wielu krajach, pielgrzymki nadal są obecne w krajobrazie religijnym. Podam kilka być może zaskakujących przykładów: Francja – według różnych źródeł 45–65% katolików (ok. 30–40 mln osób) i od 23–40% niewierzących, do Lourdes pielgrzymuje ok. 2,5 mln Francuzów. Od drugiej połowy lat 80. XX wieku widoczny jest renesans Dróg św. Jakuba, nie tylko w Hiszpanii, ale w prawie całej Europie. Do tego stopnia, że mówi się wręcz o fenomenie kulturowym związanym z tym szlakiem pielgrzymkowym, którym wędrują nie tylko ludzie wierzący, ale również niewierzący. W ostatnich latach powstały też nowe szlaki pielgrzymkowe we Włoszech i są one wykorzystywane zarówno w pielgrzymkach grupowych jak i indywidualnych. W 1997 roku została reaktywowana Via Francigena. Wytyczono też szlaki pielgrzymkowe pomiędzy sanktuariami austriackimi a słoweńskimi.

- Geografów religii najbardziej interesuje głównie ruch pielgrzymkowy oraz wielkie wydarzenia religijne z punktu widzenia kontekstu przestrzennego, w którym się dzieją i jak w wyniku zachodzących procesów zmienia się ta przestrzeń. Przedmiotem badań jest też natężenie pielgrzymkowe w danym regionie. Co wynika z prowadzonych badań, czy możemy być dzisiaj spokojni o pielgrzymowanie w Polsce i na świecie?

- Odpowiadam na to pytanie w kontekście sytuacji w Kościele rzymskokatolickim. Od dawna wiadomo, że nie można przysłowiowo „osiąść na laurach”. Przyszłość pielgrzymowania zależy w moim odczuciu od trzech czynników: doświadczenia życia wiarą w rodzinie, religijnego świadectwa życia osób duchownych i skoncentrowaniu się przez nich na głoszeniu Ewangelii.
Jeśli te trzy czynniki będą współbieżne, to o pozostałe nie musimy się obawiać.

- Jest Pani Profesor adiunktem w Zakładzie Geografii Religii na Uniwersytecie Jagiellońskim, jedynym w Polsce i drugim w Europie, który w 1994 r. utworzył wybitny geograf religii prof. Antoni Jackowski. Jakie obecnie najważniejsze badania prowadzone są w tym Instytucie?

- Obecnie pracownicy zakładu koncentrują się na dwóch kierunkach badawczych. Pierwszy z nich jest związany z geografią religii i dotyczy badań przemian struktury wyznaniowej w różnych skalach przestrzennych i czasowych, wielokulturowości miast. Drugi nurt badawczy obejmuje zagadnienia związane z geografią pielgrzymek. W tej dziedzinie obecnie podsumowujemy i przygotowujemy do publikacji wyniki badań ze ŚDM w Krakowie.
Dzięki uprzejmości Sióstr ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia prowadzimy kilka razy do roku badania ruchu pielgrzymkowego do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Planujemy także te badania rozszerzyć na inne sanktuaria. Mam nadzieję, że spotkamy się z życzliwością kustoszów. Takie badania są konieczne, ponieważ ostatnie tak kompleksowe i szczegółowe analizy były prowadzone na początku l. 90. XX wieku pod kierunkiem prof. Antoniego Jackowskiego przy współpracy z s. prof. Aleksandrą Witkowską OSU, śp. o. dr. hab. Zachariaszem Jabłońskim OSPPE i dr hab. Izabelą Sołjan. Wyniki naszych badań chcemy porównać do tych sprzed ponad 20 lat i zobaczyć jakie zmiany zaszły w sferze pielgrzymowania w Polsce.

- Dziś, ponad rok po Światowych Dniach Młodzieży, wielu duchownych oraz samorządowców, pracowników jednostek turystycznych zastanawia się jak tego potencjału rozwoju turystyki religijnej nie zmarnować i co z nim zrobić. W jakim kierunku powinno pójść wykorzystanie tego potencjału?

- Uczestnicy ŚDM wywieźli z Polski wiele pozytywnych wspomnień i wrażeń. Większość w nich deklarowała swój powrót do Krakowa. Należy zadbać, aby ten pozytywny przekaz utrzymał się w ich świadomości
W moim odczuciu trzeba podnosić jakość usług noclegowych, gastronomicznych i infrastruktury towarzyszącej. Ważnym elementem, który ma wpływ na to jak długo odwiedzający zostanie w sanktuarium jest program duszpasterski. W tym aspekcie na pewno potrzebne są zmiany, szczególnie jeśli chodzi o pielgrzymów z zagranicy. Niewątpliwie ważne jest też poczucie bezpieczeństwa i szacunku w odwiedzanym miejscu oraz życzliwość i gościnność mieszkańców danej miejscowości. Dlatego te cechy przede wszystkim należy wzmacniać w miejscowości recepcyjnej.

Tagi:
turystyka kongres

Czy Katolik może być przedsiębiorcą?

2017-11-30 11:28

Jakie zmiany powinny zostać dokonane w prawie, aby polscy przedsiębiorcy mogli coraz lepiej rozwijać swoje firmy?


Co zrobić, żeby relacje rząd – samorząd – przedsiębiorca przyczyniły się do rozwoju polskich firm?

Jak wartości chrześcijańskie mogą zmienić oblicze biznesu?

Polacy stają się coraz bardziej przedsiębiorczy. Nie boją się otwierać własne firmy oraz wdrażać w życie nawet najbardziej szalone biznesplany. Otworzyć firmę to jedno, natomiast zmierzyć się z trudnościami napotykanymi podczas jej prowadzenia, to zupełnie inna sprawa. Wymogi rynku, konkurencja, zawiłe przepisy to tylko wierzchołek góry lodowej, z którą muszą na co dzień mierzyć się polscy przedsiębiorcy. Do tego dochodzą dylematy o moralność postępowania, która w obiegowej opinii spowalnia lub wręcz uniemożliwia dynamiczny rozwój firmy.

Według danych Instytutu Socjologii UKSW 95% polskich przedsiębiorców deklaruje, że jest wyznania rzymsko-katolickiego. Spora część z nich szuka złotego środka pomiędzy tym jak dobrze i nowocześnie zarządzać swoją firmą, i jednocześnie żyć w zgodzie ze swoimi wartościami.

Już 9 grudnia 2017 r. Polska Akademia Biznesu, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom polskich przedsiębiorców, organizuje Kongres Chrześcijańskich Przedsiębiorców. Wydarzenie skierowane do przedstawicieli polskiego biznesu oraz przedstawicieli małych i średnich firm odbędzie się w Sali Kolumnowej Sejmu RP. Wezmą w nim udział m.in. przedstawiciele Polskiego Rządu, Fundacji Ordo Iuris, Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, przedsiębiorcy, prawnicy oraz przedstawiciele duchowieństwa. Prelegenci będą dyskutować o optymalnych rozwiązaniach dla polskiego biznesu, znaczenia Katolickiej Nauki Społecznej dla prowadzenia przedsiębiorstw, integracji małych i średnich firm czy identyfikacji potrzeb biznesmenów w zakresie prawno-społecznym.

Aby wziąć udział w Kongresie Chrześcijańskich Przedsiębiorców należy zarejestrować się przez stronę www.kchp.pl. Konferencja nie ma cennika, w związku z tym każdy jest zaproszony!

Patronat na wydarzeniem objęło m.in. Ministerstwo Rozwoju, TVP 1, Program 1 Polskiego Radia oraz Tygodnik Niedziela.

Cele Kongresu

1. Identyfikacja potrzeb oraz pomysłów przedsiębiorców w zakresie prawno-społecznym.

2. Refleksja nad znaczeniem katolickiej nauki społecznej dla biznesu.

3. Ukazanie wartości chrześcijańskich jako drogi rozwoju polskiego przedsiębiorcy.

4. Integracja polskich przedsiębiorców, dla których ważne są wartości chrześcijańskie.

5. Wzajemna wymiana doświadczeń biznesowych.

Idea

Polska gospodarka nabiera rozpędu. Wskazują na to wszelkie dane, obliczenia i ratingi. Prognozy też są optymistyczne. Polscy pracodawcy chcą zatrudniać coraz więcej osób. Mimo różnych zawirowań, wzrost polskiego PKB wyniesie więcej niż się spodziewano.

Jak wobec tych rewelacji odnajdują się przedsiębiorcy? Przecież polska gospodarka – tak jak każda inna – funkcjonuje właśnie dzięki rozwojowi firm. Czy zatem nadchodzą złote lata dla polskiego biznesu? Każdy trzeźwo myślący ekonomista daleki jest od radykalnych aklamacji sukcesu. Dla przedsiębiorcy nigdy nie ma takiego czasu, w którym mógłby on spocząć na laurach. Biznes to ciągła praca, nieustanne nawiązywanie relacji, regularny rozwój, wyprzedzanie konkurencji, innowacje… Znaczna część polskich biznesmenów to chrześcijanie. Nie oznacza to jedynie ich konfesji. Są to specyficzni budowniczy polskiej gospodarki. W swojej działalności posiadają bowiem nie tylko dążenie do powiększenia swojego kapitału. Chrześcijanin przede wszystkim chce budować „przedsiębiorstwo”, czyli COŚ co się WYDARZA między LUDŹMI. To oczywiście również przynosi zysk. Jednak przedsiębiorca chrześcijański sięga do sedna biznesu – do człowieka, do relacji, do wspólnoty.

Dlatego też Polska Akademia Biznesu oraz Chrześcijańska Organizacja Przedsiębiorców chcą pomagać w spotykaniu się ludzi, którym bliskie jest właśnie takie podejście do ekonomii i gospodarki. O wartościach zawsze warto rozmawiać. Ale jeszcze lepiej wprowadzać je w życie. Właśnie dlatego Kongres będzie poświęcony prawu, które pozwala na systemowe wprowadzanie takich zmian, które będą chronić zarówno zysk, jak i człowieka w biznesie. Chcemy też rozmawiać o tym, jak wartości ewangeliczne mogą pomagać w prowadzeniu biznesu; chcemy wreszcie pokazywać, że katolicka nauka społeczna nie jest hamulcem rozwoju biznesu, lecz jego fundamentem. Kongres jest zatem dobrą okazją do wzmocnienia poczucia, że idee chrześcijańskie są bliskie i przyjazne polskim firmom. Spotkanie będzie wspólnym poszukiwaniem takiego sposobu prowadzenia przedsiębiorstwa, które dba zarówno o jakość, produktywność, dochody jak i o człowieka, który jest podstawą i celem wypracowanych dóbr.

Grupa docelowa

1. Polscy przedsiębiorcy.

2. Prawnicy, ekonomiści.

3. Politycy.

3. Specjaliści związani z tematyką katolickiej nauki społecznej.

Zaproszeni Goście

Mariusz Haładyj - Wiceminister Rozwoju

ks. prof. Ireneusz Mroczkowski - były rektor seminarium duchownego, teolog moralista

prof. Zbigniew Krysiak – Instytut Myśli Schumana, wykładowca Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie

mec. Jerzy Kwaśniewski – Wiceprezes Zarządu Instytutu na rzecz kultury prawnej Ordo Iuris

Cezary Kaźmierczak – Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców ZPP

Wiesław Włodek - Wiceprezes Poczty Polskiej

Maciej Lisowski - Prezes Fundacji Lex Nostra

Karol Zarajczyk - Prezes Ursus S.A.

Jan Brodawka – właściciel Zakładów Mięsnych Karol

Justyna Bielecka - prowadzi razem z mężem firmę JB Multimedia

Krzysztof Jędrzejewski - 16. najbogatszy Polak wg Forbes 2013, większościowy udziałowiec Mostostal Zabrze

Krzysztof Kinder - Radca Prawny, współwłaściciel jednej z największych kancelarii w woj. kujawsko-pomorskim

Tomasz Kowalczyk - Partner Zarządzający HardGamma Ventures

Program

Kongres poprowadzi Tomasz Sztreker – przedsiębiorca, właściciel Polskiej Akademii Biznesu

8:30- 9:00 - Rejestracja

9:00 – 9:15 – Rozpoczęcie wraz z oficjalnym otwarciem

Przywitanie – Tomasz Sztreker

9:15 – 10:00 - Wykład otwierający

(TBC)

10:00 – 11:30 – Jak zmieniać prawo, aby polskie firmy mogły się lepiej i szybciej rozwijać?

mec. Jerzy Kwaśniewski - Wiceprezes Ordo Iuris

Maciej Lisowski - Prezes Fundacji Lex Nostra

Cezary Kaźmierczak - Prezes ZPP

11:30 – 11:45 - Przerwa

11:45 – 13:15 - Jak polski przedsiębiorca może osiągnąć sukces?

Mariusz Haładyj- Wiceminister Rozwoju

prof. Zbigniew Krysiak – SGH, doradca Wiceministra Finansów, Prezes Instytutu Myśli Schumana

Wiesław Włodek - Wiceprezes Poczty Polskiej

Jan Brodawka – właściciel Zakładów Mięsnych „Karol”

Karol Zarajczyk - prezes Ursus S.A.

Tomasz Kowalczyk - partner zarządzający HardGamma Ventures

13:15 – 13:30 – Przerwa

13:30 – 15:00- Jak osiągnąć sukces dzięki chrześcijańskim zasadom w biznesie - szansa na rozwój czy obietnice bez pokrycia?

ks. prof. Ireneusz Mroczkowski – były rektor seminarium duchownego, etyk i moralista

Justyna Bielecka - prowadzi razem z mężem firmę JB Multimedia

Krzysztof Jędrzejewski – przedsiębiorca, 16. najbogatszy Polak wg Forbes 2013

mec. Krzysztof Kinder – właściciel jednej z największych kancelarii prawnych w woj. kujawsko-pomorskim

15:00 – 15:30 – Zakończenie – Tomasz Sztreker

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jasna Góra: już wkrótce specjalne oznakowania dla niewidomych i słabowidzących

2018-02-22 10:05

it / Częstochowa (KAI)

Już wkrótce na Jasnej Górze pojawią się specjalne oznakowania dla niewidomych i słabowidzących. - To wyjście naprzeciw potrzebom pielgrzymów i turystów, także tych starszych wiekiem - przekonują paulini. Chodzi również o zwiększenie dostępności i bezpieczeństwa. Troska o niepełnosprawnych w różnych obiektach użyteczności publicznej jest coraz bardziej widoczna. Jeśli chodzi o zabytki, są to rozwiązania innowacyjne.

Mazur/episkopat.pl
Jasna Góra

Jerzy Jóźwik, koordynujący projekt wyjaśnia, że już niebawem w kilku miejscach Jasnej Góry m.in. w Kaplicy Matki Bożej zostaną umieszczone specjalne tablice tyflograficzne a więc dotykowe dla niewidomych. Będzie można jednak z nich korzystać, jak ze zwykłych planów. Pojawią się także oznaczenia poziome, które również będą uniwersalne, bo „sygnalizujące” np. rozpoczynające się schody czy progi.

- Jasną Górę odwiedza coraz więcej osób, w skali roku to ok. 4 mln. Ojcowie paulini przez swoją gościnność, wychodząc naprzeciw potrzebom pielgrzymów, stwarzają warunki, by z tego wyjątkowego miejsca mogły korzystać wszystkie osoby, również te wykluczone z powodu niepełnosprawności - powiedział Jerzy Jóźwik. Dodał, że chodzi głównie o to, by „poprawić bezpieczeństwo i pomóc niedowidzącym i niewidomym w tym, żeby poruszali się po Jasnej Górze wiedząc, gdzie się znajdują, dokąd mogą pójść, jak się układają ścieżki, przejścia w kolejnych etapach zwiedzania czy bytności w Sanktuarium”.

- Jest to inicjatywa klasztoru, która wynika z potrzeby uniwersalnego projektowania i uwzględnienia potrzeb wszystkich pielgrzymów. Tego typu rozwiązania są coraz częściej stosowane w różnych obiektach użyteczności publicznej, natomiast w skali zabytku są to rozwiązania innowacyjne - podkreśla inny z przedstawicieli koordynatorów Sławomir Ochman.

Oznakowania zostały dostosowane do zabytkowego charakteru częstochowskiego sanktuarium. To najważniejsze, ponieważ obiekt znajduje się pod szczególną opieką konserwatorską. Tablice zostały wykonane w mosiądzu, jak różnego rodzaju inne tablice na Jasnej Górze. Dwie ogólne z nich zostaną umieszczone przy wejściach na teren klasztoru. Cztery inne obejmą miejsca będące w zakresie realizowanego teraz projektu: Salę Jana Pawła II, która niebawem po remoncie zostanie oddana do użytku, Bastion św. Rocha, w którym znajduje się Skarbiec Pamięci Narodu i tzw. atrium w Kaplicy Matki Bożej.

- Wszystkie elementy będą na tyle uniwersalne, że będą użyteczne dla każdego. Osoby w pełni sprawne, które np. z zamyślenia nie zwrócą uwagi na zbliżające się schody, zostaną ostrzeżone dotykiem, co może uchronić je przed kontuzjami - dodaje Sławomir Ochman.

Wyczuwalno-wizualne oznakowania dla niewidomych i słabowidzących powstają we współpracy z przedstawicielami Polskiego Związku Niewidomych. To kolejny etap projektu realizowanego w ramach trwających prac remontowych z środków unijnych „Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko”.

Wkrótce do użytku oddane zostaną także kolejne udogodnienia dla osób niepełnosprawnych ruchowo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Bp Florczyk: Igrzyska mają coś z religii, coś z Boga

2018-02-22 16:51

dziar / Kielce (KAI)

Igrzyska są świętem, bo mają coś z religii, coś z Boga – mówi KAI bp Marian Florczyk, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Sportowców. Wspiera on duchowo sportowców, towarzysząc im podczas XXIII Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu, które trwają od 9 do 25 lutego.

Bartkiewicz / Episkopat.pl
bp Marian Florczyk

Na to „wyjątkowe święto, jakimi są Igrzyska”, jak podkreśla kielecki biskup pomocniczy, składają się współzawodnictwo, szlachetność, wzajemny szacunek, pokój, radość i inne wartości. Wśród całego systemu wartości trzeba zauważyć ważną rolę religii i wiary.

- Igrzyska są świętem, bo mają coś z religii, coś z Boga - zauważa bp Florczyk i wyjaśnia, że „już sam początek Igrzysk – zapalenie ognia olimpijskiego – odwołuje się do pierwiastka boskiego. Jest to święty ogień, którego się strzeże jak największej świętości. Igrzyska odbywają się na ziemi, ale przed obliczem Boga. Taka była koncepcja pierwszych igrzysk. Wymiar religijny i duchowy jest obecny w toku całych Igrzysk. To jest ten duch sportu, o którym często mówimy, i który czyni sport wielką wartością dla poszczególnego człowieka i społeczności”.

Podkreśla także dobre przygotowanie logistyczne w Pjongczangu dla kultu religijnego, odbywania modlitwy, wspólnotowych spotkań. - W każdej wiosce olimpijskiej są miejsca przygotowane na modlitwę przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski, a są to specjalnie wyposażone pomieszczenia dostosowane do wspólnej modlitwy lub rozważania Pisma Świętego, co najczęściej praktykują protestanci. W Pjongczangu jest kilka takich pomieszczeń. MKOl dba o to, aby podczas Igrzysk uwzględnić potrzeby duchowe sportowców. Poszczególne ekipy przyjeżdżają ze swoimi duszpasterzami, kapelanami reprezentacji narodowych. U nas taka praktyka rozpoczęła się po 2004 r. Zadaniem duszpasterza jest troska o godność sportowca i sportu - zaznacza hierarcha.

Podkreśla także, że celem nie jest sam sukces, sukces za wszelką cenę. - Sport to cały wymiar etyczny, to budowanie siły ducha i ciała. To jest ta nierozłączna jedność. To jest złe, że koncentrujemy się na sprawności i sile fizycznej, zapominając o sprawności duszy – zauważa bp Florczyk, podając przykład wykluczenia rosyjskich zawodników z Igrzysk, czy załamania wewnętrzne wśród niektórych sportowców.

- W tym święcie sportu, jakimi są igrzyska, chodzi o harmonię, o sprawność duszy i ciała, to jest jedność. Taką jednością, całością, jest przecież człowiek. Jeśli zaniedba się jeden z elementów, rodzi się poważny problem. Chrześcijaństwo strzeże ducha sportu, strzegąc wartości duchowych – stwierdza delegat KEP.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem