Reklama

Nowy Testament

Watykan: apel o świat wolny od broni nuklearnej

2017-11-10 10:52

st (KAI/SIR) / Watykan / KAI

ACKI/pixabay.com

Zachęcenie państw posiadających broń jądrową do redukcji broni i głowic nuklearnych, by świat był wolny od zagrożenia zagłady nuklearnej to cel rozpoczynającej się dziś w Watykanie międzynarodowej konferencji zorganizowanej przez Dykasterię ds. Integralnego Rozwoju Człowieka. Odbywa się ona pod hasłem „Perspektywy świata wolnego od broni nuklearnej i integralnego rozbrojenia”. Udział w niej biorą przedstawiciele ONZ i NATO oraz kraje bezpośrednio zainteresowane kryzysem północnokoreańskim: Stany Zjednoczone, Korea Południowa i Rosja.

Jak zaznaczył na wstępie prefekt dykasterii, kard. Peter Kodwo Appiah Turkson świat stoi dziś na krawędzi zagłady nuklearnej. Jego zdaniem broń jądrowa jest problemem globalnym, który dotyka wszystkich narodów i ma wpływ nie tylko na obecne pokolenie, ale także przyszłe. Podkreślił, że ludzie domagają się bezpieczeństwa dla siebie i dla swoich rodzin. Prefekt Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka wskazał, że tego bezpieczeństwa nie można zapewnić na drodze rozprzestrzeniania broni masowego rażenia i broni jądrowej, gdyż nie zwiększa to bezpieczeństwa, a wręcz przeciwnie pogłębia problemy związane z nierównością społeczną oraz zagrożeniami dla środowiska naturalnego człowieka. „Broń nuklearna jest okradaniem ludności, ponieważ odbiera nadzieję dzieciom” - przestrzegał kardynał, podkreślając koszt broni jądrowej. Wskazał, że inwestycje w nią mogłyby zostać wykorzystane do budowy szkół, dróg i szpitali.



Drodzy przyjaciele,

Serdecznie pozdrawiam każdego z was i wyrażam wdzięczność za waszą obecność i za waszą działalność w służbie dobra wspólnego. Dziękuję kardynałowi Turksonowi za słowa powitania i wprowadzenia.

Reklama

Przybyliście na to sympozjum, aby podjąć kluczowe problemy, zarówno same w sobie, jak i ze względu na złożoność wyzwań politycznych aktualnej sceny międzynarodowej, charakteryzującej się niestabilnym klimatem konfliktowości. Posępny pesymizm mógłby nas pobudzać do przekonania, że „Perspektywy świata wolnego od broni nuklearnej i integralnego rozbrojenia", jak mówi hasło waszego spotkania, wydają się coraz bardziej odległe. Faktem jest, że spirala wyścigu zbrojeń nie zatrzymuje się, a koszty modernizacji i rozwoju broni, nie tylko nuklearnej, stanowią znaczną pozycję wydatków państw, do tego stopnia, że muszą umieszczać na drugim planie rzeczywiste priorytety cierpiącej ludzkości: walkę z ubóstwem, krzewienie pokoju, realizację projektów edukacyjnych, ekologicznych i zdrowotnych oraz rozwój praw człowieka (1).

Nie możemy ponadto nie odczuwać głębokiego niepokoju, jeśli weźmiemy pod uwagę katastrofalne konsekwencje humanitarne i środowiskowe wynikające z jakiegokolwiek użycia broni jądrowej. Dlatego też, biorąc pod uwagę ryzyko przypadkowej detonacji takiej broni z powodu jakiegokolwiek błędu, trzeba zdecydowanie potępić groźbę jej wykorzystania, a także samo jej posiadanie, ponieważ istnienie broni jądrowej odpowiada logice strachu, która obejmuje nie tylko zaangażowane strony, ale cały rodzaj ludzki. Stosunki międzynarodowe nie mogą być zdominowane przez siłę militarną, wzajemne zastraszanie lub popisywanie się arsenałami wojennymi. Broń masowego rażenia, zwłaszcza jądrowa, rodzi jedynie złudne poczucie bezpieczeństwa i nie może stanowić podstawy pokojowego współistnienia między członkami rodziny ludzkiej, która musi przeciwnie inspirować się etyką solidarności (2). Niezastąpione z tego punktu widzenia jest świadectwo Hibakusha, to znaczy osób dotkniętych przez wybuchy w Hiroszimie i Nagasaki, a także świadectwo innych ofiar eksperymentów z bronią jądrową: niech ich proroczy głos będzie ostrzeżeniem zwłaszcza dla młodego pokolenia!

Co więcej broń, której skutkiem jest zniszczenie rodzaju ludzkiego jest wręcz nielogiczna na poziomie militarnym. Skądinąd prawdziwa nauka zawsze służy człowiekowi, podczas gdy współczesne społeczeństwo zdaje się ze zdumieniem patrzeć na wypaczenia projektów pomyślanych dla niego, być może początkowo dla dobrej sprawy. Wystarczy pomyśleć, że technologie nuklearne rozprzestrzeniają się teraz za pomocą komunikacji telematycznej, a normy prawa międzynarodowego nie zapobiegły, aby nowe państwa dołączyły do kręgu posiadaczy broni atomowej. Są to niepokojące scenariusze, jeśli wziąć pod uwagę wyzwania współczesnej geopolityki, takie jak terroryzm czy konflikty asymetryczne.

Jednak zdrowy realizm nigdy nie przestaje zapalać nad naszym bezładnym światem świateł nadziei. Ostatnio, na przykład, dzięki historycznemu głosowaniu w ONZ, większość członków społeczności międzynarodowej orzekła, że broń jądrowa jest nie tylko niemoralna, ale musi być również uważana za niesłuszne narzędzie prowadzenia wojny. W ten sposób wypełniono ważną lukę prawną, ponieważ broń chemiczna, broń biologiczna, miny przeciwpiechotne i bomby kasetowe są broniami wyraźnie zabronionymi przez konwencje międzynarodowe. Jeszcze bardziej znaczący jest fakt, że te rezultaty zawdzięczamy przede wszystkim „inicjatywie humanitarnej”, krzewionej przez cenne przymierze między społeczeństwem obywatelskim, państwami, organizacjami międzynarodowymi, Kościołami, akademiami i grupami ekspertów. W tym kontekście mieści się też dokument, który przekazaliście mi wy, laureaci Pokojowej Nagrody Nobla i za który wyrażam wdzięczność.

Właśnie w bieżącym roku 2017 przypada 50. rocznica encykliki Pawła VI „Populorum progressio”. Rozwijając chrześcijańską wizję osoby, podkreśliła ona pojęcie integralnego rozwoju człowieka i zaproponowała go jako nowe imię pokoju. W tym pamiętnym i aktualnym dokumencie papież zaproponował syntetyczną i szczęśliwą formułę, że „Rozwój, nie ogranicza się jedynie do postępu gospodarczego. Aby był prawdziwy, powinien on być zupełny, to znaczy winien przyczyniać się do rozwoju każdego człowieka i całego człowieka” (nr 14).

Trzeba zatem odrzucić przede wszystkim kulturę odrzucenia oraz zatroszczyć się o osoby i ludzi, którzy znoszą najbardziej bolesne nierówności, poprzez działania, które potrafiłyby cierpliwie dawać pierwszeństwo procesom solidarności przed egoizmem możliwych interesów. Chodzi jednocześnie o połączenie wymiaru indywidualnego i społecznego poprzez wdrożenie zasady pomocniczości, sprzyjając wkładowi wszystkich zarówno jako jednostek jak i grup. Musimy wreszcie promować humanizm w jego nierozerwalnej jedności ciała i duszy, kontemplacji i działania.

W ten oto sposób rzeczywisty i integrujący postęp może sprawić realizację utopii świata wolnego od śmiercionośnej broni ofensywnej, pomimo krytyki tych, którzy twierdzą, że procesy likwidacji arsenałów to idealizm. Nadal aktualne jest nauczanie Jana XXIII, który wyraźnie wskazał cel integralnego rozbrojenia, stwierdzając: „nie da się ani powstrzymać wzrostu potencjału wojennego, ani zmniejszyć zapasów broni, ani - co jest najistotniejsze - całkowicie jej zlikwidować, jeśli tego rodzaju rozbrojenie nie będzie powszechne i całkowite oraz jeśli nie dokona się ono i w sercach ludzkich, to znaczy, jeśli wszyscy nie będą zgodnie i szczerze współdziałać, aby usunąć z serc strach i obawę przed wybuchem wojny” (Enc. Pacem in terris, 11 kwietnia 1963, 61).

Kościół niestrudzenie oferuje światu tę mądrość i dzieła nią inspirowane, będąc świadomym, że integralny rozwój to droga dobra, do której podążania wezwana jest rodzina ludzka. Zachęcam was do cierpliwego i wytrwałego rozwijania tego działania, ufając, że towarzyszy nam Pan. Niech On błogosławi każdego z was oraz pracę wypełnianą w służbie sprawiedliwości i pokoju.

Przypisy:

1. Por. Messaggio alla III Conferenza sull’impatto umanitario delle armi nucleari, 7 dicembre 2014. 2. Por. Messaggio alla Conferenza dell’ONU finalizzata a negoziare uno strumento giuridicamente vincolante per proibire le armi nucleari, 27 marzo 2017.

Tagi:
Watykan konferencja

Watykan: reprezentanci 14 państw i organizacji wezmą udział w kanonizacji

2018-10-14 09:15

st (KAI) / Watykan

W kanonizacji Pawła VI, abp Oskara Romero oraz Franciszka Spinelliego, Wincentego Romano, Marii Katarzyny Kasper, Nazarii Ignacii March Mesy i Nuncjusza Sulprizio wezmą udział przedstawiciele 14 państw i organizacji międzynarodowych, a także przedstawiciele Arcybiskupa Canterbury.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

HISZPANIA: Jej Królewska Mość Królowa Zofia i osoby towarzyszce (w tym minister kultury José Guirao).

WŁOCHY: Prezydent Republiki Sergio Mattarella wraz z córką Laurą i osobami towarzszącymi (w tym minister ds. Dziedzictwa Kulturowego, Alberto Bonisoli).

CHILE: Prezydent Republiki Sebastián Piñera Echenique z małżonką i osobami towarzyszącymi, (w tym minister spraw zagranicznych Roberto Ampuero).

SALWADOR: Prezydent Republiki Salvador Sánchez Cerén wraz z małżonką i osobami towarzyszącymi w tym minister spraw zagranicznych Carlos Alfredo Castaneda).

PANAMA: Prezydent Republiki, Juan Carlos Varela Rodríguez, i osoby towarzyszące.

HONDURAS: wiceprezydent Republiki, Pani Olga Alvarado, , z małżonkiem i osoby towarzyszące.

TAJWAN: wiceprezydent Republiki, Chen Chien-jen z małżonką i osoby towarzyszące.

UGANDA: wiceprezydent Republiki Edward Kiwanuka Ssekandi, i osoby towarzyszące.

KAMERUN: minister w Kancelarii Prezydenta, Philippe Mbarga Mboa i osoby towarzyszące.

FRANCJA: Minister Spraw Zagranicznych, Jean-Yves Le Drian, i osoby towarzyszące.

MALTA: Minister Spraw Zagranicznych, Carmelo Abela, wraz z małżonką i osoby towarzyszące.

KSIĘSTWO MONACO: Minister Spraw Wewnętrznych, Patrice Cellario, , wraz z małżonką i osobami towarzyszącymi.

FAO: Dyrektor generalny, José Graziano Da Silva z małżonką i osobami towarzyszącymi.

ZAKON MALTAŃSKI : Wielki Fra 'Giacomo Dalla Torre del Tempio di Sanguinetto i osoby towarzyszące.

OBECNI BĘDĄ TAKŻE: Jego Wielebność Rowan Williams, emerytowany arcybiskup Canterbury (reprezentujący arcybiskupa Justina Welby'ego) i 10 arcybiskupów anglikańskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Kard. Dziwisz: czy Jan Paweł II zamierzał zmienić świat?

2018-10-17 10:14

md / Kraków (KAI)

Czy Jan Paweł II zamierzał zmienić oblicze świata? – zapytywał kard. Stanisław Dziwisz, który wygłosił wykład na otwarcie Międzynarodowej Konferencji Naukowej Veritatis Splendor, która odbywa się w auli Collegium Novum UJ. Najbliższy współpracownik polskiego papieża uważa, że chciał on przede wszystkim kochać Boga i człowieka. „Dlatego zmienił i nadal zmienia oblicze świata” – podkreślał.

Episkopat.pl
Kard. Stanisław Dziwisz

Kto śledził z bliska pontyfikat Jana Pawła II, zdawał sobie sprawę, że poczuwa się on do odpowiedzialności nie tylko za Kościół, ale za losy całej ludzkości. Wyrósł na prawdziwego duchowego przywódcę świata.

Prelegent omówił kilka obszarów zaangażowania Jana Pawła II, które jego zdaniem znacząco na nie wpłynęło: świat polityki, świat nauki i kultury, świat młodych, świat pracy, świat cierpienia oraz świat miłosierdzia i świętości.

Osobisty sekretarz Jana Pawła II mówił, że papież traktował politykę pnie jako sztukę zdobywania władzy lub utrzymywania się przy niej, ale jako roztropną troskę o dobro wspólne. „Jan Paweł II uczył, że wobec potęgi siły nie należy uciekać się do przemocy, ale znaleźć „kuteczne formy świadczenia o prawdzie” - przypominał hierarcha.

Nawiązując do relacji Jana Pawła II ze światem kultury i nauki, kard. Dziwisz podkreślał, że to środowisko było szczególnie bliskie papieżowi. „To było jego naturalne środowisko jako myśliciela, profesora, pisarza. Tak było w Krakowie, i tak było również podczas pontyfikatu” - zauważył hierarcha i dodał, że jako człowiek Kościoła i jednocześnie człowiek nauki, wniósł ogromny wkład w zakresie wzajemnych relacji między wiarą i nauką. Odwołał się do encykliki „Fides et ratio”, w której „w sposób mistrzowski starał się uporządkować świat pojęć i wzajemnych relacji między wiarą i rozumem, wychodząc w ten sposób na spotkanie ludzi ceniących rozum i prawdę, zaangażowanych w poszukiwania naukowe w różnych obszarach pracy intelektualnej”.

„Potężnym dziełem ewangelizacyjnym” nazwał krakowski metropolita senior inicjatywę Światowych Dni Młodzieży. „Trafiał do nich wtedy, gdy ustawiał im wysoko poprzeczkę, gdy wymagał, bo przede wszystkim wymagał od siebie” - relacjonował najbliższy świadek pontyfikatu Jana Pawła II i dodał, że papież ufał młodym, bo wiedział, że stać ich na wiele i że są potrzebni Kościołowi i światu.

Podejmując refleksję nad relacjami papieża ze światem pracy, kard. Dziwisz odwołał się do osobistych doświadczeń Karola Wojtyły – robotnika w fabryce Solvay. „Był raczej człowiekiem pióra niż kilofa, ale żywił wielki szacunek do pracy fizycznej i do ludzi wykonujących pracę w pocie czoła” - zaznaczył, dodając, że dzięki encyklikom społecznym papież zbliżył do Kościoła świat pracy, opanowany w znacznej mierze od drugiej połowy XIX w. przez ideologię marksistowską, z gruntu przeciwną wierze. „Nie ulega wątpliwości, że swoją postawą i nauczaniem Jan Paweł II uwrażliwił Kościół na sprawy świata pracy i zbliżył świat pracy do Chrystusa i Jego Ewangelii” - podkreślił.

Jan Paweł II był człowiekiem cierpienia, wrażliwym na los osób w podeszłym wieku, cierpiących, chorych, niepełnosprawnych. „Zwykle był to i jest świat cichy, milczący, z dala od kamer i mikrofonów. Jan Paweł II użyczył temu ludzkiemu i rozległemu archipelagowi głosu. Uczynił to podwójnie: przez swoje nauczanie oraz przez osobiste cierpienie, osobistą niepełnosprawność i słabość na oczach całego świata” - opisywał purpurat, podkreślając, że w ten sposób papież przywrócił godność i nadzieję milionom osób na całym świecie.

„Papież nie ograniczał się do postawienia diagnozy sytuacji świata. Przenikliwie dostrzegał napięcia i konflikty między narodami, nędzę materialną i duchową milionów ludzi. Dostrzegał zagubienie moralne, grzech i zło, ból i rozpacz człowieka” - kontynuował osobisty sekretarz świętego papieża.

Zauważył, że jego odpowiedzią na te zjawiska było „wskazanie drogi nadziei, a było nią i jest miłosierdzie Boga”. „W miłości Boga i człowieka, w służbie Kościołowi i światu zajaśniała blaskiem osobista świętość Jana Pawła II, potwierdzona oficjalnie przez jego dwóch następców na Stolicy św. Piotra” - mówił kardynał i powołał się na adhortację papieża Franciszka „Gaudete et exsultate”, w której pisze on, że „świętość jest najpiękniejszym obliczem Kościoła”. „Takie oblicze Kościoła ukazał światu św. Jan Paweł II, a jego świętość, wyrażająca się w miłości i służbie, inspiruje innych do kroczenia podobną drogą. Również w ten sposób zmienia się na lepsze świat, w którym żyjemy” - podsumował swoje wystąpienie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

90 lat temu urodził się ks. Kotlarz - niezłomny kapłan i męczennik czasów komunizmu

2018-10-17 19:35

rm / Radom (KAI)

90 lat temu urodził ks. Roman Kotlarz - niezłomny kapłan i męczennik czasów komunizmu. Starania o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego kapłana popierają polscy biskupi, którzy stosowną decyzję podjęli na czerwcowym posiedzeniu Konferencji Episkopatu Polski. O ks. Kotlarzu powstaje także film pt. "Klecha".

Jarosław Kruk / wikipedia.pl
Tablica pamiątkowa poświęcona ks. R. Kotlarzowi umieszczona w centrum Koniemłot

Ks. Roman Kotlarz jest jednym z bohaterów protestu robotniczego w czerwcu 1976 roku. Do dziś pozostaje w pamięci wielu osób symbolem walki robotników o wolność i godność ludzkiego życia. Od wielu lat wierni modlą się o jego rychłą beatyfikację.

Ks. Roman Kotlarz (1928-1976) 25 czerwca 1976 r. znalazł się - jak sam pisał - "świadomie i dobrowolnie" w ogromnej rzeszy strajkujących z Zakładów Metalowych Waltera w Radomiu. Następnie ze schodów kościoła Świętej Trójcy błogosławił protestujących robotników w czasie manifestacji.

Po wydarzeniach Czerwca '76 ks. Kotlarz modlił się w parafii w Pelagowie wraz z wiernymi w intencji pobitych, aresztowanych i usuwanych z pracy robotników. W kazaniach domagał się szacunku dla człowieka i jego pracy, piętnował kłamstwo i brak sprawiedliwości w PRL. Wzywany na przesłuchania, przechodził "ścieżki zdrowia", kilkakrotnie w okrutny sposób został pobity do nieprzytomności przez "nieznanych sprawców".

15 sierpnia 1976 r. ks. Kotlarz odprawiał w parafii w Pelagowie Mszę św. za zamordowanych i pobitych robotników. W jej trakcie zasłabł. Po trzydniowym pobycie w szpitalu zmarł 18 sierpnia. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu była niewydolność mięśnia sercowego. Mimo wielu świadectw o znęcaniu się nad księdzem, lekarze nie stwierdzili obrażeń mogących powstać po pobiciu.

W 1981 r. po licznych protestach wiernych, władze wszczęły śledztwo w sprawie śmierci kapłana, które po kilku miesiącach dochodzenia zakończyło się umorzeniem. W 1990 r. prokuratura wojewódzka w Radomiu wznowiła śledztwo, ale i ono zostało umorzone, chociaż prokuratorzy przesłuchali prawie wszystkich funkcjonariuszy SB zajmujących się w Radomiu zwalczaniem Kościoła katolickiego.

Ks. Roman Kotlarz został pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta RP jednym z najwyższych polskich odznaczeń, Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce.

Obecnie powstaje film o ks. Kotlarzu pt. "Klecha". Obraz dotyczy wydarzeń z protestu radomskich robotników w czerwcu 1976 r. W filmie występuje plejada znakomitych aktorów, m.in. Piotr Fronczewski, Mirosław Baka jako ks. Kotlarz, Artur Żmijewski, Danuta Stenka, Wojciech Pszoniak i Jan Peszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem