Reklama

Watykan: apel o świat wolny od broni nuklearnej

2017-11-10 10:52

st (KAI/SIR) / Watykan / KAI

ACKI/pixabay.com

Zachęcenie państw posiadających broń jądrową do redukcji broni i głowic nuklearnych, by świat był wolny od zagrożenia zagłady nuklearnej to cel rozpoczynającej się dziś w Watykanie międzynarodowej konferencji zorganizowanej przez Dykasterię ds. Integralnego Rozwoju Człowieka. Odbywa się ona pod hasłem „Perspektywy świata wolnego od broni nuklearnej i integralnego rozbrojenia”. Udział w niej biorą przedstawiciele ONZ i NATO oraz kraje bezpośrednio zainteresowane kryzysem północnokoreańskim: Stany Zjednoczone, Korea Południowa i Rosja.

Jak zaznaczył na wstępie prefekt dykasterii, kard. Peter Kodwo Appiah Turkson świat stoi dziś na krawędzi zagłady nuklearnej. Jego zdaniem broń jądrowa jest problemem globalnym, który dotyka wszystkich narodów i ma wpływ nie tylko na obecne pokolenie, ale także przyszłe. Podkreślił, że ludzie domagają się bezpieczeństwa dla siebie i dla swoich rodzin. Prefekt Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka wskazał, że tego bezpieczeństwa nie można zapewnić na drodze rozprzestrzeniania broni masowego rażenia i broni jądrowej, gdyż nie zwiększa to bezpieczeństwa, a wręcz przeciwnie pogłębia problemy związane z nierównością społeczną oraz zagrożeniami dla środowiska naturalnego człowieka. „Broń nuklearna jest okradaniem ludności, ponieważ odbiera nadzieję dzieciom” - przestrzegał kardynał, podkreślając koszt broni jądrowej. Wskazał, że inwestycje w nią mogłyby zostać wykorzystane do budowy szkół, dróg i szpitali.



Drodzy przyjaciele,

Serdecznie pozdrawiam każdego z was i wyrażam wdzięczność za waszą obecność i za waszą działalność w służbie dobra wspólnego. Dziękuję kardynałowi Turksonowi za słowa powitania i wprowadzenia.

Reklama

Przybyliście na to sympozjum, aby podjąć kluczowe problemy, zarówno same w sobie, jak i ze względu na złożoność wyzwań politycznych aktualnej sceny międzynarodowej, charakteryzującej się niestabilnym klimatem konfliktowości. Posępny pesymizm mógłby nas pobudzać do przekonania, że „Perspektywy świata wolnego od broni nuklearnej i integralnego rozbrojenia", jak mówi hasło waszego spotkania, wydają się coraz bardziej odległe. Faktem jest, że spirala wyścigu zbrojeń nie zatrzymuje się, a koszty modernizacji i rozwoju broni, nie tylko nuklearnej, stanowią znaczną pozycję wydatków państw, do tego stopnia, że muszą umieszczać na drugim planie rzeczywiste priorytety cierpiącej ludzkości: walkę z ubóstwem, krzewienie pokoju, realizację projektów edukacyjnych, ekologicznych i zdrowotnych oraz rozwój praw człowieka (1).

Nie możemy ponadto nie odczuwać głębokiego niepokoju, jeśli weźmiemy pod uwagę katastrofalne konsekwencje humanitarne i środowiskowe wynikające z jakiegokolwiek użycia broni jądrowej. Dlatego też, biorąc pod uwagę ryzyko przypadkowej detonacji takiej broni z powodu jakiegokolwiek błędu, trzeba zdecydowanie potępić groźbę jej wykorzystania, a także samo jej posiadanie, ponieważ istnienie broni jądrowej odpowiada logice strachu, która obejmuje nie tylko zaangażowane strony, ale cały rodzaj ludzki. Stosunki międzynarodowe nie mogą być zdominowane przez siłę militarną, wzajemne zastraszanie lub popisywanie się arsenałami wojennymi. Broń masowego rażenia, zwłaszcza jądrowa, rodzi jedynie złudne poczucie bezpieczeństwa i nie może stanowić podstawy pokojowego współistnienia między członkami rodziny ludzkiej, która musi przeciwnie inspirować się etyką solidarności (2). Niezastąpione z tego punktu widzenia jest świadectwo Hibakusha, to znaczy osób dotkniętych przez wybuchy w Hiroszimie i Nagasaki, a także świadectwo innych ofiar eksperymentów z bronią jądrową: niech ich proroczy głos będzie ostrzeżeniem zwłaszcza dla młodego pokolenia!

Co więcej broń, której skutkiem jest zniszczenie rodzaju ludzkiego jest wręcz nielogiczna na poziomie militarnym. Skądinąd prawdziwa nauka zawsze służy człowiekowi, podczas gdy współczesne społeczeństwo zdaje się ze zdumieniem patrzeć na wypaczenia projektów pomyślanych dla niego, być może początkowo dla dobrej sprawy. Wystarczy pomyśleć, że technologie nuklearne rozprzestrzeniają się teraz za pomocą komunikacji telematycznej, a normy prawa międzynarodowego nie zapobiegły, aby nowe państwa dołączyły do kręgu posiadaczy broni atomowej. Są to niepokojące scenariusze, jeśli wziąć pod uwagę wyzwania współczesnej geopolityki, takie jak terroryzm czy konflikty asymetryczne.

Jednak zdrowy realizm nigdy nie przestaje zapalać nad naszym bezładnym światem świateł nadziei. Ostatnio, na przykład, dzięki historycznemu głosowaniu w ONZ, większość członków społeczności międzynarodowej orzekła, że broń jądrowa jest nie tylko niemoralna, ale musi być również uważana za niesłuszne narzędzie prowadzenia wojny. W ten sposób wypełniono ważną lukę prawną, ponieważ broń chemiczna, broń biologiczna, miny przeciwpiechotne i bomby kasetowe są broniami wyraźnie zabronionymi przez konwencje międzynarodowe. Jeszcze bardziej znaczący jest fakt, że te rezultaty zawdzięczamy przede wszystkim „inicjatywie humanitarnej”, krzewionej przez cenne przymierze między społeczeństwem obywatelskim, państwami, organizacjami międzynarodowymi, Kościołami, akademiami i grupami ekspertów. W tym kontekście mieści się też dokument, który przekazaliście mi wy, laureaci Pokojowej Nagrody Nobla i za który wyrażam wdzięczność.

Właśnie w bieżącym roku 2017 przypada 50. rocznica encykliki Pawła VI „Populorum progressio”. Rozwijając chrześcijańską wizję osoby, podkreśliła ona pojęcie integralnego rozwoju człowieka i zaproponowała go jako nowe imię pokoju. W tym pamiętnym i aktualnym dokumencie papież zaproponował syntetyczną i szczęśliwą formułę, że „Rozwój, nie ogranicza się jedynie do postępu gospodarczego. Aby był prawdziwy, powinien on być zupełny, to znaczy winien przyczyniać się do rozwoju każdego człowieka i całego człowieka” (nr 14).

Trzeba zatem odrzucić przede wszystkim kulturę odrzucenia oraz zatroszczyć się o osoby i ludzi, którzy znoszą najbardziej bolesne nierówności, poprzez działania, które potrafiłyby cierpliwie dawać pierwszeństwo procesom solidarności przed egoizmem możliwych interesów. Chodzi jednocześnie o połączenie wymiaru indywidualnego i społecznego poprzez wdrożenie zasady pomocniczości, sprzyjając wkładowi wszystkich zarówno jako jednostek jak i grup. Musimy wreszcie promować humanizm w jego nierozerwalnej jedności ciała i duszy, kontemplacji i działania.

W ten oto sposób rzeczywisty i integrujący postęp może sprawić realizację utopii świata wolnego od śmiercionośnej broni ofensywnej, pomimo krytyki tych, którzy twierdzą, że procesy likwidacji arsenałów to idealizm. Nadal aktualne jest nauczanie Jana XXIII, który wyraźnie wskazał cel integralnego rozbrojenia, stwierdzając: „nie da się ani powstrzymać wzrostu potencjału wojennego, ani zmniejszyć zapasów broni, ani - co jest najistotniejsze - całkowicie jej zlikwidować, jeśli tego rodzaju rozbrojenie nie będzie powszechne i całkowite oraz jeśli nie dokona się ono i w sercach ludzkich, to znaczy, jeśli wszyscy nie będą zgodnie i szczerze współdziałać, aby usunąć z serc strach i obawę przed wybuchem wojny” (Enc. Pacem in terris, 11 kwietnia 1963, 61).

Kościół niestrudzenie oferuje światu tę mądrość i dzieła nią inspirowane, będąc świadomym, że integralny rozwój to droga dobra, do której podążania wezwana jest rodzina ludzka. Zachęcam was do cierpliwego i wytrwałego rozwijania tego działania, ufając, że towarzyszy nam Pan. Niech On błogosławi każdego z was oraz pracę wypełnianą w służbie sprawiedliwości i pokoju.

Przypisy:

1. Por. Messaggio alla III Conferenza sull’impatto umanitario delle armi nucleari, 7 dicembre 2014. 2. Por. Messaggio alla Conferenza dell’ONU finalizzata a negoziare uno strumento giuridicamente vincolante per proibire le armi nucleari, 27 marzo 2017.

Tagi:
Watykan konferencja

Kard. Bagnasco: Zapomnienie o solidarności to negowanie samych siebie

2018-09-17 16:45

Łukasz Krzysztofka

W siedzibie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie zaprezentowano komunikat Zebrania Plenarnego Rady Konferencji Episkopatów Europy.

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Przesłanie europejskich biskupów powstało jako owoc dorocznego zgromadzenia plenarnego Rady Konferencji Episkopatów Europy, która obradowała od 13 do 16 września w Poznaniu. Obrady, odbywające się pod hasłem „Duch solidarności w Europie”, skoncentrowane były wokół tematyki wolontariatu i solidarności oraz innych aktualnych wyzwań, przed jakimi stoi Kościół w Europie.

„Europa po tym jak była tragiczną sceną dwóch wojen światowych, musi rozwijać ducha wzajemnego zrozumienia i współpracy, oddychając swymi dwoma chrześcijańskimi płucami – wschodnim i zachodnim – dobrym powietrzem solidarności” – podkreślają biskupi Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE).

W konferencji, w czasie której zaprezentowano komunikat, wzięli udział: kard. Angelo Bagnasco, przewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy, abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, bp Artur Miziński, sekretarz KEP, ks. Martin Michaliczek, nowy sekretarz generalny Rady Konferencji Episkopatów Europy oraz ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik KEP, który poprowadził spotkanie.

Kard. Bagnasco omówił poszczególne punkty prezentowanego komunikatu. Odnosząc się do kwestii wolontariatu, powiedział, że Trójca Przenajświętsza jest źródłem tej posługi. – Bóg jest Miłością i dlatego On jest źródłem naszego zaangażowania – podkreślił hierarcha i dodał, że solidarność jest częścią ludzkiej natury, a zapomnienie o solidarności oznacza zapomnienie o samym sobie. – Konieczna jest ciągła formacja duchowa, moralna, ascetyczna, aby cały czas przyjmować wyzwania – zaznaczył kard. Bagnasco.

Abp Stanisław Gądecki przypomniał, że pojęcie solidarności od XIX wieku przeszło głęboką ewolucję – od nastawienia antagonistycznego w stosunku do chrześcijaństwa, odnoszącego się jedynie do sfery materialnej, po postrzeganie solidarności przez pryzmat Polski i powstałego ruchu „Solidarność” przeciwstawiającego się komunizmowi i odwołującego się wprost do społecznego nauczania Kościoła. – Chrystianizacja solidarności dokonała się w Polsce – powiedział abp Gądecki.

Odnosząc się do kwestii wolontariatu, przewodniczący KEP podkreślił, że niezbędna jest formacja sumień w wolontariacie chrześcijańskim, bo w przeciwnym razie grozi to wypaleniem i przejściem do wolontariatu świeckiego. – Miłość jest treścią wolontariatu, a wzorem jest Chrystus – podkreślił abp Gądecki. Hierarcha wymienił także pola, na których może realizować się posługa wolontariatu, takie jak kwestie związane z życiem i śmiercią (m.in. hospicja), popieranie godności człowieka, obrona rodziny w najróżniejszej postaci i wolności (politycznej, religijnej), a także sprawiedliwości; sprawy związane z ekonomią prospołeczną i równowagą między tym, co narodowe, a tym, co uniwersalne.

W swoim przesłaniu biskupi zwrócili również uwagę na nowy rodzaj ubóstwa, związanego z brakiem poszanowania dla życia, rozbicia rodziny, narzucania kultury gender oraz kwestie dotyczące migrantów i uchodźców. Podkreślili ponadto konieczność dialogu ekumenicznego i międzyreligijnego oraz dialogu obywatelskiego, „tak koniecznych w tym delikatnym czasie, jaki przeżywa nasz Kontynent z powodu rosnących w nim napięć”. Pasterze Kościoła w Europie wskazali, że także na tym froncie chrześcijanie zaangażowani w wolontariat mogą pielęgnować istotne wspólne działania w ramach odnowionej solidarności na rzecz sprawiedliwości, pokoju i zasady pomocniczości.

Rada Konferencji Biskupich Europy (Consilium Conferentiarum Episcoporum Europae) powstała w 1971 r. i skupia obecnie wszystkich 33 przewodniczących episkopatów z naszego kontynentu oraz hierarchów, będących jedynymi katolickimi ordynariuszami tam, gdzie nie ma konferencji episkopatu. Są to arcybiskupi Luksemburga, Monako i Cypru (maronicki), biskupi z Mołdawii i Estonii oraz greckokatolicki eparcha mukaczewski z Zakarpacia na Ukrainie. Od 2016 r. przewodniczącym CCEE jest kard. Angelo Bagnasco, arcybiskup Genui, a wiceprzewodniczącymi są kard. Vincent Nichols, arcybiskup Westminsteru i abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański, przewodniczący KEP.

Łukasz Krzysztofka

Oto pełna treść komunikatu:

Komunikat Zebrania Plenarnego Rady Konferencji Episkopatów Europy

1. Jako Biskupi Rady Konferencji Episkopatów Europy zebrani na Zgromadzeniu Plenarnym w Poznaniu, obradujący na temat ducha solidarności w Europie, pragniemy przede wszystkim wyrazić naszą bliskość wobec Ojca Świętego Franciszka, zapewniając o naszej modlitwie, dziękując mu za cenne przesłanie, które skierował do naszego zgromadzenia oraz za zwołanie na luty 2019 roku Przewodniczących Konferencji z całego świata, aby podjąć wspólną refleksję nad nadużyciami wobec nieletnich. W swoim przesłaniu Papież zachęca nas do umocnienia więzi komunikacji i komunii między Kościołami europejskimi, zwracając szczególną uwagę na nowe pokolenia. Naszą głęboką wdzięcznością obejmujemy Archidiecezję Poznańską i jej Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, dziękując za to, że w najlepszy możliwy sposób zadbali o przebieg naszego dorocznego zgromadzenia plenarnego. To, że odbyło się ono w Poznaniu wskazuje na odnowione zaangażowanie na rzecz promowania ludzkiej i chrześcijańskiej wartości jaką jest solidarność. Europa, bowiem, po tym jak była tragiczną sceną dwóch wojen światowych, musi rozwijać ducha wzajemnego zrozumienia i współpracy, oddychając swymi dwoma chrześcijańskimi płucami – wschodnim i zachodnim – dobrym powietrzem solidarności.

2. Nasza misja Pasterzy wiedzie nas do ludzi, a nasze serca przyjmują krzyk wielu cierpień fizycznych i moralnych, tych bliskich jak i tych dalekich. Wszystko odbija się w nas głębokim echem, czasem radości a czasem również bólu. Pośród wielu tematów, zwróciliśmy naszą uwagę na kwestię solidarności. Zatrzymaliśmy się nad tematem wolontariatu, którego strukturę zilustrował nam ks. dr Wojciech Sadłoń, któremu z serca dziękujemy. Wolontariat porusza miliony chrześcijan w Europie i prezentuje się jako zjawisko rozległe i powszechne, będące w stanie dotrzeć ze szczególnym dynamizmem dobroczynności do tak wielu ubogich i żyjących na marginesie, którzy są obecni w naszych dostatnich społeczeństwach. Chodzi o bardzo żywą gałąź naszych Kościołów, które poprzez chrześcijan zaangażowanych w wolontariat są w stanie być jak dobry Samarytanin z przypowieści ewangelicznej. Wobec chrześcijan zaangażowanych w wolontariat – począwszy od tego zorganizowanego i ujętego w struktury, aż po ten spontaniczny i okazjonalny – pragniemy wyrazić naszą bliskość, nasze dodające otuchy wsparcie, naszą wdzięczność.

3. Pragniemy, aby konieczna formacja była głębsza i bardziej organiczna, bo takie są dzisiaj wymogi, począwszy od formacji duchowej jako przynależności do Chrystusa Pana: im bardziej karmimy się Jego Słowem i sakramentami, tym bardziej rozwija się potrzeba dobroczynnego działania i jakość świadectwa. Jesteśmy głęboko przekonani, że doświadczenie wiary i służba miłosierdzia muszą być ze sobą ściśle powiązane dla dobra wszystkich i dla dobra stworzenia. Będąc świadomymi, że jest to droga do wyjścia naprzeciw tak wielu braciom i siostrom, którzy są w potrzebie, ale również do ożywienia naszej aktywności duszpasterskiej i do ewangelizowania, jak pisze Papież Franciszek w Evangelii Gaudium, także środowisk nowego ubóstwa: brak poszanowania dla życia, rozbicie rodziny, narzucanie kultury gender, ograniczanie wolności, także tej religijnej, migranci i uchodźcy. Wpisuje się w to także temat dialogu ekumenicznego i międzyreligijnego, oraz dialogu obywatelskiego – tak koniecznych w tym delikatnym czasie, jaki przeżywa nasz Kontynent z powodu rosnących w nim napięć. Także na tym froncie chrześcijanie zaangażowani w wolontariat mogą pielęgnować istotne wspólne działania w ramach odnowionej solidarności na rzecz sprawiedliwości, pokoju i zasady pomocniczości.

4. Solidarność jest odbiciem miłości trynitarnej: każdy człowiek pochodzi bowiem z łona Trójcy Świętej i nosi jej obraz, który nadaje mu nieporównywalną i nienaruszalną godność. Jako Kościół jesteśmy wezwani do ciągłego nawracania się na miłość trynitarną, aby przeżywać solidarność i służbę przede wszystkim jako wymianę darów duchowych właściwych tradycjom chrześcijańskim i katolickim Kontynentu. W tym punkcie, korzystając z tego co pojawiło się w czasie obrad naszego gremium, winny zostać wypracowane dalsze drogi współpracy między Kościołami.

5. Biskupi rozmawiali również o zjawisku migracji w świetle zróżnicowanych sytuacji oraz wyborów poszczególnych rządów oraz w świetle Ewangelii. Nie jesteśmy ekspertami od geopolityki, ale jako Pasterze jesteśmy razem z naszymi wspólnotami w każdych okolicznościach. Podkreślamy wielką złożoność tego zjawiska, ale stwierdzamy za Ojcem Świętym Franciszkiem, że solidarność jest właściwą i niezbywalną drogą stawiania czoła problemom narodowym, międzynarodowym i światowym. Składa się na nią przyjęcie, integracja oraz każda możliwa forma. Kultura indywidualistyczna, która zdaje się przeważać jako „jedyna myśl”, prowadzi do wizji „ekonomistycznej”, w której solidarność nie ma domu, najsłabszych postrzega się jako ciężar, a imigrantów jako obcych.

Prośmy Matkę Bożą Bolesną, której wspomnienie obchodziliśmy w czasie tego Zgromadzenia, o łaskę ochrony Kontynentu europejskiego oraz o to by Swą macierzyńską opieką podtrzymała nasze postanowienia.

Poznań, 17 września 2018 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kuria krakowska: ks. Stryczek został poproszony o odniesienie się do oskarżeń

2018-09-20 12:31

lk / Kraków (KAI)

Zarzuty pod adresem ks. Jacka Stryczka i Stowarzyszenia „Wiosna”, którego jest prezesem, zawarte w reportażu na portalu Onet.pl, są bardzo poważne. Ks. Stryczek został poproszony o szczegółowe odniesienie się do oskarżeń - brzmi przesłany KAI komunikat kanclerza kurii metropolitalnej krakowskiej ks. Tomasza Szopy.

Bartosz Maciejewski
Ks. Jacek Stryczek

Publikujemy treść komunikatu:

Komunikat

Zarzuty pod adresem ks. Jacka Stryczka i Stowarzyszenia „Wiosna”, którego ks. Stryczek jest prezesem, zawarte w reportażu opublikowanym dzisiaj na portalu Onet.pl są bardzo poważne.

Chociaż Stowarzyszenie „Wiosna” nie jest stowarzyszeniem kościelnym, to jednak ks. Jacek Stryczek, jako ksiądz Archidiecezji Krakowskiej podlega władzy kościelnej i dlatego przełożeni ks. Stryczka traktują te zarzuty z należytą powagą.

Ks. Stryczek został poproszony o szczegółowe pisemne odniesienie się do oskarżeń.

ks. Tomasz Szopa

kanclerz Kurii

Kraków, 20 września 2018 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Sandomierz: kolejny etap renowacji katedry

2018-09-20 17:41

apis / Sandomierz (KAI)

O rozpoczętych pracach konserwatorskich w ramach drugiego etapu renowacji bazyliki katedralnej, mówiono dziś na konferencji prasowej w Sandomierzu. Prace obejmują konserwację sklepienia i ściany boczne zabytkowej świątyni. Według przyjętego harmonogramu potrwają do końca 2019 r.

WM4034/pl.wikipedia.org

Konferencja odbyła się w związku z realizacją projektu „Konserwacja wnętrz perły wczesnogotyckiej architektury sakralnej – bazyliki katedralnej w Sandomierzu - etap II”, dofinansowanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wkład własny parafii katedralnej w całość projektu pochodzi z prywatnych ofiar księży diecezji sandomierskiej.

Kierownik prac konserwatorskich a zarazem wykonawca generalny Roland Róg wyjaśnił, że prace renowacyjne rozpoczęte w lipcu br. dotyczą konserwacji warstw dekoracyjnych i kamieniarki. W zakresie prac kamieniarskich na chwilę obecną udało się oczyścić w około 60 proc. kamieniarkę na żebrach sklepienia oraz w połowie na przejściach między nawami. W pewnym stopniu konserwatorzy doprowadzili już część kamieniarki do stanu końcowego.

Działania te, zdaniem kierownika robót, są konieczne, gdyż poprzedzają prace konserwatorskie związane z polichromią i elementami dekoracyjnymi. Ogólna powierzchnia ścian i sklepienia nawy głównej i naw bocznych, które zostaną odnowione, liczy około 2,5 tys. metrów kwadratowych.

Ks. Zygmunt Gil, proboszcz parafii katedralnej, opowiedział o etapach prac konserwatorskich prowadzonych w bazylice i o drodze do uzyskania ich dofinansowania. Przypomniał, że w latach 2008-11 przeprowadzono pierwszy etap prac konserwatorskich. Odnowiona została wówczas wschodnia część katedry: prezbiterium, kaplica Najświętszego Sakramentu i zakrystie. Odnowiono wtedy unikatowe freski bizantyńsko-ruskie z fundacji króla Władysława Jagiełły – jedne z czterech tego typu malowideł zachowanych na terenie kraju.

"Już wówczas podjęto kroki przygotowawcze mające na celu pozyskanie dofinansowania drugiego etapu prac konserwatorskich, obejmujących nawę główną i nawy boczne bazyliki katedralnej. Dzięki wpisaniu projektu do Kontraktu Terytorialnego i pozytywnej ocenie wniosku ze strony Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, z którym podpisano umowę 21 grudnia 2017 r., mogliśmy rozpocząć kolejną fazę renowacji" – wyjaśnił duchowny.

Ks. Andrzej Rusak, diecezjalny konserwator zabytków, podkreślił, że obecne prace są newralgiczne, bo prowadzone są nad sklepieniem całej budowli i w dalszej kolejności obejmą też ściany naw bocznych do poziomu snycerki. Na każdym etapie przyjętego harmonogramu ocenia je komisja nadzorująca i są one protokołowane według zasad konserwatorskich we współpracy ze służbami Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków oraz konsultowane ze środowiskiem ekspertów.

Konserwacji poddane zostaną dekoracje malarskie autorstwa krakowskiego artysty Jana Bukowskiego (1935-39), zdobiące sklepienie i ściany naw bocznych. Polichromia wpisana do rejestru zabytków ruchomych woj. świętokrzyskiego przedstawia symbole astralne i zwierzęce, tekst „Bogurodzicy” i herby dawnych województw. Inspiracją do projektu malowidła miał być dla Bukowskiego widoczny na sklepieniu napis z czasów króla Jagiełły: „Niebo, morze i ziemia chwalą Boga”.

Freski straciły swój dawny blask na skutek działania niekorzystnych warunków atmosferycznych, widoczne są także ubytki spowodowane ostrzałem z okresu II wojny światowej. Poza elementami malarstwa równolegle renowacji poddane zostaną kamienne żebra, łuki i filary w nawie głównej i nawach bocznych katedry. Obecnie widoczne są ślady napraw z okresu przedwojennego oraz powstałe w czasie wojny uszkodzenia kamiennych elementów konstrukcyjnych budowli.

Katedra w Sandomierzu jest jednym z najstarszych obiektów architektury sakralnej w Polsce. Powstały z fundacji króla Kazimierza Wielkiego korpus nawowy datuje się na 1361 rok. Świątynia nazywana jest „Matką kościołów diecezji sandomierskiej” zarówno ze względu na jej symbolikę religijną, jak i niekwestionowaną wartość historyczną i kulturową. W ramach realizowanego projektu zaplanowane są także działania promocyjne (obiekt odwiedza rocznie około 80 tys. turystów) oraz ułatwienia dla osób niepełnosprawnych (wykonana zostanie makieta budynku oraz opis katedry alfabetem Braille'a).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem